triss_merigold6
15.04.10, 19:36
Widziałam dziś kobietę w naprawdę ochydnych i niepasujących do
stroju butach. Rzadko zwracam uwagę, ale kontrast walił po oczach.
Babka koło czterdziestki, przy kości, taka grubawa tleniona
blondyna, czarna (albo b. ciemna) kurtka, ciemna dopasowana spódnica
do kolan, cieliste rajstopy i buty: coś w rodzaju tenisówek na
bardzo wysokim obcasie, biało-granatowe na wyrazistym śnieżnobiałym
szerokim słupku. No ludzieee... może do jeansów to by pasowało ale
tak to fujfuj.