dala.tata
06.03.13, 14:36
Czesto nie doceniamy poweru, ktory maja lingwisci. Wlasnie jeden z nich pokazal, jak bardzo polityczne i upolitycznione sa sprawy jezyka. Chetnie bym przeczytal je ekspertyze.
Najsmieszenijesze jest to, ze sprawa 'jezyka regionalnego' nie ma nic wspolnego z nauka (warto pamietac losy jezyka/dialektu kaszubskiego). Decyzja statusu jezyka jest decyzja polityczna, ktora powinni sie zajmowac politycy, a nie ekspert udajacy, ze wystepuje jako uczony, a nie jako polityk. Smjutne jest to, ze kolejny polski profesor z butami wchodzi w polityke podpierajac sie swoja naukowoscia.