marii51 13.08.09, 16:57 Czarny Humorku... DZIĘKUJE ZA MOTTO DO FORUM... "A gdyby tak...?" A gdyby tak... nieba przychylić? Okazać bliźniemu serce? Życzliwym słowem przytulić, Niech tu schroni się w poniewierce. Sterany losem niech siędzie Choćby i nie chciał nic gadać, Niech sobie tylko... pobędzie. Otuchy szukał, tu... znalazł? Daj mu, więc słowo przyjazne, A nie daj odczuć, że obcy. Niechże poczuje się ważny, Niech zwilgotnieją mu oczy. Niech zwolni, niech się zamyśli, Może tu ulgę poczuje, Dla niego to słowo jest... wszystkim! A Ciebie... ... nic nie kosztuje. . . . A gdyby tak nieba przybliżyć, Darować nadziei skraweczek, Od tego - spróbuj to przeżyć - - Sam z sobą poczujesz się lepiej. czarny.humor 13.08.2009 Z sympatii. : ))) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 13.08.09, 17:48 Zapraszam- do tworzenia" kącika Venowego" > > POSZUKAM motta- wiesi- wkleję- wiersze tropisi postaram sie tu > dostarczyć... a na razie moje głęboko odszukane bazgrołki... forum.gazeta.pl/forum/w,86794,89277939,89479330,Re_bazgrolki_moje_.html Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 15.08.09, 10:41 od Jagusi NAM... Ździebełko-Ciepełko Wiem, że miłość jest udręką Bo się wszystkiego od niej chce Ja pragnę mało, malusieńko A właściwie jeszcze mniej Ździebełko ciepełka W codziennych piekiełkach W wyblakłym na szaro obłędzie Różowa perełka, ździebełko ciepełka Znów wiem, że jakoś to będzie Gdy serce ukłuje przykrości igiełka biedne się czuje, niczyje Ciepełka ździebełko Ździebełko ciepełka Wystarczy i wszystko przemija Ździebełko ciepełka Diamencik ze szkiełka Czułości kropelka na listku Ciepełka ździebełko Tkliwości światełko W twych oczach wystarczy za wszystko Nie chcę wichrów, burz, nawałnic Uczuć, w których spalę się Jesteśmy przecież łatwopalni Dla mnie najważniejsze jest: Ździebełko ciepełka... /Jonasz Kofta/ Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 15.08.09, 11:06 Dobry z Ciebie poszukiwacz Marii. Czekam kiedy Misia wreszcie trop złapie. Ty też Marii masz niezły zbiorek i mogłabyś tak codziennie po jednym, bo jak jest jeden wtedy się go bardziej poznaje i zgłębia. Kto ma taki dar natury,niech pisze nam wszystkim na pociechę, Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 15.08.09, 11:23 Tropisia ma w sygnaturce--linktu na forum mamy kilka jej .. jesienią wkleje- {jeśli nie wybędę do pilnowania wnusia}.. poczytać ją można. Moje -więcej -są w tofika"wiersze z szuflady"tylko tam są bez korekty chorowałam ..byłam czasem tak obolałą,że brakowało mi cierpliwości na korektę-blog mam też "tofika"Moje odczucia"nestety dawno odwiedzany -- zamknąć go muszę- i od nowa- prozą wpisac opowiadanka mi się już marzy- brak czasu- i stad takie -- "niedociągniecia".. Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 15.08.09, 11:42 I właśnie o to mi chodzi,żeby nie hurtem,bo wtedy mało kto czyta. Linków takich też nie otwieram.Nie ma na to czasu i zapomina się co było w poprzednim wierszu.Najlepiej żeby był tytuł i jeden wiersz,wtedy można wrócić w każdej chwili.Skopiować 1 wiersz i podać ładnie,to nie trzeba dużo czasu. Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 19.08.09, 17:08 jeśli tropisia nam wkleiła?a-napisała? .. nie wiem - ? ale czyje by nie było, jest ładne.. (nie zanotowałam skąd mam.. ) [b]Jesteś moim słońcem, Które rozświetla zbolałą duszę, Gdy w mrokach nocy Przeżywam katusze. Jesteś moim wzrokiem, Który widzi za mnie to, Czego ja nie dosięgam okiem. Jesteś moim mrozem, Który studzi me serce gorące Ogromną miłością Do Ciebie pałające. Jesteś dla mnie wodą, Życiodajną studnią Piję Cię po kropli, By nie wyschło źródło. Jesteś mym powietrzem Bez Ciebie życ nie mogę Gdy Ciebie nie ma przy mnie Świat traci swą urodę. Jesteś moim ogniem Energią wypełniasz Zmysły me rozpalasz Chociaż się oddalasz Jesteś mym natchnieniem Pragnień mych spełnieniem A w realnym życiu Zostajesz marzeniem Ty jesteś ustami Drżącymi wargami Kiedy mnie całujesz Czy to samo czujesz? Jesteś mym zapachem Który mnie uwodzi On mnie wciąż podnieca Uczucie roznieca Jesteś mym dotykiem Miłości ognikiem Gdy pieścisz me ciało Mnie jest ciągle mało Jesteś moim głosem, Który wszędzie słyszę Głos ten kroczy za mną I zabija ciszę. Jesteś moim wonnym kwiatem Wabiącym mnie swym zapachem A w ogóle_____ Jesteś dla mnie całym światem [/u] Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 19.08.09, 21:06 Marii ..wytłumacz mi.......czy to jest wiersz o utraconej miłości? Jesteś moim ogniem > Energią wypełniasz > Zmysły me rozpalasz > Chociaż się oddalasz Jesteś mym natchnieniem Pragnień mych spełnieniem A w realnym życiu Zostajesz marzeniem Jak ta zwrotka ma się do całości,bo przecież o miłości tu mowa. Fajnie,że zapoczątkowałaś.Lubię wiersze,ale nie zawsze je rozumiem. Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 19.08.09, 21:41 Marii ..wytłumacz mi.......czy to jest wiersz o utraconej miłości? > > Jesteś moim ogniem > > Energią wypełniasz > > Zmysły me rozpalasz > > Chociaż się oddalasz > > Jesteś mym natchnieniem > Pragnień mych spełnieniem > A w realnym życiu > Zostajesz marzeniem......" tak skarbeczku Jaguniu- - Odpowiedz Link
jaga_22 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 30.08.09, 10:04 Jan Twardowski Bliscy i oddaleni Bo widzisz tu są tacy, którzy się kochają i muszą się spotkać aby się ominąć bliscy i oddaleni jakby stali w lustrze piszą do siebie listy gorące i zimne rozchodzą się jak w śmiechu porzucone kwiaty by nie wiedzieć do końca czemu tak się stało są inni, co się nawet po ciemku odnajdą lecz przejdą obok siebie bo nie śmią się spotkać tak czyści i spokojni jakby śnieg się zaczął byliby doskonali lecz wad im zabrakło Bliscy boją się być blisko żeby nie być dalej niektórzy umierają - to znaczy już wiedzą miłości się nie szuka - jest albo jej nie ma nikt z nas nie jest samotny tylko przez przypadek są i tacy co się na zawsze kochają i dopiero dlatego nie moga byc razem jak bażanty, co nigdy nie chodzą parami Można nawet zabłądzić lecz po drugiej stronie Nasze drogi pocięte schodzą się z powrotem Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 04.09.09, 17:47 "Jesteś inna niż wszystkie, jesteś jak letni wschód słońca, jak poranna gwiazda na niebie i właśnie dla tego chcę poznać Cię bliżej i być przyjacielem dla Ciebie. Nie chcę Cię urazić, nie chcę Cię utracić, choć poznać chcę Twoje pragnienia, a jeżeli kiedyś będzie to możliwe, chcę spełnić Twe wszystkie marzenia." Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje czuć wyższych"...:) 07.09.09, 12:57 O Poezjii - Venie- albis-poezja.blog.onet.pl/ ( BO ZGUBIE) i ŚW Atoni będzie zapracowany.. oj Odpowiedz Link
marii51 Re: n acztery poty roku... 08.09.09, 21:59 ""A kiedy do mnie powrócisz z dedykacją dla mojego podróżnika A jak do mnie wrocisz wiosna... Przywitam Ciebie majowo, Zobaczysz mnie tak radosna I bedzie nam...kolorowo. Bedziemy tanczyc we dwoje, Brodzic po trawach zieleni. Noca do snu Cie ukoje, Los na lepsze sie odmieni. A gdy wrocisz moze latem... Pognamy w pszeniczne zboza. Ustroimy wlosy kwiatem, Powitamy wody morza. Plaza zlota pobiegniemy, Sluchac „bedziem” muszli w ciszy. Strudzeni wielce zasniemy... Moj kochany... czy mnie slyszysz? Gdy jesienia do mnie wrocisz... Zaszeleszcza liscie zlote. Juz nigdy sie nie zasmucisz! Nie martw sie, co bedzie potem. A gdy wrocisz do mnie zima... Wezme Cie w ramiona swoje. Otule ciepla pierzyna, Odtad bedziemy we dwoje. Jesli tylko do mnie wrocisz..."" znalezione w necie Odpowiedz Link
marii51 Re: tropisia napisała dziś- motto- forum:) 12.09.09, 23:57 "A gdyby tak nieba przybliżyć, tego błękitu okruch, ach,by być wolnym ptakiem i wiatru poczuć podmuch. A gdyby nieba przybliżyć, tego granatu nocy, ach, by uwierzyć w swą gwiazdę co szczęściem nas zauroczy. A gdyby nieba przybliżyć, tego szarego deszczem płaczu, ach,by wiedzieć i wierzyć: oczy nasze tęczę zobaczą. A gdyby nieba przybliżyć, szarego deszczem płaczu, ach,by wiedzieć i wierzyć: oczy me tęczę zobaczą" Odpowiedz Link
marii51 Re: moje bez korekty krotkie opowiastki.. 13.09.09, 15:55 znów wróciły wspomnienia.... Co mogło sprawić ,że tak bardzo wczesnym rankiem,prawie o świcie obudziłam się? Przez szczelinki żaluzjii wschodzące słonko ,narysowało na ścianie mojego pokoju piękne harmonijki. Jakiś ptak porannie kwilił cichutko,chyba wiedział,że nie wypada ,gdy miasto otulone snem ,być głośnym,pewnie prowadził szeptem" rozmówkę" z swoja wiosennie wypatrzona wybranka serca. Probówałam ułożyć się do snu,bo po co tak raniutko wstawać , mając tyle czasu do wszelkich spraw życia codziennego,ale sen nawet na chwilkę drzemki nie wracał. Trudno ,pomyślałam- nie to nie. Odsłoniłam żaluzje,pokarmie moje sadzonki pomidorów ,niech pożywią promykami słońca Pod listkami ślicznie zielonych listeczków dostrzegłam rosę,kropelki większe i mniejsze,jak co dzień podotykałam te szybko rosnące roślinki. Przypomniałam że ,,dziś planowaŁam je porozsadzaĆ , przecież zaczynają ścigać się za prędko który szybciej do słońca,wiec trzeba koniecznie dać im następne miejsce wygodne w ziemi czyli ulokować w oddzielnych doniczkach. Potrzebują do życia,, więcej przestrzeni. Nikomu w niczym nie przeszkadzałam. Mąż ok 2giej w nocy wybrał z kolega na ryby,samiutka w domu, więc mogłam spokojnie zająć się pracą. Wszystkie prace związane z hodowlą roślin bardzo lubię. Roślinki chyba czują, że daję im poczucie większej wygody. Łyczkami świeżutkiej kawy jeszcze bardziej przebudziłam się. Nie,,nie to nie tak.... Odgłos lecącego samolotu.. tak! i pozostawiony ślad na niebie.. ......przez trzydziści parę lat... ileż ja tych śladów na niebie spostrzegłam.. Wróciły wspomnienia.... znów wróciły... Odpowiedz Link
marii51 Re: krótkie opowiastki.. 14.09.09, 16:36 od Sagi"POUKLADAJ - - swoje myśli poukladaj - najstaranniej.. - chaos - przeszkadza ci życ... - znow udreki - -szukasz wyjaśnień... - usprawiedliwień.. - kolejny raz.. - nie warto - poszukaj innej drogi - ukojenia - prostolinijnej - pelnej zaufania.i miłości - masz dar rozpoznawania - nie omijaj intuicji. - dobrymi myślami - wzmocnij swoja dusze - wyzbądź się - niepokoju, obaw - niejasnych spraw.. - dotykaj - prawdziwej, - nie zakłamanej miłości -marii51 -" Nie pytam się ciebie czy jest dobry , on został stworzony gdy w moim życiu chciałam stabilizacji. – spoglądała już na mnie – a ty co mi powiesz? Moje oczy przestraszyły się tego momentu, gdy będą musiały powiedzieć jej prawdę , bo każdy wiersz to cząstka duszy oddawana w posiadanie innemu człowiekowi. W tym momencie wiatr uspokoił się a gałęzie drzew zatrzymały w bezruchu oczekując mojego wyznania. Już otwierałem usta i zwątpiłem w swoje mozliwości, umiejętności a chciałem bardzo błysnąć przed kimś kto pisze wiersze ot tak z potrzeby chwili. - Co się stało ? Nie pamiętasz żadnego swojego wiersza- dociekała . - Widzisz nie pamiętam , widocznie nie są takie dobre i nie utrwalają mi się – opuściłem głowę- nieraz dziwiłem się swojej pamięci, skąd takie jej zachowanie?- pytałem bardziej siebie niż mojej rozmówczyni. - Cóż zdarza się, ale może masz zapisany jakiś? - Mam , napisałem go dla mojej żony na jakąs rocznicę - pomaszerowałem do samochodu a drzewa znów szumiały ,ciepły dzień powoli kończył się . Na środku jeziora widoczne były puste pola niczym nie zmącone , na nich nic nie występowało , żadna nawet drobna zmarszczka nie mąciła spokoju. Wróciłem , stanąłem przed moja rozmówczynią i odczytałem: Wśród burzy życia Tyś mym portem Ostoja pełną spełnionych marzeń Kocham to tylko słowo i nie oddaje Mojej miłości do Ciebie ani woli Moich uczuć wylewających się z serca Dziękuję za to że jesteś i będziesz W dzień i nocami gdy ramionami Oplatam twą wątłą postać Oddaję Ci siebie w posiadanie Wraz z moją miłością niezrozumiałą Samolubną, ale miłością do ciebie. Od strony lasu dolatywał nas warkot silnika i za moment ujrzeliśmy wtłaczający się na pole biwakowe dostawczy samochód . - To po mnie- stwierdziła Maria. Są takie chwile, gdy pragnie się by nie nastąpiły. Cienka nić porozumienia ,która zaczęła nas łączyć w tej chwili została przerwana. " chowam--to o mnie dzięki autorze Odpowiedz Link
marii51 Re: moje bez korekty krotkie opowiastki.. 19.09.09, 15:30 "Poezja Wiersze można pisać głodem, papier karmić pragnieniem i to co jest cierpieniem lub szczęściem ogradzać płotem słów i metafor. Z lawy uczuć zastygłej w kształt zdań budować miasta poezji, w których nienasycone oczekiwanie niecierpliwie przemierza bruki snów."coś netu Odpowiedz Link
marii51 Re: moje bez korekty krotkie opowiastki.. 19.09.09, 16:20 "Uczucie wciąga nas Pogrąża w oceanie namiętności Zatapia w marzeniach Malując gwiazdy nocą na niebie Pozwala zbliżyć się do siebie Zapamiętując każdą chwilę Napełnia świadomość rozkoszą Otulając tiulem mgły... To niezwykłe.... Namiętność żyje w nas Zabieram ją wszędzie ze sobą " to ono-" Pożadanie" - Odpowiedz Link
marii51 Re: moje bez korekty krotkie opowiastki.. 06.10.09, 18:55 coś by ena- mogła pomóc- a tu nic.. Odpowiedz Link
marii51 Re: moje bez korekty krotkie opowiastki.. 10.10.09, 02:15 Kochajcie czasem poetę Kochajcie czasem poetę On jest rybim okiem Śladem po locie motyla I wężową łuską między ziołami Gdy zechce - ognisko rozpali Na środku pokoju I firanki ogniem tańczą W porywach miłości Najczęściej jednak bywa Pasażerem smutnego tramwaju I bez biletu - nawet ulgowego Patrzy ludziom w oczy Tam zapisane są wiersze Alfabetem zmarszczek Kreskami uśmiechów Strumykami żyłek podskórnych Kochajcie czasem poetę On musi być rybim okiem Białym śladem odrzutowca I zielem dziurawca gdy już wszystko boli Adam Ziemianin Odpowiedz Link
marii51 Re: przyjażń 16.10.09, 11:14 Przyjaźń nie zna egoizmu, uczy jak być dobrym człowiekiem. Przyjaźń daje szanse, ale tylko wtedy gdy widzi w tym sens. Przyjaźń jest lekiem na zło, ale tylko dla szlachetnych ludzi. Przyjaźń nie rani, tak, że nie można zapomnieć. Przyjaźń to uśmiech pośród szarości dnia, melodia, której można słuchać bez końca. Bez przyjaźni żyć, to jakby żyć bez słońca... znalezione w net Odpowiedz Link
marii51 Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze .. 18.10.09, 21:30 "Och!!. Doskonale pamiętam ten dzień. Obudziłem się w minorowym nastroju . Było mi byle jak i nawet kanapka na dzień dobry nie polepszyła mojego samopoczucia. Żona jak zwykle , wykonywała tysiące zbędnych czynności odwlekając moją samotność. Powoli dochodziłem do wrzenia , gdy usłyszałem : - Na stole są pieniądze... odbierzesz małą z przedszkola...pamiętaj wrócę późno- jej głos dobiegał do mnie jak zza ściany – zrozumiałeś? - Co ? Słucham ? – robiłem niewinne i całkiem mądre oczy , ale nie dała się zwieść. - Jak zwykle nieobecny, gdzie tym razem byłeś ? - Widzisz te drzewa za oknem – pokazywałem je ręką – siedziałem sobie na nich naguśki i czekałem na Twoją pomoc. - Jak wrócę to cię zdejmę – pokiwała głową , wiedząc, że się ze mną nie dogada a miała za mało czasu, żeby się zirytować. Nareszcie byłem sam. Cisza mieszkania koiła moją duszę . Wiedziałem , że długo nie będzie trwała i codzienne czynności wypełnią ją dźwiękami. Odwlekałem ten moment. Delektowałem się chwilą , gdy poderwał mnie z wersalki dzwonek do drzwi. Niemal w biegu zakładałem koszulę i spodnie. Otworzyłem nieszczęsne wrota i ujrzałem gospodynię z plikiem papierów. - Proszę tu podpisać , dzień dobry – wyciągała do mnie jakieś papiery. - Rozumiem , czytelnie – wpadłem jej w słowo, machnąłem podpis i zamykałem drzwi. Próbowałem znów odnaleźć ten błogi nastrój , który jeszcze przed kilkoma chwilami ogarniał mnie. Wyciągnąłem się na wersalce i skrzyżowałem ręce na piersiach. Szmer i tupot na korytarzu dobiegał do mnie coraz bardziej i nie wróżył niczego dobrego. I stało się . Znów dzwonek do drzwi, moje człapanie w ich kierunku. - Dzień dobry – listonosz ze swojej torby wyciągał list polecony- proszę o podpis. - Rozumiem czytelny – uśmiechnąłem się mechanicznie, machnąłem listem na pożegnanie. Ta sama droga w kierunku miejsca, z którego na pewno odleciało już w nieuchwytną przestrzeń uczucie samotności. Usiadłem przy komputerze , „zapaliłem motor „ chcąc wyłuskać z siebie choć jeden rymik taki maluśki jak moje odczucia . Dzwonek do drzwi. - Co jest?!!!! – wrzasnąłem rozdrażniony, nawet nie zdążyłem się podnieść z krzesła a usłyszałem odpowiedź. - SPEC, chcieliśmy kluczyki do piwnicy odczyt liczników – dobiegł przytłumiony głos zza drzwi. Droga do kuchni, po klucz , otworzone drzwi, za nimi mały człowieczek w waciaku i zielonych ogrodniczkach śmiejący się zachęcająco. - Już, jedna chwileczka , otwieram i nie przeszkadzam. Podawał mi klucz do ręki, ja odezwałem się : - Rozumiem , czytelnie- bąknąłem a dla pana speca zostałem wariatem. Taki dzień , nie będzie ciszy , nie będzie samotności i wynikającej z niej radości duszy. Wszystkie czynności wykonywałem od niechcenia , prawie byle jak i z utęsknieniem czekałem na nocną zmianę , gdzie naprawdę mogłem być sam . Za zamkniętymi drzwiami warsztatu, odgłos maszyny drukarskiej, wydobywającej z siebie i przelewającej na papier niezliczone wiadomości, brzmiał wesoło. Tak maleńka pracuj i nie daj mi powodów do niezadowolenia. Rozłożyłem przed sobą białe kartki, na które za chwilkę przeleję swoje myśli. Ująłem długopis i rozpłynąłem się w kolorowej barwie tuszu z długopisu . Nie wiem jak długo trwała ta czarująca chwila, obecności w środku literek. Drzwi do warsztatu otworzyły się i do środka wraz z szumem maszyny, wszedł mój dyrektor. - AAA, Dobry wieczór panie Zbyszku,- wyciągał do mnie swoją olbrzymią rękę – to ja pana zastaje w środku warsztatu coś skrobiącego, zamiast przy maszynie. Dosyć szybko podciągnąłem się do góry wstając z krzesła. - Panie Dyrektorze , swoje czynności wykonałem już na samym początku zmiany- usprawiedliwiałem się – maszyna pracuje bez zarzutu. - Wiem, - przyglądał się karteczkom , za nim zdążyłem zaprotestować ujął je w ręce i czytał- dobrze , to mogłoby się kwalifikować nawet na upomnienie, ale widzi pan niedaleko Olsztyna bodajże za trzy tygodnie, w sobotę i niedzielę pewna firma organizuje konkurs poetycki i zależy nam , firmie, aby na plakatach ukazało się nasze logo . I znalazłem doskonały, jeszcze jeden powód naszej tam obecności . Pan tam wystąpi w konkursie i może za te wierszyki zdobędzie jakiś pucharek , wie pan reklama dźwignią handlu. Pan na pewno nie odmówi- prawda?- poklepał mnie bezceremonialnie po ramieniu i wyszedł. - Nawet chciałem go udusić za te wierszyki, ale co mogłem zrobić . Pan każe sługa musi. " Tofika do SAgi))) Odpowiedz Link
marii51 Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze . 18.10.09, 21:32 "Nie trzy , ale cztery tygodnie upłynęły od rozmowy z dyrektorem drukarni i pomykałem droga krajową nr. 7 w kierunku północnym. Wyjeżdżałem jeden dzień wcześniej, żeby wstąpić jeszcze i doładować akumulatory przed spotkaniem z poezją czarując swoją duszę widokiem przyrody. Miałem takie miejsca rozsiane na terenie Mazur. Zanim zdążyłem wyjść z domu musiałem wysłuchać rad moich dam. Po pierwsze : żadnych spojrzeń na kobiety , bo wiesz one... Po drugie : żadnych szaleństw na drodze , szybkiej jazdy. Po trzecie : absolutnie pod żadnym pozorem zabrania mi się zabierania z trasy osób przygodnych. Po czwarte : dziadku przywieź mi zabawkę. O ile jednak pierwsze trzy życzenia przypominały prośby matki wypowiedziane do syna lotnika : lataj synku nisko i powoli, o tyle prośba mojej wnuczki stała się pierwszoplanową sprawą. Ucałowałem oczęta obu moich serdecznych przyjaciółek , obiecałem dostosować się do ich wymogów i ruszyłem na spotkanie przygody. Moje serce otoczone ochronnym lodem mojej żony wytrwało jedynie do parkingu , gdzie szybko zaczęło się topić zobaczywszy uśmiech marzenie młodej kobiety, posłany mi ot tak od niechcenia na dobry początek dnia. Rącza gazela w swoim Alfa Romeo przemknęła obok mnie , pozostawiając w pamięci zarys warg otoczonych błyszczykiem . Wyjazd z Warszawy w zasadzie przez cały dzień przypomina czołganie się żółwia. Znając objazdy , poddałem się sznurowi aut wyglądających jak rzesze mrówek ciągnących swoją ścieżką i niosących różne łupy . Prosta droga do Mławy zawsze upływa jednostajnie . Dopiero mijając hotel z napisem „Warmia i Mazury witają " i wkraczając na pagórkowate tereny odczuwałem dreszczyk emocji. Długo nie wytrwałem w obietnicach danych mojej żonie i postanowiłem sprawdzić moje auteczko Silnik pracował miarowo . Posuwałem się coraz szybciej , prędkościomierz wskazywał już 145 km/godz, kiedy jadący z naprzeciwka samochód ciężarowy dawał mi znaki zmieniając światła i informując o stojącej niedaleko kontroli drogowej. Panowie policjanci mieli już ofiarę szybkiej jazdy a ja jadąc bez celu do celu zwalniałem i delektowałem się barwami wiosny . Mijając Olsztynek i wjeżdżając w ciąg rozległych lasów zastanawiałem się po kiego czorta pcham się w paszczę poetyckiego lwa. Poeta ze mnie żaden a nikt z mojego zakładu nie jechał ze mną. Kontroli więc żadnej i nic nie trzymało mnie przy decyzji przełożonych wypchnięcia mnie na konkurs. Postanowiłem zrobić sobie wagary. Gdy zobaczyłem za Ostródą ciężkie chmury , nisko wiszące i gniotące widnokrąg popadłem w całkowitą melancholię . Żadnego spotkania z poezją, będzie tylko moje spotkanie z przyrodą . Odbijałem na Morąg , wjeżdżałem w lasy taborskie , piękne , strzelające swoimi wierzchołkami do nieba . Witały mnie swoim szumem i niezwykłą odmiana barw zieleni. - Witaj podróżniku , proszę zostań z nami , pokażemy ci nasze piękno. Będziesz mógł tulić się do miękkiego mchu i kąpać w rozedrganych płatkach powietrza. - Chodź wejdź – słyszałem ich szum. I posłuchałem swojej wyobraźni . poddałem się . Skręciłem w kierunku nieznanego lądu . Uchyliłem boczną szybę , do wnętrza samochodu wpadło wilgotne ale czyste powietrze, pachniało wiosna i odradzającym się życiem . Jeden jest zapach przewyższający ten wiosenny swoja delikatnością i czystością. To zapach małego dziecka , niemowlęcia. Ile razy miałem na rękach małego człowieka , moje nozdrza zawsze wyczuwały niewinny i niczym nie skażony zapach , dający nadzieję na odradzające się życie. Zjeżdżałem lekko pochylającym się stokiem, nad mną kołysały się drzewa liściaste . Cały teren pod nimi usłany był jeszcze brązowymi i szczerniałymi liśćmi leżącymi tu od zeszłego roku. Żwirowa droga kręciła między drzewami i doprowadziła mnie do kilku obniżeń terenu. Wjeżdżałem w te dolinki, gdzie rosa na trawie nie zobaczyła promieni słonecznych , a wiatr tańczący wysoko między liśćmi drzew zapomniał ja strącić . Pierwsze nicie pajęczych sieci rozstawione na nisko położonych krzewach skrzyły się w falującym powietrzu. Drzewa stojąc gęsto jedno obok drugiego, zabierały ciepłe promienie słoneczne i nie przepuszczały ich niżej, do roślin, wyciągających swoje gałązki w kierunku złotodajnego życia. Jechałem przez wyręb lasu , tu kilkudziesięcioletnie drzewa spotkał smutny los . Ślady po wyrębie , zachłannie maskowała przyroda , rosnącymi wkoło karczy nowymi roślinami , pnącymi się do góry. Między rzadko rozstawionymi drzewami zobaczyłem srebrzącą się taflę jeziora. Na jej brzegu ciemna malutka postać wpatrywała się w toń jeziora. Ciekawość zakiełkowała we mnie płodnym ziarenkiem i rosła szybko przybliżając mnie do niej. Minąłem pojedyńcze zabudowania , tak stare jak ten las i nie wiadomo było czy dom czy las były tu pierwsze. Niebo w oddali zaciągało się ciemnymi chmurami a brak wiatru zwiastował ich późne przybycie. Dotarłem do miejsca , gdzie za dwa miesiące ten teren stanie się głośnym miejscem odwiedzanym przez ludzi. Terz panowała tu cisza przerywana mową drzew z jeziorem. Postać skryła się za wysokim drzewem stojącym na brzegu. Porzuciłem samochód i schodziłem łagodnym zboczem w kierunku pomostu , wcinającego się dwadzieścia metrów w głąb jeziora. Pragnąłem usiąść sobie na jego końcu i spokojnie patrzeć na kołyszące się fale , kurki wodne znikające w głębinach jeziora i na odległy brzeg porośnięty wysokim sitowiem i ciemną ścianą lasu. - Proszę tam nie wchodzić – usłyszałem kobiecy głos. Odwróciłem się w kierunku głosu. Zza drzewa wystawała głowa kobiety. Oczy zasłaniały okulary przyciemnione , drobne proste wargi i twarz już lekko opaloną co mogło świadczyć , że pani jest tu zamieszkała i przebywa długie godziny na dworzu. -Dlaczego ? – wyrwało mi się bezwiednie- chciałem tylko rzucić okiem na krajobraz i zaraz ruszę dalej – usprawiedliwiałem się. -Jeszcze momencik – odpowiadała uśmiechnięta – bo wystraszy mi pan rybkę , poluję tu na nią od kilku lat , to szczupaczek – dodała tajemniczo. Bywałem nad jeziorami niejednokrotnie i widok wędkującej kobiety zawsze mnie zaskakiwał, pewnie jak duże ryby w tym jeziorze. - Mogę poczekać , nie spieszy mi się – kiwnąłem głową i już chciałem opuścić to miejsce , gdy dobiegł mnie jej głos. - Nie musi pan odchodzić , nie lubi pan porozmawiać ? – spytała. Szczerość pytania troszkę mnie zdeprymowała. - Lubię , tylko trema przed spotkaniem nowej osoby zawsze mnie onieśmiela- ściszyłem głos mimo woli. - Z tą pana tremą nie musi być tak całkiem źle skoro potrafi się pan do niej przyznać – Przez przyciemnione okulary jej oczy wydawały się jeszcze mniejsze. - Oswajanie się z osobą to dawkowanie swoich odczuć i szukanie dla nich zrozumienia- odpowiedziałem szybko a tajemnicza kobieta bardzo mnie zainteresowała. - Pana odczucia są forma uczucia jakie pan żywi do wszystkich ludzi – delikatnie się usmiechała – proszę niech pan usiądzie – podała mi składany stołeczek wędkarski, sama rozłożyła drugi , wygodnie się na nim sadowiąc . Jednego byłem pewien. Dzisiejszy dzień spędzę nad jeziorem z kobietą potrafiącą mówić o uczuciach . Czy mogłem wymyślić sobie ciekawszy scenariusz dnia ? Żwirowa droga wiedziała dokąd mnie prowadzi. " Odpowiedz Link
pragata Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze . 19.11.09, 19:01 ... Gdy pochylisz nade mnią twe usta pocałunkami nabrzmiałe, usta moje ulecą jak dwa skrzydełka białe, krew moja zerwie sie,aby uciekać daleko,daleko i o twarz mi uderzy płonącączerwoną rzeką. Oczy moje, które pod wzrokiem twym słodkim się niebią, oczy moje umrą,a powieki je cicho pogrzebią. Pierś moja w objęciu twej ręki stopi się jakby śnieg, i cała zniknę jak obłok, na którym za mocny wicher legł.- Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link
pragata Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze . 19.11.09, 19:09 może tak było w tym porywającym wątku Od Sagi dalej,a może zupełnie inaczej. Marii,może zgłoś apel o ciąg dalszy tej fascynującej historii,szkoda jej do szuflady a mamy jesień, wspomnień czas. wakacyjnych i nie tylko Odpowiedz Link
marii51 Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze . 19.11.09, 19:22 pragato-wędrujesz po troszkę .. poczytałaś odpowiem ci @ - Odpowiedz Link
super222 Re: Od Sagi z archiwum wyciągam..i tu na zawsze . 20.11.09, 10:07 >pragato-wedrujesz po troszkę..poczytałaś odpowiem ci@< Ojjjjjj! Szefowa - nie godzi się, oj nie godzi... Odpowiedz Link
marii51 Re:super222 20.11.09, 11:19 wracaj na swój wątek tam tam.. bo bez ciebie- a pęka już w szwach..założyć i porzucić- wracaj ,wracaj i pisz a gdyby tak nieba przybliżyć Odpowiedz Link
sagittarius954 Marii :D 21.11.09, 07:08 Marii możesz sobie to opowiadanko skopiować , ostatecznie pisałem je o tobie , tyle tylko że się nie popisałaś i nie uporządkowałaś zdań , cięzko się czyta takie cosik No i zakończenie dodaj , a może ja nie trafiłem na nie tutaj Pozdrówka Kwiatuszku Warmiński Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii :D 21.11.09, 14:00 Sagi- dzięki- poprawię jak tylko znajdę więcej czasu- pozdrawiam Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii :D 08.12.09, 13:26 "Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz, Ale w innym sadzie, w innym lesie - Może by inaczej zaszumiał nam las Wydłużony mgłami na bezkresie.... Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd Jęłyby się dłonie dreszczem czynne - Może by upadły z niedomyślnych ust Jakieś inne słowa - jakieś inne... Może by i słońce zniewoliło nas Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie, Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz, Ale w innym lesie, w innym sadzie" ---------Leśmian Odpowiedz Link
marii51 Re: Marii :D 09.12.09, 15:36 Serce puk puk stuka W piersi kobiecej którą tak kochamy I miałoby ono stanąć tak gwałtownie I nigdy nie sprawić byś oczyma swymi Przebiec mogła te widoki wspaniałe Ręka Najwyższego dla ciebie malowane Gdzie dolinki cieniste i woda jak łza czysta Tam dokąd prowadzi ścieżka w las głęboki Nie to niemozliwe czekaj proszę Pani Może razem się w drogę wybierzmy Zasiądziesz koło mnie na saniach drewnianych A ja patrząc w twe oczy zatnę konia wesoło I popłyniemy skrzypiąc śniegiem bieluteńkim Okrywać cię będę kożuchem cieplutkim I ręce ci rozcierać na krótkich postojach Aż wzniesiemy wysoko poza chmur gęstość wszelką I znikniemy oboje dla świata jak światełko gwiazd wielkich Ledwo tu widoczne ) Odpowiedz Link
pragata Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 09.12.09, 19:16 "Tłum gwiazd iskrzący w firmamentu głębi Patrzący w okno, trwogą mnie przenika. Myśli me stado spłoszonych gołębi Spieszą do ciebie jak do gołębnika... Przytul mnie mocno w mej trwodze dziecęcej Weż twarz mą w ręce, mów mi o miłości- Mów mi, ty który wiesz ode mnie wsięcej Ze niepotrzebnie boję się miłości! Maria Pawlikowska-Jasnorzewska Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 09.12.09, 19:54 nikt tak pięknie nie mówił ,że boii się miłości.. posłuchaj Agatko www.youtube.com/watch?vO_WRwS1V4M Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 11.12.09, 11:40 Zakochani Jest tam tak cicho, że słyszymy piosenkę zaśpiewaną wczoraj: "Ty pójdziesz górą, a ja doliną..." Chociaż słyszymy - nie wierzymy. Nasz uśmiech nie jest maską smutku, a dobroć nie jest wyrzeczeniem. I nawet więcej, niż są warci, niekochających żałujemy. Tacyśmy zadziwieni sobą, że cóż nas bardziej zdziwić może? Ani tęcza w nocy. Ani motyl na śniegu. A kiedy zasypiamy, We śnie widzimy rozstanie. Ale to dobry sen, ale to dobry sen, bo się budzimy z niego. Wisława Szymborska Odpowiedz Link
marii51 Re: 7 CZERWONYCH RÓŻ 19.12.09, 10:06 www.youtube.com/watch?v=t4yqYrPTu2w&feature=related Odpowiedz Link
super222 Re: Janusz Gniatkowski 19.12.09, 12:43 Tutaj jeszcze nie przeszkadzają, a jest to najpiękniejsza piosenka Pana Janusza. Moja - na trudne dni. www.youtube.com/watch?v=GiEG873hLA4 Odpowiedz Link
marii51 Re: a tu Jacek Lech, Dzięki Super za tę piosenkę 19.12.09, 13:14 CZAS oczekiwania na Święta Bożonarodzeniowe ma być radosny, a więc troszkę wspomnień i refleksji -bardzo lubię - ach te milutkie wspomnienia...Pasjonatę TEŻ bardzo lubię www.youtube.com/watch?v=kR1XYklA6pw&feature=related Odpowiedz Link
marii51 Re: a tu Jacek Lech, Dzięki Super za tę piosenkę 05.02.10, 13:16 "Ktoś zapytał mnie od niechcenia, co się latem i wiosną zmienia? Co jest lepsze zima czy jesień? kiedy wiatr zimne powietrze niesie? Kiedy najlepiej zakochać się? a kiedy powiedzieć nie? Kiedy słońce najmocniej grzeje? A kiedy mieć jakąś nadzieję? Wciąż pytania mi zadawał jakieś niby proste ale dziwne takie. Nie ma pytań bez odpowiedzi lecz nie wiem co mu w głowie siedzi? I na wszystkie jedną mu odpowiedz dałam nie wiem...ja się po prostu zakochałam.... Teraz tylko o tym myślę stale i czy jesień czy zima czuję się wspaniale. Bo gdy w sercu płonień płonie zawsze ogrzeje swoje dłonie, i serduszko ciepło mi daje kiedy w mroźny poranek wstaję. Ogrzewa mnie bo jestem szczęśliwa, więc zakochaj się -to odpowiedz jedyna.............." --znalezione w necie Odpowiedz Link
marii51 Re: dobrze... malutka korekta 07.02.10, 21:14 Ty mi nie wspominaj... Ty pamiętaj. bo i ja wiem... A gdy inni nie wiedzą.. bo zwyczajnie nie potrafią.. -albo ,gdy miały być przeszkody.. to nic.. to tylko maleńka minisekundkową .. nić pozostałego babiego Lata.. Wiosną ... Jesienią-latem czy zimą.. to tylko maleńki znak tej wyczekiwanej chwilki niepowtarzalnej. A on? być lub nie być? Nic to... to wspomnień ślad.. i więcej nic.... Życie to chwilka. mgiełka maleńka.. albo .. myśl..dalekich i bliskich rozpoznań.. A my- wiemy. Tych wspomnień nikt nie zabierze, ani jej, ani jemu. Może ktoś wzburzać.. może...też próbować zniweczyć Ale nikt nie zniszczy-nie wchłonie nawet najsilniejszą otchłanią tsunami..........zapamiętaj-!marii51 Odpowiedz Link
marii51 Re: MALOWAŁAM.... 18.02.10, 07:27 " malowałam... malowałam kiedyś tęczę która między nami była słońcem jego - łzami moich oczu w blasku świecy lśniła... malowałam wielką czułość która, w tamtych ustach była, kiedy moich dotykały, w słowach cicho powiedzianych... malowałam jeszcze morze z białym masztem czarnej nocy z modrym kwiatem w moich dłoniach z ciepłym piaskiem dzikiej plaży... malowałam czułe szepty które w noc głęboką brzmiały przyciemniając błękit oczu nagłym źrenic rozszerzeniem... i motyle malowałam feerią barw płonęły skrzydła które podciął los okrutny w płatki śniegu je zmieniłam... i na szybach kwiaty z lodu nagłym mrozem wyrzeźbione z łez wylanych cicho nocą malowałam..." znalezione w necie Odpowiedz Link
marii51 Re: o miłości-tęsknocie 18.02.10, 10:09 utwory o miłości-tęsknocie i patriotycznewybralam jeden wiersz nieznanego autora- ale copi nie wolno i nie mam jaqk ujawnić- może przepiszę....iujawnię www.wszechnica.cieszyn.pl/doc/Zapomniana_piosenka.pdf Odpowiedz Link
marii51 Re: Nikt tak pięknie nie mówił że się boi miłośc 22.02.10, 12:08 Nikt tak pięknie nie mówił że się boi miłości Często twe oczy miast wiosennieć zielenią Są takie zimne i dziwne W chorych rozmowach twe oczy patrzą gdzie indziej Patrzą tylko gdzie by się schować Twoje ramiona – nie kruszące się ciasto Nie pachną miętową maścią Ja w twoich ramionach – nieistotny dysonans Deszcz szczęścia strzał nad przepaścią Szeptem na ucho powiem że Że ja, ja się tego wyrzekam... Tych ranków jak febra - u okien twych jak żebrak - Siedziałem na drzewie nie raz I gwiazd spadających - pijanych gwiazd na stos - Nocą gdy będę umierał Szeptem na ucho powiem że Że ja, ja się tego wyrzekam... Wyrzekam bo... Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości Jak ty Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most Zanim dzień stąd odleci na chmurze Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot Zanim kurz pozamiata podwórze Szeptem na ucho powiem że... Odpowiedz Link
marii51 Re: :)wiosennie prawie..:) 04.03.10, 16:18 Na strunach harf Na strunach harf rodzi się dzień Jak czuły dotyk kochanków - Melodią erotycznych brzmień, Ach, więcej takich poranków. I wiosna chce rozkwitać znów Konwaliowo, bzowo, wiśniowo, I nie potrzeba żadnych słów, Gdy tyle bieli nad głową Ale to jeszcze nie teraz, za chwilę, Bo wiosna w sobie się zbiera. Muzyką harf duszę umilę, Niech mnie na miłość otwiera. o tak ,tak niech -otwiera Odpowiedz Link
marii51 Re: niech niebo i aniolki glośno śpiewają 12.03.10, 08:43 ~~~~~~~~~~~~~~ mojej DANUNI-bądż silna ! Narysuję dla Ciebie aniołka - Agata Budzyńska Narysuję dla ciebie aniołka Choć nie mnie prosisz o to w swych wierszach Nie mnie I usiądę przy twoim stole Choć nie dla mnie było to miejsce Nie dla mnie Będę biegać po twoich sadach Zrywać wszystkie jabłka czerwone Choć nie ja miałam je rwać I wyśpiewam dla ciebie cały świat Wyśpiewam dla ciebie twoje wiersze I miłość wyśpiewam - najpiękniejszy dar I uśmiech wyśpiewam dla ciebie Strącę z nieba na ziemię aniołka Aby zaniósł do ciebie mój uśmiech Choć nie ja miałam się śmiać Na przystanku pod twoją jabłonią Będę czekać na ciebie codziennie Choć nie ja miałam tam stać Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone Porozdaję twym przyjaciołom Choć nie ja miałam przyjaźń dać I wyśpiewam dla ciebie cały świat Wyśpiewam dla ciebie twoje wiersze I miłość wyśpiewam - najpiękniejszy dar I uśmiech wyśpiewam dla ciebie Narysuję dla ciebie aniołka Choć nie mnie prosisz o to w swych wierszach Nie mnie Będę patrzeć w twoje oczy Choć nie ja miałam siłę w nich czerpać Nie ja Będę tulić do twoich dłoni Mą dziecinną buzię pyzatą Choć nie ja miałam czułość dać Narysuję dla ciebie aniołka! Narysuję dla ciebie aniołka! Narysuję dla ciebie aniołka! Odpowiedz Link
marii51 Re: niech niebo i aniolki glośno śpiewają 18.03.10, 17:05 "Już pisałem ale chochlik tupnął mocno No i znikło i przepadło Replay proszę ... Marii, Marii... Wspomnij proszę na ten wiersz Który Ci kiedyś przysłałem Lecz to już niech zostanie naszą tajemnicą Ja zaś wpatrując się w gałązkę drobną Widzę w nim Ciebie Warmiński Kwiatuszku Marii i Tofciu zażyczenia miłe I za te kwiaty co życie oznajmiają Buziaki ślę Ci aż na Twoje forum Niechaj ono także kwitnie i rozkwita A chmurki białe pod niebieskim niebem Niechże okryją każdego przybysza Dzięki Marii " --17 03 od Sagi , przyniosłam bo to ww moje Odpowiedz Link
marii51 Re: wiosennie :) 21.03.10, 11:12 www.youtube.com/watch?v=SJ2x6pkeZeo&feature=fvw Odpowiedz Link
marii51 Re: "Groszki i róże "Śpiewa Ewa Demarczyk 04.05.10, 07:00 www.youtube.com/watch?v=I7UliuywsT4&feature=related Odpowiedz Link
marii51 Re: brak tu słów... 04.05.10, 09:37 Renata Dąbkowska "Brak Tu Słów" - tekst Mówisz kocham Nie mogę dłużej ani dnia sam żyć Ja także chociaż trochę Choć przez moment pragnę z tobą być Ta chwila znaczy teraz dla mnie więcej niż Brak mi słów Brakuje czasem słów by mówić jak Pusto jest gdy ciebie brak By to nazwać zwyczajnie Brak mi słów To co nam się Zdarza raz na jakiś czas Kiedy zmierzch zapowie noc Kiedy w szept przechodzi głos Czy to aż tak Może być wspaniały sen Kiedy nic nie liczy się Oprócz słów kocham cię Brak mi słów Ale nie tak łatwo Być ze sobą, ukraść parę chwil Życie nie jest snem po nad to Zwykle to To czarno biały film Gdy zechcesz oddać jego sens Zaczynasz i brak ci słów Brakuje czasem słów by mówić jak Pusto jest gdy ciebie brak By to nazwać zwyczajnie Brak mi słów Odpowiedz Link
marii51 Re: Tia Maria -Śpiewa 04.05.10, 09:48 niech tu" pomieszka" www.disco-polo.pl/teledyski/tia-maria/do-mnie-wroc.html Odpowiedz Link
marii51 Re: ach te uczucia.... :) 06.05.10, 12:18 "Chcąc Cię tak jak ja Ja tylko chcę być z Tobą I mogłabym pójść na koniec świata Bo, Kochanie, dla mnie to jest to na co zasługujesz Gdzie poprowadzisz, będę podążać Gdziekolwiek powiesz mi by iść Jeśli potrzebujesz, potrzebujesz mnie bym była z Tobą Podążę tam gdzie poprowadzisz Jeśli będziesz poza drogą czując się samotny, i taki zmarznięty wszystko co musisz zrobić to wezwać moje imię I przyjadę tam następnym pociągiem Gdzie poprowadzisz, będę podążać Gdziekolwiek powiesz mi by iść Jeśli potrzebujesz, potrzebujesz mnie bym była z Tobą Podążę tam gdzie poprowadzisz Zawsze chciałam prawdziwego domu z kwiatami na okiennym parapecie Ale jeśli chcesz żyć w Nowym York'u Kochanie wiesz że tam zamieszkam Nigdy nie myślałam że mogłabym mieć satysfakcję z tylko jednego mężczyzny Ale jeśli ktoś mógłby utrzymać mnie szczęśliwą Jesteś jedynym który może I gdzie poprowadzisz, będę podążać Gdziekolwiek powiesz mi by iść Jeśli potrzebujesz, potrzebujesz mnie bym była z Tobą Podążę tam gdzie poprowadzisz ".... tekst ww znalezione- trafiony na .. Odpowiedz Link
marii51 Re: ach te uczucia.... :) 06.05.10, 12:23 do ww tekstu wykonanie w języku angielskim.. www.youtube.com/watch?v=3IJumrJfdN0 Odpowiedz Link
mala200333 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 03.09.10, 22:26 Milego wekendu..mala Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 12.09.10, 20:12 Weż moją miłość w swoje dłonie...... a gdyby tak nieba przybliżyć Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 15.09.10, 21:26 tak mala tak zawsze dla milości nie warto nawet chwileczki tracić Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 07.11.10, 08:09 czasy przepiękne - utrwalę ję tutaj niech zostaną --- forum.gazeta.pl/forum/w,23923,30366052,0,Wiersze_z_szuflady_.html Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 22.11.10, 11:23 biję się w pierś wracam i będę wracać -wszak wsród tych wierszy cząstka życia została... niech wreszcie natchnionapomysłami Vena wróci i pojawi tuż tuż - o radości i smutku- o nadziejjii i oczekiwaniach ... o listku , o kropelce rosy , o skraweczku niebie dla wszystkich itd itp a ona skąpiradlo jedne - u k r y w a s i ę -- Odpowiedz Link
super222 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 08.12.10, 14:58 W życiu każdego żółwia przychodzi taki moment, że musi komuś dać w mordę. (Maria Czubaszek - dzisiaj). Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 08.12.10, 19:49 super222 napisała: > > > W życiu każdego żółwia przychodzi taki moment, > że musi komuś dać w mordę. (Maria Czubaszek - dzisiaj). Jeśli żółw ))) To już ohohoho wiadomo "nie zdzierżał" Odpowiedz Link
marii51 Re: zachowam super222 F.Chopina 31.12.10, 09:57 forum.gazeta.pl/forum/w,23923,105111709,105111709,Rok_Chopinowski.html Odpowiedz Link
marii51 Re: zanotuje 02.01.11, 20:15 "Aby nas ćwiczyć w męstwie, daje nam los nieprzyjaciela, / Aby ćwiczyć w cierpliwości, daje przyjaciela" NA PROGU NOWEGO ROKU... - Życzę Ci od serca, - by każda łza w oku - miała smak szczęścia, - by nadziei płomienie - nie gasły w mroku - i każde marzenie spełniło się w Nowym Roku! W Nowym Roku życzę Ci zdrowia, szczęścia, pomyślności, potęgi miłości, siły młodości, samych spokojnych, pogodnych dni i mnóstwa cudownych i wzniosłych chwil. Niech taneczny, lekki krok będzie z Tobą cały rok. Niech prowadzi Cię bez stresu od sukcesu do sukcesu... Życzę tylko szczęśliwych dni. Odrobiny czasu dla siebie. Nie gońmy tak do przodu, ale zatrzymajmy się na chwilę obok tego,co piękne,co dobre, a przede wszystkim, co najważniejsze- obok drugiego człowieka... SZCZĘŚLIWEGO 2011 ROKU! Odpowiedz Link
marii51 Re: zanotuje 09.01.11, 11:56 kochajmy Życie, bo jest.... www.youtube.com/watch?v=Kn-u5Mal6EY Odpowiedz Link
marii51 Re: :) o schodach do nieba 11.03.11, 19:54 """Schody do nieba Jest taka kobieta, która jest pewna że wszystko, co się świeci jest złotem I ona kupuje schody do nieba Kiedy dostanie się tam, gdzie wie Nawet jeśli sklepy są zamknięte Mając słowo może dostać wszystko po co przyszła Ooh~ooh~ooh Ooh~ooh~ooh~ooh~ooh. I ona kupuje schody do nieba Jest tam taki znak na ścianie Ale ona chce mieć pewność Ponieważ, jak sam wiesz, czasami słowa mają dwa znaczenia Między drzewami przy strumyku Jest tam taki ptaszek który śpiewa, Czasami, wszystkie nasze myśli których sami się obawiamy Dziwi mnie to ... Dziwi mnie to ... Jest takie uczucie jakie dostaję Kiedy patrzę na zachód I moje ja płacze aby odejść W moich myślach widziałem Pierścienie dymu między drzewami I głosy tamtych którzy bacznie obserwują Dziwi mnie to ... Dziwi mnie to ... Szepce się, że wkrótce Jeśli my wszyscy ogłosimy zgodę Wtedy flecista poprowadzi nas abyśmy zrozumieli I nowy dzień zaświta Dla tych którzy opierali się długo I echo lasu odpowie śmiechem Oh~ooh whoah~ooh whoah~ooh whoah~ooh Whoah~hooh~oh~ohh. Jeśli zauważysz krzątaninę przy twym żywopłocie Nie denerwuj się To tylko wiosna robi porządki na przybycie Królowej Maj Tak, są dwie ścieżki po których możesz iść Ale to długa droga I ciągle masz szansę zmienić drogę na której jesteś Dziwi mnie to ... Ahhh~ah-oh~hoh. Masz szum w głowie i to się nie skończy, jeśli tego nie wiesz Flecista zaprasza Cię abyś się przyłączył Droga pani, czy słyszysz wiejący wiatr I czy nie wiedziałaś, że twe schody do nieba opierają sie na szepczącym wietrze hahh~ah-ohh? I jak się uspokoimy po drodze Nasze cienie są większe niż nasze dusze Spaceruje tam kobieta, wszyscy wiemy kto Która rozsiewa białe światło i chce pokazać Jak wszystko wciąż zamienia się w złoto I jeśli słuchałeś bardzo uważnie Zgoda w końcu do ciebie przyjdzie Kiedy wszystko będzie jednym a jedno będzie wszystkim Aby wszystko się zatrzęsło a nie potoczyło A ona kupuje schody do nieba " w moim schowku znalazłam .. inernetowym Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość .... 18.05.11, 14:02 Erotyk dla następcy Bohdan Urbankowski I Przeprowadź ją przez pokój niby ścieżką wśród lasu na stole zapal różę dobrą jak nocna lampka Potem rozbieraj ją delikatnie z obronnych gorsetów z zaciśnięcia rąk drżenia ramion ... Otul szeptem. A jeśli kiedyś wybiegnie nagle z pokoju biegnij za nią nie pozwól ukryj jej twarz w swych wielkich rękach mów słowa dużo słów te wszystkie których ja zapomniałem których się wstydziłem Proszę cię ty którego nienawidzę który przyjdziesz po mnie by z jej drobnych piersi zdrapać ślady mych rąk rozchylić jej kolana proszę cię bądź dla niej dobry II Nie wiesz że będziesz kochał mnie że powie ci słowa wypróbowane ze mną że w jej włosach poczujesz mój oddech na jej brzuchu napotkasz nocą moje ręce I jeśli czasem wciągając cię w siebie aż do zachłyśnięcia pomyli nasz imiona - nie myśl o mnie z nienawiścią to ja uczyłem ją jak dziecko nie wstydzić się krzyku imion nagich ciał to ja czasem jeszcze mówię do ciebie wtedy myślałem że mówię tylko do niej III Twój cień w jej oczach to mój cień jej głos pełen niepokoju to mój głos gdy ona cofa się z lękiem ja powracam pamiętaj na każde twoje słowo zbyt ostre na każdy gest nie dość szczery ja powracam pamiętaj I jeśli kiedyś sama zapłacze nocą nie wchodź do jej pokoju już ja będę przy niej Odpowiedz Link
super.222 Re: :) wyjątkowość .... 18.05.11, 21:10 Marii ... kochana, liryczna, fantastyczna... Przepiękny erotyk...cudowny i Ty jesteś jak nie na *te* czasy. Zauważyłam mój wątek chopinowski. Dziękuję ... tyle pięknych nagrań w nim jest. A Ty przechowujesz ... kocham Cię jak niewiemco... Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość .... 20.05.11, 11:56 Superciu- prawda ,że ten "pierwszy "w Erotyce w/w mógł nas ująć? Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość .... 22.05.11, 16:03 Dom (od spojrzenia do marzenia) - Jan Wojdak Nie, to nie był tylko sen, To rzeka, którą znasz Za rzeką stary dom, który będzie nasz, który czeka Ty naprawdę będziesz w nim Zaprosisz chłodny wiatr Co zwiedził cały świat, żeby z nami był Od spojrzenia do marzenia Twoje imię się odmienia Idzie lasem, płynie rzeką, otulone snem. Znowu ludzie na peronie Twoje włosy, moje dłonie I wahanie jak powitać cię Dom, co czeka na twój sen Bez ciebie smuci mnie a szybki rzeki prąd niesie imię twe za daleko patrz, jaskółcze gniazda dwa dla domu dobry znak zaufaj ścianom tym, jak zaufał ptak Odpowiedz Link
super.222 Re: :) wyjątkowość .... 24.05.11, 07:17 Autor *motta* do tego wątku pojawił się na 50-latkach - 24.V. godz. 0,13 *Czym różni się kobieta od mężczyzny*, i piękną sentencję wpisał... Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość ....kwiat dla superci :) 01.06.11, 19:29 kwiatdlaciebie.pl/k,TWFyaWF8MQ== Odpowiedz Link
super.222 Re: :) wyjątkowość ....Marii 02.06.11, 07:32 Dziękuję ... bardzo .... dziękuję. Niestety, nie radzę sobie z uruchomieniem procesu przekazania kwiatka . Link mnie nie *słucha*. Całuski. * Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość ....Marii 05.06.11, 18:41 Superciu- taki kwiatuszek tam jest.. kwiatuszek trudno postaram się o lepszy następnym razem "niech ludzie mówią ,cóż obchodzi mnie cały świat........ muszę tu schować z archiwum ---- jak już jednym palcem będę tylko ruszać to wspomnę co to było tak piękne forum.gazeta.pl/forum/w,23923,46079223,48047247,Re_Do_Tofiki.html Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość ....Marii rozmyśla 18.09.11, 09:25 mimo znanego mi powiedzonka"dumaj nie dumaj carom nie budziesz "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne, czy to jest poważne, czy to pożyteczne, co świat ma z dwojga ludzi, którzy nie widzą świata?" Wisława Szymborska. www.sciaga.pl/tekst/91863-92-gdybym_milosci_nie_mial zaczne od zrobienia skarpetek- z wełny przędzionej przez moją mateńkę-mnie tez uczyła tkać i prześć na kołowrotku- brak cwiczen - wskazywał, że (zdanie mojej mamy) przęśćowszem moge ale jedynie na worki kartoflane material z takich grubszych niteczek) o jejku a mialobyc jak do milosci mojej obecnie dążę -- aha przez ciepłe skarpetki na rybach niech ślubny o mnie cieplutko pomyśli- Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość ....Marii rozmyśla 22.10.11, 22:44 Czartoryski Alexander Miłość lubi ciepło i55.tinypic.com/29zdbut.gif motto: "Miłość lubi ciepło" - AG Miłość lubi ciepło, żar w sobie zawiera. Nic nadzwyczajnego - nieraz tak się zdarzy kiedy łączy dwoje i jest tu i teraz w blasku twoich źrenic i rumieńcu twarzy. Wtedy szept wystarczy, by powiedzieć o tym co już czują serca - niech wiedzą i głowy że dla ludzi dwojga czas nadchodzi złoty, gdyż nie można - przecież - kochać do połowy. Bo czy można miłość mieć na pół etatu? To nie odwilż uczuć - to ich powstawanie między dwojgiem ludzi. Nic do tego światu. Miłość lubi ciepło - kocha zaufanie. i55.tinypic.com/29zdbut.gif (znalezione w necie Odpowiedz Link
marii51 Re: :) wyjątkowość ..OD KENDO PRZYNIOSŁAM 22.10.11, 22:47 Zabiorę Cię w sen mój głęboki ,Gdzie wszystko zdarzyć się może ,Gdzie marzeń suną obłoki ,Gdzie szczęścia palą się zorze W śnie mogę Cię nosić na rękach I z kwiatów szyć suknie dla Ciebie A w nostalgicznych piosenkach Malować Twe imię na niebie Tam łożę Ci z westchnień uścielę Smutek na radość wymienię Dzień szary przekształcę w niedziele I Twoim stanę się cieniem Symfonią będę Cię pieścił Całował usta, powieki I miejsca gdzie amor umieścił miłość Sen ten niech trwa na wieki Ryszard Odpowiedz Link
marii51 Re: rozważania 24.10.11, 13:13 "Ludzi dobrych i złych wciąż przynosi wiatr Ludzi dobrych i złych wciąż zabiera mgła I tylko Ty masz tą niezwykłą moc By zatrzymać ich by dać wieczność im Pomyśl choć przez chwilę podaruj uśmiech swój" - Rysiek Riedel Odpowiedz Link
marii51 Re: rozważania 25.10.11, 20:18 od tropci A gdyby tak nieba przybliżyć, tego błękitu okruch, ach,by być wolnym ptakiem i wiatru poczuć podmuch. A gdyby nieba przybliżyć, tego granatu nocy, ach, by uwierzyć w swą gwiazdę co szczęściem nas zauroczy. A gdyby nieba przybliżyć, tego szarego deszczem płaczu, ach,by wiedzieć i wierzyć: oczy nasze tęczę zobaczą. A gdyby nieba przybliżyć, szarego deszczem płaczu, ach,by wiedzieć i wierzyć: oczy me tęczę zobaczą Odpowiedz Link
marii51 Re: rozważania 26.10.11, 12:13 cytat o życiu Jeśli pragniesz żyć, nie zatrzymuj swego zycia dla siebie. Ono musi głaskać inne brzegi i nawadniać inne ziemie. Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądz Sobą! -Michel Quoist- Odpowiedz Link
marii51 Re: rozważania 13.11.11, 11:36 Wam dedykuję... wszystkim.... A może by tak zebrać w dłoń promyki słońca, przyjazne serca, spełnione marzenia, ułamki szczęścia, ślady czułych pocałunków, godziny tęsknoty policzyć, zanucić walca Straussa, przymknąć oczy i z lekkością motyla, zawirować w cudownym rytmie na raz, na dwa i na trzy, do gwiazd się uśmiechnąć, by rankiem na brzegu morza, poszukać muszelkę i bursztynów kilka, zebrać wszystkie tęcze po burzach, ułożyć z tego poemat….. Czyż życie nie jest najpiękniejszą poezją na świecie….? Odpowiedz Link
marii51 Re: rozważania 21.11.11, 21:27 Marzyciele Marzyciele to ludzie prości- Tylko mają bliżej do nieba. Potrzebują wiele miłości, Jak powietrze jest im potrzebna. Każdy nosiłby głowę w chmurach By zapomnieć o tym, co było. Piszą wiersze o różnych bzdurach Na papierze z różą lub lilią. Zapatrzeni w zachody słońca Z duszą dziecka, co nie chce dorosnąć Mogą słuchać ptaków bez końca I odradzać się z każdą wiosną. Więc nie zbywaj proszę uśmiechem Cichych westchnień i wierszy paru. Czasem dobrze z szarej nicości Przenieść duszę w krainę czarów. --znalezione w necie.... Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 07.01.12, 21:20 Oby nie przegapić takiej pięknej okazjii "Ruszajmy, przyjaciele, Wcale nie jest za późno, by szukać świata ze snów... A planów mamy tak wiele.. Ot, choćby przepłynąć horyzont wszerz, potem wzdłuż..." -Alfred Tennyson "Ulisses" Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 16.01.12, 15:30 Oto słowa coacha Cherie Carter Scott - "Gdyby istniało jedno podstawowe prawo, odnoszące się do energii miłości, to brzmiałoby ono następująco: inni widzą i traktują cię dokładnie tak, jak widzisz i traktujesz siebie ty sam. Nie mówiąc ani słowa, sam nieświadomie pokazujesz innym, jak traktujesz siebie. Ponieważ ty jesteś swoim pierwszym opiekunem, inni spoglądają na ciebie, poszukując wskazówek dotyczących tego, ile miłości wymagasz. Dajesz im te wskazówki. To, jak ludzie mówią do ciebie, jak cię traktują, co myślą i czego oczekują od ciebie, odbywa się pod twoje dyktando. Czy zdajesz sobie z tego sprawę czy nie, sam tworzysz wzorzec, według którego inni nawiązują z tobą kontakt". Dlatego ufajcie sobie i swoim reakcjom. Reagujcie na swoje prawdziwe uczucia, bądźcie w kontakcie z własnymi emocjami. Nikogo nie tłumaczcie i nie interpretujcie cudzych zachowań na czyjąś korzyść. Jeśli coś budzi opór – MÓWCIE NIE. Jeśli coś budzi wątpliwość – PYTAJCIE. Jeśli coś budzi niepewność – DAJCIE SOBIE CZAS. Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 16.01.12, 15:58 -----cytat o życiu Jeśli pragniesz żyć, nie zatrzymuj swego zycia dla siebie. Ono musi głaskać inne brzegi i nawadniać inne ziemie. Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądz Sobą! -Michel Quoist- Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 02.02.12, 19:50 Miłość szczęśliwa--Wisława Szymborska Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne, czy to poważne, czy to pożyteczne - co świat ma z dwojga ludzi, którzy nie widzą świata? Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi, pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani, że tak stać się musiało - w nagrodę za co? za nic; światło pada znikąd - dlaczego właśnie na tych, a nie innych? Czy to obraża sprawiedliwość? tak. Czy narusza troskliwie piętrzone zasady. strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca. Spójrzcie na tych szczęśliwych: gdyby się chociaż maskowali trochę, udawali zgnębienie krzepiąc nim przyjaciół! Słuchajcie, jak się śmieją - obraźliwie. Jakim jeżykiem mówią - zrozumiałym na pozór. A te ich ceremonie, ceregiele, wymyślne obowiązki względem siebie - wygląda to na zmowę za plecami ludzkości! Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło, gdyby ich przykład dał się naśladować. Na co liczyć, by mogły religie, poezje, o czym by pamiętali, czego zaniechano, kto by chciał zostać w kręgu. Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne? Takt i rozsądek każą milczeć o niej jak o skandalu z wysokich sfer Życia. Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy. Przenigdy nie zdołałyby zaludnić ziemi, zdarza się przecież rzadko. Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej. Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać. Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 03.02.12, 16:45 Portret kobiecy WISŁAWA SZYMBORSKA Musi być do wyboru, Zmieniać się, żeby tylko nic się nie zmieniło. To łatwe, niemożliwe, trudne, warte próby. Oczy ma, jeśli trzeba, raz modre, raz szare, Czarne, wesołe, bez powodu pełne łez. Śpi z nim jak pierwsza z brzegu, jedyna na świecie. Urodzi mu czworo dzieci, żadnych dzieci, jedno. Naiwna, ale najlepiej doradzi. Słaba, ale udźwignie. Nie ma głowy na karku, to będzie ją miała. Czyta Jaspera i pisma kobiece. Nie wie po co ta śrubka i zbuduje most. Młoda, jak zwykle młoda, ciągle jeszcze młoda. Trzyma w rękach wróbelka ze złamanym skrzydłem, własne pieniądze na podróż daleką i długą, tasak do mięsa, kompres i kieliszek czystej. Dokąd tak biegnie, czy nie jest zmęczona. Ależ nie, tylko trochę, bardzo, nic nie szkodzi. Albo go kocha albo się uparła. Na dobre, na niedobre i na litość boską. Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 28.02.12, 07:29 Dana Lerska - Po prostu jestem (Sopot 1967) Dana Lerska Po prostu jestem Jesień wstała - ogromniała nad głową wprost i pachniała wypłowiała ziemia i wrzos. Twarz do ziemi przytuliłam niby we śnie, może chwilę wrzosem byłam, a może nie... Nie znająca swego losu twarz do ziemi przytuliłam, leżąc cicho pośród wrzosu byłam, po prostu byłam... Wiatr się śmieje - ogromnieje nad głową wprost, pokornieje i czernieje ziemia i wrzos. Ptak swym krzykiem, wiatr szelestem przyzywa mnie, może właśnie ptakiem jestem, a może nie... Kiedy tak mnie woła nocą ptak swym krzykiem - wiatr szelestem, jeszcze nie wiem, jak i po co jestem, po prostu jestem... Od niedzieli zima bieli ziemię i wrzos, może w białej mnie pościeli dostanie ktoś? Może szczęścia nić uprzędę, gdy weźmie mnie, może z nim wśród ludzi będę, a może nie? Nie znająca swego losu wiem, w daleką patrząc przestrzeń, że wśród ludzi, wiatru, wrzosu jestem, po prostu jestem... Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 25.03.12, 19:07 szczęście?miłość... Odpowiedz Link
han.n.a Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 13.05.12, 17:38 A gdyby tak nieba przybliżyć . nigdy już nie mówić, że "Samitność to taka straszna trwoga, Ogarnia mnie, Pr zenika mnie" Nie myśleć już o tym, że "Kocham śmierć, Bo tylko ona już, Na mnie czeka" Nie wypowidadać nigdy słów, iż "Smutno jest cieszyć się W samotności " Gdyby szczęśliwym być, Kimś cieszyc się. I śmiać się, a nawet razem smutki dzielić. Posprzeczać się I godzić się. Dzień zwykly razem przeżyć. Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 16.05.12, 16:39 Haniu jak ładnie , mądrze i na naszym czasie życia... uwielbiam pisz , ja jakby troszkę z VENĄ NA BAKIER ALE WIEM,ŻE ONA DO MNIE WRÓCI TELEFON, SLE BEZ KOREKTY..PA Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 18.05.12, 20:23 Słucham , myślę analizuje--- talkie jest życie....... Róże Europy- Schodami do nieba Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 19.05.12, 07:02 Hneczko to jak motto realizuj - pięknie napisałaś- cytuję: -----""""szczęśliwym być, Kimś cieszyc się. I śmiać się, a nawet razem smutki dzielić. Posprzeczać się I godzić się. Dzień zwykly razem przeżyć. """ Odpowiedz Link
han.n.a Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 19.05.12, 23:40 Zeby zawsze wszystko można było realizować, tak jak się chce. Pięknym i madrym mottem ale dłuźszym może być piosenka Starego Dobrego Małżeństwa pt. "Modlitwa końca mojego wieku". Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 20.05.12, 09:43 Dziękuję Hanno - znam zespół , o tak- motto --piękne i mądre... www.youtube.com/watch?v=aBIxvh5arcc S.D.M.-"Modlitwa końca mojego wieku" Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele..... NA ROK 2012... 20.05.12, 15:43 Prawie do nieba wziełaś mnie,a wtedy padał .. Odpowiedz Link
marii51 Re: Kochani Przyjaciele....jestem szalona 23.05.12, 20:38 mowię di jestem szalona... www.youtube.com/watch?v=S0T7MLc2THs&feature=youtu.be Odpowiedz Link
maria88 Re: wyznanie 30.05.12, 20:15 Dzis robiąc porządki w swoim archiwum trafiłam na wierszyk który kiedys mi ktoś przesłał, gdy bylismy daleko od siebie "Bo w odchłani rozpaczy, w bólu samotności jest światełko naszej miłości". Odpowiedz Link
han.n.a Re: wyznanie 05.06.12, 21:55 Mario, wzruszyłaś mnie, niebo przybliżyłaś Mój wierszyk w takim miejscu .....................? Uznałaś, że warto ? Odpowiedz Link
marii51 Re: wyznanie 06.06.12, 07:07 haneczko- tak ,tak... to tak pięknie ujęłaś- najbardziej przepraszam,że nie zapytałam się ciebie- ach ten mój wciąż pośpiech -podrawiam--uściski Odpowiedz Link
han.n.a Re: wyznanie 06.06.12, 17:14 Nie musiałaś pytać. Wierszyk umieszczony w tym miejscu, można uznać jako podarunek dla wszystkich Też pozdrawiam - uśmiech serdeczny. Odpowiedz Link
marii51 Re: wyznanie 10.06.12, 12:09 to nie był sen.... www.tekstowo.pl/piosenka,blue_cafe,wina.html Odpowiedz Link
marii51 Re: wyznanie 12.06.12, 04:51 tak bardzo mi się podoba treść piosenki-zostawię i już... Nie płoszcie miłości (Pieśń nad pieśniami) - Mieczysław Szcześniak + Kayah Odpowiedz Link
tofika Re: wyznanie 12.06.12, 05:34 forum.gazeta.pl/forum/w,23923,33563807,33563807,Jacy_jestesmy_To_inni_o_nas_.html?wv.x=1 Odpowiedz Link
marii51 Re: wyznanie MICHAŁA WIŚNIEWSKIEGO 21.06.12, 14:50 Współczuje mu , wyznał,że jest chory na raka--wiem co czuje- wiem pamiętam jak odczuwałam tez tę chorobę ... Zainteresowała mnie sprawa jego ostatniego albumu - poszukałam od razu zaznaczam że pierszy utwÓr tzw zajawaka płytę ..jest trochę słow niecenzuralnych Odpowiedz Link
marii51 Re: wypowiedż aktora Tomasza S 18.07.12, 11:22 "Miłość jest jak hipoteza, którą trzeba codziennie udowadniać przez czyny, gesty i słowa. Mądra miłość nie boi się codzienności, i nam się taka zdarzyła. Mamy dla siebie dużo tolerancji, potrafimy sobie wybaczać i nie walczymy ze sobą, nawet jak jedno z nas postawi na swoim." Odpowiedz Link
super.222 Re: O Marii Callas 21.07.12, 10:10 Otworzyłam wątek, który sugerowałaś. Nie wyobrażasz sobie jak bije mi serce O tej damie napisano już prawie wszystko, postaram się więc tylko w prawie telegraficznych skrótach zamieszczać ciekawostki. Zamierzałam rozpocząć jesienią, ale pogoda teraz prawie jesienna, a ja przez ten kołnierz ... no to pochwal ... Odpowiedz Link
super.222 Re: O Marii Callas 24.07.12, 10:07 Jest mi ogromnie miło poinformować forumowiczów niniejszego forum, że wątek o Marii Callas od dzisiejszego dnia został umieszczony na pierwszym miejscu w 15 519 wątków na temat córka ... ukrywam zdziwienie .. bo dlaczego "córka"? Ale został dojrzany i umieszczony, co mnie cieszy. (... gdy klikniesz w to niebieskie po prawej stronie ...) A jeszcze wczoraj tam go nie było. hurrrra! Odpowiedz Link
super.222 Re:Francja w kolejce... 24.07.12, 10:30 ... to tytuł wątku, w którym znany nam wszystkim Sagittarius954 od kilku dni opisuje swój wyjazd urlopowy do Francji i Hiszpanii. Ten wątek również znalazł uznanie, bo w wątkach pt. FRANCJA uplasował się dzisiaj na trzeciej pozycji ... i pnie się dalej do góry. Czyta się świetnie ... wiadomo ... ... gawędziarz Dodam jeszcze, że Sagittarius954 pisze na forum 50-latek. Odpowiedz Link
marii51 Re: O Marii Callas 25.07.12, 11:12 superciu---podaj link ,gdzie tak ładnie twój wątek zauważono--podaj link , ja tylko z braku czasu nie umieściłam go pod pinezką zamiast "kamerek"" -mattosa.. już to robię.. . Odpowiedz Link
super.222 Re: O Marii Callas 25.07.12, 11:39 forum.gazeta.pl/forum/t,c%F3rka.html Marii ... pod 'niektórymi wątkami' , na samy dole po prawej stronie ukazuje się informacja, że wątek wszedł do wyróżnionych tematów. Spójrz - po prawej stronie, na dole wątku MARIA CALLAS ... na niebiesko czyli link widzimy : "córka", kliknij w ten link i zobaczysz... . Od pewnego czasu zauważyłam, że umieszczane są wątki, które wg. GW - tak myślę - warte są zauważenia. Przy okazji można się przekonać, czy podjęty temat warto rozwijać, w temacie, który mi *podrzuciłaś*, widać warto było rozpocząć. Wiem, że pod pinezką można umieścić tylko trzy wątki. Szkoda, że spuściłaś wątek Mattosa ... kurcze, nie miałam na myśli żeby koniecznie pod pinezkę. Rozważ jakąś alternatywę. Odpowiedz Link
marii51 Re: O Marii Callas 25.07.12, 20:24 super222 ... już link otworzyłam i już wiem o co chodzi- gratuluję ci bardzo się ciesze--- przecież dzięki twojemu wątkowi o Marii CALLAS promujesz moje forum - Odpowiedz Link
super.222 Re: O Marii Callas 25.07.12, 20:42 Jest ten wątek już na drugiej stronie w wątkach pt. "żona" ... zobacz. Marii, to dla mnie spore wyzwanie, bo przeczytać muszę sporo żeby wycisnąć to, co uważam za interesujące dla zwykłych "zjadaczy chleba". Uczę się przy tej okazji, rozwijam, w sumie fajna odskocznia od codzienności. Dzięki. Odpowiedz Link
marii51 Re: O Marii Callas 25.07.12, 21:28 Pamietam , pamiętam ja opracowanego Chopina, pozniej Miłosza Odpowiedz Link
marii51 Re: O Marii Callas 26.07.12, 09:20 super222 wiem już, jesteś założycielką wątku- dlatego u ciebie widać Odpowiedz Link
super.222 Re: kiedy widać wątki 26.07.12, 16:14 Marii, ja widzę wszystkie wątki przez Ciebie założone, np. Szukanie miłości i Fuzje uczuć wyższych. Są na stronce: inne wątki na temat : miłość. Prowadzisz w tym temacie na pierwszym i drugim miejscu. Klikaj w niebieskie, na dole wątku po prawej stronie. Po wątkami brak jest odniesienia do innych wątków na podobne tematy, tylko wówczas, gdy wątek nie został wyróżniony. Obserwuję to od kilku miesięcy i widzę, że nie ilość postów w wątku decyduje o wyniesieniu lub spadku na niższą pozycje, lecz aktywność. Czy ja się jasno wyrażam Czy Ty nie widzisz mojego wątku w tych wyróżnionych? To dlaczego ja widzę wszystkie? Sagiego też? Odpowiedz Link
marii51 Re: kiedy widać wątki 26.07.12, 20:15 superciu- nie wiem- ja tak nie widzę , sagiego też nie widzę hmmmm jak to jest? nie mam pojęcia-ale znajdę nawet blog sagi znajdę mam smykałkę Odpowiedz Link
super.222 Re: kiedy widać wątki 26.07.12, 22:10 forum.gazeta.pl/forum/t,mi%B3o%B6%E6.html A tę stronkę widzisz? To przecież Twój wątek Odpowiedz Link
marii51 Re: kiedy widać wątki 27.07.12, 12:28 superciu - tylko dzięki podanemu przez ciebie linkowi zobaczylam...- nie wiedzałam ,że jest wyróż -niiona " miłośc" ---fajnie dzięki serdeczne-dzięki Odpowiedz Link
marii51 Re: kiedy widać wątki 26.08.12, 14:21 Time to Say Goodbye www.tekstowo.pl/piosenka,andrea_bocelli,time_to_say_goodbye__feat__sarah_brightman_.html Odpowiedz Link
marii51 Re: kiedy widać wątki 10.09.12, 17:13 cy wiemy, że żywot chmury jest bardzo urozmaicony, ale nadzwyczaj krótki" - napisał Bruno Ferrero. Oto kolejna historia: Podczas burzy na środku Morza Śródziemnego narodziła się chmura. Nie miała jednak czasu tam dojrzeć, gdyż wiatr zaczął spychać wszystkie chmury w kierunku Afryki. Gdy dotarły nad kontynent, zmienił się klimat. Na niebie zajaśniało gorące słońce, a poniżej rozciągały się złote piaski Sahary. Wiatr chciał je przenieść na południe, w kierunku dżungli, gdyż nad pustynią prawie nigdy nie pada deszcz. Młoda chmura, wzorem młodych ludzi, postanowiła poznać świat i odłączyła się od rodziców i starszych przyjaciół. - Co ty robisz? - zaprotestował wiatr. - Pustynia jest wszędzie taka sama! Wracaj do szeregu, wszyscy zmierzamy do Afryki, gdzie są góry i przepiękne drzewa. Jednak młoda chmura nie posłuchała go, gdyż z natury była niepokorna. Powoli schodziła ku ziemi, aż osiadła na lekkim, przyjaznym wietrze unoszącym się nad złotymi piaskami. Długo spacerowała, aż zauważyła uśmiechającą się do niej wydmę. Spostrzegła, że wydma także była młoda, niedawno usypana przez wiatr. W jednej chwili zakochała się w jej złotych włosach. - Witaj - powiedziała. - Jak ci się wiedzie tam w dole? - Żyję wśród innych wydm, słońca, wiatru i karawan, które tędy przechodzą. Czasem jest straszliwie gorąco, ale da się wytrzymać. A jak ci się żyje tam w górze? - Tutaj też jest słońce i wiatr, ale za to mogę przechadzać się po niebie i poznawać świat. - Moje życie jest krótkie - poskarżyła się wydma. - Gdy wiatr wróci z dżungli, zniknę. - Bardzo cię to martwi? - Wydaje mi się, że nikomu nie jestem potrzebna. - Ja czuję to samo, bo gdy zawieje nowy wiatr, polecę na południe i zamienię się w deszcz. Taki mój los. Wydma zawahała się, po czym spytała: - Czy wiesz, że tu na pustyni deszcz nazywamy Rajem? - Nie przypuszczałam, że mogę zmienić się w coś tak wspaniałego - odparła z dumą chmura. - Słyszałam, jak stare wydmy opowiadają różne historie. Mówią, że po deszczu obrastają nas zioła i kwiaty. Mnie to nigdy nie spotka, deszcz rzadko pada na pustyni. Tym razem zawahała się chmura, lecz po chwili uśmiechnęła się szeroko: - Jeśli chcesz, mogę okryć cię deszczem. Kocham cię i chcę z tobą zostać na zawsze. - Kiedy zobaczyłam cię na niebie, też się w tobie zakochałam - odparła wydma. - Ale jeśli zmienisz swoją piękną białą czuprynę w deszcz, umrzesz. - Miłość nigdy nie umiera - powiedziała chmura. - Ona się zmienia, a ja chcę pokazać ci Raj. I chmura zaczęła pieścić wydmę małymi kroplami. Długo były razem, aż pojawiła się tęcza. Następnego dnia wydmę obsypały drobne kwiaty. Sunące w stronę Afryki młode chmury myślały, że tu zaczyna się dżungla, której od dawna wypatrywały, więc zostawiły parę kropel. Po dwudziestu latach wydma zmieniła się w oazę, użyczającą podróżnym cienia pod drzewem. A wszystko dlatego, że któregoś dnia pewna chmura nie zawahała się poświęcić życia z miłości. pasuje w temacie. Nawet jeśli niebo zmęczyło się błękitem, nie gaś nigdy światła nadziei (Bob Dylan) "Największym błędem, jaki wszyscy popełniamy, jest nastawienie, że nasze dobre samopoczucie w danej sytuacji jest zależne od zachowania innych ludzi."hmmm kto tak wymyślił? Odpowiedz Link
marii51 Re: ZBLIŻA SIE POZEGNANIE lATA 13.09.12, 17:43 Tak się zasłuchalam przy kap kap w szyby.... www.tekstowo.pl/piosenka,bfc,zosta__ze_mna.html www.tekstowo.pl/piosenka,bfc,powiedz_mi.html tak też potrafisz zaśpiewać.... www.youtube.com/watch?v=yfNFLlfwsC4&feature=related ""Miłość nie zna przedziałów wiekowych jeżeli serce mówi kochaj ,to kochaj szczerze i po drodze się nie rozdrabniaj takie jest prawo miłości "" gd by tak odnależć tekst i przetłumaczyć... Odpowiedz Link
super.222 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 13.09.12, 19:17 www.youtube.com/watch?v=JKbo3xAUzd4 Ksiądz tańczący z panną młodą jest fantastycznym tancerzem. Gdzie księża uczą się tańca towarzyskiego?. Pewnie przed maturą. Bardzo podoba mi się zwyczaj zapraszania księdza na wesele. To bardzo uszlachetnia taką biesiadę. Ten ksiądz mi się podoba ... przystojniak. Odpowiedz Link
super.222 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 15.09.12, 08:01 Dzień dobry - Marii Wątek *miłoszowy* uplasowany został przez GW na pierwszym miejscu w dziale "inne wątki na temat: 2011", co jest wyróżnieniem w gronie innych wątków, z różnych forów - dla mnie i dla Ciebie jako adminki. Proszę ... starajmy się zachować temat Miłosza, Biografii, Franaszka. Również proszę o wyłączenie z tego wątku dzisiejszego Twojego utworu. oraz wszystkich, które zechcesz napisać i umieścić obok Miłosza. Odpowiedz Link
marii51 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 15.09.12, 17:23 biegne zrobić porządek--ok Odpowiedz Link
marii51 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 17.09.12, 05:41 super siperciu222 super ale bardzo proszę znów link o tym wyróżnieniu Wątek *miłoszowy* uplasowany został przez GW na pierwszym miejscu w dziale "inne wątki na temat: 2011", co jest wyróżnieniem w gronie innych wątków, z różnych forów - dla mnie i dla Ciebie jako adminki. ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jeśli pragniesz żyć, nie zatrzymuj swego życia dla siebie. Ono musi głaskać inne brzegi i nawadniać inne ziemie. Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądż Sobą! -Michel Quoist- Odpowiedz Link
super.222 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 17.09.12, 08:16 forum.gazeta.pl/forum/t,2011.html Przepraszam, że dopiero teraz ... Spałam, niebożę Odpowiedz Link
super.222 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 17.09.12, 08:20 forum.gazeta.pl/forum/t,mi%B3o%B6%E6.html A tutaj ... prowadzisz Ty ... niezmiennie od kilku miesięcy. Odpowiedz Link
marii51 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 18.09.12, 12:05 sen to zdrówko.. ale mi dostarczyłaś .. superciu wiadomości.. "o szukanie miłości " podałaś, a teraz te dwa wątki Odpowiedz Link
marii51 Re: Zostań tu ze mną na zawsze .... 11.10.12, 05:56 ""to co dobre to co lepsze może spotkać ciebie dzisiaj śpiewa "" Andrzej Piaseczny -- Andrzej Piaseczny - To co dobre, to co lepsze ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jeśli pragniesz żyć, nie zatrzymuj swego życia dla siebie. Ono musi głaskać inne brzegi i nawadniać inne ziemie. Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądż Sobą! -Michel Quoist- Odpowiedz Link
marii51 Re: MaŁy Książę i ROŻA.... 13.10.12, 07:09 co za tekst, co to za piosenka... - o miłości.... ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Jeśli pragniesz żyć, nie zatrzymuj swego życia dla siebie. Ono musi głaskać inne brzegi i nawadniać inne ziemie. Czerp z innych, ale nie kopiuj ich. Bądż Sobą! -Michel Quoist- Odpowiedz Link
marii51 Re: o jesieni 14.10.12, 13:05 Krzysztof Klenczon - Jesień idzie przez park ta nasza młodość... Odpowiedz Link
marii51 Re: o milości........;) 08.11.12, 07:33 www.video.banzaj.pl/film/11755/natalia-lesz-w-teledysku-do-utworu-batumi/ Odpowiedz Link
marii51 Re: What A Wonderful World" Louisa Armstronga. 09.11.12, 22:28 Louis Armstrong What A Wonderful World Widzę zielone drzewa, Czerwone róże także Widzę jak kwitną Dla mnie i dla ciebie I myślę sobie Co za wspaniały świat! Widzę niebieskie niebo, Białe obłoki Jasny, błogosławiony dzień, Ciemną, świętą noc I myślę sobie Co za wspaniały świat! Kolory tęczy, Tak śliczne na niebie Są także na twarzach Przechodzących ludzi Widzę przyjaciół ściskających sobie ręce, Mówiących "Jak się masz?" Naprawdę mówią "Kocham cię" Słyszę płacz dzieci, Obserwuję jak rosną Nauczą się o wiele więcej, Niż ja kiedykolwiek będę wiedział I myślę sobie Co za wspaniały świat! Tak.. I myślę sobie Co za wspaniały świa Odpowiedz Link
marii51 Re: andrea_bocelli,time_to_say_goodbye__feat__sara 09.11.12, 22:35 www.tekstowo.pl/piosenka,andrea_bocelli,time_to_say_goodbye__feat__sarah_brightman_.html Kiedy jestem sama marzę na horyzoncie i brakuje mi słów tak, wiem że jest ciemno w pomieszczeniu, kiedy nie ma słońca jeśli ciebie nie ma ze mną na szybach pokaż wszystkim moje serce które rozpaliłaś zamknij we mnie światło, które spotkałaś na ulicy Czas powiedzieć żegnaj krainy, których nigdy nie widziałem i nie przeżyłem z tobą teraz w nich zamieszkam z tobą popłynę statkami po morzach które, to wiem nie istnieją jest czas... Kiedy jesteś daleko marzę na horyzoncie i brakuje słów i to wiem że jesteś ze mną ty, mój księżycu, ty jesteś tu ze mną moje słońce, ty jesteś tu ze mną ze mną... Czas powiedzieć żegnaj krainy, których nigdy nie widziałem i nie przeżyłem z tobą teraz w nich zamieszkam z tobą popłynę statkami po morzach które, to wiem nie istnieją jest czas... Odpowiedz Link
marii51 Re: i gra i śpiewa... 18.11.12, 19:12 ""kobieto ze mną bądż"" teksty.net/Voo-Voo-Bo-Bog-dokopie Odpowiedz Link
marii51 Re: i gra i śpiewa... 31.12.12, 15:38 Kocham Cię – to ja nic się nigdy nie zdarzyło kocham – wszystko miłość... Niejeden już w dal pożeglował by zrozumieć te dwa słowa i z wszystkich krętych świata dróg pod swój powraca próg Kocham Cię „słońce wschodzi i zachodzi” kocham nic nie szkodzi na pustej plaży ślady stóp tak się odchodzi i nie wraca już na wieczny zew zranionych serc kocham Cię... Trud ludzi pod gwiazdami w gigantycznych miastach pochód dni to wszystko będzie z nami po kres słów po kres naszych dni Kocham – nic się nigdy nie zdarzyło kocham – wszystko miłość... Na pustej plaży ślady stóp tak się odchodzi i powraca tu na wieczny zew otwartych serc kocham Cię... Opacz 1997 Mirosław Czyżykiewicz Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 10.02.13, 11:27 tak tworzy moja koleżaneczka .... www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=bYgjUvvdEU0#! Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 19.04.13, 17:22 patriotyczna... www.tekstowo.pl/piosenka,jacek_wojcicki,miejcie_nadzieje.html Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 28.04.13, 15:00 liryczne... Nana Mouskouri - Plaisir d'amour Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 27.05.13, 19:34 Chciałabym Tobie dać wiązankę pachnącą majem, letnim świtem grające świerszcze w macierzance, gdy dzień się śmieje seledynem. I wszystkie barwy, zapach łąki, Westchnienia sosen, ciszę sadów, cudny jaskier na trawie się złocący I niebo z leciutkich chmur plejadą. Na wieczór srebrny blask księżyca i rozkwit gwiazd w jeziornej toni, Chciałabym światem się zachwycać,gdy czas nas jeszcze nie dogonił. Zanim zapadnie wieczór i zapadnie noc podaruję Ci barwę ogrodu z kwiatami który kolorami zalewa świat Podaruję błękit nieba wraz z nim słońca blask podaruję Ci świergot ptaków co z radością witają dzień piękno nocy która wszystko otula snem. Moje dary jak powiew wiatru W płatkach kwiatów ukryły się są tam gwiazdy i promyk słońca i słowika przepiękny śpiew jeśli tylko pragniesz odczytać któryś z darów nie pytaj mnie poproś kwiaty one odpowiedzą Tobie o nim w cudownym śnie... `````````````````````````````````````` A MOGĘ CI TYLKO JUŻ DAĆ MODLITWĘ I PŁOMYCZEK ŚWIECY.... Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 08.06.13, 16:07 ten jeden różowy płatek dzikiej kwitnącej róży... a tyle wspomnień w nim pozostało na zawsze.. maleńkie platki dotykały Twoje dłonie wręczałeś mi je tak zwyczajnie... latem --prawie co dziennie tak bardzo,bardzo tęsknię.. Nie podasz mi już pachnącego różowego płatka, ani różyczki ..ani pąków tej kłującej dzikiej róży Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 12.08.13, 18:21 muzycznie dziś... Marek Dyjak i Wojtek Cugowski - Serce z rysą Odpowiedz Link
marii51 Re: i tak pięknie.... 22.09.13, 21:27 "Uspokojenie" - Jurek Sagaszwww.youtube.com/watch?v=qo38_iD4yJg Odpowiedz Link
marii51 Re: BLOG O cHOPINIE 08.11.13, 16:34 kulturagostynin.blog.interia.pl/?id=2940269 PostanowiŁam wskrzesi znow wątek o Chopinie==Tytul wątku """Fryderyk Chopin - wątek w/g oprac. super222 Odpowiedz Link
marii51 Re: BLOG O cHOPINIE 08.11.13, 16:38 forum.gazeta.pl/forum/w,23923,105111709,107850794,Re_Rok_Chopinowski_i_co_dalej_Super222_.html hmmm jak to zrobić? "Fryderyk Chopin - wątek w/g oprac. super222 i zawieszam na miejsce pomocy dzieciom Odpowiedz Link
marii51 Re: Blog o Chopinie 08.11.13, 16:51 www.lastfm.pl/music/Fr%C3%A9d%C3%A9ric+Chopin/+images/52976325 wielki wklad pracy super222 forum.gazeta.pl/forum/w,23923,105111709,107850794,Re_Rok_Chopinowski_i_co_dalej_Super222_.html Odpowiedz Link
marii51 Re: Blog o Chopinie 08.11.13, 18:47 hmm mam jednak dylemat- przecież wątek o Miloszu powinien wyróżniony-wszak ten rok jest akurat CzesŁawa M Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA 13.11.13, 06:52 Veno Milością bądż.. cichutkim powiewem wiatru Nas odwiedzaj delikatnym muśnięciem promyków .... słońca otul bądż świeżutkim natchnieniem mojej I NASZEJ miłości do życia ... w pajęczynowej najcieńszej niteczce uplataj nam każdy -nowy... zaczynający się dzień tak tak tak- marii51 może wroci, może ponaprawiam się pomaleńku ... Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA 15.11.13, 15:06 jaki sposob niesamowity przeslania piosenki... po otworzeniu linku trzeba troszkę odczaekać i zacznie śpiewać... tiny.pl/qtz9m Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 06.01.14, 01:32 poezja-milosna.bfcior.pl/ Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 19.01.14, 20:33 """Pani jam tylko facet szorstki tu klękne sobie dla odpoczynku i spojrzę w twe oczy w których blask księżyca sie teraz odbija tofiko gdzie znajdziesz więcej radości jak nie z nami twoimi przyjaciółmi zechciej oglądać z nami nie tylko wschody księżyca ale i słońca gdy pierwszy promień dotrze jutro z rana do twojej twarzy pomyśl że męski pocałunek dotknął twego policzka i uśmiech niech z promieniem tam zostanie na długo smile) "" Odpowiedz Link
