Dodaj do ulubionych

Czy to Lena?

18.11.13, 15:13
www.wprost.pl/ar/425557/Kluzik-Rostkowska-i-Kolarska-Bobinska-do-rzadu/
Obserwuj wątek
    • pan.toranaga Re: Czy to Lena? 18.11.13, 15:17
      A to arogancja władzy - nie wzięli pod uwagę naszego głosowania!
      • pufciu Re: Czy to Lena? 18.11.13, 18:09
        a skąd wiesz, że nie wzięli? pigwa jest przecież anonimowo na forum - a w artykule z nazwiska
        • pan.toranaga wykazałem się niską inteligencją 18.11.13, 19:35
          Przyznam, że myślałem, że jeśli p. LBK to Pigwa Polska, to dziennikarze napisali by to expressis verbis.
    • pufciu obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 18:22
      niestety artykuł zawiera komiczne elementy:
      CytatDrugi ruch z profesor Leną Kolarską-Bobińską też wydaje się trafiony. Przyszła minister ma naukowy dorobek
      Lena Kolarska-Bobinska:
      liczba publikacji WoS = 1
      indeks h = 0
      nikt nigdy tej pani nie cytował i nie ma ani jednego artykułu w czasopiśmie wyróżnionym w JCR
      dlatego jestem za tym aby habilitacja była na 5 lat, po 5 latach z powrotem przed komisję - i takich ludzi bez dorobku w branży nie byłoby - nie nadaje się nawet na habilitowaną a ma dożywotniego profesora - obrzydliwe
      • gruszka_wierzbowa Re: obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 19:11
        "Przyszła minister ma naukowy dorobek i jest od lat znana w życiu publicznym"
        Dorobek. Pewnie w takim razie doskonale rozumie problemy ludzi z podobnym dorobkiem i konieczność utrzymania habilitacji ;)
      • agnieszka_st Re: obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 19:14
        Poza tym ona głównie pracowała w PANie - i ona ma zrozumieć pracowników naukowo-dydaktycznych? :/
        • nullified Re: obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 20:14
          przeciez to same nieroby i w ogóle nie trzeba żadnej dydaktyki, naukę robić! Mamy być piersi w nauce, hm?

          Może za to PAN troszkę dopiesci.
          • piotrek-256 Re: obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 20:45
            No miał byś Sendi, a wyszło jak zawsze....

            Ale na razie nie ma co krzyczeć, poczekajmy co powie, jak zostanie ministrem. Czy ktokolwiek cokolwiek o niej wie? Ja bym chciał np znaleźć wykaz tych 200 publikacji, albo co robiła na tych stypendiach w stanach.

            A może ktoś miał w ręku jej książkę :) ??


            • kramka1 Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 21:03
              Krytykujecie w czambuł niby mityczny dorobek pani LK-B, a ja tymczasem wrzuciłam jej nazwisko do google scholar i mi wyszło 15 stron rekordów. W tym np. pozycja:
              Social interests and their political representation: Poland in transition
              L Kolarska-Bobinska - British Journal of Sociology, 1994
              Sprawdziłam, BJS ma obecnie 45 punktów, a artykuł bodaj 20 cytowań. Więccytowany dorobek ma, ale może z wcześniejszych czasów niż działa WoS. Poza tym, ile to razy czytałam na forum, ze WoS nie pokazuje całego dorobku?
              • agnieszka_st Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 21:16
                Z wcześniejszych czasów niż działał WoS? Ale ona artykuł tam ma z 1970 roku!
              • sqro Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 21:29
                Powiedziałbym langsam langsam - PoP (Google scholar - podaje 95 publikacji i h-index 11)

                A skoro pani ministra in spe działa w społ humanach (i o polskich zagadnieniach) to ja sie nie dziwie że pisze po polsku. Więc i WoK słabo ją widzi
                • agnieszka_st Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 21:58
                  Wiem, że Hirsch i WoS nie wszytstko dzwierciedla, więc może zapytajmy się socjologów, jakim szacunkiem się cieszy?
                • agnieszka_st Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 21:59
                  Publish or Perish podaje dla niej H-index = 10.
                • agnieszka_st Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 22:08
                  A od nas się wymaga JCR, IF, Hirsch'ów itd... mam większe kwalifikacje na Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego niż na hab ;)))
                  • podworkowy Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 23:09
                    nie wiem, ile razy trzeba mówić, że ani WoS ani PoP nie są żadnym, ale to żadnym, miarodajnym miernikiem dorobku dla społ-hum-ów zajmujących się polskimi zagadnieniami. Np. w naukach prawnych ani książki ani co lepsze czasopisma nie są obecne w internecie - ergo google scholar wykazuje cytowalność moich tekstów w cudzych syllabusach, a nie w bardzo wielu pracach naukowych, w których wiem, że cytowany byłem, podobnie, jak nie pokazuje tego, ze kogoś cytowałem ja...
                    Nie jestem oczywiście jakoś szczególnie obeznany we współczesnej polskiej literaturze socjologicznej, ale niekiedy moje badania zatrącały o nią oraz o prace politologiczne. I z pełnym przekonaniem mogę stwierdzić, że prof. Kolarska-Bobińska jest rozpoznawalna i cytowana
                    • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 23:16
                      a tyle się pisało tutaj (i nie tutaj) o tym, że socjolog jak nie po światowemu to jakby wcale, a politolog to w ogóle śmieszny jest jak nie skrobie wyłacznie w ynglisz ^^
                    • agnieszka_st Re: Najpierw wypada sprawdzic... 18.11.13, 23:30
                      Ja rozumiem, że poloniści nie mogą się odnosić do literatury ogólnoświatowej. Ale socjolog? Mam przykład kolegi, którego artykuł o pionierskich badaniach zbiorników wodnych w woj. Świętokrzyskim w polskim czasopiśmie (JCR) został odrzucony, ponieważ badania "nie są na światowym poziomie". Czym takie badania różnią się od socjologii polskiego społeczeństwa? Od socjologa nikt nie wymaga żeby publikował zagranicą z IF, od nie-humanisty tak. Taka drobna niesprawiedliwość. Dlatego boję się, że przyszła Pani Minister rozumie tylko część społeczności naukowej.
                      • dala.tata Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 00:07
                        Zdecydowanie jest socjologia miedzynarodowa. i to sa mity, ze polski socjolog nie moze publikowac miedzynarodowo. Jest przynajmniej kilku socjologow polskich, ktorzy najwyrazniej o tym nie wiedza. Najlepszym przykladem jest Sztompka, ktory sobie jakos radzi....I mozna odwrotnie. Jest wielu socjologow, kotrzy opierali to, co pisali na lokalnych problemach. Klasyczny przyklad to oczywiscie Bourdieu, ktory pisal o Kabylii. Geertz, Weber, Bauman, Willis i wielu innych pisali o lokalnych o problemach, tyle ze pisali tak, ze wszyscy chcieli to czytac. Podobnie zreszta jest z antropologia.
                        • podworkowy Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 00:31
                          Ma Pan oczywiście rację, jeno ja nie o tym pisałem, ale o adekwatności baz danych.
                          To, że można publikować międzynarodowo w socjologii, jest jasne (acz oczywiście nie jest tak, że ten, kto nie publikuje, to z założenia leszcz, ale chyba nie ma sensu odnawiać tej dyskusji...)
                          • dala.tata Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 09:52
                            ale w takim razie problem baz danych nie istnieje. Jedni publikuja miedzynarodowo i w nich sa, a inni funkcjonuja w obiegu wojewodzkim i ich w nich nie ma.
                            • podworkowy Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 11:36
                              rzecz jest w proporcjach tego czego nie ma, do tego co jest; a trudno się chyba dziwić, że np. praca "Polska eurodebata" napisana po polsku jest cytowana przede wszystkim przez Polaków? Chodzi mi wyłącznie o to, że GS i PoP nie pokazują wymiernie cytowalności tej pracy.
                              A to, czy warto publikować takie książki po polsku, to jest właśnie zupełnie inna rozmowa, której nie ma sensu ponawiać.
                              • sendivigius Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 13:02
                                podworkowy napisał(a):

                                > rzecz jest w proporcjach tego czego nie ma, do tego co jest; a trudno się chyba
                                > dziwić, że np. praca "Polska eurodebata" napisana po polsku jest cytowana prze
                                > de wszystkim przez Polaków? Chodzi mi wyłącznie o to, że GS i PoP nie pokazują
                                > wymiernie cytowalności tej pracy.
                                > A to, czy warto publikować takie książki po polsku, to jest właśnie zupełnie in
                                > na rozmowa, której nie ma sensu ponawiać.

                                Do was w ogole nie dociera fakt ze jest roznica pomiedzy nauka i publicystyka albo poradnictwem zawodowym oraz pomiedzy podrecznikiem czy skryptem a monografia naukowa. Ze nie wszystko co sie ukazuje drukiem jest do wpisania na naukowe CV. Macie pretensje do anglosasow ze oni swoja publicystyke publikuja po angielsku wiec dla niezorientowanych mozna upchnac kolanem jako nauke. Wy tak nie mozecie wiec jest placz ze was dyskryminuja. Nie ma czegos takiego jak lokalna nauka. Lokalny to jest przewodnik po hotelach albo rozklad jazdy tramwajow. Nauka jest uniwersalna i przez to jest zawsze miedzynarodowa. W tym bez zadnych wyjatkow nauki humanistyczne.
                                • podworkowy Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 13:35
                                  wie Pan, zdumiewa mnie Pana ignorancja, naprawdę:):)
                                  Nie ma Pan pojęcia, o czym Pan mówi.
                                  Niedostrzeganie różnic między natural sciences a naukami, które zajmują się pojęciami interpretacyjnymi, jest kuriozalne.
                                  Swoim twierdzeniem wywalił Pan w kosmos 99 % nauk prawnych, poczynając od Rzymian, poprzez glosatorów, pandektystów, a kończąc na amerykańskich (i każdych innych) konstytucjonalistach.
                                  Ale dobrze, bądź Pan sobie "scientist", a mnie niech ten status nie przysługuje - I don't give a f..ck. Tylko niech Pan przestanie udawać, że, to co robią polscy filologowie, prawnicy, socjologowie różni się istotowo od tego, co robią ich amerykańscy odpowiednicy.
                                  • sendivigius Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 14:13
                                    podworkowy napisał(a):

                                    > wie Pan, zdumiewa mnie Pana ignorancja, naprawdę:):)
                                    > Nie ma Pan pojęcia, o czym Pan mówi.
                                    > Niedostrzeganie różnic między natural sciences a naukami, które zajmują się poj
                                    > ęciami interpretacyjnymi, jest kuriozalne.
                                    > Swoim twierdzeniem wywalił Pan w kosmos 99 % nauk prawnych,


                                    Nie nauk prawnych tylko pismiennictwa prawniczego - to nie to samo. Ja nie mowie ze to niewaznie, niepotrzebne etc. Ja mowie ze to nie jest nauka. Tak jak isntrukcja naprawy samochodu Syrena . To jest wydawnictwo pozyteczne i pewnie dochodowe ale to nie jest wydawnicwto ani z dziedziny nauki mechaniki ani nawet inzynierii - to jest poradnik z komentarzem. Tak wiec jest wydawana po polsku bo nikomu z zagranicy ona jest po nic. I aby zachowac rownowage podobnie instrukcja naprawy Buicka. Taka, czy takie instrukcje moga pisac inzynierowie a nawet profesorowie inzynierowie ale to nie zrobi z nich publikacji naukowej.

                                    Ja nic nie mam do prawnikow ani do humanistow w ogolnosci. Tylko uwazam ze nalezy odroznic "nauke" prawnicza od "praktyki" wykonywania zawodu prawnika w danym kraju. Podobnie jak powyzej; odroznia sie praktyke naprawy samochodu od teorii i badan naukowych dotyczacych konstrukcji i pracy pojazdow mechanicznych. Troszeczke to sie moze przenika, ale ja przypuszczam ze to przenikanie sie mocno sie naciaga aby pompowac "naukowosc" tego co sie robi.

                                    A ze amerykankie lojery nie lepsze niz polskie to nie musi mi nikt udowadniac ;)
                                  • piotrek-256 Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 14:35
                                    Ale Sendi nie mówi, że się różni. Sendi mówi, że większoć "nauki" nie jest nauką.
                                    Że raport o pokoleniu X, Y , Z w wysokich obcasach to nie nauka, tak jak przypiłowanie odpowiednio nogi od stołu, żeby stał prosto nie jest zagadnieniem nauk przyrodniczych.

                                    Mówi też, że czasem daje się przekonać, że artykuł w wysokich obcasach po angielsku jest nauką i to jest jakiś tam problem humanistów, ale to właściwie problem nauki angielskiej. Generuje on jednak kompleksy u naszych humanistów, bo Anglosasi publikują więcej. (Ostatnio ktoś narzekał na biegunkę publikacyjną).

                                    Przynajmniej ja go tak rozumiem.

                                    Osobiście nie mam pojęcia co to jest nauka. Jaką dokładność należy osiągnąć w piłowaniu nogi od stołu, żeby to było wyzwanie naukowe. Nie można nauką nazwać dowolnej działalności kreatywnej, w której trzeba wymyślić nowe rozwiązanie, bo wtedy projektowanie reklam stanie się nauką a katalogowanie roślin nie. Nauka jest pojęciem bardzo nie ostrym i Sendi ma prawo wyrzucać do śmieci 99% nauk prawnych, tak samo jak podwórkowy ma prawo nie wyrzucać.

                                    Co należy zauważyć jednak to to co mówi podwórkowy, że IF, IH itd w naukach humanistycznych nie mają sensu, bo Anglosasi zaburzają rynek.
                                    Prawników czy innych humanistów pewnie można porównywać z naukowcami z Japonii, bo oni też nie są częścią kulury Anglosaskiej i pewnie dużo publikują na rynku lokalnym.
                                    • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 15:51
                                      IF i H w naukach humanistycznych mają jak najbardziej sens, tylko trzeba by dopracować ich formułę. Choć i dzisiaj myślę, że sytuacja H 0 powinna zastanawiać uczonego. Powszechny opór przed indeksami, niestety, jest wg mnie oporem przed prawdą o sobie.
                                      • chilly Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 17:33
                                        adept44_ltd napisał:
                                        > myślę, że sytuacja H 0 powinna zastanawiać uczonego.
                                        Nie aż tak, jak widok stanu konta w banku w wpłynięciu kolejnej pensji.
                                        > Powszechny opór przed indeksami, niestety, jest wg mnie oporem przed prawdą o sobie.
                                        J.w. Mamy kapitalizm. Prawdę o sobie widzimy codziennie, porównując wpływy z wydatkami.
                                        • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 18:16
                                          chilly napisał:

                                          > adept44_ltd napisał:
                                          > > myślę, że sytuacja H 0 powinna zastanawiać uczonego.
                                          > Nie aż tak, jak widok stanu konta w banku w wpłynięciu kolejnej pensji.
                                          > > Powszechny opór przed indeksami, niestety, jest wg mnie oporem przed praw
                                          > dą o sobie.
                                          > J.w. Mamy kapitalizm. Prawdę o sobie widzimy codziennie, porównując wpływy z wy
                                          > datkami.

                                          hm, wiesz, ogólnie jest podobnego zdania, niemniej - płace u nas wyglądają tak, jak wyglądają... i my nie mamy najgorzej, w związku z czym powiem, że jednak to zero jest bardziej znaczące niż stan konta...
                                          • chilly Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 20:10
                                            Pełna zgoda. To takie gorzkie żarty. Ale z faktu, ze inni mają gorzej (dojrzała to wreszcie nawet GW!) nie wynika, że możemy czuć się świetnie.
                                            • piotrek-256 Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 20:16
                                              Dziękuję bardzo ! Właśnie zniszczyłeś mi życie :P
                                              • chilly Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 20:19
                                                piotrek-256 napisał:
                                                > Dziękuję bardzo ! Właśnie zniszczyłeś mi życie :P
                                                Jeśli coś jeszcze mógłbym dla Ciebie zrobić, to daj znać :)
                                            • chilly P.S. 19.11.13, 20:18
                                              Tak długa dyskusja i nic tylko angielski i angielski. A Lena bardziej z Rosją mi się kojarzy...
                                      • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 22:42
                                        adept44_ltd napisał:

                                        > IF i H w naukach humanistycznych mają jak najbardziej sens, tylko trzeba by dop
                                        > racować ich formułę. Choć i dzisiaj myślę, że sytuacja H 0 powinna zastanawiać
                                        > uczonego. Powszechny opór przed indeksami, niestety, jest wg mnie oporem przed
                                        > prawdą o sobie.

                                        osobiście mam spore watpliwości; choćby na początek: jaki okres należałoby uznać za sensowny dla literaturoznawcy, żeby H-index nie generował bzdur? Jaki dla filozofa z jednego ogródka a jaki dla innego (różnice są kolosalne)... itd.

                                        Nie znaczy to, że ktoś nie może zrobić błyskawicznej kariery i zostać celebrytą w dziedzinie gdzie akumulacja nawet w dobie internetów trwa dekadami czasem... No ale... cóż... Potem wiatr, zawieje, zamiecie i zostanie tylko wstyd (i śmiech) w google history ^^
                                        • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 22:47
                                          no to fajnie... to bardzo subtelna wątpliwość, ja mam bardzo prostacką - po co płacić komuś, kogo nikt nie czyta, i z kim nikt nie dyskutuje?
                                          • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 23:05
                                            z wieloma różnymi różni tacy nie dyskutowali aż się "odwinło" ;)
                                            To nie znaczy oczywiście, że kazdy jeden (czy jedna) klepiący swoje wiekopomne dzieła nieczytane dziś przez nikogo od razu geniuszem ukrytym jest czekającym tylko na historyczną zmianę paradygmatu.

                                            I ja rozumiem parcie na odmierzanie efektywności, tylko wiesz... jakbyśmy tak mieli funkcjonować to wciąż bylibyśmy na etapie kamiennej siekiery. Kurcze - efektywna była. "Nauka" to też ryzyko, mona orzec, że sa typy ryzyka jakie uznajemy za nieopłacalne (jacyś "bez sensu" piszacy elaboraty o kwiatkach u Parnickiego poloniści) tyle, że potem bez płaczu proszę i innych "upadków kujtury" ;)
                                            • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 23:17
                                              wiem :) - rzecz wszakże polega na proporcjach, plankton jest niezbędny, ale jak dominuje, ekosystem ma problem...

                                              niemniej, przyznam, irytuje mnie to, że wynajdujemy wszelakie subtelności pokazujące, jak szkodliwie jest nawet nie tyle mierzenie nauki, ile sprawdzanie, czy ona istnieje - a nie przeszkadza nam to, że większość dziubie nikomu niepotrzebne bzdury.
                                              • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 23:32
                                                adept44_ltd napisał:

                                                > wiem :) - rzecz wszakże polega na proporcjach, plankton jest niezbędny, ale jak
                                                > dominuje, ekosystem ma problem...
                                                >
                                                > niemniej, przyznam, irytuje mnie to, że wynajdujemy wszelakie subtelności pokaz
                                                > ujące, jak szkodliwie jest nawet nie tyle mierzenie nauki, ile sprawdzanie, czy
                                                > ona istnieje - a nie przeszkadza nam to, że większość dziubie nikomu niepotrze
                                                > bne bzdury.

                                                nie chcę być okrutny, ale z mojej aroganckiej, bezczelnej, prowincjonalnej (świadomie ;p :D ) perspektywy, większość produkcji ukazującej się w top-pismach z mojej dyscypliny to "nikomu niepotrzebne bzdury". Łagodniej rzecz ujmując - ślepa uliczka ewolucji dyscypliny, ale że relatywnie prosta i dominująca w metropolii, no to produkująca się w najlepsze i zarazem najgorsze (co było w niej najbardziej użyteczne już dawno wyniosło się do empiryków).

                                                Ja się o to nie obrażam. Taki jest "nieuchronny cykl wzrostu, dominacji i upadku", już to przerabialiśmy wiele razy i będziemy przerabiać znów.

                                                Bah - ja się nawet zgodzę, że istnieją typy "nauk", gdzie popularność w dominującym ośrodku, w rozsądnym marketingowo terminie jest jedyną użyteczną miarą "naukowości" (bo inne będą nierelewantne (hej dala! ;) ) dla księgowego).
                                                Tyle, że może bez przesady ;)

                                                A ten Parnicki to taka prywatna złośliwość odnośnie prowincjonalności bezsensu i braku znaczenia ;)
                                                • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 23:35
                                                  myślę, że sprowadzanie tego do mody i popularności nie jest zbyt fortunne poznawczo, bo wtedy ci nieistniejący to niemodni i niepopularni, zapoznani geniusze... kolejna subtelność... tylko po co?
                                                  • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 20.11.13, 00:29
                                                    przekręcasz ;p Nigdzie nie sformułowałem takiego wniosku; takie wynikanie nie zachodzi.

                                                    jak mam złe dni w miesiącu to sądzę, że jedyne co mogłoby poprawić stan zasobów światowej humanistyki to dwudziestoletni zakaz pisania i publikowania (nie żeby obcinać ręce od razu, ale niektórych chyba trza by związać). Stężenie rzeczy niepotrzebnych a kreowanych wyłącznie przez wymagania systemu (awanse, dowodzenie produkcyjności, wydajności, efektywności etc) na cm2 papieru (albo "kilogramointernet") jest wystarczające IMO.

                                                    Być może trzeba byłoby przemyśleć porządnie sposób oceniania (bo ten co jest wzmaga tylko "siłe wodospadu") - tyle, że jego przemyślenie albo zmiana zdecydowanie nie byłaby po mysli tych co z niego ciągną zyski czy to przez beneficja czy tez przez relatywnie łatwą możliwość obniżania kosztów funkcjonowania elementów systemu.

                                                    No ale ja sobie tylko marudze ;) Cicho sza.
                                                  • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 20.11.13, 00:35
                                                    no właśnie - być może... :)

                                                    nie przekręcam... taka jest konsekwencja, to ujęcie dwuwartościowe...; no i ja jednak jestem przekonany, że patrzenie na cytowania jest lepsze od podejścia ilościowego.
                                                  • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 01:52
                                                    ehm,

                                                    ja rozumiem adept, żeś jest humanista ;) ale wierzaj mi - takie wynikanie nie zachodzi i nijak się tego z mojej wypowiedzi nie da wyciągnąć. Z tego, że pośród zwierząt czworonożnych istnieją krowy, nijak nie wynika, że co jest czworonożne to będzie owca o ile krowa to nie jest.
                                                  • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 09:18
                                                    nullified napisał:

                                                    > ehm,
                                                    >
                                                    > ja rozumiem adept, żeś jest humanista ;) ale wierzaj mi - takie wynikanie ni
                                                    > e zachodzi
                                                    i nijak się tego z mojej wypowiedzi nie da wyciągnąć. Z tego, że
                                                    > pośród zwierząt czworonożnych istnieją krowy, nijak nie wynika, że co jest czw
                                                    > oronożne to będzie owca o ile krowa to nie jest.

                                                    przyjmijmy, że ty nie myślałeś o tym, niemniej z twoją wypowiedzią jest już zupełnie inaczej i to niezależnie od tego, czy jestem humanista, czy nie - wierzaj mi :)
                                                  • bumcykcyk2 Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 18:09
                                                    nullified napisał:

                                                    > sądzę, że jedyne co mogłoby poprawić stan zasobów
                                                    > światowej humanistyki to dwudziestoletni zakaz pisania i publikowania (nie żeb
                                                    > y obcinać ręce od razu, ale niektórych chyba trza by związać). Stężenie rzeczy
                                                    > niepotrzebnych a kreowanych wyłącznie przez wymagania systemu (awanse, dowodzen
                                                    > ie produkcyjności, wydajności, efektywności etc) na cm2 papieru (albo "kilogram
                                                    > ointernet") jest wystarczające IMO.

                                                    I ja tak sądzę. Trzeba w końcu zastopować ten zalew kompletnie zbędnych, wtórnych i jałowych poznawczo publikacji, w których po raz iluś tam tysięczny przetrawia się te same komunały.

                                                    > Być może trzeba byłoby przemyśleć porządnie sposób oceniania (bo ten co jest wz
                                                    > maga tylko "siłe wodospadu") - tyle, że jego przemyślenie albo zmiana zdecydowa
                                                    > nie nie byłaby po mysli tych co z niego ciągną zyski czy to przez beneficja czy
                                                    > tez przez relatywnie łatwą możliwość obniżania kosztów funkcjonowania elementó
                                                    > w systemu.

                                                    To co jest teraz, to jest marksizm w czystej postaci oparty na założeniu, że ilość przechodzi w jakość.
                                                  • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 18:29
                                                    bumcykcyk2 napisał:


                                                    >
                                                    > To co jest teraz, to jest marksizm w czystej postaci oparty na założeniu, że il
                                                    > ość przechodzi w jakość.

                                                    w zasadzie tak, jedyny problem jest taki, że w marksizmie w grę nie wchodzi sama ilość... :)
                                                  • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 18:42
                                                    eee... nie, zdecydowanie nie "marksizm" ;) nawet w wydaniu "osiedlowym"
                                              • chilly Re: Najpierw wypada sprawdzic... 20.11.13, 20:19
                                                adept44_ltd napisał:
                                                > a nie przeszkadza nam to, że większość dziubie nikomu niepotrzebne bzdury.
                                                Jak to nikomu? Po pierwsze, drugie i trzecie potrzebne autorowi. Nie tylko dla punktów/awansów/pieniędzy. Dzięki dziubaniu staje staje się lepszym dydaktykiem!
                                                • adept44_ltd Re: Najpierw wypada sprawdzic... 20.11.13, 20:21
                                                  chilly, lituj mej żałości, please...
                                          • refe.ree Re: Najpierw wypada sprawdzic... 21.11.13, 07:29
                                            moi zagraniczni koledzy twierdzą, że nic nie znaczy dorobek, publikacje, badania
                                            o których nie piszą, nie komentują w Scientific American, Smithsonian Magazine
                                            czy na stronach poświęconych nauce w The Times, The New York Times, The Guardian,
                                            The Washington Post, Le Monde (wicie-rozumicie na Science news, comment and analysis) ...
                                            Chyba coś w tym jest bo nie znajduję żadnego nazwiska rodaka z mojej
                                            dyscypliny tamże, nic, cisza, pustka, plaża, żadnego oddźwięku, zainteresowania,
                                            a przecie wokół tyle autorytetów... i jak wszyscy się tymi hirszami puszą
                                            i o wyższości wos nad pop spierają.
                                            złośliwie nas ignorują te wstrętne obce poczytne publikatory, prawda?...
                                • nullified Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 22:35
                                  sendi... ty idź do "library" i poszukaj półki z "theories of science" albo choć googlnij sobie.. bo ja wiem, bo ten pozytywizm łupany to aż wstyd...
                        • gruszka_wierzbowa Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 01:07
                          Ostatnio miałam okazję rozmawiać z koleżanką z fizyki o języku publikacji. Dla niej jest nie do pomyślenia, że mogłaby publikować inaczej niż po angielsku. Ale doskonale rozumie problem nauk "lokalnych". Doszłyśmy jednak do wniosku, że wdrożenie zasady publikowania po angielsku byłoby fantastyczne nawet w takich dziedzinach - jeśli miałabym ochotę dowiedzieć się jak wygląda jakaś sprawa w Szwecji, nie musiałabym się męczyć z tłumaczeniem tekstów. Byłaby to korzyść ogromna. Ale na chwilę obecną nic nie zapowiada, aby taki trend powstał na całym świecie. W naukach prawnych większość publikuje w swoim rodzimym języku, nawet jeśli temat ma wydźwięk międzynarodowy. I nikt nie zastanawia się, czy skoro prof. X nie publikuje po angielsku to znaczy, że jest mierny. Zapewne tak wygląda w innych naukach społecznych i humanistycznych. A jak Podwórkowy zauważył, nie publikujesz po angielsku to Cię w indeksach nie widać.
                    • sendivigius Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 08:30
                      podworkowy napisał(a):

                      > nie wiem, ile razy trzeba mówić, że ani WoS ani PoP nie są żadnym, ale to żadny
                      > m, miarodajnym miernikiem dorobku dla społ-hum-ów zajmujących się polskimi zaga
                      > dnieniami.

                      Podobnie jak ktos zajmujacy sie cywilizacja Inkow moze byc rozpoznawalny jedynie na terytorium przedkolumbijskiego Peru. Podobnie tez jak faktura dostawy kapusty do warzywniaka i instrukcja p-poz musi byc w jezyku lokalnym - litosci !
                      • sqro Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 10:23
                        Pytanie kto ma być czytelnikiem twoich analiz?

                        Jeżeli LKB jak widze tytuły jej prac o procesach politycznych to należy domniemywać że są to polscy politycy - wtedy język polski jest jak najbardziej adkekwatny a nauka jest tu potraktowna ajko applied anie nie theoretical - czyli liczymy na "wdrożenia" a nie na cytowania.
                  • chilly Re: Najpierw wypada sprawdzic... 19.11.13, 20:21
                    agnieszka_st napisała:
                    > A od nas się wymaga JCR, IF, Hirsch'ów itd... mam większe kwalifikacje na Minis
                    > ter Nauki i Szkolnictwa Wyższego niż na hab ;)))
                    Na prezydenta tym bardziej.
      • trzy.14 Re: obżydliwe (to nie błąd - to wyjątek) 18.11.13, 21:54
        pufciu napisał:

        > CytatDrugi ruch z profesor Leną Kolarską-Bobińską też wydaje się trafiony. Pr
        > zyszła minister ma naukowy dorobek

        > Lena Kolarska-Bobinska:
        > liczba publikacji WoS = 1 indeks h = 0, nikt nigdy tej pani nie cytował i nie ma ani jednego artykułu w czasopiśmie wyróżnionym w JCR

        Najwyraźniej "Wprost" się przejęzyczył, myląc dorobek z urobkiem. Spójrzmy, jak to zdanie wyglądałoby poprawnie:

        CytatDrugi ruch z profesor Leną Kolarską-Bobińską też wydaje się trafiony. Przyszła minister ma naukowy urobek

    • dala.tata Re: Czy to Lena? 18.11.13, 21:11
      Ja tam caly czas czekam na telefon. Mysle, ze puszczenie plotki z LKB to proba wywolania presji na mnie!!
      • dobrycy Re: Czy to Lena? 18.11.13, 22:25
        dala.tata napisał:

        > Ja tam caly czas czekam na telefon. Mysle, ze puszczenie plotki z LKB to proba
        > wywolania presji na mnie!!
        >
        A ile masz hirszów i jaki masz sumaryczny impact factor ?
        • dobrycy Re: Czy to Lena? 18.11.13, 22:28
          dobrycy napisał:

          > dala.tata napisał:
          >
          > > Ja tam caly czas czekam na telefon. Mysle, ze puszczenie plotki z LKB to
          > proba
          > > wywolania presji na mnie!!
          > >
          > A ile masz hirszów i jaki masz sumaryczny impact factor ?
          może Sendi ma więcej, wtedy postuluje żeby Sendiego zrobić
          cezarem
          • sendivigius Re: Czy to Lena? 19.11.13, 08:34
            dobrycy napisał:

            > dobrycy napisał:
            >
            > > dala.tata napisał:
            > >
            > > > Ja tam caly czas czekam na telefon. Mysle, ze puszczenie plotki z L
            > KB to
            > > proba
            > > > wywolania presji na mnie!!
            > > >
            > > A ile masz hirszów i jaki masz sumaryczny impact factor ?
            > może Sendi ma więcej, wtedy postuluje żeby Sendiego zrobić
            > cezarem

            Na cezara to moze koronowac chyba tylko papiez, tego o tobie nie wiedzialem Dobrycy :D
            • dobrycy Re: Czy to Lena? 19.11.13, 19:23
              ..
              > > > A ile masz hirszów i jaki masz sumaryczny impact factor ?
              > > może Sendi ma więcej, wtedy postuluje żeby Sendiego zrobić
              > > cezarem
              >
              > Na cezara to moze koronowac chyba tylko papiez, tego o tobie nie wiedzialem Dob
              > rycy :D
              często bywam świętszy od Papieża.
    • charioteer1 Podsumowanie 19.11.13, 17:31
      Wiadomo, ze wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,14976848,Jutro_o_11_rekonstrukcja_rzadu.html i to wkrotce.

      Tymczasem sytuacja jest taka. Mamy pakiet ustaw, ktore nie dzialaja, jak powinny i pilnie wymagaja nowelizacji. Mamy nowelizacje przygotowana przez obecnego ministra, ktora nie wyszla z ministerstwa - projekt nie zostal zlozony w sejmie. I mamy kandydata na ministra, ktory przez ostatnie lata mial niewiele z tymi sprawami do czynienia.
      • charioteer1 Re: Podsumowanie 19.11.13, 17:36
        charioteer1 napisał:

        > Wiadomo, ze ma byc lepiej i to wkrotce.
        • nullified Re: Podsumowanie 19.11.13, 22:32
          no widzisz, wszystko się wyjasni - zegarek i nauka i może nawet Tajemnica Smoleńska dzieki czemu wejdziemy na wyższy etap transcendencji i Tom Cruise wystąpi w polskim tokszołie mówiąc po polsku o!

          po prostu czepiasz się chill, będzie świetnie, w końcu "póki może być gorzej, nie jest tak źle"
          • charioteer1 Re: Podsumowanie 19.11.13, 23:43
            Tajemnica Zegarka.
      • charioteer1 Re: Podsumowanie 20.11.13, 11:24
        No to juz wypada zyczyc nowej pani minister szybkiego odnalezienia sie w newralgicznych punktach nowelizacji.
        • adept44_ltd Re: Podsumowanie 20.11.13, 11:27
          to jak my teraz będziemy nazywać kudryki?
          • charioteer1 Re: Podsumowanie 20.11.13, 11:48
            leniki ;-)
            • adept44_ltd Re: Podsumowanie 20.11.13, 11:52
              jest i inna możliwość...
              • charioteer1 Re: Podsumowanie 20.11.13, 11:56
                Co najmniej dwie inne :-)
                • adept44_ltd Re: Podsumowanie 20.11.13, 12:03
                  myślę o tej najcelniejszej ;-)
                  • chilly Re: Podsumowanie 20.11.13, 13:01
                    adept44_ltd napisał:
                    > myślę o tej najcelniejszej ;-)
                    Nieeee... Ale: O do kolerki! To brzmi nieźle.
                    • fajnytoster Re: Podsumowanie 20.11.13, 13:08
                      Zmiana? NBK na LKB. Nihil novi ;)
                      • chilly Re: Podsumowanie 21.11.13, 16:36
                        fajnytoster napisał:
                        > Zmiana? NBK na LKB. Nihil novi ;)
                        A pozostało już tylko LSD...
                        • charioteer1 Re: Podsumowanie 21.11.13, 21:17
                          chilly napisał:

                          > A pozostało już tylko LSD...

                          I na to trzeba byc przygotowanym. Rzad ma dotrwac do konca kadencji z jak najmniejszymi stratami, wiec pozostaje dac wszystkim, czego sobie zazycza i miec nadzieje, ze to wszystko nie pieprznie zbyt szybko.
      • trzy.14 Re: Podsumowanie 20.11.13, 13:27
        charioteer1 napisała:

        > mamy kandydata na ministra, ktory przez ostatnie lata mial niewiele z tymi s
        > prawami do czynienia.

        To jest najważniejsza konkluzja.
        Popatrzcie choćby tu: kolarskabobinska.natemat.pl/
        O nauce nie ma nic!

        Z drugiej strony zewnętrzna perspektywa, którą zdobyła dzięki pracy w PE, może z niej uczynić dobrą minister.
        Pytanie, czy będzie w stanie przekroczyć ograniczenia narzucone jej przez jej własną historię, zreformuje czy też dopieści i zakonserwuje PAN i PAN-y?
        • charioteer1 Re: Podsumowanie 20.11.13, 13:49
          trzy.14 napisał:

          > Pytanie, czy będzie w stanie przekroczyć ograniczenia narzucone jej przez jej w
          > łasną historię, zreformuje czy też dopieści i zakonserwuje PAN i PAN-y?

          To jest dobre pytanie. Druga obawa jest zwiazana z tym, ze od czasu, kiedy zrobila habilitacje, tj. prawie cwierc wieku temu, nie jest zwiazana ze szkolnictwem wyzszym, nie liczac epizodow takich jak Collegium Civitas.
          • nullified Re: Podsumowanie 20.11.13, 13:54
            i to czyni ją właśnie doskonałym kandydatem na "dorżnięcie nierobów" - kazdemu adiunktowi po granacie i z głowy ;)
          • trzy.14 Re: Podsumowanie 20.11.13, 15:26
            A mi podoba się to, co mówi Bieńkowska:
            wyborcza.pl/1,75248,14982891,Minister_Elzbieta_Bienkowska__To_ostatnia_taka_gora.html
        • adept44_ltd Re: Podsumowanie 20.11.13, 14:54
          trzy.14 napisał:

          > charioteer1 napisała:
          >
          > > mamy kandydata na ministra, ktory przez ostatnie lata mial niewiele z tym
          > i s
          > > prawami do czynienia.
          >
          > To jest najważniejsza konkluzja.
          > Popatrzcie choćby tu: kolarskabobinska.natemat.pl/
          > O nauce nie ma nic!
          >
          > Z drugiej strony zewnętrzna perspektywa, którą zdobyła dzięki pracy w PE, może
          > z niej uczynić dobrą minister.
          > Pytanie, czy będzie w stanie przekroczyć ograniczenia narzucone jej przez jej w
          > łasną historię, zreformuje czy też dopieści i zakonserwuje PAN i PAN-y?

          no dobrze, ale ta Lena to Sendi czy Dala w koncu???
          • charioteer1 Re: Podsumowanie 20.11.13, 15:04
            Nie zadawaj takich pytan! Nie chcesz znac odpowiedzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka