rudamaruda1949
12.01.13, 18:09
Z cyklu narzekań o tym czy wstyd umarł - mam do was pytanie, czy i u was władza oceniając nauczycieli akademickich bazuje na donosach anonimowych (a ładnie nazywa się to: "anonimowe ankiety" wypełniane przez studentów)?
Gdzieś ostatnio trafiłam w jakimś miesięczniku na artykuł - dla mnie dość smutny - o takim tytule:
Anonimowych donosów
nie traktujemy poważnie, ale...
i potem cały artykuł był zaprzeczeniem tytułu - gdyż w całości składał się ze streszczenia i poważnego traktowania anonimowego i niesprawdzonego donosu - który piszący traktował poważnie, ale... miał przecież nie traktować
Jakie jest Państwa zdanie? Dla mnie to niebywałe i dziwnie mi się kojarzy.