Ale juz sie naprawił.
ale serio serio miałam wizje:
a) siedzimy w 6 w mrozie owinieci kocami i kołdrami
b) wbijamy sie w 6 do tescia na weekend
bo jak znam zycie i pana serwisanta od pieca to przyjechałby dopiero w pn rano.
wasze sprzety tez lubią sie psuc w najmniej odpowiednim momencie?
Pamietam jak poprzedni padł w wigilie

To dopiero była jazda