Dodaj do ulubionych

Piec nie odpalił,brrrrr

02.12.11, 20:28
Ale juz sie naprawił.
ale serio serio miałam wizje:
a) siedzimy w 6 w mrozie owinieci kocami i kołdrami
b) wbijamy sie w 6 do tescia na weekend
bo jak znam zycie i pana serwisanta od pieca to przyjechałby dopiero w pn rano.
wasze sprzety tez lubią sie psuc w najmniej odpowiednim momencie?
Pamietam jak poprzedni padł w wigilie big_grin To dopiero była jazda big_grin
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Piec nie odpalił,brrrrr 02.12.11, 20:53
      mój pan od pieca zimowym sezonem trzyma dyżur 24-godzinnny, więc jak coś jebnie, to się dzwoni i nagrywa na sekretarkę, którą odsłuchują co godzinę.
      więc serwis teoretycznie dojeżdża w ciągu dwóch godzin.
      ale to teoria, w praktyce nie sprawdzałam, chociaż pan od pieca zapewnia mnie przy corocznej konserwacji pieca, że tak jednak jest.
      • schiraz Re: Piec nie odpalił,brrrrr 02.12.11, 21:00
        Piec odpukać działa, ale nie zapomnę jak w upalnym lipcu, dwa lata temu robiliśmy remont dachu. Akurat stary był zdjęty i najgorętszy okres robót a tu padła lodówka... Zaczęła mianowicie grzać, to był najszybszy zakup w moim życiu, w drodze do sklepu przejrzałam w necie w komórce kilka modeli i po godzinie od padnięcia nowa lodówka była zakupiona.
        • dorcia1234 Re: Piec nie odpalił,brrrrr 02.12.11, 21:37
          ta
          w czasach kryzysu pomiędzy świętami BN a NR padła zamrażarka w której była połowa prosiaka i inne rzeczy
          -piec padł jak nas nie było - byliśmy na wyjazdowym Sylwestrze, a w domu zostali podziębieni teściowie z zepsutym akurat samochodem.
          - szambo odmówiło współpracy dzień przed imprezą urodzinową teściowej
          -pralka "pękła" wężyk i zalała łazienkę gdy miałam wychodzić na egzamin maturalny z polskiego
          Jeszcze parę takich rzeczy było, niedługo święta, wolę nie myśleć co będzie < zarówno pralka jak i lodówka mają ponad 13 lat >
    • ez-aw Re: Piec nie odpalił,brrrrr 02.12.11, 21:48
      Z piecem nie mam złych doświadczeń (na szczęście). Ale pamiętam parę lat z rzędu, gdy jeszcze mieszkałam u rodziców - na każde święta coś się psuło. Telewizor, hydrofor do wody, lodówka, pralka itp. Baliśmy się kolejnych świąt wink
    • hamerykanka Re: Piec nie odpalił,brrrrr 03.12.11, 15:58
      Ja tez sie boje takiego scenariusza, szczegolnie ze u nas wszystko na prad-jak nie ma , to smierc w trampkach...
      A pare miesiecy temu, w upaly, padla nam klima, silniczek co rozprowadza schlodzone powietrze po domu, zaczal sie palic. I oczywiscie niedziela to byla. Do pana od klimy udalo sie dodzwonic, przyjechal nawet ale okazalo sie ze jakiejs tam czesci nie ma, w koncu bylo naprawione we wtorek rano. Trudno bylo wytrzymac....
      • sewa.49 Re: Piec nie odpalił,brrrrr 03.12.11, 16:27
        Bedac dzieciem pamietam, ze w moim rodzinnym domu zawsze na swieta psul sie telewizor. Lazuryt sie nazywal i byl czarno bialy. Kiedys w swieta to fajne filmy lecialy, musikahale, westerny, a tu dupa blada.... nie bylo ogladania suspicious
        • bei Re: Piec nie odpalił,brrrrr 04.12.11, 12:04
          Mi kiedys padł w czasie najazdu gosci-(11 osob i mroz.
          Pan od serwisu zjawil sie po godzinie (heh, i tak mial przyjechac dwa dni później na coroczny przegląd)
          W piecu tylko trzeba było kliknąć guzik, ale blondynka nie wiedziała ktorysad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka