Dodaj do ulubionych

Rodziny zastępcze

29.12.09, 22:07
Mam mieszane uczucia.
Z jednej strony - o niebo lepiej niż dom dziecka.
Z drugie strony - nie umiem wyobrazić sobie dziecka, które jest po prostu
rzucane z kąta w kąt. Z domu dziecka do rodziny zastępczej. Tam znajdzie
ludzi, których pokocha, przyzwyczai się, bach, do następnego domu, bo ktoś je
zaadoptował.
Nie wiem.
Dla mnie ideałem byłaby sytuacja, kiedy dziecko, które z jakiegoś powodu nie
ma już rodziców trafia od razu do rodziny adopcyjnej, w której wychowuje się
nieprzerwanie...
Czy to tak trudno zrobić?
Obserwuj wątek
    • mandziola Re: Rodziny zastępcze 29.12.09, 22:18
      Eh Math.. temat rzeka.. gdyby prawa rodzicielskie były odbierane w odpowiednim
      tempie to wiekszosc tych dzieci nie miałaby problemów. Ale mamusia sie nie
      zrzeknie, odwiedza dziecko w domu dziecka raz na 3 mce i jest dobra mama..
    • semida Re: Rodziny zastępcze 29.12.09, 22:21
      Rodziny zastepcze,rodzinne domy dziecka,pogotowia oiekuze-są to placowki o niebo lepsze dla dzieci niz Dom Dziecka.Przynajmniej dla naprawdę malych dzieci.
      Lepiej kiedy male dziecko jest"rzucone"Z Domu Dziecka" do w /w.
      Owszem,idealem jest umieszczenie dziexka w rodzinie adopcyjnej(mowimy o dziecku ktore nie na roidzicow lub rodzice mają odebrane prawa rodzicielskie)ale nasze polskie prawo jest naporawdę TRUDNE.
      P.S.Wiem z autopsji,mam obecnie praktyki w domu dziecka.NIC NIE JEST TAM TAKIE PROSTE JAK NAM SIĘ WYDAJE.
      • dorcia1234 Re: Rodziny zastępcze 29.12.09, 22:28
        a na dodatek trudno znaleźć rodzinę adopcyjną dla czwórki rodzeństwa.
        Jeśli nie jesteś prawnie wolnym 3-4 letnim dzieckiem bez rodzeństwa to możesz czekać.
        Poza tym, idea rodziny zastępczej jest podobna do adopcyjnej- nikt stamtąd dziecka nie zabiera, a państwo dokłada chociaż w jakimś stopniu do utrzymania dziecka (oprócz kwestii dziedziczenia, ale to nie na ten wątek)
        Domy dziecka nie są dobre, ale są często lepsze niż to co te dzieci miały w domach ? rodzinnych. Uwierz mi, pracowałam tam 12 lat
      • mathiola Re: Rodziny zastępcze 29.12.09, 22:29
        Ja wiem, że to trudny temat.
        Ale jednak gro tych dzieci mogłoby mieć normalny JEDEN dom gdyby ktoś na górze
        coś zmienił. Tłuką się między sobą o tą aborcję, zależnie od zmian politycznych
        - a co z prawem adopcyjnym?
        • chmurka_257 Re: Rodziny zastępcze 29.12.09, 23:16
          czuję się wywołana do odpowiedzismile
          A więc tak, ja kiedyś byłam rodziną zastępczą dla mojej córki ,najpierw
          przebywała ona rok w domu dziecka, później trafiła do nassmile
          Przez długi czas nie mogliśmy jej adoptować ze względów papierkowych ,ale jednak
          się udało .Nie każde dziecko ma takie szczęście,gdzie jego sytuacja prawna się
          reguluje,ale też nie każde dziecko znajdujące się w RZ zostaje zabierane i
          "przerzucane" dalej,chyba ,że jest to pogotowie rodzinne .Dzieci przebywające w
          RZ ,w większości przypadków (jakieś 97%) pozostaje już z tą rodziną ,nawet jeśli
          ich sytuacja prawna jest już uregulowana.Rodzice zastępczy dostają jako pierwsi
          prawo do adopcji tego dziecka.Chyba ,że nie wyrażą na to zgody ,to dziecko idzie
          do innej rodziny .Ale to już są naprawdę nikłe przypadki.

          A jeśli chodzi o pieniążki ,jakie daje państwo na dziecko ,to są to bardzo małe
          kwoty w porównaniu z tym ile państwo daje na domy dziecka.Dodam jeszcze tylko
          ,że z tych pieniążków trzeba się rozliczać i przedstawiać rachunki co się za to
          kupiło dzieckuuncertain
          Nie wspomnę już o tych wszystkich ,niemiłych komentarzach jakie słyszałam za
          plecami typu" o wzięli dziecko dla pieniędzy","o kupili sobie nowy samochód ,no
          teraz to sobie mogą szaleć za tą kasę"...
          • net79 Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 00:58
            Przykre to co pisze, tzn. komentarze ludzi...
            • chmurka_257 Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 08:59
              net79 napisała:

              > Przykre to co pisze, tzn. komentarze ludzi...


              no niestety ,niektórzy ludzie mają bardzo płytkie myślenieuncertain
              • mariolka55 Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 09:46
                > no niestety ,niektórzy ludzie mają bardzo płytkie myślenieuncertain


                heh duzo ludzi tak mysliindifferent
                jak kiedys wspomniałam ze chodzi mi po głowie mysl o adopcji do znajomej,to mnie
                wysmiała
                mówi,obce dziecko będziesz brała? z rodziny patologicznej ze złymi genami itp.
                ja rozumiem mi mówi, ze ludzie biorą dzieci dla kasy,jako rodzina zastępcza ale
                żeby adoptować za darmo?
                • chmurka_257 Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 11:10
                  > heh duzo ludzi tak mysliindifferent
                  > jak kiedys wspomniałam ze chodzi mi po głowie mysl o adopcji do znajomej,to mni
                  > e
                  > wysmiała
                  > mówi,obce dziecko będziesz brała? z rodziny patologicznej ze złymi genami itp.
                  > ja rozumiem mi mówi, ze ludzie biorą dzieci dla kasy,jako rodzina zastępcza ale
                  > żeby adoptować za darmo?



                  Ja po tych przykrych komentarzach ,zaczęłam ukrywać fakt ,że mamy dziecko w RZ
                  ,wstydziłam się tego potwornie .Miałam serdecznie dość przeliczania mojej
                  miłości na pieniądze ,bo nikt nie widział tego ,że młoda jest szczęśliwym i
                  kochanym dzieckiem ,tylko wszyscy widzieli pieniądze,pieniądze
                  ,pieniądze...Nawet mój mąż w pracy dostawał gorsze zlecenia (mniej płatne),bo
                  kierownik stwierdził,że on i tak sobie radę da w życiu ,a dodam tylko ,że ja
                  odkąd mamy córkę nie pracowałam nigdzie.Kiedyś moja sąsiadka stwierdziła ,ze nas
                  to na wczasy nad morzem stać ,bo nam państwo na to daje ,bo ona słyszała ,że
                  takie rodziny dostają ok.2 tys. zł.A tym czasem ,taka rodzina zastępcza dostaje
                  na dziecko starsze,czyli od 7 lat od 650 do 850zl.,a na młodsze do 7 lat
                  1150zł.Nie wiem jak jest w innych powiatach ,ale u nas panie z Centrum Pomocy
                  Rodzinie wpadały co pół roku i żądały paragonów za mleko,pieluszki,obiadki
                  ,ubranka itp. Mało tego ,za te pieniądze mieliśmy jeszcze odkładać co miesiąc
                  dziecku na tz.PRZYSZŁOŚć i postarać się, aby dziecko choć raz w roku pojechało
                  na wakacje .Nie wiem czy jest tutaj co zazdrościć ??
    • karra-mia Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 09:30
      Mamy takie prawo jakie mamy i dupa. Masz rację mat, ze rozbijają się
      o tą aborcję, jakby to było jakieś ważne zagadnienie. A tam gdzie
      życie już jest na świecie, ale nikt go nie chce, to państwo już nie
      zagląda. Tego nigdy nie zrozumiem.
    • truscaveczka Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 11:14
      Gdybym nie oglądała "Białego oleandru" to może szalałabym z entuzjazmu. A tak to
      nie wiem, jestem gdzieś w połowie drogi między aprobatą a dezaprobatą, bo nie
      wiem, czy wraz ze szczytnym pomysłem od razu wdrożono mechanizmy zapobiegania
      patologiom.
      • dorcia1234 Re: Rodziny zastępcze 30.12.09, 11:41
        na 12 lat pracy raz spotkałam rodzinę, która wyraźnie mówiła o kasie- łącznie z tym, że nie chcieli zabierać dzieci na weekendy ( za zgodą sądu ), aby się z nimi zaprzyjaźnić, dopóki nie będą dostawać pieniędzy na nie. Na szczęście dzieci nie dostali wcale.
        A znam też takich ludzi, którym zależało tylko na dziecku, pieniędzy nie chcieli- po namowach postanowili odkładać te pieniądze na konto dla małej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka