agat-a52
25.08.09, 14:59
pomponik.pl/news/potocka-zaluje-obydwu-malzenstw,1357226
Nie ma czego żałować. Nie rozumiem, jak mąż i matka mogli powiedzieć coś takiego: "nie rozwalaj małżeństwa". No przepraszam, kto do tego doprowadził?
Gdybym wybaczyła zdradę, to straciłabym do siebie szacunek i ten związek już nigdy nie funkcjonowałby normalnie. Znając siebie, próbowałabym odwetu, a to też już byłby koniec pozytywnych relacji. Nie wyobrażam sobie siedzieć koło zdrajcy.
Kiedyś dyskutowałyśmy w gronie koleżanek nt. i jedna z nich próbowała mi wmówić, że gdybym była szaleńczo zakochana, to wybaczyłabym wszystko. Tylko ja nie wiem co to znaczy, czy szaleńcze zakochanie, to odebranie honoru i ambicji kobiecie?
Moim zdaniem, kobiety wybaczają, bo boją się samotności. Lepiej być samej niż z kimś, kto nas zawiódł i zdradził. A czas rany leczy i należy otworzyć się na nowy związek.