Dodaj do ulubionych

prośba o pomoc

26.01.13, 07:59
Pytanie jest pozbawione podtekstów. Pewnie część z państwa kojarzy mój negatywny stosunek do systemu grantowego w naukach społ. i hum. No ale w dzisiejszych realiach ustawowych i finansowych nie do końca można odseparować się od tej formy aktywności. Planuję wystąpienie o grant NCN-owski. Słowo o warunkach - mam temat (moim zdaniem ważny i atrakcyjny), którym jest analiza określonego zagadnienia z punktu widzenia różnych gałęzi prawa (głównie polskiego) - karnego, cywilnego, administracyjnego, międzynarodowego itp. Mam wstępne deklaracje od osób (mniej więcej 10) zainteresowanych uczestnictwem w nim - są to ludzie związani z uczelniami stosunkiem pracy plus ew. doktorant w roli sekretarza (żadnych nowych etatów czy cząstek etatu nie planuję). Efektem grantu miałaby być monografia wieloautorska. Moją rolą - poza pomysłem - jest napisanie swojego tekstu plus nadzór nad pracą innych. Moje pytanie dotyczy kwestii kalkulacji finansowej. Do zrobienia tegoż grantu nie jest potrzebny żaden sprzęt, żadne badania ankietowe czy socjologiczne, żaden nadzwyczajny dostęp do baz danych i praktycznie żadne wyjazdy na kwerendę - po prostu każdy uczestnik ma usiąść na 4 literach i napisać dobry tekst. Pewnie pod realizację tego grantu da się podpiąć jakieś wyjazdy konferencyjne (ale oczywiście nie mam tu żadnych twardych danych, o jakich konf. i na jaką kwotę rozmawiamy) W starych realiach praca powstałaby bez żadnego ubiegania się o grant (ew. o dofinansowanie druku z ministerstwa). Moje pytania dotyczą zatem następujących kwestii:
1) o ile środków - rząd wielkości - jest sens wystąpić i
2) na co je przeznaczyć. Potencjalnie sensowne wydatki to:
- wynagrodzenia (kierownika, sekretarza, wykonawcy) - jaka kwota - i czy w ogóle - jest tu sensowna - chodzi oczywiście o rząd wielkości;
- nabycie przez wykonawców literatury;
- ewentualne dofinansowanie publikacji - ponownie pytanie o rząd wielkości i czy umieszczać tam honoraria za publikacje, zakładając, że nie ma wynagrodzeń;
(Oczywiście są też hipotetycznie możliwe bezsensowne - tj. niezwiązane z grantem - wydatki, które potencjalnie można podeń podpiąć w rodzaju wspomnianych konferencji czy wyjazdu zagranicznego w celu przeprowadzenia kwerendy - wolałbym jednak tego uniknąć).
Będę wdzięczny za wszelkie rady. Wiem, że dla kolegów-scjentystów mój problem brzmi absurdalnie, ale jest w pełni autentyczny:(
No i także jest kwestia, czy w ogóle jest sens występować o grant przy takich warunkach brzegowych
Obserwuj wątek
    • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 09:03
      podworkowy napisał(a):

      > Planuję wystąpienie o grant NCN-owski.

      A taki z Pana był dobry herbatnik...

      > Efektem grantu miałaby być monografia wieloautorska.

      Zwana na tym forum "pokonferencyjniakiem"...

      • podworkowy Re: prośba o pomoc 26.01.13, 09:37
        wie Pan, kiedyś chciałbym jednak zmienić nick z podwórkowego na belwederskiego...;)
        • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 09:38
          ... a taki z Pana był ...
      • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:02
        no to prostujemy - nie, taka książka nie jest nazywana na forum pokoferencyjniakiem...
        • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:06
          A prostujcie sobie, prostujcie tow. adepcie - można niestety dla was odnaleźć :-)))))))
    • s.dominika Re: prośba o pomoc 26.01.13, 09:46
      Z mojego skromnego (ale zawsze) doświadczenia o grant NCN wynika że wszystko zależy na jakiego recenzenta się trafi (niestety).

      Dostałam w zeszłym roku 2 sprzeczne recenzje. W jednej za plus uznano chęć zrobienia badań na ogólnopolskiej próbie reprezentatywnej przy wykorzystaniu specjalistycznej firmy zewnętrznej (tak się teraz robi) - co jednak mocno podrożyło koszt projektu. Zaś drugi recenzent totalnie to skrytykował twierdząc, że to koszt kompletnie nieuzasadniony, bo przecież studenci (!) mogą przeprowadzić ogólnopolskie badania reprezentatywne....

      Jeżeli chodzi o wynagrodzenia (rozumiem, że nie chodzi o tworzenie nowych miejsc pracy, tylko wszyscy zatrudnieni będą na umowę o dzieło) to nie wiem, w jakim konkursie chcesz wystąpić (ile czasu ma trwać), bo jeżeli nawet stawka miesięczna jest śmiesznie niska - to po przemnożeniu to przez ilość osób + przez liczbę miesięcy - wychodzą kwoty bardzo duże.

      W ostatnim konkursie zależało mi jedynie żeby dostać grant (takie czasy), wpisałam więc dla kierownika kwotę 1000zł brutto, bo każda niższa byłaby śmieszna, a wyższa po przemnożeniu przez liczbę wykonawców dawała przy 36 miesiącach projektu kwoty niebagatelne.

      Nie ma wyników ostatnich grudniowych konkursów, więc nie wiem na ile ta strategia się tym razem sprawdziła (wcześniej w ogóle nie uwzględniłam wynagrodzenia, za to wysoki koszt był zaplanowany na to badania).

      Moim zdaniem równie ważne, jak pomysł jest ocena dorobku kierownika i wykonawców. Czasem (jak czytam wygrane wnioski) to mam wrażenie że temat jest co najmniej słaby, ale widocznie dorobek był ponadprzeciętny. A przy dobrym temacie, a słabym dorobku - nie ma szans na grant, a odwrotnie tak.
      • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:09
        s.dominika napisała:

        > Z mojego skromnego (ale zawsze) doświadczenia o grant NCN wynika że wszystko za
        > leży na jakiego recenzenta się trafi (niestety).

        Z mojego jeszcze skromniejszego doświadczenia wynika, że właściwie w tym zdaniu zawarte jest wszystko.

    • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:07
      1. Proponowałbym obejrzeć granty w Pańskiej działce - dowiedzieć się, jak są w takim przypadku traktowane koszty, jak eksperci i recenzenci patrzą na nie,
      2. Koszty: myślę, że raczej honoraria za teksty i redakcje niż wynagrodzenie (ale jeśli wynagrodzenie, to NCN ma stosowne przepisy, ewentualnie jeśli to są prace w ramach etatów - uczelnia ma swoje przepisy); udział w konferencjach jak najbardziej; spotkania zespołu badawczego (wszystkie możliwe koszty); zakup literatury; kwerendy; koszt publikacji. Wszystkie te koszty powinny być po prostu realistyczne, szczegółowo opisane i umotywowane.
    • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:20
      Ja doskonale wiem, co to takiego pokonferencyjniak, problem, w tym, że nie wszyscy na tym forum to wiedzą.
      No ale dobrze, sam tego chciałeś, widocznie lubisz się kompromitować:

      forum.gazeta.pl/forum/w,87574,137781574,137876783,Re_O_paradygmacie_dla_prawnika.html
      No i co? Głupio, nie?

    • pfg Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:45
      Przede wszystkim - monografia wieloautorska? Jak najbardziej, ale tylko *rzetelnie zrecenzowana*.

      Poza tym jak adept: Po pierwsze, zobaczyć jak to wygląda w innych grantach z tej dziedziny.

      Po drugie, jak adept: honoraria za teksty i za redakcję to lepszy pomysł, niż "stałe" wynagrodzenie przez ileś miesięcy. Wynagrodzenie można przewidzieć dla pracownika administracyjnego (niekoniecznie doktorant, może być pracownik sekretariatu), coś typu 1/4 etatu przez czas trwania grantu.

      Po trzecie, koszt wydania i druku owej monografii. Trzeba się dowiedzieć u wydawcy.

      Po czwarte, koszta organizacji konferencji/workshopów dla uczestników grantu.

      Po piąte, udział w innych konferencjach.

      Po szóste, sprzęt i materiały: Laptop, oprogramowanie, drukarka (redagujemy monografię!), rzutnik komputerowy (pretekst: konferencja, wykorzystanie: dydaktyka - oczywiście trzeba zagryźć zęby i poskromić niechęć do powerpointów), niszczarka, toner, papier, materiały biurowe, książki do biblioteki zawsze się przydadzą
      • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:53
        co do sprzętu byłbym ostrożny - w ocenie grantu jest punk zaplecza jednostki i zawsze ktoś się może przyczepić, że ten sprzęt jest/powinien być w jednostce...
        • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:59
          Adept ma rację - to tradycyjnie jeden z popularniejszych sposobów "przyczepienia się" do projektu grantu.
          • pfg Re: prośba o pomoc 26.01.13, 15:20
            To ciekawe. U nas panują zupełnie inne obyczaje. Komputery są jedną z ważniejszych pozycji kosztorysu, sprzęt biurowy i materiały zawsze się wpisuje, bo to są w sumie niewielkie pozycje, a władze chyba zrobiłyby awanturę kierownikowi, gdyby tego *nie* wpisał. Z oprogramowaniem trzeba uważać, bo na podstawowe uni kupuje licencję zbiorową, a wysoce specjalistyczne jest bardzo drogie i trzeba poważnie uzasadnić zakup. W pozycji kosztorys tradycyjnie krytykowane są zbyt duże wydatki na płace i kiepsko uzasadnione wyjazdy na konferencje. Przy *organizacji* konferencji można płacić za wynajem pomieszczeń i materiały rozdawane uczestnikom, ale nie za usługi hotelowe i caternig.
            • podworkowy Re: prośba o pomoc 26.01.13, 15:38
              czyli mimo tego, że członkowie grantu mają komputery w pracy, wpisujecie komputery jako wydatek uzasadniony?
              • pfg Re: prośba o pomoc 26.01.13, 16:09
                No tak. Komputery szybko się starzeją i konieczność wymiany po trzech latach daje się uzasadnić. Wymiana po 5 nie wymaga uzasadnienia. Można też uzasadnić zakup netbooka/tabletu mimo iż ktoś ma komputer stacjonarny lub duży laptop w pracy. Nb, pewnie 80% komputerów, jakie ludzie mają u nas w pracy, została kupiona z grantów
                • podworkowy Re: prośba o pomoc 26.01.13, 16:13
                  czyli jeśli dobrze rozumiem, grant, którego efektem ma być określona publikacja, może obejmować zakup sprzętu?? A co z celowością wydatków? Przecież nie jest to wydatek konieczny akurat do tego celu?
                  • pfg Re: prośba o pomoc 26.01.13, 18:09
                    Efektem grantu ma być przeprowadzenie jakichś badań, które bez tego grantu nie zostałyby przeprowadzone lub których prawdopodobieństwo przeprowadzenia zmalałoby bez znacznie :-) Publikacje to tylko "materialny" efekt grantu. (W naukach doświadczalnych efekt może być dosłownie materialny, w postaci wytworzonej aparatury.) Przy czym ja - w odróżnieniu od wielu innych osób - zgadzam się, że, przynajmniej w niektórych wypadkach, jeśli badacz nie dostanie (dodatkowego) wynagrodzenia, badania nie zostaną przeprowadzone, bo badacz, zamiast badać, zajmie się czymś innym.

                    Co do celowości wydatków: Jeśli masz, powiedzmy, dziesięciu wykonawców, końcowym efektem pracy mają być jakieś teksty, a każdemu chciałbyś kupić komputer z drukarką, to gdybym ja to recenzował, uznałbym takie wydatki za rozrzutne i przez to nieuzasadnione. (Inaczej mogłoby być, gdyby planowane badania były computer intensive, typu skomplikowane obliczenia.) Ale jeden dobry komputer, z dużym ekranem, plus drukarka, plus niszczarka, plus oprogramowanie typu Office czy Acrobat, plus materiały eksploatacyjne uznałbym za uzasadnione jak najbardziej, skoro trzeba pisać, redagować, korespondować, prowadzić dokumentację. Jest całkiem jasne, że ten sprzęt będzie wykorzystywany także do czegoś innego w trakcie trwania, a zwłaszcza po zakończeniu grantu - no i co z tego? Miałbyś go młotkiem rozbić? Ditto książki: Kupisz, żeby poznać aktualny stan wiedzy, bo to ci potrzebne do zrealizowania grantu, a potem podrzesz, bo udostępnienie ich w bibliotece byłoby "niezwiązane z celami grantu"? Ale to przecież można odwrócić: Jeśli uczelnia kupi ci komputer żebyś mógł przygotowywać zajęcia i prowadzić prace administracyjne, czy z tego wynika, że nie możesz na nim pisać publikacji finansowanych z grantu? Przecież to byłby nonsens. Z punktu widzenia końcowego płatnika, jakim jest budżet państwa, i prowadzenie badań, i prowadzenie dydaktyki, jeśli są na dobrym poziomie, jest potrzebne, więc nie ma tu żadnego nadużycia. Przeciwnie, skoro do dydaktyki będziesz mógł wykorzystać komputer zakupiony z grantu, oznacza to, że nie trzeba będzie wydać pieniędzy z dotacji dydaktycznej na komputer dla ciebie, więc będzie je można wydać na coś innego. Na przykład na ogólnodostępne ksero w bibliotece. Or something.
                    • podworkowy Re: prośba o pomoc 26.01.13, 18:19
                      dziękuję serdecznie, to b. cenna rada.
                      (Ale w takim razie mam postulat dotyczący reformy NCN:)
                      Proponuję, aby NCN zorganizował osobny panel tylko na (do)finansowanie publikacji. Max. kwota np. 20 tys., może być nawet z założenia bez honorariów. Kryteria mogą być bez zmian - ocena merytoryczna plus dorobek 9skoro już musi być). Sądzę, że na takie fundusze byłoby zapotrzebowanie, a pieniądze podatników zostałyby oszczędzone)
                      Mam jeszcze pytanie - słyszałem z pokątnych źródeł, że nie wypada występować o kwotę poniżej 50 tys. - czy to prawda?
                      • prawnikpos Re: prośba o pomoc 26.01.13, 22:04
                        Patrząc na ostatnie wyniki Opusa to w panelu HS 5 najniższy projekt był na prawie 34 tys. zł (był to jedyny poniżej 50 tys.), ale średnia projektowa to ok. 200 tys. zł. W przypadku publikacji taki "Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych - Komentarz" był wyceniony na 255 tys. zł.
                      • solar37 Re: prośba o pomoc 26.01.13, 22:54
                        Dofinansowanie konferencji oraz publikacji można otrzymać bezpośrednio z Ministerstwa Nauki i SW:
                        www.nauka.gov.pl/finansowanie/finansowanie-nauki/dzialalnosc-upowszechniajaca-nauke/
                        • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 26.01.13, 22:57
                          zrobiło na mnie wrażenie

                          Działalność upowszechniająca naukę (DUN)
                        • charioteer1 Re: prośba o pomoc 27.01.13, 00:05
                          "nieobejmujących prowadzenia badań naukowych lub prac rozwojowych "

                          Podworkowy nic z tego nie dostanie, poniewaz prowadzi badania.
                          • solar37 Re: prośba o pomoc 27.01.13, 21:59
                            To nie są pieniądze na badania, tylko na organizację konferencji i publikację książki. O ile dobrze zrozumiałem, celem projektu nie ma być przeprowadzenie badań, tylko usadzenie grupy autorów na czterech literach, zebranie od nich tekstów oraz opublikowanie ich w postaci książki.
                            • podworkowy Re: prośba o pomoc 27.01.13, 22:14
                              hmm..., a na czym wg. waszmości mają polegać badania w naukach prawnych?
                              • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 27.01.13, 22:20
                                idziesz Pan do lekarza, krew, mocz, parę innych i już są badania :), koniecznie, by wszystko pobrano od prawnika... w naukach filologicznych od filologa oczywiście...
                              • solar37 Re: prośba o pomoc 27.01.13, 23:43
                                > hmm..., a na czym wg. waszmości mają polegać badania w naukach prawnych?

                                Cytat:
                                "Do zrobienia tegoż grantu nie jest potrzebny żaden sprzęt, żadne badania ankietowe czy socjologiczne, żaden nadzwyczajny dostęp do baz danych i praktycznie żadne wyjazdy na kwerendę - po prostu każdy uczestnik ma usiąść na 4 literach i napisać dobry tekst. "

                                Czy w naukach prawnych badania = napisać dobry tekst?
                                • podworkowy Re: prośba o pomoc 27.01.13, 23:57
                                  Aktywność naukowa w naukach prawnych zasadniczo polega na przeczytaniu iluś tam rzeczy, przemyśleniu zagadnień i napisaniu tekstu - podobnie, jest wszak w większości nauk społ. i hum.
                                • spokojny.zenek Re: prośba o pomoc 28.01.13, 09:56
                                  Nie, nie równa się. Napisanie dobrego tesktu to efekt badań.
            • adept44_ltd Re: prośba o pomoc 26.01.13, 18:33
              no ale pewnie to jakiś wypas? nam wystarczy word, baza danych... czyli to, co mamy...
      • dr_pitcher Re: prośba o pomoc 26.01.13, 16:29
        dodalbym do tego koszty - czasem dosc duze dostepu do bibliografii
    • dala.tata Re: prośba o pomoc 26.01.13, 10:52
      Zakladam, ze ten projekt to wiecej niz napisanie tekstow, a tak to Pan przedstawia. na napisanie tekstow nie jest potrzebny grant. to jest dosc kluczowe i pewnie Pan zdaje sobie z tego swietnie sprawy, ale postanowilem napisac.

      co do finansow, widzialem niedawno wniosek, ktory dostal max ilosc punktow za budzet. byly w nim dwie rzeczy. po pierwsze budzet uznano za racjonalny, ale rowniez za swietnie uzasadniony. z doswiadczenia wiem, ze uzasadnienie budzetu jest kluczowe.

      co do tego, o ile wnioskowac - wg mnie, warto wnioskowac o o realne koszta. kiedy mowie 'realne' nie mowie oczywiscie o to, ile realnie cos kosztuje, ale ile kosztuje uwzgledniajac kontekst badawczy/naukowy/uczelniany, w jakim zyjemy. podobnie z pensja dla kierwonika projektu. sugerowalbym minimalistycznosc w swej realnosci. Choc nadal jednak realnosci!

      Natomiast bardzo watpie, ze recenzenci kupia stanowisko sekretarza, chocby ze wzgledu na nazwe funkcji :-) prosze pamietac, ze po to uczelnie biora forse za koszta posrednie, zeby zapewnic Panu profesjonalna obsluge administracyjna.

      sugerowalbym tez zapoznanie sie z wnioskami, szczegolnie tymi z sukcesem, ktore napisali koledzy z pracy. mowie to calkowcie powaznie!
      • podworkowy Re: prośba o pomoc 26.01.13, 11:41
        "Zakladam, ze ten projekt to wiecej niz napisanie tekstow, a tak to Pan przedstawia. na napisanie tekstow nie jest potrzebny grant. to jest dosc kluczowe"
        no właśnie tu jest pies pogrzebany:(
        Zdobycie grantu staje się powoli (a właściwie już się stało) celem samym w sobie.
        Pewnie, że mogę naściemniać o sprzęcie, ale nie chcę tego robić - każdy z wykonawców ma wszak komputer i drukarkę, więc uzasadnienie dla zdobycia forsy na ich zakup byłoby dość absurdalne.
        Wyjazdy na prowadzenie kwerend też są absurdalne, bo wszystko co ważne albo jest na miejscu (biblioteka plus bazy danych) albo można kupić wysyłkowo...
        No i właśnie mam problem z tym, żeby "racjonalnie" uzasadnić budżet, bo właściwie wszystkie zadania wykonawców powinny być przez nich zrealizowane w ramach stosunku pracy (i są realizowane, tyle że na inny temat).
        Jedynym tak naprawdę sensownym wydatkiem jest dofinansowanie publikacji (rzetelnie zrecenzowanej, więc z forsą dla recenzentów) oraz zapewnienie wykonawcom środków na zakup literatury. Od biedy można jeszcze przyczepić tu jakąś - niestety wziętą z kapelusza - kwotę na udział w konferencjach związanych tematycznie z grantem (ale przecież w chwili składania wniosku nawet nie wiem, czy jakakolwiek konferencja na taki temat zostanie zorganizowana).
        Ktoś mi też doradził zorganizowanie konferencji w ramach grantu - nie wiem, czy to ma sens (merytorycznego pewnie nie ma, ale może formalny?)?
        Najchętniej wziąłbym grant na 20 tys. zł., odbębniając tym samym wymóg nowej ustawy na belwedera, kupiłbym parę książek i wydał monografię na zwykłych zasadach - ale to chyba niemożliwe?:(
        Reasumując, nie wiem czy grant NCN ma na celu
        1) dostarczenie środków na badania, których nie można zrealizować w normalnym trybie tj. w ramach normalnego stosunku pracy - jeśli tak jest, to mój pomysł wydaje się bez sensu (i będę musiał kombinować)...
        2) czy też finansowe zmotywowanie i nagrodzenie proponenta ciekawych pomysłów badawczych - wtedy ten pomysł może mieć sens
        • charioteer1 Re: prośba o pomoc 26.01.13, 12:34
          > Ktoś mi też doradził zorganizowanie konferencji w ramach grantu - nie wiem, czy
          > to ma sens (merytorycznego pewnie nie ma, ale może formalny?)?

          Organizujac konferencje na temat zwiazany z tematyka grantu dajesz wykonawcom mozliwosc zaprezentowania i skonsultowania wynikow pracy z szerszym srodowiskiem. Merytorycznie jest to jak najbardziej uzasadnione.
        • dala.tata Re: prośba o pomoc 27.01.13, 10:40
          No to jest problem. Jednak wyobrazam sobie, ze badania to przede wszystkim postawienie pewnego nie podjetego jeszcze problemu. to, ze badania przede wsyztskim robi sie w bibliotece, a nie w gorach, rzekach i hadronach, jest, jak dla mnie wtorne.
    • dala.tata wyciete posty 26.01.13, 10:58
      To ja wycialem posty obu panow.

      mysle, ze to wazny watek, co wiecej, mysle, ze warto go utrzymac w temacie zaproponowanym w dlugim watku i to wlasnie dlatego uznalem, ze warto zainterweniowac. posty o rosnacym nosku jednego z forumowicznow nieco odbiegaja od tematu. nastepne posty tego typu rowniez wytne w tym watku.
    • whiteskies Re: prośba o pomoc 26.01.13, 14:11
      Oszacuj ile godzin pracy na to potrzeba i zrób uczciwy (nie zawyżający nakładu pracy) rachunek wg stawek NCN.
      Uważam, ze jednak dobrze byłoby postawić sobie trochę ambitniejszy cel niż książka- zbiór artykułów z których najpewniej niewiele osób skorzysta. Gdyby z tego dało sie jeszcze wykroić dobry artykuł wieloautorski do dobrego żurnala i prezentację na dobrej konferencji, szansa na powodzenie i satysfakcja byłyby wyższe. Oczywiście wymaga to większej pracy kierownika, ale możesz zapreliminować page charges i koszty redakcji tekstu w języku obcym. Ja kilka razy korzystałem z takich usług (sa dobre firmy w tym zakresie) i zawsze było to dla mnie pouczające doświadczenie.
    • s.dominika Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 08:39
      Ja bym sprzętu nie kupowała. Masz tam taki punkt (w zależności od konkursu, ale chyba(?) w większości są) jak własna jednostka cię wspiera (tak w skrócie) - i tam wpisujesz sprzęt, oprogramowanie, sale, pokoje, krzesła (no co tam chcesz), oraz oczywiście pomoc szanownych kolegów... Zwłaszcza, że raczej wasza praca będzie pracą wykorzystującą co najwyżej edytor tekstu, a nie żadne skomplikowane programy.

      Może zaplanuj wykupienie dostępu do jakiejś bazy z artykułami? (np. Sage, Wiley itp)

      Lepiej byłoby (w moim odczuciu) - przeznaczyć kwotę na sprzęt - na wynagrodzenie, a jeżeli nie, to np.na konferencję. Pogrzeb może są jakieś cykliczne konferencje, które z dużym prawdopodobieństwem się odbędą.

      W którymś z wniosków napisałam tylko konferencje - i kwota - bez wskazania jakie, gdzie - postawiono mi zarzut, że powinnam (może nie dokładnie), ale napisać, czy mam zamiar jechać w Polsce, czy za granicę, jak za granicę, to czy w Europie, czy dalej.

      Na pewno są jakieś cykliczne konferencje (np. jakieś europejskiego, polskiego towarzystwa jakiegoś tam - które są prestiżowe i organizowane co roku)...

      Koszt zorganizowania samemu konferencji jest dużo wyższy, a nie wiesz kto przyjedzie.
      • pfg Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 15:51
        s.dominika napisała:

        > W którymś z wniosków napisałam tylko konferencje - i kwota - bez wskazania jakie

        Jako recenzent uznałbym ten punkt za nieuzasadniony.
        • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 15:59
          ale skąd mam wiedzieć jakie konferencje będą np. w latach 2014-2015, składając wniosek w czerwcowym konkursie (notabene wcale nie chce fundować wykonawcom udziału w konferencjach)?
          • dala.tata Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:03
            stad, ze sa konferencje cykliczne. sa to zazwyczaj duze konerencje przeroznych stowarzyszen naukowychna ktorych zreszta warto sie zaprezetnowac

            podworkowy napisał(a):

            > ale skąd mam wiedzieć jakie konferencje będą np. w latach 2014-2015, składając
            > wniosek w czerwcowym konkursie (notabene wcale nie chce fundować wykonawcom udz
            > iału w konferencjach)?
            • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:21
              no tak, ale w naszej działce jedyne tego typu konferencje to ogólnopolskie zjazdy instytutów/katedr, których szczegółowa tematyka nie jest znana z rocznym wyprzedzeniem. Np. międzynarodowcy na pewno spotkają się w przyszłym roku, ale jeden Pan Bóg wie, czy tematem będą prawa człowieka czy konwencja o prawie morza... Nie mam zatem zielonego pojęcia w chwili przygotowywania wniosku, czy na takiej konferencji można wystąpić z wnioskiem grantowym...
              Proszę mnie dobrze zrozumieć, mój instynkt jest taki sam jak Pana; problem polega na tym, że tenże sam instynkt przemawia także przeciwko finansowaniu sprzętu (bo grant można bez trudu bez tego wydatku zrealizować), finansowaniu wyjazdów na kwerendy (w tym temacie akurat wszystko jest zasadniczo w bibliotekach i w bazach danych) oraz organizowaniu konferencji (pomijając już fakt, że pozagrantowi uczestnicy takiej konf. oczekiwaliby jakiegoś KFC, to przydatność takiego spotkania akurat do napisania tekstów na temat grantowy jest mocno średnia - role peer review mogą wszak spełnić recenzje planowanej monografii).
              Dziękuję wszystkim za wypowiedzi, ale na razie wynika z nich tyle, że trzeba będzie po prostu kombinować tj. wymyślać takie wydatki, które nadmuchają kwotę grantu do przyzwoitych rozmiarów, a zarazem dadzą się biurokratycznie uzasadnić (np. wysłac europeistę do strasbourga, mimo ze materiały o ECHR sa oczywiście w Polsce).
              Mam jeszcze jedno pytanie - jak ocenilibyście Państwo wniosek grantowy na kwotę powiedzmy 70 tys., w którym np. 25 tys. jest na wydanie monografii a 45 tys. na zakup potrzebnej literatury (mam nadzieję, że nie trzeba będzie podawać konkretnych tytułów??)? To jest z mojej perspektywy ostatnia szansa na to, by wniosek był biurokratycznie sensowny, niemarnujący forsy podatników i jakoś tam merytorycznie uzasadniony.
              • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:22
                "Nie mam zatem zielonego pojęcia w chwili przygotowywania wniosku, czy na takiej konferencji można wystąpić z wnioskiem grantowym" - oczywiście miało być z tematem
              • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:39
                ja bym proponował - zamiast konferencji zrobić (i wpisać w koszt) seminaria... otwarte, jedno, dwa...
                co do kosztów - gdybym miał uzasadnienie opisujące tę książkę, przyjąłbym (25 tys. to jest potężna pozycja w przyzwoitym wydawnictwie z dystrybucją), zakup literatury za 45 tys. - bez wyszczególnienia, co to ma być, niestety raczej bym wyciął i z tego, co pamiętam ze swojego panelu, taka ogólność budziła wiele razy zastrzeżenia.
                • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:40
                  a czym - z perspektywy NCN- różni się seminarium od konferencji?
                  • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:41
                    NCN - niczym, z Pańskiej być może tak... nikt nie będzie oczekiwał KFC ;-)
                    • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:41
                      dodam z praktyki, że spotkania zespołu dobrze robią takim projektom.
                      • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:47
                        to mam starać się oszacować koszt biletów kolejowych?? To już w ogóle wolałbym się powiesić...
                    • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:45
                      niestety wątpię:) Nikt nie przyjedzie na "seminarium" z tekstem, jeśli nie będzie miał okazji do publikowania go (no chyba, ze będą to zupełnie odgrzewane kotlety, co - powiem nieskromnie - przy nowatorstwie tematyki grantowej jest mało prawdopodobne, nie mówiąc już o sensowności tej praktyki).
                      Czy wątpliwości co do 45 tys. na zakup literatury nie uśmierzyłby fakt, że jest 10 wykonawców z różnych specjalności - na każdego wypadnie zatem kwota kilkutysięczna przeznaczona na zakup pozycji z tej właśnie specjalności?
                      • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:52
                        no to wy rzeczywiście jesteście dziwni... u mnie się jeździ choćby po to, by podyskutować... a poza tym - seminarium zgromadzi zespół... i ewentualnie kogoś z zewnątrz... może studentów i to już będzie coś...

                        biletów kolejowych... hm, ja drżę w związku z biletami samolotowymi, jak mi się zbliża termin panelu ;-)))

                        co do kosztów książek - proszę pamiętać, że Pan konkuruje z innymi wnioskami... zawsze jest szansa, że ekspertowi/recenzentowi projekt się na tyle spodoba, że nie zwróci uwag na pewne ogólności, ale jest szansa, że zwróci i obetnie punkty - albo później, jak będzie robiona lista rankingowa, okaże się, że czyjś projekt był lepiej dopracowany.... podobnie z tą kwerendą na Zachodzie, jeśli dostanie Pan kogoś, kto wie, że jest niepotrzebna... no to punkty lecą w dół...
                        • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:00
                          koszty takiego seminarium będą miały znaczącą wielkość tylko jeśli przyciągną dużą liczbę ludzi z zewnątrz (studenci i wykonawcy miejscowi specjalnych dodatkowych kosztów nie generują). Ci ludzie mają zazwyczaj określony wybór, przygotowując tekst: konferencja z możliwością publikacji i seminarium bez takiej możliwości. Wybór jest dla ogromnej większości dość klarowny...
                          • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:04
                            no, ale na to nic nie poradzę... ja u siebie nie mam z tym problemu.
                            • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:13
                              O. K., to zapytam inaczej:
                              Chce wydać w renomowanym wydawnictwie porządną wieloautorską monografię, która nie ma jednak - z uwagi na swoją interdyscyplinarność - komercyjnego potencjału (trudno wyobrazić sobie znaczną grupę osób zainteresowanych całością książki). Chce również zagwarantować autorom przynajmniej (jeśli nie honoraria) środki na zakup literatury potrzebnej do napisania zaj...istych tekstów. Nie chcę, by zastanawiali się, czy wydać 150 zł. w księgarni na jakąś wartościową pozycję, nie chcę, by musieli ślęczeć nad nią w bibliotece itp. - chcę zagwarantować im max. komfort pracy. Realne koszty takiego przedsięwzięcia to pewnie w okolicach 50 tys. zł.
                              (no i oczywiście chcę spełnić wymóg ustawowy na tytuł..;))
                              Czy taki wniosek grantowy do NCN ma szanse powodzenia? Czy też muszę kombinować z robieniem zbędnych seminariów, niepotrzebnych kwerend, nadwyżkowego sprzętu?
                              • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:19
                                wg mnie nie ma, ale ma Pan inną możliwość - znaleźć to wydawnictwo, najlepiej, by było renomowane, złożyć im tę monografię, a oni wystąpią o pieniądze w konkursie grantowym wydawniczym... potrzebne są dwie recenzje, no i zawsze jest ryzyko, że tych pieniędzy się nie dostanie, ale dobra książka, dobre wydawnictwo są bonusem :)
                                • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:23
                                  nie wiem tylko, co z honorariami, ja składałem w takich konkursach wnioski bez honorariów...
                                • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 17:56
                                  no tak, ale wtedy nie jestem kier. grantu which is kinda the whole point
                                  • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 18:20
                                    jeśli chodzi Panu o kierowanie grantem w związku z procedurą badawczą, to o ile się nie mylę (ale mogę nie pamiętać) - chodzi tam o międzynarodowe zespoły badawcze i pozyskiwanie dla nich pieniędzy...
                                    • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 18:33
                                      miało być - procedurą profesorską...
                                    • podworkowy Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 19:12
                                      krajowe też są...a w naszej działce to pewnie będzie decydować
                                      • prawnikpos Re: Jeszcze o sprzęcie 29.01.13, 08:49
                                        podworkowy napisał(a):

                                        > krajowe też są...a w naszej działce to pewnie będzie decydować

                                        tylko czy krajowe wystarczą?:
                                        "2) posiada doświadczenie w kierowaniu zespołami badawczymi, realizującymi projekty finansowane w drodze konkursów krajowych i zagranicznych;"

                                        koniunkcja formalnie przestrzegana powoduje, że bez zagranicznego nie spełnia się wymogów

                                        A propos tej materii:
                                        czy ktoś orientuje się może jak traktowany jest dorobek nabyty w trakcie długiego przewodu habilitacyjnego, który nie został zgłoszony i wzięty pod uwagę w trakcie tego przewodu - czy można go już przedstawić jako wyłączny dla belwederskiego?
              • s.dominika 45 tys na literaturę? 27.01.13, 16:54
                Nie wiem ile kosztują książki prawnicze, ale to są jakieś koszmarne pieniądze. Bibliotekę od postaw chce Pan zrobić??

                Ostatnio miałam do wydania 1500zł na książki - i zakupiłam za to 12 czy 13 anglojęzycznych książek, w większości sprowadzanych z UK lub USA, przez co moja instytutowa biblioteka jest najlepiej wyposażona w literaturę z danej (wprawdzie bardzo wąskiej, ale zawsze) problematyki badawczej w Polsce... Bardzo się starałam wydać więcej, ale nie było już co kupić ....
                • adept44_ltd Re: 45 tys na literaturę? 27.01.13, 16:55
                  uuu, taniutkie były, 12 książek z cywilizacji za 1500 zł...
                • podworkowy Re: 45 tys na literaturę? 27.01.13, 17:05
                  kwota była troszeczkę wzięta z kapelusza, ale pisząc ten post widzę, że na półce stoją kilkutomowe publikacje z ceną jednego tomu za ponad 100 zł. Dla międzynarodowców i europejczyków ceny te są naturalnie jeszcze wyższe. Zresztą to nie musi być 45 tys., może być 25 tys. W moim pytaniu raczej chodziło o to, jakbyście Państwo ocenili szanse powodzenia grantu składającego się tylko ze wspomnianych 2 pozycji (plus jeszcze jakieś wynagrodzenie dla doktoranta za czynności biurokratyczne itp.)
                  • adept44_ltd Re: 45 tys na literaturę? 27.01.13, 17:09

                    grant, w którym główne koszty generują honoraria ma raczej średnie szanse, no chyba że ma Pan mocny pomysł... powtórzę się, ale zawsze może Pan zostać porównany z wnioskiem, który wymaga dofinansowania, by zostać wykonanym i panel może przyjąć, że Pański projekt jest do wykonania bez finansowania.
                    • hallie4 Re: 45 tys na literaturę? 28.01.13, 12:43
                      > grant, w którym główne koszty generują honoraria ma raczej średnie szanse, no c
                      > hyba że ma Pan mocny pomysł.

                      Nieprawda. W humanistyce w wielu grantach większość kosztów stanowią wynagrodzenia. Podobnie np. w nauk ścisłych teoretycznych (typu matematyka). Wynika to ze specyfiki dziedziny, gdzie nie potrzeba specjalistycznego drogiego sprzętu, badań, zewnętrznych podwykonawców. Oczywiście koszty konferencji, literatury, komputerów są uwzględnione, ale wynagrodzenia często stanowią większość.
                      • adept44_ltd Re: 45 tys na literaturę? 28.01.13, 12:53
                        hallie4 napisała:

                        > > grant, w którym główne koszty generują honoraria ma raczej średnie szanse
                        > , no c
                        > > hyba że ma Pan mocny pomysł.
                        >
                        > Nieprawda. W humanistyce w wielu grantach większość kosztów stanowią wynagrodze
                        > nia. Podobnie np. w nauk ścisłych teoretycznych (typu matematyka). Wynika to ze
                        > specyfiki dziedziny, gdzie nie potrzeba specjalistycznego drogiego sprzętu, ba
                        > dań, zewnętrznych podwykonawców. Oczywiście koszty konferencji, literatury, kom
                        > puterów są uwzględnione, ale wynagrodzenia często stanowią większość.

                        ale zrozumiałeś(aś), co napisałem? bo nie napisałem, że w humanistyce jest jakoś, tylko napisałem, że taki grant ma średnie szanse... jeśli granty konkurują ze sobą - i jeśli, jak wspomniałem, nie wchodzi w grę pomysł arcygenialny - to zapewniam, że większe szanse ma taki, na który trzeba wydać kasę poza honorariami (a jak się wczytasz w wątek, to zobaczysz, że podwórkowemu bezproblemowe wyszły tylko honoraria) i to chyba jest jasne i oczywiste...
                        to tyle na temat "nieprawdy"...
                        • hallie4 Re: 45 tys na literaturę? 28.01.13, 13:27
                          ok, niech będzie że prawda
                          Chodziło mi o to, że to jest norma w humanistyce, że wynagrodzenia stanowią większość kosztów i nie jest to negatywnie widziane (tzn. przewaga tych kosztów nie jest negatywnie widziana). W większości wniosków tak prawdopodobnie jest. A co do grantu z wątku, na moje standardy wygląda to dziwnie (to że konferencje są "na siłę", na seminariach nikt nie będzie chciał prezentować itp.), ale wiem, że zwyczaje między dziedzinami bywają tak diametralnie różne, że nie jestem w stanie ocenić.
                          • adept44_ltd Re: 45 tys na literaturę? 28.01.13, 18:46
                            :)))

                            a z praktyki dodam, że były takie dyskusje, gdzie wybierano tych, którzy potrzebują pieniądze, by coś zrobić, a nie tych, którzy tylko sobie wypłacają za zrobienie czegoś.
          • spokojny.zenek Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:14
            To zupełnie zasadnicze pytanie.
        • dala.tata Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:01
          MYsle podobnie. A mowiac ogolniej, to wszelkie pinieadze, ktore uzyskujemy w ramach grantu powinny miec bardzo konkretne przeznaczenie i uzasandnienie. I nie dalbym grosza na badania, ktorych kosztorys zawiera 'wyjazd na konferencje', czy 'przeprowadzenie badan'. grantodawca powinien finansowac rzetelnie wyliczone koszta badan, jednak one musza byc nie tylko wlasnie rztelnie wyliczonae, ale rowniez rztelenie uzasadnione.
        • spokojny.zenek Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:16
          pfg napisał:

          > Jako recenzent uznałbym ten punkt za nieuzasadniony.

          Co więc należałoby zrobić, żebyś uznał za uzasadniony?

          • prawnikpos Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:20
            Problem w tym, że na naukach prawnych oprócz zjazdów katedr nie ma prawie żadnej np. XXXV cyklicznej corocznej konferencji na określony temat. Pozostałe konferencje nie są natomiast organizowane z rocznym czy jeszcze dłuższym wyprzedzeniem. Jako recenzent wniosków w naukach prawnych nie mam do tak ogólnie określonego punktu wątpliwości.
            • spokojny.zenek Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:31
              W kolejnej, nie wiadomo już której, dyskusji wychodzi absolutna nieprzydatność automatycznego przenoszenia intuicji, przyzwyczajeń i kryteriów wyniesionych z jednej dziedziny na inne dziedziny.
            • adept44_ltd Re: Jeszcze o sprzęcie 27.01.13, 16:35
              no to jest pewien problem - nie wiadomo bowiem, czy w ciągu realizacji grantu będzie konferencja, na której można będzie zaprezentować wyniki badań... punkt nieuzasadniony...
              • spokojny.zenek Re: Jeszcze o sprzęcie 28.01.13, 18:50
                Co więc można konstruktywnego doradzić? Rezygnację z pomysłu finansowania wyjazdów na konferencje z grantów? A przecież pani ministra jako jeden z największych plusów systemu wskazuje właśnie to, że można pojechać na konferencję i oburza sie na sugerowanie, że może to mieć coś wspólnego z turystyką konferencyjną.
      • pfg Re: Jeszcze o sprzęcie 28.01.13, 23:51
        s.dominika napisała:

        > Ja bym sprzętu nie kupowała. Masz tam taki punkt (w zależności od konkursu, ale
        > chyba(?) w większości są) jak własna jednostka cię wspiera (tak w skrócie) - i
        > tam wpisujesz sprzęt, oprogramowanie, sale, pokoje, krzesła (no co tam chcesz)

        Zupełnie nie rozumiem tego oporu przed planowaniem zakupu komputerów. Uniwersytet cię wspiera dając ci pomieszczenia, prąd elektryczny, dostęp do Internetu, dostęp do czasopism i naukowych baz danych, zniżkowe/darmowe oprogramowanie licencjonowane - ale niekoniecznie poprzez udostępnienie ci komputera adekwatnego do twoich potrzeb. To jest przecież sytuacja powszechnie znana.

        Rozumując w ten sposób, zakupu książek też nie powinniśmy planować, nieprawdaż? Przecież jednostka ma swoją bibliotekę, w której powinno być to, co trzeba. No ale nie ma. Wszyscy o tym wiedzą, więc książki się z grantów kupuje.

        Aktualnej wersji edytora tekstu po prostu nie da się uruchomić na komputerze sprzed pięciu lat. No nie da się i tyle, a administracja (i uczelniana, i ministerstwo, i Bóg wie kto jeszcze) nieodmiennie każe ci pracować z dokumentami przygotowanymi w tej najnowszej wersji.

        Tak więc w znanych mi dyscyplinach komputery z mniej więcej standardowym wyposażeniem rutynowo wpisywane są do wniosków grantowych; szczególnego uzasadnienia wymaga dopiero wyposażenie ponadstandardowe, duża liczba komputerów lub bardzo drogie oprogramowanie specjalistyczne.
    • s.dominika Tak apropo 27.01.13, 18:13
      Cała ta dyskusja jest w gruncie rzeczy strasznie dołująca... Do czego prowadzi obecna polityka różnych władz...

      Nie chodzi o to, żeby zrobić fajne, potrzebne badania tylko żeby ZDOBYĆ grant. Sztuka dla sztuki...

      Przecież równie dobrze można by tę monografię stworzyć bezkosztowo, ale pewnie motywacji brak. Bo przecież TRZEBA BYĆ KIEROWNIKIEM GRANTU... a nie: trzeba prowadzić wartościowe badania i pisać wartościowe publikacje ...
      • adept44_ltd Re: Tak apropo 27.01.13, 18:21
        w zasadzie masz rację.. choć przecież można wymyślić taki projekt, że to wszystko się jakoś spotka...
        • spokojny.zenek Re: Tak apropo 27.01.13, 18:37
          A nie lepiej zamiast wymyślać projekty po prostu prowadzić badania?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka