Dodaj do ulubionych

mankamenty reformy?

05.10.08, 16:30
moja koleżanka dostała od min. Kudryckiej list z zapytaniem, co sądzi o
reformie... No i tak zaczęliśmy wymieniać uwagi. I przyszło mi do głowy, czy
ogólnie dobry pomysł finansowania pracujących jednostek nie jest trochę u nas
wylaniem dziecka z kąpielą? To znaczy - jeśli będą finansowane dobre jednostki
uczelni, to czy nie skończy się to katastrofą połowy uczelni, które upadną,
pociągając na dno też dobrych pracowników, niepotrzebnych tym dobrym
uczelniom, które przetrwają... Czy rozwiązaniem nie byłoby finansowanie
uczonych, którzy mają osiągnięcia w swoich dziedzinach, i o których będą
walczyć uczelnie - czy to lepiej nie uporządkuje rynku? Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • charioteer Finansowanie 05.10.08, 22:05
      OK, otworzylo mi sie na chybil trafil - 28. strona:
      www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/41/27/41278/20080925_Budujemy_na_wiedzy._Pakiet_ustaw.pdf
      Jednostki o kategorii C nie beda dostawaly dotacji na badania statutowe. Teraz
      dostaja? Dotacja dydaktyczna bz.
      • flamengista cały system badań statutowych MUSI zostać zmienion 06.10.08, 19:12
        y.

        Nie może być tak, że te pieniądze (owszem - małe, ale jednak) są bezwstydnie
        przejadane i marnotrawione.

        Przykłady?

        1. Wyjazd całej grupki z danego zakładu na konferencję w egzotycznym zakątku
        Europy. Koszt - 7-8 tys. od osoby, w tym 0 referujących.

        2. Wypłacanie wynagrodzeń z badań statutowych - mimo olbrzymiego narzutu.

        Badania statutowe są na zakup sprzętu, książek, oprogramowanie, finansowanie
        konferencji. A nie na przejadanie.

        Wystarczy więc wprowadzić prosty system co wolno, a co nie. Na pewno nie wolno
        wypłacać wynagrodzeń (tak jak w wewnętrznych grantach doktorskich na mojej
        uczelni). Warto też pomyśleć nad kontrolą turystyki konferencyjnej. Absolutne
        minimum - to wymóg wyjazdu z posterem/referatem.
        • adept_ltd Re: cały system badań statutowych MUSI zostać zmi 06.10.08, 19:31
          no niestety wolno wypłacać honoraria...
          obawiam się, że jest tu taka logika typu - to i tak niewiele, więc nie ma co
          kontrolować... ja kiedyś na radzie instytutu domagałem się, by pieniądze te szły
          tylko w inwestycje, a więc nawet nie na wyjazdy konferencyjne z referatem, ale
          na solidne projekty kończące się monografiami - i nic... ale co roku zebranie
          poświęcone tej sprawie zaczyna się od prób podzielenia pieniędzy mojego zakładu
          na resztę zakładów ;-)
          więc, jak piszesz, z tym coś trzeba zrobić, myślę, że parametry oceny i
          finansowania w projekcie reformy to wymuszą, ale zobaczymy.
          • flamengista ale nie można wylać dziecka z kąpielą 06.10.08, 19:58
            badania statutowe mądrze wykorzystane pozwalały jednostkom-średniakom na
            minimalną egzystencję i minimalny poziom badań naukowych.

            Tym samym ci ambitniejsi naukowcy ze średniaków mogli rywalizować o coś więcej.
            I pozyskać jakiś zewnętrzny grant na poważniejsze zadania.

            Jak całkowicie zniesie się badania statutowe dla jednostek kategorii C, to od
            razu skazujemy tych ludzi na stagnację naukową. Będą pracować na rozwalających
            się komputerach, wyjeżdżać na podrzędne konferencje za własne pieniądze, a dobre
            książki i czasopisma będą oglądać w bibliotekach innych uczelni.

            Jasne, trzeba stosować rozdzielenie i najlepszym dawać więcej. Ale należy to
            robić rozsądnie i nie stosując terapii szokowej.

            Moim zdaniem należy przede wszystkim:
            - zwiększyć kontrolę wydatków z badań statutowych - włącznie z odbieraniem
            środków tym kierownikom, których zakłady/katedry te środki marnowału;
            - większe pieniądze przeznaczyć na te jednostki, które mają najlepsze wyniki;
            - dopiero na samym końcu, po kilku latach ew. ciąć badania statutowe w
            ośrodkach, gdzie występuje jedynie fikcja naukowa.
              • flamengista to też jest jakiś pomysł 07.10.08, 09:24
                Jedno nie ulega wątpliwości - w obecnej formie i tak szczupłe środki są
                marnotrawione.

                Nie sztuka jednak je zabrać - zakładając z góry, ze WSZYSCY je marnotrawią.

                Nawet w najlepszych obecnie jednostkach (1 kategorii) zdarzają się takie rzeczy,
                że trudno uwierzyć.

                Ja się przede wszystkim dziwię, że nie ma oddzielnego organu do kontroli tych
                wydatków - takiego ministerialnego NIKu.

                Bo za egzotyczne wycieczki na koszt podatnika powinno się beknąć. Albo
                przynajmniej powinno się takiemu delikwentowi obciąć dotacje na najbliższy rok.
                • charioteer Re: to też jest jakiś pomysł 07.10.08, 12:20
                  W streszczeniach ustaw jest cos, ze jednostki powinny tworzyc wlasne regulaminy
                  wydatkowania srodkow na badania, ale w projekcie ustawy o finansowaniu nauki
                  tego nie widze.

                  To, co opisujesz, jest praktycznie nie do wykrycia przez jakakolwiek odgorna
                  kontrole. Srodki zostaly wydane na wspolprace z zagranica, czyli zgodnie z
                  przeznaczeniem. Jak program konferencji nie wisi w internecie, to nawet nie ma
                  mozliwosci wykazania, czy ktos mial referat/poster, czy nie mial.
                  • flamengista wszystko jest do sprawdzenia 07.10.08, 13:49
                    Przecież pisze się raport z wykonanych badań.

                    Wystarczy zażądać, by w takim raporcie przedstawiono:
                    - na jaką konferencję się pojechało i ile to kosztowało;
                    - czy było wystąpienie;
                    - treść wystąpienia (ppt na płytce lub miniaturka posteru).

                    Przecież to bardzo proste.
                    • charioteer Re: wszystko jest do sprawdzenia 07.10.08, 13:58
                      Ze statutowych? Zrobienie takiego drobiazgowego raportu dla duzej instytucji to
                      katorga.

                      Mniej wiecej takie sa zasady rozliczania indywidualnych grantow. Tylko jak jade
                      gdziekolwiek za pieniadze ze swojego projektu, to nie mam ochoty rozliczac sie
                      ppt, naprawde. W rozliczeniu podaje sie publikacje, a konferencje to w pewnym
                      sensie koszt uzyskania przychodu w postaci publikacji.
                      • flamengista no ale najwyraźniej trzeba to zmienić 07.10.08, 17:50
                        sorry, ja wiem że to są administracyjne pierdółki. Ale też jest rozsądny
                        przepis, mówiący o tym że (przynajmniej u nas) badania statutowe poniżej 35 tys.
                        nie muszą być tak szczegółowo rozliczane. No i trzeba pamiętać, że to środki
                        publiczne - nie można ich marnować.

                        Ja bym ten pułap obniżył do 10 tys. Tyle to sobie mogą lenie przepić, choć i to
                        sporo.

                        Powyżej - szczegółowy raport. Szczególnie że niektóre katedry/instytuty dostają
                        na badania statutowe i 70-80 tys. złotych. A to już przyzwoite pieniądze.
    • charioteer Mianowanie 05.10.08, 22:14
      Art. 76. 1. Stosunek pracy z profesorem nawiazuje sie na podstawie mianowania
      albo przez
      zawarcie umowy o prace. Wyłacznie na podstawie umowy o prace mona zatrudnic na
      stanowisku profesora nadzwyczajnego i wizytujacego oraz osobe, itd.
      www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/41/30/41309/20080925_4_PAN.pdf
      Czy mi sie zdaje, czy do prawdziwej samodzielnosci bedzie potrzebny tytul? Skoro
      tak, to hab. staje sie juz wylacznie drugim doktoratem.
      • adept_ltd Re: Mianowanie 05.10.08, 22:16
        no to będziemy mieli prawdziwą samodzielność... ciekawe, czy pojawi się też
        prawdziwa niesamodzielność
        co do poprzedniego, pieniądze na statutowe dostają obecnie również D.
          • adept_ltd Re: Mianowanie 05.10.08, 22:33
            przeglądam sobie ten dokument...
            to zależy w jakim kontekście - jeśli chodzi o finansowanie to ma to sens, trzeba
            płacić najlepszym (ale, jak wspomniałem, przydałby się jakiś wyraźny mechanizm
            rozwoju, a nie zamykania jednostek, a może to wystarczy...), wolałbym jednak,
            większe zindywidualizowanie - dlaczego dobry pracownik kiepskiej jednostki ma
            zostać bez pieniędzy na badania??? jeśli chodzi o zatrudnienia, to chyba nie
            jest to żadna zmiana (poza podkreśleniem roli zwyczajnych, może to też
            dobrze...), myślę o uczelniach nie o PAN-ie: jeśli nie zmieni się zasada minimum
            kadrowego, to taki system nie jest zmianą.
            • charioteer Re: Mianowanie 05.10.08, 22:46
              Co do mianowania to jest zmiana. Na podstawie obowiazujacych przepisow
              mianowanie jest w podstawowym miejscu pracy pod warunkiem, ze zatrudnienie jest
              na podstawie konkursu, ale zapisane jest to tak, ze w praktyce uczelnie maja
              wolna reke. Tak mi sie zdaje przynajmniej.
              • adept_ltd Re: Mianowanie 05.10.08, 22:58
                teraz wszyscy mają mianowania (asystenci, adiunkci też), ale tylko zwyczajni na
                czas nieokreślony, nadzwyczajni mają pierwsze mianowanie na określony. I jest
                coś dziwnego - pozostali (czyli kto? - lektor, wykładowca, starszy wykładowca,
                docent pozostają tylko) nauczyciele akademiccy - umowa o pracę. Konkursy są w
                każdym przypadku.
                co do BS - tak jak pisałem, to zależy od kontekstu, jeśli będzie tak, że
                rzeczywiście dobry wygrywa konkurs grantowy, ok...
                • charioteer Re: Mianowanie 05.10.08, 23:13
                  Konkursy nie sa teraz obowiazkowe. Mozna zatrudnic na podstawie umowy o prace
                  bez konkursu, chyba ze statut uczelni stanowi inaczej.

                  Co do konkursow grantowych - to zawsze bedzie zalezalo od ilosci pieniedzy w
                  puli, od ilosci zlozonych wnioskow, od doboru recenzentow itp.
                  • adept_ltd Re: Mianowanie 05.10.08, 23:30
                    co do pierwszego, możliwe, pamiętam z prac komisji statutowej mojej uczelni,
                    więc może rzeczywiście przyjęliśmy to sami...
                    co do drugiego, to różnie to bywa...
                    • charioteer Re: Mianowanie 05.10.08, 23:52
                      adept_ltd napisał:

                      > co do drugiego, to różnie to bywa...

                      OK. Im wieksze rozdrobnienie, im wiecej roznych programow, tym bardziej roznie
                      bywa i tym trudniej sie przebic z indywidualnym wnioskiem. Na razie kreatywnosc
                      urzednicza pod tym wzgledem nie napawa optymizmem.
                        • charioteer Re: Mianowanie 06.10.08, 00:11
                          Cos tu jest - str. 25:

                          Obowiazkowe kryteria oceny wniosków na realizacje projektów ujete zostały w
                          formie otwartego
                          katalogu z mo liwoscia okreslenia przez Dyrektora dodatkowych kryteriów. Wprowadzono
                          zobowiazanie przedstawiania przez jednostki naukowe aplikujace w konkursach
                          informacji o
                          ustanowieniu w nich wewnetrznych regulaminów przestrzegania zasad dobrej praktyki
                          naukowej oraz zło enia oswiadczenie o niefinansowaniu i nie ubieganiu sie o
                          finansowanie zadan
                          objetych wnioskiem ze srodków pochodzacych z innych zródeł.
                          W procedurze oceny wniosków wprowadzono mo liwosc odwołania od oceny w terminie
                          14 dni
                          od jej otrzymania – w przypadku naruszenia procedury konkursowej lub innych
                          naruszen formalnoprawnych.
                          Odwołania rozpatruje komisja odwoławcza Rady.
                          www.nauka.gov.pl/mn/_gAllery/41/27/41278/20080925_Budujemy_na_wiedzy._Pakiet_ustaw.pdf

                          Odwolan od recenzji nie przewiduje sie.
    • charioteer Re: mankamenty reformy? 07.10.08, 12:12
      Ogolnie nam wyszlo z tej dyskusji, ze reformy zadnych wiekszych mankamentow nie
      maja.

      Projekty ustaw sa tu:
      www.nauka.gov.pl/mn/index.jsp?place=Lead08&news_cat_id=1317&news_id=7079&layout=2&page=text
      Swoje uwagi mozna przesylac na podane adresy email - osobno do kazdego projektu
      ustawy. Do tego zreszta zacheca pismo od minister Kudryckiej.
        • charioteer Re: mankamenty reformy? 07.10.08, 13:41
          Hmmmm, a widzisz jakies istotne zmiany? Poza tym, ze zamiast KBN beda dwie
          instytucja, a PKA zmieni nazwe?

          Mnie szczegoly interesuja bardzo. Np. mozna sie domyslac, ze zasady
          akredytacji/audytu/oceny parametrycznej, czy jak zwal tak zwal, beda
          opracowywane szczegolowo dla dyscyplin. Ale na to to trzeba jeszcze bedzie sporo
          poczekac.
    • nickwmig W kwestii turystyki konferencyjnej 07.10.08, 16:33
      Znowu będę niepopularny, ale moje zdanie jest takie, że naukowcy
      zmuszani do pracy za nieduże pieniądze muszą móc sobie to jakoś
      odbić. Jak? Ano np. zwiedzając Chiny czy inną Grecję na koszt
      uczelni. Gdyby byli normalnie wynagradzani, łatwiej mogliby jeździć
      na wycieczki za własne pieniądze i nie musieliby kombinować.
      • flamengista to śliska sprawa 07.10.08, 17:58
        Choć argument który podajesz jest absolutnie nie do przyjęcia.

        To tak, jakby argumentować że źle wynagradzani lekarze mają prawo współpracować
        z koncernami farmaceutycznymi i wypisywać recepty na droższe leki, a w zamian
        jeździć na luksusowe wczasy - przecież też mało zarabiają.

        Niemniej z konferencjami jest tak, że ludzie muszą jeździć. I nie chodzi tu
        tylko o przyjemność z wyjazdu - choć naukowcy są ludźmi i coś im się od życia
        należy.

        Bez wyjazdów na konferencje polski naukowiec tkwi w zaścianku i nie ma szans na
        współpracę międzynarodową i rozwijanie własnych umiejętności. To chyba oczywiste.

        Ważne jest jednak to, by zachować pewien umiar i odrobinę przyzwoitości.
        Szczególnie że jest wyraźny podział na konferencje "imprezowe" i konferencje
        specjalistyczne, dla naukowców z prawdziwego zdarzenia.

        Mało porządnych konferencji odbywa się w Acapulco czy w Recife. Jak ktoś jedzie
        do takiego miejsca, chyba wypada jego przełożonemu sprawdzić - po co? Czy to aby
        na pewno konieczne?

        Szczególnie że chodzi o nasze wspólne (publiczne) pieniądze.
          • niewyspany77 Re: to śliska sprawa 09.10.08, 17:44
            fla ma racje, niestety. Nie ma nic zlego jesli jedzie sie na oonferencje, taka
            autentyczna, i do tego z referatem, posterem czy czym tam sie ma. Mozna sobie
            fachowo pogadac w milym miejscu. Jednak jesli jedzie sie na konferencje o niczym
            badz z niczym, to moim zdaniem powinno sie robic to za prywatna kase.
      • adept_ltd Re: W kwestii turystyki konferencyjnej 07.10.08, 20:07
        no tak, ale koło się zamyka, bo z tego powodu, że inwestują w wycieczki, mało
        dostają... (to znaczy - ci, którzy pracują mogliby dostać więcej, no i przede
        wszystkim mogliby wymagać, a teraz wszyscy siedzą po cichu i kombinują, gdzie co
        ugryźć, no prawie wszyscy)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka