Dodaj do ulubionych

doktorat bez magisterki

03.11.11, 07:45
reformy ruszają - wiadomosci.onet.pl/kraj/doktorat-bez-magisterki-program-dla-studentow,1,4896990,wiadomosc.html - jak na mój gust to reformatorom zabrakło rewolucyjnej odwagi, po co wybitnych narażać na nudę, rutynę i utarty tryb nauki w szkole i studiach, oni wraz z becikowym powinni dostawać profesurę i emeryturę;
Obserwuj wątek
    • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 09:31
      coz za piekna argumentacja. skoro nie magisterium, to moze profesura po przedszkolu. brawo!!

      co prawda po swiata nie wymaga magisterium, zeby robic dokotrat (i to jest to pol swiata, ktore dostaje nagrody Nobla), ale my bedziemy dzielni i udowodnimy swiatu, ze magisterium jest potrzebne. bo jak ma byc niepotrzebne, jak jest potrzebne. i jeszcze trzeba sie przed promotorem ukorzyc i ladnie poprosic rade naukowa nie? Wykaz koniecznosc posiadania magisterium w przewodzie doktorskim.

      wyobraz sobie proon, ze by uzyskac stopnia dokotra masz napisac prace doktorska oraz zdac pare egzaminow. nic wiecej. a to rowniez dlatego, ze mozesz pisac prace doktorska z innej dyscypliny niz twoje magisterium. ale, proon, apeluj, by tego tez zakazac.
      • pfg Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 10:30
        dala, ale czy myśmy tego nie wałkowali ad nauseam? Ty masz system anglosaski, w którym zresztą studia pierwszego stopnia trwają cztery lata, my mamy kontynentalny i robienie hybrydy nie wróży niczego dobrego.
        • charioteer1 Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 10:47
          Na kierunkach inzynierskich studia pierwszego syopnia trwaja 7 semestrow, studia magisterskie 3 semestry, z tego pierwszy semestr to kursy, na ktorych sie powtarza podstawy. Natomiast organizacyjnie nie jestesmy przygotowani na doktoraty po licencjacie. Obawiam sie, ze w pierwszej edycji diamentowe granty trafia do absolwentow kierunkow, na ktorych studenckie prace zaliczeniowe posyla sie do publikacji.
          • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:02
            nie mam zdania na to, czy jestemy czy nie jestesmy przygotowani organizacyjnie do tego, by przyjmowac liccencjatow na dokotrat. nie widze zadnych przeszkod jednak 'intelektualnych'. jesli ktos jest w stanie zroic doktorat w przedszkolu (watpliwe to jest, dodam), niech robi, ile chce.
        • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:12
          no i najwyrazniej to walkowanie nie przynioslo skutkow, skoro ty nieustannie powtarzasz, ze w systemie anglosaskim studia licencjackie trwaja 4 lata. specjalnie dla ciebie powiem powiem ponownie, ze tak nie jest. w UK (bylo nie bylo, system anglosaski) opcje 4 letnie daja niektore departamenty nauk scislych (np. fizyka), ale jest to tylko opcja i konczy sie MSc, a nie BSc. mozesz jednak studiowac 3 lata i nadal mozesz robic dokotrat po tych 3 latach. co wiecej, nie znam zadnych studiow 4 letnich w humanistyce i naukach spolecznych (co nie znaczy ze ich nie ma).

          i nadal uwazam, ze dokotrat powinni robic ludzie, ktorzy sa w stanie zrobic dokotrat. a to w stopniu niewielkim zalezy od tego, czy maja czy nie maja magisterium.

          pfg napisał:

          > dala, ale czy myśmy tego nie wałkowali ad nauseam? Ty masz system anglosaski, w
          > którym zresztą studia pierwszego stopnia trwają cztery lata, my mamy kontynent
          > alny i robienie hybrydy nie wróży niczego dobrego.
          • pfg Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:31
            I stand corrected, ale uwaga o długości trwania studiów była tylko poboczna. Istotne jest to, że system kontynentalny, w którym magisterium, nie doktorat daje rozmaite uprawnienia zawodowe, nie jest przygotowany na przyjęcie takiej hybrydy. Jest przy tym świętą prawdą, że osoby bardzo zdolne mogą zrobić i magisterium, i doktorat w wieku, w którym ich koledzy dopiero się przymierzają do magisterki, ale mogą to zrobić także w obecnym systemie. Żadne specjalne ścieżki, furtki nie są potrzebne.
            • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 16:58
              no wlasnie - jednostki wybitne (chcialoby sie poweidziec, ze te, ktore sa w stanie napisac doktorat) sa w stanie go zrobic. i tyle.

              co do systemu, nie wypowiadam sie. to jest zupelnie inny argument. choc, wedlug mnie, nalezy zmieic system w takiej sytuacji.

              co do uprawnien, niespecjalnie widze zwiazek miedzy uprawnieniami zawodowymi (dawanymi przez mgr; w systemie anglosaskim daje je w rzezcywisotsci licencjat, a nie doktorat, poza szczegolnymi wypadkami, jak psychologia kliniczna) a stopniem naukowym. to inne sciezki, niemajaca wiele z soba wspolnego.
          • dr_pitcher Re: doktorat bez magisterki 04.11.11, 18:35
            dala.lata:
            I niestety po tych trzech latach BSC i trzech doktoratu wychodza ludzie o wiedzy i doswiadczeniu na poziomie magistra. W mej instytucji, owszem mozna `przeskoczyc`magisterium, ale sredni wiek delikwenta w czasie dokotratu to 28 lat. BSc trwa 4 do 4.5, studia doktoranckie conajmniej 5. Przeskok (bez robienia magisterium) wcale nie oznacza skrocenia studiow. Juz sie przyzwyczailem, ze dokotrzy z Oksfordu, Cambridge etc sa (przynjamniej w naszej dziedzinie) na poziomie naszych magistrow. Nie mowie, ze jeden system jest lepszy od drugiego. Ale w konsekwencji, mlodzi doktorzy spedzic musza wiecej czasu na post-dokach.
            • carnivore69 Re: doktorat bez magisterki 04.11.11, 19:57
              Podobna uwage poczynilem w zblizonym watku jeszcze poprzedniej zimy:

              forum.gazeta.pl/forum/w,87574,121885494,121945475,Re_reforma.html
              Pzdr.
            • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 04.11.11, 23:46
              nie mam zdania. znam tu doktorow dobrych, znam tu doktorow slabych. czy dodatkowy rok zrobilby z tych slabych dobrych? nie wiem, choc watpie.

              moj arguemnt jest taki, ze doktorat nie ma sie nijak do magisterium. i jesli ktos spelnia warunki stawiane doktoratom, to powinien dostac ow doktorat. jesli ty go potem nie chcesz zatrudnic, bo ma za malo doswiadczenia, spoko, nie mam z tym zadnych trudnosci.
              • dr_pitcher Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 00:23
                Dala:
                przeczytaj uwaznie - chodzi o lata doswiadczenia (i rok rowniez stanowi) a nie o tytuly czy stopnie w tzw. miedzyczasie
                • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 00:53
                  przeczytalem uwaznie. jednak tu dyskusja nie jest na temat tego, czy magisteria (a zatem owo doswiadczenie) powoduje, ze dokotraty sa lepsze (pewnie czesto sa, rzadziej nie sa), ale czy warto wprowadzic system, kotry pozwala opuscic magisterium. ja uwazam, ze tak.

                  nawiasem mowiac, polski system jest o tyle sensowny, ze umozliwia to jedynie najlepszym. i to wedlug mnie jest sensowna odpwoeidz na twoje zastrzezenia.
                  • dr_pitcher Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 18:31
                    No i powtarzam ad nausem - w polskim systemie (3 lata licencjatu i 3/4 doktoratu) - nie ma.
                    • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 19:15
                      no i to wlasnie chce zmienic Kudrycka, nie? czy cos mi umknelo?

                      dr_pitcher napisał:

                      > No i powtarzam ad nausem - w polskim systemie (3 lata licencjatu i 3/4 doktorat
                      > u) - nie ma.
                      • dr_pitcher Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 20:48
                        Nie widze nic w ustawie mowiacej o zmianie licencjatow
                        • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 20:51
                          no przeciez o tym jest ten watek. to sa te diamentowe granty dla szczegolnych licencjatow.
                          • dr_pitcher Re: doktorat bez magisterki 06.11.11, 04:22
                            Granty mijaja sie z celem jesli delikwent nie wyladuje w dobrej grupie badawczej. Dajcie ludziom porzadne stypendia.
      • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 10:36
        "apeluj, by tego tez zakazac" - ależ ja właśnie apeluję o więcej wolności - profesura i emerytura dla każdego młodego uzdolnionego od kołyski, a dla pozostałych emerytura (a co mamy sobie żałować, Grecy pokazali, że można żyć bez przemęczania się pracą, długi i tak ktoś spłaci)
        • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:03
          kontynuujesz arguemnta, ktore swa merytorycznoscia przytlaczaja. a ja nadal chcialbym, zebys wykazal, dlaczego magisterium jest potrzebne do napisania dokotratu.

          proon napisał:

          > "apeluj, by tego tez zakazac" - ależ ja właśnie apeluję o więcej wolności - pro
          > fesura i emerytura dla każdego młodego uzdolnionego od kołyski, a dla pozostały
          > ch emerytura (a co mamy sobie żałować, Grecy pokazali, że można żyć bez przemęc
          > zania się pracą, długi i tak ktoś spłaci)
          • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:35
            OK, ale dyskutujmy o rzeczywistości polskiej, a nie jakiejś innej (bo wspomniane przepisy wchodzą w Polsce),
            1. licencjat u nas jest sztucznym tworem, który zniszczył logiczną, dobrą i efektywną strukturę studiów wyższych; praca licencjacka to po prostu zabawa w kompilowanie tekstu z paru książek, bo student nie jest jeszcze przygotowany do pisania czegoś poważniejszego, sukcesem jest praca kompilacyjna, poprawna językowo i w miarę logiczna
            2. sukcesem, bo po cyklu reform oświatowych matura oznacza tylko tyle, że ktoś potrafi rozwiązywać testy, maturę z polskiego można teraz zdać na dobrym poziomie (ok. 60%) bez przeczytania jakiejkolwiek lektury, wyłącznie na podstawie tzw. bryków; matura nie oznacza posiadania kompetencji ogólnokształcących, licencjat zresztą też;
            3. dopiero praca magisterska pokazuje, czy student opanował przynajmniej podstawy warsztatu naukowego, czy potrafi samodzielnie zbadać przynajmniej podstawowy problem i go sensownie opisać
            4. można pozwolić prowadzić badania licencjatowi, a nawet maturzyście, ale co z tego, albo napracuje się promotor i poprowadzi za rączkę (bo delikwent nie ma potrzebnych kompetencji) albo wydamy pieniądze na coś co może i będzie wystrzałowe, ale na zasadzie wprawienia recenzentów w osłupienie
            5. kompetencji potrzebnych do rzetelnego prowadzenia badan nie nabywa się z mlekiem matki, tak więc dopiero parę lat podejmowania prób badawczych pod kierunkiem kogoś doświadczonego i czytania masy książek daje nadzieję, że człowiek nadaje się do prowadzenia pracy badawczej, jakiekolwiek drogi na skróty tylko skracają okres prób i czytania, a tych czynności nie da się zastąpić wrodzonym geniuszem
            i tak to jest w Polsce, być może na wyspach są inni młodzi i możliwe są drogi na skróty, ale ja nie chciałbym w Polsce dostać się w ręce lekarza czy kierowcy, którym ułatwiono karierę tworząc drogi na skróty, aż takim ryzykantem nie jestem
            • charioteer1 Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:42
              proon napisał:

              > OK, ale dyskutujmy o rzeczywistości polskiej, a nie jakiejś innej (bo wspomnian
              > e przepisy wchodzą w Polsce),
              > 1. licencjat u nas jest sztucznym tworem, który zniszczył logiczną, dobrą i efe
              > ktywną strukturę studiów wyższych; praca licencjacka to po prostu zabawa w komp
              > ilowanie tekstu z paru książek, bo student nie jest jeszcze przygotowany do pis
              > ania czegoś poważniejszego, sukcesem jest praca kompilacyjna, poprawna językowo
              > i w miarę logiczna

              Jak sobie zrobiliscie, tak macie. Tyle w kwestii licencjatow.
              • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:05
                "Jak sobie zrobiliscie, tak macie." - nie myśmy sobie zrobili tylko naszym dzieciom zafundowali to fanatycy, pseudoreformatorzy, dla których istnieje tylko jedna zasada - wszystko musi być tak jak na Zachodzie, dlaczego licencjaty - bo tak jest na Zachodzie
                • charioteer1 Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 22:35
                  Wy odpowiadacie za to, co te dzieci umieja po trzech latach, a nie anonimowi fanatycy z Brukseli.
            • adept44_ltd Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 15:43
              przekonują mnie ograniczenia systemowe, np. pytanie, czy taki delikwent dostanie pracę tam, gdzie jest wymagane magisterium...

              co do reszty (biadania nad poziomem etc.) to bzdury niemożebne, bo jeśli delikwent napisze tę pracę, to podlega ona recenzjom i jeśli zostanie uznana za doktorat, to całe to narzekanie upada...
              • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:03
                (biadania nad poziomem etc.) to bzdury niemożebne - cieszy mnie, że wśród polskich naukowców są tez tacy, którzy daną rzeczywistość znają lepiej niż ci, którzy ją badają, to wróży Nobla z wróżbiarstwa; a tak prywatnie to też składam koledze wyrazy szacunku
              • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:05
                dokladnie, adepcie. ale to jest wybor delikwenta, nie? ze nie bedzie mogl byc psychologiem bez mgr z psychologii, choc bedzie mial doktorat. chce tak, niech ma i tyle.

                a reszta - doktorat oparty jest na pracy i egzaminach. i jesli ktos spelnia kryteria, to dostaje doktorat.
                • adept44_ltd Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:25
                  jasne (ale ja bym wolał, żeby system został dopasowany..., jeśli ktoś zrobił doktorat, to po kiego grzyba ma robić mgr...), jest to wybór doktoranta i promotora, i jeśli recenzenci powiedzą, że jest ok, to nie wiem, w czym problem.
            • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:04
              co za kompletne bzdury! licencjat to twor sztuczny, a magisteria przeciez naturalnie na drzewach rosna. i wlasciwie nie chce mi sie wiecej pisac.

              ty po prostu chcesz, zeby sie pomeczyli z toba jeszcze. to jest fala, nie?
              • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:06
                "co za kompletne bzdury!" - też cie kocham
                • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:10
                  ja ciebie nie kocham. bo piszesz kompletne bzdury. wyjasnij sztucznosc licencjatu. wyjasnij jakim cudem, skoro warsztat zdobywa sie w czasie pisania mgr, ludzie pisza doktoraty z innych dyscyplin.a takich ludzie jest mnostwo.

                  to, co mowisz, to jest chciejstwo. rzeczywitosc ma sie dopasowac do tego, co ty o niej myslisz.i to sa wlasnie bzdury.


                  proon napisał:

                  > "co za kompletne bzdury!" - też cie kocham
                  • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:21
                    "ja ciebie nie kocham" mówi się trudno
                  • adept44_ltd Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:25
                    Dala, racjonalizujesz uczucia, prawdziwa miłość jest wbrew... więc nie wykluczam, że wiele pięknego przed wami ;-))
                    • dala.tata Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 17:28
                      no coz, per aspera ad astra, wiele cierpien przed proonem :-)

                      adept44_ltd napisał:

                      > Dala, racjonalizujesz uczucia, prawdziwa miłość jest wbrew... więc nie wyklucza
                      > m, że wiele pięknego przed wami ;-))
                      • proon Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 19:06
                        czegoż nie robi się dla nauki, niektórzy nawet pozwalali się gryźć przez pchły
    • kaprysowa Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 11:47
      No nareszcie sterta makulatury przestaje byc potrzebna do tego ,by sie rozwijac. Nadzieja na to ,ze nie tylko wkuwanie na pamiec , ale faktyczne osiagniecia zostana docenione.
      • mr.mud Re: doktorat bez magisterki 07.11.11, 00:15
        dla kogos, kto chce sie rozwijac dr raczej nie powinien byc wyznacznikiem czegokolwiek...
    • ewa_65 Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 22:50
      tak sobie pomyślałam, czy to myślenie nie jest w zgodzie z nowymi ustawami? Teraz trzeba być promotorem lub choć pomocniczym do habilitacji, do profesury też potrzeba więcej doktorantów - a skąd ich brać? Po studiach to ludzie lecą zarabiać kasę a nie nauką się bawić. No to doktoryzujmy studentów. Podczas studiów i tak się nudzą (chyba, że już pracują) to sobie machną doktorat dla jakiegoś habilitanta a potem sobie pójdą do korporacji, bo żyć też trzeba.....
      • adept44_ltd Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 22:57
        nie histeryzowałbym, jeśli za 10 lat będziemy mieli 15 takich doktorów, to będzie niezły wynik...
      • pfg Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 23:47
        ewa_65 napisała:

        > Teraz trzeba być promotorem lub choć pomocniczym do habilitacji

        Że co proszę?
        • takisobienik Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 18:45
          Reforma wprowadziła instytucję promotora pomocniczego przy doktoracie. Może być nim doktor bez habilitacji.
          • pfg Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 19:53
            takisobienik napisała:

            > Reforma wprowadziła instytucję promotora pomocniczego przy doktoracie. Może być
            > nim doktor bez habilitacji.

            Co ty powiesz? Ale nie o to mi chodziło, tylko o "trzeba".
            • spokojny.zenek Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 20:23
              A co, nie trzeba?
              • pfg Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 21:11
                Promotorem się nawet nie da. Pomocniczym - nie trzeba, choć w myśl rozporządzenia jest to mile widziane.
                • spokojny.zenek Re: doktorat bez magisterki 05.11.11, 22:24
                  Aaaa... Rozumiem o co chodzi.
                  Jasne. :-)
    • charioteer1 Re: doktorat bez magisterki 03.11.11, 23:07
      www.nauka.gov.pl/fileadmin/user_upload/ministerstwo/Inicjatywy/Programy_ministra/20111102_diamentowy_grant.pdf
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka