flamengista
14.03.12, 13:19
Wypowiedzi Prof. Dietla, pokazujące jak bardzo się różnimy w ramach (niby jednej?) polskiej nauki.
Tekst linka
CytatJego zdaniem warto walczyć z przekonaniem, że przyczyną całego zła w Polsce jest niedostateczne finansowanie. Owszem, powinno być ono zwiększone, ale to nie jest gwarancja przełomu.
CytatPolska ma duży potencjał naukowy, ale w stosunku do możliwości nasi uczeni powinni otrzymywać wielokrotnie więcej grantów europejskich. Dostajemy ich pięć razy mniej w stosunku do pieniędzy, jakie wydajemy na naukę
Nie kwestionuję dorobku i autorytetu Prof. Dietla, bo jest on dla każdego oczywisty. Chciałem jednak zwrócić uwagę na jego sytuację: jako fizyk-teoretyk zatrudniony jest na 2 etatach: badawczym w Instytucie Fizyki PAN oraz w Instytucie Fizyki Teoretycznej UW, jako pracownik naukowo-dydaktyczny. W obu instytucjach ma do dyspozycji tabun doktorów i doktorantów, za to obowiązki administracyjne ograniczone do minimum (nie kieruje ani jednym, ani drugim instytutem, kieruje projektami badawczymi). Sprawdziłem jego obecny plan zajęć: słownie JEDEN wykład monograficzny dla 3 roku po angielsku (Physical Foundations of Nanotechnology Nanospintronics), prowadzony wspólnie z innym profesorem.
Teraz weźmy przykład mojego szefa, moim zdaniem dość typowy dla ambitnego profesora ekonomii (czyli takiego, który chce robić naukę). 1 etat na uczelni, ponad 300 godzin zajęć (bo nie ma kto ich prowadzić!), 2 grupy seminaryjne (łącznie ok. 30 osób), kierownictwo zakładu, uczestnictwo w licznych komisjach, komitetach i radach. Do dyspozycji kilkuosobowy zespół przeciążony dydaktyką (każdy min. 300 godzin rocznie) i sekretarka na 1/3 etatu. W wolnym czasie może się ew. zajmować badaniami naukowymi, w tym pisaniem grantów o mityczne środki unijne.
Moim zdaniem nauki społeczne i przyrodnicze w Polsce - choć w tym samym systemie - funkcjonują w dwóch odrębnych czasoprzestrzeniach. Prof. Dietl tymczasem mówi o nauce polskiej jako o całości.
My, ekonomiści, bardzo chętnie zajmiemy się nauką. Ale najpierw niech fizycy przejmą część naszych obowiązków;)