Uwaga - żal

09.06.10, 01:37
Sytuacja przedstawia się tak: student, jako jedyny z całej grupy, ewidentnie
nie nadąża, nie czyta, nie rozumie, na własny referat nie przyszedł - napisał
za to maila, że nie zrozumiał tekstu, więc na końcu semestru powiedziałem mu
(i tak litościwie, w moim mniemaniu), że może zaliczyć kurs zdając ustnie
całość materiału. (Warunek zaliczenia - aktywność plus referat, wszyscy inni
spełnili, lepiej bądź gorzej).

Nie zgadza się na to rozwiązanie, a przynajmniej aktywnie protestuje przeciw
wszelkim formom sprawdzania wiedzy.

Czy ja jestem za łagodny?

:)

    • jolix Re: Uwaga - żal 09.06.10, 07:20
      A na jakiej podstawie zdaniem studenta masz go ocenić???

      Skoro student "aktywnie protestuje przeciw wszelkim formom sprawdzania
      wiedzy", jestem za Twoim równie aktywnym protestem przeciw postawieniu
      zaliczenia :)
    • zimnozimno1 Re: Uwaga - żal 09.06.10, 08:42
      daj spokoj. skoro nie przychodzi to olewa
    • kaguya1982 Re: Uwaga - żal 09.06.10, 09:55
      Ja zawsze na poczatku zajec mowie studentom ze "Polska/USA/Kanada to wolny kraj.
      Jezeli nie chcecie zaliczac tego przedmiotu, to nie musicie. I jezeli ktos
      udowadnia ze sobie nie zyczy zaliczyc, to spelniam jego zyczenie" :P

      (chociaz bez wzgledu na wszystko zawsze mam moralniaka)
    • pfg Re: Uwaga - żal 09.06.10, 10:01
      Wypieprzyć gościa na zbity pysk. Moim zdaniem, jeżeli reguły zaliczenia przedmiotu zostały clare et distincte przedstawione na pierwszych zajęciach (lub nawet wcześniej) a ktoś ich nie spełnia, nie ma o czym rozmawiać. Jedyny wyjątek można czynić dla studentów, którzy mają długotrwałą nieobecność usprawiedliwioną oraz wykazują starania, żeby zaliczyć, nadrobić, uzupełnić braki. Poza tym - sorry, Winnetou.

      Z racji moich obowiązków ja jestem drugą instancją, do mnie przychodzą studenci, którzy mają problemy z zaliczeniem tego i owego. Czego ja już nie widziałem! Najnowszy przykład: w poniedziałek przyszedł do mnie student, już daleko po godzinach dyżuru administracyjnego, ale o to mniejsza, który powiada, że zaliczył pewien przedmiot w semestrze zimowym, ale nie ma wpisu do indeksu, karty etc, a teraz, jeśli nie będzie miał tego wpisu, przepadnie mu dość atrakcyjny staż. Pytam się dlaczego nie ma wpisu. Bo profesora nigdy nie było gdy ja przychodziłem na uczelnię, usłyszałem. Poradziłem mu, żeby to on przychodził wtedy, gdy profesor jest na uczelni. Wyjaśniam P.T.Czytelnikom, że (i) student studiuje stacjonarnie, ale, jak większość osób na starszych latach, pracuje, (ii) profesor przychodził do pracy bardzo sumiennie, bywał na swoich dyżurach, ale od miesiąca jest za granicą, (iii) końcowe zaliczenie można uzyskać bez fizycznego kontaktu z profesorem, gdyż zaliczenie uzyskuje się na podstawie zrobionych zestawów zadań i oddanego projektu; bywa, że profesor tylko informuje e-mailem, że jest OK, no, ale trzeba się pofatygować po wpis.

      Obawiam się, że temu studentowi staż przepadnie :-(
      • zimnozimno1 Re: Uwaga - żal 09.06.10, 10:37
        powinni zlikwidowac indeksy-to tak na marginesie
      • mr.mud Re: Uwaga - żal 12.06.10, 08:19
        a jak Pan profesor sprawdza, czy rzeczony zestaw zadań i projekt został wykonany
        samodzielnie?? Pytam, bo od kilku lat staję się łowcą plagiatów w różnego
        rodzaju projektach i sprawozdaniach. O "ukrytych" forach nie wspomnę.
    • abhijeet1 Re: Uwaga - żal 09.06.10, 10:24
      Ale warunki zaliczenia powinny być takie same dla wszystkich studentów. Nie
      powinieneś robić dla niego wyjątku - ma rację, że się nie zgadza na sprawdzanie
      wiedzy, skoro innych studentów to nie dotyczy.
      Nie zrobił referatu, trudno, jego wybór, będzie miał słabszą ocenę. Ale tenże
      referat, jak czytam, nie był jedynym warunkiem do uzyskania zaliczenia?
      • pfg Re: Uwaga - żal 09.06.10, 10:53
        abhijeet1 napisał:

        > Ale tenże
        > referat, jak czytam, nie był jedynym warunkiem do uzyskania
        > zaliczenia?

        Rozumiem, że referat występował w koniunkcji z aktywnością. Co to
        jest "koniunkcja", sprawdź sobie w słowniku.
    • flamengista w czym problem? 09.06.10, 19:05
      Jak się nie zgadza, odeślij go do szefa proponując by znalazł sobie innego
      egzaminatora.

      Mam ciągle nikłe doświadczenie dydaktyczne, ale szczerze odradzam wstawienia
      oceny niedostatecznej. W ogóle żadnej nie wstawiaj, mówiąc że nie spełnił
      warunków do ocenienia go.

      Dasz dwóję, przyjdzie na drugi termin, potem komis i ktoś na górze zmusi cię, by
      go przepuścić.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja