brzydko bym sobie zaklęła, ale obiecałam sobie, że nie będę, więc tylko
zapytam - dlaczego do cholery moje kaloryfery nie działają?
zimno jest jak diabli, u mojej matki dzisiaj już grzały a moje wciąż zimne jak
dupa umarlaka

podpowiem, że mama mieszka 300 metrów dalej i należy do tej samej spółdzielnie
mieszkaniowej, a co za tym idzie sezon grzewczy rozpoczyna się w tym samym
terminie;/
i jeszcze iskra pisze, że u niej grzeją, a ona tez z tej samej spółdzielni,
więc czemu ja do jasnej anielki siedzę w domu i marznę?
szlag by to