amityr Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.01.14, 11:52 Moja babcia też miała fuzję. Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 15.05.14, 17:17 Moja Droga Posłuchaj, to moje myśli czekają w szeregu cierpliwie. Usłysz je, przywołaj. Przyjdą ubrane w słowa z lirycznego poematu, mgłą sensu otulone. Może przysiądą w Twoich zakamarkach i będą mówić, szeptać, obrazem malować …że jestem... Pozdrawiam ....... ps tak krociutko a tak wymownie - kocham takie l;liściki Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 05.07.14, 08:09 Jak wygląda świat, kiedy życie staje się tęsknotą? Wygląda papierowo, kruszy się w palcach, rozpada. Każdy ruch przygląda się sobie, każda myśl przygląda się sobie, każde uczucie zaczyna się i nie kończy, i w końcu sam przedmiot tęsknoty robi się papierowy i nierzeczywisty. Tylko tęsknienie jest prawdziwe, uzależnia. Być tam, gdzie się nie jest, mieć to, czego się nie posiada, dotykać kogoś, kto nie istnieje. Ten stan ma naturę falującą i sprzeczną w sobie. Jest kwintesencją życia i jest przeciwko życiu. Przenika przez skórę do mięśni i kości, które zaczynają odtąd istnieć boleśnie. Nie boleć. Istnieć boleśnie – to znaczy, że podstawą ich istnienia był ból. Toteż nie ma od takiej tęsknoty ucieczki. Trzeba by było uciec poza własne ciało, a nawet poza siebie. Upijać się? Spać całe tygodnie? Zapamiętywać się w aktywności aż do amoku? Modlić się nieustannie? tak rozmysla moda osoba --to sobie tu przynioslam Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 19.10.14, 00:26 --Zawsze znajdzie się ktoś, kto o nas pamięta Odpowiedz Link
marii51 Re:Wszystko co robię) robię dla Ciebie... 25.10.14, 23:51 Bryan Adams - (Everything I Do) I Do It For You www.youtube.com/watch?v=zggSgIT0yd0 Wszystko co robię) robię dla Ciebie Spójrz w moje oczy - a zobaczysz Ile dla mnie znaczysz Przeszukaj swoje serce, przeszukaj swoją duszę A gdy mnie znajdziesz, nie będziesz już szukać. Nie mów mi: 'nie ma sensu próbować' Nie możesz powiedzieć: 'nie warto za to umierać' Wiesz, że to prawda Wszystko, co robię - robię dla Ciebie. Spójrz w swoje serce - przekonasz się, że Nie ma tam nic do ukrycia Weź mnie takiego jakim jestem - weź moje życie. Dam Ci je całe - ofiaruję. Nie mów mi, że nie ma o co walczyć, Nic na to nie poradzę, że nie ma niczego Czego pragnąłbym bardziej... Wiesz że to prawda Wszystko co robię - robię dla Ciebie. Nie ma miłości - takiej jak Twoja I żadnej innej - która może dać więcej szczęścia Nie ma nigdzie - chyba że Ty tam jesteś Przez cały czas - w każdym miejscu (Spójrz w swoje serce) Nie możesz mi powiedzieć: 'nie warto próbować' Nic nie poradzę na to, że nie ma nic, czego pragnę bardziej Chciałbym dla Ciebie walczyć, dla Ciebie kłamać Dla Ciebie przejść po linie, dla Ciebie umrzeć Wiesz że to prawda... Wszystko co robię...robię dla Ciebie Odpowiedz Link
marii51 Re:Wszystko co robię) robię dla Ciebie... 27.10.14, 13:57 www.facebook.com/video.php?v=809186715768063&fref=nf --rozkwitały kaktusy Zapraszam:"a gdyby tak nieba przybliżyć..." Odpowiedz Link
marii51 Re:Wszystko co robię) robię dla Ciebie... 12.11.14, 16:25 Nic nie dane jest na zawsze - Marek Torzewski .wmv Odpowiedz Link
marii51 Re zachciało mi się wrocić do czasow 50 latki to 23.11.14, 05:00 forum.gazeta.pl/forum/w,23923,17093380,,A_co_Wy_na_to_.html?s=1&wv.x=1 Odpowiedz Link
marii51 Re:czy pozostanie?:)..... 23.11.14, 14:21 Taką cię wymyśliłem Wśród tylu słów bezimienną Kiedy ciszy motywem Niebo szarzało nade mną Kiedy za dużo chciałem W swoim łagodnym obłędzie Wtedy nie przewidziałem Że będziesz Los dobrze się ze mną obszedł Przy tobie wszystkiemu sprostam Tylko o jedno cię proszę Pozostań — J. Kofta Odpowiedz Link
marii51 Re:czy pozostanie?:)..... 07.12.14, 03:20 www.youtube.com/watch?v=3ZdINGQwX5Q#t=22 Odpowiedz Link
marii51 Re:uczucia naj naj gdy radośc babci ogromna 06.01.15, 12:45 zostawiam wiadomość o mojej wnusi i jej roli w filmie Odpowiedz Link
marii51 Re:uczucia naj naj gdy radośc babci ogromna 06.01.15, 12:49 i wcześniejsze informacje o filmie''za niebieskimi drzwiami" jeleniagora.naszemiasto.pl/artykul/kreaza,2474627,artgal,t,id,tm.html Odpowiedz Link
marii51 Re:uczucia naj naj gdy radośc babci ogromna 06.01.15, 13:59 ]jeszcze do filmu za niebieskimi drzwiami.... w 2016 roku Odpowiedz Link
marii51 Re:od tofiki wiadome komu..... 11.01.15, 00:19 tej frazy życia nikt nam nie zabierze..... ludzie.gazeta.pl/marii51/0,0.html Odpowiedz Link
marii51 Re:od tofiki wiadome komu..... 11.01.15, 00:24 a mialo być to..... Maciej Silski - Gdy umiera dzień Odpowiedz Link
marii51 Re:od tofiki .. znalazlam tu na forum 19.01.15, 13:21 Sagi w wątku jagi_22 tak kiedyś napisał;;; Z podniesionym czołem hen pójdę Tam gdzie nieprzyjaciel tylko Gdzie lęk chwyta mnie za gardło A dreszcz zimny skrobie ostro Tak wiem gdy się obejrzę Cień przyjaźni jeszcze patrzy Jeszcze iskra się kołacze Jeszcze drogi mi wygładza Pójdę zatem wzrok przed siebie Rzucę ot tak od niechcenia Z miną dziarską i westchnieniem Co myśl jasną przypomina Grom i z nieba ja napotkam Morze deszczu kropel wiele Słońca trud i gołe drzewo Co swe liście utraciło Lecz w mej myśli zawsze będziesz Serce martwe jeszcze zdołam Tą kropelką tak nieznaczną Wzruszyć dla miłości chwili. Odpowiedz Link
marii51 Re:autor Lord.... tu na forum 19.01.15, 16:17 ale chcę poznać... :George_Gordon_Byron pl.wikisource.org/wiki/Autor:George_Gordon_Byron milosc.info/wiersze/George-Gordon-Byron/ Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 20.01.15, 08:26 Film z moja wnusią www.facebook.com/ABM.Trojmiasto.Gdansk/photos/pb.296529860475249.-2207520000.1421738529./607111842750381/?type=1&theater Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 25.01.15, 06:37 Stachura wykonanie Anna Chodakowska Edward Stachura, Anna Chodakowska - Miłość jest Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 25.01.15, 06:43 ZA MŁODZI, ZA STARZY - z TEKSTEM - (RYNKOWSKI) - LESZEK ORKISZ SPIEWA Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 08.02.15, 13:04 ----otulona myślami księżycowego światła pełna pięknej dobrej czułej miłości ... wsłuchiwała się w rytm serca swojego.. -czy sił wystarczy i zabiegów ukojenia.. pragnienia miłości najczulszej ------tak cudnej jak nigdy ... ps Veno, co z tobą ,tak króciutko ....odwiedzasz? Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 08.02.15, 13:38 Tyle wokół różnych dróg tyle ścieżek nam nieznanych niespłacony życia dług przeznaczenia tajne plany los krzyżuje nasze szlaki plącze w zgubnym labiryncie i rozpoznać trudno znaki, które daje nam na życie tylu ludzi wokół nas tylu szuka swojej gwiazdy lecz ucieka ciągle czas i nie zdąży znaleźć każdy los krzyżuje drogi nasze lecz mijamy się nieznani, bo zajęci ciągłym marszem innych już nie dostrzegamy wciąż zrozumieć nie umiemy po co ludzi spotykamy czasem tylko żałujemy, że los miał odmienne plany los krzyżuje nasze drogi lecz się znaleźć nie możemy intuicja nas zawodzi, chociaż szczęścia tak pragniemy. ---------------znalezione.... Odpowiedz Link
marii51 Re:Za niebieskimi drzwiami 09.03.15, 12:44 Nieważne — chwilę czy też wieczność pisane mi wędrować światem. Światu — za chwilę tę i za tę wieczność jednaką winnam wdzięczność. Cokolwiek stanie się — nie przeklnę, lecz przyjmę lekko, bez zdumienia przelotność twego zasmucenia i ciszę p o t e m , tak jak p r z e d t e m." Bella Achmadulina Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 21.03.15, 23:38 www.youtube.com/watch?v=fctaSrI4ra8#t=87 Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 14.08.15, 13:10 Sierpniowe uroki Słońce złote, słońce na niebie, motyle, pasikoniki i świerszcze, winogrona połyskujące w świetle, pszczoły z kwiatów nektar spijające, kielichy milinu z pergoli zwisające, klony purpurowymi liśćmi witające, obłoki błękitnym niebem wędrujące, kwiaty lobelii czerwienią migające, pająki w misternie tkanej pajęczynie, chabry w łanach zbóż poszumie, i te maki jak twe usta purpurowe: to sierpnia letnie uroki bajkowe. - poezja-uczuć Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 14.08.15, 13:11 Za wcześnie troszkę na nostalgię póki jeszcze żniwa nieskończone i oczy Twe zatrzymasz na malwie a niebo za jasne niezachmurzone. Dawnymi czasy byłem kosiarzem nostalgia też mi się nagle zjawiała i ptaszęta nadlatywały w chmarze a pole już od rżysk całe zbiedniało. I dziś z nostalgią przypominam o ciężkiej pracy kosiarza zbóż i radości z mendli ustawionych a tych widoków nie ujrzysz już. Teraz już tylko pozostała ławka usiądźmy na niej przed wieczorem może jeszcze leków mała dawka bo-żem też jest marzeń amatorem... Autor: Jasiek juhas Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 31.10.15, 11:16 każdy ma swoje i tylko osobiste naibardziej bliskie wspomnienia... moje: to malenkie kwiaty dzikiej róży... niebieskooka-basia.blog.onet.pl/2009/05/31/idz-tam-gdzie-kwitnie-dzikiej-rozy-kwiat/?utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=allonetsg_info_dsablogi Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 01.11.15, 12:32 www.youtube.com/watch?v=LaxvNa5Nrug Stan Borys - Klęcząc przed tobą ....wspomnienia.... To Ty, tylko Ty Wiesz, co dziś widzę, kiedy, kiedy zamknę oczy Masz, masz jeszcze siłę by, by mnie zauroczyć Tylko Ty możesz ruszyć drogą, którą ja wybrałem To Ty, tylko Ty Masz usta, których tyle lat, tyle lat szukałem Dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi, a może to jeszcze za mało? Że klęcząc przed tobą wyznaję te słowa, wyznaję To Ty, tylko Ty Wiesz, czemu kiedyś w długą noc płakałem Znasz nawet myśli, których nigdy, nigdy nie wyznałem To Ty, dla ciebie znajdę ciszę w środku burzy To Ty, tylko Ty Do ciebie wracam z mojej samotności, z mojej samotności wracam Dlaczego więc nie chcesz uwierzyć mi, a może to jeszcze za mało? Że klęcząc przed tobą wyznaję te słowa, wyznaję To Ty, tylko Ty Na ciebie czeka miejsce gdzie nas nikt nie znajdzie Gdzie ze mną musisz pójść, musisz pójść i tam pozostać To Ty, potrafisz pomóc mi, gdy jesteś blisko To Ty, tylko Ty Znasz moje myśli, znasz moje myśli, moje myśli wszystkie Proszę cię, uwierz, uwierz mi, że bardzo cię kocham I klęcząc przed tobą te słowa wyznaję, wyznaję Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 07.11.15, 13:48 Zlożyłam sobie przysięgę Zamknęłam głęboko w sobie Kazałem sercu poczekać Na ustępstwa nie pójdziemy Oh, już wolę sama zostać Tak jak jestem dziś wieczorem Niż przystać na taką miłość Która mija już przed brzaskiem Wokół mnie ciszę widziałam Aż w końcu przemówiła Łagodnym mówiła głosem Że w miłości wybór mamy Dziś dostałam już odpowiedź Kryje się w niej dużo prawdy Miłość gdzieś tam na nas czeka Tylko trzeba ją odnaleźć Wierzę w miłość, wierzę w miłość Miłośc prawdziwą, miłość silną Miłośc która trwa i trwa Tak, wierzę w miłość Tak, wierzę w miłość www.tekstowo.pl/piosenka,dixie_chicks,i_believe_in_love.html Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 09.02.16, 19:50 JA CHCE SŁUCHAĆ TYLKO 'rebeta" Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 24.06.16, 15:51 nie rebeta tylko miło być"' Rebeka"" zmieniam słuchanie na Celińską www.youtube.com/watch?v=ATijKr0MYHM Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 03.10.16, 02:53 czyżby? a gdzie szukać?.. wśród myśli niepozbieranych niepoukładanych .. w jesiennym popołudniowych promykach słońca .. a może w pajęczynowych splotach nici -delikatniejszych niż aksamitny blask? w barwnych tysiącach kolorów liści nad rzeką tam gdzie czerwonych jarzębin pełne kiście i -owoców róży dzikiej z której tak niedawno latem zrywałeś jej różowe piękne kwiaty . prawie codziennie mi je podać w moje dłonie... tego sie nie zapomina to wszytko było tylko nasze.. tylko nasze. Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 25.10.16, 20:08 Vertus - Przeznaczenie ... czyli piosenka o Miłości. Odpowiedz Link
marii51 Re:Za tęsknotą poezjii .. schowana ja.... 26.01.17, 14:56 Leśmian Bolesław Zmierzch Pierwsza zmierzchu fala Spływa ponad dach. W szybach — mrok, a z dala Słońce się dopala W nasturcjach i mgłach. Mąci nam rozmowę Pustych murów biel... Dłonie swe różowe Ściel pod moją głowę — Nic nie mówiąc, ściel! Kto swe serce zbada W taki zmierzch jak ten? Łza śmiertelnie blada W snu głębinę spada, Choć nie wierzy w sen!... Odpowiedz Link
marii51 Re: jak korzystać z piekna umysłu 22.02.17, 14:47 interesujące ... pieknoumyslu.com/byc-madrym-inteligentnie-ignorowac/ Odpowiedz Link
marii51 Re: ależ pięknie ... 04.05.17, 11:38 doksztalcić co nieco ,zrozumieć.. www.rp.pl/Plus-Minus/304279896-Robin-Dunbar-Pchly-plotki-a-ewolucja-jezyka.html Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.05.17, 14:09 niby jakby coś coś...ale wciąż w dalekim dystansie.... Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.05.17, 15:27 zostawię tę historię jeśli sułtan pokochał Polkę eekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,21817515,wspaniale-stulecie-bylo-w-czolowce-popularnych-seriali.html#TRwknd Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.05.17, 15:28 www.youtube.com/watch?v=4aEhG--aLO4 www.youtube.com/watch?v=ebVazdfo7es www.youtube.com/watch?v=p-VPM7YDI-U Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 29.01.18, 13:51 "- Człowiek jest tylko mocny w stosunku do drugiego człowieka w pyskówkach i przekomarzankach. Swoją wartość często opiera na materii, która przecież jak wiadomo jest tylko tymczasowa. Zresztą tak samo jak i człowiek." - Tomasz Mackiewicz. Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 06.03.18, 16:05 os Sybi....wklejam: DESIDERATA Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu - pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi. Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swoją opowieść. Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu. Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie pełne jest heroizmu. Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa. Przyjmuj pogodnie to co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa, masz prawo być tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien. Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia: w zgiełku ulicznym, zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą. Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy. Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 15.07.18, 16:38 www.facebook.com/703459219786576/videos/1359701867495638/?t=32 Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 06.08.18, 11:41 Samotność autor: olszyna alias rusałka Niedostrzeżona siada. Spokojnie czeka. Przepuszcza kłótnie, kłamstwo, zdradę, z nostalgią się uśmiecha. Nowe, zrzuciło pawie pióra. Niecierpliwie się kręci. Znoszona miłość, zużyta przyjaźń, tańczą na zaufania krawędzi. Wstaje. Podchodzi. Cierpliwe życie, ogłasza werdykt. Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 18.08.18, 13:01 Piotr Gabriel Skorupa * * * Spotkamy się w maju, w krzakach bzu (uważaj na konwalie, byś nie podeptała) pokażę Ci bzy fioletowe, liliowe, a nawet białe. A potem, jesienią – bo do jesieni zostaniesz przecież nawłoć ci pokażę i śnieguliczki zimą. Wiosną kwitnącą jabłoń, bocianie gniazdo na starej stodole. Tylko przyjdź, bądź Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.08.18, 12:13 wirtualnie ale lepej tak poznać się ---niż wcale dzis czytam i zachwyt jak ww wiersz naszemiasto.pl/artykul/piotr-gabriel-skorupa-poeta-inny-niz-wszyscy,4471138,artgal,t,id,tm.html Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 21.08.18, 17:30 Danuta Wisniewska "Dziekowac warto" Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 25.08.18, 19:29 podziekowanie dla mamy www.youtube.com/watch?v=oJyTjufcvfE&feature=youtu.be Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 25.08.18, 19:36 czyżby? a gdzie szukać?.. wśród myśli niepozbieranych niepoukładanych .. w jesiennym popołudniowych promykach słońca .. a może w pajęczynowych splotach nici -delikatniejszych niż aksamitny blask? w barwnych tysiącach kolorów liści nad rzeką tam gdzie czerwonych jarzębin pełne kiście i -owoców róży dzikiej z której tak niedawno latem zrywałeś jej różowe piękne kwiaty . prawie codziennie mi je podać w moje dłonie... tego sie nie zapomina to wszytko było tylko nasze.. tylko nasze. Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 04.10.18, 12:06 Miłego dnia Pozdrawiam ... Życie jest magią... Każde nasze słowo, każdy nasz gest ma wpływ na to co dzieje się wokół... Wszystko zależy od naszych myśli... Odpowiednio dobrane słowa działają niczym zaklęcia, które pomagają spełniać nasze marzenia.."Trzeba umieć patrzeć Sercem, aby zobaczyć to, co niewidzialne dla oczu. .... Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 12.12.18, 13:01 Kochana Mamo Z serca całego Tobie dziś życzę Uśmiechu pełnego Radości co całą Ogarnia duszę I szczęścia płatków Którymi oprószę Twój cały matczyny Ogród miłości Za lata troski I Twej obecności Niech słońce W nim świeci Każdego dnia mocniej Dla Ciebie Mamusiu A Ty w nim odpocznij Uspokój stroskane Matczyne Twe serce Bo dzieci dorosłe Kochają goręcej I nawet zieleń Ogrodu Ci powie Że najważniejsze Jest Twoje zdrowie I najważniejsze Że jesteś z nami Tak bardzo Mamo Ciebie kochamy AP 26.05.2011 Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 22.12.18, 13:02 Mogą się umówić Jestem a jednak mnie nie ma W miejscach w których Prawda się nie mieści Gdzie przez wieki Milczą niedomówienia Choć mogą W domach się umówić Jest taka prawda Dla wszystkich prawdziwa Co oczy otwiera w słońcu Okna odsłania W kominku się spala I w ogniu odpoczywa Spala co do spalenia Rozjaśnia co nie ma jasności Aneta Przybyłek 10.01.2018 Odpowiedz Link
marii51 Re:MOJA VENA--- jeszcze nadal nie moja;) 26.12.18, 19:57 Nowy Rok jest czasem początku. Zaczynamy wszystko od nowa. To co stare, mija, zostając za nami wraz z dwunastym wybiciem gongu zegara. Niech 2019 rok przyniesie nadzieję na realną możliwość zmian, na odmianę tego co złe – na lepsze. Niech da ukojenie, siły i miłość. Wszystkiego co dobre i wszystkiego, co potrzebne życzę. Na nowy rok życzę, by to, co na razie jest li i jedynie tylko marzeniem tlącym się gdzieś wewnątrz Ciebie, miało szansę ziścić się w rzeczywistości. Niech Ci nie zabraknie sił, odwagi i determinacji, aby je wcielić w życie i zrealizować. Pomyślności wszelakiej i wszystkiego dobrego na każdy nadchodzący dzień! Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 26.12.18, 20:02 piosenka pozwala uwierzyć..miejmy nadzieję.... Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 26.12.18, 20:04 www.youtube.com/watch?v=CoDoVQLwsZo&fbclid=IwAR3EvfTWPTRnVR47veFB5YdZAXrifye498Wd2eIGkQaIfJwbvd9ZFsw5HTI Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 31.12.18, 02:52 W wigilie Nowego Roku - Renesans dzisiejszy autor: piotr gabriel skorupa Kamienie na polnym trakcie ranią nogi, ale uczą pokory. Nie wolno przeklinać tych dróg, bo każda nowa uczy życia. Jednak niekiedy moc zła jest tak wielka, że wymusza zapomnienie. I każe żyć na nowo. Inaczej. Bo w naszej mocy jest byc dobrym. Teraz i zawsze! Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 01.01.19, 21:39 Z zakamarkow wydobyte: Ekspresjonista autor: piotr gabriel skorupa . Był to jego osobisty teatr. Wszystkie wrażenia pozamykał w czystej formie ekspresji. Naturalna, pełna życia akustyka rzeźbi każdy dźwięk. Obrazy niespotykanego kolorytu i wyrazistości sycą wzrok. Idealne rozwiązanie. Teatr niewielki. Teatr burzący. Teatr potężny. Teatr jednego aktora Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 04.01.19, 15:01 tiny.pl/tqk7ważne.. Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..zę lepiej się pojawi... 09.01.19, 23:39 a gdybym tak nocą spać nie mogła wcale czy byś ukołysał pieszczotą pragnienia lawą pocałunków zasypywał stale przygryzał ustami pagórki spełnienia rozgrzanymi dłońmi byś mnie modelował rzeźbiąc namiętnością porywy ekstazy pobudzając zmysły w wykrzyczanych słowach wargami emocji malował obrazy błyszczące klejnoty pełne pożądania okrywał nagością w płonącej alkowie jęczące minuty czarem oszałamiał tulił w kroplach potu karmiąc myśli głodne wiec kiedy nie zasnę zamruczę jak kotka przeciągnę leniwe i rozgrzane ciało zanurzysz się słodko w ukrytych błyskotkach wyszepczesz do ucha ciągle mi cię mało --------------------ZNAL W NET Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję.. 28.01.19, 11:09 Ty jesteś wyrocznią i swoim jedynym autorytetem – inni ludzie mogą okazać się pomocni, jeśli chodzi o uzyskanie fachowej wiedzy; korzystaj z tego – lecz zawsze pamiętaj, że tylko ty znasz siebie i swoje marzenia na tyle, by wiedzieć w którą stronę chcesz pójść. Nikt nie zna twoich najskrytszych pragnień tak dobrze, jak znasz je ty – zacznij więc stawiać siebie na pierwszym miejscu i kierować się intuicją, którą masz w sobie od zawsze. Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję..rozważania Tomasza Lisa 28.01.19, 11:11 pawel-adamowicz-symbol-opozycji-felieton POSTANOWILAM PRZEANALIZOWAĆ... dlaczego Tomasz Lis tak określa PIS? www.newsweek.pl/opinie/tomasz-lis-pawel-adamowicz-symbol-opozycji-felieton/p2b6wzw?fbclid=IwAR0kbGq1Rk8QwW0MVhaJZUJr12cpF2gSPE6H7adlqM_XPLTYUTVGQjAlM7I Odpowiedz Link
marii51 Re:miejmy nadzieję.. 28.01.19, 11:43 do ww www.odkrywamyzakryte.com/sluchaj-siebie/ Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... 01.02.19, 11:22 jak leci ...PRZEKONAJ MNIE.... Życie, jak leci, trzeba brać i dusić całe, jak cytrynę. W swej sprawie zawsze mocno stać, trzymać swą szczęścia odrobinę. Po to pracuję wciąż jak wół, by odejść stąd, gdy będzie trzeba. I nie podzielę nic na pół ... Nie ma pół piekła i pół nieba. Kiedyś odejdę przecież stąd do miejsc od zawsze mi nieznanych. A skąd przyszedłem? Nie wiem, skąd ... Adresów nie mam zapisanych. Nic po mnie nie zostanie. Cóż, wśród żałobników roześmianych, nagrobek, czarnej ziemi kurz i kilka słów nie napisanych. Choć słowa moje kocham tak wszystkie - ostatnie jak i pierwsze. Nie numeruję ich, bo jak? Są mi jak dzieci ...Moje wiersze. Nie przyjdę tutaj nigdy znów, raz tylko tu przyszedłem w gości. Z nienapisanych stanie słów elegia śmierci i miłości. W niej każdy z ludzi przecież tkwi i raz zrozumieć to potrzeba, to, o czym teraz piszę ci, że tylko życie szansą nieba. Bo każde życie jest jak bal, a kto ze-ń wyjdzie, nie powraca. Ani mu nie jest balu żal, ani po balu nie ma kaca. Jeśli rozumiem je jak kiep, z prawdą się mijam w każdym calu, twierdząc, że innych nie ma nieb, przekonaj mnie, ale ...Po balu. Alexander Czartoryski Z tomiku "Wtedy ... Kiedy ..." - ISBN 9788387433758 - Wydawnictwo Ars Nova Poznań 2008. Książka: www.ac-ip.com/antykwariat/show_offer_for_user/318e Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... 01.02.19, 17:29 Bo ja jak on. autor: piotr gabriel skorupa Bo ja jak on, a ten on czekał. Słońce zachodziło. Potem już słońca wschodziły, mieszało mu się, ale czekał, czekał z sensem. Też tak chcę. Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie...o miłość 04.02.19, 08:57 Czy pamiętasz jak to było Gdy byliśmy sam na sam Bicie serca mi mówiło że dla siebie ciebie mam Gdy trzymałam Cię w ramionach całowałam usta Twe wtedy zrozumiałam ze naprawdę kocham cię. ♥♥Kalimero-Przytul mnie ♥♥ Odpowiedz Link
marii51 komus napisać za życia.... 13.02.19, 12:47 tak potrafi ...Spod łóżka piotr gabriel skorupa BALLADA DLA BOGDANA Wie o tym każdy, kto go zna i czyje wiersze czytał kiedyś, że wszystek tekst sercem przekłada, by słowem z nami się podzielić. Chapeau bas, tak, czapki z głów - bo i tak niekiedy trzeba. Od lat poezja za nim szła jak dobry grosz, jak kiepski szeląg. Dziś nikt nie pyta skąd się wziął, i kim jego kreator Wtulony w ciepłych wierszy krąg, On: recytator, deklamator, animator. Aż przyjdzie kiedyś taki dzień - tak widać, Panie Boże trzeba, że stanie Bogdan zieloną wiosną na deskach sceny naszego nieba. Archanioł, gdy dostrzeże go poczuje chęć na piękne strofy. Siądzie w fotelu i zawoła - hej, Dmowski, do roboty. Zza mikrofonu się wychyli. Spojrzy na zboże - już dojrzewa. Popłyną wiersze letnim deszczem i brązem liści- jesieni scheda. A kiedy zacznie deklamować, - że będzie tam, to nic nie zmieni, bo zasłuchani będą wszyscy Gdzieś w siódmym niebie i na ziemi. Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie...Bo SAMOTNI 20.02.19, 12:28 [Twój umysł jest kluczem do spełnionego związku, a ciało wskazuje gdzie ten klucz znajduje się”. Dorota Hołówka AHA...AHA.... poniatno gdyby...? to.... Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 20.02.19, 12:36 musiała tak krzyczeć ? aż się zasertwnił w doł .. w depresję... nie powinien tak się bać babay bo baba jak wrzeszcy to coś od ciebie "" chce"pomyśl wię i ..zrealizuj Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 20.02.19, 14:42 "Jesteśmy tym, co o sobie myślimy. Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli. Naszymi myślami tworzymy swiat." Budda Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 20.02.19, 14:43 PODGLĄDAŁAM BlOG "SZCZęŚLIWA "" ale to młoda dziewczyna A TU DZIŚ TAKA WIELKA NIESPODZIANKA w moim życiu . WSTALAM tak około 8 rano wiadomo leki zlecone na czczo kawa juz zaparzona, ale nic mi na jedzonko nie pasuje , może po zaparzonych hrbatkach uzdrawiających organizm? a może jednak poslucham tv pierwszych wiadomości ale przecież wiadomo,że w kółko macieju pis, kaczyński i ziobro .. nagle dzina sprawa? bo tak rano podczas ferii nikt nie wzywał mnei jeszcze..ale wiadomo? Może nagły przypadek jak to nei raz zdarza od kiedy mieszkam blisko moich dzieci, wnucząt.,, nie zawsze ale czasem synowie robią mi niespodziankę --oczywiście .. Mamo jak się czujesz.. czyli najpierw sprawdzenie mamy samopoczucia bo w tej sprawie to już poznali ..mamusi chorowitki .. ułomności.. ale halo , halo .. kto mowi, bo nie spr nr ani nazwy ..bo jeszcze o tej porze to ja się budzę albo rozczmychuję się do sprawności kości i ciała dalej kotoś sie przedstawia ja w dekoncentracjii -- nagle skądś kojarze, ale czasu sporo minęło.. nadal nic wiecej się nie przypomina mi , poza tym że kiedys troszkę pisałam na portalu i zostalo juz jakby o tym zapomniane.."Jesteśmy tym, co o sobie myślimy. Wszystko, czym jesteśmy, wynika z naszych myśli. Naszymi myślami tworzymy swiat." Budda Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 24.02.19, 07:50 Cytatem życie jest "Nie myśl o tym, jak długą drogę masz przed sobą. Nie mierz odległości między startem a metą. Takie rachuby powstrzymają cię przed zrobieniem następnego małego kroczku. Jeśli chcesz zrzucić 20 kilogramów, zamawiasz sałatkę zamiast frytek. Jeśli chcesz być lepszym przyjacielem, odbierasz telefon, zamiast go wyciszać. Jeśli chcesz napisać powieść, siadasz i zaczynasz od jednego akapitu. Boimy się poważnych zmian, ale zazwyczaj mamy dość odwagi, żeby zrobić następny, właściwy krok. Jeden niewielki krok, a potem kolejny. To wystarczy, żeby wychować dziecko, zdobyć dyplom, napisać książkę, spełnić swoje najśmielsze marzenia. Jaki powinien być Twój następny, właściwy krok? Nieważne, o co chodzi – po prostu zrób to." – Regina Brett Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 24.02.19, 17:04 Marian Śmiech 12 godz. czy pamiętasz swój pierwszy krok w świat dorosłych… świat zmartwień i trosk… świat fałszywych prawd… świat wielu zdrad… czy pamiętasz nieporadny swój marsz gdy musiałeś w deszcz… w śnieg i w grad… ? los za rogiem tuż stał i bezgłośnie się śmiał… na początek pierwszego dnia grosz lichy dał… czy pamiętasz jak zaciskając pięść odgarniałeś z czoła przeciwny wiatr nie wiedziałeś gdzie sedno… gdzie sens na morskiej plaży… czy u podnóża Tatr… ? na rozstaju dróg w cieniu wiekowych brzóz gdzie zadumany wędrowiec na klęczkach stał oddech wstrzymałeś na kilka chwil i nadaremnie czekałeś by los coś więcej dał… czy pamiętasz jak w gąszczu spraw układałeś swój awaryjny na życie plan jak wsparcia i podpowiedzi nie mając drogę właściwą musiałeś wybierać… sam… ? (Jan Murawko, Czy pamiętasz...) (Obraz: Arkadiusz Szymczak) DZIEŃ DOBRY. Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... asertywnie 24.02.19, 17:12 Marek Piekarczyk & Yugopolis Czy pamiętasz Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie..tanecznie.... 25.02.19, 13:42 Anna Czartoryska - Grande Valse Brillante Odpowiedz Link
marii51 Re: tata pisze list do syna nastolatka 27.02.19, 18:38 Wspomnienie w rocznicę urodzin pisarza. John Steinbeck o miłości w liście do syna z 1958 r W listopadzie 1958 roku John Steinbeck – słynny pisarz, znany głównie z dzieł takich, jak Grona gniewu, Na wschód od Edenu czy Myszy i ludzie – otrzymał list od swego najstarszego syna, Thoma, przebywającego w szkole z internatem. W liście tym nastolatek opowiadał o Susan, dziewczynie, w której – jak twierdził – zakochał się. Steinbeck odpisał jeszcze tego samego dnia. Jego przepiękny list, będący poradą, możemy podziwiać poniżej. Nowy Jork, 10 listopada 1958 r. Drogi Thomie! Otrzymaliśmy Twój list dziś rano. Odpowiem Ci na niego ze swojego punktu widzenia, zaś Elaine, rzecz jasna, z jej własnego. Po pierwsze – to dobrze, jeśli jesteś zakochany – to najlepsza rzecz, jaka może się przydarzyć każdemu człowiekowi. Nie pozwól, by ktokolwiek umniejszał wagę i znaczenie tego uczucia. Po drugie – są różne rodzaje miłości. Jednym z nich jest miłość samolubna, skąpiąca, chciwa i egotystyczna, wykorzystująca uczucie drugiej osoby do zwiększenia poczucia własnej ważności. To ohydna i wyniszczająca odmiana miłości. Ta druga powoduje wypływ wszystkiego, co w Tobie dobre – życzliwości, zrozumienia i szacunku – szacunku nie tylko w znaczeniu społecznym, jako poszanowania zasad dobrego wychowania, lecz szacunku w większym wymiarze, będącego uznaniem dla wartości i wyjątkowości drugiej osoby. Ten pierwszy rodzaj miłości może sprawić, że poczujesz się mały, chory i słaby, ale ten drugi może wyzwolić w Tobie siłę, odwagę i dobroć, a nawet mądrość, o których istnieniu nawet nie wiedziałeś. Piszesz, że to nie jest szczenięca miłość. Jeśli uczucie Twoje jest tak głębokie – oczywiście, że nie jest to szczenięca miłość. Lecz nie sądzę, byś zapytywał mnie, co Ty sam czujesz. Wiesz to lepiej niż ktokolwiek inny. Pomoc, której ode mnie oczekujesz, to odpowiedź na pytanie, co począć z tym uczuciem – i na to mogę Ci odpowiedzieć. Szczyć się nim, a zarazem doceniaj i bądź za nie wdzięczny. Obiekt Twej miłości jest najwspanialszy i najpiękniejszy. Postaraj się być go godnym. Jeśli kogoś kochasz – powiedzenie o tym nie może wyrządzić szkody – pamiętaj jedynie, że niektórzy ludzie są bardzo nieśmiali i należy wziąć to pod uwagę przy takim wyznaniu. Dziewczęta potrafią dowiedzieć się lub współodczuwać to, co czujesz, lecz zazwyczaj chcą to również od Ciebie usłyszeć. Zdarza się, że Twoje uczucia z jakiegoś powodu nie zostaną odwzajemnione – nie są przez to mniej cenne ani mniej dobre. I na koniec – wiem, co czujesz, ponieważ sam zostałem obdarzony takim uczuciem i cieszę się, że było Ci dane je poznać. Będziemy radzi, mogąc poznać Susan. Będzie u nas mile widziana. Jednak to Elaine zajmie się zorganizowaniem takiego spotkania, gdyż to jej domena i będzie szczęśliwa, mogąc to uczynić. Ona również wie sporo o miłości i może będzie w stanie pomóc Ci lepiej niż ja. I nie przejmuj się niepowodzeniem. Wszystko, co słuszne, w końcu się wydarza – najważniejsze, by się nie śpieszyć. Nic, co dobre, nam nie umknie. Z pozdrowieniami, Tata scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/11028001_873877316005704_7419880125487610600_n.jpg?_nc_cat=107&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=f3c863ae06f6798b76e78b125e92468d&oe=5CED6567 Odpowiedz Link
czuk1 Re: tata pisze list do syna nastolatka 07.03.19, 02:54 Nim złożymy życzenia naszym Paniom.... wstydźmy się. Odpowiedz Link
marii51 Re:ŚLUB IŚCIE KROLEWSKI:) 13.03.19, 14:14 Entrada da Noiva com Marcha Nupcial de Mendelssohn | Igreja São Jose Jardim Europa Coral e Orquestra Odpowiedz Link
marii51 Re:ŚLUB IŚCIE KROLEWSKI:) 13.03.19, 14:16 I JESZCZE INNA .. WERSJA www.youtube.com/watch?v=k9cS9hk7k0o Odpowiedz Link
marii51 Re:ŚLUB IŚCIE KROLEWSKI:) 13.03.19, 14:25 a tu spiewająca Panna Mloda www.youtube.com/watch?v=BtpQWPw06a8 Odpowiedz Link
marii51 Re:ŚLUB IŚCIE KROLEWSKI:) 13.03.19, 14:28 tę piosenkę zaspiewała... Taylor Swift - Love Story (Cover Bruna Lourenço) www.youtube.com/watch?v=L21dII8Zm5s a może nie? i ja się pomylilam? Odpowiedz Link
czuk1 Re: wiosna 13.03.19, 21:44 marii51 napisała: czuk1 gdzieś mi toś tu się schowal rodaku z Warmii ..... jadę na jedynce.... rzadko mogę być , chciałbym być Odpowiedz Link
marii51 Re: wiosna 14.03.19, 12:04 jadę na jedynce.... gdybym wiedziała...? pocztą?pliss pozdrawiam juz prawie wiosennie.... Odpowiedz Link
marii51 wiosna Peter Gabriel - Don't Give Up (ft. Kate 14.03.19, 12:18 ach słowa są po polsku... Peter Gabriel & Kate Bush - Don't Give Up (Tłumaczenie PL ©) Odpowiedz Link
marii51 Re: wiosna 16.03.19, 16:50 oto skutki nie bywania wczesną wiosną w lesie .. takich kwiatow nie znam Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 19.03.19, 09:25 tęsknota do Tatusia wspomniania jabym slyszala mojego Tatkę śpiewajacego dla mnie Тёмная ночь Поёт Марк Бернес HD Tiomnaya Noch Temnaya Noch Mark Bernes Два Бойца Superb Russian Song Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 19.03.19, 09:29 Н. Рыбников - Весна на Заречной улице - 1956 Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 19.03.19, 17:58 Wyciszam słowami burzę nie ułożonych myśli. Przeczesuję grzebieniem logiki. Filtruję sitkiem uwagi. Po wszystkim zostaje tylko ziarenko prawdy. O mnie samym. [19.03.2019] DD Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 20.03.19, 21:23 PRZYJACIELU... Daj mi swe dobro, gdy płyną łzy... Daj mi swą rękę, gdy ciężkie dni... Unieś wysoko, gdy widzę dno... Trzymaj w obłokach przez wieków sto... Bądź mym oparciem, gdy nie mam sił... Prowadź mnie drogą przez tysiąc mil... Ozdób kwiatami, by zapach trwał... Przytul myślami i ogień daj... Bądź moją wiarą, gdy brak jej mi... Bądź moim stróżem i pilnuj mych drzwi... Bądź mą nadzieją na piękne dni. Bądź przyjacielem mym właśnie Ty. www.youtube.com/watch?v=8grPcG2yegk Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 13.04.19, 09:30 Piotr Gabriel Skorupa Modlitwa Zwracam się do Ciebie z prośbą w dziękczynieniu i uwielbieniu Moje głuche ręce nie spoczywają na Biblii ak u Albrechta Dürera Przesuwam dłońmi po kolorowej serwecie zapijając codzienność czarną kawą zmieloną na starym, wysłużonym młynku Błądzę po palecie barw szukając swojego koloru Mam niewiele czasu Ale nie łatwo jest być odkrywcą nie szukając niczego Świat szuka własnych odcieni Staram się zdążyć Żółte jaskry i żonkile Żółte słońce Żółte żółtko Biała tabletka Chrystus znowu zmartwychwstał. Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 28.04.19, 14:42 Świetny tekst, który napisał _Boucar_ _Diouf_ . Bardzo prawdziwy... Ledwo zaczął się dzień i… jest już szósta wieczorem. Tydzień ledwo przybył w poniedziałek i już jest piątek. ... a miesiąc już minął. ... a rok prawie się kończy. ... i minęło już 40, 50 lub 60 lat naszego życia. ... i zdajemy sobie sprawę, że straciliśmy naszych rodziców, przyjaciół. I zdajemy sobie sprawę, że jest już za późno, aby wrócić. Więc... Spróbujmy jednak jak najlepiej wykorzystać czas, jaki nam pozostał. Nie zwlekajmy z szukaniem zajęć, które lubimy. Dodajmy kolorów naszej szarości. Uśmiechnijmy się do małych rzeczy w życiu, które są balsamem dla naszych serc. I mimo wszystko, nadal cieszmy się spokojem tego czasu, który nam pozostał. Spróbujmy wyeliminować „potem”... Zrobię to potem… Powiem potem… Pomyślę o tym potem… Zostawiamy wszystko na później, jakby „potem” było nasze. Ponieważ nie rozumiemy, że: potem – kawa jest zimna... potem – priorytety się zmieniają... potem – rok się skończy... potem – zdrowie się kończy... potem – dzieci dorastają... potem – rodzice się starzeją... potem – obietnice są zapomniane... potem – dzień staje się nocą... potem – życie się kończy... A potem często jest za późno... Więc... nie zostawiaj niczego na później, ponieważ czekając na *później* , możemy stracić najlepsze chwile,możemy stracić przyjaciela , możemy stracić swoją prawdziwą miłość i człowieka którego kochaliśmy , A potem już nie da się tego cofnąć pomimo że żałujemy to co zrobiliśmy ... najlepsze doświadczenia, najlepszych przyjaciół, najlepszą rodzinę... Dziś jest odpowiedni dzień... Ta chwila jest *teraz* ... Nie jesteśmy już w wieku, w którym możemy sobie pozwolić na odłożenie na jutro tego, co należy zrobić od razu. Zobaczmy więc, czy będziesz mieć czas, aby przeczytać tę wiadomość, a następnie udostępnić ją. A może odłożysz to na... *później* ? I nie podzielisz się tym nigdy⁉️i Odpowiedz Link
marii51 Re:odczucia najwyższego stopnia tęsknota 16.05.19, 14:10 www.youtube.com/watch?v=x-L_x88POBo&fbclid=IwAR2rB-IJ8lq0iwTMis0urIIGJUioCW5HpRi0uanSPehzx4g3_5F3qfWUcjc "Na na Na na na na na na Tęsknie za Tobą Tak bardzo za Tobą tęsknie Nie zapomniałam o Tobie To takie smutne Mam nadzieję, że możesz mnie usłyszeć Dokładnie to pamiętam Dzień, w którym odszedłeś Był dniem, w którym zrozumiałam Że już nie będzie tak samo Na na Na na na na na Nie zdążyłam pocałować Cię W dłoń na pożegnanie Marzę, żebym mogła zobaczyć cię znowu Wiem, że nie mogę Mam nadzieję, że możesz mnie usłyszeć Ponieważ dokładnie to pamiętam Dzień, w którym odszedłeś Był dniem, w którym zrozumiałam Że już nie będzie tak samo Ja już się obudziłam Dlaczego Ty się nie budzisz ? Pytam, dlaczego ? Nie mogę tego znieść To nie było udawanie To się stało, przeminąłeś Teraz odszedłeś Teraz odszedłeś Tam poszedłeś Tam poszedłeś Gdzieś, skąd nie mogę cię przywrócić Teraz odszedłeś Teraz odszedłeś Tam poszedłeś Tam poszedłeś Gdzieś, skąd nie wrócisz Dzień, w którym odszedłeś Był dniem, w którym zrozumiałam Że już nie będzie tak samo Dzień, w którym odszedłeś Był dniem, w którym zrozumiałam Że już nie będzie tak samo Na na Na na na na na Tęsknie za Tobą" Odpowiedz Link
marii51 Re: na 50 latki to my wrócily ..do 2006 r 25.05.19, 12:24 przypominam -bylam tofika forum.gazeta.pl/forum/w,23923,30366052,30366052,Wiersze_z_szuflady_.html Odpowiedz Link
marii51 Re: coś swieżutkiego napisanego... 05.06.19, 12:57 DOM autor: piotr gabriel skorupa . Dom Ci narysuję kreską mojego serca. Zawiażę Cię w nim wstążeczką nadziei, a lufcik zatkam palcem, by nam nic nie uciekło. Obok zbuduje szklarnię z niezapominajkami, makami i slonecznikami dla twych jerzyków, trznadli i sikorek. Odpowiedz Link
marii51 Re:suknia ślubna i welon inaczej teraz? 29.06.19, 10:39 www.youtube.com/watch?v=-nKbDONup4U&t=11s Odpowiedz Link
marii51 Re:suknia ślubna i welon inaczej teraz? 09.08.19, 07:24 całkiem interesująca wiadomość.... """Jestem spokojny, bardzo aktywny, profesjonalny, o wysokiej moralności, romantyczny i dżentelmen."" Odpowiedz Link
marii51 dla mlodych //a my seniorzy to nie? 09.08.19, 15:36 my też zaznawać jeszcze możemy miłości... www.odkrywamyzakryte.com/festiwal-kocham-cie-poczuj-prawdziwa-milosc-do-siebie-i-swiata/ Odpowiedz Link
marii51 Re: dla mlodych //a my seniorzy to nie? 09.08.19, 17:07 Lidia Godowska "OBUDŹ SIĘ" Obudź się, Polsko! Wstań, Ukochana! Oszukane wyprostuj kolana! Twarz dawną pokaż!Jasną i dumną! Nie tę błazeńską; smutkiem pochmurną.... L.G. 11.08.2016 Odpowiedz Link
marii51 Re: dla mlodych //a my seniorzy to nie? 19.09.19, 15:08 ""Jak najwięcej bierz od życia... Wyjdź odważnie z swojego ukrycia. Życie to mgiełka, mała chwila. Ulotne jak widok... Fruwającego motyla.""" Odpowiedz Link
marii51 Re: dla mlodych //a my seniorzy to nie? 23.09.19, 11:03 Piotr Gabriel Skorupa KANOLDY Kanoldy mom od starki i starka mi rozprowiali jak do powstanio kamratow wyprowiali. O bytomskich strzelcach i doktorze Mielęckim. A potym Kazimierz Kutz w Piątej stronie świata tez pisol... To jest yno prowda, a niy żodno plotka: niy zaginie nigdy gwara ani ślonsko godka. Odpowiedz Link
marii51 Re: Polki ratowały Zydów 24.09.19, 18:30 Opis „Kto ratuje jedno życie – ratuje cały świat” "Dziewczyny sprawiedliwe. Polki, które ratowały Żydów". Nowa książka Anny Herbich! Łucja wyprowadziła z getta najlepszą przyjaciółkę Belę. Rodzina Ireny pod nosem gestapowców ukrywała na strychu trzyosobową żydowską rodzinę. Nie musiały się wychylać. Mogły spokojnie przeżyć wojnę w rodzinnych domach. Nie mogły jednak patrzeć na to jak niemieccy okupanci traktują Żydów. Polują na nich, zamykają w gettach, wysyłają do obozów koncentracyjnych na pewną śmierć. Prześladują ich znajomych, sąsiadów, przyjaciół. Niewinnych ludzi, którzy według nazistowskiej ideologii stracili prawo do egzystencji. Nie pozostały obojętne na ich cierpienie. Nie zawahały się im pomóc, mimo że ryzykowały życiem swoim i swoich najbliższych. Dziewczyny sprawiedliwe, które zrobiły to co uznały za słuszne. Interesują cię opowieści o odważnych kobietach? Sprawdź inne ksiażki Anny Herbich! Odpowiedz Link
marii51 jak rozpoznac ,że ktoś kłamie.... 10.10.19, 15:14 www.youtube.com/watch?v=isjEdCMgfRI Odpowiedz Link
marii51 wiersz . 18.10.19, 12:08 Ziemia węgla Do tej ziemi trzeba się urodzić jak rodzi się rzeźbiarz dla dłuta w opornym tworzywie do tej ziemi trzeba dojrzewać długo z uporem i przeciw słabości brać jej ciężar na barki z namysłem smakować jej chleb codzienny aż zapuści w serce pazury korzeni kolczasty krzak miłości Janina Podlodowska Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz . 29.10.19, 21:20 Listopad Marcinki, michałki, chryzantemy złociste, świeczek pełne kieszenie, a w domu butelka gorzałki czystej. Każdy dziś ładnie ubrany, a stary platan ścieli im z liści dywany. Za topolowa aleja chowa się słońce, gorejące jak wielki znicz. Tu lampionik, tam stroiczek, a tam wielki kicz. Mroźno dziś, siarczyście. Ida nabożnie pomodlić się, szczątki podeptać, podzielić cierpienie. Pierwsze futer wietrzenie. Powietrze pełne dymu, jedliny, naftaliny. Oczy szczypią, nos kicha. (W domu na rozgrzanie wypija kielicha). Zaduszki. Dzień zadumy, kontemplacji, rachunku sumienia. A potem zrobią Dzień Odzieży Oczyszczenia (z parafiny, żelazkiem, przez bibule, albo gazetę). I tak co roku: marcinki, michałki, chryzantemy złociste, by kiedyś tutaj przybyć na lata wieczyste. Odpowiedz Link
marii51 zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli 05.11.19, 17:27 a co mi tam ..wiedzieć...... nie jest nigdy za póżno www.zatrzymajfaceta.pl/zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli/ Odpowiedz Link
marii51 Re: zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli 04.12.19, 09:37 Namiętność jest zapachem nieba autor: piotr gabriel skorupa . Namiętność jest zapachem nieba Ocierając się o sklepy choinki Ryby bakalie szynki poncze rumy pierniki korzenne i opłatek W Pasterkę chórem zaśpiewamy o głodnym maluśkim co jako rękawiczka. Odpowiedz Link
marii51 Re: zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli 04.12.19, 09:48 W cechowni życia autor: piotr gabriel skorupa . W cechowni życia gotuje się atmosfera pracy pojawia się człowiek - maszyna m a s z y n a ! (człowiek) w otchłani chłodu - serce wyciska się gabką potu kruszy sie dobro ścigają się rekordy zużywa się człowiek w cechowni życia syrena opuszcza twarde głowy twardych przyzakładowa orkiestra dęta znów zagra Szopena. Odpowiedz Link
marii51 Re: zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli 05.12.19, 19:41 List do Świętego Mikołaja! autor: piotr gabriel skorupa Witam Cię Święty Mikołaju! Mógłbym napisać: Salut, Dear, Lieber, Dorogoj, Sleczny i jeszcze różnie, ale wiem, że nie muszę, bo ty przecież rozumiesz i po polsku. Już wierzeje otworzyli. Twe garbate renifery ruszyly. Na śniegu ślad rdzawy jak kita wiewiórki, po bednarce na płozach, która spała przecież cały rok, a teraz się wysrebrzy jak księżyc. Na Twych saniach wory, dużo worów, pełnych serc z piernika, cukru, marcepanu , haftowanych czesanką słów: pokój, peace, pax, paix, béke, Frieden, mir, ... oj, nie spamiętam wszystkich...Fajnie Ci Stary przyozdobili tę furkę: gołąbek picassowski, Order Uśmiechu, Krzyż Maltański, a nawet serduszko owsiakowe. Nie gniewaj się Stary, ale znam Cię już tyle lat i się zwyczajnie spoufalam. Wiesz, kiedyś nawet Cię udawałem. Wtedy w Polsce była wojna. Dziwna to była wojna. Żołnierze pilnowali koksiaków, takich piecyków, by nie zamarznąć z nudów, na półkach sklepowych był przysłowiowy ocet, a cukierki były albo zagraniczne, albo czekoladopodobne, w Caritasie. Brałem wtedy jutowy wór, napełniałem go cukierkami i rozdawałem dzieciom na ulicach, w świetlicach, przedszkolach. Chciałem dać żołnierzowi garść cukierków, ale odmówił, bo był na służbie. Wtedy pomyslałem głośno: co ma piernik do wiatraka, a przechodząca obok staruszka odpowiedziała mi: Mąkę, Mikołaju, mąkę...ale to nie było śmieszne, bo żołnierz prócz uszanki miał kałasznikowa. Narysowałem Cię wtedy dzieciom....na głowie miałeś rogi Twego renifera, a on na łbieTwoją czapę, czerwoną jak maliny. Dzieciom baaardzo się podobało! Mam nawet zdjęcia jakieś, tak zwyczajnie, na pamiątkę. Stary, bądźmy na Ty, tak jak kiedyś proponowano temu krajowi, ale wtedy strony dały plamy, upokorzono nie tylko mamy. Ale Ty, Ty przekułeś już niejedną dziecięcą smutną podkówkę na radosny uśmiech. W Rabce też, sam przecież wiesz, więc...bądźmy na Ty! Wiesz przecież, że...jak mówił poeta...że, nie zawsze brzydkie kaczątka stają się pięknymi łabędziami... czasami przeraźliwie krzyczą, krzyczą i biegną za nami. Szarpią nas, targają za sukienki i skrzeczą ze złości. Jak im to wytłumaczyć, że dla brzydkich nie ma sprawiedliwości? Ale Ty jak w piosence Okudżawy, Ty wszystko możesz! Byłeś już nieraz nadzieją, więc bądź, bądź nadal, bądźmy na Ty... Pewnie już podjechałes pod jakąś katedrę, bazylikę, gdzie chór kantorów opowiada kanonem, że płonie gwiazda nad Betlejem, nad Betlejem uśmiech boży, pokój ludziom dobrej woli, Boga Bóg w ofierze złożył, ale wiem też, że zawitasz do kościółków gorczańskich, podhalańskich, beskidzkich, takich jak z drzeworytów Skoczylasa, czy obrazków szklanych Pęksowej. Tam powitają Cię górale w portkach parzenicami zdobionymi i z trąbitami, by zagrać i zaśpiewać o Maluśkim, który jako rękawicka i mieć pretensje wielkie do Niego, że tam miał małmazyje, a jednak przyszedł do nas i usiadł na przybrzyzku . Wiesz, kiedyś Ernest Bryll napisał, że: Anioł zawołał głosem tak ogromnym, że się zrównały góry i doliny, abyśmy szybciej poszli do dzieciny, która od chłodu drży w jasełkach skromnych. Jacy jesteśmy głusi. ile trzeba tego huku, stuku, trąbienia, wołania, byśmy dźwignęli ciężkie łby z posłania i zrozumieli płacz Narodzonego. I tak Cię chyba pożegnam. Święty Mikołaju. Nie zacytuję Ci poety, księdza Jana Twardowskiego, że śpieszmy się kochać ludzi, bo nie, nie bo nie! Syndrom negacji bezwzględnej. Nie chcę się rozkleić. Potem odstawisz swe sanie, zamkną wierzeje, a my spotkamy się za rok. Do zobaczenia. Twój piotr gabriel skorupa Odpowiedz Link
marii51 Re: zrozumiec-faceta-co-on-tak-naprawde-mysli 23.01.20, 14:18 www.youtube.com/watch?v=FGXPEA1UC2Q Ty tylko mnie poprowadź - Tomek Kamiński Odpowiedz Link
marii51 ZOSTAWIĘ, jak to być slużącą 05.03.20, 14:58 autentyczne czy na podst opowiadań zapisane? Byłam służącą w arabskich pałacach. Laila Shukri. Audiobook PL Odpowiedz Link
marii51 Re: ZOSTAWIĘ, jak to być slużącą 15.03.20, 10:14 " Widze ja, kiedy oczy zamykam, <br> słyszę ja kiedy cisza trwa",<br> kiedy dzien zmęczona dłonia dotykam,<br> gdy tesknota w obcą dal gna.<br> W chmurnym wzroku przebija nadzieją,<br> buduje z łez ku szcześciu most,<br> tanczy zorzą, kiedy się smieję<br> i kiedy w buncie wyzywam los.<br> Wtulona w sny, skrwawiona zalem,<br> w porywie siega niebianskich sfer,<br> okryta marzen ulotnym szalem,<br> z omdlałych dłoni przechwyci ster.<br> Nie raz w słowa okrutne umyka,<br> to usmiechem uniesie z dna,<br> " Bo to jest taka moja muzyka<br> co im ciszej tym ładniej mi gra ". BO TO JEST TAKA MOJA MUZYKA Odpowiedz Link
marii51 w sytuacjii trudnej i beznadziejnej słucham 20.03.20, 11:52 trzeba wierzyć niepoddawac sie ufać ŚPIEWANA LITANIA DO św. RITY - PATRONKI SPRAW TRUDNYCH I BEZNADZIEJNYCH Odpowiedz Link
marii51 Piotr napisał.... 21.03.20, 16:43 HOMO SAPIENS W XXI WIEKU PO CHRYSTUSIE autor: piotr gabriel skorupa . sam z sobą walczyć o całun istnienia i w sobie mieszkać własne rozdzierając wnętrze choć wcale nie egoizm choć wcale nie malkontent zaprawdę powiadam wam wiara w ludzi zanikać będzie powoli wczoraj w kościele po nabożeństwie ksiądz rozdawał za "co łaska" opłatek z motywem Jezuska pytał mnie ile mam dzieci wczoraj w kościele widziałem arkana naszego istnienia wiernej w eleganckiem futerku z piżmaków ksiądz też dał opłatek - stała w kolejce wołanie o pomstę do Boga jest krzykiem w próżnię skargi wiatr rozdmucha w mgłach naszej egzystencji chciałoby się krzyknąć litości o Panie (lecz w gardle blokada nie lekiem tu litość) i zgnieść krzyczące szczęki duszy bo dusza choć cicha to krzyczy jedyne źródło optymizmu które w nas to fakt że nie urodzliśmy się późniepiotr Odpowiedz Link
marii51 zapominamy o modlitwie.. 22.03.20, 08:53 coś nie tak. i o zmarłych w wyniku okropnej choroby. . Modlitwa do Pana Jezusa znaleziona w Jego grobie. Odpowiedz Link
marii51 wiersz 23.03.20, 11:33 Piotr Gabriel Skorupa "Sa wśród nas" Czyta: Bogdan Dmowski Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz 24.03.20, 18:36 marii51 napisała: CIESZMY SIĘ ŻYCIEM.... A może by tak zebrać w dłoń promyki słońca, przyjazne serca, spełnione marzenia, ułamki szczęścia, ślady czułych pocałunków, godziny tęsknoty policzyć, zanucić walca Straussa, przymknąć oczy i z lekkością motyla, zawirować w cudownym rytmie na raz, na dwa i na trzy, do gwiazd się uśmiechnąć, by rankiem na brzegu morza, poszukać muszelkę i bursztynów kilka, zebrać wszystkie tęcze po burzach, ułożyć z tego poemat….. Czyż życie nie jest najpiękniejszą poezją na świecie….? POZDRAWIAM WSZYSTKICH Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz 26.03.20, 22:59 "Samotność" kazanie pasyjne 3/6 - Wielki Post 2020 - ks. Krzysztof Pawlina Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz 11.04.20, 11:49 Dziś sobota, mówią że „wielka, ale ona ci taka sama jaki inne 52 soboty w roku. Przeżyliśmy trudne, ale piękne rekolecje wyciszenia, zasstanowienia się nad sobą i naszym życie. Czy warto tak gonić, szukać dostatku, jak wystarczy to co mamy, co nam życie ofiarowało. Epilog: rześki poranek zbudził się nowy rozpoczynam dzień jeżyki podniebne szybowce kreślą swoje pętle już rześki poranek zbudził się co przyniesie nam nowy dzień więc może z wiarą nadzieją miłością pokorą radością i ufnością panie Boże nasz dziękuje za poranek ten nowy czas podarowałeś nam od światła Gwiazdy Betlejemskiej, oświeceniem Golgoty, drogą do Emaus. By nastało zbawienie, taką wszechmogący prowadził mnie drogą. Czy zapomniałem zapisane słowa w Pismach! Szedłem i drogą do Betlejem i drogą egipskiej ucieczki. Nauczałem w światyni, by poznać ludzi. Wyruszyłem w świat, by poznać jego nauki i pisma schowane w dzbanach Qmaram. Obmyty wodą Jordanu, wzmocniony 40 dniowym postem, wróciłem poszukać tych zagubionych, ślepych, chorych i glodnych. Nie pytałem po co przyszliście, martwiłem się tylko że nie wszyscy pragnący się tu ze mną zjawili. A co zobaczyliście i kogo ujrzeliście? Zwykłego młodzieńca w zgrzebną szatę odzianego i usłyszeliście zwykłe proste słowa, które usłyszał i młodzieniec dziarski z pierwszego szeregu, jak i starzec który powolnością kroków zdążał za mną. Jak bardzo ubodzy byliście w duchu. Nie wiedzieliście że do was należy wasze życie, że to wy jesteście z woli Stwórcy jego właścicielami. Jakże się smuciliście, któż wam dał pocieszenie. Ciszą serca napełnialiście ziemię, stając się jej władcami. Jak łaknęliście sprawiedliwości, a waszą Ojczyznę spotwarzyli kłamliwi i oszczerczy ludzie. Kłamstwem was nasycali, zabijając świątynię waszego serca. Czy miłosierdzie można kupić, nie. Miłosierdzie to dar i wam ten dar zostawiam. A wasze płoche serca, jak się wzmacniały kiedy szliście i słuchaliście mych nauk. A ja nic nowego nie mówiłem, ja tylko powtarzałem słowa które mój Ojciec do was mówił. Kiedy poznacie Go, poznacie ze ja i On jedno jesteśmy. Ze świata wieści krwawe, tyle broni wymyślono by zabić jedno ludzkie życie. A wy idźcie przez życie spokojni i pełni miłości. Porzućcie każdą broń w rowie, weźcie z sobą tylko narzędzia jedzenie czyniące, albowiem to wy jesteście wybrani, by pokarm dawać. Ci którzy was dzisiaj prześladują, mają tyle bogactwa na sobie i obok siebie. Na nic im ono, na nic. „mene, tekel, peres”, zmierzeni oni i zważeni, ich życie policzone, nie warte złamanego denara. Wy dalej mieście w pokoju chleb i rozdawajcie go ludziom, by nikt głodny nie był. Bądźcie królewiczami pokoju tu na ziemi, jako i w niebie. Kiedy byliście głodni, czy nie nakarmiłem was, ale dałem wam to z woli tego który mnie posłał. Dałem byście i pili ze zdroju miłosierdzia słów moich. A kiedy ja chciałem pić, samarytańska dziewczyna nim podała mi dzban, zapragnęła pić wody żywej. Gdy przybyłem do domu Piotra, rozebraliście dach, bym chorego pośród gwiazd uzdrowił. Jedna szata mnie okrywała, bym nagością nie straszył. Jedna szata tak skromna, jak lili polnej przybranie. Kiedy byłem głodny, pszenica w polu, sytością swą, gościny mi użyczyła. Kiedy w Nazaret uwięzili mnie pośród gniewnego tłumu, by z urwiska zrzucić, rozstąpiliście się bym uszedł, na swoją Golgotę. Czyż uwięzione oczy, nie doznały blasku przejrzenia. A wasz wyrok, gniewem i kamieniem, wypisanym wyrokiem na piasku, uśmierzyłem. Czyż ta kobieta z własnej woli zniewoloną, czy to wy ja do tego zmusiliście. Płakałem z wami kiedy wasz brat umarł. Dlaczego więc zapomnieliście waszego łoża smutku i żalu. Dzisiaj idę z wami pokazując wam świętość życia, a wy je tak marnotrawicie, na zbyteczne kłamstwa, na drogie szaty, złocone świątynie. A ja nie miałem nic więcej, niż niebo gwiazdami usłane i suknie o którą los purim rzucili. Ja jestem pasterzem przed wami, z wami i dla wsas. Nie mam szat złoconych, ani słowa obrzydliwego, które cię wykluczy z mojej drogi. Jedno serce tylko mam, to mój Kościół Żywy i jedną modlitwę „ojcze nasz” Ty który nosisz tak święte imię który swoim tchnieniem stworzyłeś niebo i ziemię dlaczego twoja wola, nie jest tutaj respektowana przecież to twoja właść, chleb twój z twojego zaczynu uczyniony czy przez moje winy, tak on czerstwym każdego poranka odpuść me winy, przewinienia niech nie kuszą szybkością grzechu łykiem wina odpuść, odpuść me złe przyzwyczajenia Tak się módlcie, tak by serca wasze nie były spłonione. By słowo wasze szybkością prawdy miłe było. Moja msza trwa całe twoje życie, bo ja zawsze jestem z tobą, aż do skończenia czasów. A one nadejdą wkrótce. Pamietam że i ty kiedyś cisnąłeś się by słuchać słów moich. Dziś opuściłeś okopcone kłamstwem, złocone świątynie. Tak ziejące lodowatą odmianą miłości, za złoconymi szatami ukryte duchowe barbarzyństwo. Poczułeś się głodny i samotny. Ja też, więc proszę, podaj mi swą dłoń. Ja nie będę cię pouczał. Ja będę cię tylko słuchał i opatrywał twoje rozszarpane życie... * w wielkiej pretensji żalu mamrotane w pośpiechu modlitwy dlaczego mnie dotknęło ileż to różnych nazw Boga sobie wymyśliliśmy Światowid Swarożyc czy Odyn wznosiliśmy martwe kościoły zapominając o swym sercu myśli człowieka czy tak jak się modlimy tym jesteśmy a tak brak nam czasu na modlitwę na medytację nie dziękujemy temu który nam to wszystko ofiarowuje czy wezwiemy Go imieniem Boga czy wszelkiej sile wszechświata zapominamy że to w nas jest siła że to w nas jest TERAZ po wsze czasy siła całego wszechświata jest do naszej dyspozycji każdego dnia…w każdej chwili możemy odmienić swoje życie możemy oczekiwać wszystkiego czego chcemy tylko musimy chcieć tak tylko musimy chcieć to nie religia stworzona przez człowieka prowadzi do wiary... ale wiara człowieka prowadzi do Szczęścia i zbawienia... życzliwość, uśmiech.. to wielki dar.. świątyni naszego serca & Tak przez trzy dni, dzień i nocą sześciu ciężkozbrojnych żołdaków pilnowało Cię, by nikt nie wykradł Twego ciała. A kiedy tego ostatniego dnia trzy niewiasty które zdążały do grobu, by ziołami opatrzyć ciało Twoje, ujrzały odsunięty kamień, przerażonych na wpół oślepłych pilnujących. Odsunięty kamień, na którym siedział przepiękny młodzieniec, bił od niego niebiański blask. Spojrzał na zaniepokojone niewiasty i rzekł. - …kogo szukacie, czy tego którego tu złożono? Nie ma go tutaj Zmartwychwstał, dzisiaj nastało zbawienie. Idźcie i oznajmijcie uczniom, że spotkają Go w drodze do Emaus…bym później swą niewiarą, chciał włożyć palec w rany rąk Twoich, a rękę w bok Twój. Bo czasami mi się wydaje że moje życie zaczęło się w ciemności, by narodzić się dla Jasności. Ale czy do końca uwierzę! Czy uda mi się odnaleźć moją Wielką Noc, poranek mego zbawienia, moją drogę do Emaus. Tak wiele we mnie sprzeczności, tak wiele bólu. Tak kończy się moja Droga Krzyżowa. A ja tylko chciałem podejść cichutko, dotknąć Krzyża, by ulżyć Jezu Twoim smutkom. Przez 43 dni żyłem przystanki i pisałem je w drodze. Dziękuję moi Przociele kochani że czytaliście i przeżywaliście je ze mną. &*& wtedy sześciu ciężkozbrojnych pilnowało jednego grobu dzisiaj hordy tych którzy noszą nasze barwy narodowe pilnuje jednego podłego Piłata który chce nas wymienić za śmierć która jego szuka ale ty już stoisz tam gdzie nas chciałeś postawić tej jasnej drogi do Wolności nikt nam nie zaciemni nie zaburzy naszych nowych pięknych dni bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz 12.04.20, 10:07 tak intymnie niewinnie łapię zapach oczu twych kiedy tak delikatnie anielsko rozmawiasz ze mną zjawiskowo uśmiechasz się delikatnie wiatrom dajesz tchnienie mówisz prosząc: słowiki wsłuchane w ciszę zapachem jaśminu upojone kiedy idziesz ale ty nie chodzisz jak gwiezdna fala delikatnie płyniesz usta znowu delikatnym słowem a ja patrzę w twoje błękitne oczy porą rozmowy słowa umajone delikatnym szeptem słuchasz słuchaj mnie i choć nic nie mówię znowu patrzę w twe błękitne oczy dalej słucham i już nic nie pragnę lecz żądam pożądam mów: kiedy wpatrzony jak pijesz kawę słucham cię jak biedronki spóźniony lot cisza zdaje się tak nieznośna wpatrzony w twe błękitne oczy bezgłośnie tonę a wiatr faluje faluje kołyszące się echo pragnie powtórzyć ale tylko słucha i słucha: jest czas mówienia i czas słuchania nie żałuj mi pieszczot twych ust nie dodam nie ujmę jest i nie przeminie bo wszystko ma swój czas niech wieczność trwa czym jest w wietrznej młodości wiosny dźwięczne słowo tak płyną uskrzydlone wiatrem słowa w jaśminowe trele a cisza milczące echo zielonymi słowy szeptem goreje na czerwono i niebiesko rozpadły się świty a ja jestem tak blisko wpatrzony w twoje usta milczące za oknem wonnością ogrodów pąk kwiatu rozkwitł wzbudzone motyle w różowych świtach się przejrzały złożyłaś senne usta przypomniałem słowa na nowo ułożyłem barwy jak zmysłowe kwiaty wielobarwne śpij śpij... ja wszystko nawłocią i wielobarwną zaranną gwiazdą zapiszę bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz HERBERTA 14.04.20, 11:38 GUZIKI Zbigniew Herbert [ Pamięci kapitana Edwarda Herberta ] Tylko guziki nieugięte przetrwały śmierć świadkowie zbrodni z głębin wychodzą na powierzchnię jedyny pomnik na ich grobie są aby świadczyć Bóg policzy i ulituje się nad nimi lecz jak zmartwychstać mają ciałem kiedy są lepką cząstką ziemi przeleciał ptak przepływa obłok upada liść kiełkuje ślaz i cisza jest na wysokościach i dymi mgłą katyński las tylko guziki nieugięte potężny głos zamilkłych chórów tylko guziki nieugięte guziki z płaszczy i mundurów Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz HERBERTA 16.04.20, 20:32 Tako to historyja Polski, prawdziwa...pisano beze mnie...a opedziano bez Tadka Hadasika. A je to histotyja prawdziwa (Y) Musiałem napisać prawdziwą historię Chrztu Polski, bo we wczorajszych wiadomościach podali wypowiedzi, niektórych poltyków...a co kłamali aże kłamali... Jak to ze Chrztym Polski beło…historyja prawdziwo - Wiycie co Opa, pódźcie zy mnum. Wezmymy se nosygu psynapitku i pońdymy tak się po nosych góreckach pochodzić. Pogodomy się, poradzymy cosik, co by moja Jaguś tak pyska nie rozwiyrała od somygu ranka. Jako że poszli, to jeszcze na krańcu wsi słyszeli jak Tadzikowa, Jagna jeszcze pomstowała na swego chłopeczka. Kiedy już weszli na jedną z okolicznych góreczek, Tadzik godo: - Patsoj opa, tu się siednymy. Z jednyj strony słunecko, ze drugiyj wiaterek, tam hań na dole semze strumyczek. Cisza i cisza wekoło. Rzłozymy sie pałatka, co by dolne kości nie psymarzły, napijymy się po kstycku. Kiedy już Psynapili się gorzołki, Tadzik spojrzoł we góra i dostrzegł orła na niebie i godo: - Patsojcie opa, taki oreł ze tund wyglondo jak jaki wróbelek, a jest nosym godłym. Bo musicie wiedzieć, ze to we mieście Gniezno beło, kere co prawda późniyj pobudowali. Ale Lech wiedzioł co robi, jak dostrzygł orełka na potynżnym dymbie. A późniyj to już wiycie, zaczli tego orełka i na tarcach, i proporcach, ale nawet grosik Mieszkowy wybili. A jak to ze postrzyżynami Ziemowita beło, to cheba wicie. - A skund to jo mom wiedzieć, Tadzik. U nos na Ślunsku, to inacyj historia ucyli. - Oj opa, opa. Ziemko skuńcył siedym lot, wiync trza zrobić postsyzyny, co bo unygo spod kurateli matki, Rzepichy wysfobodzić. Bo jak wiys, do tygu casu to synek się ino lolkami bawiół, jak jako baba. No i Piast nasprosoł gości, jodła i psynapitku różnygu na stole nastawioł. A beły tam miody psednie, no i oczywiście naso góralsko gozałecka. Patsy się bez okno, a tam dwóch takich wandrowców, wele jego chałpy zdunzo, wyskoceł z chałpy i dalyj ich zaprasać na postsyzyny. I tłumacy jem ze to takie pogańskie chściny i jodła i psynapitku storcy dlo wszyćkich. Jak wesli do tygu domu, to un zacun im te inchcsze jesionki ściungać, ale uni się wzbraniali. - A po jakiymu się wzbraniali? - Oj opa, opa, jak ty nic niy rozumiysz. Jak mogli jesionki ściungać, jak pod onymi skrzydełka mieli pochowane. Przeca to byli Cyryl i Metody, kerych Ponbucek wysłoł co by wyrychtować historia pod nose państwo polskie. - Tadzik tela żech ksiunżek przeczytoł, ale nic takiygu tam niy ma. - Ano niy ma, bo my się ucyli jak tamte bezbożniki za pomocą sierpa i młota nom historia tworzyli. To i dyć tam nic ze prowdy niy ma. Ale słuchoj dalyj…- wziónł oddech, namyśloł się i rzekł: - Wiycie co opa, ale nojpiyrw psynapijmy się, bo to bydzie długo opowieść, bo wy sam niyc ze historii nie wiycie. Kiedy już dopełnili tatrzańskiygo obowiązku, Tadzik zaś podjun wuntek. - Piast wziun ostry nóz, przyciunł te włosy Ziemkowi, a goście we jesiunkach, rzekli: - Ten oto postrzyżony młodzieniec, będzie protoplastą pięknego rodu Piastów, z którego narodzą się królowie. – i wyszli z chałupy seniora Piasta. - No i tukej dochodzimy już do meritum sprawy. Orełka we godle momy, momy. Piasty już sum. A musicie opa wiedzieć, że ftedy ksienciem we Kruszwicy, beł niejaki Popiela, ale unygu myszy zjadły. Ale ludek beł pogański, modlili się tam do różnych takich bożków pode różnymi dymbami, a co to za świynty, co tak jak pełznie po trawie, i we rzyć uszczypnie i umrzyć można. Tak więc Mieszko objeżdżo swoje mienie i patrzy modlum się pod tymi dymbami, a tu co rusz wynoszum koguś, bo gu żmija ukonsiła i nie mioł fto podatku płacić. A tu cesarz niemiecki co rusz z zachodu, nie zaproszony na miód czwórniak wpada. Chłopy padajum jak przysłowiowe mrufki, a zakłady pogrzebowe kasę trzepium. I zaś kiedyś znowu gu odwiedzili Cyryl i Metody… - Tadzik po lekku, przeca to jest ponad sto lat i jak ci dwaj mogli gu odwiedzić? - Oj opa, opa jak ty nic niy rozumiysz. Przeca uni beli świyntymi, a za świyntym nie zdunżysz chodzić. Zoboc się, takiy swiynty nie tylko ze Ponbuckiym ambrozja pije, un musi pracować we niebie. Take psysli do Mieszka i takie mu słowa godajum… - Mieszko, za dużo ci chopów zdolnych żmije zabijajum, niemiecki cysorz, co rusz na miód nieproszony wpada, zbankrutujes. - Wiync co mi radzicie. - Ano widzis Mieszko, jest na połedniu tako panna posażno, z dobrygo rodu. Córka dróżniczki i browarnika z Ołomuńca. - Jak to dróżniczki, przeca ftedy nie beło kolei, Tadzik. Co ty mi tu za androny prawisz, nie wierza ci. - Beły ftedy drogi, beły. To i myto trza beło zbierać, nie po to król Czech zakładoł drogi, by bela fto bezkarnie po nich jeździł. To ino teroz robi się drogi i partyjnym kolesiom rozdaje by myto od kierowców brali. A tyn czeski król to był mundry, aże mundry. Bo mioł na remonty i jesce mu we kasie zostało. No ale wróćmy do tyj panny, jako żech rzekł ze panna posażna, no ale mało urodziwa. No i już nie na gwarancji, bo czeskie przewoźniki, tyż czasym uszczkły jyj godności . Jak nie miały z czygu myta zapłacić, może to z Czech korupcja do nos się przywlekła. Nie wiym, ale zbadom to. No ale o tym świńci nie wspumnieli, tak że Mieszko trocha beł wściekły na unych świyntych. Ale cóż robić, panna przyjechała i taki jedyn Adalbert, co szybko wyrychtowoł Chrzest Polski, no i zacynła się kołomyja. Bo jak wiysz opa, chrzciny, chrzcinami, ale przyjyncie musi być fest. Godajum ze to trwało trzy tydnie. Mieszko jodł, piuł i bzykoł co popadnie. A ze mioł ze czasów kawalerskich trzy dorodne dziewoje ze Wielkopolski, a jak wiysz że dziouchy tam słodkie jako miód i gorunce, to i używoł życia. Podejrzewum że un zapomnioł że przy okazji się ożeniuł. No bo jak tu spamiyntać, jak tukej trzy dorodne łany do obrobienio. A tukej Dombrufka, bo tak jyj było miano, rozeźlono chodzi nocami, służba straszy, bo zbyt urodziwo to una wcale nie była, musza ci przypomniyć. I tak się myślała… -…no i po co mi to beło wychodzić za takiygu poganina, jak tu z nocy poślubnyj nici. Lepiyj mi beło siedzieć, na rogatkach myto zbierać, bo i czasem w naturze mogłabym myto odebrać. Woło wiync Adalberta i mu godo… - Wracomy do dum, poskarżę się dziadkowi. A un jest królem Czech, to zrobi porzundek i obroni mnie. Ale Adalbert, rzecze… - Po cóż nam pani wracać do dziadka Wacława i się skarżyć. Jeszcze wyjdzie plotka że jesteś pani odrzucona, choć poślubiona . Po co mają się śmiać z ciebie i dziadka. Więc zrobimy tak… A może by tak opa po krztyczku, gardziołko pseplukać, bo godom i godom. I posedł się Mieszko do bani wykumpać, a może i wytseźwieć. Bo jak już tsy tydnie gzoł gorzałeczka, to musioł mieć co najmij ze siedym promili. I tu się poci, wielkopolanki go masujum, a tu fpado herśt baba i dalyj go witkami brzozowymi smagać. Panny pouciykały, Mieszko też jakosik się wysfobodzieł i doł nura do jeziora, kere było obok. Bo to lepiyj psed rozeźlunom babą ucic, niż cołki dwór mioł smioć ze unygu, że go baba piere witkami. Stund zawsze wszyćkie narody na świeci jak idum do bani, późniyj chłoszczum się witkami brzozowymi i do zimnyj wody wskakujum. Jo tam nie musza, bo cynsto jak wracum ze szynku, to we potocku londuja. – ośmioł się Tadzik. Musa się psynapić opa, bo teroz bydzie nojwozniejsze. - No to pyrsk ludkowie, zdrowie Mieszka. Ale jak już Mieszko we tyj zimnyj wodzie, roztrzeźwioł. Wyloz na brzyg i tak godo. - Żodno baba nie bydzie mnie witkami prać, nawet jakby beła żonum ze zagranicy. Seblykej się, ale ino wartko. Teroz ci zrobia takie małżyńskie eldorado, że mnie popamiyntosz. No i jak wiymy to się tak sprawieł, że Dombrufka, wychędożona w brzeziniaku, - choć niekierzy godajum że to było we dombrowie, wiys opa, taki dymbowym lesie. Do dzisiok jest tako wieś pode Poznaniem, wokoło kerej ino lasy brzozowe, a nazywajum je dombrową. Ale wracojmy do powieści. Tak że wkrótce powiła syna, kerymu dała na miano. Bolesław, czyli jak się okaże w boju sławny. Ale Mieszko zawsze go wołoł „bolko”. A do historii przeszło jedno zawołanie. „bolko, bier no miecz idymy ruskich na…dalać”, ale to o Odpowiedz Link
marii51 Re: wiersz HERBERTA 17.04.20, 17:30 Istotą Jezusowego Zmartwychwstania, według chrześcijan, jest prawda. Prawda, która ma nas, ludzi, wyzwolić. Ale, jak wiemy, prawda nie leży tam, gdzie leży, tylko tam, gdzie ma leżeć. Z tym relatywizmem mamy tu, „w tym kraju”, do czynienia od kilku lat i to na poziomie wcześniej niespotykanym. Jasne, każda władza kłamie, to jest jej immanentną cechą, ale ta władza z kłamstwa uczyniła główne narzędzie rządzenia. Nie ma dnia, ba, nie ma godziny, aby albo jakiś przedstawiciel tej władzy, albo ktoś ze sprzyjających jej mediów nie użył kłamstwa lub manipulacji w komunikowaniu się ze światem. Kłamstwo w obozie Zjednoczonej Prawicy jest powszechne. uaua to mity zaloż iv RPTekst linku Odpowiedz Link
marii51 dzien obecny ..jakby a dlaczego taki zal? 23.04.20, 08:09 Pomysł zapisany jedną nocą, drugą w strofy uładzony... Rozmowa z Piotrem S. wszystko kim jestem o czym marzę Ojczyzno ma... posuń się no ździebko taki kraj ławki mi zająłeś poEto spojrzałem zdziwiony - skąd mnie Piotrze znasz kiedy w Krakowie jestem często tu zachodzę ale ty nie zawsze jesteś - ale i ty nie zawsze przychodzisz - wtedy pierwej z Adamem M. o Janie M. rozmawiam... czy dalej księżycowym promieniem pozłotą nieba dachy maluje przychodzę tu atmosferę tamtych wieczorów łowić bo one ci zaklęte są w tych gotyckich murach uczepione pośród firanek...frenotronów na ścianach kwiaty już kurzem przybarwione... - ja już wyżej przedstawienia robię... - wielu z nas tam poszło i to wcale nie czwórkami do nieba jak zęby starca tak wyszczerbiło nas życie-powiedziałeś - wiesz Piotrze ja tu przychodzę by zew wolności przywrócić to się zawsze tutaj czuło we wszystkie krakowskie wieczory stąd królewskim krokiem rozbawieni do Wierzynka na kolację a i czasem do Baru bólu targowiczanom zadać bo i dziś nie strachem ołtarz do stołu po wypłatę zmierza kłamstwem naród mami tu autostradę pokropi a tu szalet “pecunia non olet” gównem nie pogardzi - widzisz poeto... kiedyś oni pod komitetem krzyżem leżeli teraz szaty zmienili i znowu słowa głośne przed ołtarzem głośno w piersi biją oni w pierwszym rzędzie klęczą dzwony milkną takie ich modlitwy sromotą skażone - Piotrze najtęższy ze smoków ten krakowski oczywiście dzisiaj nie dziewicą toruńską tylko butaprenem karmiony wartości zdeptane sądy zablokowane nikt już Prawu nie służy tylko mamonie a Ojczyzna to dla nich to słowo zbyt plugawe - ty się nie martw poeto ja też słowem walczyłem z Lechem Wałęsą i Gdańską Solidarnością zwyciężyłem dzisiaj oszołomy tchórze Ojczyzny łono rozszarpują więc wy też nie czekajcie też się nie lękajcie.. - białe róże w dłoni oni już się boją... bo tam wszystko zapisane na nieprawość naciągnąć się nie da a tu na ziemi to tylko podli urzędnicy tam ich miejsce przeznaczone piekło nimi wybrukują spojrzałeś na mnie i powiedziałeś: - wiesz... ty urodziłeś się by być poEtą bolesław "bolko" stelmach wg pomysłu z tamtej nocy zdjęcie z netu Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy 24.04.20, 13:36 Ach te podobne poranki, tak słowami sypią... tym podobnym porankom w różnych chwilach słowa wspomnienia rozmowy ku dniom pełnych kwietnych marzeń pod oknem kwiat zakwilił zielonymi liśćmi zazieleniła się gałąź z baranich jelit struny liry zaśpiewały skrzypkowym smyczkiem z końskiego włosia nokturnami parzyły południa może to wszystko w księżycowych bladych kwiatach jest błędem zachodzącego słońca nim miesiączek wzejdzie podobnym szorstkim wieczorem dalej pijanych słowem zaległych lektur ku nocom płynie żywiej życie czy krew w żyłach oczy przymknięte a bez książek tak smutno skradam się ku nim jak złodziej trochę na wschód by później w południe w asyście słów nijakich z gwiazd w ogród opadłych sen powieki spowił nierówną wawrzynową nutą na łące szelest traw cicho zakwitły różowe jabłonie motylek chłostany deszczem drży pod liśćmi w tej podobnej i tak dalej ...chwili bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy 24.04.20, 13:45 zostawie posłuchac calutkie spotkanie i ta podana ksiązka koniecznie szukam--kupić... MHK Katowice - Bolesław Bolko Stelmach - "Srebrzystym piórem" - 06112019 - Oprac. J. Granowski Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy... 25.04.20, 18:30 Bolesław Stelmach 8 godz. · Z waszych, moich i twoich pięknych i kolorowych słów powstał ten wiersz, taki lekki swobodny jak wolność, która we mnie i w Was jest... <3 to zaumiejmy chcieć przywrócić swoje wartości przecież nie ma się co przejmać trzeba sie obejmać czasem też pofejsbuczyć bo prawdą jest że mamy samochody i samoloty takie swoje współczesne więzienie duszy a ktoś z boku nas straszy wy zdradzieckie mordy jak się nie zamkniecie to was zastrzelbuję "bolko" Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy... MAJOWY... 27.04.20, 07:28 DZIS RANIUTKO NAPISANE pracus ten moj znajomy Już za chwilę maj, kiedyś towarzysz maj, a dzisiaj miesiąc pięknej miłości, rozkosznych śpiewów słowika w lilaku... czy moje małe słowa czyta przeszły przeszłością wiatr... więc dlaczego w bezsilność swego lenistwa płaczecie kiedy modlę się ciszą cisz by Wszechmogącemu snu nie zakłócać pilnuję by kwiaty nie zwiędły słowom pozwalam wiecznie żyć otrzyjcie więc swoje policzkowe stróżki perłami łez zroście ścieżki czekam na poranek bez... gdyż nawet słońce nie widzi sensu trudu swej wędrówki po nieboskłonie od końca końców wietrzyk zwieje kłamstwo mosty pychy upadną skrzydlaty Eol od brzegu do brzegu przeszłą przyszłość nam przyniesie moje sny igrają wzgardliwie z ciemnym nierozumnym tłumem biały gołąb schował skrzydła a moje małe słowa kołysały się pomiędzy księżycami szelestem wiatru zakwitły błękitne bzy bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy... MAJOWY... 27.04.20, 15:22 błekitne bzy nedługo zakwitną,, one po kaszatanach pierwszych zawsze niż bzy // t ....ak do wiersza ww Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy... MAJOWY... 27.04.20, 15:50 cos tu mam forum.gazeta.pl/forum/w,86794,149069942,149069942,bywaly_czasy_.html#p167492893 Odpowiedz Link
marii51 i tal przeminęły 7 lat .. 29.04.20, 21:49 dla moje sp Meża oraz pozostalych mu towarzyszących Niech ANIOLOWIE ... Odpowiedz Link
marii51 dzien obecny .-akby lepszy... MAJOWY...OD JUTRA 30.04.20, 12:28 Czy twoje imię, ktoś kozikiem skrobie. Pięknego czwartku ❤ wtedy gdym pośród radosnego śpiewu skowronka kochał niczego m nie żądał rozkołysany promieniem słońca przyniósł z czterech świata stron nowe wieści wiatru słuchając chóru słowików wśród złoto rudawego księżyca nie czekałem by sypnął srebrem bogactwem noc obdarzył skradając się ku cichej nocy w przydrożnym rowie obmyłem swój trud zawinąłem godziny w płaszcz zapomnienia …ktoś kozikiem mozolnie na obłej korze serce i imię ukochanej skrobie „bolko” Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny .- ROZWAŻANIA .. 14.05.20, 10:59 Za kiedy i kiedy wybory. Chodźcie ze mną, by nam rąk nie skrępowali podli Narodu zdrajcy. Bo demokracja to ustrój polityczny, w którym źródło władzy stanowi wola większości obywateli, przy respektowaniu praw mniejszości; W demokracji nieważne jest urodzenie, ważna jest tylko arystokracja umysłu." Wolter dlaczego Ojczyzno kochana w takiej nienawiści jesteś skąpana kolonizacją swego zła chcą nas zniewolić łaskawie podsuwają nam swą kłamliwą dłoń byśmy kłamstwu złożyli uszanowanie czy nie dość że przez wieki na kolanach żyć musieliśmy dlaczego musieliśmy udawać nasze człowieczeństwo czy mityczne niebo to tylko przedstawienie czy poznaliśmy je wtedy kiedy się go nie widzi wonnością ezoterycznych sakramentów kłamstwo i pychę bosymi stopami zgnieciemy wtedy kaskadami zachwyci nas każdy poranek my mędrcy sklonni do refleksji zobaczymy prawdę w sobie słowami Konstytutycji naszego dekalogu prawdy Wolność przywrócimy bolesław “bolko” stelmach A o poranku nie tylko takie piękne słowa można przeczytać w wielkiej Bibliotece Świata Bo ‘‘Ojczyznę kocha się nie dlatego, że wielka, ale dlatego że własna” – Seneka. Odpowiedz Link
marii51 Re:liscik na kolanie porannie pisany 16.05.20, 14:02 przepraszam przepraszam dlaczego pani gubi szczęście zaczęła się wiosna już maj błękitem szafirowe niebo wyszło nam spotkanie to co tak niewidoczne nieśmiałym spojrzeniem inaczej bym oszalał a tu jaśminy słowiki crescendo śpiewają zaczęłem deszczem myśli przjdzie czy nie przydzie przyszła...fajna ci ona jest już na nic mi kanarków w klatce śpiew księżyc i słońce w ciągu dnia kupię kwiaty nie te może tamte a jednak wezmę różę tę od małego księcia ona przyniesie mi szczęście ktoś cały czas mi powtarzał "miłość nie istnieje" to dlaczego dziś słońca dwa księżyc tak piękny za chmurką się nie chowa wilga kos szczygieł na spacerze arię zakochanych gwiżdżą czy mogę cię zaprosić do naszego życiowego tanga wtedy słońce nie zajdzie a księżyc o poranku przywoła kosa sikorkę i wilgę pójdziemy tam gdzie ktoś zaśpiewa "kochać to tak łatwo powiedzieć" kiedy powiem wiatrowi kocham on zaniesie te słowa do ludzi "bolko" Odpowiedz Link
marii51 Re:liscik na kolanie porannie pisany 16.05.20, 14:04 aby nie czekał niech ma> ~~~~~~~~~~~~moj ty znajomy nieznajomy od rana ubarwiasz karteczkę slowami jak pędzelkiem bys malował ... obraz znany nam - powtarzające się słowa o slońcu, o księzycu ---gdzieś gwiaZdki się schowaly , ale wiatr jest on czuwa i zatanawia sie ? zabrac ..was ?e sobą wspólnie zwiedzimy nieznane nam jeszcze krainy ... wśród wzrastajacYch łanów zbóż...na chleb nowiUki- rosnących znalezlibysmy scieżke która zawiodła by nas w zaciszany zakątek i tam wsłuchani w tętno życia przyrody nie zdziwiłaby nas dookoła nas cisza i tylko czasem maleńkich ptasząt kiwit pisklątek gdy matka pojawiła sie z chrabąszczami na probę zamykaliśmy od słońca oczy a wtedy widzielismy jeszcze bardziej kolorowe obrazy niebo zamieniało się w swiatlości zminnymi barwami i ten spokoj i ta cisza ... to doooła taki piekny spokojny czas dobrych rozmyślań i żadnych trwóg Odpowiedz Link
marii51 Re:liscik na kolanie porannie pisany 17.05.20, 11:33 Pięknej niedzieliczki 🙂 wyraz to tylko samogłoski i spółgłoski... a moje niebo to tylko wyraz na pieć liter dwie spółgłoski i trzy samogłoski miłość to zaś dwie samogłoski i trzy spółgłoski to uczucie bez którego nie da się żyć ni pisać o niej jak puste są dni kiedy przemija miłość kiedy milczy młodość liczymy ja ilością przeżytych dni ledwie mi sie zdało a tu niepoliczone świty potoki wodospady... krase słodkie pocałunki a tu już burza strugi łez ona cieniem zdrady on słowami w strachu ono szczęście moje boczy się ucieka a ja no cóż czekałem zdało się że szczęście jak niebo bezdenne zaskrzy się spotkanymi skrami powiem swiatu w dwóch mnogiej liczby słowach kocham cię życie moje "bolko" Odpowiedz Link
marii51 Re:liscik na kolanie porannie pisany 18.05.20, 15:04 Tak na dobranoc i piękny weekend.. w oddali bezkresnych pejzaży w kielichach paproci obsypane szczerym złotem leśne tajemnice małych maleńkich rzeczy moja miłość to tak wiele violinową nutą słów wyśpiewanych zasypiam budzę się w nich.... a wiosna kiedyś zapewniła mnie oszukała jak co roku że życie jest piękne z kokonu myśli w zawartych pragnieniach ulatują barwne motyle od świtu do nocy uwodzą pięknem pieszczą mą duszę nim dotknie je śmierć w krainie spełnienia bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 PAMIĘTAJMY O GORNIKACH 18.05.20, 15:06 Chcemy wolnej znow OJCZYZNY BO NAM JA ZABRANO MOWIŁ OJCIEC DO SWEJ bASI CAŁY ZAPŁAKANY A TERAZ NiE POMOŻE NAWET PŁACZ BASI BO NAS OSZUKANO BO TO PRZECIEŻ NASI,- Odpowiedz Link
marii51 Re: PAMIĘTAJMY O GORNIKACH 26.05.20, 23:44 Gdy Matka odchodzi... ...Poprzez łzy szczęścia z mojego poczęcia Dałaś mi szczęście być Twoją radością... ...Kiedy nadeszła zima życia przykrywając śniegiem Twoje włosy A blask płomienia świecy powoli zasypia zmęczony ...Będę tuż obok Ciebie mateńko moja I niczym anioł przeprowadzę Cię na drugi brzeg przejrzystej rosy Kiedy tak cicho gaśniesz w moich ramionach, malutka, skulona Odchodzę wraz z Tobą i wraz z Tobą powoli konam I słyszę serca Twojego ostatnie już bicie Niczego nie zmienię choć oddałbym za to i własne życie Oddałaś mi serce oddałaś mi szczęście Wraz z bólem poczęcia oddałaś mi siebie Odpowiedz Link
marii51 Re: PAMIĘTAJMY O GORNIKACH 27.05.20, 07:14 Pieśń o matce...śpiewa Krzysztof Cwynar Odpowiedz Link
marii51 Re: Poezja wirtualnych znajomych 27.05.20, 13:58 Wiersz dla wszystkich moich Przyjaciół i tych którzy czytają oją poEzję <3 jesteś moim sercem,miłością, myślą, tęsknotą i kwiatem...poprostu by kwiaty zrozumieć to trzeba mieć czystą piękną duszę /.../Dzisiaj, jutro i nawet pojutrze jest bardzo dobry dzień, by uśmiechnąć się do was moim poEtyckim sercem. Bo myślę że świat potrzebuje miłości i mądrości ludzi prawych, świat potrzebuje słów nieupadających na bruk. Więc tomikiem "srebrzystym piórem" (jeszcze do kupienia, zamawiajcie na PRIVE) ogłaszam dni bajkowych szaFirowych, uśmiechniętych poEtyckich serc. Bo być poEtą, to takie niebywałe, cudowne uczucie usłyszenia jak o poranku ptaszek delikatnie świergotem budzi słoneczko, które po powiekach chodzi. Kocham ten stan być “poEtą”. Nawet jeśli będzie padał deszcz przyjdź do mnie poczytać kolejny wiersz A jeśli tylko chcesz jak będzie gęsta mgła i nie zabłądzisz, też do mnie przyjdź. /.../ brakuje mi słów a już na piśmie a'vista otrzymałem 86 400 sekund na dzisiejszy dzień tak chcę go szczęśliwie przeżyć bym mógł odkryć nową podróż w siebie spotkałem pieknego motylka pawika rusałkę który przysiadł mi na ramieniu tak poprostu zaśnie słodko na chwilę nie będę się dziś sprzeczał z Bogiem nie opowiem mu nowej kolędy mój anioł znowu zaśnie i przykryje się skrzydłami w czwartek jak zwykle przyjdzie kot rozłoży sennie swe uśmiechy na poduszce nie wiem skąd gdzie znowu pójdzie a ja smutno będę rozpamiętywał wczorajszy razowy chleb dlaczego on taki dzisiaj czerstwy wtedy to zwykła codzienność karmi się moją powszedniością bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 KONCERT DLA WSZYSTKICH MAM 08.06.20, 10:50 Natasza Urbańska i Janusz Józefowicz - domowy koncert z okazji Dnia Matki Odpowiedz Link
marii51 Re: KONCERT DLA WSZYSTKICH MAM 14.06.20, 09:38 www.youtube.com/results?search_query=WIERSZ4E+PIOTRA+GABRIELA+SKORUPYwww.youtube.com/results?search_query=WIERSZ4E+PIOTRA+GABRIELA+SKORUPY Odpowiedz Link
marii51 a gdyby tak .... 14.07.20, 13:23 Pożyczone od mojego Przyjaciela, cudownego poEty Woland Trenku <3 "Pij tam, gdzie pije koń. Koń zepsutej wody nie będzie pił. Pościel zaścielaj tam, gdzie kładzie się kotka. Jedz owoc, który je robak. Spokojnie bierz grzyby, na które siada meszka. Sadź drzewo tam, gdzie ryje się kret. Dom stawiaj na tym miejscu, gdzie wygrzewa się żmija. Studnie kop tam, gdzie w upał gnieżdżą się ptaki. Kładź się i wstawaj z kurami, a złote "ziarno" dnia będzie twoje. Jedz więcej zielonego, a będziesz miał mocne nogi i serce wytrwałe, jak u zwierza. Częściej pływaj, a będziesz czuł się na ziemi, jak ryba w wodzie. Częściej patrz w niebo, a nie pod nogi i myśli twoje będą jasne i lekkie. Więcej milcz niż gadaj, a w duszy twojej zapanuje cisza i duch będzie pokojowy i spokojny". Przyznaję bez bicia, że tekst z Internetu, ale biorąc pod uwagę treść i przekaz, warto było tu imoeścić Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak .... 31.07.20, 08:00 wstawiennictwem mej szaleńczej miłości nie da sie żyć by umrzeć za wcześnie moja miłość zakazana nic się nie zmienia szalone me życie wzloty i upadki cwałuję mymi dniami na krawędzi nad przepaścią chwile popedzają mnie w białej mgle zginę zaginę odrobine wolniej odejść muszę cierpi ze mną ziemia promień światła z serca lśni wolność szaleństwem mym jednym tchem życie moje przy mnie bądź daj mi przez chwilę jeszcze być napisać nowych wierszy pęk zwolnij moje życie nie pędź szalenie tak odrobine wolniej by nie rozszalał się osłupiały dzionek aniołowie dotknęli mnie swym zrozumieniem piękne moje życie nieokiełznane jednym tchem łzy płyną tak prawdziwe aż do bólu zagadką kolejnego dnia ptak do lotu się wznosi zachłysnąłem się wiatrem deszcz obmył mnie ech życie moje kocham cię moje życie... bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak .... 11.08.20, 17:02 ak to bywa z eksploracją układu słonecznego, leżącego na ulicy... Szła, nie, nie ta pani nie szła, płynęła po chodniku kołysząc biodrami. Ale jak kołysała? Nie, nie to ziemia kołysała się się pod jej stopami, a ja stałem obok i obserwowałem... Za rękę trzymała dziecko, które na swej drodze odkryło, kamienny kulisty model układu słonecznego. Dziecko, jak to dziecko, zaczęło od Merkurego... i tak dalej z planety na planetę. A ja stałem zauroczymy! Wpatrzony w to nieziemskie zjawisko, (akuratnie dziecko stanęło na kamiennej Ziemi). Pomyślałem, dlatego tak kocham kobiety? To nic że słonko tak ostro swieci, że ani jednej kropli deszcz. Ale te piękne oczy, rozświetlone kobiecym zapachem. A wiecie co jest najpiękniejszym zapachem kobiety? No powiedzcie! Słucham... No to słuchajcie, kiedy kobiety rozmawiają z nami, to ich oczy pierwej się uśmiechają, niż kąciki ust pokażą inicjatywę. Wszak wszyscy poeci, my wyjcy do księżyca, każdą porą roku widzimy w nich cały świat, co ja mówię świat, ogromny kosmos. W tej kosmicznej podróży, wspominam... Pszę Pani, pszę pani, czy mogę u pani poprosić o azyl. Oczy, uszy, piękne włosy i ta cudowna szyja A kiedy usta delikatnie rozchylone, zachętą do pocałunku soczystego... zapominamy... By w tej podróży nie zapomnieć zwiedzić dwa cudne wzgórki, jak piękne, bliźniacze. Już z truskaweczką na zachętę pitego szampana, kusi nas pępuszek. A kiedy całując paniny mały paluszek u lewej nóżki, po szynach oceniamy stację, która wieńczy pierwszy pocałunek... No i kończy się nasza podróż w nieznane. Bo kimże jest w tej chwili Afrodyta z morskiej piany się rodząca, czy Venus, przy zapachu cudownej kobiety. Zastanowię się czy czasem nie palnę kolejnego głupstwa w życiu Zastanowię się i od nowa się zakocham.. bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 reakcja na znow umietających na ulicy 13.08.20, 07:22 Pamięci niepotrzebnych śmierci... Mali Bohaterowie mej pieknej stolicy, Warszawy. Wam cześć i chwała, Cześć... A ten wiersz jest Hołdem pamięci małych Powstańców, ale i przypomnieniem hekatomby w Mińsku. Wolności obudź się, bo nadchodzi okrutna czarna śmierć...Zanieśmy Małemu Powstańcowi "białą różę" symbol Wolności. Uczcijmy w ten sposób pamięć ofiar bratniej Białorusi. Żal i współczucie nie ma granic. Bo tam na Białorusi urodzili sie i byli polakami: Ogiński i Moniuszko, Nina Andrycz i Czesław Niemen, A koroną Adam Mickiewicz. zastanawiam się: czy wasza śmierć była potrzebna mali Bohaterowie Powstania dlaczego Mały Powstaniec dzisiaj na Starówce tak samotny... dzisiaj nikt nie przyszedł nie zapalił światełka tylko przechodzień rzucił mi pod nogi peta wzdrygnąłem się bo rozbłysł jak wraży granat pamięć pokoleń tak względna wczorajsi bandyci na Ołtarzu Ojczyzny panoszą się "a ja miałem tylko jedenaście lat i w sercu Bóg Honor Ojczyna jeden granat za pasem butelka z benzyną ważny meldunek w głowie Dowódco Starówka się jeszcze broni proszę mi dać karabin wróg zaciekle atakuje nas pyta pan o tę strużkę krwi na głowie dziurawy heł... to nic to tylko szrapnel proszę mi tylko dać karabin wróg zaciekle atakuje nas a w pamięci pokoleń taka cisza taka pustka" kiedy między moją poEtycką odwagą i osłupieniem... tak wiele z tchórza w tych którzy tutaj podchodzą bolesław "bolko stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ....memy cytaty 26.08.20, 00:19 www.empikfoto.pl/plakat,prus-czarna-ramka?utm_source=tradedoubler&utm_medium=2453120&tduid=4f36dd45b52e0535a0ebf2e8171312dd Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 07.09.20, 16:33 zawitał..... Taki zecer słów ze mnie... poEto litery w wyrazy składasz piszesz i piszesz... mądrzejsi później zaczną czytać ważyć każde słowo sprawdzać składnię czy ortograficznie jest dobrze gramatyka stylistyka już recenzja ich gotowa no Kochanowski i Rey to byli poeci po co piszesz jeszcze raz o różowym świcie o księżycu kolistym kląskaniu słowika dywanie kwiatów na polanie przecież wrzos wrzosowy kolor ma lilia też pięknie ubrana każdy wie że w róży kolce są liść zielonego koloru... w lipcu lipa kwitnie jesienią pada deszcz i wszystko powoli zamiera więc po co piszesz kolejny wiersz piszę... bo mój świat nie jest zaczarowany ja tylko słucham Vivaldiego to co on gra ja tylko zapisuję ja jego tylko słucham tak jak Schuberta bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 27.09.20, 14:49 czas zasuszył kwiaty, a wciąż szumią wierzby rosochate... czas zasuszył kwiaty a ty je wyrzuciłaś zaszumiały nasze wierzby rosochate roztańczyły się nasze kwiaty na łące znużony wędrowiec w cieniu starych grusz na miedzy przysiadł zewsząd wszędobylskie eole nuciły tęskną pieśń tylko skowronek zacichł gdzieś wysoko trwożliwy szarak skulił się pod miedzą od strony słońca wariacje śmigłoskrzydłych tęczowych obłoków gęślowe nuty basetlowe basy endorfinowym poziomem szczęścia wonnością letnich kroków udzieliły się wiatrowi płomienne liście zerwał przelatujący zefirek a ja wciąż tańczę z tobą tą durną piosenkę z młodzieńczych lat wrotyczowi na gęślach staruszek gra tęsknie rzęśliwie ale jak wibrato burzowe grał wiatr gdziekolwiek jesteś... złożone do modlitwy ręce rozmową czasu przyszłego wzbudzone wspomnienie w oparach mgły zabawką dziecięcą bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 02.10.20, 19:45 A terozki to tak wos witom... Pieśń LXXXIV dzisiaj me czoło posępną strugą zmartwień a wieczór we mnie płonie i mruczy dziewicza ma miłość wstydem płonie wiatr po cichu we mnie prawdy szuka myśli jak potok głęboko w duszy schowane o ironio i uśmiech przenika zakwita twoje rumieńce jak georginie płoną ja cię kocham i nowe strofy piszę znowu kwiaty tamtej wiosny zakwitły a ja cię kocham promieniem księżyca splątany jak ja cię kocham i nowe strofy piszę Ariadna już kończy kąpiel w cypryjskiej pianie już nie wiem co było przyczyną naszego rozstania serce prostą tęsknotą próżnym żalem nie mów i tak umieram z żalu wtedy we mnie wszystko się srebrzy i złoci tęczową barwą na trawie rosy w kwiecie paproci śród błękitów znowu twoje oczy i usta koralowe bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 12.10.20, 20:03 czy tylko z marzeń złożona jest moja miłość... w po przynaglanym świcie tak do wieczora w chmur odbiciu słowem...dzień i noc ktoś znalazł zielonej trawy źdźbła inny w lazurowym turkusie wróżby na następny dzień a tu ostatnia doba roku kolejnej już nie będzie ostatni kęs chleba trzy razy żuję z iluż poranków błękitami w dni lazurowymi pąkami kwiatów deszcze kolorami nieb spływały a w stawie wypukłe oczy żaby błyszczą kręgami rozchodzą się moje sny znowu budzę się nocą wieczór już dawno zniszczał w przydrożnych trawach motyle skąd ich tyle w moim pokoju są na ścianie w mym łożu z delikatnych istnień kolorowych myśli puszystych pierzyn i poduszek bez liku niuansami z motylich istnień no własnie dlaczego w myśli tylko z marzeń moich złożona jest miłość bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 14.10.20, 15:10 Moja modlitwa na noc... Naucz mnie sztuki tworzenia oaz spokoju, w których mogę chłonąć piękno codzienności: chmur, drzew, muzyki... /.../ Marion Stroud Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 15.10.20, 14:32 W nocy sen przyszedł, odszedł, tyle myśli zostawił, więc... miłość jest osobistym doświadczeniem stopniować jej nie potrzebujemy każdy z nas ma swój własny pomysł na jej ten temat przedstawia własną opinię bardziej źle czy bardziej dobrze ... więcej bardziej dobrze niż źle czy mądrość wynika z wiedzy o miłości a miłość w wiedzy jest ukryta wiem o tym bo każda z nich jest inna dziś poEzji wielokrotnym kochankiem jestem wiatrem pisane barwami chmur zapisane podmuchem łowione słowa bo jam już nie łasy na czułe słówka wiem że wpierw trzeba pokochać by się zakochać w miłości nie kochamy kogoś za coś czy po coś kochamy bo ten ktoś wart jest naszej miłości posiada w sobie tą subtelną część nas o której marzymy czego nie posiadamy cierpienie z miłości tak nieludzkie szarpie me ciało wyję z rozpaczy wydarło serce że takie głupie że kocha duszę w nici pociętą odleciało w kosmos w dziurę w mózgu by nie myśleć przepraszam za radość że chodzę za ręce że jeszcze czasem trzymają pióro w ręce bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 21.10.20, 12:34 Tak będzie! 🙃 "Kiedy będę starą kobietą zacznę nosić purpurową suknię Z czerwonym kapeluszem, choć nie pasuje ani do mnie ani do sukni I wydam całą rentę na brandy i letnie rękawiczki I satynowe sandały, choć może mi zabraknie na masło I będę siadać na krawężnikach w chwili zmęczenia I podjadać ciastka w cukierni i naciskać dzwonek alarmu I stukać moją laską o płot. Nadrobię za wszystkie lata mojej poważnej młodości Będę wychodzić w kapciach na deszcz I zrywać kwiaty w ogrodzie sąsiada I nauczę się pluć na odległość. Będę nosić okropne bluzki i może się roztyję I będę jeść naraz trzy kilo kiełbasy Albo tylko rzodkiewkę przez tydzień I będę chomikować ołówki i kredki Ale póki co muszę nosić ciepłe ubrania I dawać dobry przykład dzieciom Zapraszać przyjaciół na obiad I czytać gazety Ale może powinnam poćwiczyć już dziś? Żeby ci co mnie znają nie byli za bardzo zdziwieni Kiedy na starość zacznę nosić purpurową suknię." - Jenny Joseph Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 26.10.20, 11:20 NIEBIORĄ UDZIAŁU W STRAJKU ,, Ale całym sercem są z Kobietami "głos poety, głosem ludu" pozdrawiam Cię Ojczyzno ukochana pozdrawiam Cię narodzie miły czasami swarliwy a jakże często i rozgadany ileż to już lat wolności zażywamy dziewięćdziesiąt nie to już sto pięknych lat więc niech te lata zamienią się w wieki wolności szczęśliwej dobrobytu a nie kłótliwości pozdrawiam Cię Ojczyzno kochana bo najpiękniej nad naszą ziemią słońce wschodzi nad moim ukochanym Śląskiem nad Warmią i Mazurami ziemią Podlasia od Wielkopolski aż po Małopolskę dzień wcześniej budzisz na Podkarpaciu wszyscy razem spać się kładziemy na Dolnym Śląsku ziemi Lubuskiej i Pomorzu na Kujawach i Mazowszu Łysej Góry okolice blaskiem swym rozświetlasz na Piotrkowskiej u Tuwima wiersz przeczytasz a kiedy w zenicie południe obwieszczasz nie przeglądaj długo się w Wiśle bo nad Wartą piękne łęgi a Odry nurt szeroki od Europy nas nie dzieli pozdrawiam Cię Ojczyzno moja kochana jak też pozdrawiam Polaków którzy na obcej ziemi ciężko zapracowany chleb jeść muszą kolorami bieli i czerwieni krwi przelanej czystych sumień pozdrawiam Cię Ojczyzno kochana ty nigdy nie zapomnisz nas w biedzie szczęśliwości trudzie i samotności nie zapominasz nas bierzesz pod Swe skrzydła dobrobytu i szczęśliwości pozdrawiam cię moja Ojczyzno ukochana jeszcze dziś rozgonimy te hordy katolickie faszyzm z naszej świętej ziemi usuniemy kościoły siedlisko fałszu i zakłamania tęczowym kolorem przykryjemy bolesław „bolko” stelmach Jestem poEtą, ale mówią mi że obywatelem drugiej kategorii, wkrótce mi powiedzą "morda w kubeł", ale ja nie zamilknę, o nie... Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 04.11.20, 17:39 Poematem do róży, o zmiłowanie... Tyle nienawiści ile zasiano w Polsce nie było od zarania dziejów. Państwo Polan i Wiślan się połączyło, by w XXI wieku skoczyć sobie do oczu za 500+ i obietnice wyborcze. Tyle przeszliśmy w historii, by znowu zaczynać od nowa? Dlaczego staliśmy się tak łatwo sprzedajni? Że mądrość, rozum i inteligencja nie radzi sobie z chamstwem, prymitywizmem i zwyczajna głupotą pomieszane z pychą i arogancją ? My się mądrujemy, piszemy, wołamy, ale nasz głos gdzieś niknie i to robi się przykre, jak wołanie na puszczę. Choć jest nas dużo, to jednak przytłacza mnie ten chamski krzyk PiS-dzielskiego-katolickiego suwerena. Ale będę walczyć o wolność i demokrację do końca. Bo my nie jesteśmy narodem, nie jesteśmy nawet społeczeństwem. Jesteśmy arogancką kupą nierozumnych indywiduum, które na kolanach ślęczy, prosząc jakieś duchy o pomoc miast zakasać rękawy i wspólnie budować nowy Wolności nie dom, ale gmach. Tak boimy się odkryć nowy dzień o poranku, bo przecież ważniejsze jest on, niż odkrywanie nowych gwiazd. Bo one tam były od zawsze, a poranek ten jest pierwszy, jedy>>ny i niepowtarzalny. Biała Róża ma w sobie piękno, moc i charakter natury... bolko >> Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 10.11.20, 19:06 To tylko dźwięk, cichy Wolności szept... to tylko cichy szept więc niech zabrzmi szmaragdowymi lazurami jak niepokornie przemijającymi dniami rogu dźwięk które wschodzą i zachodzą zaobłocznymi chmur szczytami na południowej stronie bezręka Venus z Milo świeci w tych dniach tak dużo nas miało być do pieczenia chleba a tak dużo za dużo nas by smakiem jego się delektować w tę noc mocą najświętszej wolności [samotnie po mądrość wyruszę] drżącymi z bólu dłońmi [rozsuwam nizin głębie] spuchłymi wargi zbolałą modlitwę cicho szepczę [cicho szepczę] ciemnymi bólem wypalonymi oczami [stare księgi czytam] a nie do końca odczytałem moje [życie] kiedy śniadania czas przyswajam słowa [piszę] kiedy pora na obiad bo jakże by inaczej [też piszę] nie mogę zasnąć nim myśli [które przed snem spiszę] mocniejszym drzewem sie stanę [dębem wieków owocem] w słowa ubranym wzrosnę cedrem [szlachetnym] wiecznym młodzieńcem [wędrowcą] delikatnym słowem najcichszą prośbą [złoto miodnym ust kolorem] cóż mam jeszcze powiedzieć [kiedy serce] w sercu brak słów [przenikam w nicość] dalej brak mi słów bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 16.11.20, 15:23 Kiedy w ciszy spacer... w cichej ciszy takiej jak ta na mym ramieniu przysiadł wiatr złociste nawłocie kuszą swoim zbytkiem obok klonów czerwieniejące buki barokiem koloru kapią jeszcze zielone jesienie wonią ciszy kuszą pachniało deszczem bogate w chmury niebo turkusy z lazurem zaprosiły szafirowe pluchy kap kap... otwarły się kropliste brzegów rzecznych podwoje twoje usta jeszcze pachniały letnimi pocałunkami a obok nas umierają z miłości jesienne gałęzie niezwykłe słowa dojrzały we mnie zadrżały najczulszą zachwytu ciszą wsunęły się bezszelestnie kryształową sonatą wtedy zobaczyłem przejrzystość... niezwykły amsterdamski szlif a one mnie wciąż kuszą i kuszą wodzą na pokuszenie nie wiem jak mam je nazwać niezwykłe słowa jak kolorowe jesienne liście dostały się do mnie najczulszą ciszą zachwytu zadrżały siedzący na mym ramieniu wiatr ani drgnął dalej spał bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 22.11.20, 12:34 mieszka w NIEMCZECH I CHIALAM WIERSZ TYLKO ale jest pan --ok Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 28.11.20, 23:19 Skopiowane,ale jakże prawdziwe "Niektórzy myślą, że intymność dotyczy zbliżenia. Ale intymność dotyczy prawdy. Kiedy zdajesz sobie sprawę, że możesz powiedzieć komuś swoją prawdę, kiedy możesz się mu pokazać, kiedy stoisz przed nim odkryty, a jego reakcja brzmi "jesteś bezpieczny ze mną" - to jest intymność.” Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 29.11.20, 18:28 Ach ten wiatr, szukał mnie wciąż... w zastygłym wieczornym wietrze na wielobarwnej łące szukałem cię otoczony tęsknotą smutkiem pozwijał się mój zamotany czas a myśli moje na miarę skrojone w żółtym zapachu piasku z nadmorskich plaż bijące jednostajnie fale o brzeg tak myślę przecież między nami nic nie było żadnych pocałunków czy gorących nocy tylko wspomnienia kaskadą wracają nie mów mi że miłość to słońce miliony gwiazd na niebie a ty schowałaś się w wieczornym tumanie mgły nim jutrznia rozlała złote runo poranka nie mogłem uwierzyć...przyszłaś boso czerwone maki nam się pokłoniły chabry z aksamitem wieczoru się zlały dałem ci kwiaty wzięłaś je w ręce głaszcząc przytuliłaś do piersi pocałunkiem zwilżyłaś mój uśmiech czekając na ciebie siadłem na brzegu łąki znowu rozdarła się zasłona miłość zeszła ze sceny świata a ja tak dziwnie tęsknotą przejęty ...nieskończony bolesław "bolko" stelmach A to są kapsułki miłości, bezcenne. Koszt 3 serdeczne uśmiechy. Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 30.11.20, 18:56 GRUDZIEŃ autor: piotr gabriel skorupa . W Zielonej Górze powój po murze pnie się zmarznięty, a ja koniecznie wiersz chcę napisać, zawzięty. Tu po starówce z malarzem Tchórzem chodzimy. Mróz pod nogami skrzypi znacząco, by przygotować do zimy. No a w domeczku: w kominku ogień, w kawusi mleczko, miód na spodeczku, smardze w słoiczku, Anioł w powietrzu, kobalt w blejtramie, krzyżyk na ścianie, koni malowanie /pędzel się kładzie na klaczy zadzie/, miękkie posłanie. Się nie boimy, chociaż już grudzień i Święta Barbórka i Mikołajki, opłatka kruszynka, który niektórzy, z tego spodeczka z miodem, i Jezus Malusieńki, i jego Mateczka – święta dzieweczka, i wół, i osioł, i ta gwiazda nad Betlejem, które w każdym z nas, jak luna płonąca i pokój nam ludziom oznajmiająca, bo Boga Bóg w ofierze złożył i się nam, a jakże, narodził. Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu..i owszem jest 04.12.20, 14:06 w bezsenne deszczowe dżdżyste noce w teatrolandii moich marzeń jestem mimicznie liryczny proszę a ty pocałuj mnie tak czule dotknij intymnie szelestem tak jak pieści trawę wiatr południowy aż w miłosne uwierzę zaklęcia dotknę ukryte w twych oczach odbite księżycowe cierpienie męskim zapachem Paco Cabana pośród chmur wśród zapachu jaśminu kląskania słowika słucham wiosennym marzeniem obłoków bezkresne przestworza przetną ptaki w dal lecące a ja różne dziwne stwory dostrzegam by ktoś inny nie pomyślał inaczej by jak stokrotki nie przekwitły wtedy dla dzieci bajki piszę nie sprzedaję mych słów poezji nieukradzionej by tych ważnych słów emocje nie zgasiły pośród bezcennych myśli niepoprawnych jestem mimicznie liryczny ale i czasem też złośliwy chwilą w warkocze łzami splątane chodzę wciąż uśmiechnięty jak się nie uśmiecham w czas tak długi myślą nieodjętą patrzę jak kwitną słoneczniki na rżysko wróble się zleciały tam mają swoje żniwo nad małą rzeczką ważki delikatnie muskają wodę czas płynie lirycznie mimicznie słoneczników we mnie słoneczne słońce tak długo czekałem by sercem tej nocy promieniem księżyca srebrzystym zapisać te słowa trwale... bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 06.12.20, 19:54 Każdym punktem odniesienia, my ubodzy, my cisi... Adwentowy wiersz nie wiem dlaczego ale lubię patrzeć w dal hen tam daleko poza horyzont w bibliotece szukać nieznanego wiedza i tylko wiedza każdy jej punkt odniesienia za widnokręgiem pod kopułą nieba to tylko samotność wędrowca w księgach wędrująca codziennie pytam się "Boże co mogę ci dać, choć wszystko mam i nie mam nic" my ubodzy i cisi pozostajemy szukając ciebie czy straciliśmy cię z oczu grozą mej nędznej upadłej wiary mego kościoła tak maleńkiego a te budowle złotem kapiące tak obce i zimne czy dla nas one słowa szronem otulone gdzie ludzie wprawdzie w złotych szatach butni i gnuśni boją się poznać świat im najbliższy świat ich jak serca tak próżny bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu 08.12.20, 17:08 Ja mam tylko takie piękne sny... wierząc w transcendentalność moich snów w absolucie tego co było a i czasem mistycznie przeraża tak chciałbym kiedyś spacerować po Rue des Champs-Élysées... a ty mnie wciąż oszałamiasz nie nie ja nie krzyczę nie hałasuję ja tylko patrzę na ciebie moja książko leżąca na stole ja tylko tak kocham brać cię w ręce przewracać kartkę za kartką odkrywać nowej wiedzy ślady choć czasem jest to udręczony marsz pośród gwiezdnych na opak dróg Serafińską odą błyśnięciem księżyca we śnie jesteś mym odpocznieniem, moją prowincjonalną myślą ostatnie latarnie tego dnia zgasły a ja siedzę na ławce przy Rue des Champs-Élysées, pod Łukiem Triumfalnym przeciska się księżyc a może bardziej elegancko powiem bonjour Mme Luno * ooo przepraszam właśnie przyszedł Victor Hugo zamienię z nim parę słów bonjour maître, comme tu es bon, mais il était toujours supposé être Apolinaire * poszliśmy dalej Champs-Élysées, brzegiem Sekwany dachami Montparnasse od wieży Eifla odczepiliśmy księżyc w otwartej tego wieczoru ostatniej kafejce wypiliśmy czerwonego burgunda *dzień dobry pani Luno * dzień dobry Mistrzu, a przecież miał przyjść i Apolinary bolesław "bolko" stelmach Obraz pani Julia MISTEWICZ: Miesiąc w Paryżu. a ja idę dalej spać... Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu O MIŁOŚCI 21.12.20, 16:52 Uwertura pożądania Dotykam pocałunkiem twoich obnażonych wspomnień zrazu zdziwione skąd taka delikatność razem podjęliśmy rozkoszny taniec. Z lubością odpowiadają na pieszczotę, proszą o jeszcze jeden kares... Wtulam się w ich zapach, pomnażając nasze dionizyjskie erotyczne tęsknoty. Twoje dłonie już nie błądzą, mając swój podniecający biznesplan. Zaczynamy tonąć w zapachu swych pożadań, to co jest moje, jest i twoje. Pojedynek uzbrojonych w pożądanie, rozkoszą naszych ust. Delikatny dotyk twoich wspomnień, frywolne westchnienie... Chwyciłaś wampowato moją twarz, tak intymnie na mnie spojrzałaś... A moje dłonie na twoim ciele, grają godzinki naszego pożądania. Nasze ciała nasycają się erotyzmem, delektują się frywolnym powolnym tańcem ... Efemerydalnie, nie mam żalu do miłości, że znowu mnie dopadła, żarem ciała, kilkoma kroplami potu pożądania. Nie mam żalu że znowu niedotkniętą chwilą spotkania w sercu skwierczy. Taki pół na pół, ale jakże piękny pocałunek na przywitanie. Nie mam żalu do ciebie moja miłości... że znowu z bukietem róż tutaj stoję. Przyjdzie, nie przyjdzie, więc dlaczego tak się spóźnia-pytam niecierpliwie. A jednak zdyszana spóźniona przyszła... Zdawkowe zdanie -nie gniewasz się, czas mnie zatrzymał... Ale, ale już jestem cała twoja a ty mój… Blaskiem gwiazd rozochocony...chwytam ją znowu w swoje dłonie... Całuję pieszczę te powabne chwile, by bukiet naszych miłości i westchnień rozkwitł w niej i we mnie. Już nie szukam cię moja miłości. Zostań taka gwałtowna romantyczna rozkoszą cudna. Więc zostań ze mną z tobą na każdą chwilę dnia i nocy. Bym jak we śnie wariata przemyknął szukał chwili naszego spotkania, cynamonowego zapachu przeżytych chwil, aromatu kawy porannej gorącego rogalika. Kwiatów w wazonie, włosów na poduszce rozrzuconych, szczęścia na twej twarzy z przeżytej nocy. Nie zapomnę i rosy i porannego spaceru i mgły która nas otacza. Spojrzeń radosnych, śpiewu skowronka, lotu jaskółki na bezkresnym niebie O miłości ma, pierwszy kwiecie wiosny,radosna uśmiechem dziecka… Latem, kwiatem pachnących na miedzy, jesiennym wiatrem zrzucającego z drzew liscie, zimowym spacerem w biało śnieżny dzień. W pół objęci, nie objęci gorącymi pocałunkami żaru ciał spragnionych swego spełnienia. Pozdrawiam cię miłości moja, bym zapomniał rzeczy warte zapomnienia. Dając czasowi czas, ukrył bym złe wspomnienia. Pozdrawiam cię piękna pani... Nadziejo moja na nowe piękne dni Bądź mi aromatem każdego dnia. Motylem stubarwnym... Bądź zachodem słońca, wschodem też, bądź zatrzymaną chwilą każdego poranka. bolesław "bolko" stelmach PS JAK ? jak nie zanotować tak silnych uczuć.... Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu O MIŁOŚCI 23.12.20, 11:55 mój znajomy to ma VENĘ od Bolka Jak co roku wzejdzie Gwiazda nową nadzieją. Zostawmy wszystko, co nas hamuje, nie pozwala nam wzbić się w górę od starych przyzwyczajeń. Gwiazda symbol nowego odrodzenia. Tak od 2020 lat, symbolem nadziei. Nie porzucajmy starych marzeń, one nigdy się nie starzeją. One tylko czekają swej realizacji. Nie pytajmy czy warto-spytajmy tylko sami siebie, dlaczego tak długo czekaliśmy z ich realizacją. Nie za chwilę, ale już teraz realizujmy wszystko, bo jesteśmy tego godni, by szczęśliwymi być. Radosnych-Nadzieją Pięknych-Spełnieniem Szczęściem-Bez miary Idźmy z pieśnią w sercu, życie mamy tylko jedno. Więc kiedy być szczęśliwym, jak nie teraz, nie jutro, czy kiedyś tam. Jestem skromnym poEtą, ale marzę by wszystkim wam urosły skrzydła, byście swoje skrzydła odciskali puchem w każdej pięknej chwili. By te puchowe odciski, miłością otoczyły świat. Przepięknych miłością bliskich spełnionych Świąt Bożego Narodzenia. Narodźmy się wszyscy do nowego pięknego życia. Ja sercem dziękuję za całoroczne towarzystwo, za czytanie mej poEzji i wsparcie, podczas mej choroby. Z nową nadzieją w nowy czas. . Wiecie jakie mam poglądy, marzę o moim wolnym polskim Betlejem. Tak ptaszęta Boże cały rok przygotowują się na tą Świętą Noc by rozbłysnąć różanym lazurem pośród turkusowych prześwitów szafirowo-szmaragdowy wzszedł poranek w czarno-białym fraku a jakże ponad chmur szczyty wzniesie swą batutę moderato tju, tju, tjuuuu...jaskółka zaśpiewa wtedy cicho unisono uwerturę z ostatniego rzędu tam najniżej na gałęzi poranną kantatą, fiu fiu ćwir ćwir... tak śpiewną zapowiedzią zaczął dzień mały szary wróbelek a to jeszcze kiedy cicho no a nocą ciszej tak w czas już o drugiej czterdzieści dju, tek, dju tek, dju tek...żegnając noc pokląska szesnastkami budzi dzień brzaskową, trzecią pietnaście cif, cif cisisissi delikatnie, strzyżątka swoje delikatnie strzyżyk budzi cif cif cisisisssi pani strzyżykowa szeptem cif, cif cicho panie strzyżyku niech jeszcze nasze dzieci śpią a tu już świt cici cici tju tju cetir widzisz coś zrobił pana ziębę strofuje pani ziębowa no co nic przecież świt cici cici tju tju cetir a tu już czwarta zero zero iglio diglio iglio diglio...igliooo wstań zbudź się mój panie wilgo iglio diglio, iglio diglio dalej mu do ucha gwizdem śpiewa zofija jak śpiewnie jak melodyjnie rozgłośne ćwiii ćwiii trliii trliii trliii pięciolinie kreślą jerzyki... na początku każdej violinowe klucze małe śmieciuszki to szesnastki po skrzydełkach je rozpoznacie tata bije tata bije zbił zbił zbił zbił kto widział kto widział... by tak wcześnie, o czwartej dwadzieścia porankowo i głośno budzić mnie poprawił żółte piórka zbudzony pan zganiacz aaaa ziewnął głośno i znowu zaśpiewał znaną nam piosenkę... uhu uhu cicho tam smarkacze dlaczego mnie budzicie kiedy ja po pracy śpię zauhuchała sowa wspominając nocny łów aż tu nagle ciii du du ciiii du du żółty brzuszek podciąga pleszka i się reklamuje jestem kawaler z mieszkaniem... ciii du du ciii du du raz nisko a raz wysoko pani trznadlowa tak cicho tak melancholijnie cicicicici-sit, cicicicici- sit a już tak późno jest spiesz się panie trznadlu spiesz cicho moja pani cicho nie będzie suchej kobyle nic cli, cli, cli perlistym trelem rudzik zachód słońca wzywa na ostatniej ławce w parku słowik parom śpiewa... dawid kudi dawid kudi dawid kudi kudi... tjuku tjuku tjuku dż dż dż dż panie świerszczaku już po zachodzie słońca a ty sir sir sir daleko w łąki śpiewasz a tu i jeszcze łozówka swoim cir tiri tiri tri ter wypełnia nad rowami zachodzącą noc a tu już gwiazdy na niebie rozświetliły mrok i skowronek rolak na miedzy śpi uchuuuuu uchuuuuuu uuu uuuchuuuuuu rozlega się nocnej ciszy dzieci przestraszone w łóżku do poduszki tulą się srebrzysty księżyc delikatnie do nich mruga nie bójcie się nie bójcie się to tylko moja przyjaciółka sowa bolesław “bolko” stelmach Nie oznaczam nikogo. Radujmy się radością Godów Pańskich... BHilko Stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta tu O MIŁOŚCI 26.12.20, 12:47 scontent.fpoz4-1.fna.fbcdn.net/v/t1.0-9/133189524_1069176717244696_299639234501733960_n.jpg?_nc_cat=111&ccb=2&_nc_sid=dbeb18&_nc_ohc=SqPKOHeUwMcAX-zVDjG&_nc_ht=scontent.fpoz4-1.fna&oh=8c24324e8aea0ae0e11054bb018eae65&oe=600C79F1 Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta dziekuje 30.12.20, 21:44 marii51 napisała: MINIONY ROKU 2020 summa summarum autor: piotr gabriel skorupa . Dziękuję! Dziękuję ci. Za to, że jestem, że nie odstawiłeś mnie na boczny tor zapomnienia, na tor, na którym nikt nie chce nikomu pomóc. Pomogłeś mi w klinice, do której jako dobrowolec się zgłosiłem nie chory na dżumę czy inną pandemię, a na moją chorobę, której nazwy nie potrafią określić fachowcy - diagnostycy i dałeś mi nadzieję, dużo nadziei. W nowych promieniach słońca, a jest ich u mnie wiele, aż pragnie się żyć! Komentarze Peter Gabriel Skorupa Dziękuję! ❤ · Odpowiedz · 22 Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta dziekuje 30.12.20, 21:47 Szukaj na Facebooku Strona główna Relacje Utwórz post Posty w Aktualnościach Wiktoria DziesiątkowskaPsi Fan WctzoSralpgej nocinos o1d9orrhre:o0ds7chre · Mój piesek je śnieg haha❤️❤️🤩😂 Komentarze Barbara Geruszczak Jak nie daje się pieskowi jeść- to je śnieg. Hahaha! · Odpowiedz · 9 godz. Agata Rolczyńska Widać ,se piesek zadbany.Kojec i buda też. · Odpowiedz · 9 godz. Jadwiga Maria Jarosiewicz trzeba go tego oduczyć przeziębi gardło..psy jedzą snieg ale to szkodliwe powinien mieć dolewaną ciepłą wodę..i ciepłe jedzenie.. · Odpowiedz · 9 godz. Natalia Świrko Dorzuciłabym mu tam kilka zabawek,jakiś sznur albo piłke,żeby sie nie nudził☺ · Odpowiedz · 9 godz. Lilianna Szczeblewska Za plecami ma zimny "hotel" prawie jak na wczasach w górach 🤢🙄 · Odpowiedz · 9 godz. Emilia Brzezina Ta klata powala swoją wielkością... 😕 · Odpowiedz · 8 godz. Lidia Karpińska To samo pomyślałam. · Odpowiedz · 7 godz. Patrycja Maćków Emilia Brzezina 😪 · Odpowiedz · 6 godz. Medzik Medzik Szkoda ze buda nie stoi chociaż na palecie , że nie ma zadaszenia, że w środku jest pusta...nie widzę tu słomy. Smutny psi los😪 · Odpowiedz · 5 godz. · Edytowano Danuta Pawlak Ludzie głupstwa piszą.... Nieprawda, że pies nie może być w budzie. Może, jeśli jest do tego przyzwyczajony, ma czysto i jedzonko podane. Kiedyś miałam psa, który miał wybór dom czy buda. Znakomicie czuła się w budzie a wszystko co jej wkładałam do "je… Zobacz więcej · Odpowiedz · 5 godz. Henryka Piaskowska Danuta Pawlak Ma Pan rację. Miałam kiedyś bernardyna. Już jako mały szczeniak nie chciał leżeć w legowisku, bo mu było za gorąca. Z domu szybko uciekał, kochał zimno i śnieg. Ale to zależy od rasy psa · Odpowiedz · 4 godz. Katarzyna Gortal Danuta Pawlak do budy daje się słomę nie poduszki, wystarczy poczytać. A budy tylko wtedy kiedy nie ma innej możliwości np w przytulisku. W rodzinie miejsce Psa jest w domu · Odpowiedz · 4 godz. Lucyna Zawolik Moj pies x lat temu tez jadl snieg mimo iz mial jedzenie i picie cieple ... · Odpowiedz · 3 godz. Emila Sulima Mój też jadł śnieg, a później zapalenie górnych dróg oddechowych, krtani i zapalenie oskrzeli. Na alergie są leki wystarczy też iść poradzić się lekarza. · Odpowiedz · 1 godz. Monika Wach Chociaż mu gówna w tej ciasnej klacie posprzątaj... masakra co za ludzie · Odpowiedz · 36 min · Edytowano Napisz komentarz… WoooW Shop tiuSSppiconosnosrgoswoardSfrSneeedr · 💥 Zapomnij o bałaganie na korytarzu 👢 Kompaktowa połka na 30 par butów 🎄🔥 Nie przegap noworocznej okazji -50% Kompaktowa półka na buty ze zniżką 50% WOW-SHOP.PL Kompaktowa półka na buty ze zniżką 50% Masz dużą rodzinę, a korytarz w Twoim mieszkaniu wygląda niechlujnie z powodu rozrzuconych na podłodze butów? Masz dość potykania się o buty, które zastawiają cały korytarz? Jesteś zmuszony do przechowywania go w pudełkach w szafie sypialni? Istnieje niedrogie rozwiązanie, które zach... Peter Gabriel Skorupa 23 godz. · MINIONY ROKU 2020 summa summarum autor: piotr gabriel skorupa . Dziękuję! Dziękuję ci. Za to, że jestem, że nie odstawiłeś mnie na boczny tor zapomnienia, na tor, na którym nikt nie chce nikomu pomóc. Pomogłeś mi w klinice, do której jako dobrowolec się zgłosiłem nie chory na dżumę czy inną pandemię, a na moją chorobę, której nazwy nie potrafią określić fachowcy - diagnostycy i dałeś mi nadzieję, dużo nadziei. W nowych promieniach słońca, a jest ich u mnie wiele, aż pragnie się żyć! Komentarze Peter Gabriel Skorupa Dziękuję! ❤ · Odpowiedz · 22 godz. Napisz komentarz… Grace Lupinska 1dtSreoicpm ongsforeodfz.d · ❤️🎊⏰KOCHANI....STRACH SIĘ BAĆ I BYC OBOJĘTNYM. ŻYCZĘ NAM ZDROWIA I ODWAGI, DO WALKI O DOBRO NAS WSZYSTKICH. Nie dać się zastraszyć. DAMY RADE !ROBMY SWOJE! NOWY ROK 2021 ⏰BĘDZIE DOBRY !MY O TO ZADBAMY ! W JEDNOŚCI SIŁA. ❤️🎊⏰🎹🌎🌍🌏 Serce silnej kobiety 2dtSreoicpm ongsforeodfz.d · Kochani! Życzę Wam roku bez chorób. Bez bólu, strachu, porażek, rozczarowań i łez. Nie poddawajcie się stresowi, nie ulegajcie panice, bo najważniejszy jest komfort psychiczny. Nie bójcie się żyć. Nie cofajcie się. Idźcie do przodu. Bez żalu, złych wspomnień, negatywnych myśli. Pomagajcie sobie na wzajem, trzymajcie się razem. Życzę tego wszystkiego Wam i sobie samej. A życzenia się spełniają, tylko trzeba w nie wierzyć. A ja wierzę!!! - Serce silnej kobiety Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta dziekuje 31.12.20, 14:42 o na czym mi najbardziej zależy...Stary roczku 2020, odejdź jak wiatr zaobłoczny. Zabierz z sobą wszystkie troski, zabierz ten rząd i Covid który świat niszczy. A nam wszystkim życzę szczęśliwego Anno Domini 2021 roku. Bo “szczerość poEty jest drogocennym darem, którego nie należy oczekiwać od tanich ludzi.” Trochę odkurzyłem, zmieniłem, dopisałem i w świat wam drodzy miłośnicy poEzji posłałem: po pierwsze: nie mam miłości innej niż ta która mnie dotknęła w księżycowych promieniach za opłotkami cudnych kwiatów w sadzie w niezapominajkach schowana błękitem ku lazurom nieb nie mam miłości innej niż ta która mnie dotknęła nie mam… po drugie: nie powtarzam innego imienia jak tylko twoje bo tylko twoje imię mam w mych myślach śladów stóp twych szukam w porannej rosie wiatru wieczorem i kląskaniem słowików w jaśminie który wciąż przynosi mi twe imię więc szukam i nie potarzam nadaremno… po trzecie: pamiętam jakim świętem stała się dla ta mnie chwila kiedy ścieżką w lesie tam gdzie paprocie i jagody rosną pośród sosen wysokich przyszłość przepiękna wzbudziły się zmysły i radość ku tobie spojrzeniem radosnym ducha rozkoszą zdrojem czystym zapłonęło serce moje… po czwarte: ułożę ją w myślach pamięcią chwil radosnych wyruszę w podróż ku niebios błękitnych obłoków… edenowym ogrodem staną się chwile kiedy jesteś przy mnie i ze mną bogatsi o chwilę rozkosznego spojrzenia dotykiem ust w pieszczocie pocałunku stań się chwilo i spełnij do końca… po piąte: w tej chwili która powabu nam życzy nawet gdy deszcz nie zakrywaj blasku luny niech nie zgaśnie ta iskierka siedm kolorami spisane marzenia w zamkniętym łuku tęczy po szóste: nie z cudzego łoża ale śpiewem przeczystym snem który nie z próżni wypływa jak kwiat przecudny zapachem rozbrzmiewasz echem przepięknym powtarzasz me słowa tak kocham kocham i czekam tej chwili jakież to piękne uczucie myśl ma krzyczy… a serce powtarza po siódme: w ukradzionej chwili nie znalazłem słowa rachunkiem zapłaconym delikatność mnie dotyka tak jak w lipowym zapachu nurzam się w mej uczcie pęd młody rozkwitam w tym łożu gdzie ma miłość… po ósme: niewolnictwem mej miłości słowem… nie będę rozrzucał bieli kwiatów jak ogrodnik będę ją pielęgnował by w prawdzie mego świadectwa zmierzę się jak anioł i do nieba wzlecę by prysnęły złe proroctwa znikły złe pomówień światy… po dziewiąte: nie pożądam niczego innego jak dotyku twego tylko wpatrzony w twoje oczy tak pragnę chwili pocałunku twych ust dotyku tak żywot nie ku swemu końcowi czekałem słowem miłości siłą powstałem od początku kocham cię ma miłości po dziesiąte: niech ni znikną mej miłości swawolne chwile wolę me kajdany mą niewolę chcę z tobą i w tobie się nurzać z garścią nardowych zapachów o poranku stanę na ganku ostatni promień księżyca złapię zwiążę w wianek słów pięknych o tobie poezjo… PS. ...zakwitnę przebiśniegiem różą też zakwitnę i sobą też zakwitnę będę każdym promieniem słońca i księżyca w noc jak laur zwycięstwa przed sobą poniosę słowo tak ten laur zwycięstwa zobaczy świat bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...poeta dziekuje 01.01.21, 17:00 encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRTZkVaD-ujYTPk0XoRjHhj_D9Fz_tlQtBO8A&usqp=CAU Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 02.01.21, 00:10 Nie myślcie o mnie źle, ale ten wiersz napisałem wczoraj. Kiedy niektórzy uważają że nie powinienem pisać wierszy dla Boga, o Bogu. Ale moje myśli to niezbywalne prawo, rozmowy z Nim...Mój Bóg to książka i rozmowa...Proszę, oto zdradzę wam treść moich z Nim rozmów. "ja się na to narodziłem i na to na świat przyszedłem aby dać światło prawdzie, każdy kto jest z prawdy słucha głosu mojego..." celebrując mego marnotrawnego denara czekałem mojej ostatniej godziny byś rozkazał mi przyjść po wodzie kazałeś mi wtedy zważyć trochę ognia odmierzyć wiatru miarę przywołać s powrotem dzień który przeminął czy dlatego dałeś mi rozum do myślenia bym poznał tajemnicę spoza nieba czyż nie zbrodnią zło wysiane w moim sercu nie zaznawszy miłosierdzia przemijam szybko kiedy znikąd ulgi bawisz się moim cierpieniem jak odnajdę wolność w kolorycie Boga kiedy zła doświadczyłem czy ono... przysłuży się mojej naturze(cierpieniu) gdy serce miłosierdziem płonie karząc mi Łazarskie resztki z Twego stołu spożywać bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 02.01.21, 12:55 Styczeń autor: piotr gabriel skorupa . Na styku wielkich dat zderzenia Sylwestra z Mieczysławem, łza za tym co już było, roni się sama. Pełni obaw życzymy sobie najlepszego na przyszłość. Wzruszeni i skupieni w modlitwie, nie myślimy o przeszłości, o walkach, powstaniach, zrywach, ale futurystycznie z otwartą przyłbicą, krok po kroku staramy się iść z nadzieją do przodu. Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 02.01.21, 19:33 Na lepsze myślenie każdego dnia, tego nowego roku 2021... Taki sobie felieton, w odpowiedzi na rozmowę z Przyjacielem Może musimy przejść część swego życia, marynarskim krokiem. Musieliśmy tak iść bo tak chciał los, a może jak ja uważam, bo tak chciał mityczny Bóg. Musieliśmy tak iść po kołyszącym pokładzie życia, by osiągnąć nasze dno naszego człowieczeństwa. By później odbić się i pławić w słowach nabytych i czasem już i tych zabytych. By swoją wiedzę, wierszem czy prozą pisane, zmieniać napotkanych ludzi, zmieniać świat na lepsze. Nasza wiedza to już nie instrukcja obsługi naszego życia, tylko katalog doświadczeń, katalog upadków z nie zawsze pięknym zakończeniem. Zwroty powrotu do życia, ciesząc się jego słowem. Pamiętamy początki naszego pisarstwa , jak kręciliśmy nieudolnie kołem garncarskim, kołem słowa. Nieudolni, niewprawni garncarze, próbujący zrobić dzbanek gliniany. By po paru latach naszego poEzjowania zauważyć że nie posunęliśmy się za daleko. No oczywiście umiemy już mieszać słowo jak glinę, ale pokora i skromność nie pozwala nam cieszyć się sukcesem. Dostrzegamy nasze braki i pozostajemy wyrobnikami, czy wręcz galernikami słowa. Czytamy poezję różnych autorów, czytamy i prozę i czasami nachodzi nas myśl jak zadra „ ale piękny wiersz, ale nam dowalił słowem, jak pięknie ubrał słowem chwilę swego życia. Jak ta zła myśl opanuje nasze jestestwo, cofniemy się i ona nami zawładnie, to nas zniszczy. A idąc w drugą stronę naszego myślenia, kiedy radosna myśl powtórzy nam jak ECHO słowa wiersza, zaczniemy bić się w piersi i szukać vide: ( czytać uczyć się) swoich słów, by dorównać tej poezji. Bez tego zostaniemy tylko grafomanami, wyrobnikami słowa. Pisząc czy też rozmawiając baczymy by nasze słowo nie upadło na bruk.. By nasze słowa były nieskalane, czyste i piękne. Nasze słowo musi żyć w przestrzeni, otoczone naszym życiem, jakie by ono nie było. Bo to suma doświadczeń naszego życia staje się słowem poEzji. A wiersz jego tajemnicą, przez nią ujawnioną. Bo słowa te opowiadają o stanie naszego umysłu i naszej duszy w danej chwili. Wiersz czy proza, staje się kadrem dnia i nijak się ma do kadru nocy, czyli naszego cierpienia. Wiersz staje się krótkim reportażem naszej duszy, zapisanym na skrawku naszej pamięci. Jest jak szklana kula, bez początku i bez końca. Przecież poEzja, to intelektualna prowokacja. P.S. Bo choć nie brakuje nam wzorców życia, to my czasem ich nie dostrzegamy. Ale, ale największym naszym przeciwnikiem jesteśmy my sami. Więc dlaczego jesteśmy myśliwymi, ogarami i zwierzyną? bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 03.01.21, 19:50 poEzja mnie zbudziła, więc pisałem od poranka, a teraz idę się wykąpać, bo może jak ten wiatrak będę musiał pracować(pisać)... poEzja budzi się we mnie o poranku a może najczęściej nocą nie wiem czy z książki schowanej pod poduszka czy z marzeń które cały dzień ze mną idą... a poEzja to odpowiedzialność za słowo pisane i mówione poEzja to samookreślenie swojego człowieczeństwa w życiu swoim i innych ludzi… poEzja to wykorzystanie 1% swego geniuszu a tylko 99 % ciężkiej mozolnej pracy nad swym rozwojem i intelektem poEzja jest w nas i nie potrafimy jej zatrzymać bo po co bo dlaczego bo nie chcemy… chcemy tylko się dzielić tym co jest w nas piękne… tam gdzie „A” tam i „B” liter dalszy ciąg alfabetu zakończonym „Z”… ”pocałunkiem pokoju łaski” wiernością i dobrobytem słów często zamierzonej wędrówki po nocy kres zmęczonych oczu zastanawiam się czy zatrzymać się docenić to co wiem kiedy nowa furtka mej niewiedzy otwiera się czy wtedy niezależny spełnię swe marzenie zrealizuję to co osiągnąć zamierzam by spełnić swoje nadzieje i w tej drodze odnaleźć co! nie wiem? może tylko siebie… bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 06.01.21, 08:36 w święto Trzech Króli, tak pogańskie, że dla mnie niezrozumiałe. Ale do mnie dziś nocą wpadło na krótką chwilę, Trzech Miszczów(pisząc z krakoska) Tak to jest fantastyczne spotkanie z Chłopakami, wpadną sobie zawsze mówiąc że na tylko na chwilę, na maleńką...i siedzą tak do rana słowem pięknym raczą, a gdzie mi tam do nich Mistrzów, Gałczyńskiego, ten oczywiście dorożką “Zaczarowana” zajechał, Leśmian polami z dróżki, jaśniejąca Venus, chwalił się że ją w chruśniaku, maliniaku spotkał. Mistrz Staff, z gałązka jaśminu, Grodzką w Krakowie mnie prowadzi, może nie wiesz. Bo...ty może nie wiesz że tak cię kocham, więcej o wiele więcej niż wczoraj, a jak mało bo jutro będę szaleństwem cię kochał...Takie moje jest święto 4 Króli...bo kiedyś tylko trzech szło, a my wciąż czterej peregrynujemy... bez jednego drzewa las lasem pozostanie pamiętasz-tam gdzie rosły kurki twoje bose stopy w połaciach konwalii stąpały czytałem w senniku o naszych zaręczynach a dzisiaj pada śnieg i pada zapaliłem świece a Venus tak jasno na niebie świeci lirnik na Lirze symphonią gra wiatrem południowym czy do nas zakochanych należy świat cały płoną świece zapachniały kadzidła jedna kropla jedyna kropelka a tak jaśminem pachniały nasze spacery na rynku stała jedna latarnia jak sny dziecięce wszystkie ćmy do niej bieżały a ja taki samotny stałem pod tą latarnią dlaczego...nie wiem zacząłem zmieniać słowa litanii bądź błogosławiona moja miłości... wciąż tylko powtarzałem twoje imię bądź błogosławiona moja miłości... tak święte stały się dla mnie te słowa bądź błogosławiona moja miłości... a jedna kropla kropla ta jedyna taka samotna z oka spadła a bez niej ocean jest tak pusty bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 07.01.21, 16:27 dzis na Woli w Warszawie Swięto prawosławnych BOŻE Narodzenie Św. Liturgia (cerkiew św. Jana Klimaka) Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 09.01.21, 12:15 ak beztrosko... beztroską błogiej chwili o północy harmonią światła w zawieszonym czasie letnich spacerów rechot żab grał i grał w zachodzącej zorzy dnia odprawiłem smutki cykadą świerszczy za kominem przysiadłem zmęczony i złożyłem ręce... modlitwą nie modlitwą a śpiewem ptaków błogosławiłem przeżytą tego dnia miłość na dworze deszcz smętnie swoje zapomnienie łkał i łkał wawrzynowe liście założyli mi na skronie zdało sie że gwiazdy surmami grały obok w mieszkaniu w rękach matki załkało zapłakało dziecko bezlitosny wiatr po polach gania w bezdusznej ciszy śpią różane ogrody w parkowych sadzawkach odbite niebiańskich zórz krynice w tem ptaków czereda miłosną symphonią kwili to żal zapomnianych mych chwil szczęśliwych w smutku odpływa w duszy miłość gdzieś się zapodziała i nasze tak radosne dotykanie szczerym uśmiechem w tej czarze zatopiła się czasu wina na pył starły się nasze namiętne pocałunki które ustały kiedy zapadła cisza która nam miłość odebrała bolesław „bolko“ stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 11.01.21, 08:39 ."rzucili we mnie cieniem, a ja szeptem podałem im światło"... vox poetae poetica vox dilectione mea kiedy tak sobie poezjuję wśród świata słów tak w skradzionej jutrzence jest mnie trochę wtedy poEzja poety głosem miłości się zdaje co ja ci mam wtedy powiedzieć mój wietrze rostomiły słowa jak fale oceanu a serce zbyt kruche rzucili we mnie cieniem... a ja szeptem podałem im światło które zmysłami swymi objawiło słońce chmury zasłoniły gwiazdy obejmując księżyca blask we władnie noc a dzień...dzień i noc wiatrem welon rozwiewa przesiewa łaski łaski me życie jak ugór kamienisty chwast przy chwaście smutek i ciemność kroplami deszczu kamienie ożyły i suną we śnie a tyś świtem świętym więc użycz mi łaski swojej a jam nic jam nikt tylko niedola w moim astrolabium ugrzązł rozum jak kochać i po co kochać jak zatrudnić serce by ze szczęścia oszalało więc milczę bo nie opiszę jak milczeć jak kochać by gruz wspomnień nie zabrał mi ciebie *głos poety, głosem miłości mojej poEzji bolesław "bolko" stelmach ~~~~~~~~~~ komentarz Halinki No cóż jak nie sprobujesz, to nie poczujesz. Zrzuc z siebie smutek, tak jak zmywa sie kurz. Unies do gory przylbice, smialo przed siebie rusz bez lęku, jest tyle dobra w Twojej poEzji, niekonczacego sie wdzięku. Niech zaden strach przed Ciebie nie pada, nie wypada w niepewnosc brnac. Nie kazda miłość to zdrada, nie każda, to cios. Miłość prawdziwa nic nie będzie chciec, bedzie dawac tak jak dajesz....... Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 12.01.21, 19:46 samotnością złotych słów...myślami nigdy nie wiadomo co jest lepsze...od lepszego czy to dobrze co los mi uczynił że w tornistrze jak buławę marszałkowską książki noszę... czy to dobrze że szepty i podszepty moje kroplistymi perłami myśli spływają opiekunko najskrytsza - słowa którego szukam najsłodsza kapłanko - strzegąca mego świata poglądania księgo opasła – pożądania tęsknoto pot i łzy nasze to zawsze tylko słona woda ziarnko do ziarnka dni na kopy już liczone przesiąkły światłem w korcu dni upływających bym wejrzał obok drogi na te sądy cynamonowe sady czy sklepy w brzoskwiniowo-jagodowe ścieżki z bezsilnej siły Brunona(Schulza) samotnością złotych słów myślami przenikam w mej nudy ciżbie tam rozkopane pamięcią szukających mitologią mych przesłań płynnością kultu na kolanach pieszczę głaz oliwą składając w ofierze kolejną rybę w gaju oliwnym szukam ciszy odnajdując imię kolejnego boga bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 15.01.21, 15:02 czym dla Ciebie jest tęsknota? - zapytałem wzruszony, powstrzymując łzy. - Tęsknota to miłość, która zostaje. Dziś, mając pięćdziesiąt trzy lata, założę się z każdym, że nie ma lepszej, trafniejszej i prostszej definicji tęsknoty - to miłość, która zostaje i nie odchodzi." lekarz onkologii Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 15.01.21, 19:05 A to tylko ulotność pięknie przespanej nocy... kim ja jestem kiedy szukam i szukam odpowiedzi czy jestem tym kim jestem... ale myślę że nie jestem ulotnością czy chwilą mego życia nie jestem też kruchością swych dni jestem zapisany w swej prawdzie dnia [słuszności myśli swych] moje uczynki rozmowy to dar który składam [następnym pokoleniom] moja miłość to fundament prawdy o mnie samym wystarczy mieczem mej miłości [przeciąć swoją niemoc] wydobyć radość i przyjaźń napotkanych ludzi spełnieniem mych marzeń radosna chwila [ten moment dodany] stanę się szczytem na który każdego wędrowca rozmówcę [przyciągnę] nie lękam się być radosnym otwartym i śmiałym [bo to ja jestem tym światłem…] na zaczepki złego losu nie odpowiadam złością [jeden mam oręż miłość jeden puklerz] w uśmiechu wszystkie drogi dnia codziennego [do serca wiedzy mnie prowadzą] zanurzony w niej(tej drodze) poszukuję prawdy [o sobie o świecie ludziach spotkanych] z tego bezkresnego oceanu wiedzy wybieram to co mnie interesuje… kiedy posiądę cząstkę tej wiedzy nic nie wiem w rozmowach spojrzeniach ludzi postrzegam świat czytam i czytam i nic nie wiem...więc skąd to moje pisanie skąd wiedza czyżby istniała we mnie biblioteka i ja tylko przepisuję słowa jakąż radością napełnia mnie moje pisanie moje świata poznawanie ale czy poznam wszystko... nie bo życie z oceanu swej mądrości użyczy mi tylko kroplę wiedzy a resztę muszę swym poszukiwaniem uzupełnić sam to moje dążenie na mój szczyt swoją pracowitością zmieniam świat więc życie moje i życie mrówki warte jest naszego życia bo jesteśmy wojownikami prawdy swojego życia wznoszę więc wysoko miecz mej prawdy i mądrości tnę i tnę gordyjskie węzły swych uprzedzeń niewiedzy w tym bezkresnym dialogu rozumu swego i mej bojaźni trwa ten mój codzienny pojedynek wielokrotnym pokonaniem tej samej przeszkody zdobyłem doświadczenie zdobyłem wiedzę wystawiłem serce swoje bo warte było doświadczenia i wtedy usłyszałem wtedy jak szumiały wierzby przydrożne bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 17.01.21, 09:12 Bolesław Stelmach 27 min · Wszystkim zacnym Kobietom, ten wiersz dedykuję, którym ta drętwa zła zmiana, odmawia prawa do godnego życia. Kobiety, były i będą najważniejszym podmiotem w życiu tego świata, a nie przedmiotem, drętwych staruchów... szczęście… być szczęśliwym to nie hańba więc, czym dla ciebie jest szczęście spytało mnie ludzkie nieszczęście czym…zastanowiłem się wiesz: wszystkim i słońcem o poranku uśmiechem kawy zapachem dobrą książką moim porannym pisaniem a ty mnie pytasz mnie - czy kocham cię jak odpowiedzieć na to pytanie mam przecież wiesz za nasze wspólne poranki ileż to razy dziękowałem ci... i za spacery pośród ukwieconych pól poranną rosę nad bezkresnymi łąkami kukułczym odliczaniem chwil... za rozmowy i każdą chwilę za pyszny obiad i za smutek i zmarszczkę na twarzy twej za to że jesteś w życiu mym jesteś jak szczęście które podarował mi los nim nadejdzie dżdżysty dzień słonecznym darem poranka rozmowa z tobą i z tobą szczęście przynosi mi sarkastycznie uśmiechasz się... nieszczęście więc powiem jeszcze raz... szczęście jest zawsze teraz nie wczoraj nie jutro tylko teraz jest we mnie może dla innych szczęście jest w czterolistnej koniczynie czy kominiarza guziku... wiesz nieszczęście... jeżeli jestem szczęściem to jestem nim dla innych też nie trwonię tych pięknych chwil nawet kiedy się potknę i upaść przyjdzie mi powiem tylko ale miałem szczęście tylko kolano zbrudziłem więcej nic bo szczęście trwa tu i teraz nigdy wczoraj czy jutro bo nigdy nie szukam swojego wczoraj nie czekam jutra zawsze teraz są moje szczęśliwe dni moje szczęśliwe chwile są we mnie wciąż teraz…pamiętaj o tym szczęście moje…pamiętaj bo kiedy nadejdzie noc po słonecznym dniu jesteś i bądź po kres moich dni bądź jak uśmiech dziecka jak najsłodszy pocałunek po prostu bądź! bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 17.01.21, 18:47 Ostatni świt rozwarł swoje brzemię lepka gorycz spływała z ust naszych Twoje oczy mówiły więcej niż usta zaciśnięte Dłonie nerwowo szukały przyczyny głaszcząc jeszcze wspólny stół kto zawinił , zajęci swoimi sprawami złożyliśmy miłość u stóp losu oczekując od niego litości. Jeszcze jedna chwila ostatnia gdy wymienimy spojrzenia a później zostanę z szelestem Twojej sukienki obijającym się o ściany sam. od sagi Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 18.01.21, 22:49 www.youtube.com/watch?v=BeQ__afewz4 Wybrani przez Pana - Guadalupe Wybrani przez Pana - Guadalupe Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 19.01.21, 19:22 ach jak pięknie , mimo że z nutką czasem nostalgii j--ak pięknie czytać w wirtualii -- Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 19.01.21, 19:31 Kiedy żwawiej, kiedy wolniej coraz wolniej wiosno tobie śpiewam... kiedy tak w zarzewiu mej miłości....marzę w uszach dźwięczy mi wiosna stęskniona pszczoła kwiatu szuka motylek by kolorów nie pomylić niziutko nad łąką przeleci przynaglona wiosna rzekła do mnie: niech tylko wiatr swoje harce skończy to nie czekaj chodź ze mną wszystko ci pokażę... zobaczysz jak główki mocą swego piękna przebiśniegi ze śniegu wychylają tylko gdzieś Venus na niebie się zagubiła pierwsze na zielonej trawie uśmiechnęły się stokrotki kolorami zarzuciły sieci fiołki bratki i poziomka z nutką pięknej nieprzemijającej urody wawrzynek strojną szatę przybrał zobacz pierwiosnek taki pięknem biały obok krokus przysiadł dumnie przylaszczka czeka swego miejsca pośród trawy zawilce łagodnie się kołyszą podbiał na obrzeżach naszej drogi wszędzie kierunek nam wskazuje o nieznanej niezapominajce sobie przypomnisz przyroda siostra ma tęsknym dotykiem etiudą kolory odmaluje a wiatr crescendo by nagle diminuendo przysiadł obok nas i kapryśne zaczął swoje cantare a myśmy dotykając bosymi stopami kwiatów polnych z wiosną poszli dalej w świat daleki una volta crescendo* diminuendo* e sempre cantare* ** - żwawiej, -wolniej, coraz wolniej, - śpiewać bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 24.01.21, 12:21 Widocznie los tak chce...ale czy ja też... los chce bym rozmawiał z tobą i zostawił w sobie dla innych wieczność więc rozmawiam... ale to jest tylko rozmowa prywatna… bo tak szybko wyrzuciłem z serca moje myśli jak i zapomniałem głosu twojego posiałem gdzieś budzące się poranki wykreśliłem…nie zostało nic więc jaka jesteś no jaka jeszcze jesteś czy podarowanym zagubieniem i zawsze(zapomnianym zapomnieniem) kiedy wiatry skoro zorze widokiem mnie sycą spojrzeniem w przestworza ptaka lotem odszukałem myśli i przebaczone słowa... dostrzegłem w pragnieniu chwili budzące się …me myśli ale czy me słowa godne są chwili… białej chmury na tym błękitnym niebie… tam samolot a tu koń z pierzastego puchu tkany… znowu wracam do mych zapomnień… do tej chwili budzącego się poranka w samotności zapach kawy jak zwykle kromka chleba już czerstwego… wspomnieniem smakuje tak natrętnie brzęczy mucha a myśl wciąż powraca …i szukam wymazanego z pamięci pierwszego pocałunku bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 24.01.21, 17:24 TEGO SIĘ NIE ZAPOMINA (sł. Roman Sadowski) Jest na świecie coś takiego co ma zapach leśnych malin Co za nami pójdzie wszędzie, wśród ginących dróg w oddali Tego się nie zapomina, to już pozostanie w nas, ciepłem nocy, ciszą ptaków Spojrzeniami dobrych gwiazd Tego się nie zapomina to w nas będzie zawsze tkwić, kolcem róży, drzew jesienią, Przemijaniem pustych dni Na na na, na na, na na na Jest na świecie coś takiego co ma barwę ziół na łące, co za nami pójdzie wszędzie Choć idziemy wciąż pod słońce Tego się nie zapomina, to już pozostanie w nas, ciepłem nocy, ciszą ptaków Spojrzeniami dobrych gwiazd Tego się nie zapomina to w nas będzie zawsze tkwić, kolcem róży, drzew jesienią, Przemijaniem pustych dni Na na na na na na na na Tego się nie zapomina, to już pozostanie w nas, ciepłem nocy, ciszą ptaków Spojrzeniami dobrych gwiazd Tego się nie zapomina to w nas będzie zawsze tkwić, kolcem róży, drzew jesienią, Przemijaniem pustych dni Chociaż czasem chcemy uciec, zatracić się pośród burz Tego się nie zapomina nigdy już Na na na, na na, na na na na na na Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 24.01.21, 17:25 jak mogła tak wrocić jak w r 82? ZA KRZYWDY, NIESPRAWIEDLIWOŚĆ ... WIERSZ NIE ZAPOMINA, PK Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 24.01.21, 23:52 List do mojej kochanej córki. Moja droga, kiedy dorośniesz, życie odsunie mnie od Ciebie i nie będę mogła się Tobą już opiekować jak dawniej. Posłuchaj jednej rzeczy, którą chcę Ci powiedzieć: Jeżeli lubisz jakąś bluzkę, noś ją, jeżeli lubisz tę sukienkę w kratę, załóż ją raz jeszcze! Jeżeli chcesz obciąć włosy, obetnij je, a jeżeli lubisz nosić makijaż, to nałóż go! To samo z tą czerwoną szminką! Gdy słyszysz w radiu swoją ulubioną piosenkę, a lubisz tańczyć, to tańcz! Niech nikt nigdy nie przyjdzie i nie powie Ci, jak masz żyć! Gdybym mogła swojej córce dać tylko cztery rzeczy, byłyby to: zdolność do miłości, przekonanie o własnej wartości, siła do spełniania swoich marzeń oraz umiejętność zrozumienia, że aby być szczęśliwym, wystarczy zaakceptować samego siebie. ~ Autor nieznany Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 02.02.21, 18:38 Każda chwila najcenniejszym darem... każda chwila tak głodna jak twoja kartka strawy strawy tak jak wiedzy pragnę kłamstwo tak wielokroć powtarzane kanonem prawdy ból zdrady się staje pozornym łykiem winy od wieczora do poranka szukam schronienia w wiośnie życia swego dumny nad każdym marzeniem górowałem dzisiaj jak nadłamanej trzciny źdźbło dotykam odwiecznego pytania czy to wszystko miało sens czy warto było marzyć odnowionego przymierza szukać poranną rosą obmywam twarz by ukryć swoje szczęście nie posiadając nic odradzam się… bogactwem słów obdarzasz mnie… szukam tam gdzie nie posiałem zbieram tam...gdzie nie rozsypałem prawością serca przywracam swoje życie… bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak .czasem wysłuchać i przemyslec... 03.02.21, 12:03 Słuchaj codziennie, 32 minuty, które zmienią Twoje życie. Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 05.02.21, 11:16 A może tak o poranku troche liryki... zroszonych łzami nocy broniących mego niezapomnienia rosnących pomiędzy pokrzywami niezapominajek obu stronach iw piaszczystą drogą rozdeptanych kretowisk czy za moją miłością wyruszę w podróż do bram wieczornych... pomiędzy dwoma źdźbłami traw pajączek utkał szczęścia swego sieć jak nie kochać tkliwie poranek jak go nie kochać bez zdrady bez oporu… kiedy niebo w błękicie smutny wiatr zabierze me miłosne wyznania zaniesie tam gdzie ogród niezastygłą purpurą kwiatów zielony wszelakim kwieciem pośród płatków ubrany mała biedronka nie czekając chleba ni wina wzleci pod górę nektar jej tylko niebiańskim pokarmem stanąłem zdziwiony u wpół otwartej furty rozbudzonego o świtaniu ogrodu a już roztworzyły się kwiaty na jutrzni przywitanie tyle gości i wrze rozmowa od rana do wieczora a ja tak czekam cię błękitna godzino... krok w krok modlitewną owadzią pieśnią brzęczenie mnie wita a ja pragnę przekroczyć granice mej niewiedzy mego niezrozumienia… gdzież mój poranku miły twoje świty natchnione… odszedłeś jak i każdy inny w ten czas bezlubny na moje życie wstecz się nie oglądając… odszedłeś a ja nic nie zrozumiałem wtedy z owadami z niezapominajek które rosną w pokrzywach niebiańskiego nektaru wypiłem pajączek już utkał mi lirę wiatr zawodzi melodię o poranku którego miłość zginęła w południowej godzinie… bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 06.02.21, 10:05 A wystarczyła tylko do nieba, drabina... tak chciałbym iść prosto do nieba nie po drabinie nie po schodach ale tak zwyczajnie jak aniołowie dobrze że wtedy kolorów tęczy nie mogłem podzielić zabrać czerwieni dodać zieleni na nieporozpychanym chmurami płynących po niebie odebrać bieli dodać złota z garnca na końcu odrodzonej w niebie muzyki wiatru tęczy szukać tak chciałem wtedy zadać jedno zasadnicze pytanie kim jesteś Boże którego w modlitwie dotykałem kim jesteś ty którego nigdy nie poznałem chciałem tylko się pokłonić się najwyższemu chciałem podziękować za miłość za życie za każdy napisany wers: kiedy cherubowie na fletni grali chciałem poszukać ogrodu z tajemnymi drzwiami by nimi powrócić i opowiedzieć jak to w niebie jest w sam czas na rozdrożu dróg za ostatnimi wędrowcami którzy w noc gwiaździstą do domu bieżą łotrowi cieniem tych co odeszli nogi splątać frasobliwemu w przydrożnej kapliczce modlitwę jak okup zostawić spojrzeć w niebo ku gwiazdom westchnął tylko bym tak prostym westchnieniem nie wzdychał wtedy On miłosiernie na ręce mnie wziął i niósł bym nogi nie zranił bym tylko nie mówił w tak głuchą ciszę w absolutnej ciszy serca swego odnalazł... by słowa nie rozbijały się w przepastnej toni a kiedy usiadę tam na półce gdzie księgi są… wtedy zobaczę że byłeś że jesteś i że będziesz... bo w kolejnej ciszy o mnie nie zapomniałeś a co z moim pytaniem... choć ja tylko wciąż w drodze i normalnie życiu się kłaniam które w sposób biologiczny przekazali mi ojciec i matka kolejny raz cisza i znowu o mnie zapomniałeś... bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 06.02.21, 12:02 Ani czerwony, ani biały, tylko różowy... różowy świt nim dojrzą go ludzkie oczy jest tak malachitowo bezpański nim ktoś pogańskim zwyczajem skoczną nutkę zanuci stanie delikatnie pośrodku na palcach pierwsze krople dżdżu pocałuje i skazany na miłość się uśmiechnie wtedy śpiewem ptaków w świty różowe odlecę obręcz tęczy uchwycę dojrzę oczu nieba błękitne lasów gałęzi włosy zielone bielą niewinną w kolorze miłości ociekających ust burgundowej namiętności w południową porę ckliwą pieszczotą słońca zapragnę i ust i dni milczących i dotyku... twej namiętnej miłości... a to tylko na brzegu pucharu rozkoszy zapach naszej wspólnej nocy na nic mi wtedy miód na nic te chwile ckliwe kiedy znowu muszę czekać nocy bolesław bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 09.02.21, 10:22 Patrzcie, patrzcie. Tylko 40 dni i już wiosna, piękna radosna. Spacery w piękne kwieciem rozkwitające dni... kiedy naprawdę w duszy dźwięczy mi wiosna... w zarzewiu mej miłości....stęskniona pszczoła kwiatu szuka motylek by kolorów nie pomylić niziutko nad łąką przeleciał przynaglona wiosna rzekła do mnie: niech tylko wiatr swoje harce skończy ty nie czekaj chodź ze mną wszystko ci pokażę... zobaczysz jak główki mocą swego piękna przebiśniegi ze śniegu wychylają tylko gdzieś Venus na niebie się zagubiła pierwsze na zielonej trawie uśmiechnęły się stokrotki kolorami zarzuciły sieci fiołki bratki i poziomka z nutką pięknej nieprzemijającej urody wawrzynek strojną szatę przybrał zobacz pierwiosnek taki pięknem biały obok krokus przysiadł dumnie przylaszczka czeka swego miejsca pośród trawy zawilce łagodnie się kołyszą podbiał na obrzeżach naszej drogi wszędzie kierunek nam wskazuje o nieznanej niezapominajce sobie przypomnisz przyroda siostra ma tęsknym dotykiem etiudą kolory odmaluje a wiatr crescendo by nagle w diminuendo przysiadł obok nas i kapryśne zaczął swoje cantare a myśmy dotykając bosymi stopami kwiatów polnych z wiosną poszli dalej w świat daleki crescendo- żwawiej, diminuendo-wolniej, coraz wolniej, cantare- śpiewać bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 14.02.21, 13:37 "Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą..." Dla mnie są to w literaturze światowej, najpiękniejsze słowa o miłości... gdy tęsknota coraz bardziej intensywniejsza bogaty ale czy bogatszy w wygasające namiętności znowu powracam błękitną drogą twych oczu tak gęste są wspomnienia mego a mego serca umilkły takty mniej radosny ślad uśmiechem wabi by za chwilę lodowatą powłoką okrutnym chłodem przyzywać me kochanie czekałem tęskniłem by ślady twoich stóp zaczęły mówić by nie umarła we mnie nadzieja w niezliczonym oceanie jedną perłę miłości znalazł w noc gwiaździstą byś jak kwiat rozkwitła by za chwilę znowu smutkiem kwiatu przekwitnąć czy noc mi zaśpiewa pieśń gwiaździstą słowami przywróci to wszystko kiedy wszystkie Julie stoją na balkonie a pod nim miłość czernieje i wiem i nie wiem czy kocham czy już nie jestem kochany a jednak boli gasnącą miłością ma stargana dusza nie chcę cię niepokoić moja miłości ale pisze do ciebie list płomienny może go wyślę przed śniadaniem bo choć kochałem w pokorze to kochałem bez nadziei bolesław „bolko” stelmach ...a może znajdziemy zaczarowany zaułek, by się tam z naszą miłością skryć... Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 13.04.21, 22:56 Różaniec w int chorych - uzdrowienie chorych - tajemnice światła Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 13.04.21, 22:57 Różaniec o uzdrowienie. Ks. Teodor Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 13.04.21, 22:58 MODLITWA ZE ŚW. RITĄ W PRZYPADKACH BEZNADZIEJNYCH o nadzieję retransmisja Odpowiedz Link
marii51 Re: a gdyby tak ...Poeta WCIĄŻ MA VENE 16.04.21, 19:33 www.youtube.com/results?search_query=by%C5%82+taki+kto%C5%9B+kogo+nie+zast%C4%85pi+nikt Odpowiedz Link
marii51 Re:hmmmm 21.04.21, 20:35 W kroplach deszczu odczytałem moje linie papilarne... kiedy odczytają moje słowa i doszukają się moich linii papilarnych... a ja pójdę na wietrzny spacer szukać słów które metaforą w alegorii słowem w ukrytym czasie mych rozmyślań wyrazy zapisane odciśniętym słowem oddźwiękiem życia rozmowy odbytej wielością odnalezionego w księgach trudu pracy ukryte stare niedopowiedziane słowa jak i niezapisane marzenia tak odciśnięte w słowach jak i wyrazach zapisanych brzmią oddźwiękiem życia rozmowy odbytej czy w trudzie pracy ukryte odkryte to co niezakryte starte niedopowiedziane słowa niezapisane marzenia o poranku budzę się chwytam krople deszczu odkrywam nowy dzień... czy znowu szukam nowych gwiazd szukam zajęty zapominam rozmowę z tobą tak nie zawsze o miłości i jej pragnieniu o przeżywaniu chwil w zapachu kwiatów częściej o dniu przeżytym, o słowie zapamiętanym o tym i o tym by nie zapomnieć o tym... nakładamy nasze linie papilarne na naszą drogę życia tworząc podwójnie pojedynczy zapis naszego long play”u wtedy wiem i nie wiem choć wiem że wiem tak spieszę się nim moje oczy przestaną mi pomagać bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re:hmmmm 26.04.21, 11:17 Beautiful Relaxing Music, Peaceful Soothing Instrumental Music, "Serene Spring Meadow" by Tim Janis Odpowiedz Link
marii51 Re:hmmmm 28.04.21, 11:03 A co tam, na dworze dziś ma siąpić deszcz. No cóż roślinki też maja prawo do życia. A ja wróciłem myślami do raju, pamiętam pięknie było... ale nie pamiętam jak to z pocałunkami w rajskim ogrodzie było były ci one czy nie były...wtedy kiedy jabłka w sadzie opadły tak zwiewne tak piękne wtedy cieniste błękity nad nich spoczęły... a myśmy w czarownej łodzi w nicość spowici... tak pachniał ten wieczór lilakami i motyle nad łąką tańczyły a ja na spałem na obłędnie srebrnej poświacie księżyca i ledwie wiatr przeczesał trawy zieleniste trawy stokrotki pierwsze czoła go góry podniosły a wiatr wieje... wiatr czesze... w moim zaułku ma miłość tak skromna nędzna tak jak zimą ptaszyny do odlotu a ręce puste bez serca jak włóczęga w przedwieczorną godzinę do ciebie biegnę dźwięk konwaliowych dzwoneczków wieczornym cieniem się snuje już śmierć koniec dnia kreśli czarne krople spływają jak łzy perliste wszystko przemija... a nasze pocałunki, dalej rajskim ogrodem smakują bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re:hmmmm 02.05.21, 13:28 pieknoumyslu.com/przytulenie-wiecej-warte-prezent/?utm_source=mcfb&utm_medium=org&utm_campaign=repost&fbclid=IwAR0xviozU97xJbImMUawonXAj70ILFtb_q4Sdg-6QaLrF-XsoGaPkRI_fJg Odpowiedz Link
marii51 POeCI... 04.05.21, 13:01 Strona główna Relacje Utwórz post Posty w Aktualnościach Bolesław Stelmach 4 gtdcSaponsoodrzSreufdgi. · Takie moje przepowiednie świtowych dnień... przepowiednią upadły pieśni nie wiem o czym cienistą nocą śniłem struchlałą podróżą w nieznaną księżycową noc w moje zakochane wschody i zachody słońca... w żalu zachodzących rozwartych nocą rąk już wschodem ptasich pień czekałem wieczoru pośród migoczących świateł zapomniałem twojego imienia… w trwożliwych iskier koronną modlitwą w rozbłysłych cętkami gwiazdach powoli zasypiam tyle z każdego dnia tajemnych wspomnień... aż po świty zapachem różanego krzewu słowiczym kląskaniem w jaśminie widmem czasu przejrzystego wędruję w marzeniach które jak rzeki kolorowymi wisłami płyną strzelistą akwamaryną ametystowych dążeń ku królewskiemu błękitowi rozwiniętych chmur poezjo wnijdź we mnie daj rozkoszy chwilę bym powstrzymał na całym świecie noc głuchoniemą na tym koronnym kobiercu dodatkowo bielą przetykany przepasanych splecionymi rozetami i przepaską złota z Ufas aż zdarzy się jutrzenką różanopalcą wspomnienie biciem dzwonów uniesie wołane serce które spojrzy poza horyzont… gdzie wyziorem seledynowego przepychu szmaragdowej bryzy szafirowych chwil w zapachu sadów brzoskwiniowych zatopionych delikatnością chabrów w turkusach szumem fal morskich uchwyconych przez pierwszy promień księżyca i nic przed sobą nie widząc usłyszę w tym zwierciadle to jedne jedyne... a jak zdarzy się że nim zagra na liściach drzew muzyka porannych dnień tam gdzie wiatr szafranowymi szczytami naszych pragnień groszkowym kolorem sypnął piękne fioletowe w lawendowym zapachu niesione przez dostojny wieczór fiołkowe fiołki w przebłyskach malachitowych deszczowych chmur ostatnia gwiazda promień zostawi i w kolorowej czarze zakwitną słowa chórem ptasich pień odnajdę w cykadach rozpromienioną ciszę żądne inkaustu gęsie pióro w ciszy gwiezdnej na białej kartce zostawi ślad spokojnie przypomnę moje milczenie i o północy poszukam drogi swej… bolesław "bolko" stelmach a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51 Odpowiedz Link
marii51 jezcze tylko pisanko PoEty przeczytam.. 10.05.21, 11:30 i do prac zyczajnych przystąpię ..może wreszcie ... No dzisiaj to zaspałem i to ostro zaspałem... posyłam pocałunek wiośnie i tej gwieździe która jasnością wyróżniona na firmamencie nieba przestrzeń wypełnia upadające na żyzną glebę ziarnko też pozdrawiam nasze przyszłe chleby złociste pocałunkiem serdecznym przywitamy i tę kroplę rosy w której o poranku odbity promień słońca imię Twe kreśli w barwach wielu słuchając fletni wiatru wiejącego tajemnicą łaski przyzywam twój boski wizerunek i choć noc odległa zmysłowością mej miłości pragnę wzlecieć...poznać tętno twych poruczeń więc niech nikt żarem swych oczu nie rzuca włócznią nienawiści by niedola dźwiękiem kajdanów mych złych przyzwyczajeń nie powróciła kiedy słyszę jak ktoś za lichwę moje życie sprzedaje ciężej jest wtedy rybie na brzeg przez falę wyrzuconej choć nagi się narodziłem czas mój nie snem wrósł w me życie wieniec z kwiatów i przepaska z traw suchych odzieniem należytym więc co jest mym domem... czy ta izba za progiem zmurszałym i to wszystko dookoła za niebaskłonem barwy rzednieją nastaje wieczór tak piękny wypełnia się ma godzina do minuty i sekundy a tam horyzont pogodny... jeden krok jednym zapisanym czynem pozostaje po mnie wspomnienie liter zapisanych… bolesław "bolko" stelmach ---i zdjecie PoEta dodał i propozycję pracy ...... Cudowny język sztuki. Nie potrzeba słów. Praca znajduje się na wyspie Shamian w Chinach. Odpowiedz Link
marii51 pisanko PoEty do wybtanki swojej :) 11.05.21, 14:38 POETCE MOJEJ piotr gabriel skorupa 11.05.2021r. . Masz ich kilkaset Kilkadziesiąt I kilka Robisz mi korekty redakcje I pyszne wiosenne kanapki Z twarogiem sałatą czosnkiem niedźwiedzim I sercem Daję ci książki Zeszyty w twardych okładkach Byś nie gubiła twych wierszy Moją troskę o twą ciszę Ostanio dałem ci gumkę Recepturkę byś miała Do włosów Do spięcia tego co nasze też Napisz jeszcze jeden O tym. ps super taki tyci wierszyk dostać... Odpowiedz Link
marii51 Re: pisanko PoEty do wybtanki swojej :) 20.05.21, 23:19 Tak na noc modlitwa tych którzy kochają... modlitwa kocham cię...gdy pierwsze kwiaty wiosną kocham cię...kiedy wiatr ciepłym lata kocham cię...za kochanie moje boś porankiem i mym arcymiłym wieczorem i wtedy też kocham...kiedy pijemy herbatę przy księżycu kocham cię...kiedy się kąpiesz tak chciałbym być pianą która otula twe ciało kocham cię...bo jestem trzecią kropelką wody jak samotna perła na twojej piersi kocham cię...nagą i kiedy się uśmiechasz i wtedy kiedy wstydliwe spojrzenie mi posyłasz nie nie podglądam kiedy obok mnie stoisz w nagość mych myśli przybrana kocham cię...kiedy temu misiu nosek całujesz kocham i tęsknię... nad nasze jezioro na spacer zapraszam i co z tego że księżyc nasze pocałunki będzie liczyć i słonik na szczęście i ta róża tak pięknie tobą pachnie zobacz słoneczniki w kulistym wazonie mroki miłości nocą rozświetlają kocham cię...i nic to że tak daleko ale i tak blisko jestem ciebie i gdy ciało do ciała włos do włosa twym spojrzeniem będę tak blisko a gdy się zdarzy że się spotkamy po uśmiechu i spojrzeniu cię rozpoznam tak chwilą zauroczony powiem zostań ze mną tylko na chwilę i na ostatnią też zostań bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: pisanko PoEty do wybtanki swojej :) 27.05.21, 22:21 Niebo złote ci otworzę, w którym ciszy biała nić jak ogromny dźwięków orzech, który pęknie, aby żyć zielonymi listeczkami, śpiewem jezior, zmierzchu graniem, aż ukaże jądro mleczne ptasi świt. Ziemię twardą ci przemienię w mleczów miękkich płynny lot, wyprowadzę z rzeczy cienie, które prężą się jak kot, futrem iskrząc zwiną wszystko w barwy burz, w serduszka listków, w deszczów siwy splot. I powietrza drżące strugi jak z anielskiej strzechy dym zmienię ci w aleje długie, w brzóz przejrzystych śpiewny płyn, aż zagrają jak wiolonczel żal — różowe światła pnącze, pszczelich skrzydeł hymn. Jeno wyjmij mi z tych oczu szkło bolesne — obraz dni, które czaszki białe toczy przez płonące łąki krwi. Jeno odmień czas kaleki, zakryj groby płaszczem rzeki, zetrzyj z włosów pył bitewny, tych lat gniewnych czarny pył. Krzysztof Kamil Baczyński (15.VI.1943) Odpowiedz Link
marii51 i doczekalismy się Wałęsa napisał wiersz 30.05.21, 16:29 "Lechu. Tyś walczył dla idei" Teraz Wałęsa zaprezentował na swoim profilu nutkę poezji. Poniżej treść wiersza (pisownia oryginalna). "W próżności, mojej czy może się nie podobać?. Lechu. Tyś walczył dla idei Długie lata bez nadziei Ciągle byłeś człowiek mały Aż nadszedł czas chwały Na szczyt wyniosły Cię boje Stałeś się człowiekiem sławnym W kraju, związkowcem wytrawnym Tak samo myślała zagranica Upartość z zawziętością czyli przylbica Nie została przez komunę zdarta Twa dusza była. rogata i uparta Stałeś się znany przed światem W zamian blask ducha pokryło szkarłatem I Nobel trafił w Twe ręce Gdy Ty pokojowo, walczyłeś w męce Skąd czerpałeś na to siły Jakie duchy podpowiadając ci mówiły Że zwyciężysz komunę sobą A lud pójdzie za Tobą" Odpowiedz Link
marii51 Re: i doczekalismy się Wałęsa napisał wiersz 10.08.21, 14:02 Epitafium dla Kory... pokój generuje wojny i w słoneczne dni kilka burz brak tej mądrości ale i te słowa jak na pustyni echo milości brak tego pięknego oddechu duszy dziś Koro kolorowo śnij bo przepięknie kolorowo żyłaś ale proszę mów do nas mów niech nie milczą cykady na cykladach a ja chce ci powiedzieć zawsze jestes kobietą nawet dzisiaj w boskim Buenos Aires trapiły mnie miraże kiedy do tanga zaprosiłaś mnie wołałem cię poprzez wiatr a ty dalej szłaś dziś sierpień idziesz w ostatnią drogę bez ciebie umieramy jak w zimny maj nie traciłas oddechu nie poganiałaś nas kiedy się okazało że nie mamy twarzy nie mamy serc a ty znowu dzisaj raz dwa trzy do kogo biegniesz Luciolo Luciolo a myślałem że w oceanie wolnego czasu ta noc do innych nie jest podobna w naszej miłości nie podobna do kogo biegłaś do kogo tak spieszyłaś się w tym szale niebieskich ciał ten deszcz cholerny nie poganiam cię nie bo tak wolno tylko płyną nasze łodzie ja dzis zaśpiewam tobie Kocham cię kochanie moje bolesław "bolko" stelmach takich moich kilka poEtyckich słów Odpowiedz Link
marii51 Modlitwa ludzi wolnych 04.09.21, 19:41 Modlitwa ludzi wolnych Idź dokąd poszli tamci do ciemnego kresu po złote runo nicości twoją ostatnią nagrodę Idź wyprostowany wśród tych co na kolanach wśród odwróconych plecami i obalonych w proch ocalałeś nie po to aby żyć masz mało czasu trzeba dać świadectwo bądź odważny gdy rozum zawodzi bądź odważny w ostatecznym rachunku jedynie to się liczy a Gniew twój bezsilny niech będzie jak morze ilekroć usłyszysz głos poniżonych i bitych niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda dla szpiclów katów tchorzy - oni wygrają pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę a kornik napisze twój uładzony życiorys i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie strzeż się jednak dumy niepotrzebnej oglądaj w lustrze swą błazeńską twarz powtarzaj: zostałem powołany - czyż nie było lepszych strzeż się oschłości serca kochaj źródło zaranne ptaka o nieznanym imieniu dąb zimowy światlo na murze splendor nieba one nie potrzebują twego ciepłego oddechu są po to aby mówić: nikt cię nie pocieszy czuwaj - kiedy światło na górach daje znak - wstań i idź dopóki krew obraca w piersi twoją ciemną gwiazdę powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy bo tak zdobędziesz dobro którego nie zdobędziesz powtarzaj wielkie słowa powtarzaj je z uporem jak ci co szli przez pustynię i ginęli w piasku a nagrodzą cię za to tym co mają pod ręką chłosta śmiechu zabójstwem na śmietniku Idź bo tylko tak będziesz przyjęty do grona zimnych czaszek do grona twoich przodków: Gilgamesza, Hektora, Rolanda Obrońców królestwa bez kresu i miasta popiołów Bądź wierny Idź Autor: Zbigniew Herbert Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 04.09.21, 19:41 Zbigniew Herbert - Przesłanie pana Cogito Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 06.09.21, 09:51 Dlaczego... dlaczego mój bezcenny czas "wnety wnetów" przyszłych czy przeszłych tak szybko obok mnie mijają coraz mniej mam chwil na spotkania a dalej ciągle tak gdzieś za czymś ganiam... w klepsydrze życie przez palce mi ucieka czas schował już moją paletę z kolorami musnął moje włosy jasnymi srebrami z konieczności...o codzienność zostawił mi zmarszczkę z troski lecz nie to mnie przeraża tak staram się mieć w sobie nadal wiele radości rano słońce budzi mnie do kolejnego dnia czasu nie cofnę... kartkę kalendarza zerwał wiatr usiadłem na ławce lekko skulony wiatr muska moje włosy i ramiona na drzewie przysiadł ptak lotem... życie to tylko podróż i jestem nim zmęczony w moich dłoniach tomik wierszy jeszcze nie skończony może jestem tylko turystą i szukam miejsca docelowego a tu jeszcze kawiarnia kino i spacer deszcz włosy zmoczył...nam i dalej chodzę w deszczu by nikt nie dojrzał moich łez bolesław "bolko" stelmach Pokaż mniej Komentarze Maria Ługowska POZDRAWIAM WSPÓŁCZYTAJĄCYCH A AUTORA TO AŻ AŻ !!!ZA KLIKANIE NAM WIERSZY , MYSLI, ,ROZWAŻAŃ brawo ! · Odpowiedz · 8 godz. · Edytowano Adelcia Frasiak Piękny!!!! · Odpowiedz · 3 godz. Slawomir Pulkowski Skoro nie można się cofnąć, trzeba znaleźć najlepszy sposób, by pójść naprzód · Odpowiedz · 49 min Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 08.09.21, 12:11 A tak miłośnie mi się dziś poranek zbudził. Nie dziwcie się, poEta też kocha, tęskni... nieszczęśliwy Eros zdradliwymi strzały serca kłuje zasmucony Feon nigdy nie błagał o miłość serca swego Gwiazdo Zaranna dlaczego tak skargi w moje progi lękiem napawasz w miłości mojej drzwi rzucasz co mi do dnia i nocy mych pragnień ptakiem powrócę...i skosztuję rozchylonych twych ust puchar jak długo w magi nocy czarnej po której jesteście stronie bogowie niemili wielki wóz już przemknął po niebie nie kocha nie pragnie uwięziony w tęsknocie miłości nocą pragnieniem odrzucasz: sufit nie pomalowany... śmieci nie wyrzucone... i najgorsze ze słów “głowa mnie boli”...daj mi spokój pamiętam kiedy cię ujrzałem zapomnieniem wszystko się stało słodkim uśmiechem mą rządzę rozpaliłaś łaskawym spojrzeniem spokój zburzyłaś dlaczegom stracił miarę mego miłowania tak tęsknię...pragnę...a tu już przeszłość wiatrem rozedrgana więc nie dręcz mnie miłości moja tylko mi pocałunek zostaw... bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 16.09.21, 11:43 Reminiscencje pewnego spaceru... Nie chce któregoś dnia obudzić się w zniewolonej Rzeczpospolitej...nie znam się na niebiańskich sprawach. A znam piękne miejsce, gdzie pośród wapiennych skał, cudownie wiązy strzelają w niebo. Powietrze tak ulotne, delikatne, moje płuca czuły się szczęśliwe. No i najważniejsze były rozmowy...tego mi nikt nie odbierze. Bo codziennie zadaję sobie pytanie o sens życia, a o odpowiedź coraz trudniej. Widzę zło w KK, odrażające zło, ale i widzę dobro płynące z poszczególnych źródeł wiary. kiedy byłem mały... uczyłem się składać litery w wyrazy i poznałem tych wyrazów ogrom pytania się rodziły i wszędzie szukałem odpowiedzi w tym zgiełku mieszały się proporcje jak wiele wtedy było we mnie dramatyzmu słowa niesprawiedliwe szemrały... niekiedy z szacunkiem odkryte odpowiedzi przed zamkniętymi drzwiami zostawały pukałem...dobrej nowiny szukałem bezdusznością w zaciśniętej pięści słowa odpowiednio twarde jak kamień z zadanym od wieków pytaniem...poszedłem do domu w jakim że strachu emocje mną dzielą i rządzą uspokoję się czy spłonę... wybiegam... wracam z mej otchłani zakrywam twarz by nie zobaczyć przypominam moje utracone wspomnienie powrotem o poranku kolorowym mym księgi utracone w szarej modlitwie nostalgią...ideałem wcielonym odrodziłem się jak baśń z tysiąca i jednej... odzyskałem me słowa zapomniane wybiegłem w noc...podążam w mrok by w lustrze Diego Velázquez' a się przejrzeć ujrzanej liry dźwięki tak niemy toczą bój nieporadnie by zamknąć tę chwilę w chwili czasu przytłoczyła mnie cisza nie wiem czy realną nadzieją wspomnienie czy tylko sennym dnieniem nocy dwie siostry nadchodzi trzecia oswaja mnie z czernią kochanka okrutna czy doczekam jutra by pióro w inkauście zamoczyć czas za szybko życia nadgryza by samotnością tej nocy odbyć podróż ostatnią zamknę powieki na chwilę... nie nie skusisz mnie kochanko okrutna odwiedzę jeszcze dom rodzinny tej arce która mnie wychowała ojcowsko-matczynym progom się pokłonię cnotą mi będzie ta rzecz ostatnia kiedy wyruszałem w tą piękną życia podróż tak jak cnotą od źródła me dni przeżyłem… życie moje było i chleb i wino i wino i chleb tylko jeszcze namiastką tej ciszy zrobię fotografię mej wieczności… bolesław "bolko" Stelmach Obraz malowany przez autora...można kupić Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 16.09.21, 13:27 a mi się dziś tak.. ----.. czlowieczy los....jakże ? jestesmy tu i obok siebie tuż przy sobie, albo całkiem oddaleni... słowami .. ktore nie powinny nawet istnieć// a je stosujemy? po co? żeby ukarać odsuniąc od siebie udowodnić,ze jestesmy lepsi, a inni to byle kto? Ludzkosć rozwija się a niektore nasze cechy nie potrafią się od nas oddalić,, robimy sobie i komuś krzywdę= niesluszną- niepotrzebną Kulminacja dookoła od rana -do wieczora ,Aż nieraz po świt rozliczania pomówień -zdrad i uwikłanych spraw, same one się nie stworzaly.. komus tak bardzo zależy niezauważalnie sprowokować, gardzić , uczyć nienawiści....czlowieka do czlowieka .. a gdzie pokora ?i wybaczanie ,wyrozumialość..do drugiej istoty mądrej jakim jest czlowiek stan swiata najcenniejszy bardziej niż złoto diamenty.... cd Maria Ł Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 20.09.21, 16:18 litania do zdrowia w połowie szóstej fali mego życia pośród pienistych bałwanów szeregiem minionych dni majowego objawienia Fatimskiego na rozstaju dróg pastwiskiem mej codzienności girlandami konwaliowych dzwoneczków przystrojone zielone wzgórza pełne wiatraków mielących ludzki los u sadzawki Betsaide czekałem aż poruszona skrzydłem anioła zmarszczy się woda... a może tak ją umieszczono by wszędobylski przebiegający wiatr delikatnie zmarszczył wody toń bym uwierzył...ale w co uwierzył? czy w anioła ślad...czy w swoją siłę wiary którą w sobie mam bo przecież Bóg to nie starzec siedzący na obłoku ale mądrość skumulowana w tworzeniu siebie mojego ja na obraz i podobieństwo moje ... wspomnieniem kobiety która mnie zrodziła straciłem wiarę w zwiastowanie i w niepokalane poczęcie wycieczką w ciemność lśnienia nieświadomości na rozstajach życia dokonanym wyborem na nowo siebie budując zrobiłem pierwszy krok smakowitą sznytką chleba czerstwego wędruje z powrotem ku zdrowiu przyśniły mi się trzy moje pluszowe misie: Filip ten najmniejszy o rozumku ciut ciut większym od zwalistego ponurego Gwidonka a rej wśród nich wodzi Nastka... Anastazja...misia z perkatym noskiem radością światła z tego świata pokonałem ból podniesionej powieki już jestem ku życiu wpół drogi... bądź pozdrowione zdrowie...które wracasz bo tak mi smakowałoś kiedy w zdrowiu bywałoś bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 27.09.21, 12:06 Coucou ma belle princesse* czy błędną drogę wśród gwiazd przebyłem by w skąpanym śpiewem słowika lilaku ciemną luną rozświetlone dachy a jam ładny...nieładny...bezładny i jak tu wiersz napisać kiedy ptaków ferajna po cichu powolutku...odnajduję moje chwile bym wspomnieniem cieszył się niedawną pieszczotą słowa dotykiem cierniem miłość oplotła mą duszę jak żyć odpowiedzi szukam kiedy w konstelacji gwiazd nieznanych całuję w myślach po wielokroć twe ciało zakosztowawszy szlachetnego trunku mej miłości nieparzystym światem światłocieni wśród kwiatów wrzosowym zapachem Coucou ma belle princesse* czy błędną drogę wśród gwiazd przebyłem by w skąpanym śpiewem słowika lilaku ciemną luną rozświetlone dachy a jam ładny...nieładny...bezładny i jak tu wiersz napisać kiedy ptaków ferajna po cichu powolutku...odnajduję moje chwile bym wspomnieniem cieszył się niedawną pieszczotą słowa dotykiem cierniem miłość oplotła mą duszę jak żyć odpowiedzi szukam kiedy w konstelacji gwiazd nieznanych całuję w myślach po wielokroć twe ciało zakosztowawszy szlachetnego trunku mej miłości nieparzystym światem światłocieni wśród kwiatów wrzosowym zapachem myśli się pławią szukając ratunku pocałunku tyś wspomnieniem... porywem serca i jego tchnieniem za wspomnieniem wspomnienie z najprostszego gestu tego życia radości pocałunku troskliwego zachowam chwile miłości nieszczęściem ból i męka złym losem nadzieja jak niepokój zapadający w sen zamglony szmer losu złego przeszył mą duszę księżyc promieniem niewolniczej miłości nałożył mi kajdan radosne okowy czym winny żem miłości cierniem spętany straszne brzemię kamieniem czarnej nocy w sercu ciąży w tej ciszy trwożliwej która w sercu ciąży czy tylko ja nie wiem jak boli miłość kiedy w głowie ta nocna zadra szumi a może tylko w głowie szumiało wino dziś echem starej płyty szumiała młodość Kaliope w boskim białorunie miłosnej pieśni Erato... tak cię czekałem tak wtedy szukałem a kiedy mnie pokochałaś skrycie to odnalazło mnie życie ale jak boli miłość to w niebiańskiej gwiażdziarni nie użyczyli mi przepowiedni *Witaj, piękna księżniczko bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 08.10.21, 14:35 Moja Droga Posłuchaj, to moje myśli czekają w szeregu cierpliwie. Usłysz je, przywołaj. Przyjdą ubrane w słowa z lirycznego poematu, mgłą sensu otulone. Może przysiądą w Twoich zakamarkach i będą mówić, szeptać, obrazem malować …że jestem... Pozdrawiam. M Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 08.10.21, 14:40 Gdzieś tam parę kroków jeszcze przede mną jest słońce ukryte w czyichś dłoniach... Każdy z nas pragnie najpiękniejszych uczuć... i takiej zwykłej ludzkiej bliskości... ciepła serc..., ciepła słów... Twoje serce bije po to, byś to Ty mógła żyć. Ale żyj tak, by więcej serc mogło bić… Pomyśl, że gdzieś tam... i ja jestem. Pozdrawiam. M Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 07.11.21, 17:37 Ta mało znana modlitwa została napisana przez autora Małego Księcia – Antoine de Saint-Exupéry w jednym z najtrudniejszych okresów w jego życiu. MODLITWA Panie, nie modlę się o cuda ani o wizje, proszę tylko o siłę na moje dni. Naucz mnie sztuki małych kroków. Uczyń mnie bystrym i zaradnym, abym potrafił dokonywać ważnych odkryć i nabywać doświadczeń wśród różnorodności każdego dnia. Pomóż mi lepiej wykorzystywać mój czas. Obdarz mnie zmysłem odróżniania tego co ważne od tego, co nieistotne. Modlę się o siłę dyscypliny i umiaru, nie tylko aby przejść przez życie, ale i po to by przeżywać swoje dni pożytecznie, i dostrzegać niespodziewane przyjemności i wzloty. Uchroń mnie przed naiwną wiarą, że wszystko w życiu musi iść gładko. Daj mi trzeźwe rozpoznanie, że trudności, porażki, wpadki, niepowodzenia są nam dane przez samo życie, byśmy mogli wzrastać i dojrzewać. Ześlij mi właściwą osobę we właściwym czasie, która będzie miała dość odwagi i miłości, aby mówić prawdę! Wiem że wiele problemów rozwiązuje się bez mojej pomocy, więc proszę, naucz mnie cierpliwości. Wiesz jak bardzo potrzebujemy przyjaźni. Uczyń mnie godnym tego najpiękniejszego, najtrudniejszego, najbardziej ryzykownego i kruchego daru życia. Daj mi tyle wyobraźni, abym mógł dzielić się z innymi odrobiną ciepła, we właściwym miejscu, o właściwym czasie, poprzez słowa czy w milczeniu. Oszczędź mi strachu przed przegapieniem czegoś w życiu. Nie dawaj mi tego co wydaje mi się że pragnę, lecz to czego naprawdę potrzebuję. Naucz mnie sztuki małych kroków! Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 15.11.21, 16:36 Sens Istnienia t91 ggfolt4g9d64z9dth02. · Wszystko, czego potrzebuję, znajdę... Wszystko, czego nie potrzebuję, pozostawię za sobą... Każdego dnia obserwuję siebie z refleksją... A jeśli gdzieś głęboko w zakamarkach mojej duszy, drzemią jeszcze bolesne emocje, poczucie żalu, rozczarowania niespełnionych oczekiwań, poczucie osamotnienia, brak zaufania i miłości, staram się wszystko odpuścić, wybaczyć i pozostawić za sobą... Każdego dnia wyrzucam, kawałek po kawałku wszystkiego, co przytłacza moją duszę... I każdego dnia czuję bardziej, że staję się wolniejsza, lżejsza i bardziej szczęśliwa... Pozdrawiam Was ♡ Miejcie wspaniały tydzień J.S♡ Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 20.11.21, 18:17 17 l0igSstopada4 ns86airm6o 09:554d · List 83-letniej kobiety do swojej przyjaciółki Berty: „Droga Berto, Dużo przesiaduję w ogrodzie bez martwienia się o chwasty. Więcej czasu spędzam z rodziną. Z życia powinno się korzystać, a nie tylko je przeżywać. Niczego sobie nie żałuję. Każdego dnia korzystam z „tej lepszej” porcelany. Mój najlepszy płaszcz zakładam na zakupy. Nie zostawiam ulubionych perfum na specjalne okazje. „Kiedyś” czy „następnym razem” wykreśliłam ze swojego słownika. Jeśli warto coś zobaczyć, usłyszeć lub zrobić to robię to od razu. Nie jestem pewna co inni zrobiliby, gdyby sądzili, że jutro mogą się już nie obudzić. Lubię myśleć, że odezwaliby się do dawnych przyjaciół, spotkali z rodziną, zjedliby ulubiony posiłek. Być może życie nie jest jedną wielką imprezą, o jakiej marzyłyśmy, gdy byłyśmy jeszcze nastolatkami, ale dopóki tutaj jestem zamierzam tańczyć i być szczęśliwa. Pamiętaj moja droga – ciesz się życiem, korzystaj z niego i nie odkładaj niczego na później." Autor: poszukiwany fot: poszukiwany Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 16.12.21, 15:48 ODZEW DO TYCH KTÓRZY Wonośc teraz chcą zawłaszczyć po swojemu bo zapłacili za [apiey u Kiszczaka zony i je tak umiejetnie przerobili !!! a szcególnie jedynego nagrodzonego Noblem Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 27.12.21, 13:36 Święta, święta i po świętach. A ja nie nie zapomniałem słów w słowa pięknem zamienionych modlitwa poEty… przymnóż mi Panie odnaleźć słowa bym pisał wiersze i za tych za strapionych i oczywiście za tych zagubionych no i czasem za tych nie roztropnych…też bym błogosławiąc dzień nadchodzący chwalił słońce o poranku pisał o kwiatach które są piękniej ubrane niż człowiek w szatach drogich bym o ptakach wspomniał które z dalekich krain przylatują bocian żabę jedząc wspomniał o jej potomstwie pozwól mi Panie... bym odnalazł słowa takie proste i zwyczajne o miłości i przyjaźni oręż słów gorzkich i zajadłych porzucił o radość serca też proszę bym niezarozumiale i szczerze uśmiechy…jak anioły rozdawał wtedy poczekam świtu by blaski w zorzach nie porwanych nastały światło poranne na niebie się rozpostarło wrzaskliwym pieniem zbudzi się ptactwo trelem uroczystym o jutrzni chwałę Bożą zagrają w tym lasku w tym gaju brzeźniaku runem złocistym słońce promienie rozpostrze marmurowe chmury wstęgami rozbłysną nim wypowiem słów parę już ranek przenika sposobię się do obiadu a tu pracy jeszcze tak wiele południową godzinę w warkocze splatam pracowitością mrówki liczę dni i zapasy w mrowisku zegarmistrz skrupulatnie liczy mego życia godziny nie czekam by rzucić się w otchłań mego bytu pieśnią w lutnię zbrojną słowo tak cicho padło w naturę śpiącą co ma śpiewać radośnie wnika w wieczność w letnią porę skrzypkową dumą na cztery struny kalafonią barwionego włosa końskiego rzewną pieśnią do widnokręgu lica swe stawiają aż oszalały nieba pękły dębowych wrót pieczęcie gołębic białych Duchem się wzniosły niedotykalnym pięknem w słowie do słowa łzami ociekają fale by nie zapomnieli potomni słów w słowa zamienionego bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 01.01.22, 11:35 tak tak to jest ŻYCIE MA WIELE BARW www.facebook.com/kamil.konrad.14/videos/569473144138974 Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 01.01.22, 20:49 eee tam, jedne życzenia, to żadne życzenia. Więc...Już czas piękni i szlachetni ludzie, życzenia Noworoczne...takie od serca ze szpitalnego łóżka, po pionizacji i pierwszym spacerze...Bywajcie zdrowi i uśmiechnięci... Każdemu z moich kochanych czytelników, jak i osobno. Piękne życzenia Dostatniego Roku 2022. By wam nam nawet ptasiego mleka nie zabrakło. Minął kolejny rok, upłynęło 365 dni. Czy były lepsze, czy gorsze, nie wiem, oceńcie sami. Ja stałem się wolny. Pozostawiłem za sobą nieszczerą przeszłość w spokoju, by zobaczyć, jak piękna jest przyszłość. Wreszcie dostrzegłem piękną maksymę: “szczerość jest drogocennym darem, którego nie należy oczekiwać od tanich ludzi.” Ileż trzeba przeżyc bólu, by odnaleźć siebie samego. By dostrzec, czy ludzie kochają interesownie, czy... A ja kocham za nic, za to że są, że ktoś uśmiechnie się do mnie, powie dobre piękne słowo. A pięknym słowem jest to najtańsze słowo, okraszone uśmiechem, darem serca. To jest tak dużo, jakby sie trzymało skarb bezcenny w dłoni. Ale widocznie, słabym jestem chemikiem, bo nie dostrzeżono mych zasad, tylko podano mi kwas. Dzisiaj wiem jedno, nie mogę się oglądać wstecz, bo wczoraj umarło, jutro może się nie narodzić. Więc jest tylko teraz, piękne teraz w każdej chwili by zwyciężyć, pokazać światu swoje piekno, swój dar, który się otrzymało. Dar, ten ewangeliczny talent, należy rozwijać, nie zakopywać. Podnosić do góry, pomażać, stawiać na piedestale, by prostu zwyciężyć. Ten przecudny dar należy przytulić, pocałować, spojrzeć w oczy i odkryć, jak jest się kochanym i jak się przecudnie kocha. Bo...nie ma piękniejszej miłości, jak tak, promienista, pełna słów, pieszczot, rozmarzonych pcałunków. Więc żyję miłośćią i ta miłość mnie pięknie prowadzi po meandrach słów, metafor. Zmierzyć się sam z sobą, odkryć się, wręcz obnażyć. Nie boję się, bo jestem dumny z mej poezji. Mam charakter, więc zwyciężę. Kochani. Niech ten Nowy Rok Anno Domini 2022, będzie dla was pasmem szczęścia i sukcesów, niech zdrowie was nie opuszcza. A pieniądze, rzecz ważna, ale tylko dla rachunków, bo trzeba je zapłacić, niech każdego dnia pomnażają się. Jesteście warci każdego szczęścia i każdego bogactwa, każdej miłości. Nic nie stoi na przeszkodzie byśmy wszyscy byli szczęśliwi i ja też. Bo...Kocham Was, wasz wcale nieskromny poEta, który idzie swoją drogą. bolesław “bolko” stelmach A miał być krótki felietonik, a ja się znowu rozpisałem. Aaaa Dosiego Roku, całego Anno Domini 2022 niepokornie przemijającymi dniami [szmaragdowymi lazurami] które wschodzą i zachodzą [zaobłocznymi chmur szczytami] na południowej stonie [bezręka Venus z Milo świeci] w tych dniach [mało było rąk do pieczenia chleba] za dużo, za dużo by smakować [złocistociastny jego smak] w tę noc mocą najświętszą [samotnie po mądrość wyruszę] drżacymi z bólu dłońmi [rozsuwam nizin głębie] spuchłymi wargi cicho szepczę [zbolałą modlitwę] ciemnymi wypalonymi oczami, [stare księgi czytam] a nie do końca odczytałem księgę mojego [życia ] przyswajam słowa piszę [kiedy śniadania jest czas] kiedy pora na obiad, też piszę [bo jakże by inaczej] nie mogę zasnąć, nim myśli [które przed snem spiszę] czy mocniejszym drzewem sie stanę [dębem wieków owocem] wzrosnę cedrem szlachetnym [w słowa ubranym] wiecznym młodzieńcem [wędrowcą] najcichszą prośbą [delikatnym słowem] cóż złoto miodnym kolorem ust [mam jeszcze powiedzieć] kiedy serce, w sercu brak słów [przenikam w nicość przenikam] tak mi brak słów bolesław “bolko” stelmach Tego złotociastnego bogactwa życzę w Anno Domini 2022 Bo żarna zmielą każdą niegodziwość podłych ludzi...więc czekam na mądrość tego ludu nad między Bugiem a Odrą. Zacznijmy żyć pracą milionów ludzi, a nie pamięcią prochów, które rozwiał historii wiatr Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 02.01.22, 17:30 aki sobie felieton, w odpowiedzi na rozmowę z Przyjacielem...i zaś Dosiego Anno Domini 2022 roku... Może musimy przejść część swego życia, marynarskim krokiem. Musieliśmy tak iść bo tak chciał los, a może jak ja uważam, bo tak chciał mityczny Bóg. Musieliśmy tak iść po kołyszącym pokładzie życia, by osiągnąć nasze dno naszego człowieczeństwa. By później odbić się i pławić w słowach nabytych i czasem już i tych zabytych. By swoją wiedzę, wierszem czy prozą pisane, zmieniać napotkanych ludzi, zmieniać świat na lepsze. Nasza wiedza to już nie instrukcja obsługi naszego życia, tylko katalog doświadczeń, katalog upadków z nie zawsze pięknym zakończeniem. Zwroty powrotu do życia, ciesząc się jego słowem. Pamiętamy początki naszego pisarstwa , jak kręciliśmy nieudolnie kołem garncarskim, kołem słowa. Nieudolni, niewprawni garncarze, próbujący zrobić dzbanek gliniany. By po paru latach naszego poEzjowania zauważyć że nie posunęliśmy się za daleko. No oczywiście umiemy już mieszać słowo jak glinę, ale pokora i skromność nie pozwala nam cieszyć się sukcesem. Dostrzegamy nasze braki i pozostajemy wyrobnikami, czy wręcz galernikami słowa. Czytamy poezję różnych autorów, czytamy i prozę i czasami nachodzi nas myśl jak zadra „ ale piękny wiersz, ale nam dowalił słowem, jak pięknie ubrał słowem chwilę swego życia. Jak ta zła myśl opanuje nasze jestestwo, cofniemy się i ona nami zawładnie, to nas zniszczy. A idąc w drugą stronę naszego myślenia, kiedy radosna myśl powtórzy nam jak ECHO słowa wiersza, zaczniemy bić się w piersi i szukać vide: ( czytać uczyć się) swoich słów, by dorównać tej poezji. Bez tego zostaniemy tylko grafomanami, wyrobnikami słowa. Pisząc czy też rozmawiając baczymy by nasze słowo nie upadło na bruk.. By nasze słowa były nieskalane, czyste i piękne. Nasze słowo musi żyć w przestrzeni, otoczone naszym życiem, jakie by ono nie było. Bo to suma doświadczeń naszego życia staje się słowem poEzji. A wiersz jego tajemnicą, przez nią ujawnioną. Bo słowa te opowiadają o stanie naszego umysłu i naszej duszy w danej chwili. Wiersz czy proza, staje się kadrem dnia i nijak się ma do kadru nocy, czyli naszego cierpienia. Wiersz staje się krótkim reportażem naszej duszy, zapisanym na skrawku naszej pamięci. Jest jak szklana kula, bez początku i bez końca. Przecież poEzja, to intelektualna prowokacja. P.S. Bo choć nie brakuje nam wzorców życia, to my czasem ich nie dostrzegamy. Ale, ale największym naszym przeciwnikiem jesteśmy my sami. Więc dlaczego jesteśmy myśliwymi, ogarami i zwierzyną? bolesław „bolko” stelmach CUDOWNY bOLKO Odpowiedz Link
marii51 Re: Modlitwa ludzi wolnych 05.01.22, 21:01 Jutro święto, dziś też święto, połowa tygodnia, czyli podwójne święto...a mrozik robi tup, tup???śnieżek bieli świat...a ja tak w wigilię trzech Króli...No a dzisiaj Wigilię mają nasi Bracia Prawosławni... wszystko przeminie jak ten wieczór i poranek chociaż czekałem tęczy deszcz też przeminął… rozbłysła gwiazda narodziła się dziecina pastuszkowie przebudzeni na fujarkach grają księżyc z gwiazdami im przyświeca idą opłotkami ludzkich dróg płynie melodia pośród pól poprzez miasta sioła w tą piękną cichą noc płynie melodia w noc gwiaździstą u gruszy starej wiatr dmie przełamali się opłatkiem z napotkanym wędrowcem trwa ta piękna cicha noc narodziła się Dziecina ziemi miłość prawdziwa śpij Boża dziecinko śpij niech Matula utuli cię ciepłem oddechu ogrzeje wół trzej królowie już przybyli czwarty wciąż spóźnia się zamiast gwiazdy betlejemskiej pieniami fujarkowymi wiarą ludu zagrali rodzimego krzesanego poloneza ognistego popłynęły nutki w liryczną piękną noc… popłynęły jak marzenia pięknem spojrzenia małego chłopca dostałem słodycze z kramu życia bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 do ludzi wolnych a pamięć trwa 14.01.22, 11:45 Ja wciąż pamiętam... Rok temu(jak zwykle zaganiane myśli). Nie rok temu, a to już 3 lata temu, jak z niskich pobudek gnoma na żoli...zamordowano prawego człowieka. Która to twoja ofiara, mała moralnie gnido. Może zapomniałeś, ale poEta pamięta, jemu nieobce są łzy, jemu nie obcy jest ból. Cześć Twojej pamięci Prezydencie Adamowicz... dlaczego Bóg musi nago poród nas przechodzić ile to jeszcze niepotrzebnych śmierci mu pokażemy kiedy słowa niedojrzały na trupach stoimy i upadamy a tam niezabudki ciche (błękitem pierwotnści życia) odą radości... kwestowania światełkiem do nieba skończył się dzień we łzach skąpany z niegodziwym sztyletem w piersi elegią samotności atlety krwawe światełko do nieba zuchwałą Golgotą płomienistego teatru cieniem tych którzy z winą pozostali zdradą oprawców szydercze antypaństwowe hasła a ty temu który je zapalił oddałeś swoje światełko... kwiaty tej wiosny zakwitną różańcami nieba wypełnia się radością przyjdziemy na groby bohaterów z piękna przebaczenia pieśnią po tym nas Aniołowie rozpoznają w dłoni białe róże będziemy trzymali obok nas staną ci którzy o miłości zapomnieli a tam cicho pod powałą Bożych nieb Aniołowie milczeniem o krwi niewinnej opowiedzą bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 06.03.22, 16:45 U mojej krainy, Ukraina... mam swój piękny i wolny kawałek nieba a tam kilka tysięcy wiorst na wschód u krainy...trwa wojna... tam tylko trumny milczą bo ludzie nie potrafią wykrzyczeć swojej prawdy życia i wyciągają swój śmiercionośny złom kurując swoje chore ambicje... a kiedyś pamiętnym Majdanem kiedy prawda i wolność była zagrożona bo deptał ją ten który miał na straży stać... wtedy rękoma Nitrusia i Halusi* z domu Mylnik obroniliśmy ją... dziś znowu... kim jest ten wróg który nigdy nie ma dość u mojej krainy wrogimi bombami odbiera wolność ten który przez wieki pastwił się nad moją Ojczyzną nie przestał w 36 roku ubiegłego wieku kiedy nasi dziadkowie z głodu umierali to prawda że tylko jedno życie i jedna śmierć... ale to niech najeźdźca umiera bo my chcemy w pokoju żyć *profesor filologii bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 14.03.22, 17:57 potomni, zawsze z godności, odchodzących obedrą”… zapytał mnie ktoś piszesz… bo sławny chcesz być piszesz bo… nie ma żadnego bo nie ma nic piszę bo słowa to radość piszę bo słowa to miłość i przyjaźń… na nic mi zaszczyty one tak kruche są bo jak mówią łaska pańska na pstrym koniu jedzie piszę bo utrapieniem młodzieży w szkołach chcę być by słowo do godności podnieść słowem poezji… na lepszy zmienić świat.. piszę dla chwili i piszę w chwili bo ktoś czyta raduję się słowem mym posyła mi uśmiech i myśli swe jak zmieniłem wszystko w sobie tak zmienię i w tobie i w tobie też każdy poranek radością będzie mi każdym promieniem słońca zawiążę nowej przyjaźni nić i znowu napiszę kilka słów komuś podaruje radość swą razem pospołu zmienimy świat bez wojen... zawiści... i z głodnymi dziećmi w lemiesze przekujemy każdą broń kromkę chleba jak uśmiech ofiarujemy by jak źdźbeł trawy szczęśliwych dni nie zliczył nikt do krynicznych wód razem pójdziemy słowem zwycięstwa kwiatem pachnącym i nagim słowem przywróconej intymności marmurowego dotyku skały nie wzgardzonego latoroślą słowa bez pomówień złego dotyku krzywdy bezprawnych nękań zwyciężymy wyciszoną martwotą człowieka jego niewiarą oszczerczym hasłem boga niema… pełnymi popielic kurhanami wznieśmy słowa na powrót budując ołtarze miłości bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 24.03.22, 12:57 dla Ukrainy---- MODLITWA O CUD potężna modlitwa | Modlitwa w sprawach trudnych i beznadziejnych | Modlitwa o pomoc Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 29.03.22, 10:11 O domu moim który, w niedzielę poszedł ze mną na spacer w niedzielny poranek... dom który stoi i nie idzie ze mną czy jest moim domem... ale jeżeli ja idę więc niosę mój dom z sobą bo barki mam silne widzicie jaki mocarz jestem spotkałem się z drzewem spytało mnie dlaczego mam dom w sobie a ślimak pełznie i ciągnie swoje m-1 na grzbiecie liść który opadł tak zatęsknił za swym domem pod słońcem pytając ziemię czy słońce ma swój dom bo ono nie widzi tam ani okien ani drzwi a na mapie wszechświata to tylko taki maleńki punkcik w którym w niedzielę słońce nie odpoczywa dom moja ziemia którą człowiek rujnuje dla swoich krytych strzechą złych pomysłów a dom... to szczęście we mnie bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 06.04.22, 18:11 W wigilię pewnego dnia MIĘDZYNARODOWY DZIEŃ KOBIET autor: piotr gabriel skorupa Nie życzę wam Stokrotkowych łąk Spalonych przez nieludzkiego człowieka Nie życzę wam Tęczowego od ognia nieba Nie życzę wam Pełnej nieprawdy polityki Hoteli pod mostami I na stacjach kolei podziemnej Gwałtów Podłości Głodu Ziąbu Wypalonych szpitali Miejsc oddawania krwi Niehumanitarnych korytarzy I bezduszności wszelkiej Niech to ostre marcowe słońce Przypomni nam starą piosenkę Zawsze niech będzie słońce Otulam was wszystkie Pełnymi kwiatów krzewami róż Jesteście wszystkie potrzebne I bardzo kochane PIOTR SKORUPA Odpowiedz Link
marii51 w moim miasteczku nagrodzeni za wiersze 25.04.22, 13:26 gazetaolsztynska.pl/bartoszyce/826113,Barcyjna-poezja-zbiera-laury-Tym-razem-w-Jeleniej-Gorze.html?fbclid=IwAR2pmNPKSltkRV1mbTzhsS7ZPskNDrianajYL-jTP8b8H9sblvlEJlslptE Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 05.05.22, 11:05 Bolesław Stelmach rsot 5 a gl9c 0 5 f 2 t6 j 04 2 a m i 1 · Tak majowym spacerem zebrałem słów parę... nocą o konstelację gwiazd w galaktyce Oriona odbijają się moje sny...przydrożne choć nawet nie wiem gdzie to jest zostałem akuszerem rodzących się gwiazd i kwilą one ci tam tam te gwiazdy się rodzące czy to środek czy wszechświata obrzeża moje sny i myśli gwiaździste idą ze mną polną drogą na jej poboczu pośród krzewów tarninowych znalazłem ościsto-kolczastą jeżynę i ręce sobie poraniłem zerwałem jej owoców parę i ze smakiem je teraz jem brudna ręka ocieka sokiem i kroplami krwi jak gwiazdy w znajomej konstelacji tak bez powodu zdało mi się na środku drogi dom postawił zwykły kopczyk kreta ale on przemyślny jucha koń czy wół nie przydepną dziecko też tędy nie chodzi no bo i po co... stare nogi mogły by się tam potknąć więc za nim za tym kopczykiem złamanej trawy źdźbło do poranka zagospodaruje je pająk by mgły poranne krople rosy mogły się osuszyć czy naprawdę to wiatru dnienie w konstelacji Oriona kwilą gwiazdy się rodzące pomyślicie żem wariat pomyleniec że w nocy po dniu pracowitym się śpi a ja tylko przez gwiezdne szlaki polnymi wędruję drogami bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 12.06.22, 17:28 dostalam POLECENIE Pisz zaprawiaj sie w meandry umysłu ludzkiego ,a Poezja wyzwala prawde a prawda to cos pięknego A GDZIEŻ TEN WĄTEK GDZIE SA MOJE BAZGROŁKI/ Odpowiedz Link
marii51 WIRTUALIA ZADBAŁA O swięto dzis 16.06.22, 10:09 Boże Ciało a ludowe powiedzenie.. bez Boga ni do proga a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51 Odpowiedz Link
marii51 Re: WIRTUALIA ZADBAŁA O swięto dzis 21.06.22, 13:54 DZIS TRAFIŁAM W POSZUKIWANIU MODLITWY WYJĄTKOWEJ -- - BO JESTMI BARDZO potrzebna --- Ojciec Józef Witko OFM o starotestamentowej modlitwie Jabesa, która skutecznie odmieniła życie wielu osób! A NIE ZNAŁAM ------OJCA Jozefa WYSŁAŁABYM DO putina ale do niego to juz dawno nic absolutnie nie dociera BO NIE CZYNIŁBY TAKIEJ CZYSTKI NARODU TAM mieszkają w Donbasie i Ługanskiej republ ROSJANIE GRUZINI BIAŁORUSI UKRAIŃCY giną więc różne narody może czytając poslemy mysli żeby cud uzdrowienia postępkow putina nastąpił wiadomosci.onet.pl/religia/modlitwa/ojciec-jozef-witko-ofm-o-starotestamentowej-modlitwie-jabesa-ktora-skutecznie/d58txtg jak to mowią... tonący brzytwy się chwyta Odpowiedz Link
marii51 Re: narczm ukryty 22.06.22, 04:29 o czym wrto wiedzeć mistrz cichej manipulacjii Ukryty NARCYZ – Mistrz cichej manipulacji Odpowiedz Link
marii51 Re: narczm ukryty 22.06.22, 07:02 stanawiam się skad bioerze się taki czlowiek ./.. skad ? dlaczego potrafi dookoła morderswami owocować jak PUTIN www.youtube.com/watch?v=ZwinedjGEBc ALBO TAK? SIĘ DZIEJE...www.youtube.com/watch?v=ZwinedjGEBc Odpowiedz Link
marii51 Re: narczm ukryty 22.06.22, 08:51 bolesław stelmach katowice ===A tak dla przypomnienia...mój Dekalog... jam jest miłością i miłości pożądam ty jesteś miłością mą i mym pragnieniem czy w dzień czy w nocy tak szukam by w rozpoznawalnej chwili odnaleźć to czego nie zgubiłem po pierwsze nie mam miłości innej niż ta która mnie dotknęła cudnych kwiatów w sadzie promieniem księżyca w opłotkowych niezapominajkach schowana błękitem ku błękitowi lazurem nieba nie mam miłości innej niż ta która mnie dotknęła nie mam… po drugie nie powtarzam innego imienia jak tylko twoje nie powtarzam żadnego imienia kiedy tylko twoje imię w mych myślach twych śladów stóp szukam w porannej rosie wiatr wieczorem kląskaniem słowików w jaśminie przynosi twe imię już nie szukam nie potarzam nadaremno… po trzecie pamiętam jakim świętem stała się ta chwila dla mnie kiedy ścieżką w lesie tam gdzie paprocie gdzie rosną jagody pośród sosen wysokich, przyszłością przepiękną wzbudziły się zmysły wzbudziły radość ku spojrzeniom radosnym duchową rozkoszą zdrojem czystym zapłonęło moje serce… po czwarte pamięcią radosnych chwil czczę mą miłość edenowym ogrodem staną się chwile wyruszę w podróż ku obłokom niebios błękitnych kiedy jesteś przy mnie i ze mną bogatsi o chwilę rozkosznego spojrzenia w pieszczocie pocałunku dotykiem ust ułożona w myślach stań się chwilo, stań spełnij do końca… po piąte nie zakrywaj tej chwili blasku luny niech powabu nam użyczy nawet gdy deszcz niech nie zgaśnie ta iskierka w zamkniętym łuku tęczy siedm kolorami spiszemy marzenia księżyc o poranku nie zaćmi słońca nam blasku nocą doda nam nadziei po szóste nie w cudzym łożu śpiewem przeczystym snem który nie wypływa z próżni kwiatem przecudnym zapachem rozbrzmiewasz echem przepięknym powtarzasz me słowa tak kocham kocham czekam w tej chwili myśl ma krzyczy… jakież to piękne uczucie po siódme nie ukradłem słowa, nie ukradłem chwili rachunkiem zapłaconym delikatność mnie dotyka nurzam się w mej uczcie jak w lipowym zapachu w mym łożu gdzie ma miłość zagościła… jak pęd młody rozkwitam po ósme słowem jak niewolnik miłości nie będę rozrzucał bieli kwiatów jak ogrodnik będę ją pielęgnował w prawdzie mego świadectwa się zmierzę jak anioł do nieba wzlecę by prysnęły złe proroctwa, by znikły złe pomówień światy… po dziewiąte nie pożądam niczego innego jak dotyku twego nie pożądam... tylko wpatrzony w twoje oczy tak pragnę chwili pocałunku, tak pragnę twego dotyku tak żywot czekałem słowem miłości siłą powstałem tak od początku nie ku swemu końcowi tak kocham kocham cię ma miłości… po dziesiąte niech nie znikną mej miłości chwile swawolne te cudowne artefakty wolę moje kajdany mą niewolę chcę z tobą i w tobie się nurzać znowu garścią zapachów fiołkowych bibliotek odnaleźć księgi stare z rana stanę na ganku ostatni promień złapię księżyca zwiążę w wianek słów pięknych o tobie poezjo… bolesław "bolko" stelmach 13 komentarzy Maciejewska Grazyna 10 przykazań miłości tak fantastycznie przekazane przez Poetę. Jak zesz pięknie przekazuja to piękne uczucie. Brawo Poeto, po przeczytaniu staną siecodzienna modlitwa. 💖💋🌷 Odpowiedz1 dni Odpowiedz Link
marii51 wsrod niepokoiu ..tuż wojny ,,znajdz czas 27.06.22, 11:29 podczas Radioterapii w CO W-WA WSZELKIE STARANIA POMOCNE I TAK TEŻ POZNALAM TERAPIE MUSLENIA POZYTYWNEGO lifearchitect.pl/blog/jak-wlaczyc-pozytywne-myslenie-5-prostych-krokow/?gclid=CjwKCAjwquWVBhBrEiwAt1Kmwk0CiQlF8h5vlhjpq5yfzVhPGY9Pl-dB7dMyWTIpgSF1J_Xd7yfR_hoCQd4QAvD_BwE Odpowiedz Link
marii51 Re: wsrod niepokoiu ..tuż wojny ,,znajdz czas 03.07.22, 11:52 Tak na niedzielę, słonko chmury powoli przegania, nim pójdę na spacer, ciemnej nocy fragment... /.../już ciemna noc snu czas och jaką pokusą następna księgi kartka dotykam ją palcami ten szelest rozkoszą nocy tajemna wiedza kusi i kusi kolejny raz gwiazda przez okno zagląda do mnie a czymże moja wiedza kiedy ona tylko w tej izbie bezbrzeżnej świat mój cały tyle mnie słonko widzi kiedy po drwa na dwór wyjdę a księżyc sprawdzając moją nocną obecność przez gomółki w lanym ołowiu zagląda czy tyle mnie świat pozna kiedy młodszy przyjdzie po mnie i przeczyta poniesie w świat słowa moje a może bezpłodnym moje życie gwaru dzieciąt w tej izbie nie usłyszę więc na co mi wiedza kiedy z nikim jej nie wymienię tak gonię za słowem a ono jak chleba czerstwego…okruch ma być li tylko pokarmem myszy… czy słowa moje przetrwają wieki a ząb czasu ich nie zmyje tak poznaję wieczne piękno co to powstaje i nie ginie i tak się rwę jak niewolnik z kajdan galernik z galer by się w wodę jak w wolność rzucić jak zwodnicze są moje marzenia a tu już grają dwa światy różne świt się budzi... nastaje poranek, czas lampy gasić… czy prawdą jest podział świata na czworonożne te z rogami i te bez rogów też dwunogie... z piórami i bez a najwolniejszy z nich jest nagi dwunożny człowiek rzekomo posiadający rozum i władzę nad światem?/.../ bolesław "bolko" stelmach pięknej niedzieliczki 2 komentarze Maciejewska Grazyna Fantastyczny wiersz. Nie jestem w stanie nic więcej powiedzieć. Tyle w nim przepięknej liryki oraz wspaniałych przemyśleń że wezmę go na swoją stronę żeby się nim cieszyć w każdej chwili. Miłych spacerów Poeto. Odpowiedz Link
marii51 Re: wsrod niepokoiu ..tuż wojny ,,znajdz czas 14.07.22, 14:40 z tymi problemami mlodzież ma sposoby ich się pozbyc każda droga jest dobra .. miec serceotwarte to i dusza mniej ma zadań .. warto uczyyc sie od młodzieży gdy aka jest mądra www.facebook.com/trzymamCiezaSlowo/videos/1210678216422947 Odpowiedz Link
marii51 ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 14.08.22, 08:00 Jasna Góra Klasztor Ojców Paulinów – transmisja na żywo, ON-LINE, msza święta na żywoKrólowej anielskiej śpiewajmy Piotr Piotrowski Królowej anielskiej śpiewajmy Różami uwieńczmy jej skroń Jej serca w ofierze składajmy Ze łzami wołajmy doń O Maryjo, bądź nam pozdrowiona Bądź Ty zawsze matką nam O Maryjo, bądź nam pozdrowiona Bądź Ty zawsze matką nam Przez Ciebie, o Matko miłości Łask wszelkich udziela nam Bóg A my Ci hołd dajem wdzięczności Upadłszy do Twoich nóg O lilijo, jakżeś Ty wspaniała, Wszelkich cnót rozlewasz woń O lilijo, jakżeś Ty wspaniała, Wszelkich cnót rozlewasz woń O tronie Ty Boga żywego O słońce nadziei i łask O różdżko przedziwna Jessego Jak wielki cnót Twych jest blask O Maryjo, bądź nam pozdrowiona Bądź Ty zawsze matką nam O Maryjo, bądź nam pozdrowiona Bądź Ty zawsze matką nam Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 20.08.22, 16:47 A tak o poranku, szafirowa miłość spotkałem i poszliśmy razem trzymając się za ręce... szafirowa miłość… pod baldachimem gwiazd może w poranku też przyszła tak pięknie zapachem wieczoru miłość niezauważalnie dotknęła chwilą rozmowy zagubieni niedotknięciem wzroku odnalezieni ciszą swych słów spacerem szeptem wiatru nieśmiałym dotknięciem uciszyło burzę samotności perłami łez, odnowa duszy by jeszcze raz aż minęła tysiąc i jedna noc wyszeptaną ciszą serc tak niewinnie nieśmiało pośród wielu słów zakochani w sobie odnaleźliśmy swą dróżkę wytopieni w tyglu życia czekamy… prawością serca miłością dotknięci pijmy słowa miłości choć nieupojeni kocham szczęśliwą chwilą kochasz, odpowiadasz mi odnajdziemy się nagą prostotą swych serc o dniu różą będę cię zwał nocą przywołam paproci kwiat by o naszej miłości księżycowi opowiedział na wszystkie kolory świata zamienimy nocy czerń zapłonie wtedy niebo miłością wzajemną bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 22.08.22, 09:24 Psalm dla Polski mojej Ojczyzny... A ja wciąż taki dumny jestem z ciebie Ojczyzno ukochana... kurna jestem i będę dumny z Biało-Czerwonej flagi Będę dumny z Hymnu "Jeszcze Polska"... i z Orła białego po przestworzach lecącego ptaka który jest moim Godłem jam nie Polak mały ale dumny syn narodu nad Wisłą dumny z mej rodziny w której tyle żyć krwią ofiarowanych no i dumny jestem z "rz" i "ż" a kiedy "ą" i "ę" błędnie wypowiedziana usma a nie "ósma" tak jestem prawością tych znaków naznaczony dumny dumą płynącej we mnie krwi polskiej nie z tej gdzie Zomo gdzie Ormo stoję tam gdzie z ksiąg prawych wiedza nabyta czy to mi wystarczy czy mam jeszcze swoją VICTORIĘ wśród kwietnych ogrodów wyśpiewać taki jestem i kiedy przyjdzie swą głowę złożyć to tylko choćby pod płotem na wiejskim cmentarzu polskim piachu miałbym miejsce godne tej ziemi prastarej przeze mnie umiłowanej choć nie mam karabinu ale mam myśl i mam słowo wciąż będę ciebie Ojczyzno przed głupotą innych bronił bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 25.08.22, 07:21 Dziękuję sercem za tak liczne dowody sympatii. Jak pięknym darem Stwórca mnie obdarzył, darem słowa, "bo kim ja jestem przed tobą Panie, prochem i niczem...". Tylko tyle mogę powiedzieć, w podziękowaniu Temu który obdarzył mnie taką sympatią wielu Przyjaciół słowa poEtyckiego. Dziękuję Wam piękni i cudowni sercem, moi czytelnicy i wielbiciele. Kochani, warto jest spotykać się z Wami codziennie. Warto było Was poznać, warto się z Wami spotykać i pięknie z Wami rozmowy sprawować. Tyle dowodów sympatii, tyle miłości którą wlaliście w moje serce. Dziękuję każdą strofą poEzji którą piszę. Aż chce się pisać, aż chce się żyć kiedy licznik życzeń oscyluje w +...50. Nie piszę dla tego o tym, by się chwalić tylko z duma podziękować, bo i też nie chcę by ktoś w mych podziękowaniach był pominięty. Przepraszam, jeśli rzeczą ludzką jest pomyłka, to poEta też się może pomylić. bo być poEtą, tak słowem okraszę... Bo poEta to tylko taki zwykły ktoś... być poetą… to ułożyć wiersz ze słów które wszyscy znają z nieprzyzwyczajenia do zwykłego świata spadających jabłek Newtona ciekawością swych argumentów natchniony…czy ciekawy? stawiam litery buduję wyrazy budzę swoje wątpliwości w niewystarczającej odpowiedzi ciągle powtarzam „dlaczego nie wiem” stawiając ostatnią kropkę wpadam w logiczną pułapkę zdziwiony… swym dorobkiem bolesław "bolko" stelmach Dziękuję...Dziękuję...Dziękuję za każdą okazaną sympatię Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 07.09.22, 18:38 Bestsellerowa autorka na specjalne życzenie czytelniczek (i z wyjątkową dla nich dedykacją!) wznawia jedną ze swoich ulubionych powieści. Jak każda jej książka i ta mówi o tym, co dobre, mądre, optymistyczne. Iga powoli przestaje cieszyć się z codzienności, zmęczona walką z uzależnionym ojcem i nieprzychylnie nastawioną do niej matką Wiktora. Zniechęcenie potęguje również brak wsparcia ze strony partnera. Ich uczucie zostanie wystawione na poważną próbę. Życie przyjaciół również jest pełne zawirowań. Janek spotyka wreszcie miłość, która wywraca jego świat do góry nogami. Amelia w końcu daje się przekonać, że ona też ma prawo do szczęścia. A dzieje się tak za sprawą pewnej wyjątkowej kobiety o imieniu Ludwika... Opowieść, z której można czerpać życiową mądrość pełnymi garściami i w której odnajdziesz dobro, pogodę ducha oraz wszystkie najpiękniejsze cechy i emocje... Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ 13.09.22, 08:59 olesław Stelmach pozwolę moim słowom... jak i dzieciom mówić psom także pozwolę szczekać... by w powodzi fałszywych słów nie utonęła miłość opowiem ci moją tajemnicę nie wierzę w miłość... wyłączyłem w sobie te uczucie tak jest lepiej wygodniej... ale wiesz czego najbardziej w życiu pragnę kobiety która weźmie mnie za rękę będzie miała odwagę udowodnić że ta cholerna miłość istnieje... wtedy zakwitnę poEzji słowem opiszę ten cudownie nienormalny stan bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 15.09.22, 20:01 www.astromagia.pl/magiczna-wiedza/anioly/twoj-aniol-stroz Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 19.10.22, 22:32 Stan Borys-CORAZ TO Z CIEBIE JAKO Z DRZAZGI SMOLNEJ...- STAN BORYS Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 22.10.22, 18:26 to ten zablokowany wiersz, powiedzcie mi gdzie tu są słowa nienawiści... poszedłem z Leśmianem na spacer słowa jak rzeczka popłynęły strugą o lecie... konwaliach pod płotem tak opłotkami z księżycem zatroskany który za nami po niebie płynął nie sielska czy anielska to rozmowa w ciszy słyszę jego słowa od razu przeniósł mnie w krainę la bell epoque a noc czarna jak hebanowe drzewo z werandy księżyc oczywiście z nami po schodach poszliśmy do parku z parku poprzez pola do lasu tam gdzie głogi tarniny liście czerwonej jarzębiny kielichy kwiatów paproci pełne marzeń sennych... w zakurzonym zakątku pamięci włóczę się z kąta w kąt i włóczę "ja, to jestem ja" mistrz - rzecze szukam zrozumienia tych słów tak poszliśmy razem poprzez radosne zmierzchy jaśminową jutrzenką budzące się świty błogosławione a lata... jak i wiosny słonecznym blaskiem przemijają ptak przyleci i już odlecieć musi uwerturę którą znam organami zawtórował wiatr w ciszy... noc szeptem nam śpiewała a w fontannie wciąż tańczy pomarszczona nocą woda bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 24.10.22, 09:12 Różaniec ze św. Dymfną o uzdrowienie z depresji i uwolnienie od niszczącego smutku [;t. bolesne]; Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 25.10.22, 09:11 ojejku znowu szukasz dziury w całym cerując swoją nierzeczywistość więc niech błogosławionym mi będzie każdy mądry i nieobojętny mi człowiek bo przecież i chmury na niebie mają swoje niezakryte ale i niespełnione marzenia a ty człowieku istoto wtórna z prochu powstałeś i w proch się obrócisz a tu znowu pizło (pisło)... i gówno zalało mą Ojczyznę… słowami poetki... „poeci piszą do szuflady, bo nikt ich nie czyta”... Polsko a ja czasem już nie mogę... bo nie chcę słowem Boga obrażać przecież w drabinie Darwina szczebli brakuje kiedy na powrót powraca „tytularny cham” któremu w rozmowie całkowicie wystarczy kłamstwo które z jego ust się sączy i jak mam podnieść słowo do godności jak przywrócić mu należną wartość na piedestał je postawić a może ja tylko tęsknię bo dobroć dostrzegam kiedy piękno i miłość jak pieśń życia wzlatuje i wraca myślą... czy wtedy jestem słowem wiatru dnieniem kiedy od wieczora aż do rana słońcem jestem szukając swojego poranka… ale to tylko moja retoryka czyli rozmowa z tobą która dziś jest zapomnianą wymianą myśli a ty masz na zawsze zakaz opuszczania mojego życia... bolesław “bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 26.10.22, 13:34 „Że w tym życiu to nam życia ciągle mało” | ks. Piotr Pawlukiewicz Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...ZNAJDŻ Anioła 17.12.22, 16:47 dzis dostalam... „prawda rodzi się w dzień, ale najpiękniej rozkwita nocą”…* za starą furtą do ogrodu świata... pragnieniem prastarej miłości w dotyku myśli pieszczotą chwili szeptem wypowiedziane słowa nie ulatują ku zamkniętej bramie świata delikatnym cieniem powracają nie stracą się nie porwą na strzępy jeszcze raz od początku je powtórzymy w korale czerwone przyobleczemy uśmiechną się nasze twarze do tej gwiazdy nad Betlejem może czwartego mędrca spotkamy który przy chorym pot z czoła ociera dzieciom kromkę chleba podaje tak pełni niczyjej radości poczekajmy... gdy o jutrzni powie dzwon do dzwonu stańmy tam pospołu gdzie wół siano ma w żłobie gdzie maleńkie dziecię leży to tak niedaleko za naszych zapomnień brzegami ostatnich jezior zapłoniemy miłością wstrzymamy wszelkie wojny i zawiście w pokoju ogrzejemy dziecinę niech matka jego choć na chwilę odpocznie delikatnym trelem dzwoneczków hojną myślą miłości utulmy dziecinę niech matka jego śpi… *mądrość islamska bolesław „bolko” stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 17.12.22, 17:03 Roxie Węgiel - Nadzieja || Kryptonim "Jodła" Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 07.03.23, 11:40 Ważne są tylko te dni , na ktore czekamy..... ] Dni, których nie znamy Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 07.03.23, 11:42 Ważne są tylko te dni , na ktore czekamy..... ] Dni, których nie znamy Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 16.03.23, 16:34 ISKRĘ WIARY .. OD Roxi --MY TYLKO GOŚCMI NA TEJ ZEIEMI przypomniał mi dziś bratanek moj Roxie Węgiel - Nadzieja || Kryptonim "Jodła" Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 21.03.23, 08:50 22 kwietnia 2022 · SWOISTY RENESANS autor: piotr gabriel skorupa Noc pachnie nam Jaśminowym księżycem A im Prochem z naboi spalenizną i trupami Wszystko na jedną modłę jednego Nieludzkiego Chcącego odrodzić brutalnie Ukrainę Pozwalającego na tworzenie żywych tarcz Z dziecięcych główek Mającego głęboko w dupie Konwencje genewskie I podstawowe zasady humanizmu Niwelując jak kultywatorem wszystko z ziemią Chce odrodzić tam życie Buldożerami kopiąc cmentarzyska bezimiennych Stawiając ruchome krematoria Bombardując schrony Magazyny żywności szkoły i szpitale cywilne Odradzają to co już kiedyś było Drugowojenny holokaust Na innych przez innych Pozbawiając z bronią w ręku Godności kobiet matek córek A ponoć Człowiek nie urodził się sobie Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 21.03.23, 08:50 GRANICE autor: piotr gabriel skorupa Każdy człowiek ma swoje granice Granicę uczuć Granicę bólu Granicę łez Granicę nienawiści A nawet granicę przeprosin i tolerancji Czasem potrafimy wytrzymać długo Długo i cicho by wyciągnąć wnioski A potem zebrać się i odejść Bez najmniejszych wyjaśnień czy tłumaczeń Po menisku wypukłym następuje przelanie się miarki ❤ Odpowiedz Link
marii51 Re: ,,znajdz czas...Nadziejo 22.03.23, 16:00 Polska, to niezwykły kraj, to moja Ojczyzna ukochana Polska zwykłe słowo ale kiedy je wypowiadam tak czule jak Matka chwyta za serce Polska tylko sześć liter a w nich i świat cały i gwiazd bez liku i miłość poEty który w noc bezsenną o ratunku jej obmyśla Polska zwykłe słowo i tylko sześć liter i gwiazd bez liku Polska i miłość tyle samo mają liter a jak kochać ją można czule Polska jak słowo kochanki jak perliste rosy w majowe poranki Polska jak lot orła i jego rozpostarte skrzydła nad moja ukochaną ziemią nad Odrą Bugiem i Wisłą bo dla ciebie wszystko Ojczyzno moja i serce me i nasze umysły wzniosłe bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: WSPOMNINIA 13.04.23, 14:18 olesław "bolko" stelmach oSrtdnepso f10 W 5 1 z c i0 r 5a2i 8 f o 21f8 : 8ul a ig8h 3 005i7g j 0 lu2463g o · Jeśli... kiedyś zechcesz mnie odnaleźć nie szukaj mnie tam... gdzie kłótnie słychać tam w maskę mądrości mieszka ludzka pycha i nienawiść w pychę przybrana Jeśli... kiedyś zechcesz mnie odnaleźć nie szukaj miejsc.. gdzie kamieni pełno tam... zawsze znajdziesz ludzką zawiść tam... każdy kamień pragnie być perłą… Jeśli... kiedyś zechcesz mnie odnaleźć przyjdź... do tej samotnej przydrożnej kapliczki i z czystym sercem uczynki swoje przynieś pozapalaj zgaszone łzami świeczki… Jeśli kiedyś zechcesz po prostu PRZYJDŹ... cierpliwość to drzewo którego korzenie są gorzkie a owoce bardzo słodkie... bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: WSPOMNINIA 02.05.23, 18:19 www.youtube.com/watch?v=TsfLSliXSJE&list=RDEMtEdo2dyUHd8M_wdFdzyJEA&start_radio=1&rv=-MqMtljD1I0 Odpowiedz Link
marii51 Re: WSPOMNINIA 02.05.23, 18:23 Bal obroczynny 11 Marszałkowski r 2023 XI Marszałkowski Bal Dobroczynny 2023 - relacja Odpowiedz Link
marii51 Re: WSPOMNINIA 02.05.23, 18:30 TANGO ZOTTO & DAIANA al TANGO TORINO FESTIVAL 2022 Odpowiedz Link
marii51 Re: WSPOMNINIA 02.05.23, 20:15 Dzisiaj Święto Flagi, pozwólcie że i ja głos zajmę... bo mi mówią że z moim deficytem mózgu, inaczej świat postrzegam... Ojczyzno moja ukochana ty jesteś w sercu co dnia pragnieniem twojej chwały od poranka aż po noc kiedy gwiazdy świetliste i księżyc kolisty za oknem posrebrzone dachy jak pozłocone sny nasze wolnością pachnące pracowicie przesuwa i ty Warszawo nasza stolico dzielna nie dali rady faszyści zgnieść Twojego ducha kanałami o Wolność walczono... dzisiaj buciorami niecnych ludzi chcą twą wolność pogrześć* środkiem płynie piękna rzeka... Rodło symbol Polski kiedyś nią władał wróg dziś uczcijmy powagą i roztropnością serc naszych weźmy w dłonie białe róże weźmy sto lat budowania naszej Wolności różni byli...i ci ze swastyką po nich szybko nastali gorsi ze wschodu z czerwoną gwiazdą Hunowie a myśmy tylko mieli "P" z kotwicą... dzisiaj rodzimi bandyci na ołtarzach zniewolonej ojczyzny stawiają swoje asztary niewoli... fałszywe krzyże niecnymi usty rozmodlone a myśmy szarzy i niepokorni z białą różą w dłoni symbolem naszej niewinności Ojczyzno Ukochana... Rzeczpospolita pogrześć. 1. podn. «pochować zmarłego». 2. podn. «pogrzebać pod gruzami». 3. podn. «stracić coś definitywnie» bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re:NOWIuTKI Bolko... 19.07.23, 20:40 ---nie wiem Panie, skąd ta radość skąd me pisanie kto dał słowa które piszę? …nie wiem Panie? a może tylko przepisuję, z Twej księgi życia… kto dał prawo, do nocnego mi pisania …krople deszczu, tuż za oknem o parapet rytmicznie… w zachwycie pisania, oczy zmęczone mrużę… długopis pisać nie chce, zmęczony też pewnie? …czy to ręka już niewprawna, liter zapomniała więc układam słowa, jak garncarz glinę na kołowrót układam słowa coraz prędzej, dotykam słowem me pisanie… jak garncarz słowa… tworząc misę b „b” s Odpowiedz Link
marii51 Re:NOWIuTKI Bolko... 03.08.23, 12:40 Kołowrót Kołowrót zgrzytnął w ruch wprawiony, zwinął na sobie zwoje liny. Już było widno, świt czerwony rozpoczął dobę bez przyczyny. Wiadro obiło ścianę studni, plusk wody echem gra we wnętrzu, a moja miłość wraz z nim dudni, roznosząc śpiewem sny w powietrzu. Niesie się z wiatrem hen daleko, by wrócić do mnie znów z powrotem i małym statkiem płynąć rzeką, kręcąc się dumnie z kołowrotem. 31.07.2023 Skała Aleksander Sobala Odpowiedz Link
marii51 Re:NOWIuTKI Bolko... 03.08.23, 20:01 Posty w Aktualnościach Bolesław Stelmach jest z Marią Madydą dpoeSnotsrg z 05a994c9 o t66hgt9cf 1af4lggc 1 999u . g18956fac d 1f g c8 · Gdybym wierszem była... Serce zapytało Kim jestem w twojej literze Czy słowo wystarczy Abym była imieniem Uśmiechem o poranku Pocałunkiem księżyca Bo nie chcę być westchnieniem Modlitwą o uzdrowienie Książką umieszczoną na półce Zasuszonym kwiatem... Moje serce żywe Zna miejsce i cenę Dlatego cię pytam Kim jestem dla Ciebie?.. . Kim jesteś dla mnie dziwne to pytanie Od rana jesteś słońcem które śpi z tobą na poduszce Pierwszym trelem ptaszka który jutrznię zbudził Nim południowa pora nastanie z wiatrem moje westchnienie płynie... Pytasz kim jesteś przecież dziwne to pytanie Jesteś i jesteś ale i tak mi wciąż brak ciebie Dlaczego więc szukam cię w zapachu kwiatów pośród łubinów na naszej rabatce Już wiesz kim jesteś dla mnie... Złożonym z liter w słowa miłości pięknym wierszem Maria Madyda bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re: do ludzi wolnych a pamięć trwa 14.03.22, 18:06 Modlitwa Poety przymnóż mi Panie odnaleźć słowa bym pisał wiersze za strapionych i tych zagubionych no i czasem nie roztropnych bym chwalił słońce o poranku błogosławiąc dzień nadchodzący bym pisał o kwiatach które są piękniej ubrane niż człowiek w drogich szatach bym o ptakach wspomniał z dalekich krain przylatujących bocian żabę jedząc wspomniał o jej potomstwie pozwól mi Panie bym słowa odnalazł takie proste zwyczajne o miłości i przyjaźni oręż słów gorzkich i zajadłych porzucił o uśmiech też proszę bym niezarozumiale ale szczerze je rozdawał bolesław "bolko" stelmach Odpowiedz Link
marii51 Re:liscik na kolanie porannie pisany 17.05.20, 11:55 Osoba komunikatywna to ktoś, kto: Uważnie słucha Komunikacja to nie tylko mówienie. Słuchanie jest tak samo istotne. Koncentrując się na wypowiedzi rozmówcy, zmniejszamy ryzyko wystąpienia nieporozumień i wykazujemy chęć zaangażowania się w relację. Poznajemy współpracownika, podwładnego, klienta itd., odkrywamy jego potrzeby, motywacje oraz wiedzę. To sprawia, że możemy się od niego uczyć. Rozumie to, co słyszy Słuchanie powinno być efektywne. Analizowanie słów, które wypowiada nasz rozmówca, jest kluczowe. Dzięki temu możemy wychwycić aluzje i sugestie oraz rozpoznać skrywane emocje osoby, z którą się komunikujemy. Zadaje pytania Aby upewnić się, czy właściwie rozumiemy sens wypowiedzi rozmówcy, warto pytać. Możemy np. parafrazować komunikaty, potwierdzając tym samym, czy trafnie zinterpretowaliśmy ich treść. Zadając pytania, dodatkowo podkreślamy swoje zaangażowanie w rozmowę. Wypowiada się jasno Komunikatywność to również umiejętność formułowania zrozumiałych zdań, które można jasno i jednoznacznie rozumieć. Wypowiedzi powinny być logiczne i spójne. Wszelkie nieścisłości zaburzają proces komunikacji i wymuszają zadawanie dodatkowych pytań. Dostosowuje język do możliwości słuchacza Osoba, która posiada kompetencje społeczne rozwinięte w wysokim stopniu, biegle posługuje się językiem w różnych sytuacjach. Rozmawiając z dziećmi, unika trudnych słów i zbyt złożonych konstrukcji gramatycznych. Stosuje je swobodnie wtedy, gdy wygłasza referat podczas konferencji naukowej. Wyraża się prawidłowo Osoba komunikatywna posługuje się poprawną polszczyzną, unika kolokwializmów, zna znaczenie słów i dzięki temu właściwie je stosuje. Potrafi porozumiewać się na poziomie werbalnym i niewerbalnym Ktoś, kto jest komunikatywny, mówi zrozumiale i słucha uważnie, a jednocześnie potrafi bacznie się przyglądać i analizować język ciała rozmówcy. Umie spójnie łączyć gesty z treścią wypowiadanych słów. Dzięki temu gestykulacja podkreśla sens wypowiedzi, tym samym ułatwiając jej zrozumienie. Umie nawiązywać i podtrzymywać kontakt Osoba komunikatywna potrafi zainicjować rozmowę i nadać jej właściwą dynamikę. Umie także podtrzymać konwersację. Radzi sobie z tym zadaniem nawet wówczas, gdy umiejętności interpersonalne rozmówcy są ograniczone. Utrzymuje kontakt wzrokowy i na różne sposoby daje do zrozumienia, że uważnie słucha. Komunikatywność nie jest cechą wrodzoną – możemy ją wykształcić, jeśli włożymy w to odpowiednio dużo wysiłku. Ilość pracy, jaką musimy wykonać, zależy m.in. od naszego temperamentu oraz doświadczeń, jakie posiadamy. Odpowiedz Cytuj Link Odpowiedz Link
marii51 Re: dzien obecny ..jakby lepszy 25.04.20, 07:46 Śladami Maryi - piękna pieśń maryjna Odpowiedz Link
marii51 Re: na 50 latki to my wrócily ..do 2006 r 09.08.19, 07:30 autor: piotr gabriel skorupa . Dom Ci narysuję kreską mojego serca. Zawiażę Cię w nim wstążeczką nadziei, a lufcik zatkam palcem, by nam nic nie uciekło. Obok zbuduje szklarnię z niezapominajkami, makami i slonecznikami dla twych jerzyków, trznadli i sikorek. Odpowiedz Link
marii51 Re:bierzmy więc życie... za wyjątkowość:) 25.02.19, 13:33 Wyjątkowość . O czym pomyślisz słysząc podany temat wyżej ? Z czym skojarzysz to słowo ? Mnie przychodzi na myśl człowiek . Wszyscy ludzie na tym świecie . Każdy niby jak maszyna zbudowany z podobnego materiału , działający podobnie , z tymi samymi odczuciami a tak zdecydowanie różnorodni ,że wyjątkowi . Mało tego , aby wyjątkowość człowieka była szczególnie podkreślona , człowiek został podzielony w zakresie swojej seksualności na kobietę i mężczyznę . Dwa unikatowe byty bezprecedensowe i niecodzienne , ale tak powszechne jak liście na drzewie lub krople wody . Zdumiewa mnie ta różnorodność zaklęta w postaci i jej zachowaniu , może dlatego ciekawa i ciągle od nowa odkrywana . Pokoleniowość wynikająca z długości życia stała się przyczyną ciągłego szukania i drążenia człowieka nie tylko w dziedzinie jego budowy anatomicznej i poznania działania jak i psychiki człowieka , tej niewidzialnej ściany za którą każdy z chowa swoją wyjątkowość . Ale najbardziej ciekawy jest cement spajający obie postaci , kobietę i mężczyznę unikatowe odczucie napływające nie wiadomo skąd , ale niecierpliwie wyczekiwane w zasadzie od początku zaiskrzenia świadomości w umyśle człowieka . To odczucie też rzadkie jakby przekazywane z mlekiem matki, umiejscowione tajemniczo i czekające do momentu aż zacznie nie wiadomo dlaczego działać , aby zaspokoić olśniewająco swego gospodarza ,ale także oddziaływujące na wybraną osobę o przeciwnej płci . Tak , miłość jest cudowna i ekscytująca i tak nęcąca , że wprost nie do utrzymania w wodzach racjonalnego działania , może dlatego tak dziwna i olśniewająca . I choć z jedna miłością człowiek nie potrafi sobie dać rady umiejscawiając ją i otaczając odpowiednią opieką , do momentu zabezpieczenia jej odpowiednimi związkami i powiązaniami, uczy jej się od swoich najbliższych i przekazuje innym . To zdumiewające i zastanawiające uczucie , które towarzyszy nam przez cale okres jego trwania i w zasadzie nie kończy się z dobiegnięciem do końca życia ziemskiego . Mówią o wybuchu miłości w tym drugim okresie prawdziwego i nieznanego istnienia . Ale strach przed czymś co jest zakryte i niewidzialne powoduje niepotrzebny stres zacierający dotychczasowe przemijanie . Czyż wyjątkowość nie zasługuje na ciepłe słowa w moim forumoblogu ? Ależ tak , aż mnie korci opisać te wszystkie wyjątkowe stany i niesienia które otrzymałem od dwóch istot , będących pokoleniowym łącznikiem . Lecz z drugiej strony , niespotykany żar uczucia jest tak odrębny ,że powinien zostać w moim sercu . Wyjątkowe stany miłości ... rajska kraina bytów człowieka , ciągle nieznana , jakby tylko skrawek jej został dany do zastosowania . Ciasteczko słodyczy w swych smakach też nadzwyczajne . I pomyśleć ,że te wszystkie słowa to synonimy wyjątkowości , użyte w jednym opisie jednego człowieka ...hm...wyjątkowego ? Odpowiedz Link
marii51 Re: rozspiewane kobiety 12.03.19, 22:04 ha ha ha Seniorzy podbili serca publiczności piosenką "Używaj dziewczyno, póki żeś młoda!" [;Mam Talent!]; Odpowiedz Link
kochamzapachfrezji Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 01.07.23, 19:07 Ładny wiersz, tytuł tego forum mnie zachęcił, by tu wejść Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 19.07.23, 20:39 SLICZNY ZAPASZKU,, witam jeszcze raz miło ,, zapraszam jak do tej pory .. Odpowiedz Link
tade-k53 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 28.08.23, 22:59 Niebo jest tylko dla wybranych. Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie! wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." tradycja2012.blogspot.com/ Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 09.12.23, 14:28 tade-k53 napisał: > Niebo jest tylko dla wybranych. > Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie! wejdzie do królestwa niebies > kiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie." > tradycja2012.blogspot.com/ >= > tade-k53 MOŻLIWE MOŻLIWE JAK NAJBARDZIEJ a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51 Odpowiedz Link
marii51 dar BOLKO NAPISAĆ ..tak ... 09.12.23, 14:31 wierząc w transcendentalność moich snów w absolucie tego co było a i czasem mistycznie przeraża chciałbym kiedyś spacerować po Rue des Champs-Élysées... a ty mnie wciąż oszałamiasz... nie nie ja nie krzyczę nie hałasuję ja tylko patrzę na ciebie tak kocham cię brać w ręce moja książko leżąca na stole przewracać kartkę za kartką odkrywać nowej wiedzy ślady choć czasem pośród gwiezdnych na opak dróg jest to udręczony marsz Serafińską odą błyśnięciem księżyca moją prowincjonalną myślą we śnie jesteś mym odpocznieniem przy Rue des Champs-Élysées ostatnie latarnie tego dnia zgasły a ja siedzę na ławce pod Łukiem Triumfalnym przez który przeciska się księżyc a może bardziej elegancko powiem "bonjour Mme Luno" * ooo przepraszam... właśnie przyszedł Victor Hugo i zamienię z nim parę słów "bonjour maître, comme tu es bon, mais il était toujours supposé être Apolinaire" * poszliśmy brzegiem Sekwany dalej przez Champs-Élysées, później dachami Montparnasse... od wieży Eifla odczepiliśmy księżyc w otwartej tego wieczoru ostatniej kafejce wypiliśmy czerwonego burgunda * dzień dobry pani Luno * dzień dobry Mistrzu, a przecież miał przyjść i Apolinary bolesław "bolko" stelmach ---czyli wirtualny znajomy Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 01.02.24, 14:57 wiazdeczko...gwiazdeczko dlaczego z dalekiego nieba wciąż na mnie mrugasz a może na niebieskim niebie w modrakowych obłokach latają turkusowe motyle.. ciche wiatry nie szumią za głośno i rzeki nie pluskają radością czy w toni jeziora przejrzę swą twarz czystą a w morzu będę mógł z księżycem się wykąpać ach może to wszystko jest to za siedmioma niebieskimi ogrodami... gdzie szafirowe kwiaty kwitną bławatkowa jest woda i boskie powietrze a może jest to za siedmioma sadami gdzie na modrawych drzewach nieziemskie owoce rosną i pyszny bogów nektar robią a może to jest za siedmioma całkowicie niebieskimi marzeniami migdałowa wróżka całkiem nie podniebne spełnia marzenia tak myślę że to wcale nie niebiańscy szczęśliwi ludzie chabrowe marzenia w swoich szczęśliwych sercach noszą i tylko słońce w złocistych promieniach na indygowych ptasich skrzydłach niebieskie niebiańsko...siedmiorakie marzenia i ja cię Mateuszku hen do drogi na spacer zaproszę i wyjawię tajemnicę: dlaczego borówki mają kolor jagodowy poziomkowo smakują poziomki dlaczego strach ma tylko jedną nogę i wkoło tylko się kręci powie nam gwiazdeczka rostomiła jak to jest że tyle słońca zimą ma w sobie czerwona jarzębina gwiazdeczko gwiazdeczko... powiedz mojemu wnuczkowi gdzie chowają się niespełnione marzenia gdzie jest słoneczko jak niebo chmurka przykrywa dlaczego on nie może spotkać kota który ma siedmiomilowe buty dlaczego elf od razu nie spotkał Calineczki dlaczego...dlaczego... astralne są niebiańsko siedmiorakie marzenia no i kto uśmiechy w świat posyła dlaczego marzymy o podniebnych niebieskich migdałach tyle jeszcze mamy pytań śliczna gwiazdeczko więc proszę zabierz nas w podróż byśmy odnaleźli wszystkie te odpowiedzi... Wnusiowi Mateuszkowi Starzik “bolko” Widzisz Dziecinko, to nie takie trudne jest pisanie. Wkrótce nauczysz się czytać i pomożesz swoimu Opie... Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 07.03.24, 22:17 · Był taki dzień Był taki dzień słoneczny, kiedy się zakochałem, w oczach zwykłej kobiety z powabnym jednak ciałem. Wierzyłem, że mnie kocha, bo bardzo chciałem wierzyć, lecz kochać mnie nie mogła, miała dość własnych przeżyć. Był taki dzień deszczowy, kiedy przyszło rozstanie, po nim następny nowy, bo czas przecież nie stanie. Nie mogłem wiedzieć wtedy, że serce mam niewdzięczne, nie wymaże kobiety, która ze mną nie będzie. Był taki dzień zbyt wietrzny, by płynąć z pełnym żaglem, lecz także był zbyt piękny, by się zatrzymać nagle. Dryfuję razem z falą, tam gdzie mnie los poniesie, w pamięci ciągle mając siłę tamtych uniesień. Aleksander Sobala 03.03.2024 Skała Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 07.03.24, 22:21 · Biały marmur Uderzył młot w dłuto, spadł okruszek skały pod twarzą wykutą dziś w marmurze białym. Patrzyła przed siebie swym kamiennym wzrokiem, w ten punkt przed nią jeden, gdzie stał z dłutem człowiek. Nie mogła wymówić, ni wyszeptać słowa, lecz mogła się skupić i piękna być mogła. Trwała w swym milczeniu bez łzy i uśmiechu, pozostając w cieniu mijających sekund. Wciąż marmurem była, białym i bez skazy, marzeniami żyła, bo mogła wciąż marzyć. Tłum wyrażał podziw patrząc w twarz kamienną, co wzrokiem uwodzi, widząc tylko ciemność. Aleksander Sobala 02.03.2024 Skała Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 12.03.24, 01:11 uczę się Ciebie na pamięć www.youtube.com/watch?v=IO1evhvjJZs&t=49s Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 10.06.24, 12:09 kto uważa za modlitwe to .. nie zmuszam nikogo do konieczności czytania,, zdroweczka wszystkim życzę Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 18.10.24, 23:22 marii51 napisała: NIEAKTYWNY LINK VIDEO AHA > kto uważa za modlitwe to .. nie zmuszam nikogo do konieczności czytania,, > zdroweczka wszystkim życzę a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51 Odpowiedz Link
marii51 Re: Nasze "fuzje odczuć wyższych"...:) 19.10.24, 16:02 dawniej...tak potrafiłam coś sklecić Powital mnie kropelkami malenkimi deszcz, czulam delikatne packi na twarzy, wiatr pomagal mnie zmoczyc cala, lecz slonko tak pieknie okrylo nagle promykami cieplo mi bylo potrzebne --ktos czuwal..wrazliwa jestem na przeziebienia ...... mialam tak duzo mysli , jedna najwazniejsza--- doznania ciszy.. .. ostoii spokoju SZukam znow ukojenia , gdzis niepotrzebny pojawiajacy sie haos.. znow nie pozwala mi zyc w pelni zaufania , w wierze ze jest dobrze.. a bunt, pojawia coraz czesciej , brakuje mi znow dobrych slow, Dlaczego? ja potrafie, a inni , nie? Przeciez to takie proste, pogodzic sie , trwac... a gdzie zgubilam swoje..ja? taka cisza , znaleziona w powoju zycia, nie jest wcale blahostka.. Znow jestem niepoprawna.. a moze i lepiej? niz mialabym byc zagubiona? maria51 Odpowiedz Link
marii51 Metydacje 28.10.24, 13:35 Medytacja Prowadzona - Na Stres i Trudne Czasy a_gdyby_tak_nieba_przyblizyc.--marii51 Odpowiedz Link
marii51 Re: Metydacje 28.10.24, 13:45 zdrowegeny.pl/poradnik/medytacja?srsltid=AfmBOoqpe0Jh_ef5WuCRyRXxy4iOEH2xdaSIIuK91zlVDhlnv-cI4Atf Odpowiedz Link
marii51 Re: Metydacje 18.11.24, 17:33 TA NASZA... STAROŚĆ...? . śpiewają hymny na cześć młodości zapominając że mija ja usiłuję głosić pochwałę późnej dojrzałości bo ona to jednak przywilej . choć szał uniesień za tobą ale i błędów - nie zawsze - ale dzisiaj rozważniej cenisz chwilę nie marnotrawisz celebrujesz smakujesz nim strawisz . wiele od ciebie zależy by uczynić ją piękną mieć pasje marzenia i czuć się potrzebną . ślimak w skorupie? można i tak lecz czy to jest życie . ono różne tak jak i w młodości i różne miewa oblicza . starość - to nie tylko kategoria wieku ale często - ducha nawet w młodym ciałem człowieku . starzenie się materii -pocieszam się - nie dotyka mojego ducha . a serce? -emocjonalna dojrzałość - czuje może głębiej niż dawniej ... i czuje się też - to prawda - czasami źle w tej zmieniającej się cielesnej powłoce wariuje arytmii tempem . ale i tak... tańcz ze mną... dopóki miłość życie piękno . © Krystyna Kermel . /Irena Santor - Starość - to nie wiek www.youtube.com/watch?v=kcCRodFJDTA / . (autor obrazu: Sylwia Kalinowska Artist) Odpowiedz Link
marii51 Re: Metydacje 22.11.24, 21:11 malutkie zamyslenie.........nial · Idziesz sama pośród marzeń. Zamknięte drzwi, poplątane korytarze... W labiryncie uczuć zgubiłaś drogę... Szare dni, bezgwiezdne noce, chwytasz oddech, by znów złapać życie... O czym myślisz czego pragniesz, gdy budzisz się o świcie? A jednak dalej idziesz drogą bez znaczenia... Dzień za dniem płynie... Nic się nie zmienia Odpowiedz Link
marii51 Re: Metydacje 01.02.25, 18:53 Dla ciebie wykadruję lato wysychały oczy ciężkim oddechem ulicy rzęsy i stopy sklejały kropelkami potu pokryły się termometry lato dyszało suchymi ustami ciszą ptactwa zapachem i barwą obraz pod powieką odbije w zimowe wieczory czerwień i aromat jabłek a na nich dłoń plaster pachnący miodem ODKRYLAM TWORCE== kuzyn] Odpowiedz Link
marii51 Re: Metydacje 14.04.25, 22:25 Pewnego dnia koń był przywiązany i usilnie próbował się oswobodzić. Wtem zjawił się diabeł i bez trudu rozplątał jego więzy. Uwolniony koń uciekł, wpadając na pobliską farmę i niszcząc uprawy. Wściekły rolnik, widząc spustoszenie, chwycił za broń i zabił zwierzę. Gdy właściciel konia dowiedział się o tym, wpadł w furię i z zemsty odebrał życie rolnikowi. Żona rolnika, załamana śmiercią męża, w desperacji zabiła właściciela konia. Widząc to, syn zamordowanego właściciela, zaślepiony gniewem, odebrał jej życie. Sąsiedzi, przerażeni i wściekli, zebrali się, by wymierzyć sprawiedliwość – zabili chłopaka, spalili jego dom, a potem zwrócili się do diabła: – Dlaczego to zrobiłeś? – zapytali. Diabeł odpowiedział spokojnie: – Ja tylko rozwiązałem konia. ‼️ Morał: Zło często bierze początek z drobnych działań, ale to nasze emocje – gniew, chęć odwetu, pochopne decyzje – niosą prawdziwe zniszczenie. Zanim wypowiemy słowa lub podejmiemy działanie, warto się zastanowić. Nasze decyzje mogą tworzyć lub niszczyć. Wybieraj mądrze. ~ Autor nieznany ----- Ta książka to jak rozmowa z kimś, kto Cię rozumie 📖🤝 Gdy życie robi się ciężkie, pomoże Ci wstać i ruszyć dalej 💪💫 Zamów teraz, a oprócz niej otrzymasz elegancki planer 🎁 — bo zasługujesz na spokój i lepszą organizację ⏰🧘♀️ www.oczamimezczyzny.pl/.../powinni-uczyc-tego-w.. www.oczamimezczyzny.pl/produkt/powinni-uczyc-tego-w-szkolach-r-wicijowski-premiera/ Odpowiedz Link
marii51 OBJAWIENIE .. DZIŚ OPIS SPOTKAŁAM NAFB 21.04.25, 20:25 Drodzy pielgrzymi! Dziś trzymam w ręku egzemplarz książki „Objawienia w Kibeho. Świadectwo Alphonsine Mumureke spisane przez Aloysa Mundere”. To niezwykły moment, który wypełnia moje serce wzruszeniem i wdzięcznością.♥️♥️♥️ Jeszcze w październiku, podczas polskiej pielgrzymki do Sanktuarium w Kibeho ksiądz Andrzej Jakacki czytał nam fragmenty tej książki, tłumacząc je z francuskiego. Słowa wizjonerki Alphonsine przenikały nas głęboko, otwierając serca na wezwanie Matki Bożej. Szczególnie poruszajaca jest osobista matczyna relacja opisana w książce. Wtedy zrozumiałam, że potrzeba więcej świadectw, więcej książek, które opowiedzą światu o tych objawieniach, o płynącej z nich przestrodze i miłości. Gdy pielgrzymka dobiegła końca spotkałam się z autorem tej książki – człowiekiem, który spisał świadectwo Alphonsine, dziś ukrytej za klasztornymi murami we włoskim Gubbio. To spotkanie nie było przypadkiem. W sercu poczułam, że ta książka musi trafić do jak największej liczby osób. Tak rozpoczęła się droga, została podpisana umowa na przekazanie praw autorskich, a potem tygodnie pracy nad tłumaczeniem. To dzieło powstało i ukazało się w j. polskim z miłości do Matki Bożej i dzięki ludziom, którzy bezinteresownie oddali swój czas i serce, by ta książka mogła ujrzeć światło dzienne. Dziękuję z całego serca księdzu Andrzejowi Jakackiemu, który całym sercem zaangażowany jest w głoszenie orędzi z Kibeho i pracę na rzecz pielgrzymów, Ewa Tyburczy, jej mamie i mężowi oraz Monice Mowika Ninicka – to one włożyły ogrom pracy w tłumaczenie i korektę tekstu. Dziękuję serdecznie Rafal Kawalec za pracę nad projektem graficznym okładki we współpracy z wizjonerką Nathalie, który to projekt był prawdziwym wyzwaniem. Dziekuje profesjonalnej drukarni Półtawskiego z Kielc za wydanie książki. Ich wysiłek to nie tylko praca nad słowami, ale także ciche, wierne uczestnictwo w misji, którą Maryja powierzyła światu w Kibeho. Matka Boża powiedziała tam: „Bycie posłańcem Matki Słowa to misja, która wymaga wyrzeczeń i nie szczędzi trudności ani niezrozumienia.” Wierzę, że każdy, kto przyczynił się do powstania tej książki, odpowiedział na to wezwanie. Lekturę możecie zamawiać na razie bezpośrednio u mnie. Z czasem postaramy się o szerszą dostępność. Będzie również dostępna dla pielgrzymów udających się do Rwandy. Niech ta książka niesie światło, pragnienie świętości i przypomina , że miłość, modlitwa i nawrócenie mogą ocalić świat.🙏🏻🙏🏻🙏🏻 Odpowiedz Link
marii51 Re: OBJAWIENIE .. DZIŚ OPIS SPOTKAŁAM NAFB 21.04.25, 20:30 ZASTAWIĘ POCZYTAC WIĘEJ... pl.wikipedia.org/wiki/Objawienia_Matki_Bo%C5%BCej_w_Kibeho Odpowiedz Link
marii51 Re: SŁUCHANIE biblii 05.06.25, 10:09 PSALM 133 Szczęście płynące ze zgody 1 Pieśń stopni. Dawidowa. Oto jak dobrze i jak miło, gdy bracia mieszkają razem; 2 jest to jak wyborny olejek na głowę, który spływa na brodę, [brodę Aarona, który spływa na brzeg jego szaty] 3 jak rosa Hermonu, która opada na górę Syjon; bo tam udziela Pan błogosławieństwa, życia na wieki. Odpowiedz Link
marii51 Re: SŁUCHANIE biblii 20.07.25, 12:35 Medytacja na Sen - Relaksacja z Intencją Miłości i Spokoju Odpowiedz Link