adept44_ltd 17.10.14, 15:08 www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,16820401,Tata_profesor_i_jego_koledzy_promuja_doktorat_syna_.html#BoxWiadTxt Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dala.tata Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 15:48 Juz kiedys w duzej mierze sie zgodzilismy: WSTYD UMARL. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 16:09 cierpimy na wzmożenie moralne ;-) Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 17:14 Przykre. Wydawało mi się, że naganność tej sytuacji powinna być jasna bez wzmożenia moralnego, które jest zjawiskiem paskudnym. Odpowiedz Link
chilly Re: kolejny doktoracik... 18.10.14, 09:17 dala.tata napisał: > Juz kiedys w duzej mierze sie zgodzilismy: WSTYD UMARL. Przed moją własną obronę też mnie pocieszali: dwie godziny wstydu a doktorat na całe życie :) W tym przypadku tego wstydu może więcej, ale przecież doktoratu nikt nie odbierze. A ten jedyny, akurat wolny i niezbędny etacik kto dostanie? Odpowiedz Link
charioteer1 Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 18:43 Tylko ze tam ojciec nie jest promotorem syna, wbrew temu, co sugeruje tytul. Gdyby promotorem byl ktos z innego instytutu, to juz byloby ok? Poza tym nie widze w ustawie zadnego przepisu, ktory zabranialby ojcu czegokolwiek w tej sytuacji poza zatrudnieniem syna w instytucie. Silne wzmozenie moralne troche przyslonilo dziennikarzowi fakty. Odpowiedz Link
dala.tata Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 19:45 mnie akurat tata-promotor za bardzo nie przeszkadza. Nie zeby to bylo idealne, ale spoko. I tak sie moze konsultowac i tak, tata profesor zawsze jest przydatny i trudno karac kogos za to, ze ma takiego ojca. Jednak w takich sytuacjach recenzenci musza byc od taty calkiem niezalezni. To jest wg mnie kluczowe. Odpowiedz Link
dala.tata Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 19:50 I taki doktorat powinien byc prowadzony w innej instytucji. To jest wg mnie zenujace. Ze glosowac bedzie rada wydzialu w ktorej zasiada ojciec dranta. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: kolejny doktoracik... 17.10.14, 20:22 Rada wydzialu, ktora w czesci sklada sie z podwladnych ojca. Podwladnym ojca jest rowniez promotor i recenzent. Tak dokladnie to wyglada. Syn nie powinien w ogole podejmowac studiow w jednostce, ktorej ojciec jest dyrektorem, ale nie wiemy, od jak dawna ojciec tam dyrektoruje. Oczywiscie zadne prawo tego nie zabrania. Odpowiedz Link
flamengista oczywiście 18.10.14, 00:40 u nas takie sprawy przenoszone są na inny wydział. W jedynej sprawie, w której były powiązania rodzinne (i to przez małżeństwo doktoranta) profesor (nie będący recenzentem, ani szefem zainteresowanego) był na obronie, ale wyszedł na czas głosowania komisji, by nie wpływać na jej decyzję. Odpowiedz Link
chilly Z biuletynu MNiSW 18.10.14, 09:26 Minister nauki przypomina, że trzeba unikać konfliktu interesów przy wyborze recenzentów i promotorów prac naukowych Odpowiedz Link
spokojny.zenek Re: Z biuletynu MNiSW 18.10.14, 11:43 Z biuletynu? Brzmi jak z opakowania... Odpowiedz Link