Dodaj do ulubionych

niania-Rzeszów

02.01.09, 16:52
Dziewczyny, jeżeli tutaj nie można umieszczać takich ogłoszeń to
wywalcie. Ale próbuję. Od listopada szukam niani. I nic :( Nawet nie
chodzi o to, że ja wybrzydzam, albo babkom nie odpowiadają warunki
jakie oferuję. Po prostu nie ma żadnego zainteresowania. Miałam już
trzy babki, dwie nie mogą, bo zostają jednak u dotychczasowych
dzieci (dzieci miały iść do przedszkola), a trzecia ma problemy z
kolanem. Dzisiaj znowu ukazało się ogłoszenie w anonsach i jeszcze
NIKT nie zadzwonił. Jeżeli znacie kogoś z Rzeszowa, kto jest chętny,
to bardzo proszę dajcie znać.
Tylko na adres: kocwa@wp.pl (gazetowego praktycznie nie używam).
Obserwuj wątek
    • kuraiko Re: niania-Rzeszów 02.01.09, 17:28
      a dawałaś ogłoszenie na rzeszowiak.pl ? wiesz, ja z kolei szukam
      pracy jako opiekunka, ale w drugą stronę ;) typowo dorywczej, z
      założeniem, że nie na stałe :P no i dziecko minimum 3 lata. mogłabym
      wiele opowiedzieć o poszukiwaniu pracy, jakie oferty dostaję...

      być może - mieszkasz na peryferiach i potencjalnym chętnym osobom
      nie pasuje dojazd (wiesz, ktoś pisze że Rzeszów, a okazuje się że
      chodzi o Bziankę albo Budziwój ;), albo nawet drugi koniec miasta, a
      to kłopot). odstraszać mogą - długie godziny pracy (niania też chce
      mieć czas dla siebie, ja kiedyś odrzuciłam jedną ofertę, bo z
      dojazdami to było 11 godzin, a pensja nieadekwatna do charakteru
      pracy i poświęconej połowy dnia). pensja - nie wiem ile oferujesz,
      ale takie minimum to powinno być 5zł/h (za opiekę nad jednym
      dzieckiem, bez prac domowych typu sprzątanie). teraz młode
      dziewczyny wolą iść na kasę do hipermarketu, bo tam dostaną 5zł na
      rękę + świadczenia, a wiem że trzeba się targować o te 5zł/h z
      rodzicami (ja kiedyś usłyszałam "za 5zł to ja oczekuję naprawdę
      porządnej opieki" !!!!!), a tyle to się płaciło kilka lat temu :/

      mogą być naprawdę różne powody, czemu nie ma chętnych. być może za
      mało "czytelne" ogłoszenie? wiek dziecka nieodpowiadający chętnym,
      lokalizacja, pensja (ale jaka niania powie wprost, że chodzi o kasę,
      załóżmy czysto teoretycznie że ktoś chce 900zł, a Ty masz w
      ogłoszeniu napisane, że 800, to ta osoba nie zadzwoni, bo po co.)

      ja jestem za tym, aby podawać w ogłoszeniu lokalizację, wiek
      dziecka, ilość godzin, stawkę, dodatkowe istotne informacje. wtedy
      masz pewność, że zadzwonią osoby zainteresowane. no chyba że takie,
      co nie czytają całości ogłoszenia, tylko nagłówek. ja miałam w
      ogłoszeniu wołami prawie "dziecko powyżej 3 r.ż.", dzwoniła do mnie
      pani, cacy wszystko, już byłyśmy umówione (nie pytałam o wiek
      dziecka, skoro ona czytała moje ogłoszenie), a potem znalazłam jej
      ogłoszenie, a tam wiek dziecka jakieś kilka miesięcy i musiałam
      wszystko odkręcać :/ albo że interesuje mnie praca np na 3 miesiące,
      umawiam się z ludźmi, przychodzę, rozmawiamy, a potem się okazuje,
      że oni chcą kogoś na stałe :/
      dlatego lepiej czytać ze zrozumieniem i pisać od razu wszystko.


      zamieść na rzeszowiaku, na niania.pl (ja znalazłam tam kiedyś pracę,
      to można i nianię znaleźć). powodzenia :)
      • justyna-8 Re: niania-Rzeszów 02.01.09, 19:32
        Dzięki za odzew. Na rzeszowiaku zaraz umieszczę. Niestety z
        nianią.pl mam niemiłe wspomnienia. Przychodziły strasznie
        roszczeniowe dziewczyny.
        Ja oferuje takie warunki: dziecko 7 miesięcy, tylko opieka w
        godzinach 8.30-16. I za to chciałam dać 700-800 zł, z tym, że raz
        dłużej, raz krócej. Czyli czasami będzie to do 14, a czasami od 9
        (ale w tych wcześniej podanych widełkach). Często też wyjeżdżamy z
        dziećmi i za to nie potrącam. Dodatkowo jak starszy chory, to on też
        i czasami weekendy, bo możemy obydwoje pracować, ale to już
        dodatkowo płatne.
        Z tego co się orientowałam to stawka 700 jest dobra, ale musi to być
        cały etat, czyli taka osoba co miesiąc zarabia tyle samo
        (ewentualnie więcej jak są święta :)).
        No i mieszkam na Baranówce IV.
        Wiek dziecka, lokalizację i czy na etat podaję w ogłoszeniu.
        • kuraiko Re: niania-Rzeszów 02.01.09, 19:50
          wiesz, to naprawdę zależy od tego kto ile oczekuje pensji i jaką ma
          własną stawkę :) 700 byłoby dobrą stawką dla mnie, gdyby to była
          opieka 6-7 godzin dziennie. hmm pensja, którą proponujesz wydaje mi
          się spoko, tak średnia rzeszowska i jeśli chodzi o samą kasę, to na
          pewno chętne osoby powinny być.
          być może po prostu nie masz szczęścia :/ jakiś taki głupi okres ta
          końcówka/początek roku. z drugiej strony wydaje mi się dziwne, że
          nie ma sporo chętnych studentek zaocznych, hmm.
          aha tylko tak - bo pisałaś o weekendach. to może być tak, że laska
          która studiuje zaocznie będzie się bała przyjąć taką ofertę, bo ona
          co 2 weekend ma zajęcia, a nie wie jaki wam wypadnie, rozumiesz.

          ogólnie sądzę, że powinien się ktoś w końcu znaleźć. oferta jest w
          miarę "normalna", tzn gorzej mają te osoby, które chcą np osobę
          która odprowadzi/przyprowadzi dziecko z przedszkola, posiedzi z nim
          2 godziny, ale dodatkowo musi być dyspozycyjna w razie choroby
          dziecka, co właściwie uniemożliwia potencjalnej kandydatce do
          normalnej organizacji miesiąca i stałego zarobku i zawęża
          automatycznie krąg potencjalnych niań do emerytek. tak samo
          wspomniane osoby mieszkające na przedmieściach/podmiejskich wsiach.
          albo opieka nocna, albo 9h dziennie na peryferiach itp. takim na
          pewno jest trudniej znaleźć chętne osoby...

          aha, na rzeszowiaku warto co kilka dni zmienić coś w ogłoszeniu, np
          jakiś przecinek, żeby ogłoszenie ponownie zostało "świeżo dodane" i
          było na 1 stronie ;)

          aha co do niania.pl to chyba nie wina portalu, ale tego że w ogóle z
          ludźmi różnie bywa. kiedyś byłam na rozmowie u rodziny, która tam
          zamieściła ogłoszenie i facet mi opowiadał, że dzwoniły do niego
          laski i od razu przez telefon stawiały warunki albo były napastliwe
          O_o a ja właśnie przez telefon zrobiłam dobre wrażenie xD
          aha, chociaż może to być wina forum tego portalu, bo tam się
          wypowiadają o swoich stawkach dziewczyny np z Warszawy, gdzie
          przeciętna stawka to 10-12zł i piszą rzeczy w stylu "za 5zł to ja
          bym nie pracowała, to jakiś skandal" i może przez to niektórym
          laskom z Rzeszowa robi się woda z mózgu, a wystarczy popatrzeć na
          realia ;) z jednej strony oferowanie np 3,5zł/h to przesada, a z
          drugiej jeśli niania chce 10zł za godzinę, to nikt jej nie
          zatrudni :P
          • justyna-8 Re: niania-Rzeszów 02.01.09, 20:18
            Wiesz, tylko ja nie mam okazji powiedzieć o tych weekendach, bo nie
            ma komu. A jeżeli chodzi o studentki zaoczne, to u mnie na wydziale
            ja układam plan i mogę sobie tak dopasować aby pasowało. Mam nawet
            możliwość zmiany terminu zjazdu "pod siebie". Może akurat teraz nie
            układam, bo jestem jeszcze na urlopie, ale zawsze mogę zdzwonić do
            dziewczyn i poprosić o zmiany :)
            • kuraiko Re: niania-Rzeszów 02.01.09, 20:50
              mam nadzieję, że po tym ogłoszeniu na rzeszowiaku ktoś się zgłosi...
    • pitupitu10 Re: niania-Rzeszów 03.01.09, 10:02
      Myślę, że teraz jest trudny czas na znalezienie niani. Jeden: zbliża się sesja,
      dwa: święta, więc ludzie się rozjeżdżają.
      • justyna-8 Re: niania-Rzeszów 03.01.09, 20:19
        No i znalazłam. Nie chciałam młodej dziewczyny, ale polecana niania
        (jedna z tych które jednak nie mogą), poleciła mi swoją synową
        (trochę zagmatwane). No i dziewczyna nam pasuje.
        • kuraiko Re: niania-Rzeszów 03.01.09, 23:59
          fajnie :)
          a ja się zawsze dziwię, czemu kobiety chcą "babcie" xD znam kilka
          kobiet na emeryturze, które się zajmują wnukami i wiecznie bolą je
          plecy, nie mają ochoty i siły biegać za maluchem. babci pomagała
          córka nosić wnuka, bo babcia nie dawała rady (kręgosłup) :/
          z drugiej strony dojrzałe kobiety mają doświadczenie z niemowlęciem.
          więc to potrafię zrozumieć. ja na pewno bym się nie zajęła takim
          małym dzieckiem, bo nie mam doświadczenia ;) ale np laska, która się
          opiekowała np 12 lat młodszą siostrą/bratem to czemu nie :>
          no i do kilkulatka chyba lepsza młoda dziewczyna, ze względu na
          wydolność organizmu i też inne aspekty. widziałam kiedyś babcię z
          wnuczkiem w parku i kobieta zabraniała dziecku wejść na trawę :(

          wiesz, to może też było z tego powodu, że nie chciałaś studentki, a
          właśnie głównie takie dziewczyny szukają pracy jako niania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka