baszalotta
24.02.07, 21:19
właśnie, jak jej używacie?
czy po umyciu witraża, czy przed? czy nie traci na urodzie przy czyszczeniu?
czy patynujecie zaraz po zakończeniu lutowania, kiedy lut jest jeszcze
świeży, czy też odczekujecie?
z tego co wiem, są dwie szkoły- jedna mówi o patynowaniu przed myciem
witraża, zaś w książce wyczytałam o patynowaniu po umyciu.
Właściwie można pewnie tak i siak, tyle, że cyna inaczej wtedy reaguje i nie
zawsze efekt nas zadowala...
Jak Wy robicie?
I jeszcze jedno- czy znacie jakąś patynę, która odbarwia cynę bez efektu
postarzania? Niby pytanie bez sensu, bo patyna to ma przecież w założeniu :)
ale czasami chciałoby się oprawić coś w "złoto"- kolor starego złota ale bez
dodatkowego, brunatnego nalotu staroci, no rozumiecie? Jest coś takiego? A
może są różne sposoby kładzenia patyny, by osiagnąć różne efekty?
Dzielcie się, bo ja z patyną dopiero eksperymentuję, nie jestem zwolenniczką
patynowania wszystkiego jak leci, bo podoba mi się szkło w błyszczacym
srebrze, ale czasem jakaś patynka jest po prostu wskazana, postanowiłam więc
się trochę pobawić :) na razie z miedzianą.