Dodaj do ulubionych

Nasza bieda

17.02.12, 20:10
"Zamrożone są de facto płace w cywilnej ''budżetówce'', co sprawia, że obecnie adiunkt, którego płaca jest niższa od średniej krajowej, a ma dwoje dzieci, w zasadzie kwalifikuje się do pomocy społecznej."

Prof. Wielisława Warzywoda-Kruszyńska, dyrektorka Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego

wyborcza.pl/1,75478,11163030,Bieda_nasza_powszechna.html
Obserwuj wątek
    • proon Re: Nasza bieda 17.02.12, 20:28
      i co się dziwisz, szable nasze tępe, więc kto się z nami będzie liczył; a co do adiunktów - głodem rozwiążą problem adiunktów, którzy są "przerośnięci" lub nie nadążają za "przodującą" nauką zachodnią (czytaj zbierają za mało punkcików) - i po problemie, po co komu szum ze zwolnieniami
    • kluska11 A tu tez jest ciekawie... 17.02.12, 20:29
      www.rp.pl/artykul/19,814200-Polska-nauka-na-krawedzi.html
      • jael53 Re: A tu tez jest ciekawie... 17.02.12, 22:59
        No to się problem rozwiąże sam; ale i tak będzie, że reforma okazała się cudem, tylko "materiał" był do bani.
      • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 07:35
        polityka rządu Tuska wobec nauki i edukacji jest mi skądś znana, już o czymś takim - zamykaniu szkół, likwidowaniu badań, gnębieniu nauczycieli - czytałem, acha już sobie przypomniałem - czytałem w pracach poświęconych polityce dziewiętnastowiecznych zaborców i okupantów z okresu II wojny wobec narodu polskiego; Tusku - gratulacje, masz godnych przodków
        • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 09:05
          ale co - jesteś za dbaniem o puste szkoły?
          • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 11:17
            z wyjątkiem niewielkiej ilości szkół wiejskich zamyka się szkoły, które nie opustoszały (a niektóre zlikwidowane miały nawet po kilkuset uczniów); tym samym zamyka się drogę kolejnym generacjom młodych ludzi do edukacji w normalnych warunkach, czyli w grupach liczących na językach obcych do 10-12 osób a na innych przedmiotach do 20-22 osób - to są maksymalne liczebności grup (jeżeli lekcja trwa 45 min.), przy których możliwe jest spełnienie podstawowego postulatu dydaktyki - w trakcie lekcji powinien pracować uczeń (możliwe w dużych grupach słuchanie wykładu i czytanie syntez to najmniej sprawne formy pracy ucznia); w Polsce doczekaliśmy się rządów osób, dla których edukacja jest zbędnym balastem dla finansów; twierdzą, że na szkoły brakuje kasy, ale to bezczelne kłamstwo, kasa jest, ale władze (centralne i samorządowe) wolą inne wydatki niż edukacja, dla mnie taka postawa to zdrada narodu
          • flamengista mit pustych szkół 19.02.12, 17:00
            pusta to jest kasa samorządów, którym się dało zadania, a nie dało pieniędzy (reforma Buzka).

            Wbrew pozorom nie likwiduje się szkół, w których nie ma uczniów. Tylko te, w których uczniów jest może trochę za mało. Oczywiście bardzo łatwo zlikwidować szkołę - ale przy okazji: likwidujemy etaty, a dzieciaki mają gorszy produkt edukacyjny.

            W rezultacie przepycha się 6-latków do szkół (likwidując przedszkola), a w szkołach te dzieciaki upycha w koszmarnych warunkach. Córka mojego szwagra wylądowała wraz z trzydziestorgiem innych dzieci w klasie popołudniowej. Zmiana popołudniowa, bo przed południem nie ma miejsca - wszystkie klasy zajęte.

            To nie chów kurczaków, do edukacja naszych dzieci.
        • dala.tata Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 10:52
          proon, nie krepuj sie. wspomnij jeszcze o dziadku z Wehrmachtu.
          • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 11:17
            a może i należałoby się zastanowić jakie są źródła antynarodowych posunięć wladzy
            • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 11:20
              zastanawiaj się, dostaniesz grant od Antoniego...
            • jael53 Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 11:30
              Postaram się nie wpadać w ton apokaliptyczny, ale z tymi pustymi szkołami/klasami bywa niezła manipulacja. Tam, gdzie tylko likwiduje się oddziały, wraca stare - czyli klasy, dobijajace (albo i przekraczające) 40 osób. Z założenia łączeniu podlegają klasy nie przekraczające 20. uczniów - czyli te optymalne. Przy czym nie jest istotne, czy taka klasa ma 11. czy 18. uczniów; chociaż z połączenia takich dwóch nie wynika to samo, jako ze kto choć przez tydzień stal w szkole przy tablicy, ten raz na zawsze zapamiętał, że z grupą 22-osobowa pracuje się zupełnie inaczej, niż z 36-osobową.

              W ramach najnowszych reform fundujemy sobie model kształcenia, właściwy Afryce Równikowej: gdy się uskłada we wsi pół setki dzieci, wtedy przyjeżdża nauczyciel. Tyle że w AR uznaje się to za wielka słabość, a nie sukces reformatorski.
              • dala.tata Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:23
                mysle, ze nie bylas nigdy w szkole w Afryce Rownikowej (a ta homogenizacja kilkudzisieciu panstw i kikluset milionow ludzi jest piekna), wiec nie wiesz, o czym mowisz. i takie teksty sa nie na miejscu. gdybys pojechala do takiej szkoly, zrozumialabys, jak dalece nie ma sensu, co mowisz.

                natomiast problem jest, jak zwykle, prosty. czy chcesz placic wieksze podatki? i niestety wiekszosc z nas wolaloby nie placic podatkow w ogole, ale miec szkolnictwo i sluzbe zdrowia na poziomie skandynawii. a to se ne da.


                jael53 napisała:

                > W ramach najnowszych reform fundujemy sobie model kształcenia, właściwy Afryce
                > Równikowej: gdy się uskłada we wsi pół setki dzieci, wtedy przyjeżdża nauczycie
                > l. Tyle że w AR uznaje się to za wielka słabość, a nie sukces reformatorski.
                • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:30
                  drugi problem to tradycyjny opór nauczycieli pod kartą nauczyciela wobec jakichkolwiek zmian...
                  • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:49
                    karta nauczyciela nie ma nic do likwidacji szkół i źle zorganizowanego systemu kształcenia, to raczej ustawa o systemie edukacji i rozporządzenia wykonawcze; opór przed prawdziwymi zmianami w edukacji (a nie rozwojem biurokracji i działaniami pozornymi) prezentują głównie kolejne ekipy ministerialne
                    • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:54
                      otóż nie, opór przed prawdziwymi zmianami w edukacji reprezentują nauczyciele broniący od lat 90. karty nauczyciela jak niepodległości - no to im zrobiono durne zmiany... takie, jak się dało zrobić... to zresztą przypomina mi nas... też twierdzimy, że nie da się nas oceniać, no i mamy bzdurny system minister Kudryckiej... i jakoś nikomu nie przyszło do głowy narzekać na środowisko, że samo nie wypracowało standardów ewaluacji... tylko truje o pokonferencyjniakach jako dorobku...
                      • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:56
                        twoja światowość w sprawach edukacji dorównuje światowości naukowej
                        • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:58
                          hm, o obu kwestiach masz kiepskie pojęcie, a na dodatek niezbyt rozumiesz słowo pisane... jak nic polska nauka... (a jak chcesz się dowiedzieć, co pisałem na forum o światowości, to zapytaj kogoś potrafiącego czytać...)
                          • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 14:52
                            a wiesz, zdarzało się mi rozmawiać z paroma profesorami, których autorytetu nawet Kudrycka nie podważa i jakoś nie miałem problemu ze zrozumieniem, może to zależy od tego jak kto potrafi mówić i pisać
                            • adept44_ltd Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 16:14
                              proon, ale ty masz znajomych, no, no... :), może chcieli być mili i nie powiedzieli ci, że nic nie rozumiesz?
                              • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 18:07
                                a skąd ty wiesz co to znaczy być miłym? ktoś ci opowiadał? ;-)
                • proon Re: A tu tez jest ciekawie... 18.02.12, 13:54
                  jak zwykle obrażanie zamiast argumentowania,
                  w sprawie podatków - nie trzeba ich zwiększać, by nie likwidować szkół, wystarczy sprawniej je ściągać (zwłaszcza od międzynarodowych korporacji i małego biznesu) oraz nie wydawać na takie cele jak: finansowanie partii politycznych, wojenki w Iraku i Afganistanie, rozdmuchiwanie administracji do nieracjonalnych rozmiarów, marnotrawienie poprzez nietrafione decyzje polityków, wystawne siedziby ZUS, KRUS i wszelkich urzędów, dotowanie górnictwa itp cele, które kategorycznie powinny być mniej ważne niż edukacja
      • flamengista nie może być! 19.02.12, 16:51
        "To średnio 15 proc. mniej niż rok wcześniej"

        Przecież Pani Minister obiecywała coś zupełnie innego - znaczne zwiększenie środków na badania.

        Na pewno pomylili się w obliczeniach, lub autor artykułu coś źle zrozumiał. Bo nie dopuszczam myśli, że Pani Minister mogłaby publicznie opowiadać bzdury i uprawiać karykaturalny PR. Nie, to zupełnie nie w stylu tego rządu.
        • adept44_ltd Re: nie może być! 19.02.12, 17:12
          flamengista napisał:

          > "To średnio 15 proc. mniej niż rok wcześniej"
          >
          > Przecież Pani Minister obiecywała coś zupełnie innego - znaczne zwiększenie śro
          > dków na badania.
          >
          > Na pewno pomylili się w obliczeniach, lub autor artykułu coś źle zrozumiał. Bo
          > nie dopuszczam myśli, że Pani Minister mogłaby publicznie opowiadać bzdury i up
          > rawiać karykaturalny PR. Nie, to zupełnie nie w stylu tego rządu.


          członek jakiejś doradczej komisji po wyliczeniu, że te wzrosty to lipa... przestał być członkiem (skądinąd może to i dobrze)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka