jose35
26.04.09, 16:56
Słoneczko przygrzało, robi się coraz cieplej, i oto przed takim dylematem
stoję: jaki ubiór przystoi wykładowcy uczelni? Wykłady mam w ciasnej sali,
osób 100, brak klimatyzacji, po kilku minutach robi się istna sauna. Ubieram
się zatem stosownie do sytuacji - dżinsy i T-shirt, za co zostałem zrugany
przez naszego dziekana, że na Wydziale obowiązuje ubiór "godny pracownika
uczelni" czyli pełny rynsztunek - spodnie w kancik, koszula, krawat i
marynarka :) Przyznam, ze pierwszy raz się z czymś takim spotkałem :) Ciekawy
jestem, czy też macie u siebie coś w rodzaju uczelnianego "dresscode"?