Dodaj do ulubionych

habilitacja od nowa

10.02.09, 02:05
no jeszcze to:

wyborcza.pl/1,75248,6254047,Habilitacja_przed_niezalezna_komisja.html
nie rozumiem jak cykl wykladow moze byc habilitacja.

a swoja dorga to jestem bardzo ciekawy jak ot bedzie i czy rzeczywiscie
nastapi wysyp habilitacji zrobionych przez tych blokowanych.


-
We are the Borg. Resistance is futile
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 02:36
      "CK wyznacza trzech recenzentów i powołuje siedmioosobową komisję do
      przeprowadzenia postępowania habilitacyjnego. Zasiądą w niej: dwaj
      przedstawiciele wybranego przez kandydata uczelnianego wydziału, dwaj
      przedstawiciele z CK i trzej recenzenci."

      Dalatata, zanim sie zacznie, mam kilka pytan:

      Kto i w jaki sposob wyznacza recenzentow we wszelkich postepowaniach zwiazanych
      z uzyskaniem stopnia lub awansem w Wielkiej Brytanii?

      Jakie kryteria sa brane pod uwage przy wyznaczaniu recenzentow w przewodach
      doktorskich i przy awansie na stanowisko profesora?

      Kto powoluje komisje w przewodach doktorskich i kto wchodzi w sklad takiej
      komisji? Analogicznie, kto powoluje komisje oceniajace pracownikow uczelni w
      postepowaniach awansowych i kto wchodzi w sklad takich komisji?
      • eeela Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 03:10
        Moja wiedza może być (oprócz wyznaczania recenzentów do egzaminu doktorskiego)
        niekompletna, więc jak kto wie lepiej, niech mnie poprawia.

        Recenzentów ('external examiners') do pracy doktorskiej wybiera promotor pracy,
        który może, ale nie musi, skonsultować swój wybór z doktorantem.

        Recenzenci nie mogą poprzestawać z doktorantem w jakimkolwiek osobistym czy
        służbowym stosunku przed egzaminem doktorskim - nawet konsultacje naukowe w
        ciągu tych kilku lat pracy nad doktoratem są niemile widziane. Dlatego należy
        uważać, z kim o czym się gada na konferencyjnych przerwach na kawę - ewentualni
        recenzenci nie wykraczają poza 'how interesting', gdy rozmawiają z doktorantem
        ze swojej dziedziny (mówię o swojej działce, która jest bardzo wąska).

        W skład komisji doktorskiej wchodzi dwóch recenzentów oraz kierownik
        szkoły/instytutu, w którym kandydat się doktoryzuje. Promotor może być obecny na
        egzaminie na prośbę kandydata, ale nie może w nim brac aktywnego udziału.

        Postępowania habilitacyjnego, rzecz jasna, nie ma. Takoż nadawania tytułu
        profesora. Tytuł profesora jest związany z konkretną posadą, na którą obowiązuje
        konkurs rozstrzygany w obrębie danego zakładu pracy, i żadni zewnętrzni
        recenzenci są do tego niepotrzebni. Można oczywiście skierować się o referencje
        do byłych pracodawców/wydawców/recenzentów/promotorów.
    • charioteer1 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 02:48
      dala.tata napisał:

      > nie rozumiem jak cykl wykladow moze byc habilitacja.

      A co do wykladow, to chyba wracamy do czasow de Saussure'a, ale wtedy
      habilitacja powinna byc przyznawana posmiertnie.

      en.wikipedia.org/wiki/Ferdinand_de_Saussure#Course_in_General_Linguistics
      • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 10:05
        sugerujesz, że stoi za tym gang lingwistów-strukturalistów???

        a serio (zanim się zacznie), to ja myślę, że w PL - niestety - to ck gwarantuje
        poziom i obiektywizm kolokwium...
        • charioteer1 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 10:26
          Serio, jak wyzej, zastanawiam sie nad kryteriami i sposobem doboru recenzentow.
          Jeszcze chodzi mi po glowie zakres obowiazkow recenzenta, z czysto technicznej
          strony (ocenia na podstawie listy publikacji, czy ma obowiazek wszystkie
          publikacje ponownie zrecenzowac?). A kolokwium mialo nie byc...
          • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 10:51
            no na szczegóły musimy poczekać...
            co do kolokwium, to ja tak, bowiem consuetudo altera natura est
            a reszta, no właśnie, jak byłem ostatnio w pracy, spotkałem kolegę, który
            zachowuje się, jak Szurkowski na finiszu, marząc, by się załapać na stare
            zasady. Publikacji ma z 15, z czego jedną w recenzowanym porządnym piśmie... (i
            w ciągu 4 min. rozmowy zdążył się na nią powołać 19 razy), więc chyba ktoś
            powinien weryfikować te różne ilości...
    • niewyspany77 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 07:38
      poki co widze tam dwa elementy in plus: brak kolokwium i szybkosc pracy komisji.
      i to jest ok.

      co mi sie nie podoba - nadal nie wiemy co to jest 'znaczny dorobek', a jak
      urzednicy pani minister spieprza sprawe, to bedziemy mieli dodatkowy bat na
      niepokornych - 'pan nie wykladal tyle, ile trzeba' (badz tam, gdzie trzeba - z
      odmianami). a to by bylo niebezpieczne. no chyba ze cykl wykladow to maja byc
      quasi-wyklady monograficzne, a'la tematyczny cykl publikacji (tyle ze tu slowo
      wyklad pasuje jak piesc do nosa).

      "Nowa procedura gwarantuje też bezstronność oceny i jednocześnie zabezpiecza
      przed słabymi habilitacjami" bzdura, jesli bazujemy na niejasnej definicji
      uznaniowosci, to przed niczym nie zabezpiecza.

    • flamengista fajnie - niezależność od macierzystej 10.02.09, 09:24
      rady wydziału. To w teorii.

      Pytanie jednak: kto zapłaci za pracę 3 recenzentów i pracę 7-osobowej komisji do
      prowadzenia postępowania habilitacyjnego?

      Z tego co mi wiadomo CK nie ma na tyle funduszy. Więc są 2 opcje:
      1. sam delikwent zapłaci (miód!)
      2. zapłaci za niego macierzysta uczelnia

      A skoro postępowanie będzie kosztowało pewnie z kilkanaście tysięcy złotych,
      przy dodatkowo niepewnym wyniku - to dalej macierzysta uczelnia będzie miała
      głos decydujący.

      I jeszcze jedna kluczowa kwestia - czy jest jakiś etap przedwstępny, pozwalający
      odwalić od razu kandydata bez większej straty czasu i ponoszenia kosztów? I po
      jakim czasie można spróbować ponownie?
    • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 10:00
      hm, pierwszy akapit sugeruje, że piszący (myślący o tym) nie wie, o co chodzi...
      cykl wykładów też mnie zastanawia...
      natomiast stypendia dla licencjatów na doktorat (przynajmniej w humanistyce) są
      jakąś pomyłką niezwykłą... bo to trochę jak dla maturzystów, tak przynajmniej
      zaczyna wyglądać kształcenie na polonistyce przez system 3+2.
      Co do reszty - pytanie jest, jakie będę kryteria oceny dorobku, bo jest pewna
      nadzieja, że procedura będzie obiektywna i bardziej surowa niż dzisiaj, ale może
      się też okazać zupełnie inaczej.
    • stokrotka_polna3 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 14:27
      Witam na nowym forum. Sama jestem zainteresowana, jak będzie
      wyglądała droga do uzyskania habilitacji, chciałabym w przyszłosci
      się do niej przymierzyć. Może być to trudne, gdyż nie jestem na
      stałe (w sensie zatrudnienia) związana z żadną uczelnią, jestem 10
      miesięcy po doktoracie, publikuję trochę w różnych czasopismach,
      niektóre to wynik dłuższych badań. I - jak w sąsiednim wątku -
      zastanawiam się, jak to będzie punktowane...
      • niewyspany77 Re: habilitacja od nowa 10.02.09, 14:33
        ja mam niemal identycznie i stad mnie tez interesuje temat.
        • jolix Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 20:46
          A ja już 4 lata po doktoracie, publikuję, materiały do habilitacji
          już mam, ale drżę na myśl o kolokwium habilitacyjnym... Nie mam nic
          przeciw monografii, sporemu i wartościowemu dorobkowi (nie wnikając
          teraz w sposób oceny). Ale kolokwium i końcowy wykład wydają mi się
          sztuką dla zaspokojenia żądz Rady Wydziału :)

          Nie mam nic przeciw liczeniu punktów, ale przy sprawiedliwym i
          rzetelnym zróżnicowaniu nie tylko dyscyplin naukowych, ale i gałęzi
          szczegółowych. Jestem humanistą (to daje możliwość publikowania w
          języku obcym i zagranicą), polonistą (tu już gorzej z publikowaniem
          po angielsku), językoznawcą (jeszcze gorzej), historykiem języka
          (beznadzieja). Nie mogę podlegać tym samym kryteriom punktowym, co
          nauki ścisłe czy techniczne.
          • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 20:50
            święte słowa - z koniecznością zróżnicowania punktów (choć za chwilę prześwięci
            cię pewnie nasz dyżurny językoznawca za narzekanie na niemożność publikowania po
            angielsku; ja zresztą też uważam, że z językoznawcami nie jest tak źle, choć
            historia języka utrudnia...).
          • dala.tata Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:04
            pozwole sie nie zgodzic z jolixem. nieporownywalnie gorzej jest byc od analizy
            dyskursu. jezykoznawstwo polskie jest nadal glownie tradycyjne. historia jezyka
            bardzo dobrze sie w to wpisuje.

            co do innych zasad oceny dla langust i fizycznych pelna zgoda.
            • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:06
              dlaczego gorzej od analizy dyskursu?
              • dala.tata Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:10
                bo ona nie miesci sie w tradycyjnym strukturalnym jezykoznawstwie, w ktorym
                Saussure to jeszcze nowinka :-)
                • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:15
                  aaa, pisałeś o ojczyźnie... no tak, tym się bardziej literaturoznawcy zajmują...
                  choć wyjątki są...
            • klymenystra Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 00:35
              Swietlana przyszlosc przed Toba, we Francji bylam maltretowana analiza, w moim
              Instytucie zajmuje sie nia jedna osoba...
              • thersites Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 00:51
                Skoro to mój pierwszy post - wypada się przywitać, co niniejszym czynię :) Ad
                rem jednak: w kwestii analizy dyskursu i w PL zaczyna się coś zmieniać, ostatnio
                trochę się nawet publikuje (czy może - tłumaczy). Choć pewnie na polskiego van
                Dijka przyjdzie nam jeszcze poczekać, ruch w interesie chyba się zaczyna.
                Oczywiście, przodują tu angliści i co lepiej poinformowani poloniści. Sam w
                analizę dyskursu "wdepnąłem" niejako przypadkiem i na marginesie swojej pracy
                nad tekstami sprzed półtora tysiąca lat :)
                • eeela Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 15:48
                  Witaj na forum, Thersites :-)
                • dala.tata Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 15:52
                  to prawda, ale ten proces jest bardzo powolny, a polskich van Dijkow mamy, tyle
                  ze nie w Polsce :-) zreszta van Dijk jest przereklamowany :-)

                  a analizy dyskursu tekstow starcyh to ciekawa rzecz. Culpeper sie tym chyba
                  zajmuje.
                  • thersites Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 17:33
                    Spora tu więc krytyczno-dyskursowa wspólnota ;) Choć ja nie mogę uchodzić za
                    pełnoprawnego "aplikatora" - wybieram to tylko, co mi potrzebne i zatrudniam do
                    badań rozumienia, a nie tworzenia tekstów. A co najgorsze: im więcej o tym
                    czytam, tym mniej wiem... Tak czy inaczej - dzięki za miłe powitanie i obiecuję
                    już milczeć o CDA. Przynajmniej w tym "topiku" ;P
                    • dala.tata Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 18:31
                      alez prosze sie nie krepowac. ja chetnie o tym porozmawiam. ciesze sie ze w
                      Polsce CDA zaczyna sie pojawiac. zreszta ostatnio wyszla ksiazka o CDA (a
                      wlasciwie KAD) po polsku, choc Polakow w niej chyba 2 i zaden nie pracuje w Polsce.

                      nawiasem mowiac, jeszcze 6 lat temu uslyszalem w referacie jednej z wybitnych
                      polskich lingwistek (nazwisko pomine) ze ww Polsce CDA sie nie rozwinela, bo nie
                      ma nierownosci, wiec nie ma co robic.
                      • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 18:40
                        ożesz... wtedy robiłem jednodniowe konwersatorium literaturoznawców o dyskursie...
          • dala.tata Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:18
            jeszcze dodam ze lingwista-polonista, a szczeoglnie historyk jezyka nie ma
            zadnych problemow z publikowaniem po angieslku
            • jolix Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:22
              ??? a które anglojęzyczne czasopismo opublikuje tekst o konstrukcji
              ACI w XVII w. polszczyźnie kresowej lub o stanie samogłosek
              pochylonych?
              • dala.tata Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 21:33
                wpisalem do gugli journal slavic linguistics. okazuje sie ze jest. ponizej spis
                tresci ostatniego numeru. zupelnie nie widze powodu dla ktorego tekst o ktorym
                piszesz nie moglby sie tam znalezc.

                Articles

                Pavel Braginsky & Susan Rothstein
                Vendler Classes and the Russian Aspectual System
                Jovana Dimitrijevic-Savic
                Convergence and attrition through language contact: Serbian in contact with
                English in Australia
                Steven Franks
                Clitic placement in Bulgarian compound tenses: PF-side versus syntactic
                approaches
                Nikolay Slavkov
                Formal Consequences of Dative Clitic-Doubling in Bulgarian Ditransitives: An
                Applicative Analysis
                • petrucchio Re: habilitacja od nowa 15.02.09, 01:11
                  dala.tata napisał:

                  > wpisalem do gugli journal slavic linguistics. okazuje sie ze jest. ponizej spis
                  > tresci ostatniego numeru. zupelnie nie widze powodu dla ktorego tekst o ktorym
                  > piszesz nie moglby sie tam znalezc.

                  A choćby i jakikolwiek "żurnal" ogólnie poświęcony językoznawstwu historycznemu,
                  np. Diachronica.
                  A jak samogłoski pochylone, to czemu nie jakiekolwiek pismo fonologiczne? Albo
                  ogólno-językoznawcze? Grunt, żeby problem był ciekawy, a wersja angielska w
                  miarę dopieszczona. Przeczytać starannie "guidelines for authors" i
                  "stylesheet", dostosować się do życzeń redakcji i wysyłać. Kropka.
          • stokrotka_polna3 Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 22:08
            U mnie również niewiele możliwości zgromadzenia punktów w
            czasopismach zagranicznych, a z polskich, z mojej działki prawa
            naliczyłam całe 7, które dają przyzwoite punkty. Wygląda to tak, że
            czasem mam wątpliwości, czy powinnam wysyłać artykuł do czasopisma
            X, gdy wiem, że jeszcze nie otrzymałam informacji o artykule,
            wysłanym do czasopisma Y, a w obu są ci sami recenzenci... Tutaj
            pytanie do recenzujących: czy zwracacie uwagę na to, kto jest
            autorem, na tematykę, treść, czy zdarza się, ze piszecie recenzje
            pozytywne, mimo, że ostatnio czytaliście tekst tej samej osoby
            (oczywiście zupełnie innej treści)?

            • adept44_ltd Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 22:22
              Stokrotko... tylko recenzent idiota wywalałby tekst dlatego, że czytał wcześniej
              (niedawno) tekst tego samego autora (no chyba, że tekst go bardzo zirytował ;-))))))
              • stokrotka_polna3 Re: habilitacja od nowa 14.02.09, 23:37
                Hmm, kiedys usłyszałam, ze gdyby publikować stale tych samych
                autorów, to troche byłoby podobno monotonnie...
    • thersites Re: habilitacja od nowa 16.02.09, 19:30
      I jeszcze to, gwoli ścisłości:

      www.aktualnosci.uj.edu.pl/index.php/rzecznik/pokaz/id/73
    • dr.trefny Proponujue tez stopien dr rehabilitowany! 16.02.09, 20:17
      A po co komu ta habilitacja? Czy polska nauka nie mogla by sie
      wreszcie znalezc w XXI wieku? A dla zwolennikow mnozenia bytow ponad
      potrzebe proponuje wprowadzenie trzeciego, najwyzszego, stopnia
      doktora zrehabilitowanego (w skrocie dr rehab.).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka