herrkagan Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 16:29 A skad macie kase na to aby zaplacic za umieszczenie swego pisma na tejze liscie? Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 17:07 herrkagan napisała: > A skad macie kase na to aby zaplacic za umieszczenie swego pisma na > tejze liscie? Wbrew pozorom nie wymaga to wielkiej kasy (a jeśli już w coś trzeba zainwestować, to tylko w wydawanie periodyku na cywilizowanym poziomie). Wystarczy trochę pomyślunku, dobrej logistyki, punktualności i systematycznej dbałości o poziom pisma w okresie pozostawania w "poczekalni" LF (co zresztą w omawianym przypadku nie trwało zbyt długo). Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 18:02 gratulacje!!! a jak to jest z tymi pieniędzmi, o które pyta kagan? bo ja kiedyś z dość wiarygodnych ust słyszałem, że sporo się płaci? a ty piszesz, że nie? Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 18:28 adept44_ltd napisał: > gratulacje!!! > > a jak to jest z tymi pieniędzmi, o które pyta kagan? bo ja kiedyś z dość > wiarygodnych ust słyszałem, że sporo się płaci? a ty piszesz, że nie? A, to dla mnie nowość. Kluczowa sprawa Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 23.03.09, 15:17 tbarbasz napisał: > Brawo, gratulacje!!! Dzięki, ale chciałbym też przekazać morał: to jest w pełni wykonalne w naszych warunkach. I naprawdę nie trzeba miliona dolarów na lobbying i łapówki. To są mity wymyślane w ramach samousprawiedliwienia przez tych, którzy nie mają wiele do zaoferowania. Odpowiedz Link
flamengista Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 09:30 Tak, to jest jak najbardziej do wykonania. Problem w tym, że w celu stworzenia takiego czasopisma potrzebne jest zaangażowanie nie tylko 1-2 ambitnych i pracowitych osób, ale całego środowiska. Chodzi nie tylko o sekretarza redakcji i redaktora prowadzącego, ale o terminowość autorów i to, by przykładali się do publikacji. Jak i kwestie związane z przychylnością i determinacją władz. Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem byłaby terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne. Dlatego na LF będzie pewnie tylko Argumenta Oeconomica. Odpowiedz Link
dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 10:38 no tak, ale to jest tylko oskarzenie wobec srodowiska. w Polsce DA sie to zrobic. i nie ma powodow zeby nie robic. a jesli sie nie robi, wynika to tylko z lenistwa i oelwactwa ludzi. tym bardziej brawa dla Poznania. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 11:34 nie wiem czy z leniistwa - raczej z braku czasu pracując na 3 etatach i pisząc trudno jeszcze wygospodarować czas Odpowiedz Link
dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:58 z calym szacunkiem, to nie jest usprawiedliwienie. brak czasu na prace jest dla mnie czyms zabawnym. wiem wiem, w Polsce obowiazuje absolutne minimum wysilku. Odpowiedz Link
tocqueville Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:37 dala.tata czy ty jesteś jakiś cyborg? masz rodzinę? Odpowiedz Link
dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:52 nie jestem cyborg, mam rodzine, uwielbiam to co robie. Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:07 tocqueville napisał: > nie wiem czy z leniistwa - raczej z braku czasu > pracując na 3 etatach i pisząc trudno jeszcze wygospodarować czas My tutaj pracujemy zwykle na 2 etatach, no i oczywiście piszemy. Odpowiedz Link
winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:11 > My tutaj pracujemy zwykle na 2 etatach, no i oczywiście piszemy. Niektórzy z forumowiczów to chyba ten pierwszy etat mają na forum, tyle tu piszą :-)) (i nie Ciebie mam na myśli petrucchio). Pozdrawiam! Odpowiedz Link
winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 11:26 > Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem byłaby > terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na > kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne. Pismo aspirujące do obecności na LF powinno chyba cierpieć na nadmiar zgłoszeń, nie na niedobór :-) Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzie mniej, "prestiż" ucierpi. Pamiętam oburzenie dziekana, gdy raczej dobrą pracę wysłałem do polskiego pisma z ambicjami (dziś 6 punktów), choć bez problemu mogłem ją opublikować za 15. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:10 winoman napisał: > > Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem był > aby > > terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na > > kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne. > > Pismo aspirujące do obecności na LF powinno chyba cierpieć na nadmiar zgłoszeń, > nie na niedobór :-) > > Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by > publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzi > e > mniej, "prestiż" ucierpi. Pamiętam oburzenie dziekana, gdy raczej dobrą pracę > wysłałem do polskiego pisma z ambicjami (dziś 6 punktów), choć bez problemu > mogłem ją opublikować za 15. > > Pozdrawiam! Odpowiedz Link
petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:24 winoman napisał: > Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by > publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzie > mniej, "prestiż" ucierpi. Zawsze pozostają autorzy zagraniczni. Co stoi na przeszkodzie, żeby ich zapraszać do publikowania w "piśmie aspirującym"? P.S. Przeprszam za omyłkowy pusty post. Odpowiedz Link
winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:29 > Zawsze pozostają autorzy zagraniczni. Co stoi na przeszkodzie, żeby ich > zapraszać do publikowania w "piśmie aspirującym"? Owszem, ale trzeba im najpierw pokazać, że warto, że to nie ściema, tylko porządne pismo, najlepiej na własnym przykładzie, albo zgłaszając tam pracę wspólną. Pamiętaj jednak, że także autorzy zagraniczni często muszą się wykazywać jakością swych prac, a tę najprościej pokazać poprzez prestiż pism, które je publikują. Trochę to błędne koło, ale oczywiście przy odrobinie dobrej woli można się z niego wyrwać. Pozdrawiam! Odpowiedz Link
flamengista no właśnie 26.03.09, 13:38 ale ja piszę o piśmie aspirującym do LF. Myślę, że teraz koledzy z Poznania oganiają się od nadmiaru zgłoszeń. Chodzi o to, by WCZEŚNIEj było z czego wybierać. Odpowiedz Link
petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 13:57 flamengista napisał: > ale ja piszę o piśmie aspirującym do LF. > > Myślę, że teraz koledzy z Poznania oganiają się od nadmiaru zgłoszeń. Chodzi o > to, by WCZEŚNIEj było z czego wybierać. E, nie. Dotąd PSiCL odrzucał ok. 25% nadsyłanych artykułów, udział autorów zagranicznych był zawsze duży, a asystenci red. nacz. zawsze mieli pełne ręce roboty. Figurowanie na LF to kwestia prestiżu i dobrego samopoczucia, ale nie sądzę, żeby z dnia na dzień nastąpiły jakieś drastyczne zmiany. To od lat było dobre i dość szeroko znane pismo, zresztą nie jedyne, jakie mamy. No, ale jest jeszcze ministerialny wykaz czasopism punktowanych... ale o tym nawet nie chcę mówić, bo mnie diabli biorą na samą myśl. Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 15:59 petrucchio napisał: > No, ale jest jeszcze ministerialny wykaz czasopism punktowanych... ale o tym > nawet nie chcę mówić, bo mnie diabli biorą na samą myśl. Powiedz, powiedz, najlepiej po praindoeuropejsku, nauczę się czegoś nowego :P Odpowiedz Link
petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 16:15 pr0fes0r napisał: > Powiedz, powiedz, najlepiej po praindoeuropejsku, nauczę się czegoś nowego :P Rdzeń sanskryckiego yabhati chyba nie jest ci obcy. Oj, nie prowokuj mnie, pr0fes0rze, bo twoją tożsamość równie łatwo przejrzeć, jak moją ;) Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 22:27 Nie trzeba się udzielać na Archeowieściach ;), zresztą ostatnio w tym samym wątku co ja :P. A wracając do tematu, zanim przyjdzie dala i nas potata - jak mi unaoczniły niedawne perypetie jednego z moich kolegów profesorów, o wiele łatwiej jest umieścić polskie czasopismo na LF niż renomowane pismo anglojęzyczne w wykazie czasopism punktowanych MNiSW. I to dopiero jest powód do klęcia w wymarłych językach. Odpowiedz Link
petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 22:50 pr0fes0r napisał: > Nie trzeba się udzielać na Archeowieściach ;), zresztą ostatnio w tym samym > wątku co ja :P. > > A wracając do tematu, zanim przyjdzie dala i nas potata - jak mi unaoczniły > niedawne perypetie jednego z moich kolegów profesorów, o wiele łatwiej jest > umieścić polskie czasopismo na LF niż renomowane pismo anglojęzyczne w wykazie > czasopism punktowanych MNiSW. I to dopiero jest powód do klęcia w wymarłych > językach. No dobrze, mały przykład, skoro już mowa o praindoeuropejskim: dwa czołowe pisma z tej branży, Journal of Indo-European Studies (istniejący od 37 lat) i Indogermanische Forschungen (działające z powodzeniem od 117 [słownie: stu siedemnastu] lat), są na LF, ale nie na bardziej ekskluzywnej liście MNiSW. Aż dziw, że nauka światowa nie używa punktacji Ministerstwa jako wskaźnika prawdziwego prestiżu. Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 23:08 Jakiś czas temu były ambitne podchody, by narzucić światu w tym charakterze Index Copernicus, ale jakoś nic z tych mocarstwowych planów nie wyszło. Z opowiadań wiem, że jeśli takie 117-letnie IF chciałoby się do wykazu dostać, redaktor naczelny musiałby wypełnić furę dokumentów i zwrócić się z grzeczną prośbą do odnośnej komórki w MNiSW. Śmiechu warte, naprawdę. Odpowiedz Link
dala.tata sam potatasz! 27.03.09, 00:00 lista ministerstwa jest durna, sam padlem jej ofiara, tak nawiasem mowiac i mnie szlag trafil. powiem tyle, ze slyszalem wlasnousznie od wanego czlonka CK, ze ministerstwo czeka na zwracanie mu uwagi na takie kwiatki. z tego co piszecie, to czeka z utesknieniem. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:11 Jakos malo szczera ta tesknota... Takich czasopism w humanistyce jest multum. Ministerialne zasady punktacji sprawdzaja sie dobrze w naukach scislych i przyrodniczych. W humanistycznych rozproszenie tematyczne jest o wiele wieksze. Sa dziedziny, ktore nie maja zadnego czasopisma na ministerialnej liscie. Ministerialna lista zawiera tylko najczesciej cytowane czasopisma o zasiegu miedzynarodowym (wyroznione w Journal Citation Reports) i czasopisma polskie. Wlasciwie liste czasopism punktowanych w humanistyce trzeba by bylo robic recznie dla kazdej dyscypliny, wlasnie ze wzgledu na rozproszenie tematyki. W PoP mozna sobie sprawdzic journal impact dla dowolnego tytulu. Na liscie ministerialnej brak czasopism o zasiegu miedzynarodowym, ktorych impact jest kilka- i kilkanastokrotnie wiekszy od czasopism polskich, ktore na tej liscie sa. Odpowiedz Link
dala.tata Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:21 no malo, malo. no ale moje doswiadczenie w tych sprawach pokazuje, ze rzeczami zajmuje sie Pani Patrycja i Pan Sebastian, ktorzy nie maja zielonego pojecia o co chodzi. tam sie sprawdza. my to nazywamy STEM - science, technology, engineering, medicine. ostatnio zrezygnowano u nas z oceny na podstawie cytatow tylko w naukach spolecznych i humanistycznych. wlasnie daltego ze to niespecjalnie dobrze dziala. Odpowiedz Link
petrucchio Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:45 charioteer1 napisał: > W PoP mozna sobie sprawdzic journal impact dla dowolnego tytulu. Na liscie > ministerialnej brak czasopism o zasiegu miedzynarodowym, ktorych impact jest > kilka- i kilkanastokrotnie wiekszy od czasopism polskich, ktore na tej liscie sa. A sprawdźcie sobie na PoP np. Studia Anglica Posnaniensia. Czy Ministerstwo nie powinno nas ozłocić za wydawanie takich pism? :( Odpowiedz Link
dala.tata Re: sam potatasz! 27.03.09, 01:08 jak narzekamy to narzekamy. ostatnio wydano w Polsce ksiazke z moim tekstem po polsku. ksiazka to abior tekstow absolutnego swiatowego topu w dyscyplinie (plus mnie). i co? i 3 punkty, dokladnie tak samo, gdyby to bylo wydawnictwo zakladu gleboznawstwa i marketingu Uniw Zielonogorskiego. gdzie tu sens? Odpowiedz Link
niewyspany77 Re: sam potatasz! 27.03.09, 08:48 punkty w polsce to padaka. moje tip top 70-letnie polskie pismo (cale 2 pkt) dostalo sie na liste 2 lata temu. i juz sie zeszmacilo puszczajac przeglad pewnych definicji wybranych z 5 (slownie pieciu) polskich! podrecznikow! ktore kazdy studencina zna. ach, wspomnialem, ze ow ciezka prace wykonalo trzech adiunktow? Odpowiedz Link
pr0fes0r Re: sam potatasz! 27.03.09, 19:56 Widziałem pochodzący z nieznanego źródła projekt rozporządzenia w sprawie parametryzacji, które wygląda o niebo rozsądniej: Za pismo z listy JCR - 10-30 pkt Za pismo z listy ERIH - 8-15 pkt Za pismo z wykazu MNiSW - 1-6 pkt Odpowiedz Link
charioteer1 ERIH 27.03.09, 20:11 Listy czasopism sa do sciagniecia tutaj: www.esf.org/research-areas/humanities/research-infrastructures-including-erih/erih-initial-lists.html Jak dla mnie, to wszystkie najwazniejsze czasopisma chyba sa. Intuicyjnie, na pierwszy rzut oka wydaje mi sie, ze punktacja jest nawet bardziej miarodajna niz punktacja sporzadzona na podstawie JCR. > Za pismo z listy JCR - 10-30 pkt > Za pismo z listy ERIH - 8-15 pkt > Za pismo z wykazu MNiSW - 1-6 pkt Tu moze byc zabawnie, bo na liscie ERIH kategorie A (i slusznie) dostaly niektore czasopisma, ktorych na liscie JCR nie ma. Natomiast niektore wysoko punktowane na podstawie JCR, na ERIH maja zaledwie kategorie B. Odpowiedz Link
sendivigius psss..... 27.03.09, 18:17 charioteer1 napisał: "Ministerialne zasady punktacji sprawdzaja sie dobrze w naukach scislych i przyrodniczych. W humanistycznych rozproszenie tematyczne jest o wiele wieksze. Sa dziedziny, ktore nie maja zadnego czasopisma na ministerialnej liscie." Chariot, ty jestes pierwsza naiwna dziewica. Ciesz sie i skacz do gory ze sa dziedziny ktore nie maja zadnego czasopisma. Chetnie bym sie taka zajal, dlubalbym czyms w przerwie miedzy wielomiesiecznymi urlopami i nikt by nie mial pojecia o co chodzi a kasa by leciala. Tym co by chcieli pyskowac by sie powiedzialo ze nie rozumieja "specyfiki" i jakies zasady przeniesione ze nauk (tfu!) scislych "siem niesprawdzajom". Czy wolalbys chariot aby w twojej dziedzinie byly dwa tuziny topowych czasopism kazde z IF pod niebo. I do tego zeby bylo 100000 chetnych opublikowac w tych czasopismach, nie tylko tych z twojego University of Pacanow, ale tez z tysiecy najlepszych swiatowych osrodkow, majacych wagony pieniedzy na badania i pulki chinczykow do czarnej roboty. Jakbys wtedy wygladal? Gdzie bys wtedy byl? ............ P.S. Bo wicie-rozumicie, chariot, tak miedzy Bogiem a prawda jak w danej dziedzinie nie ma czasopisma to znaczy nikt tych zagadnien od czasow XVIII wieku nie uznal za nauke. Ale cicho sza. Robmy swoje. Odpowiedz Link
dala.tata Re: psss..... 27.03.09, 18:44 sendi, wez czytaj z uwaga. chario nie mowi ze nie ma takich pism. mowi ze nie ma takich pism na liscie ministerialnej. jesli nie przyjmuejsz, ze to ministerstwo definiuje rzeczywistosc, to to jednak troche co innego. Odpowiedz Link
sendivigius Re: psss..... 27.03.09, 19:01 dala.tata napisał: > sendi, wez czytaj z uwaga. chario nie mowi ze nie ma takich pism. mowi ze nie m > a > takich pism na liscie ministerialnej. jesli nie przyjmuejsz, ze to ministerstwo > definiuje rzeczywistosc, to to jednak troche co innego. Czytam z nalezyta uwaga. Jasne ze ministerstwo jest niezbyt madre, ale nawet glupota ma swoje granice (trudno uwierzyc). Wiec jezeli czasopisma nie ma, to mimo wszystko musi to byc czasopismo jakiejs malutkiej niszy. Mowie tyle, za na glupote mozna zwalic wiele ale nie wszystko. Nawet najglupsze ministerstwo nie pominie czasopism jak "Nature", PHys.Rev. czy JETF. Debata czy czasopismo jest na miejscu 1000001 czy na miejscu 1000002, czy wyprzedza "Ziemniak Polski" czy tez dziarsko za nim podaza w ilosci cytowan przypomina mi spor o diablach na koncu szpilki. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: psss..... 27.03.09, 19:20 Nie Sendi, czytasz, ale nie rozumiesz. Fizykow i chemikow jest na swiecie zatrzesienie. Jezykoznawcow jest duzo mniej i w zwiazku z tym ich czasopisma sa o wiele rzadziej cytowane. Czasopism fizycznych i matematycznych jest na liscie wyroznionych przez JCR full - sa lepsze i gorsze, i nawet zdarzaja sie calkiem lokalne. Z jezykoznawczych na te liste trafiaja tylko te z absolutnego topu. Srednia polka jest calkowicie pomijana, a najnizsza polka ma ministerialne fory, bo taka nasza jest, swojska i przasna. Odpowiedz Link
petrucchio Re: psss..... 27.03.09, 20:29 charioteer1 napisał: > Nie Sendi, czytasz, ale nie rozumiesz. Fizykow i chemikow jest na > swiecie zatrzesienie... Abstrahując już od faktu, że Nature czy Science nie obsługują _jednej_ dziedziny nauk ścisłych i przyrodniczych. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: psss..... 27.03.09, 18:58 Sendi, nikt w swiecie anglosaskim nie uznaje literaturoznawstwa za nauke. Jednakowoz nikt w swiecie anglosaskim nie zamierza z tego powodu relegowac badan literaturoznawczych z uniwersytetow. Tu masz ministerialny wykaz czasopism: www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/40/58/40587/20080826_ujednolicony_wykaz.pdf Znajdz w czesci A tego wykazu, bo o nim rozmawiamy, choc jedno czasopismo literaturoznawcze o zasiegu miedzynarodowym. A naprawde chodzi o co innego. Ministerialny wykaz faworyzuje czasopisma polskie o mikroskopijnym zasiegu kosztem uznanych czasopism o zasiegu miedzynarodowym. Publikacja w znanym i cytowanym czasopismie miedzynarodowym (ktore nie znalazlo sie na liscie wyroznionych w JCR) warta jest max. 2 pkt. (w jez. angielskim). Publikacja w czasopismie polskim, ktorego pies z kulawa noga nie zacytuja poza Polska warta jest max. 6 pkt. Oplaca sie publikowac w obiegu miedzynarodowym? Nie oplaca sie. Zdradze sekret: najbardziej oplaca sie drukowac po angielsku w tomie pokonferencyjnym wydanym przez University of Zielona Gora - 7 pkt. Latwo i przyjemnie, a kasa leci. A wystarczyloby zakupic licencje do bazy Thomson Scientific i na tej podstawie ulozyc punktacje dla kazdej dyscypliny. No ale ty pewnie uwazasz, ze najprosciej by bylo humanistyke zaorac... Odpowiedz Link
sendivigius Re: psss..... 27.03.09, 23:49 charioteer1 napisał: .. A ja ci powiem tyle, uwazaj o czym marzysz bo ci sie spelni. Odpowiedz Link
charioteer1 Re: psss..... 28.03.09, 00:16 Sendi, to zdecyduj sie, czy w polskiej nauce jest tak zle, ze nic tylko zaorac, czy moze jeszcze jest tak dobrze, ze nic tylko pielegnowac... Lista ERIH bardzo mi sie podoba... To spelnienie moich marzen, jezeli chodzi o liste czasopism... Odpowiedz Link
sendivigius Re: psss..... 28.03.09, 17:20 charioteer1 napisał: > Sendi, to zdecyduj sie, czy w polskiej nauce jest tak zle, ze nic tylko zaorac, > czy moze jeszcze jest tak dobrze, ze nic tylko pielegnowac... > Nie powiedzialem ani jednego ani drugiego. Powiedzialem ze super jest byc naukowcem w dziedzinie o ktorej nikt nie ma pojecia, i w ktorej nie ma praktycznie zadnej konkurencji. Tego ostatniego slowa humanisci w Polsce wogole nie rozumieja. Nikt z nich nie uwierzy ze sa dziedziny w ktorych jak wezmiesz dwa tygodnie urlopu to roczna robote mozesz wylac do zlewu bo ktos cie przescignal i opublikowal pierwszy. Tobie wtedy pozostaje "Ziemniak Polski". Odpowiedz Link
charioteer1 Re: psss..... 28.03.09, 17:59 sendivigius napisał: > Powiedzialem ze super > jest byc naukowcem w dziedzinie o ktorej nikt nie ma pojecia Zajrzyj na listy ERIH: www.esf.org/research-areas/humanities/research-infrastructures-including-erih/erih-initial-lists.html Rozmawiamy o dziedzinach, dla ktorych istnieja miedzynarodowe czasopisma, a to oznacza, ze istnieja ludzie, ktorzy o tych dziedzinach maja pojecie. Odpowiedz Link
adept44_ltd Re: psss..... 28.03.09, 20:18 a skąd ty to w ogóle wiesz, co??? znów wewnętrzny demon podpowiedział, sugerowałbym jednak, byś przestał się wypowiadać na temat tego, o czym nie masz żadnego pojęcia, co chwilę cię ktoś punktuje, ale ty uparcie, bez kontaktu z rzeczywistością... może jednak jakaś terapia? dobrze radzę. Odpowiedz Link