olinka20 04.08.11, 15:17 Troche tu nudno ostatnio, moze taki temat was troche rozrusza MAcie takie zboczenia? Ja i moj p. mamy. Mamy zegar w kazdym pomieszczeniu, kazdym. Dla innych to zboczenie, dla nas normalka ( no bo jak mozna NIE miec zegarka w kibelku? ) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
fajnyrobal Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 16:14 Oli,mierzycie sobie czas defekacji ? Ja w moim mieszkaniu mam 30 orchidei... Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 16:33 olinka20 napisała: > MAcie takie zboczenia? Nie mam. Jestem normalna Odpowiedz Link
anna_sla Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 17:39 no dobra zegarek w kibelku mnie rozwalił, nie będę próbowała Cię przebić Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 18:16 Wiedziałam, ze kibelek was rozbawi W sumie najbardziej zdziwieni są ludzie widzący zegar na strychu, w piwnicy i altance ogródkowej Robal, zawsze warto wiedziec która godzina, jak sie dłuzsze posiedzenie zdarzy Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 10:44 Pierwsze co robie po pworocie do domku to sciągam stanik i zegarek. Wiec musze sobie pomagac inaczej Odpowiedz Link
fajnyrobal Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 22:37 Ja nie mogę latać bez stanika bo bym się o własne cycki potknęła, a w zegarku to ja się kąpię i śpię Odpowiedz Link
mallard Re: Zboczenia domowe 09.08.11, 09:14 fajnyrobal napisała: > A to do tego służy mi zegarek na ręce Tarabanisz w zegarku na ręce? No to jak je myjesz, to go możesz zalać. Jest wodoszczelny? Odpowiedz Link
prigi Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 19:05 jestem nudna jak flaki z olejem nawet zboczeń domowych godnych wspomnienia nie mam. chlip chlip Odpowiedz Link
ciepla.kawa Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 19:22 Olinka, a ja Cię jak najbardziej rozumiem, bo też mam zegarek w kibelku Odpowiedz Link
mme_marsupilami Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 19:57 W kibelku musze miec nie zegar, ale kalendarz Nie pytajcie dlaczego, poprostu musi byc Odpowiedz Link
doral2 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 20:34 mam zegar w łazience, jak się rano do pracy szykuje, to muszę wiedzieć ile jeszcze mam czasu.. w kuchni mam zegar. w salonie mam zegar. w ogródku nie mam i naręcznego też nie mam, odkąd mój pozłacany tissot 4 lata temu popełnił samobójstwo poprzez odśrodkowe zardzewienie, zatrzymując się na 11,35 poza tym nie znoszę pierdolnika na blacie kuchennym, jak już coś tam stoi to musi być w grupach, a nie taki rozpiździaj, jedno tu, drugie sru. każda rzecz ma swoje miejsce i wkurwia mnie niemożebnie nieodstawianie ich na miejsce. wkurwia mnie nadmiar żarcia w kuchni, ale moja mamunia uwielbia gotować, więc pełno saganów na kuchni lodówka sie nie domyka, więc siłą rzeczy część żarcia się marnuje i ląduje w śmieciach, co mnie wkurwia jeszcze bardziej. a już najbardziej mnie wkurwia pytanie przy śniadaniu - co na obiad? no rzesz w dziuplę mać!! gówno z malinowym soczkiem Odpowiedz Link
amoreska Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:00 Cytatmój pozłacany tissot 4 lata temu popełnił samobójstwo Dziwne, wydawało mi się, że one są bardziej żywotne... Mój tissot działa już 11 lat (miał wymienianą bransoletkę i przeszedł czyszczenie w tym czasie). Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:03 amoreska napisała: > Cytatmój pozłacany tissot 4 lata temu popełnił samobójstwo > Dziwne, wydawało mi się, że one są bardziej żywotne... Mój tissot działa już 11 > lat (miał wymienianą bransoletkę i przeszedł czyszczenie w tym czasie). Będę dziś wredna sucz... Amor - ale zastanów się ile ty masz lat, a ile doral. Jeśli skamielina ma zegarek od niewiadomo kiedy i zdechłbył 4 lata temu to musiała go mieć baaaaaaaaardzo długo Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:01 doral - wątek był o zboczeniach a nie wkurwach Moje jedyne zboczenie to przekładanie papieru dodupnego w jedynie słuszną stronę - ale tylko u siebie w domu, ew. w miejscach publicznych. U kogoś w domu mimo, że strasznie mi przeszkadza źle zawieszony papier to go nie ruszę Odpowiedz Link
marynika123 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:08 A jakie jest PRAWIDŁOWE zawieszanie papieru? Ja za jedyne prawidłowe uważam wieszanie tym rozwiniętym do ściany Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:10 Uf, uf, uf, jak dobrze, ze papier trzymamy na kaloryferze, a nie mamy wieszadełka. Mogę Asiową do kibelka zaprosic I na zegar bedzie mogła popatrzec Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:13 JEDYNE SŁUSZNE to rozwinięciem do zewnątrz, bo rozwinięciem do ściany to papier ociera się o ścianę i to jest ZŁE Odpowiedz Link
doral2 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:16 marynika123 napisała: > A jakie jest PRAWIDŁOWE zawieszanie papieru? Ja za jedyne prawidłowe uważam wie > szanie tym rozwiniętym do ściany.." kobieto, nie znasz się, nie wiesz na jakim świecie żyjesz, ci mówię!! szatan opętal twoje rolki toaletowe!! jedyny słuszny kierunek jest KU SOBIE! zaprawde powiadam ci - nawróć się!! póki jeszcze jest czas i nie smażysz się w piekle na ognisku z pustych rolek po źle zawieszonym papierze!! ament. Odpowiedz Link
schiraz Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:29 Moje zboczenie to zmywanie, musi być pozmywane zanim się położymy spać, musi, bo nie usnę. A nie mam zmywarki... Jeżeli wiem, że w zlewie leży łyżeczka po lodach, które mój mąż jadł przed snem to żeby nie wiem, która była godzina wstaję i idę myć złorzecząc pod nosem. Mąż by umył rano bez wątpienia, ale ja MUSZĘ umyć zanim położę się spać. Jeśli wstaję rano i widzę w zlewie jakiekolwiek naczynie (a wstaję najwcześniej) to trafia mnie szlag jasny i muszę naprawdę długo tłumaczyć samej sobie, że nie należy zabijać własnej rodziny a już w szczególności dzieci. Nie umiem z tym walczyć, to nerwica natręctw, mąż już dawno chciał kupić mi zmywarkę, ale co ja wtedy będę robić w wolnym czasie???! I jestem prawie pewna, że gdyby ta zmywarka była niepełna i w związku z tym nienastawiona wieczorem to ja bym te naczynia powyciągała i umyła w zlewie. Tak, jestem zboczona, oraz nienormalna. Odpowiedz Link
asiaiwona_1 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:35 schiraz napisała: Tak, jestem zbo > czona, oraz nienormalna. O matko!!!! Ten stan to chyba już nawet do leczenie się nie nadaje Odpowiedz Link
ciepla.kawa Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:58 Hmm, no to może teraz ja: - nie znoszę zbędnych gratów na blacie w kuchni - trafia mnie szlag jak w zlewie mąż zostawi coś wieczorem, muszę wstać i włożyć do zmywarki i 15 raz zetrzeć blaty - krzesła przy stole muszą stać równo - na stole w pokoju jakikolwiek grat przyprawia mnie o szczękościsk, stół wycieram pierdylion razy dziennie - wkurwia mnie maksymalnie rozwieszanie mokrego ręcznika na krześle w pokoju przez córkę mojego męża - żeby wysechł - kuźwa, nie znoszę takich dekoracji - piloty - muszą być na swoim miejscu - noszenie ich przy dupie i rozkładanie ich na kanapie, za kanapą, w kuchni, na podłodze - nie, nie, i jeszcze raz nie - jak sprzątam mieszkanie to zawsze w takiej samej kolejności - nie jestem w stanie zacząć od dupy strony To tyle, co sobie teraz przypomniałam. Jakbym się bardziej skupiła to byłoby więcej Odpowiedz Link
mygdullaa Re: Zboczenia domowe 13.08.11, 15:27 Ahh za wyjątkiem tego ręcznika na krześle jesteśmy identyczne choć mnie doprowadzają do szału ciuchy pozostawione na krzesłach, na wieszanie ręczników na krzesłach nikt nie wpadł Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 21:57 schiraz napisała: > Moje zboczenie to zmywanie, musi być pozmywane zanim się położymy spać Schiraz, zapraszam cię do mnie na tydzień. Wyżywienie i noclegi gratis Ja też nie mam zmywarki. Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:03 Shiraz ja mam pomysł Pojedziemy razem, ty bedziesz zmywac, ja prasowac a Zuzanka nas karmic i zabawiac Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:11 olinka20 napisała: > Shiraz ja mam pomysł > Pojedziemy razem, ty bedziesz zmywac, ja prasowac a Zuzanka nas karmic i zabawi > ac A znacie jeszcze kogoś kto lubi okna myć? Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:20 O, to przyjedziecie we trzy, karra-mia weźmie dzieci. Będzie i pożytecznie i przyjemnie Odpowiedz Link
anna_sla Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 10:14 a ja Wam chętnie dzieci pobawię nadaję się?? Odpowiedz Link
zuzanka79 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 16:43 anna_sla napisała: > a ja Wam chętnie dzieci pobawię nadaję się?? Pasujesz jak ulał Odpowiedz Link
schiraz Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:40 Nieważne, do okien się kogoś zgarnie po drodze Ja zostawiam dzieciaki z mężem, biorę Olinkę i ruszamy Ja jak czytam Twoje posty o gotowaniu Kochana to mi ślinka cieknie na samą myśl, bo mnie talentem w tym kierunku nie obdarzono Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:51 Schiraz to podchowaj najmlodszego i jedziemy Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 23:00 Łe, ja 12 sierpnia do Agi9001 jade i do Babowej I moze do Deelki mi sie uda Odpowiedz Link
karra-mia Re: Zboczenia domowe 04.08.11, 22:04 a ja właśnie dlatego mam, że mam to samo zboczenie co schiraz. zawsze musiałam pozmywać do konca, nic nie mogło zostać na następny dzien co za tym szło, rachunki za wodę tez byly adekwatne do mojego zboczenia. Mąż się wkurzył, kupił zośkę i tera jest spokój Odpowiedz Link
deela Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 00:06 - papier tojletowy -jedynie sluszne zawieszenie - papierem kurwa do sciany!!! - nienawidze gratow w kuchni - chodze i chowam - maslo/produkt maslopokrewny musi byc na drugiej polce od gory po lewej stronie w lodowce BO TAK - w lazience wszystko chowam - nie ma opcji zeby mi balsam, kremy i chuj wie co byly na wierzchu - podobnie nie znosze obstawionej wanny jakimis plynami do kapieli itp wiecej grzechow nie pamietam na razie Odpowiedz Link
bryanowa-1 Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 01:12 eh e h ehe he deela rozjebałas mnie na łopatki z tym masłem.a wiesz ,ze u mnie dokładnie w tym samym miejscu lezy i nawet mąż sie nauczył ,ze tam ma lezeć bo tak heheh Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 04:06 deela napisała: > - w lazience wszystko chowam - nie ma opcji zeby mi balsam, kremy i chuj wie co > byly na wierzchu - podobnie nie znosze obstawionej wanny jakimis plynami do ka > pieli itp Mam tak samo,do tego -krzesla w kolo stolu musza stac prosto,poduchu na kanapach tez poukladane,moze poprawiac 200 razy dziennie, -prasuje tylko jak mam czysto w domu, -jak wieszam ubrania na wieszakach to zawsze w jedna strone,zawijas wieszka musi byc nad prawym ramieniem rzeczy wiesznej, -papier tez zawsze poprawiam u tesciowej,bo jak ona wiesza to rolka zle sie odwija ,ale zawsze ona poprawia wiec ja tez zmieniam,u mnie stoi na gerzejniku i w zimie luksus cieplutkim papierkiem .....,nie nie jeste wredna dla tesciowej poprostu odruch, -buty musza stac prostu w rzadku, - w kuchni tez nic nie moze stac na blatach, -chodzniczki w kuchni i laziece chodze i poprawiam,a ze ma koty to czesto to robie, -mama jeszcze schizy na temat scielenia lozka,musi byc rowno i gladko,nawet jak kot spi czy dziecko sie polozy to poprawiam, -nie zasne jak nie mam kocyka i poduszki swojej, -wszystko musi stac rowno,laptop na stole do krawdzei ,pufa kolo sofy tez musi prosto jej dotykac,i tak wszystko,dopiero teraz dotarlo do mnie ze tak robi,zawsze odruchowo poprawiam nie myslac o tym, Odpowiedz Link
doral2 Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 11:05 deela napisała: > - papier tojletowy -jedynie sluszne zawieszenie - papierem kurwa do sciany!!!.." zaprawdę powiadam ci - gówno prawda Odpowiedz Link
deela Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 13:05 co ty tam wiesz, papier do sciany rozwija sie ladnie a w odwrotnie rowija sie w sposob niekontrolowany, Odpowiedz Link
ez-aw Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 13:43 Najpierw pomyślałam, ze ja nie mam takich zboczeń. Jednak po lekturze Was zmieniłam zdanie 1 - Nie lubię jak mi na blacie kuchennym piętrzą się rzeczy w sposób niekontrolowany. Moja teściowa (którą bardzo lubię) tak ma. Np, robi herbatę i wszystko zostawia na blacie - łyżeczka, cukier. Jakby nie można było tego od razy odłożyć na miejsce. Tak jest z całą masa innych rzeczy. Jak są u nas, to pierwsze co robię po wejściu do kuchni, to sprzątam to wszystko na miejsca. 2 - brudne umywalki w toaletach / łazienkach. Wchodzę, widzę taką i odruchowo rozglądam się za szmatką i płynem do czyszczenia To nie chodzi o to, ze w domu mam muzealny porządek - bo nie mam. Ale na ogół staram się trzymać czystość. Nic więcej nie przychodzi mi na myśl. Odpowiedz Link
lalinka11 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 16:30 No jak do ściany. Wyobraź sobie. facet stoi i szcza, rozbryzguje się to po ścianach a ty później wycierasz to papierem a nim później wycierasz swoją szanowną No bo nie wierzę, że myjesz ściany po każdym sikaniu męża albo że ów mąż sika na siedząco Dlatego właśnie papier się wiesza tak, aby ściany nie dotykał Odpowiedz Link
deela Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 23:35 eeeeeeee nie wiem jak twoj chłop ale mój nie leje po ścianach, a papier nie wisi na tej scianie za kiblem tylkow jednej lazience z boku - musialby lac centralnie na papier, w drugiej lazience na przeciwko - musialby lac odwrocony tylem do kibla poza tym mocz meza mnie nie brzydzi w ogole poza tym nie wiem jakie wy macie wieszaki na papier ale u mnie w opcji - papierem do sciany - papier ma dobre 3 cm do owej sciany Odpowiedz Link
grave_digger Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 09:33 kurczę. tak was czytam i próbuję wymyślić jaką ja mam nerwicę natręctw... no i niestety nic myślałam, że wiele mi przeszkadza, ale porównując się do was to nic mi nie przeszkadza tak wnioskuję. - nie mam żadnych zegarów w domu, wystarczy elektroniczny w dekoderach i kuchence. - nie stawiam równo krzeseł nigdzie - mogę mieć zawalony zlew chociaż mam zmywarkę ... aaa wiem zawsze mam ciemno w dużym pokoju, w którym przebywam. na 3 rolety, otwieram tylko balkonową. co jakiś czas względnie też jedną od okna. ale za to ZAWSZE jest zamknięta roleta od drugiego okna. ale to zawsze. otwieram ją raz na rok jak myję okna. Odpowiedz Link
majawrzosowa Re: Zboczenia domowe 05.08.11, 16:35 w kibelku winna leżeć lektura a nie wisieć zegar. u mnie zawsze coś leży, jak się trafi dłuższe posiedzenie to człowiek może sobie zanucić " nie liczę godzin i lat " i zagłębić się w lepszym książkowym świecie. niektórzy uważają to za zboczenie, dla mnie to najnormalniejsze na świecie. Odpowiedz Link
hs79 Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 00:25 Fajny wątek Papier toaletowy stoi u mnie na półeczce więc nie ma problemu. Za to w każdym pokoju i kuchni mam radio/magnetofon więc 4 dobiorniki Nawet do łazieki podciągnęłam głośnik od wieży. Nie to żebym była jakąś wielką melomanką, wystarcza mi radio, ale musi coś grać. PS No i ścigam rodzinkę za niegaszenie światła za sobą, bop to mnie wkurza strasznie Odpowiedz Link
fajka7 Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 01:36 Muszę wszystkiego mieć zapas. A od kiedy mam dużo miejsca do przechowywania, zapas zapasu. Ogólnie mam duszę hurtownika. Odpowiedz Link
pola.cocci Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 15:02 Fajne jestescie a do tych co maja problem z papierem to niech se kupia w ikei takie kolki (patyki) stojace na podlodze, na ktore sie owe rolki nadziewa, a tym samym papier do sciany nie tyka co do wymienionych niektorych zboczen, pod ktorymi sie podpisuje, to jeszcze szafki i szuflady w kuchni musza byc zamkniete Odpowiedz Link
olinka20 Pola 06.08.11, 18:01 Bys sie z moim chłopem dogadała, codziennie mnie gania za niezamkniete szafki i szuflady Odpowiedz Link
ciepla.kawa Re: Pola 06.08.11, 19:29 Z moją trzylatką również ostatnio, będąc u babci kazała wszystkie szafki domykać :-0 Odpowiedz Link
doral2 Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 18:03 polau, tu nic nie pomogą patyki z ikea, tu chodzi o ogólną, głęboko pojętą, jedynie słuszną filozofię wieszania papieru do dupy w jedyny i słuszny sposób, mianowicie rozwijając go do siebie, a nie do ściany!! no! wywal te patyki kobieto, zamontuj uchwyt i wieszaj papier do ustów jak sie należy!! powiadam ci to! inaczej dusza twa utonie w piekielnej otchłani tekturowych ruloników po źle wieszanym papierze. a jeszcze czas się nawrócić!! Odpowiedz Link
bei Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 23:22 Ilość komputerów w domu, ubrania (bez okryc wierzchnich) zakładane raz i do prania, swiatło palone w nocy na schodach. Odpowiedz Link
guderianka Re: Zboczenia domowe 06.08.11, 20:00 zbieram kamienie przynosze je do domu z każdego fajnego miejsca, a wktórym jestesmy pierwszy raz, Ja twierdzę, ze to ozdoby, inni że...a co mnie inni. Kubki mają stac na środkowej półce, a szklanki na dolnej Mam jeden widelec, którym jadam obiady. Tylko moj. Nikt inny nim jeść nie może Nie wypiję herbaty w kubku z białym wnętrzem Papier-absolutnie nie może dotykać ściany! Odpowiedz Link
renkag Re: Zboczenia domowe 07.08.11, 22:37 > Kubki mają stac na środkowej półce, a szklanki na dolnej U mnie odwrotnie!!!! > Papier-absolutnie nie może dotykać ściany! Zgadzam się - to jest SŁUSZNE wieszanie papieru!!!! A nie rozumiem z tymi szafkami i szufladami w kuchni - to one MOGĄ być otwarte????? Gazety i książki - nie cierpię jak przyniosę do domu i ktoś czyta przede mną . Leżą poukładane w takiej kolejności w jakiej zamierzam je przeczytać i NIE MOŻNA ruszać tych nieprzeczytanych.. Nie cierpię górnego światłą w pokojach Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 09:53 Nie otwarte szafki, ale takie na granicy przymnkniete, ale nie do konca. Permanentnie tak zostawiam i obawiam sie, ze chlopu wreszcie zyłka peknie i mnie zamorduje A z gazetami tez tak mam- zapomniałam- układam sobie po kolei dodatkami jak bede czytac i warcze jak ktos mi ich dotknie i poprzestawia. Odpowiedz Link
kaamilka Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 09:21 ciężkie kubki nad delikatnymi szklankami...?! a jak wszystkie kubki chlasną...? to pobiją Ci szklanki Odpowiedz Link
guderianka Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 16:40 Szklanki nie są delikatne a kubki ciężkie. A inaczej stać nie mogą i basta! Odpowiedz Link
i_b13 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 10:25 ja myślałam, że jestem normalna, a wy tu mnie na ziemię sprowadzacie - szafki MUSZĄ byc zamknięte - krzesła równo powsuwane - wyborczą pierwsza czytam JA - papier musi wisieć w jedyną słuszną moim zdaniem stronę - mam swój kubek do kawy i wara od niego - bibeloty muszą stać tak a nie inaczej, i czemu, kuźwa, moja pomoc domowa nie może spamiętać ich pozycji? - zasłony muszą wisieć i być ułożone we właściwy sposób - nie wolno siadać na poduszkach, ani ich przygniatać - książki w bibliteczce stoją równo, tytułami w jedna strone - na podjeździe moje auto MUSI stać bliżej ganku - psie miski: ZAWSZE suczki z prawej, psa z lewej strony ja pierdziu, a to dopiero początek... czy juz powinnam leczyc nerwicę? Odpowiedz Link
i_b13 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 10:27 aaaaaaaaaaaa i najważniejsze: - klamerki musza byc dopasowane kolorystycznie do siebie i ubrań, które trzymają na suszarce idę się leczyć Odpowiedz Link
olinka20 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 10:36 To nawet ja nie jestem taka zboczona Klamerki przebijają wszystko Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Zboczenia domowe 13.08.11, 03:26 zasłony muszą wisieć i być ułożone we właściwy sposób Tak mi sie jeszcze przypomnialo. A i jeszcze te nieszczesne zaslony. Szafki w kuchni tez,zawsze zamkniete,i szklanki stoja nad kubkami ,a ja mam swoj kubek do kawy,moj i tylko moj. ib13 napisała: > aaaaaaaaaaaa i najważniejsze: > - klamerki musza byc dopasowane kolorystycznie do siebie i ubrań, które trzymaj > ą na suszarce Do ubran nie ,ale zawsze wieszam tak aby 2 klamerki byly takiego samoego koloru na jednym ubraniu i z tego samego zestawu. Odpowiedz Link
pszczolaasia Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 14:36 nie wiem..chyba nie mamy no. tak mysle mysle...i chyba nic nie wymysle.. Odpowiedz Link
opium74 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 16:15 tak czytam Was i czytam....a potem baby narzekaja że zmęczone, że czasu nie mają, że tyle roboty z utrzymaniem domu..... same sobie to chomąto na kark zakładacie a później się dziwicie.... Odpowiedz Link
prigi Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 17:30 a ja pytam: gdzie jest Mea i jej domestos? klamerki wygrywają Odpowiedz Link
czekolada_kokosowa Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 17:56 Dorzucam się: - mam radio w każdym pomieszczeniu ; jak ide do wc to radio z kuchi gra na tyle głośno, żebym słyszała je w toalecie - papier dodupny zawsze musi wisieć do ściany, tak, żeby gładko i elegancko rozwijał się w moją stronę - uwielbiam wszelkie pudełeczka, pojemniki, puszki itp, wszystko staram się w nie zapakować i poukładać równo (te pudełka) ; właśnie zauważyłam, że nawet w kompie posiadam całą masę folderów ułożonych tematycznie - uwielbiam pranie! tłumacze to sobie tym, że dzięki temu, że tyle piorę mam zawsze więcej opcji przy wybieraniu rzeczy do ubrania. Czasami nawet analizuję prognozę pogody pod kątem prania, ale nie przyznaje się do tego głośno. Jednak kołeczki nie muszą pasować kolorystycznie do wieszanego prania Odpowiedz Link
doral2 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 19:03 w ogóle nie mam klamerek... piorę raz na dwa tygodnie. ciuchów mam tyle, że mogłabym spokojnie nie prać przez sześć. od samego czytania waszych nadprogramowych, nikomu do niczego niepotrzebnych prac, poczułam się głęboko zmęczona... w związku z powyższym poleżę na kanapie Odpowiedz Link
alajna2 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 20:09 świetny wątek!!!! klamerki rules!!!! moje zboczenie to to, ze nie cierpię, gdy np mąz nie odkłada czegoś na miejsce, np cukier zostawia na blacie, recznik byle gdzie. gdy ciuchy leżą nieporadnie i byle gdzie dane moj maz ma takie: jak dobry gospodarz musi g...wno do domu przyniesc, nie zrobi w pracy, u rodziców, ino w domu, no i jak kromke smaruje to to wieeeki trwa, a maslo leży rowniótko rozsmarowane, a mnie trafia, ze on na takie pierdoły życie marnuje... Odpowiedz Link
i_b13 Re: Zboczenia domowe 08.08.11, 20:10 a tam, czepiacie się klamerek musze wyprać ciuszki dla małej, tyle tego, że obawiam się, że klamerki nie spasują to będzie wyzwanie Odpowiedz Link
pola.cocci Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 08:37 za pozwoleniem powracam do watku papieru toaletowego; zostalam pouczona i juz wiem, ze jest jedynie sluszny sposob wieszania,tylko nie wiem jaki! nie kapuje jakim cudem on nie dotyka do sciany? przeciez zawsze dotyka! nie? za mala mam wyobraznie, a ze nie mam takich zawieszek to nie moge przetestowac glupio mi, moze jakies zdjecia? Odpowiedz Link
cudko1 Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 14:57 no więc ten teges... cudka jest absolutnie normalna, normalna do znudzenia, żaden z tych waszych dziwadeł absolutnie mnie nie dotyczy .... nawet zakupów w koszyku nie układam jakimś tam system to samo w torbie na zakupy ... jeno pilnuje żeby kinder niespodzianka była na górze pod popcornem - nie widać na wejściu więc młoda nie wtranżoli w nieodpowiednim momencie a się pod popcornem nie pogniecie - to by była prawdziwa tragedia kawę pije w jedynym słusznym kubasie ale nie ma obawy, że ktoś podciągnie bo ma pojemność 0,5 litra zapewne wiec nikt takiej kawy nie wypije za cholercie Odpowiedz Link
kajos5 Re: Zboczenia domowe 12.08.11, 15:31 cudko1 napisała: > kawę pije w jedynym słusznym kubasie ale nie ma obawy, że ktoś podciągnie bo m > a pojemność 0,5 litra zapewne wiec nikt takiej kawy nie wypije za cholercie pijesz w moim kubku!!!!! uwielbiam jak mam tej kawy duuuuuuużo. Odpowiedz Link
3-mamuska Re: Zboczenia domowe 13.08.11, 03:37 cudko1 napisała: nawet zakup > ów w koszyku nie układam jakimś tam system to samo w torbie na zakupy ... Ja ,no wlasnie zakupy tez,moj maz juz sie nie tyka,tylko dzwiga, bo ja i tylko ja wlasciwie wkladam do koszyka, ukladam na tasmie i laduje do toreb. A 3 dni temu wychodzac z duzych zakupow z marketu ,powiedzialm ze malo faceta nie pogryzlam, bo mi wkladal zakupy w reklamowki,no chcial mi pomoc bo maz stal i patrzyl,ale ja juz go wyszkolilam ze ma nie wtracac sie.A zabieralismy sobie z faceten zapupy spod reki ja jemu a on mi ,cholera jak jakies wyscigi. Nie nawidze jak mi ktos puszki czy ciezkie rzeczy wklada z owocami czy warzywami lub zywnosc z chemia,a na opakowanie miesa kladzie cos innego co miesem nie jest. jogurty laduja razem ze smietana itd. A i to dla mnie nie jest jakas meczarnia,wszystkie te czynnosci robie tak mechanicznie,nie wysilam sie. A i jak karmie moje kotki to zawsze smakami jedzenie dobieram,zeby mlode i te strasze mialy ten sam smak,albo mieszam tak, zeby kazdy kotek mial tak samo,no leczyc sie musze jak nic. Odpowiedz Link
segregatorwpaski Re: Zboczenia domowe 15.08.11, 01:04 - papier jak należy - czyli daleko od ściany, no i musi być zakończony 'hotelowo', w trójkącik całą rodzinę wyszkoliłam jak go robić - dwie klamerki zawsze tego samego koloru i rodzaju, - szczoteczki ustawione równolegle do siebie, 'przytulone' główkami, ale oczywiście nie mogą się dotykać bo bakterie-łobuzy przeskakują - kubki na śniadanie, kolację zawsze w komplecie, mam różne ale dla naszej 3 muszą się znaleźć 3 jednakowe, mimo że jest dużo czystych, wyciągam ze zmywarki u myję ręcznie jak nie ma 3 kubeczków w misie - buty karnie stoją w przedpokoju pod ścianą, oczywiście równolegle do siebie, - książki tytułami w jednym kierunku, płyty tak samo, - bielizna zawsze musi pasować do siebie kolorystycznie /biustonosz i majtki/, a całość do ubrania, - miski kota na jedzenie i wodę muszą być z tego samego kompletu (ma parę) i stać równo w rządku, - prasuję wszystko, nawet skarpetki, wiem że to dziwne bo kiedyś powiedziałam o tym w pracy i widziałam oczy koleżanek - na wieszakach wszystko we właściwą stronę , do tego krótki rękaw najpierw-od prawej, potem długi-z lewej, no i na koniec szczegół - kolorystycznie poukładane, - pewnie parę innych jeszcze ale nie pamiętam Pozdr Odpowiedz Link
exotique Re: Zboczenia domowe 16.08.11, 14:12 nie zamykam nic. puszki z kawa czy herbata, sloiki, ucze sie zamykac butelke z olejem (chwycona za korek powoduje kilkudniowe sprzatanie), szafki kuchenne. nawet mloda lazi za mna i zamyka. nie znosze pozamykanych drzwi wewnetrznych. zle sie czuje i juz jak wsio pozamykane to musze zrobic obchod i pouchylac chocby. czym doprowadzam do szalu meza. bo on lazi za mna i zamyka. jestem kuchenny chomik. musze miec zapasy na przynajmniej miesiac, suchej paszy u mnie na 10 kg na zapas musi byc- inaczej jest mi zle. mam zatem zapas podstawowy- po 10kg maki, cukru, makaronow roznego rodzaju, pomrozone owoce, warzywa, mieso i gotowe miesne posilk i kilo masla. do tego 15l mleka, 2 skrzynki wody gazowanej, 24l ice tea. bez tych zapasow sie wsciekam i jest mi zle- taki syndrom glodnej kobiety Odpowiedz Link
w_miare_normalna Re: Zboczenia domowe 16.08.11, 14:20 wszystko w moim mieszkaniu ma swoje miejsce zaslony musza byc rowno zasloniete bo jak widac troszke firany to musze juz zaslony poprawic bo mnie cholera bierze buty stoja w szafce, a nie wystawione na podlodze drzwi do lazienki musza byc otwarte jak szeroko, a od pokoju zamkniete kiedy w nim siedze szafy musza byc pozamykane klapa od wc zamknieta oprocz tego codziennie myje podlogi i wycieram kurze pranie w pralce nie moze lezec, zaraz wstawiam i piore bo nie zasne ksiazeczki malej stoja od najwiekszej do najmniejszej naczynia myje od razu, wycieram i chowam do szafy maslo ma swoj specjalny talerzyk, cytryna swoja miseczke szklanki w szafie stoja rodzajami talerze od najwiekszego do najmniejszego le duzo bym jeszcze tego znalazla kolezanka, ktora ostatnio mnie odwiedzila powiedziala, ze powinnam isc do psychologa bo to chore co ja wyczyniam Odpowiedz Link