Dodaj do ulubionych

Lista filadelfijska

21.03.09, 13:29
Muszę się pochwalić
Obserwuj wątek
    • herrkagan Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 16:29
      A skad macie kase na to aby zaplacic za umieszczenie swego pisma na
      tejze liscie?
      • petrucchio Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 17:07
        herrkagan napisała:

        > A skad macie kase na to aby zaplacic za umieszczenie swego pisma na
        > tejze liscie?

        Wbrew pozorom nie wymaga to wielkiej kasy (a jeśli już w coś trzeba
        zainwestować, to tylko w wydawanie periodyku na cywilizowanym poziomie).
        Wystarczy trochę pomyślunku, dobrej logistyki, punktualności i systematycznej
        dbałości o poziom pisma w okresie pozostawania w "poczekalni" LF (co zresztą w
        omawianym przypadku nie trwało zbyt długo).
    • dala.tata serdeczne gratulacje!! n/t 21.03.09, 16:40

    • adept44_ltd Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 18:02
      gratulacje!!!

      a jak to jest z tymi pieniędzmi, o które pyta kagan? bo ja kiedyś z dość
      wiarygodnych ust słyszałem, że sporo się płaci? a ty piszesz, że nie?
      • petrucchio Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 18:28
        adept44_ltd napisał:

        > gratulacje!!!
        >
        > a jak to jest z tymi pieniędzmi, o które pyta kagan? bo ja kiedyś z dość
        > wiarygodnych ust słyszałem, że sporo się płaci? a ty piszesz, że nie?

        A, to dla mnie nowość. Kluczowa sprawa
        • adept44_ltd Re: Lista filadelfijska 21.03.09, 18:38
          dzięki
    • tbarbasz Re: Lista filadelfijska 23.03.09, 14:07
      Brawo, gratulacje!!!
      • petrucchio Re: Lista filadelfijska 23.03.09, 15:17
        tbarbasz napisał:

        > Brawo, gratulacje!!!

        Dzięki, ale chciałbym też przekazać morał: to jest w pełni wykonalne w naszych
        warunkach. I naprawdę nie trzeba miliona dolarów na lobbying i łapówki. To są
        mity wymyślane w ramach samousprawiedliwienia przez tych, którzy nie mają wiele
        do zaoferowania.
        • flamengista Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 09:30
          Tak, to jest jak najbardziej do wykonania.

          Problem w tym, że w celu stworzenia takiego czasopisma potrzebne jest
          zaangażowanie nie tylko 1-2 ambitnych i pracowitych osób, ale całego środowiska.

          Chodzi nie tylko o sekretarza redakcji i redaktora prowadzącego, ale o
          terminowość autorów i to, by przykładali się do publikacji. Jak i kwestie
          związane z przychylnością i determinacją władz.

          Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem byłaby
          terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na
          kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne.

          Dlatego na LF będzie pewnie tylko Argumenta Oeconomica.
          • dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 10:38
            no tak, ale to jest tylko oskarzenie wobec srodowiska. w Polsce DA sie to
            zrobic. i nie ma powodow zeby nie robic. a jesli sie nie robi, wynika to tylko z
            lenistwa i oelwactwa ludzi.

            tym bardziej brawa dla Poznania.
            • tocqueville Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 11:34
              nie wiem czy z leniistwa - raczej z braku czasu
              pracując na 3 etatach i pisząc trudno jeszcze wygospodarować czas
              • dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:58
                z calym szacunkiem, to nie jest usprawiedliwienie. brak czasu na prace jest dla
                mnie czyms zabawnym. wiem wiem, w Polsce obowiazuje absolutne minimum wysilku.
                • tocqueville Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:37
                  dala.tata czy ty jesteś jakiś cyborg?
                  masz rodzinę?
                  • dala.tata Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:52
                    nie jestem cyborg, mam rodzine, uwielbiam to co robie.
              • petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:07
                tocqueville napisał:

                > nie wiem czy z leniistwa - raczej z braku czasu
                > pracując na 3 etatach i pisząc trudno jeszcze wygospodarować czas

                My tutaj pracujemy zwykle na 2 etatach, no i oczywiście piszemy.
                • winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 13:11
                  > My tutaj pracujemy zwykle na 2 etatach, no i oczywiście piszemy.

                  Niektórzy z forumowiczów to chyba ten pierwszy etat mają na forum, tyle tu piszą
                  :-)) (i nie Ciebie mam na myśli petrucchio).

                  Pozdrawiam!
                  • dala.tata zlosliwiec n/t 26.03.09, 13:29

          • winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 11:26
            > Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem byłaby
            > terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na
            > kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne.

            Pismo aspirujące do obecności na LF powinno chyba cierpieć na nadmiar zgłoszeń,
            nie na niedobór :-)

            Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by
            publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzie
            mniej, "prestiż" ucierpi. Pamiętam oburzenie dziekana, gdy raczej dobrą pracę
            wysłałem do polskiego pisma z ambicjami (dziś 6 punktów), choć bez problemu
            mogłem ją opublikować za 15.

            Pozdrawiam!
            • petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:10
              winoman napisał:

              > > Niestety, sporo tych zmiennych. U mnie wiem już, że głównym problemem był
              > aby
              > > terminowość - zmuszenie ekonomistów, by dostarczali dobre teksty i to na
              > > kwartalnik - mieszcząc się w deadline'ach - jest bardzo trudne.
              >
              > Pismo aspirujące do obecności na LF powinno chyba cierpieć na nadmiar zgłoszeń,
              > nie na niedobór :-)
              >
              > Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by
              > publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzi
              > e
              > mniej, "prestiż" ucierpi. Pamiętam oburzenie dziekana, gdy raczej dobrą pracę
              > wysłałem do polskiego pisma z ambicjami (dziś 6 punktów), choć bez problemu
              > mogłem ją opublikować za 15.
              >
              > Pozdrawiam!
            • petrucchio Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:24
              winoman napisał:

              > Ja główny problem widzę w przekonaniu ludzi piszących dobre prace do tego, by
              > publikowali czasem którąś w piśmie "aspirującym", przecież punktów za nią będzie
              > mniej, "prestiż" ucierpi.

              Zawsze pozostają autorzy zagraniczni. Co stoi na przeszkodzie, żeby ich
              zapraszać do publikowania w "piśmie aspirującym"?

              P.S. Przeprszam za omyłkowy pusty post.
              • winoman Re: Lista filadelfijska 26.03.09, 12:29
                > Zawsze pozostają autorzy zagraniczni. Co stoi na przeszkodzie, żeby ich
                > zapraszać do publikowania w "piśmie aspirującym"?

                Owszem, ale trzeba im najpierw pokazać, że warto, że to nie ściema, tylko
                porządne pismo, najlepiej na własnym przykładzie, albo zgłaszając tam pracę
                wspólną. Pamiętaj jednak, że także autorzy zagraniczni często muszą się
                wykazywać jakością swych prac, a tę najprościej pokazać poprzez prestiż pism,
                które je publikują. Trochę to błędne koło, ale oczywiście przy odrobinie dobrej
                woli można się z niego wyrwać.

                Pozdrawiam!

            • flamengista no właśnie 26.03.09, 13:38
              ale ja piszę o piśmie aspirującym do LF.

              Myślę, że teraz koledzy z Poznania oganiają się od nadmiaru zgłoszeń. Chodzi o
              to, by WCZEŚNIEj było z czego wybierać.
              • petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 13:57
                flamengista napisał:

                > ale ja piszę o piśmie aspirującym do LF.
                >
                > Myślę, że teraz koledzy z Poznania oganiają się od nadmiaru zgłoszeń. Chodzi o
                > to, by WCZEŚNIEj było z czego wybierać.

                E, nie. Dotąd PSiCL odrzucał ok. 25% nadsyłanych artykułów, udział autorów
                zagranicznych był zawsze duży, a asystenci red. nacz. zawsze mieli pełne ręce
                roboty. Figurowanie na LF to kwestia prestiżu i dobrego samopoczucia, ale nie
                sądzę, żeby z dnia na dzień nastąpiły jakieś drastyczne zmiany. To od lat było
                dobre i dość szeroko znane pismo, zresztą nie jedyne, jakie mamy.

                No, ale jest jeszcze ministerialny wykaz czasopism punktowanych... ale o tym
                nawet nie chcę mówić, bo mnie diabli biorą na samą myśl.
                • pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 15:59
                  petrucchio napisał:

                  > No, ale jest jeszcze ministerialny wykaz czasopism punktowanych... ale o tym
                  > nawet nie chcę mówić, bo mnie diabli biorą na samą myśl.

                  Powiedz, powiedz, najlepiej po praindoeuropejsku, nauczę się czegoś nowego :P
                  • petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 16:15
                    pr0fes0r napisał:

                    > Powiedz, powiedz, najlepiej po praindoeuropejsku, nauczę się czegoś nowego :P

                    Rdzeń sanskryckiego yabhati chyba nie jest ci obcy. Oj, nie prowokuj mnie,
                    pr0fes0rze, bo twoją tożsamość równie łatwo przejrzeć, jak moją ;)
                    • pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 22:27
                      Nie trzeba się udzielać na Archeowieściach ;), zresztą ostatnio w tym samym
                      wątku co ja :P.

                      A wracając do tematu, zanim przyjdzie dala i nas potata - jak mi unaoczniły
                      niedawne perypetie jednego z moich kolegów profesorów, o wiele łatwiej jest
                      umieścić polskie czasopismo na LF niż renomowane pismo anglojęzyczne w wykazie
                      czasopism punktowanych MNiSW. I to dopiero jest powód do klęcia w wymarłych
                      językach.
                      • petrucchio Re: no właśnie 26.03.09, 22:50
                        pr0fes0r napisał:

                        > Nie trzeba się udzielać na Archeowieściach ;), zresztą ostatnio w tym samym
                        > wątku co ja :P.
                        >
                        > A wracając do tematu, zanim przyjdzie dala i nas potata - jak mi unaoczniły
                        > niedawne perypetie jednego z moich kolegów profesorów, o wiele łatwiej jest
                        > umieścić polskie czasopismo na LF niż renomowane pismo anglojęzyczne w wykazie
                        > czasopism punktowanych MNiSW. I to dopiero jest powód do klęcia w wymarłych
                        > językach.

                        No dobrze, mały przykład, skoro już mowa o praindoeuropejskim: dwa czołowe pisma
                        z tej branży, Journal of Indo-European Studies (istniejący od 37 lat) i
                        Indogermanische Forschungen (działające z powodzeniem od 117 [słownie: stu
                        siedemnastu] lat), są na LF, ale nie na bardziej ekskluzywnej liście MNiSW. Aż
                        dziw, że nauka światowa nie używa punktacji Ministerstwa jako wskaźnika
                        prawdziwego prestiżu.
                        • pr0fes0r Re: no właśnie 26.03.09, 23:08
                          Jakiś czas temu były ambitne podchody, by narzucić światu w tym charakterze
                          Index Copernicus, ale jakoś nic z tych mocarstwowych planów nie wyszło.

                          Z opowiadań wiem, że jeśli takie 117-letnie IF chciałoby się do wykazu dostać,
                          redaktor naczelny musiałby wypełnić furę dokumentów i zwrócić się z grzeczną
                          prośbą do odnośnej komórki w MNiSW. Śmiechu warte, naprawdę.
                          • dala.tata sam potatasz! 27.03.09, 00:00
                            lista ministerstwa jest durna, sam padlem jej ofiara, tak nawiasem mowiac i mnie
                            szlag trafil.

                            powiem tyle, ze slyszalem wlasnousznie od wanego czlonka CK, ze ministerstwo
                            czeka na zwracanie mu uwagi na takie kwiatki. z tego co piszecie, to czeka z
                            utesknieniem.
                            • charioteer1 Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:11
                              Jakos malo szczera ta tesknota... Takich czasopism w humanistyce jest multum.

                              Ministerialne zasady punktacji sprawdzaja sie dobrze w naukach scislych i
                              przyrodniczych. W humanistycznych rozproszenie tematyczne jest o wiele wieksze.
                              Sa dziedziny, ktore nie maja zadnego czasopisma na ministerialnej liscie.

                              Ministerialna lista zawiera tylko najczesciej cytowane czasopisma o zasiegu
                              miedzynarodowym (wyroznione w Journal Citation Reports) i czasopisma polskie.
                              Wlasciwie liste czasopism punktowanych w humanistyce trzeba by bylo robic
                              recznie dla kazdej dyscypliny, wlasnie ze wzgledu na rozproszenie tematyki.

                              W PoP mozna sobie sprawdzic journal impact dla dowolnego tytulu. Na liscie
                              ministerialnej brak czasopism o zasiegu miedzynarodowym, ktorych impact jest
                              kilka- i kilkanastokrotnie wiekszy od czasopism polskich, ktore na tej liscie sa.
                              • dala.tata Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:21
                                no malo, malo. no ale moje doswiadczenie w tych sprawach pokazuje, ze rzeczami
                                zajmuje sie Pani Patrycja i Pan Sebastian, ktorzy nie maja zielonego pojecia o
                                co chodzi.

                                tam sie sprawdza. my to nazywamy STEM - science, technology, engineering,
                                medicine. ostatnio zrezygnowano u nas z oceny na podstawie cytatow tylko w
                                naukach spolecznych i humanistycznych. wlasnie daltego ze to niespecjalnie
                                dobrze dziala.
                              • petrucchio Re: sam potatasz! 27.03.09, 00:45
                                charioteer1 napisał:


                                > W PoP mozna sobie sprawdzic journal impact dla dowolnego tytulu. Na liscie
                                > ministerialnej brak czasopism o zasiegu miedzynarodowym, ktorych impact jest
                                > kilka- i kilkanastokrotnie wiekszy od czasopism polskich, ktore na tej liscie sa.

                                A sprawdźcie sobie na PoP np. Studia Anglica Posnaniensia. Czy Ministerstwo nie
                                powinno nas ozłocić za wydawanie takich pism? :(
                                • dala.tata Re: sam potatasz! 27.03.09, 01:08
                                  jak narzekamy to narzekamy. ostatnio wydano w Polsce ksiazke z moim tekstem po
                                  polsku. ksiazka to abior tekstow absolutnego swiatowego topu w dyscyplinie (plus
                                  mnie). i co? i 3 punkty, dokladnie tak samo, gdyby to bylo wydawnictwo zakladu
                                  gleboznawstwa i marketingu Uniw Zielonogorskiego. gdzie tu sens?
                                  • niewyspany77 Re: sam potatasz! 27.03.09, 08:48
                                    punkty w polsce to padaka. moje tip top 70-letnie polskie pismo (cale 2 pkt)
                                    dostalo sie na liste 2 lata temu. i juz sie zeszmacilo puszczajac przeglad
                                    pewnych definicji wybranych z 5 (slownie pieciu) polskich! podrecznikow! ktore
                                    kazdy studencina zna. ach, wspomnialem, ze ow ciezka prace wykonalo trzech
                                    adiunktow?
                                    • pr0fes0r Re: sam potatasz! 27.03.09, 19:56
                                      Widziałem pochodzący z nieznanego źródła projekt rozporządzenia w sprawie
                                      parametryzacji, które wygląda o niebo rozsądniej:

                                      Za pismo z listy JCR - 10-30 pkt
                                      Za pismo z listy ERIH - 8-15 pkt
                                      Za pismo z wykazu MNiSW - 1-6 pkt
                                      • charioteer1 ERIH 27.03.09, 20:11
                                        Listy czasopism sa do sciagniecia tutaj:
                                        www.esf.org/research-areas/humanities/research-infrastructures-including-erih/erih-initial-lists.html

                                        Jak dla mnie, to wszystkie najwazniejsze czasopisma chyba sa. Intuicyjnie, na pierwszy rzut oka wydaje mi sie, ze punktacja jest nawet bardziej miarodajna niz punktacja sporzadzona na podstawie JCR.

                                        > Za pismo z listy JCR - 10-30 pkt
                                        > Za pismo z listy ERIH - 8-15 pkt
                                        > Za pismo z wykazu MNiSW - 1-6 pkt

                                        Tu moze byc zabawnie, bo na liscie ERIH kategorie A (i slusznie) dostaly niektore czasopisma, ktorych na liscie JCR nie ma. Natomiast niektore wysoko punktowane na podstawie JCR, na ERIH maja zaledwie kategorie B.
                              • sendivigius psss..... 27.03.09, 18:17
                                charioteer1 napisał:

                                "Ministerialne zasady punktacji sprawdzaja sie dobrze w naukach
                                scislych i przyrodniczych. W humanistycznych rozproszenie tematyczne
                                jest o wiele wieksze. Sa dziedziny, ktore nie maja zadnego
                                czasopisma na ministerialnej liscie."

                                Chariot, ty jestes pierwsza naiwna dziewica. Ciesz sie i skacz do
                                gory ze sa dziedziny ktore nie maja zadnego czasopisma. Chetnie bym
                                sie taka zajal, dlubalbym czyms w przerwie miedzy wielomiesiecznymi
                                urlopami i nikt by nie mial pojecia o co chodzi a kasa by leciala.
                                Tym co by chcieli pyskowac by sie powiedzialo ze nie
                                rozumieja "specyfiki" i jakies zasady przeniesione ze nauk (tfu!)
                                scislych "siem niesprawdzajom".

                                Czy wolalbys chariot aby w twojej dziedzinie byly dwa tuziny
                                topowych czasopism kazde z IF pod niebo. I do tego zeby bylo 100000
                                chetnych opublikowac w tych czasopismach, nie tylko tych z twojego
                                University of Pacanow, ale tez z tysiecy najlepszych swiatowych
                                osrodkow, majacych wagony pieniedzy na badania i pulki chinczykow do
                                czarnej roboty. Jakbys wtedy wygladal? Gdzie bys wtedy byl?

                                ............

                                P.S. Bo wicie-rozumicie, chariot, tak miedzy Bogiem a prawda jak w
                                danej dziedzinie nie ma czasopisma to znaczy nikt tych zagadnien od
                                czasow XVIII wieku nie uznal za nauke. Ale cicho sza. Robmy swoje.
                                • dala.tata Re: psss..... 27.03.09, 18:44
                                  sendi, wez czytaj z uwaga. chario nie mowi ze nie ma takich pism. mowi ze nie ma
                                  takich pism na liscie ministerialnej. jesli nie przyjmuejsz, ze to ministerstwo
                                  definiuje rzeczywistosc, to to jednak troche co innego.
                                  • sendivigius Re: psss..... 27.03.09, 19:01
                                    dala.tata napisał:

                                    > sendi, wez czytaj z uwaga. chario nie mowi ze nie ma takich pism.
                                    mowi ze nie m
                                    > a
                                    > takich pism na liscie ministerialnej. jesli nie przyjmuejsz, ze to
                                    ministerstwo
                                    > definiuje rzeczywistosc, to to jednak troche co innego.

                                    Czytam z nalezyta uwaga. Jasne ze ministerstwo jest niezbyt madre,
                                    ale nawet glupota ma swoje granice (trudno uwierzyc). Wiec jezeli
                                    czasopisma nie ma, to mimo wszystko musi to byc czasopismo jakiejs
                                    malutkiej niszy. Mowie tyle, za na glupote mozna zwalic wiele ale
                                    nie wszystko. Nawet najglupsze ministerstwo nie pominie czasopism
                                    jak "Nature", PHys.Rev. czy JETF. Debata czy czasopismo jest na
                                    miejscu 1000001 czy na miejscu 1000002, czy wyprzedza "Ziemniak
                                    Polski" czy tez dziarsko za nim podaza w ilosci cytowan przypomina
                                    mi spor o diablach na koncu szpilki.
                                    • charioteer1 Re: psss..... 27.03.09, 19:20
                                      Nie Sendi, czytasz, ale nie rozumiesz. Fizykow i chemikow jest na swiecie
                                      zatrzesienie. Jezykoznawcow jest duzo mniej i w zwiazku z tym ich czasopisma sa
                                      o wiele rzadziej cytowane. Czasopism fizycznych i matematycznych jest na liscie
                                      wyroznionych przez JCR full - sa lepsze i gorsze, i nawet zdarzaja sie calkiem
                                      lokalne. Z jezykoznawczych na te liste trafiaja tylko te z absolutnego topu.
                                      Srednia polka jest calkowicie pomijana, a najnizsza polka ma ministerialne fory,
                                      bo taka nasza jest, swojska i przasna.
                                      • petrucchio Re: psss..... 27.03.09, 20:29
                                        charioteer1 napisał:

                                        > Nie Sendi, czytasz, ale nie rozumiesz. Fizykow i chemikow jest na
                                        > swiecie zatrzesienie...

                                        Abstrahując już od faktu, że Nature czy Science nie obsługują _jednej_ dziedziny
                                        nauk ścisłych i przyrodniczych.
                                • charioteer1 Re: psss..... 27.03.09, 18:58
                                  Sendi, nikt w swiecie anglosaskim nie uznaje literaturoznawstwa za nauke.
                                  Jednakowoz nikt w swiecie anglosaskim nie zamierza z tego powodu relegowac badan
                                  literaturoznawczych z uniwersytetow.

                                  Tu masz ministerialny wykaz czasopism:
                                  www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/40/58/40587/20080826_ujednolicony_wykaz.pdf
                                  Znajdz w czesci A tego wykazu, bo o nim rozmawiamy, choc jedno czasopismo
                                  literaturoznawcze o zasiegu miedzynarodowym.

                                  A naprawde chodzi o co innego. Ministerialny wykaz faworyzuje czasopisma polskie
                                  o mikroskopijnym zasiegu kosztem uznanych czasopism o zasiegu miedzynarodowym.
                                  Publikacja w znanym i cytowanym czasopismie miedzynarodowym (ktore nie znalazlo
                                  sie na liscie wyroznionych w JCR) warta jest max. 2 pkt. (w jez. angielskim).
                                  Publikacja w czasopismie polskim, ktorego pies z kulawa noga nie zacytuja poza
                                  Polska warta jest max. 6 pkt.

                                  Oplaca sie publikowac w obiegu miedzynarodowym? Nie oplaca sie. Zdradze sekret:
                                  najbardziej oplaca sie drukowac po angielsku w tomie pokonferencyjnym wydanym
                                  przez University of Zielona Gora - 7 pkt. Latwo i przyjemnie, a kasa leci.

                                  A wystarczyloby zakupic licencje do bazy Thomson Scientific i na tej podstawie
                                  ulozyc punktacje dla kazdej dyscypliny.

                                  No ale ty pewnie uwazasz, ze najprosciej by bylo humanistyke zaorac...
                                  • sendivigius Re: psss..... 27.03.09, 23:49
                                    charioteer1 napisał:

                                    .. A ja ci powiem tyle, uwazaj o czym marzysz bo ci sie spelni.
                                    • charioteer1 Re: psss..... 28.03.09, 00:16
                                      Sendi, to zdecyduj sie, czy w polskiej nauce jest tak zle, ze nic tylko zaorac,
                                      czy moze jeszcze jest tak dobrze, ze nic tylko pielegnowac...

                                      Lista ERIH bardzo mi sie podoba... To spelnienie moich marzen, jezeli chodzi o
                                      liste czasopism...
                                      • sendivigius Re: psss..... 28.03.09, 17:20
                                        charioteer1 napisał:

                                        > Sendi, to zdecyduj sie, czy w polskiej nauce jest tak zle, ze nic
                                        tylko zaorac,
                                        > czy moze jeszcze jest tak dobrze, ze nic tylko pielegnowac...
                                        >

                                        Nie powiedzialem ani jednego ani drugiego. Powiedzialem ze super
                                        jest byc naukowcem w dziedzinie o ktorej nikt nie ma pojecia, i w
                                        ktorej nie ma praktycznie zadnej konkurencji. Tego ostatniego slowa
                                        humanisci w Polsce wogole nie rozumieja. Nikt z nich nie uwierzy ze
                                        sa dziedziny w ktorych jak wezmiesz dwa tygodnie urlopu to roczna
                                        robote mozesz wylac do zlewu bo ktos cie przescignal i opublikowal
                                        pierwszy. Tobie wtedy pozostaje "Ziemniak Polski".
                                        • charioteer1 Re: psss..... 28.03.09, 17:59
                                          sendivigius napisał:

                                          > Powiedzialem ze super
                                          > jest byc naukowcem w dziedzinie o ktorej nikt nie ma pojecia

                                          Zajrzyj na listy ERIH:
                                          www.esf.org/research-areas/humanities/research-infrastructures-including-erih/erih-initial-lists.html
                                          Rozmawiamy o dziedzinach, dla ktorych istnieja miedzynarodowe czasopisma, a to
                                          oznacza, ze istnieja ludzie, ktorzy o tych dziedzinach maja pojecie.
                                        • adept44_ltd Re: psss..... 28.03.09, 20:18
                                          a skąd ty to w ogóle wiesz, co??? znów wewnętrzny demon podpowiedział,
                                          sugerowałbym jednak, byś przestał się wypowiadać na temat tego, o czym nie masz
                                          żadnego pojęcia, co chwilę cię ktoś punktuje, ale ty uparcie, bez kontaktu z
                                          rzeczywistością... może jednak jakaś terapia? dobrze radzę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka