Dodaj do ulubionych

przygotowywanie wykładów

16.06.09, 22:28
a propos ile czasu trzeba się przygotowywać na 1 godzinę wykładu.
Oczywiście na początku u mnie na 1h wykład - cały tydzień. Po pierwszym roku
miałam bazę wyjściową, do której co roku dokładam.
No i właśnie. Za pierwszym razem kończyłam wcześniej zazwyczaj około 5-10
minut, bo mi się repertuar wyczerpywał. No to w następnym roku dodaję
materiału na te 10 minut. Mowię wolno, wyczerpująco i co? i znowu kończę 10
minut wcześniej, i tak przez kolejne lata.
Może to jakaś pętla czasowa? ;) A wy co robicie jak kończycie przed czasem?
Obserwuj wątek
    • charioteer1 Re: przygotowywanie wykładów 16.06.09, 22:41
      Jezeli to jest wyklad tworzony calkowicie od podstaw - kilkanascie godzin.
    • tocqueville Re: przygotowywanie wykładów 16.06.09, 23:03
      ja mam na zaocznych bloki wykładów po 3 godziny (2,15 zegarowe) - przygotowuję
      się sporo czasu, ale zawsze muszę gnać z materiałem, bo mi czasu nie starcza :)
      • mr_kagan Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 09:58
        Ja rozwiazuje to tak, ze szykuje dla studentow "elektroniczny
        skrypt", ktory zawiera takze material, ktorego nie zdaze przekazac
        podczas wykladu. Skrypt ten przekazuje studentom via plytka CD,
        Internet albo kopiuja go sobie z mego "gwizdka" po wykladzie...
    • dala.tata Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 00:13
      no ale te wszystkie umiejetnosci przychodza z czasem i doswiadczeniem. 20 latach
      prawie wykladow, wyklady staja sie latwiejsze i przygotowanie staje sie
      prostsze. ale przygotowanie nowych wykladow trwa dlugo, choc zdecydwoanie nie
      tak dlguo jak kiedys.

      w rzeczach otrymi sie zajmuje moglbym dzis wyglosic dowolny wyklad bez
      przygotowania, choc z przygotowaniem bylby duzo lepszy.
    • flamengista Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 08:33
      Jak kończę przed czasem, to pytam czy są pytania. Na ogół nie mam... więc
      kończę. Czasem jest to minutę, czasem 15 a nawet zdarza się że 30 minut przed
      końcem. Zawsze mam argument, że przygotowałem czas na dyskusję - ale studenci z
      tego czasu nie chcieli skorzystać.

      Zajęć nie da się przygotować co do minuty, z zegarkiem w ręku. W dodatku
      ciągnięcie czegoś na siłę, byle dotrwać do "dzwonka" zupełnie mija się z celem
      dydaktycznym. Lepiej niech już studenci pójdą na kawę, przynajmniej odpoczną
      przed kolejnym wykładem.
      • mr_kagan Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 09:59
        A tu sie na 100% zgadzam z flamengista!
      • niewyspany77 Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 10:34
        uwazaj, jak nie ma pytan, absolutnie zadnych, to moze oznaczac, ze studenci nic
        nie wyniesli z wykladu, a moze i go nie zrozumieli. zrob sobie kiedys
        eksperyment - do wykladu sam sobie zadaj pytania, napisz je na katce, spytaj
        sale, czy wyklad zrozumiala, nastepnie te pytania zadaj sali. najpewniej nikt
        nie bedzie w stanie odpowiedziec.

        zamiast konczyc na pol godziny wczesniej, mozna studentom jeszcze wiele
        powiedziec - na przyklad powtorzyc najtrudniejsze partie wykladu, wskazac
        potencjalne bledy w interpretacji w przyszlosci i takie tam (tak od czapy to nie
        rzuce sensownym przykladem, sorry).
        • flamengista ja mam inną teorię 17.06.09, 13:13
          moim zdaniem brak pytań oznacza najczęściej: "tak, wszystko zrozumiałe przestań
          nudzić - chodźmy na piwo".

          Czyli studenci może i nie zrozumieli, ale ich to nie obchodzi bo się tym nie
          interesują.

          Wiem, jestem złośliwy.
          • dala.tata Re: ja mam inną teorię 17.06.09, 13:19
            moze tak byc. moze tez tak byc ze nie zdolales ich zainteresowac. byc moze to
            niemozliwe, albo bardzo trudne, jednak nie wszystko da sie zwalic na
            niezaintreresowanych studentow.

            i zeby nie bylo: ja rowniez narzekam na malo zainteresowanych studentow, jednak
            to nie moze byc alibi na to, zeby uznac, ze nie warto sie postarac.
    • pfg Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 08:52
      Mówimy o wykładzie dla studentów, przygotowanym na komputerze? Lata
      lecą, sporo materiału mam już zakumulowane, więc jeżeli tylko
      recykluję jakiś dawny wykład, lub kompiluję dwa w jeden, lub
      wprowadzam drobne zmiany, zajmuje mi to od pół godziny do dwóch.
      Jeżeli przygotowuję wykład od zera, to w dziedzinach, które
      wykładam, muszę sam sporo popracować - coś policzyć, zrobić
      symulacje, zrobić wykresy etc. Dwa dni przygotowań a potem półtorej
      godziny mówienia :-) Złota zasada: jeden slajd (jeden ekran)
      przekłada się na dwie minuty gadania. Przy czym w mojej dziedzinie,
      gdzie jest dużo obliczeń, wykłada się znacznie wolniej, gdy
      przelicza się wszystko i pisze na tablicy; najlepsi dydaktycy
      uważają zresztą, że metoda tradycyjna (kreda i tablica) jest
      znacznie lepsza, studenci więcej rozumieją i zapamiętują, gdy śledzą
      obliczenia na bieżąco, niż gdy po prostu pokazuje im się wyniki
      kolejnych etapów.
      • eni.huso Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 11:07
        na ćwiczeniach nie mam problemu, wszystko mówię z głowy i piszę na tablicy,
        piszę i ścieram, piszę i ścieram, jak pokazuję gotowe zadanie na foli, to
        studenci nie łapią tak, jak wtedy gdy piszę krok po kroku na tablicy - ale to
        jest praktyka, na wykładach mówię tylko teorię ...
        • charioteer1 Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 15:11
          eni.huso napisała:

          > jak pokazuję gotowe zadanie na foli, to
          > studenci nie łapią tak, jak wtedy gdy piszę krok po kroku na tablicy

          A czy efekt nie bedzie ten sam, jezeli zrobisz animacje w ppt? Wtedy na dowolnym
          kroku mozesz zatrzymac sie tyle, ile potrzeba, zanim przejdziesz do nastepnego.
          • eni.huso Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 19:50
            animację mówisz?

            ale kiedy ja wolę machać ręką ... :P

            poza tym jestem niezależna od techniki, albo prądu ;)
    • 4nakin Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 08:56
      10 minut to faktycznie nie problem
      a jak więcej, to po prostu zaczynam kolejny wykład
      • eni.huso Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 11:09
        zrobiłam tak kiedyś i wtedy wszystkie wykłady się przesunęły i ostatni wykład
        został mi bez wykładu, musiałam nowy temat wymyśleć... no ale i tak brakuje mi
        10 minut, a już się łudziłam że w tym roku będzie jak "należy" ;)
    • mr_kagan Re: przygotowywanie wykładów 17.06.09, 09:56
      1. Minimum 1 godzine, ale aby sie dobrze przygotowac to i 2 nie jest
      za duzo.
      2. Ja staram sie za kazdym razem skonczyc wyklad nieco wczesniej,
      gdyz pod koniec wykladu i studenci, i ja sa na ogol zmeczeni.
      Najgorszym wykladowca jest wedlug mnie ten, ktory pod koniec wykladu
      panikuje, przyspiesza, i przekazuje dopiero wtedy najwazniejsza
      czesc swego wykladu. Uwazam, ze powinno byc to tak: 10% czasu na
      wstep, 80% na rozwiniecie i 10% na 'zwiniecie' plus zakoczenie
      calosci na jakies 5-10 min. przed czasem, aby miec czas na ew.
      pytania z sali.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka