Dodaj do ulubionych

prowincjonalizm

26.01.14, 20:05
blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/671048,naukowcy-i-studenci-strzezcie-sie-psow-ogrodnika.html
Obserwuj wątek
    • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 20:29
      nota bene - dobrze jakbyście sobie przywoływany tam tekst Nowaka sobie przeczytali. Analiza prowincjonalności (sam w którymś miejscu ten tekst przywoływałem niedawno na forum) nie ogranicza się wyłącznie do ratlerków ogrodnika (bo to jest skutek a nie przyczyna wbrew temu co Krzysztofiak z pianą na ząbkach pisze na blogu). Relacje "myśl prowincjonalna" - "myśl metropolii" Nowak opisuje w kategoriach światowego (metropolia-prowincje) podziału pracy ;)

      Żeby było śmieszniej - sam Nowak jest niezłym przykładem tego, że nie wystarczy pisać po angielsku, po angielsku publikować rzeczy skądinąd ciekawe (przynajmniej dla zainteresowanych w osobliwościach filozofii nauki) i to jeszcze metodologicznie w paradygmacie w piśmiennictwie anglojęzycznym dominującym, by zyskać poklask i uznanie Świata ;)
      • trzy.14 Re: prowincjonalizm 26.01.14, 21:51
        Mocny tekst. Mocny dla mnie, bo jestem filozoficznym dyletantem i nie mam pojęcia o filozofii nauki ("U licha! już przeszło 40 lat mówię prozą, nic o tym nie wiedząc"). Troszkę jednak ucieknę od tematu wątku: tezy Krzysztofiaka/Nowaka doskonale nadawałyby się na seminarium na dowolnym studium doktoranckim. Na pewno dałyby młodym ludziom do myślenia: czy mój promotor jest kopistą, korektorem czy kreatorem? Czy terminując u kopisty, będę w stanie wznieść się na wyższy poziom? A może celem jest dyplom, więc poziom kopisty mi wystarczy?

        Więc proszę nie płakać, że filozofowie nie wyrabiają pensum. Tak, wiem, nikt by nikogo nie zaprosił z takim seminarium, bo rozliczenia międzywydziałowe lub wręcz międzyuczelniane, pensum własnej kadry, wicie, rozumicie,...

        Kwestia prowincjonalności jest dużo szersza - to jest jeden z filarów polskości... Czytaliście "Fantomowe ciało króla" Jana Sowy?
        • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 26.01.14, 21:52
          czytaliśmy :)
          • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 22:12
            teraz zadajmy sobie pytanie:
            "jakiż byłby dla światowej i polskiej NaukiPrzezDuże-'Ny' gdyby Sowa popełnił ten tekst w języku światowym i pchnął go w uznanym wydawnictwie" ;)

            refleksja postkolonialna grasuje po świecie od mniej więcej 40 lat (jak ten czas leci...)*...
            kogo zainteresowałyby meandry peryferyjnych peryferyjności (poza badaczami peryferiów) i kiedy tłumaczenie tego dotarłoby do tubylców? ;)

            Nota bene - o ehm "kondycji humanistyki" w Polsce więcej mówi staranne przełykanie żaby przy okazji tej książki (rozczuliły mnie reakcje historyków z PewnegoUniwersytetu z gatunku "on nie ma racji, on nie jest historykiem!" - czaicie klimat :D ?) niźli wszystkie upadłe instytuty humanistyczne razem wzięte ;)

            * aha - i chyba mija właśnie "karencja intelektualna" jak z "dżemderem" - jest to już dostatecznie udeptane by "wzbudzić kontrowersje" ;p
            • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 26.01.14, 22:33
              nullified napisał:

              > kogo zainteresowałyby meandry peryferyjnych peryferyjności (poza badaczami pery
              > feriów) i kiedy tłumaczenie tego dotarłoby do tubylców? ;)

              Nie masz racji, null. Ludziska zaczytuja sie o zyciu seksualnym dzikich i jest to jeden i ciagle dyskutowanych tematow. Kto wie, moze bysmy zasluzyli na swoj wlasny rozdzial w "Collapse"? To by byl dopiero zaszczyt! Nie ma tak wielu panstw ktore przez stulecia zrobily wszystko co mogly zeby zniknac.

              Od Sowy dowiedzialem sie ze szlachta chciala wprowadzic zakaz wyjazdow do szkol "zeby rozumow nie psuc".
            • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 26.01.14, 22:51
              akurat to by bylo do sprzedania w obcym języku...
              • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 22:57
                nieco uświatowione, pewnie tak - zawsze to można nadrobić ;) Przydałby się jakiś marketing szeptany uprawiany przez szczęśliwców znajdujących się w Lepszym Świecie.

                Obaj ominęliście z gracją jakiej oczekiwałem zagadnienie podstawowe:
                "co by to dało *tu*". (gdyby już po następnych 20 latach ktoś to przetłumaczył ;) )
                • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:23
                  po następnych 20 pewnie niewiele, ale gdyby to wyszło 10 lat temu w języku światowym, to mogłoby coś dać...; zwróć zresztą uwagę na to, że tym językiem (myślę w tym momencie o konceptualizacji) zaczęto pisać o nas bez nas... i to mogła być jakaś szansa, zaprzepaszczona... m. in. dlatego, że historykom wydaje się, że tylko oni mogą na ten temat pisać...
                  • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:32
                    Sowa w "Ciele" podpieral sie szkola francuska twierdzaca ze zatok wydarzen odpowiedzialne sa trwale "patterns" w polityce i gospodarce. Pomysl null ze majac taki material jak Sowa, mogl on sam stworzyc podobny koncept i wyplynac na szerokie wody nauki miedzynarodowej. Mogl tez napisac ksiazke o wspolczesnej polityce globalnego klimatu gdzie dbamy o krotkoterminowe korzysci (G W Bush: "na mojej warcie nie zniszcze gospodarki Stanow z powodu jakiejs teorii") niz o skutki dlugoterminowe. A wszystko ilustrowane demokratycznie podejmowanymi decyzjami szlachty.
                    • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:44
                      można to też wpisać w kontekst (nie czytaj sendi będą bluźnierstwa) "Doktryny Szoku" (modernizacja jako demodernizacja) w całkiem smakowitej perspektywie wewnętrznej kolonizacji (nad czym część Subaltern Studies chyba siedzi), roli własnych kolonialnych elit etc.

                      Nie ekscytowałbym się tą "światową sławą" tak od razu ;) wprzódy Sowe trzeba byłoby wyeksportować do dobrego uniwerku w świecie. Z wyższego drzewa lepiej się wydzierać, poza tym tylko (bądź głównie) "naukowcy amerykańscy" dokonują odkryć (to idiom, jak niegdyś "uczeni radzieccy", bardzo ciekawy zresztą). Casus sławy Huntingtona jest pouczający, nawet jeśli żenujący ;)

                      aj.. i oczywiście - refleksja postkolonialna nad nauką (poniekąd trochę robił to przywoływany Nowak) też byłaby smakowita, choć nad Wisłą raczej niestrawna ;)
                      • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 27.01.14, 03:15
                        nullified napisał:

                        > Nie ekscytowałbym się tą "światową sławą" tak od razu ;) wprzódy Sowe trzeba by
                        > łoby wyeksportować do dobrego uniwerku w świecie.

                        Po czesci masz racje: lepiej wydzierac sie z wysokiego drzewa, dalej niesie. Tyle ze swiat naprawde sie kurczy i internet daje mozliwosci o ktorych nie mozna bylo pomyslec dziesiec lat temu. Sowa swoje przemyslenia mogl ubrac w ogolnoswiatowe szaty, uzyc wynikow do tego zeby dostac dobra posade w Princeton, i wydrzec sie glosniej. Brakowalo konceptu.
                        • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 10:00
                          komplexzbrojeniowy napisał(a):


                          > Po czesci masz racje: lepiej wydzierac sie z wysokiego drzewa, dalej niesie. Ty
                          > le ze swiat naprawde sie kurczy i internet daje mozliwosci o ktorych nie mozna
                          > bylo pomyslec dziesiec lat temu. Sowa swoje przemyslenia mogl ubrac w ogolnoswi
                          > atowe szaty, uzyc wynikow do tego zeby dostac dobra posade w Princeton, i wydrz
                          > ec sie glosniej. Brakowalo konceptu.

                          kurczy, ale o poszerza, przez zalew makulaturowych publikacji...; nie bardzo rozumiem - mógł ubrać? - książka jest zrozumiała światowo :), co do reszty, hm, to jednak nie takie proste, to wydzieranie się...
                          • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 27.01.14, 13:19
                            adept44_ltd napisał:

                            > mógł ubrać? - książka jest zrozumiała światowo.

                            Wydaje mi sie ze "Cialo" zostalo pomyslane dla i zaprezentowane polskiej publicznosci. A moglo by opakowane w swiatowe konotacje i zaprezentowane jako przyklad niewydolnosci demokracji w abstrakcie. To plus dobry wydawca potrafiacy zareklamowac taka ksiazke moglo by zrobic z "Ciala" swiatowy bestseller.
                            • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 13:56
                              komplexzbrojeniowy napisał(a):

                              > adept44_ltd napisał:
                              >
                              > > mógł ubrać? - książka jest zrozumiała światowo.
                              >
                              > Wydaje mi sie ze "Cialo" zostalo pomyslane dla i zaprezentowane polskiej public
                              > znosci. A moglo by opakowane w swiatowe konotacje i zaprezentowane jako przykla
                              > d niewydolnosci demokracji w abstrakcie. To plus dobry wydawca potrafiacy zarek
                              > lamowac taka ksiazke moglo by zrobic z "Ciala" swiatowy bestseller.

                              no to ci się wydaje... to jest jak najbardziej światowo pomyślana książka, z konotacjami, choć pokazuje wymiar innej Europy... no i średnio da się tę książke ująć jako książkę o niewydolności demokracji, ale to już inna para kaloszy...
                              • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 27.01.14, 16:35
                                adept44_ltd napisał:

                                > no to ci się wydaje... to jest jak najbardziej światowo pomyślana książka

                                Nie bede sie upieral i przyznam ci racje, "Cialo" jest swiatowe. Mogloby jednak byc bardziej swiatowe. Moje wrazenie bylo takie ze Sowa uzywa francuskiego modelu zeby wytlumaczyc to co sie stalo w I RP. Uzywa ogolnej reguly zeby wyjasnic szczegolny przypadek. Zeby byc bardziej swiatowym mog odwrocic wynikanie i argumentowac ogona zasade na podstawie szczegolnego przypadku.

                                Jest to tylko moje wrazenie, twoje moze byc inne.
                                • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 16:49
                                  komplexzbrojeniowy napisał(a):

                                  > adept44_ltd napisał:
                                  >
                                  >
                                  > Nie bede sie upieral i przyznam ci racje, "Cialo" jest swiatowe. Mogloby jednak
                                  > byc bardziej swiatowe. Moje wrazenie bylo takie ze Sowa uzywa francuskiego mod
                                  > elu zeby wytlumaczyc to co sie stalo w I RP. Uzywa ogolnej reguly zeby wyjasnic
                                  > szczegolny przypadek. Zeby byc bardziej swiatowym mog odwrocic wynikanie i arg
                                  > umentowac ogona zasade na podstawie szczegolnego przypadku.
                                  >
                                  > Jest to tylko moje wrazenie, twoje moze byc inne.

                                  1. książka jest umocowana w kilku konceptualizacjach (zresztą nie wszystkie tak samo przekonują),
                                  2. przykro mi, ale nie łapię tej definicji światowości, co więcej - odnoszę wrażenie, że jest sprzeczna z tą, która była implikowana przez twój poprzedni post...
                                  • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 27.01.14, 17:44
                                    Swiatowosc dla mnie ma dwa elementy. Pierwszy to ogolnosc wnioskow. Jesli Sowa wyjasnilby wasko dlaczego I RP upadla to ma to znaczenie dla Polakow a i to nie wszystkich. Jesli by sie skupil na uniwersalnych mechanizmach to mialby znacznie wieksze audytorium i wnioski byblby bardziej "swiatowe". Drugi aspekt swiatowosci to po prostu dotarcie do szerokiego audytorium. Moze to byc wynikiem dobrego marketingu.
                                    • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 18:11
                                      uniwersalnych mechanizmach... i to piszesz po lekturze tej książki??? no to rzeczywiście zamiast praw Maxwella dobra literatura klasyczna byłaby zalecana...
                                      • komplexzbrojeniowy Re: prowincjonalizm 27.01.14, 19:27
                                        adept44_ltd napisał:

                                        > uniwersalnych mechanizmach... i to piszesz po lekturze tej książki??? no to rz
                                        > eczywiście zamiast praw Maxwella dobra literatura klasyczna byłaby zalecana...

                                        Jak na zwolennika wyksztalcenia humanistycznego to nie wyrazasz sie zbyt jasno. Jedyne co widac to szyderstwo i poczucie wyzszosci. Znajomosci Homera do tego nie potrzeba.
                                        • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 19:39
                                          bardzo jasno, jak już napisałem - ta książka jest o innej Europie i główna teza jest z tym związana... i trudno w kilku postach upierać się przy kwestii uniwersalności... uniwersalność dawno temu została zresztą pogrzebana... poczucie wyższości? nie, najwyżej pewnej irytacji, gdyż przyjęty przez ciebie styl dyskusji polega na powtarzaniu tego samego i ignorowaniu rzeczywistości (stąd mógłbym zalecać klasyczną retorykę) :)
                          • nullified Re: prowincjonalizm 27.01.14, 16:39
                            wiesz... ;) mimo wszystko (te globalizacje i inne bardzo stare rzeczy) po 40 latach debat postkolonialnych teza o znaczeniu miejsca wydaje mi się trywialna...
                            ;)
                  • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:35
                    masz na myśli Beavouis? No wiesz - my mamy "historię z IPN", każdy ma co lubi. Albo czego potrzebuje (swoją drogą - interpretacja "kondycji humanistyki polskiej" w perspektywie potrzeb byłaby co prawda niezbyt może odkrywcza, całkiem niebudująca, za to może (?) rozjaśniłaby pewne kwestie ;) ) .

                    "Myśle sobie, że" jednak ważniejsze jest, że tego typu prace ukazują się po polsku (nawet jesli ze światowego punktu widzenia są po prostu przeterminowane, no ale "transmisja idei" po prostu trochę trwa, "internety" tego nie zmienią ot tak sobie i tak nam się skrócił czas ostatnio ;) ) i wywołują na miejscu "wrzenie i oburzenie" niż gdyby ukazywały się "zagramanicą" zapewniając tubylcom błogi spokój i sen spokojny.

                    Te no wiesz "społeczne role uczonych" etc... dobra, późno już, "co ja piszcze?!" >.>
                    • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:54
                      nie tylko...
                      oczywiście, że najważniejsze jest, że ukazują się tu, niemniej powinny również tam, zwłaszcza kiedy była niezła koniunktura na tego typu badania.
                      • nullified Re: prowincjonalizm 27.01.14, 00:03
                        zaczyna mnie przerażac perspektywa, że jeszcze doprowadzę Cię w tym bezbożnym i niegodziwym szaleństwie do przyklaśniecia idei, że zamiast wydawać forsę na zaspokajanie próżności aktualnych możnych i wydawać ich na siłe "po angielskiemu", trza by np. zainwestowac w wydanie i wypromowanie kilku klocków Janion. Choćby po to by wytworzyć "siłę ciążenia" i anglojęzyczną bazę odsyłaczy.
                        Kurcze, póki wampiry są jeszcze modne :D

                        dobra, już idę kury pasać, zamiast jakies rewolty robić ;)
                        • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 00:19
                          to zależy których..., poza tym nie wiem, co cię w tym przeraża...
                          ktoś tu pisał, że Sowa przejął Francuzów, ci z kolei rozczytywali się w Polakach...
                          • nullified Re: prowincjonalizm 27.01.14, 16:37
                            z tym "rozczytywaniem się" to tak średnio w sumie - np. Kula był introdukowany przez relacje osobiste (eksporty osób) itd. Co do "rozczytywania się we francuzach" to mnie się naiwnemu zdawało że tradycja Blocha i szkoły francuskiej to w sumie właśnie "niezbędnik inteligenta"... Naiwny zatem jestem ;)

                            Przeraża mnie moja "moc ewangelizacyjna" :D
                            • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 16:50
                              ale jednak :), w stosunku do dzisiaj...
                              naiwny :),
                              uważaj ;-)))
            • chilly Re: prowincjonalizm 27.01.14, 08:37
              nullified napisał:
              > * aha - i chyba mija właśnie "karencja intelektualna" jak z "dżemderem"
              Dejndżerem :)
        • nullified Re: prowincjonalizm 26.01.14, 23:02
          dla porządku - tezy Krzysztofiaka nie są tezami Nowaka, od Nowaka to Krzysztofiak wziął sobie strukturę "trójpodziału" całkowicie pomijając większy kontekst (ten światowy podział pracy np.) i skupiając się nie wiem... na odreagowywaniu może czegoś (sądząc nader swobodnie z retoryki) - no ale to blog, więc się nie czepię.
      • piotrek-256 Re: prowincjonalizm 26.01.14, 22:55
        Nom artykuł czyta się dobrze, choć ja nie kupuję tego do końca. Znaczy autor sam zauważa, że każdy element struktury społecznej jest ważny i choć zgoda arystokracja jest ludowi mniej potrzebna niż lud arystokracji, to nie widzę powodu, dla którego lud miałby, tą arystokrację tępić.

        Owszem dziekan kopista, może nie lubić arystokratów i ich eliminować, ale chyba wcale tak być nie musi. Dla dziekana, ważne jest zabezpieczenie jego pozycji, czemu miałby bronić całego ludu kopistów. Oczywiście nie może pozwolić sobie na budowę magnaterii bo ciemiężony lud kopistów go strąci. Jednak dociążenie kopistów dydaktyką, odciążenie kreatorów oraz promowanie finansowe dobrego wypełniania swojej roli niezależnie czy to sprzątaczki, dydaktyka czy kreatora, może być całkiem dobrą strategią:

        1) Społeczeństwa o zrównoważonych dochodach są przeważnie bardziej zadowolone niż te z dużymi dysproporcjami, a co za tym idzie mniej skore do buntu.
        2) Posiadanie grupy arystokratów na wydziale podnosi prestiż. Np. kreator jest wstanie czasem zaprosić na serię wykładów kolegę z zagranicy, co na prowincji nie przechodzi bez echa.
        3) Bo można powiedzieć na spotkaniu ze studentami, że na starszych latach trafią pod skrzydła naukowców pracujących na światowym poziomie, co zwiększ atrakcyjność edukacyjną uczelni.
        4) Wydział o bogatej strukturze jest bardziej odporny na zawirowania polityczno rynkowe. Jeśli nie daj Boże, coś się zmieni, świat zadrży w posadach, to arystokracja może pomóc wytyczyć nowy kurs. Monokultura kopistów może działać bardzo dobrze, ale w pewnym momencie, gdzieś narodzi się geniusz, który zupełnie zmieni warunki zewnętrzne. Np. stworzy facebooka i lokalni przedstawiciele lumpelinteligencji stwierdzą, że wolą większą ilość polubień, niż swoje nazwisko na materiałach promocyjnych nowej analizy kazań Piotra Skargi...
    • charioteer1 Re: prowincjonalizm 27.01.14, 00:25
      Adept, wyciagasz demony z szafy...

      Gdyby nie ten dziekan-katolik u Krysztofiaka, mozna by rozwazac uniwersalizm przeslania.
      • adept44_ltd Re: prowincjonalizm 27.01.14, 01:03
        i społeczna nauka kościoła ;-)
        • chilly Re: prowincjonalizm 27.01.14, 08:49
          Ale o co chodzi w tym fragmencie:
          Wśród 25 % najgorszych szkół wyższych na świecie (według rankingu CSIC) znajduje się aż 58 polskich szkół. To chyba dobrze, że wśród "25% najgorszych szkół wyższych na świecie" jest tylko 13% polskich szkól wyższych? To raczej powód do dumy :) Zwłaszcza, że ... jako 38 milionowe społeczeństwo posiadamy prawie 11 % udział w światowej produkcji akademickiej ściemy (choć nasz udział w zaludnieniu kuli ziemskiej wynosi około 0.6%).
          • piotrek-256 Re: prowincjonalizm 27.01.14, 10:00
            To chwyt retoryczny, jakieś cyferki + interpretacja zgodna z duchem tekstu.
            Zresztą same dane o najgorszych uczelniach na świecie, są dla mnie wysoce niewiarygodne. Jak je oceniać, nie wiem czy punkty dostaje się, za brak dostępu do internetu, brak krzeseł dla studentów....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka