Dodaj do ulubionych

ciekawe paradoksy

18.10.14, 15:36
prof. zw. dr hab. nauk ekonomicznych w zakresie nauk o zarządzaniu, kiedyś linkowany tu jako autor setek artykułów robi teraz habilitację z nauk humanistycznych w zakresie nauk o zarządzaniu (tak, nauki o zarządzaniu, chyba jako jedyne są i ekonomiczne i humanistyczne, choć te drugie tylko na UJ-ocie)

oto link do postępowania; polecam też drugi akapit na s.1 tej recenzji

my wiemy o co chodzi, ale czy umielibyście wytłumaczyć to komuś z zagranicy?
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 18.10.14, 16:08
      Ja na przyklad nie wiem, o co chodzi z tymi przymiotami. Podejrzane to bardzo.
    • dala.tata Re: ciekawe paradoksy 18.10.14, 16:09
      Ten akapit to mistrzostwo swiata. strasznie mi sie to podoba. Brakuje mi jeszcze wyznania milosci.
      • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 18.10.14, 17:31
        posadowiona...
      • petrucchio Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 01:28
        dala.tata napisał:

        > Ten akapit to mistrzostwo swiata. strasznie mi sie to podoba. Brakuje mi jeszcz
        > e wyznania milosci.

        A jednak recenzent popełnił fatalny nietakt, mimo wyciśnięcia całej tubki wiadomego lubrykantu. Jeden raz napisał "jego" małą literą. Niby każdemu mogło się zdarzyć, ale kto wie, jak zareaguje Osoba (dobrze, że to choć jedna Osoba, a nie trzy w jednej).
    • flamengista marzenia się spełniają 18.10.14, 18:17
      Cytatod dziecka chciał zostać profesorem

      Tekst linka

      Nie mam pewności, po co ta 2 habilitacja. Ale może jest jak z Prof. Senyszyn, która po nadaniu belwedera uznała że osiągnęła "szczyt" rozwoju naukowego i chciała się zrealizować na innej niwie. Może tu jest podobnie - belweder w naukach ekonomicznych, pora na humanistyczne...

      A może macie inne wytłumaczenie? Dziwne to trochę.
      • dala.tata Re: marzenia się spełniają 18.10.14, 18:19
        minimum kadrowe.
        • flamengista ale ja dalej nie rozumiem 19.10.14, 13:50
          jasne, sama habilitacja wynika z potrzeby zapewnienia minimum kadrowego.

          Ale mi chodzi o rozwój kariery naukowej. Bo jest on imponujący. W ciągu 13 lat pracy na uczelni (prywatnej!) zrobić doktorat, habilitację i uzyskać profesurę belwederską, publikując w tym czasie 156 artykułów i rozdziałów recenzowanych.

          Co by nie powiedzieć na temat ilości, jedno nie ulega wątpliwości. Jest to człowiek wybitnie pracowity i uzdolniony.

          Ok, osiąga pełną stabilizację zawodową mając profesurę i co się dzieje? W ciągu 4 lat po uzyskaniu profesury publikuje 141 prac. Wychodzi 35 na rok. Z tego zaledwie kilka po angielsku i 2 w żurnalu z JCR ale polskim (AO).

          To jest dla mnie dziwne. Przecież ten człowiek w wieku 36 lat nic już nie musiał udowadniać środowisku w Polsce hurtową produkcją prac. Mógł się skupić na tym, co lubi najbardziej i skoncentrować na wybranych zagadnieniach. Tymczasem zamiast zwolnić tempo, to jeszcze przyspieszył. Jeśli zachowa reżim publikacyjny, przed emeryturą będzie miał ponad 1000 prac naukowych na koncie...

          Przyznaję, że nic z tego nie rozumiem. Erdosa i tak nie przebije, chyba że podkręci tempo jeszcze bardziej.
          • dworzec Re: ale ja dalej nie rozumiem 19.10.14, 14:39
            a mnie ciekawi czy chociaz sprobowal napisac cos do tak naprawdę topowego żurnala

            i jak zrecenzuje habilitacje, ktora bedzie oparta na cyklu dajmy na to 5 przyzwoitych artykulow w czasopismach z JCR, gdzie reszta dorobku też będzie jakościowa a nie ilościowa

            i jak definiuje pojęcie autoplagiatu (nic nie sugeruję, nie czytałem ani jednego z tych setek tekstow)
            • dala.tata Re: ale ja dalej nie rozumiem 19.10.14, 16:01
              Moze sprobowal ale sie nie udalo. Kto wie? Po pieciu razach moze stwierdzil, ze nie bedzie marnowal czasu na to, jak go dyskryminuja :)
            • flamengista to ciekawe pytanie 19.10.14, 19:59
              bo moim zdaniem człowiek z takim potencjałem przynajmniej powinien spróbować. Skoro potrafi napisać 35 przeciętnych publikacji rocznie, to z dużą dozą prawdopodobieństwa można założyć, że spokojnie w zasięgu możliwości leżą 3-4 bardzo dobre publikacje rocznie.

              Oczywiście to prywatna sprawa Pana Profesora, ja tylko się dziwię takiej strategii publikacyjnej.
              • nullified Re: to ciekawe pytanie 20.10.14, 22:59
                nie znam oskarzonego ani sprawy, ale to założenie jest nader optymistyczne ;)
      • chilly Re: marzenia się spełniają 19.10.14, 08:24
        flamengista napisał:
        > Cytatod dziecka chciał zostać profesorem
        Wspaniałe! Gdyby tak chociaz "naukowcem". Czy nawet "uczonym"...
        Bardzo też mi się podoba ten brak czasu wolnego. Z powodu trójki dzieci.
    • trzy.14 Re: ciekawe paradoksy 18.10.14, 23:00
      dworzec napisał:

      > my wiemy o co chodzi, ale czy umielibyście wytłumaczyć to komuś z zagranicy?

      Shit happens!
    • trzy.14 Re: ciekawe paradoksy 18.10.14, 23:28
      Najpierw wytłumacz temu ktosiowi z zagranicy, że w Łodzi jest taki fajny prywatny uniwersytet, którego cała wyższa kadra naukowo-dydaktyczna rekrutuje się z pracowników działającego w tym samym mieście uniwersytetu publicznego.

    • rudamaruda1949 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 17:59
      A jeszcze ciekawiej by się zrobiło, gdyby wprowadzić prostą zasadę, nazwijmy ją "inicjatywą regulacyjną rudejmarudy1949", która stanowi, że każdy habilitowany w Polsce ma mieć indeks H wg WoS nie niższy niż 1 - a każdy profesor ma mieć indeks H wg WoS nie niższy niż 3. Wszystkim, którzy nie spełniają - wygasić habilitacje i profesury - bez dyskusji i natychmiast.
      Wtedy jaja z 350 śmieciowymi publikacjami by się skończyły.
      • dobrycy Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 18:07
        Rudej marudzie proponuje poprzeglądać archiwum forum i zauważyć
        że pustelnik dobrycy już coś w tym stylu proponował, dlatego jeżeli już
        to może być to "inicjatywa regulacyjna dobrycego i rudej marudy 1949"


        rudamaruda1949 napisała:

        > A jeszcze ciekawiej by się zrobiło, gdyby wprowadzić prostą zasadę, nazwijmy ją
        > "inicjatywą regulacyjną rudejmarudy1949", która stanowi, że każdy habilitowany
        > w Polsce ma mieć indeks H wg WoS nie niższy niż 1 - a każdy profesor ma mieć i
        > ndeks H wg WoS nie niższy niż 3. Wszystkim, którzy nie spełniają - wygasić habi
        > litacje i profesury - bez dyskusji i natychmiast.
        > Wtedy jaja z 350 śmieciowymi publikacjami by się skończyły.
        • dobrycy Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 18:12
          ewentualnie możemy to też nazwać Malleus humanismus czy jakośtak (nigdy nie miałem łaciny)
      • ford.ka Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 20:02
        A co z humanistami, których pism choćby i najświętszych w WoS nie ma? Koniec z habilitacjami dla filologów klasycznych? Może dorzucić "indeks H powyżej 1 i jedna monografia powyżej 300 stron" dla równego rachunku?
        • dobrycy Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 22:23
          Z tego co sie dowiedziałem czytajac dalatate i chario humanisci
          dzielą się na dobrych publikujących po angielsku same mądre rzeczy
          i złych publikujących po polsku brednie w pokonferyncyjniakach.
          Indeks H który ludzie biorą ze strony WOS dla tych drugich jest zerowy,
          chociaż z drugiej strony gdyby liczyć go też z prac po polsku (ale to już trzeba
          samemu) to by nie był zerowy. W końcu poza tym monografie też ktoś mógł cytować. Ja tam myśle że profesor czy dr hab, powinien mieć jakieś cytowania
          i niezerowy wpływ na nauke co indeks H jakoś tam określa (a ustawa wymaga
          znaczącego wkładu dla obecnych habów).
          Koncepcja że zamiast indeksu H, byłoby 300 stron jest dla mnie równie
          sensowna jak to że miałoby być 2 kg papieru. Papier którego nikt nie cytuje
          i nikt nie czyta, nadaje sie od razu na makulature. Zwykłą, a nie filadelfijską.
          W dobie łatwej dostępności papieru toaletowego, nie widze sensu
          gromadzenia makulatury.


          ford.ka napisał:

          > A co z humanistami, których pism choćby i najświętszych w WoS nie ma? Koniec z
          > habilitacjami dla filologów klasycznych? Może dorzucić "indeks H powyżej 1 i je
          > dna monografia powyżej 300 stron" dla równego rachunku?
          • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 22:33
            hm, ironia bywa niedostępna czasem... (choć chciałoby się napisać - dla niektórych), w WOS nie ma też prac filologów klasycznych światowych... :) itp., itd., po prostu humaniści nie są indeksowani..., nie mają pism mpactowych itd..., pewnie ciężko pojąć, ale z drugiej strony właśnie to się nazywa rzeczywistość. A co do reszty - no to tak jest w działce Dali i Chario (w ich wąskich działkach - już np. językoznawstwo historyczne na poziomie światowym wcale nie będzie funkcjonować głównie w j. angielskim, raczej w niemieckim..., jeśli się coś zmieniło, proszę mnie poprawić, ale do niedawna tak to wyglądało...).
            • dala.tata Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 22:46
              Ogolnie masz racje adepcie. Problem w tym ze to sa argumenty wykorzystywane do tego, by publikowac na internecie. Wiem, ze to inna sprawa, ale chcialem zaznaczyc.
              • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 22:50
                tak, jak dobrze wiesz, nie chciałbym, żeby to stwierdzenie było argumentem na rzecz badań, które są pozbawione sensu, których nikt nie czyta, nie są recenzowane, są publikowane byle gdzie... itd..., natomiast ogólnie rzecz biorąc to tak wygląda... I ja dodam, że winię naszych humanistów za to, że nic z tym nie chcą zrobić..., natomiast też bawi mnie, jak ściślacy, nie mając pojęcia o czym mówią, szukają sobie gorszego innego, by się dobrze poczuć - mam wtedy pytanie - gdzie twój Nobel..., i jak to, co mówisz, ma się do reguł gry dyskursu twoje dyscypliny, w której raczej nie powinno się pieprzyć o czymś, czego się nie rozumie i o czym nie ma się pojęcia...
                • dobrycy Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:12
                  adept44_ltd napisał:

                  > tak, jak dobrze wiesz, nie chciałbym, żeby to stwierdzenie było argumentem na r
                  > zecz badań, które są pozbawione sensu, których nikt nie czyta, nie są recenzowa
                  > ne, są publikowane byle gdzie... itd..., natomiast ogólnie rzecz biorąc to tak
                  > wygląda... I ja dodam, że winię naszych humanistów za to, że nic z tym nie chcą
                  > zrobić..., natomiast też bawi mnie, jak ściślacy, nie mając pojęcia o czym mów
                  > ią, szukają sobie gorszego innego, by się dobrze poczuć

                  Nie trzeba dużo szukać, są całe wydziały takich ktosi. I nie chodzi o samopoczucie
                  co o świadomość że samemu trzeba było solidnie zasuwać na gównianych warunkach za grosze
                  robiąc prawdziwą nauke (indeksowaną w WOS i nabijąc hirsze) podczas gdy sąsiedzi z innych wydziałów
                  klepali w tym czasie fuchy, a do pracy przychodzili tylko odbębnić zajęcia.

                  - mam wtedy pytanie - g
                  > dzie twój Nobel...,
                  No włanie humanisci, gdzie wasze Noble ?
                  Wszak wy do pracy nie potrzebujecie specjalistycznego sprzętu.

                  i jak to, co mówisz, ma się do reguł gry dyskursu twoje dys
                  > cypliny, w której raczej nie powinno się pieprzyć o czymś, czego się nie rozum
                  > ie i o czym nie ma się pojęcia...

                  Ja tam nie jestem ortodoksem że wszystko ma być po angielsku czy po łacinie.
                  Ale ilość stron jako miernik dorobku (co pośrednio przekłada się na masę makulatury)
                  do mnie nie trafia. Prace powinny być cytowane, jeżeli mają sie gdziekolwiek liczyć.
                  Ewentualnie mogę sobie wyobrazić jako miernik ilość sprzedanych egzlemplarzy jakiejs
                  ksiazki, ale tylko pod warunkiem że faktycznie ma ona charakter naukowy i rozwiązuje jakiś problem.

                  pod


                  • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:17
                    ja się z tym wszystkim zgadzam... (i osobiście jestem za miarą oceny łączącą miejsce publikacji z indeksem cytowań..., tylko to drugie niezbyt funkcjonuje w humanistyce..., a to pierwsze przy obecnym systemie jest nieopłacalne...), tylko widzisz - to niezupełnie tak, przy takich generalizacjach, bo nie wszyscy w humanistyce tak robią, jak piszesz i podobnie, nie wszyscy w pozostałych naukach postępują, jak piszesz... twój resentyment nie wiedzie cię w dobrą stronę ;-)..., dawno już to pisałem.
            • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:23
              Adept, to "niedawno" skonczylo sie gdzies pol wieku temu ze sporym okladem.

              Pojade najgorszymi stereotypami. Jak ktos jest kiepski z matematyki, to zostaje humanista. Jak z jezykami tez sobie nie radzi, to zostaje... tu wpisz, co chcesz.

              Wspolczuje lacinnikom i innym takim, ale jak czytam recenzje postepowan habilitacyjnych z polonistyki, to krew mnie zalewa. Recenzent pisze, ze habilitantka wniosla wielki wklad swoja definicja z 2000 ktoregos roku, ale jej ksiazka habilitacyjna rozczarowuje, poniewaz powtarza w niej te sama definicje, a przeciez w miedzyczasie definiowala to samo Kowalska, Nowakowna i Dlugoszowa i jak mozna bylo sie nad tymi definicjami nie pochylic? Nosz, urwa. Ignorancja i tupet poraza. Nie dosc, ze cale to towarzystwo ma w glebokim powazaniu cala literature swiatowa na ten temat, lacznie z klasykami dziedziny, to jeszcze z zapalem buduje "nauke polska" w oderwaniu od wszystkiego, co inni zrobili w tej samej dzialce, z wlasnymi dogmatami i definicjami. To jest paralelna rzeczywistosc.
              • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:28
                chario - co do niedawno, to akurat nie masz racji..., znam międzynarodowych gramatyków historycznycych i dialektologów... - celują w niemiecki obszar i tam się to rozgrywa...,
                co do reszty - twoja niechęć jest moją niechęcią, ale to samo robią też inni humaniści, by daleko nie szukać - angliści (tym się na dodatek skończył czas przepisywania z tekstów angielskich, których nikt nie znał...), więc tylko o tyle bym skorygował twoją uwagę, która zresztą ma się nijak do tego, co napisałem :).
                • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:31
                  dodam też, że z tym nieoczytaniem to bywa różnie. Nie rozwinę historii z powodów oczywistych - ale w dużym skrócie, wielkiego formatu humanista kontynentalny, z dość nowoczesnego obszaru badań, był onegdaj u nas zszokowany tym, że czytamy wszystko..., a u nich się czyta to, co szkoła własna wypracowała... :)
                  • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:40
                    I po co mi piszesz o zagranicznym Pipidowie?
                    • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:44
                      he he, już sam fakt, że potrafisz to powiedzieć, nie wiedząc, o kogo chodzi, wskazuje na jakość tego co piszesz o humanistyce... powiem ci tylko tyle, że życzyłbym ci funkcjonowania w takiej pipidówie... i to jest dobre życzenie... i takich efektów jakie ma ten facet też :)
                      • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:50
                        Adept, naprawde mam w nosie, o kogo chodzi. Za duzo znam wybitnych autorytetow pracujacych na trzeciorzednych uniwersytetach. To nie jest ironia. To tylko w Polsce jest tak, ze wybitny uczony pochodzi z wybitnego uniwersytetu. Poza Polska ta regula nie obowiazuje.
                        • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:51
                          :)))
                          • podworkowy Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:56
                            to naprawdę urocza dyskusja... Zrobić z adepta - zeloty punktomanii, ekstremisty Thomson Reuters, hunwejbina bibliometrii - obrońcę polskiej humanistyki - priceless:) Rewolucja pożera własne dzieci...
                            • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 00:00
                              no tak bywa :) (muszę zapamiętać tę frazę - od zeloty po bibliometrii).
                • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:39
                  Adept, ja tez mam swoich znajomych i mozemy sie do rana licytowac, kto kogo zna. Faktem jest natomiast, ze nauka polska kwitnie na anglistykach rowniez, a na niemoznosc publikowania gdziekolwiek poza Polska najglosniej skarza sie ci, ktorzy nie czytaja zadnych czasopism poza ewentualnie tymi, ktore sami wydaja. Bronisz okopow sw. trojcy.
                  • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:42
                    problem polega na tym, że niczego nie bronię :), a zwłaszcza żadnych okopów..., co reszty - może rzeczywiście poprzestańmy na stwierdzeniu, że kwitnie :) (choć ograniczyłbym do to do językoznawstwa i mocno okroił liczbę mnogą tych anglistyk..., więc za bardzo nie ma się, o co spierać, wypowiedziałem się tylko tak dla porządku, bo jednak nie za bardzo widzę realność miejsca, z którego się tradycyjnie tu wypowiadasz).
                    • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:45
                      adept44_ltd napisał:

                      > jednak nie za bardzo widzę realność miejsca, z którego się tradycyjnie tu wypowiadasz).

                      Nully tez nie widzi. To jest argument z gatunku to, czego nie znam, nie istnieje.
                      • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:47
                        ale ja to akurat znam... :)

                        gość z pipidówy ma indeks H wg POP 31...
                        • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:51
                          Zdarza sie. Tez znam paru takich.
                          • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:52
                            wow :)
                      • nullified Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 23:50
                        charioteer1 napisał:

                        > adept44_ltd napisał:
                        >
                        > > jednak nie za bardzo widzę realność miejsca, z którego się tradycyjnie tu
                        > wypowiadasz).
                        >
                        > Nully tez nie widzi. To jest argument z gatunku to, czego nie znam, nie istniej
                        > e.
                        >

                        zostałem klasykiem, że mnie chario przywołuje jako "naprzykład"? :D

                        No wiesz, jeśli zaczniesz się wypowiadac w JedynymPrawdziwymJęzykuNauki (czyli w jakiejś matematyce i wyłącznie w niej) to wtedy pogadamy ;)

                        No, że rozeznanie w specyfikach wzajemnych jest mierne to myśmy sobie już dawno ustalili, chyba? Ja całkiem rozumiem, że niezatłitowany po 10sek. tekst to już może jest daleka Epoka Kredy w twojej dyscyplinie, ale wierzaj, albowiem zaprawdę powiadam wam bywają wciąz dyscypliny, w których odkrywa się teksty sprzed dziesięciu (to nowalijka ;p ) dwudziestu, bywa że i czterdziestu lat.

                        I naprawdę nie chodzi o to, że akurat na zazadku Galaktyki coś co ma 40 lat będzie odpowiednio nowatorskie dla tuziemców ;)
              • dala.tata Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 00:18
                chario, ale przyznasz, ze to, niestetty, sa z reguly habilitacje z jezykoznawstwa polonistycznego. nawiasem mowiac, ja pare tygodni temu temu widzialem habilitacje z teorii aktow mowy (poprzednia widzialem z 10 lat temu i wtedy juz mi szczeka opadla, ze takie starocie sie tu jeszcze robi). Rozczulajace bylo to, ze do Austina i Searle'a dolaczyla Pipcinska ze swoim podzialem aktow mowy. gonilem za szczeka po ulicy.
                • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 00:39
                  Dala, w tym przypadku jest troche inaczej, bo tematyka jest aktualna i robiac to dobrze, mozna polskie dane dobrze opublikowac, poniewaz jest zainteresowanie. No ale nie da sie, bo panstwo polonisci nikogo poza soba nawzajem nie czytaja. Moja reakcja na dyskusje o definicjach byla podobna do twojej na akty mowy.
                  • dala.tata Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 00:56
                    Niestety tak jest. recenzenci zauwazaja, ze habilitant nie czytal Kuciapskuego z Koluszek i Pacana z Konina, zupelnie ignorujac to, ze nie zna on podstawowej literatury. I to brak Pacana bedzie podstawa do uwalenia, a nie, powiedzmy, Searlea czy Grice'a.
                    • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 01:54
                      Oni rozwiazuja problemy, ktore zostaly rozwiazane pol wieku temu i mozna o tym przeczytac w kazdej porzadnej monografii typu podrecznik dla graduate i postgraduate, a coraz czesciej po prostu w podrecznikach dla kursow podstawowych i to w pierwszym rozdziale. Ale oni tego nie wiedza, bo nie czytali i wymyslaja wlasna nauke od podstaw w oparciu o jakies strzepki, ktore kiedys dawno ktos im przetlumaczyl i to w dodatku jeszcze z bledami takimi, ze mozg w poprzek staje.
                    • nullified Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 23:53
                      dala.tata napisał:

                      > Niestety tak jest. recenzenci zauwazaja, ze habilitant nie czytal Kuciapskuego
                      > z Koluszek i Pacana z Konina, zupelnie ignorujac to, ze nie zna on podstawowej
                      > literatury. I to brak Pacana bedzie podstawa do uwalenia, a nie, powiedzmy, Sea
                      > rlea czy Grice'a.
                      >

                      żartujesz prawda? Nie... nie żartujesz... >.>

                      (pomijając że ten zestaw to klasyczne Ojciec założyciel wynalazł dwa słowa, a ja nie mogę być gorszy więc podzielę je na dwadzieścia szufladek, żeby mój naukowy wnuk mógł je przekładac do emerytury a jego wnuki... - typical ;) )
                      • dala.tata Re: ciekawe paradoksy 21.10.14, 00:05
                        Nie zartuje.

                        nawiasem mowiac, mnie nie przeszkadza, ze sobie szufladkuja. ja bym nie szufladkowal, ale jak ktos chce, niech szufladkuje. Latwiej poszufladkowac niz zorobic jakies badania.

                        problem w tym, ze zazwyczaj szufladkowanie jest naprawde slabe. Austin, Searle i Grice to byli niezi filozofowie (Searle nadal jest zreszta). Oni rozumieli dobrze, co robia. A tu nalge przychodzi polonista z Opola i mowi, ja teraz dopiero wam pokaze, jak sie robi akty mowy.

                        Pamietam, jak prof. Awdeijew w swej habilitacji tlumaczyl austinowskie 'behabitives' (tak, przez 'b') na 'behavitywy'. On nie rozumial, ze Austinowi nie szlo o 'behaviour, ale o 'habitus'. A Awdeijew przy nowych teoretykach to byl miszczu.
                        • nullified Re: ciekawe paradoksy 21.10.14, 00:21
                          dala.tata napisał:

                          > Nie zartuje.
                          > [...]
                          > Pamietam, jak prof. Awdeijew w swej habilitacji tlumaczyl austinowskie 'behabit
                          > ives' (tak, przez 'b') na 'behavitywy'. On nie rozumial, ze Austinowi nie szlo
                          > o 'behaviour, ale o 'habitus'. A Awdeijew przy nowych teoretykach to byl miszc
                          > zu.
                          >

                          jak dobrze, że przyjdzie człek z pracy po nocy, wejdzie na forum i się czymś ubawi ;)
                  • adept44_ltd Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 09:13
                    państwo językoznawcy poloniści i nie będzie sporu :) (to inny gatunek).
        • bfp Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 22:58
          Nic. Na bruk. Mamy dość wydatków na przydatne sfery nauki aby tracić kasę na nieprzydatne. Producenci wypocin z mniejszym niż 1 indeksem H po prostu niech pracują w stopniu doktora. Całe USA jest bez habilitacji i bez profesur belwederskich.
          Do reform rudej dobrej marudy dodałbym Scopus.
          300 stronicowa monografia mogłaby być o ile byłaby indeksowana w WoS lub Scopus.
      • trzy.14 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:43
        Pod warunkiem że zastosujemy jakieś "h równoważone prze liczbę autorów", inaczej obudzimy się z ręką w nocniku kolaboracyjnym... Poza tym, graniczne "h" można wziąć z rozkładu H w populacji parającej się daną dyscypliną. Poza tym zawsze okazuje się, że miara staje się celem...
        • charioteer1 Re: ciekawe paradoksy 19.10.14, 23:55
          Jeszcze lepiej. A czemu by nie policzyc od razu wkladu procentowego kazdego z autorow i przemnozyc przez h?
        • dobrycy Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 07:23
          Też nie lubie kolaborantów, ale co zrobić. Jesli sie da kryteria odcięcia nisko
          to niekolaborujący przeskoczą a kompletne nieroby nie.
          Kolaboracja trawi całą naukę na świecie i robienie jakiś punktów karnych czy
          dzielników jest pójsciem pod prąd rzeczywistości. Jest ona skutkiem
          tego że wszędzie zaczęto patrzeć na wskazniki w stylu ilość paierów czy indeks H a te w kolaboracjach rosną jak na drożdzach i samotny jezdziec
          (ewentualnie z paroma giermkami) nie ma tu żadnych szans.


          trzy.14 napisał:

          > Pod warunkiem że zastosujemy jakieś "h równoważone prze liczbę autorów", inacze
          > j obudzimy się z ręką w nocniku kolaboracyjnym... Poza tym, graniczne "h" moż
          > na wziąć z rozkładu H w populacji parającej się daną dyscypliną. Poza tym zawsz
          > e okazuje się, że miara staje się celem...
        • nullified Re: ciekawe paradoksy 20.10.14, 23:55
          trzy.14 napisał:

          [...] Poza tym zawsz
          > e okazuje się, że miara staje się celem...

          No to chyba oczywista oczywistośc, jedynym celem mierzenia jest mierzenie,a ponieważ to cel istotny działa tu kochana reguła kretyńskiej rekurencji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka