Dodaj do ulubionych

No nie kumam tego

12.11.08, 19:16
"Pięć lat studiów, dużo nauki, mało perspektyw - tak często swoją sytuację na
rynku pracy postrzegają absolwenci polskich uczelni wyższych."

Tu zgoda.

"Płace osób, które ukończyły szkołę wyższą są przeciętnie aż o 60 proc.
większe niż płace absolwentów szkół zasadniczych zawodowych."

Tu wielkie lol, szczegolnie w zestawieniu z
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16566&w=86811103

Zapraszam zatem na tiny.pl/sshd i dykutujemy.
Obserwuj wątek
    • flamengista a ja kumam 12.11.08, 20:23
      cały problem polega na określeniu przeciętnie/statystycznie.

      Statystycznie absolwent zarządzania zarabia sporo, bo obok ok. 30% bezrobotnych
      należy dodać jednak z 5%, którzy odnieśli wielki sukces i są w top-managemencie.
      Z pensją 200 tys. na rękę rocznie i więcej.

      "Do tego potrzebna jest zmiana systemu finansowania szkół - pieniądz powinien
      iść za studentem" - dokładnie popierają tezy tocquevilla, które i mi są bliskie.
        • flamengista to należy doprecyzować 12.11.08, 20:40
          Po pierwsze - czy każdy maturzysta ma mieć prawo do darmowego studiowania (tzn.
          studiów finansowanych przez podatników)?

          Moim zdaniem nie. Prawo do takich studiów powinni mieć ci, którzy zdali maturę
          dobrze, powyżej pewnego progu. To raz.

          Po drugie, państwo powinno dodatkowo dopłacać do studiów technicznych - by
          młodzi ludzie chętniej na nie szli.

          Jeśli więc dobrzy maturzyści będą wybierać, gdzie studiować, raczej większość
          wybierze dobre studia z perspektywami na dobrą pracę po ich ukończeniu.

          Ale to tylko teoria i gdybanie, takie zmiany wymagają reformy konstytucji.
          • charioteer Re: to należy doprecyzować 12.11.08, 20:46
            flamengista napisał:

            > Po drugie, państwo powinno dodatkowo dopłacać do studiów technicznych - by
            > młodzi ludzie chętniej na nie szli.

            Panstwo doplaca - od tego roku. Lawinowego wzrostu liczby kandydatow podobno nie
            odnotowano.
          • dalatata Re: to należy doprecyzować 12.11.08, 22:31
            a moim zdaniem tak.

            tylko darmowe studia wyrownuja szanse startu. doplacanie matruzystom 'od pewnego
            progu' jest sposobem klasy sredniej na wspieranie samej siebie.

            w UK jedynym korelatem sukcesu edukacyjnego jest klasa spoleczna (nie mam
            linka, slyszlem na wykladzie Petera Robinsona z Bristolu). a zatem moje dzieci
            sa statystycznie skazane na sukces. tyle ze mnie i tak stac na to zeby poslac je
            na studia.

            slabe wyniki na maturze maj apodloze zlozone i skomplikowane i nie sa tylko
            spowodowane tepota maturzysty, ale rowniez jego pochodzeniem spolecznym, a do
            tego na przyklad jakoscia nauczania (szczegolnie na wsiach). nie widze
            jakiegokowliek sensu doplacenia do studiow piatkowym studentom tylko. powinnismy
            ich wspierac, jednak trojkowi tez moga i powinni miec szanse na studia.

            slynna Learning to Labour Paula Willisa ma podtytul (cytuje z pamietci): why
            working class kids get working class jobs. wspierajac tylko tych piatkowych,
            jeszcze bardziej zapewniamy ze wlasnie tak bedzie.
            • eeela Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 15:08
              Ja jestem jak najbardziej za rownymi szansami, ale uwazam, ze z
              natura ludzka walczyc sie nie da.

              Jesli dziecko wyrasta w rodzinie, ktora go do nauki nie zacheca,
              ksiazek w domu brak i nie ma odgornego przykladu, to trudno
              oczekiwac, ze dzieci beda sie do ksiazek i nabywania wiedzy garnac.
              Sa oczywiscie wyjatki (rodzice, ktorzy popieraja starania dziecka,
              mimo ze sami nie sa 'ksiazkowi' albo dzieci, ktore 'wyrodzily sie' i
              garna sie do nauki same z siebie), ale tych wyjatkow jest bardzo
              niewiele. Nie zmienimy - wiecej, nie mamy prawa zmieniac - cudzych
              pogladow i sposobow na zycie. Jesli ktos sam jest i swoje dzieci
              wychowuje tak, ze skutkuje to pozostaniem w obrebie tej samej klasy
              spolecznej, to ich wybor, i nikt nie ma prawa odgornie narzucac im
              niczego innego ani ich wartosciowac. Sprzataczki i wozni tez sa
              potrzebni na tym swiecie - czasami o wiele potrzebniejsi niz
              niektorzy doktorzy.
              • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 16:14
                z calym szacunkiem, to jest wyjatkowo glupia wypowiedz. a gdy o naturze ludzkiej
                w tymkontekscie mowi naukowiec, to juz tylko strach mnie ogarnia.

                wynika z tego 1. intelegentne dziecko bez wsparcia rodziny jest sobie samo
                winne. jak sie nie garnie do nauki, jego sprawa, samo zapieprzylo swoja szanse.
                2. Jak pijak wychowuje dziecko to to jego sprawa ze nie zacheca tego dziecka
                (mogl sie nie gzic), a jelsi chodzi o nie same, patrz pkt 1.

                proponowalbym tylko rozszerzyc te polityke na inne dzialalnosci dzeci - jesli
                dziecko jest bite, a potem chce bic, to jego wina i nalezy je zamknac
                psychiatryku (jak mile), albo w wiezeniu. ogolnie proponowalbym zrobic testy
                kwalifikacyjne na woznych juz w wieku 36 miesiecy.

                • eeela Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 20:44
                  1. intelegentne dziecko bez wsparcia rodziny jest sobie samo
                  > winne. jak sie nie garnie do nauki, jego sprawa, samo zapieprzylo swoja szanse.

                  Nigdzie nie napisałam, że szkoła nie powinna wspierać rozwoju swoich uczniów,
                  gdy widzi w nich potencjał.

                  > 2. Jak pijak wychowuje dziecko to to jego sprawa ze nie zacheca tego dziecka
                  > (mogl sie nie gzic), a jelsi chodzi o nie same, patrz pkt 1.


                  Dziękujemy za porównanie sprzataczki i woźnego do pijaka.
                  • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 21:17
                    nie. napisalas o tym, ze sie z natura ludzka nie da walczyc.

                    i bardzo prosze o unikanie pretensjonalnych zarzutow o pijaku i sprzataczce. to
                    co pisalem wynikalo z tego co napisalas o naturze ludzkiej i jej przelozeniu w
                    rodzinie.
                    • eeela Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 22:12
                      Ludzka natura każe niektórym zabijać, gwałcić i kraść. I nie należy tego
                      porównywać z wychowywaniem dzieci na sprzątaczki. Bo w tym ostatnim nie ma nic
                      złego, jak też i w zawodzie sprzątaczki nie ma nic złego. Wartość człowieka
                      niekoniecznie trzeba mierzyć jego sytuacją zawodową czy pozycją społeczną.
                      • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 23:37
                        to ja bardzo prosze o udowodnienie mi, ze istnieje 'ludzka natura'.

                        w zawodzie sprzataczki nie ma nic zlego (zachecam do sprobowania), natomiast
                        jest czyms nie do zaakceptowania dla mnie twierdzenie, ze sa ludzie, ktorych
                        natura predestynuje do tego.

                        i tak z ciekawosci, to czym bedziemy mierzyc wartosc czlwoieka jesli nie pozycja
                        spoleczna? duzym biustem czy dlugim penisem? bo juz nie wiem, co zostalo.
                              • dalatata Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 01:23
                                no ale to zalezy od systemu wartosci. wedlug dzisiejszych wartosci Bach - ten
                                glowny - byl zwyklym dorobkiewiczem. i my dzis wolimy widziec jego muzyke jako
                                wartosc w sobie. nie jest - on zarabial tym na chleb. zadnych uniesien. mial
                                geby do wyzywienia.

                                mysle ze szcseoglnie historia sztuki pokazuje jak czasem dramatycznie zmieniaja
                                sie cale systemy wartosci. iluz wielkich dzisiaj umarlo w biedzie. to tylko
                                dzisiaj chcemy sobie myslec ze taki van Gogh jest ponadczasowy. on o tym nie
                                wiedzial.

                                dobranoc chario. nagadalismy sie dzisiaj. ale za to napisalem dokument, ktory
                                wisial nade mna.....
                                • charioteer Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 01:28
                                  ALe to nie tylko zmieniajace sie systemy wartosci. To rowniez koleje czasu
                                  historycznego. Taki Banach w czasie wojny byl karmicielem wszy. Ref-ren po
                                  wojnie pogrywal na wieczorkach polonijnych.

                                  Dobranoc. Nade mna jeszcze wisi...
                        • eeela Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 00:38
                          Sprzątania (malowania, mycia okien, etc.) w celach zarobkowych spróbowałam.
                          Jeżeli masz trudności z zaobserwowaniem prawidłowości, że ludzie są ogólnie
                          skłonni do pozostawania w swoim obrębie klasowym i tylko bardziej ruchliwe,
                          żądne zmian i wiedzy jednostki przeskakują ponad podziałami, to rzeczywiście nie
                          umiem ci wytłumaczyć, co to jest ludzka natura. A wartość człowieka można
                          jeszcze mierzyć tym, czy jest dobry i uczciwy - wiem, że to niemodnie mówić o
                          takich miarach, niemniej warto je stosować wobec otaczających nas ludzi.
                          • dalatata Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 00:57
                            no rzeczywiscie i to ze nie potrafisz wytlumaczyc, to na pewno moja glupota. o
                            jaki glupi, a moze nawet i gupi jestem.

                            a moze jednak glupiemu mnie wytlumaczysz, bo ja bardzo chetnie zobacze dane na
                            ten temat. na przyklad ze brak mobilnosci klasowej jest zwiazany z 'natura
                            czlowieka' a nie z brakiem mozliwosci. bardzo poprosze o zrodla tych cennych
                            ustalen.

                            dobry i uczciwy, jak rozumiem, sa wartosciami samymi w sobie, niezmiennnymi w
                            czasie i przestrzeni, czy tak? a to ci nowosc. i nie maja nic wspolnego z tym, w
                            w jaki spoleczenstwo okresla czlowieka przez cala mase konkretnych zachowan. i
                            na pewno zawsze sie odnosza do 'natury czlowieka'. na przyklad: bardzo czesto
                            slysze, jak ludzie mowia: on teraz kradnie, ale to nic, on jest z natury
                            uczcwiy. albo ona jest z natury dobra, a maltretuje dziecko przez przypadek. ty
                            na pewno tez slyuszysz te wszystkie rzeczy i stad twoje cenne ustalenia na temat
                            natury czlowieka.

                            no strasznie przykro, ze okazalo sie, ze myslisz ze ja tak sie po prostu
                            wystawiam, zebys mogla mi poweidziec 'dobry' i 'uczciwy', a ja zbledne i powiem:
                            eeeeela, nie bedziesz miala przyjaciela.

                            te przymiotniki sa wyznacznikami naszej pozycji spolecznej, podobnie jak cala
                            masa innych atrybutow, odnosza sie do tego co robimy w spoleczenstwie, jak sie
                            postepujemy, pracujemy, przestrzegamy regul spolecznych. nie maja nic wspolnego
                            z 'natura czlowieka'. Mowisz o kims 'uczciwy' i nadajesz mu miejsce w
                            spoleczenstwie. wiec, moze bez protekcjonalnosci na temat braku mody, co

                            • eeela Re: to należy doprecyzować 16.11.08, 14:34
                              brak mobilnosci klasowej jest zwiazany z 'natura
                              > czlowieka' a nie z brakiem mozliwosci. bardzo poprosze o zrodla tych cennych
                              > ustalen.


                              Źródła można sobie przestudiować jak ludzka historia długa i szeroka. Na
                              początek polecam lekturę 'Konopielki' dla refleksji nad tym, jak ludzie zwykli
                              reagować na oferowane im nowe możliwości.

                              Ja nie twierdzę, że tych możliwości nie należy oferować. W końcu Kaziuk zaczął
                              używać kosy, ale też do tego kobita mu dupy musiała dać, żeby go przekonać.
                              Należy się jedynie powstrzymać od prób wymuszania na ludziach zmiany ich
                              zwyczajów i zapatrywań. Nie należy łamać rąk, jeśli ktoś mimo oferowanych
                              możliwości zechce pozostać tam, gdzie go posiano. Ludzie od zawsze dzielą się na
                              ruchliwych i zasiedziałych, tych drugich jak świat światem zawsze więcej. Nie ma
                              w tym nic złego. I przykro czytać kilometrowe dyskusje państwa intelektualistów,
                              najświęciej przekonanych o tym, że jedyną dobrą drogą dla człowieka jest uczyć
                              się i siedzieć całe życie z nosem w papierach, a jak ktoś tego nie robi i woli
                              zbierać kartofle, wozić mleko czy stać na straży szkolnej kotłowni, to jest albo
                              leń i pacan, albo nieszczęsny człowiek, którego rzuciły tam losy, bo nie
                              zaoferowaliśmy mu MOŻLIWOŚCI.

                              bardzo czesto
                              > slysze, jak ludzie mowia: on teraz kradnie, ale to nic, on jest z natury
                              > uczcwiy. albo ona jest z natury dobra, a maltretuje dziecko przez przypadek. ty
                              > na pewno tez slyuszysz te wszystkie rzeczy i stad twoje cenne ustalenia na tema
                              > t
                              > natury czlowieka.

                              A ty, wciąż uparcie porównując brak międzyklasowej mobilności i ambisji do
                              przeskakiwania do wyższych klas z wykroczeniami i zbrodniami, bardzo dobrze
                              obrazujesz ten inteligencki stosunek do ludzi z niższych warstw społecznych
                              rodem z dziewiętnastego wieku: że trzeba ich 'cywilizować' i 'oferować
                              możliwości', bo w przeciwnym razie utopią się w kotłowniach, sprzątaniu, piciu,
                              kradzeniu (wszystko traktowane jako warunki nierozłączne). I właśnie przeciw
                              takiemu stosunkowi się wypowiadam.
              • skrzydelkowiec Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 16:59
                jak czytam wypowiedzi na temat podziałów wieś - miasto to jako dziecku wychowanemu na wsi krew nie zalewa. Do powyzszego postu to az nie bardzo wiem jak sie odnieść. bo coż mozna powiedziec poza tym, że pogratulować wizji świata i "natury" ludzkiej. Ciesz sie Eeela ze nie urodziłaś sie na wsi w rodzinie sprztaczek o których mówisz. choc ty skresliłabyś siebie, to jest taka szansa ze mimo rodziny i pochodzenia mogłabyś być kim jestes..


                ja inaczej niż Eeela, mysle ze nalezy walczyć o to aby szanse dzieci mieszkających na wsi i dzieci mieszakjących w miastach były równe. problem tych pierwszych nie konczy się jednak na niskim poziomie szkoł wiejskich. to jest jedna z miliona rzeczy, wedug mnie jedna z mniej waznych. według mnie większym problemem jest brak zajęć pozalekcyjnych, brak ksiegarni, biblioteki z szarymi okladkami i myszami miedzy półkami, wyprawy do kina które sa wyprawami na cały dzien, o teatrze czy muzeum nie ma co wspominac, dzieki bogu teraz jest interent i mozna przynajmniej poogladać to w sieci (jesli w domu jest interenet), ale jeszcze nie tak dawno pozostawały jedynie wyobrazania i czarno-białe albumy. do tego dochodzi gwara, brak obycia w miejskiej architekturze etc. o wzorach do nasladowania nawet nie wspominam.

                nie da się bonem edukacyjnym załatwić tych spraw!

                • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 17:20
                  a do tego nasze wszystkie przyklady o szkolach koniecznie w Pcimiu, Koziej WOlce
                  i innej Pipidowce. przyklady, ktorymi poglebiamy podzial, choc szkola wyzsza
                  tego i owego w Pcimiu, jak sadze, nie wiele sie rozni od szkoly tego samego we
                  Wloclawku, czy w Bydgoszczy. ale w Pcimiu lepiej brzmi.

                  skrzydelko, jak powiesz, to z reguly kilo wazy i mi jak czest dalas do myslenia.

                  pozdrwowienia,

                  dala
                  • skrzydelkowiec Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 17:36
                    Dokladnie tak Dala/o!

                    my niby chcemy znosić podziały i mysleć o sobie dobrze, ale ciagle w przykladach na temat szkolnictwa jednak stosujemy podziały wieś - miasto. bo jak chcemy podac przyklad beznadziejnej szkoly to nie mowimy o szkole w miescie wojewódzkim tylko szkole z małej wiejskiej pipidowy. wyłazi to ciągle i nie tylko w kontekscie poziomu szkolnictwa.

                    mi sie marzy zeby kiedyś wieś przestała byc synonimem ciemnoty i głupoty, a stała sie synonimem bliskości z naturą i lokalną społecznością. ale to pewnie pozostanie marzeniem..

                    • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 17:49
                      O matko, ale jaka wies? Popegeerowska na Pomorzu, gdzie nie sadzi sie nawet
                      marchewki w przydomowym ogrodku na wlasne potrzeby, bo sie "nie oplaca"? Czy
                      moze zamozna wies wielkopolska, gdzie kazde gospodarstwo jest calkiem nie tak
                      malym zakladem produkcyjnym?
                        • adept_ltd Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 11:37
                          wy tu gadu gadu, a ja wczoraj właśnie granty na równanie szans rozdzielałem... :-)

                          a ten dyskurs to z prostackiego oświecenia i jego pozostałości, którym u nas
                          ciągle podporządkowane jest myślenie o edukacji - jest jeden wzór racjonalności,
                          a co nie pasuje, to wieśniackie... no i nie ma zróżnicowania lokalnego pod
                          względem potrzeb regionalnych...
                      • skrzydelkowiec Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:00
                        Jasne, że nie każda wieś taka sama i zamożność jest tym co zwiększa szanse, choć wedlug mnie nie rozwiązuje wsyztskich problemów dziecka urodzonego na wsi.

                        Nie wiem jednak do czego zmierzasz pytaniem o to jaka wieś...
                        • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:04
                          Bo nie wiem, skad ta wies sie w tym watku wziela i co ma do rzeczy. Bo mnie
                          wkurzaja takie odniesienia do wsi w ciemno, obojetnie jakiej. Nie ma czegos
                          takiego, jak typowa polska wies, to jest pojecie z minionej epoki.
                          • skrzydelkowiec Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:13
                            sa dwie rezczy.

                            z jednej strony to jak sie mówi o wsi. popatrz na przyklady złych szkoł,tepych uczniów itd itd gdzie się je umiejscawia.

                            z drugiej są realia zycia na wsi. Jak mi pokażesz wieś w której jest ksiegarnia. w której jest szkoła językowa, w której jest empik w którym możesz czytac ksiazki etc. to odszczekam.
                            Bez względu na zamożność rodziny wieś nie jest małym miastem.


                            • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:24
                              Tak, ale jeszcze sa wsie, z ktorych kilka razy dziennie wyjezdza autobus do
                              miasta, w ktorym to wszystko jest.

                              Co do szkol, to kiedys byly w internecie dane z wynikami wszystkich szkol
                              podstawowych i gimnazjalnych w ciagu kilku lat. Faktycznie, najgorsze szkoly
                              byly na wsiach. Tylko ze ja wiem, ze sa tez fantastyczne wiejskie szkoly, ktore
                              byc moze osiagaja przecietne wyniki na testach, ale za to nikt w tych szkolach
                              nigdy nie posylal dziecka na korepetycje.
                                • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:51
                                  Dobrze, ale mowilismy juz rowniez o tym, ze jezeli zalozenie jest takie, ze te
                                  szkoly maja uczyc tego samego i tak samo jak UJ, to jest to po prostu oszustwo.

                                  W tej chwili typowe miasto 100-tys. mieszkancow ma dwie uczelnie wyzsze - jedna
                                  panstwowa i jedna prywatna. OK twoim zdaniem?

                                  Przyklad z zycia. Uczlenia w takim miescie prowadzi kierunek studiow. Kierunek
                                  prowadzi zaklad. Kierownik zakladu jest mgr, reszta kadry na pierwszym etacie
                                  tez. Na drugim etacie kilku osob dojezdzajacych z innego miasta. Absolwenci maja
                                  prawo kontynuowac nauke na studiach wyzszego stopnia - tylko ze oni nic nie
                                  umieja... Dalej jest OK?
                                  • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 19:02
                                    czy oszustwo czy nie, to nie ma znaczenia. bez wzgledu czy w Ropczycach
                                    (miasteczko), Wloclawku, czy Kielcach, sa uczelnie, ktore sa slabe, ktore nie
                                    ucza tego samego czy tak samo jak na UJ.

                                    co do przykladu, to mgr jako szef zakladu wzbudza we mnie wesolosc, jednak ja
                                    znam instytut w uniwersytecie, w ktorym zastepca dyrektora ds naukowych byl mgr.
                                    co wywoluje we mnie duzo wieksza wesolosc.

                                    i czy to jest OK? to zalezy czego chcemy od uczelni wyzszych. jesli chcemy dac
                                    studentom pewna wiedze i umiejetnosci, to tak. jesli chcemy zrobic z nich
                                    badaczy i intelektualistow, to nie.

                                    i teraz tak. jelsi absolwenci niczego nie umieja, to jest problem tej konkretnej
                                    szkoly, a nie szkol wszystkich. a jesli ludzie tam ida, no to pewnie ta szkola
                                    odpowiada na ich zapotrzebowanie.
                                    • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 19:10
                                      dalatata napisał:

                                      > czy oszustwo czy nie, to nie ma znaczenia. bez wzgledu czy w Ropczycach
                                      > (miasteczko), Wloclawku, czy Kielcach, sa uczelnie, ktore sa slabe, ktore nie
                                      > ucza tego samego czy tak samo jak na UJ.

                                      Dobrze, ale cala hipokryzja tego wszystkiego polega na tym, ze te uczelnie maja
                                      te same minima programowe i powinny tego samego nauczyc, przynajmniej w jakims
                                      minimalnym zakresie, a tego nie robia. Wiecej, daja taki sam dyplom i takie same
                                      uprawnienia.

                                      Jezeli zgadzamy sie, ze prowincjonalne szkoly wyzsze sa potrzebne, to ktos
                                      powinien sie zastanowic nad tym, czego maja uczyc i jakie uprawnienia powinny
                                      dawac.

                                      Kolejna sprawa, zawsze beda szkoly lepsze i gorsze, ale czy to znaczy, ze te
                                      wszystkie najslabsze szkoly rzeczywiscie powinny dalej istniec. To juz jest
                                      zupelnie inna sprawa, bo rzeczywistego poziomu tych szkol i ich absolwentow nikt
                                      w zaden sposob systematycznie nie bada i nie ocenia.
                                  • mmoni Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 19:38
                                    charioteer napisał
                                    W tej chwili typowe miasto 100-tys. mieszkancow ma dwie uczelnie wyzsze - jedna panstwowa i jedna prywatna. OK twoim zdaniem?


                                    Bywa lepiej, mi kiedyś proponowano pracę w wysuniętej placówce na malowniczej rubieży położonej w pewnej wsi gminnej liczącej wg Wiki 2699 mieszkańców.
                • eeela Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 20:46
                  > jak czytam wypowiedzi na temat podziałów wieś - miasto to jako dziecku wychowan
                  > emu na wsi krew nie zalewa.


                  Ani słowem nie wspomniałam o podziale wieś-miasto. Nie rozumiem, skąd nagłe wylewy.
            • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 17:57
              Nie bardzo rozumiem, o czym jest ta dyskusja.

              dalatata napisał:

              > tylko darmowe studia wyrownuja szanse startu.

              Zgadzam sie w zupelnosci.

              Tylko co to ma w praktyce oznaczac? W kazdej rekrutacji zdarzaja sie kandydaci,
              ktorzy maja 16 punktow na 100 mozliwych. Czy taki kandydat ma tez studiowac za
              darmo, bo sobie wymarzyl, ze zostanie inzynierem, choc z matematyka zawsze byl
              na bakier? Albo filologiem, choc jezyka nie zdazyl sie nauczyc?

              Kto ma zaplacic za to, zeby wszyscy chetni sobie postudiowali? Mnie przeraza
              jedynie to, ze ten kandydat z 16 punktami znajdzie sobie jakies studia, gdzie go
              chetnie przyjma i jak bedzie regularnie placil czesne, to jest duza szansa na
              to, ze je skonczy.
              • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:02
                ja tez nie. ja odpoweidzialem na post, w ktorym stwierdzono, ze bezplatne studia
                powinny dotyczyc ludzi, ktorzy zdaja mature na pewnym poziomie. mnie sie to nie
                pdooba i wyluszczylem dlaczego.

                jesli jest uczelnia ktorej wymagania sa wlasnie takie, nie widze powodu dlaczego
                by nie.#

                a co do tego czy nauczyciel niedoksztalcony ma byc nauczycielem jest 1. system
                kontroli jakosci uczenia nauczycieli (ktory jest potrzebny), 2. system kontroli
                jakosci nauczania przez nauczycieli.

                mnie nie podoba sie to, ze ciagle chcesz cos zamykac. ja mysle ze fajnie jest
                sobie postudiowac.
                • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:16
                  dalatata napisał:

                  > jesli jest uczelnia ktorej wymagania sa wlasnie takie, nie widze powodu dlaczego
                  > by nie.#

                  No, ale moje pytanie bylo - kto ma za te przyjemnosc studiowania zaplacic =
                  oczywiscie przy zalozeniu, ze student sie czegokolwiek pozytecznego na tych
                  studiach nauczy, chocby czytac i pisac...

                  > mnie nie podoba sie to, ze ciagle chcesz cos zamykac.

                  1. Ja mysle, ze ja ci sie w ogole nie podobam.

                  2. Bo ja mam silne nawyki matematycznego myslenia. Albo cos jest rowne, albo nie
                  jest rowne, a wszelkie kombinacje, zeby z nierownego zrobic rowne mnie po prostu
                  mecza.

                  3. Jakby nie bylo kogos, kto bez przerwy chce zamykac i likwidowac, to by nie
                  bylo za bardzo o czym dyskutowac.
                  • dalatata Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:43
                    jeszcze raz: ja protestuje przeciw wprowadzaniu platnych studiow dla tych,
                    ktorzy gorzej zdaja mature (pomysle flamengisty). wiec jesli to panstwowa
                    uczelnia - podatnik ma zaplacic. jesli prywatna, sprawa nie zachodzi.

                    i jescze:
                    1. potwarz i kalumnia.
                    2. nie mam pojecia o co chodzi.
                    3. no rzeczywiscie, to co mowisz, ma swoiej pozytywy :-)
                    • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 18:57
                      dalatata napisał:

                      > jeszcze raz: ja protestuje przeciw wprowadzaniu platnych studiow dla tych,
                      > ktorzy gorzej zdaja mature (pomysle flamengisty). wiec jesli to panstwowa
                      > uczelnia - podatnik ma zaplacic. jesli prywatna, sprawa nie zachodzi.

                      No to zgadzamy sie, ze liczba miejsc na bezplatnych studiach powinna byc w jakis
                      sposob limitowana.

                      > i jescze:
                      > 1. potwarz i kalumnia.
                      > 2. nie mam pojecia o co chodzi.
                      > 3. no rzeczywiscie, to co mowisz, ma swoiej pozytywy :-)

                      Dalatata, bardzo mnie ucieszyles :-))) Nawet, jak nie wiesz, o co chodzi, to i
                      tak to ma swoje pozytywy :-)))
                        • charioteer Re: to należy doprecyzować 13.11.08, 19:40
                          To znaczy, ze panstwo ma sfinansowac studia wszystkim chetnym? Temu, co ma 16
                          punktow na 100 tez? Na to zadnego panstwa nie stac. Jezeli nie, to znaczy, ze
                          jednak w jakis sposob dostep do studiow jest limitowany liczba miejsc.
                            • dalatata Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 12:09
                              nikt nie mowi o finansiwoaniu dla wszystkich. i dla babci tez.
                              mowie o sensownym odcieciu. jest czesc ludzi, ktora nie chce studiowac, czesc
                              ludzie nie jest w stanie skorzystac z tego, nawet gdybuy lopata wkladac do glowy.

                              a zatem nalezy ustawic poprzeczeke jakas i ja nie mam juz gotowaego planu.
                              natomiast oceny na matruze nie wydaja mi sie najlepsza metoda.

                              pamietajmy jednak nikt nie kwestionuje tego ze skolaryzacja spoleczenstwa
                              przynosi spoleczenstwu zyski
                              • adept_ltd Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 12:16
                                w związku z ostatnim, no przynosi, ale gdyby była bardziej rozsądna przynosiłaby
                                większe... odnoszę wrażenie, że stała się ona swego rodzaju rubrykowym fetyszem,
                                a później wygląda to tak, że absolwent (również dobrej szkoły) jest
                                nieprzygotowany do czegokolwiek.
                                I myślę sobie, że rozwiązaniem tego problemu mogłyby być studia płatne
                                (oczywiście z systemem stypendiów, różnych), które jako regulator rynku
                                edukacyjnego mogłyby zastąpić rynek pracy.

                                I nie będzie to odebranie szans tym ze wsi i tym biednym (jak ktoś zauważył, to
                                nie zawsze jest zresztą to samo, bo są różne wsie), myślę - a zajmuję się tym
                                przy okazji od kilku lat - że obecny system "równości" i "bezpłatności" odbiera
                                takie szanse i skazuje na getta tych, których nie stać na wyjazd do dobrej szkoły.
                                • charioteer Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 14:35
                                  Ja tego nieodmiennie nie moge pojac. Jak kogos nie stac na utrzymanie sie w
                                  wielkim miescie, to trzeba mu jeszcze dolozyc czesne, zeby mial latwiej...

                                  To porozmawiajmy jeszcze o rodzicach, ktorzy posylaja dziecko do liceum
                                  profilowanego zamiast do LO, zeby potomek jak najszybciej zaczal na siebie zarabiac.
                                  • adept_ltd Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 14:45
                                    no wiesz, czasem z pokorą trzeba skapitulować przed tajemnicą...

                                    ale -

                                    1. przecież teraz za studia płacą właśnie głównie biedni, paradoks, nie? a jednak...
                                    2. mówię o systemie, który wprowadzi stypendia - różne: od sensownych kredytów,
                                    przez stypendia fundowane przez firmy, dla których delikwent będzie pracował -
                                    po stypendia państwowe dla najlepszych i już sprawa jest jaśniejsza...
                                    • charioteer Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 14:51
                                      adept_ltd napisał:

                                      > 1. przecież teraz za studia płacą właśnie głównie biedni, paradoks, nie? a
                                      jednak...

                                      Łaaa, tylko ci biedni placa za zaoczne, bo tak sie taniej kalkukuje i mozna isc
                                      do normalnej pracy.

                                      > 2. mówię o systemie, który wprowadzi stypendia - różne: od sensownych kredytów,
                                      > przez stypendia fundowane przez firmy, dla których delikwent będzie pracował -
                                      > po stypendia państwowe dla najlepszych i już sprawa jest jaśniejsza...

                                      Juz widze kolejke tych firm, ktore sie ustawiaja ze stypendiami do
                                      zaoferowania... A kredyty to maja do siebie, ze trzeba miec z czego je splacac...
                                      • adept_ltd Re: to należy doprecyzować 14.11.08, 15:07
                                        ja nie mówię o czymś prostym, a wprost przeciwnie - o rewolucji w myśleniu,
                                        która między innymi przekona ludzi, że wiedza to kapitał i warto zainwestować w
                                        dobrego pracownika i wykształcić go sobie...

                                        a co do sedna - to właśnie w ten sposób powstaje getto, biedni płacą za kiepskie
                                        studia, które im nic nie dają... a to chyba nie jest ok...
                                        chodziłoby mi o system wyłapywania tych, którzy się nadają i tych, których
                                        należy wspierać - nie uważam, że skolaryzacja (głównie statystyczna) sama w
                                        sobie jest wartością i że każdy powinien (nadaje się) studiować...
                • flamengista przecież taki system działa w wielu miejscach 14.11.08, 19:00
                  na świecie. Może nie nazywa sie to matura, ale np. vestibular (Brazylia), ale
                  mechanizm jest podobny.

                  Dalatata, można dyskutować o reformie matury ale to ona powinna być odpowiednim
                  testem sprawdzającym "jakość" przyszłego studenta.

                  I pamiętajmy, że maturę można poprawiać - więc nie przekonuje mnie argument o
                  chwilowej niedyspozycji.

                  Jakąś jednak weryfikację wiedzy młodych ludzi trzeba przyjąć, bo nie może być
                  tak że KAŻDY ma darmowe studia. Nawet teraz w praktyce to nie działa, mimo że
                  jest zapisane w konstytucji.

                  Co więcej - gdy wspominasz o równych warunkach - to właśnie obecna sytuacja, gdy
                  wielu młodych ludzi z prowincji studiuje na zaocznych, bo na dzienne ich nie
                  stać (muszą pracować, by sie utrzymać - jest dziwna.

                  Pisałem już na tym forum - różnica w statusie majątkowym między moimi studentami
                  zaocznymi i dziennymi jest olbrzymia: jedni przyjeżdżają na uczelnię wypasionymi
                  furami, mają najnowsze modele mp3, komórek i laptopów oraz są ubrani w
                  najmodniejsze ciuchy. Drudzy - na ogół dojeżdżają zdezelowanymi busami, zamiast
                  w przerwie pójść do kafejki jedzą własne kanapki i piją kawę z termosów, ubrani
                  są skromniej.

                  To właśnie obecna nowa matura wyrównuje szanse, bo jest równa dla wszystkich.
                  Świetny wynik może osiągnąć maturzysta z Koziej Wólki. I nikt nie będzie
                  kwestionował tego wyniku, bo test był taki sam dla wszystkich. Wcześniej wyniki
                  matur z prowincji były niemiarodajne, często puszczano beznadziejnych ludzi,
                  albo zawyżano im oceny. A to studenci z wielkich miast mieli lepsze rozeznanie
                  co do egzaminów wstępnych i lepiej wiedzieli, jak się przygotować.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka