Dodaj do ulubionych

a w Krakowie królowały

07.09.09, 08:34
JAMNIKI

MARSZ
JAMNIKÓW


https://m.onet.pl/_m/138af9cbd90e66f4e53420acf3ff95a7,21,1.jpg
Obserwuj wątek
    • tropem_misia1 Re: a w Krakowie królowały 07.09.09, 08:35
      https://m.onet.pl/_m/80fea095c890344626fb112583482ffb,21,1.jpg
      • tropem_misia1 jAMNIK 07.09.09, 08:36
        jedna z ras psów pochodząca z Niemiec. Niemiecka nazwa oznacza w dosłownym tłumaczeniu "borsuczy pies", etymologia nazwy związana jest z jego zbliżoną do borsuków budową oraz wykorzystywaniem tej rasy do polowania na zwierzęta ryjące nory.

        Jamniki to bardzo radosne, ruchliwe psy znane ze skłonności do ścigania małych zwierząt i ptaków. Cechuje je upór i nieustępliwość, co utrudnia ich tresurę. Szczekają wyjątkowo głośno, dlatego maja predyspozycję do bycia dobrym psem stróżującym. Znane są ze swojego przywiązania i lojalności w stosunku do właściciela. Są towarzyskie, jednak obcych traktują z rezerwą i nieufnością. Przy odpowiednim ułożeniu jamnik może bardzo zaprzyjaźnić się z dzieckiem.

        Charakter jamnika może różnić się w zależności od jego rasy. Długowłose psy są spokojniejsze. Mają wrodzoną inteligencję odziedziczoną po spanielach. Szorstkowłose natomiast charakteryzuje odwaga terrierów.

        Duża część jamników nie lubi nieznajomych ludzi i reaguje na nich szczekaniem i warczeniem. Chociaż najczęściej jamniki są bardzo energicznymi zwierzętami zdarzają się też psy bardzo spokojne.

        Jamnik wymaga szczególnej troski i zainteresowania właściciela. Psy te mają szczególne wymagania jeśli chodzi o tresurę i rozrywkę. Wymagają dużo uwagi w przeciwnym razie mogą zrobić się agresywne i groźne.
        • marii51 Re: jAMNIK 07.09.09, 12:05
          jamniki - uaaa- a jakie strojnisiesmile
          Poproszono mnie o opiekę- parę lat temu -właścicielka wyjechała na prace
          zagraniczne ..
          Wiedziałam , że ta jamniczka była bardzo schorowana- rak wątroby i sutka-
          przerzut.
          Nie zapomnę jej smutnych oczu- na moich kolanach - patrzyła błagalnym wzrokiem-
          mimo zastrzyków ,ból ją tak mocno męczył- pochowałam.
          Minęło ,sporo lat- dwa tyg temu- właścicielka zapytała się mnie- gdzie piesi
          grób

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka