Dodaj do ulubionych

logopeda bez "r''

19.04.08, 18:23
Witam wszystkich! Chciałabym podjąc studia logopedyczne i nie wiem,
czy nie jestem zdyskwalifikowana już na starcie, ponieważ całe życie
mam problem z wymową głoski "r". Tej głoski nie wymawia poprawnie
cała rodzina ze strony ojca. jako dziecko nauczyłam się maskować ten
problem tak dobrze, że moje "inne" r stało się prawie
nierozpoznawalne. CHciałabym wykonywać zawód logopedy, szczególnie
interesuje mnie praca z dziećmi z wadami słuchu, proszę o komentarz
specjalistów!
Obserwuj wątek
    • effata Re: logopeda bez "r'' 19.04.08, 22:32
      Pewnie posypią się tu zaraz na mnie gromy, ale ja uważam, że ...
      możesz spróbować.

      Wiem, wiem, wiem, że logopeda musi prezentować określony standard ...

      Jest tylko jeden problem - egzamin kwalifikacyjny. Nie wiem jak jest na innych
      uczelniach, ale na APS za moich czasów w czasie egzaminu był obecny logopeda,
      oceniający moją wymowę.
      Na "pocieszenie" powiem, że ... komentarz po egzaminie był: Proszę pani, ale co
      z pani wymową!? Bo bełkotałam straszliwie z nerwów smile) (mówię dość szybko i
      muszę pracować nad swoją wymową - choć obecnie nie pracuję w zawodzie).

      I też zastanawiam się, jak będziesz sobie radziła w czasie praktyk, jak się
      trafi ci się dziecko z rotacyzmem smile

      Proponuję wybranie się na uczelnię, która cię interesuje i poproszenie o
      konsultacje i realnie ocenienie swoich szans pod tym względem.

      A może po prostu studiować surdopedagogikę?



      ***********************************************************
      świeżutkouzupełniona ...
      Don'tguess
        • m_janeczek Re: logopeda bez "r'' 20.04.08, 21:14
          Osoba dorosła może się nauczyć poprawnie wymawiać głoskę [r] i to nawet w
          stosunkowo krótkim czasie. Nie mniej jednak mam tu na myśli samo wywołanie
          głoski, które może nastąpić nawet już po kilku spotkaniach(co jest oczywiście
          sprawą bardzo indywidualną- innej osobie może się to nie udać wcale). Przy
          założeniu jednak, że głoska zostanie wywołana, to nie można niestety mieć
          pewności, że uda się utrwalić prawidłową realizację i wprowadzić do mowy
          spontanicznej. Chociaż przy dużej determinacji jest to możliwe!
          Życzę zapału do pracy i powodzeniasmile
          • meshdara Re: logopeda bez "r'' 20.04.08, 21:48
            ja jeszcze nie byłam u logopedy, ale mam ćwiczenia na wywoływanie
            głoski "r", które zaczęłam robić sama i jak na razie jestem
            załamana - nic nie wychodzisad za dwa tygodnie dopiero idę do
            logopedy, czy myśli Pan/Pani że do tego czasu mogę sama poczynić
            jakieś postępy, chociażby trochę bardziej wygimnastykować język?
            • sosiks Re: logopeda bez "r'' 28.05.08, 17:06
              A jakie to są ćwiczenia? Też mam problem z tą głoską i chętnie to zmieniłabym,
              jednak nie mogę sama znaleźć żadnych sensownych ćwiczeń. Proszę o wiadomość.
    • angel83 Re: logopeda bez "r'' 19.04.08, 23:07
      z tego co moi wykładowcy mówią to logopeda absolutnie nie może mieć żadnej wady
      wymowy, na egzaminie wstępnym mowa jest oceniana, a na niektórych uczelniach
      nawet badają ortodonci
      • effata Re: logopeda bez "r'' 19.04.08, 23:40
        angel83 napisała:

        > z tego co moi wykładowcy mówią to logopeda absolutnie nie może mieć >żadnej
        wady wymowy, na egzaminie wstępnym mowa jest oceniana, a na >niektórych
        uczelniach nawet badają ortodonci

        No więc właśnie! Nie jest to nielogiczne, ale z drugiej strony strasznie
        niesprawiedliwe w stosunku do osób, które chciały by np. pracować z osobami
        mającymi inne zaburzenia niż 'proste' wady wymowy.

        A z drugiej strony uczelnia - że tak to ujmę technicznie - wypuszcza 'produkt',
        który powinien być nienaganny, skoro ma poprawiać innych.

        Nie jest prosto odpowiedzieć na to pytanie.
        Ja bym jednak spróbowała dowiedzieć się u źródła i pomyśleć, jak ewentualnie
        przekonać egzaminatorów, że logopedia jest pasją.

        I cały czas obstawiam surdopedagogikę smile
        • daninoc Re: logopeda bez "r'' 20.04.08, 21:53
          dziękuję za odpowiedż i twoje sugestie! jest mi smutno że nie mogę
          studiować logopediisad zastanawiam się nad surdopedagogiką, mieszkam
          w Warszawie, wiesz może na jakich uczelniach można studiować ten
          kierunek? chodzi mi o studia podyplomowe. może jest jeszcze jakiś
          kierunek pozwalający na pracę z ludźmi (nie tylko dziećmi) z wadami
          słuchu?
          • effata Re: logopeda bez "r'' 21.04.08, 00:04
            daninoc napisała:

            > dziękuję za odpowiedż i twoje sugestie! jest mi smutno że nie mogę
            > studiować logopediisad

            Nieeeee, no nie decyduj na podstawie jednej-dwóch wypowiedzi na forum.
            Jak jesteś z Warszawy, to naprawdę będzie ci łatwo podskoczyć na Szczęśliwicką, umówić się na jakieś spotkanie w Zakładzie Logopedii i poradzić się specjalistów, którzy mogliby mieć bezpośredni wpływ na twoje przyjęcie.

            A tu link do podyplomowej surdopedagogiki
            www.aps.edu.pl/index.php?md=353
      • m_janeczek Re: logopeda bez "r'' 25.04.08, 12:52
        Dziewczyny! To co tu wypisujecie jest jakimś totalnym absurdem!

        Czy znacie nauczyciela muzyki, który nie zna nut albo nie umie grać, śpiewać? Jeśli tak, to zastanówcie się, jakim ta osoba jest nauczycielem, muzykiem czy śpiewakiem. Czy aby dobrym, czy odpowiednim na swoim stanowisku? Czy praktykiem, czy zajmuje się jedynie pustym teoretyzowaniem nie popartym umiejętnościami?

        Podobnie jest z logopedą. Warsztat stanowią ogromna wiedza z kilku dziedzin, wiedza którą logopeda musi posiadać, oraz umiejętności językowe- w bardzo szerokim znaczeniu tego wyrażenia, i tutaj przede wszystkim poprawna! artykulacja.
        Czy słyszałyście, aby terapię jąkania prowadziła osoba z giełkotem lub jąkająca się? A terapię afazji pacjent z dziurą w mózgu???
        Jak zatem można dobrze nauczyć kogoś artykulacji, gdy nie ma się możliwości prezentacji wzorca!!!?

        Druga sprawa. Należy zadać sobie pytanie: jaki jest poziom uczelni, na której nie sprawdza się tak podstawowej sprawy jak wymowa u przyszłych logopedów? Chyba żaden! Czy warto zatem inwestować w takie studia? Czy warto ryzykować brak możliwości znalezienia pracy, bo z wadą wymowy będzie raczej trudno? W moim przekonaniu- NIE.

        Trzecia kwestia. Lekarzy obowiązuje zasada "primum non nocere". Proszę sobie tylko uzmysłowić, ile krzywdy można wyrządzić prowadząc terapię w błędny sposób, prezentując przykład niezgodny z normą, a kwestia "chcę, ale nie do końca mogę/powinnam" zostanie rozstrzygnięta.
        Jest na prawdę mnóstwo pięknych zawodów, jak np. praca lekarza, pedagoga, etc..., których wykonywanie nie jest obłożone tak restrykcyjnymi wymogami względem wymowy.

        Pozdrawiam ciepło,
        M.

        P.s. a do terapii wad wymowy- zachęcam, zawsze warto podjąć próby ich przezwyciężeniasmile

        • effata Re: logopeda bez "r'' 25.04.08, 16:11
          m_janeczek napisała:

          > Dziewczyny! To co tu wypisujecie jest jakimś totalnym absurdem!

          Oj, nie emocjonuj sie tak - przeciez nie stwierdzamy nic
          autorytarnie, tylko wrecz przeciwnie - glosno myslimy wyrazajac nasz
          LICZNE watpliwosci.

          > Trzecia kwestia. Lekarzy obowiązuje zasada "primum non nocere".
          >Proszę sobie tylko uzmysłowić, ile krzywdy można wyrządzić
          >prowadząc terapię w błędny sposób, prezentując przykład niezgodny z
          >normą, a kwestia "chcę, ale nie do końca mogę/
          > powinnam" zostanie rozstrzygnięta.
          > Jest na prawdę mnóstwo pięknych zawodów, jak np. praca lekarza,
          >pedagoga, etc..> ., których wykonywanie nie jest obłożone tak
          >restrykcyjnymi wymogami względem wymowy.

          Podajesz skrajne przyklady. Wiadomo, ze osoba, której slon nadepnal
          na ucho i do tego nie znajaca nut nie bedzie uczyla spiewu. Ale my
          tu mowimy o niepoprawnej wymowie JEDNEJ gloski, ktora akurat w
          jezyku polskim nie ma cech dystynktywnych i tylko dlatego - oraz
          dlatego, ze autorka watku chce pracowac z osobami gluchymi -
          zastanawialabym sie, czy w tym przypadku 'nie mozna przymknac by
          oka' na jej wade wymowy.

          Zastanawiam sie ... to znaczy nie twierdze, ze tak powinno sie
          zrobic - szczególnie (o czym pisalam wczesniej), wlasnie o prestiz i
          renome uczelni mi chodzi - ze troche to by jednak wygladalo
          nieprofesjonalnie.
          I dlatego doradzam surdopedagogike podyplomowa.

          Co zas do wyboru innego zawodu ... to akurat rozumiem, ze ktos sie
          moze bardzo interesowac pewna dziedzina (moze ze wzgledu np.
          posiadania w bliskim otoczeniu osoby z wada sluchu) i proponowanie
          jej innego zawodu, chyba mija sie z celem.

          ps. sorry, ale nie mam polskich znaków (oprócz 'ó' smile)
          • kinga.1984 Re: logopeda bez "r'' 27.04.08, 23:30
            Nie wyobrazam sobie, abys ty mogla dobrze wyprowadzic dziecko z
            rotacyzmu. na samym pocztaku musisz próbować ta wade usunac u
            siebie. Mialam na studiach pare kolezanek, ktore mialy wade wymowy
            jednak niestety same musialy zrezygnowac. Nigdy nie wiadomo czy
            bedziesz akurat pracowac z takimi dzieciakami jakbys chaciala.
            Cwiczenia, cwiczenia i jakas porada dobrego logopedy. Pozdrawiam
            P.S.dzieci z "wyczulonym wzrokiem" beda baczniej przygladac sie
            twojej buzi. To nie ma znaczenia z jakimi dzicmi chcesz pracowac!
            Logopeda musi mówić poprawnie.
            • gosiak.pl Re: logopeda bez "r'' 29.04.08, 14:27
              Logopeda bez "r"? nie wybrażam sobie takej osoby, po pierwsze na
              studiach gdzie, czeka na kandydata rozmowa kwalifikacyjna (dobry
              logopeda musi ja przejść, to śmieszne że w niektórych ośrodkach
              wystarczy kolejność zgłoszeń)ponadto trzeba odbyć praktyki z dziećmi
              z dyslalią (oczywiście pisze tu o uczelniach, które porządnie
              kształcą logopedów), po drugie w pracy zawodowej.
              jeżeli ktoś chce pracować z dziećmi niesłyszącymi to polecam
              surdopedagogikę na APS.
              pozdrawiam
    • blue_jay Re: logopeda bez "r'' 12.06.08, 15:42
      skonczylam szkole w Stanach, akcent mam, pracuje z dzieciakami (w szkole) i
      doroslymi w acute care.
      Moja profesorka od jakania sama sie jaka, profesor od audiologii ma podwojny
      cochlear implant. Profesorka od jezyka migowego wcale nie byla glucha.
      Przeszkod nie widze, ale z tego co czytam w Polsce inaczej.
      • effata Re: logopeda bez "r'' 21.06.08, 21:23
        Uff!
        Dzieki za te wypowiedz.
        No wlasnie ja tak samo: tez mieszkam za granica, pracuje w szkole z
        dziecmi majacymi trudnosci w nauce i generalnie ucze je 'phonics'
        czyli angielskiego systemu fonetycznego, ktory ma 44 gloski, dlugie,
        krotkie, takie, smakie i owakie. Tez mam akcent i jednak moge tym
        dzieciom pomoc i pomagam. Ucze je czytac i pisac po angielsku, mimo
        ze nie jestem native speakerem. I jakos nikt nie postrzega tego jako
        wielkiej szkody, ktora ja moglabym wyrzadzic tym dzieciom, a raczej
        odwrotnie.

        Ja naprawde nie widze przeszkody, zeby osoba z pasja, chcaca
        pracowac z osobami gluchymi (a nie z rotacyzmem!) przynajmniej
        sprobowala zostac surdopedagogiem lub surdologopeda.


        ***********************************************************
        A kiedy wreszcie Polska otworzy rynek pracy dla Polaków?
        świeżutko uzupełniona ...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka