Dodaj do ulubionych

pianka koloryzująca palette

10.01.12, 18:57
ha bede sie wieczorkiem upiększać i sprawdze czy to cudo jest cos warte, zawsze uzywałam szamponu koloryzujacego, ciekawe jakie to jest, przy szamponie zawsze była cała uwalona tąpastawrrrr a zmyc tego nie szło , tym razem mam nadzieje ze obejdzie sie bez plamwink
Obserwuj wątek
    • olinka20 Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 19:03
      To daj znac.
      Mi palette zawsze wychodził ciemniejszy niz chciałam.
    • ez-aw Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 19:07
      Trzymam kciuki za efekt. Daj później fotkę smile
      • cura_domestica Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 19:40
        używałam i sobie chwalę
        przed koloryzacją napaćkaj się kremem (czoło , szyja , uszy , itp ) to się tak nie upaćkasz smile
        • buzka25 Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 20:26
          a więc (dobra wiem ze sie nie zaczyna zdania od " a więc"tongue_outtongue_out) siedze z pianą na głowiewink, i sobie chwale, fajnie sie rozpuszcza proszek w tej emulsji, robi sie duzo piany że na moje włosy (dolopatek) jest jej stosunkowo za dużo, wiec połowe wywaliłam, nast razem bede wiedziec zeby na pól rozdzielic, to ze sie upaćkałam to swoja drogą, cura dzieki za dobra rade ale za pozno przeczytałam, i juz widze ze zmywacz do paznokci pojdzie w ruch po umyciu włosów wink, wg mnie lepiej na włosy sie nakłada te piane niz farbe, mozna ten włos normalnie w łapy chwycic zrobic z nim to co sie nalezy, a ta farba nakładana pedzelkiem wrrrr, juz wiem ze bede kupowac PIANKEsmilesmile
          • sposobuzycia Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 20:39
            dzizas, zawsze paleta zmywała mi się tylko samą wodą na waciku. Czy malowałam ciemnym brązem, czy czerwieniami...
            • buzka25 Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 21:36
              a ja juz rozne specyfiki uzywałam, az w koncu odkryłam zmywacz do paznocki, i zadziałał cuda, moja fryzjerka była w szoku hihi
              • i_b13 Re: pianka koloryzująca palette 10.01.12, 22:34
                też lubię piankę (Loreala używam) łatwiej samemu nałożyć
                ciekawe czy kolor wyjdzie ci taki jak chcialaś, farba Palette ciemniejsza kiedyś wychodziła
                • buzka25 Re: pianka koloryzująca palette 11.01.12, 06:54
                  ja zawsze na czarno farbuje, wiec juz ciemniejsza nie mozesmile, no i kolor wyjsciowy tez ciemny, wiec nie mam porownania czy wyjdzie cos nie takwink
          • kfiatuszkowa Taka mała rada... :) 11.01.12, 06:59
            Ja przyznam się, że przeczytałam Twój pierwszy post w tym wątku i tylko się uśmiechnęłam smile
            Miałam napisać, ale uznałam że poczekam.
            Teraz napiszę smile
            Dziewczyny, niezależnie czy farba/szampon/szamponetka i w jakiej formie (pianka, zwykła "ciapka" cy żel), KAŻDA zabarwi niezabezpieczoną skórę smile
            • buzka25 Re: Taka mała rada... :) 11.01.12, 09:04
              widzisz jak Ci humor poprawiłamsmilesmile a ja gdybym nawet te skore zabezpieczyła mega iloscia kremu, uwierz mi ufajdam sie i tak, i w 100% bedzie to albo miejsce zabezpieczone albo miejsce obok, hihi i dziwnym trafem fryzjerka mi jakos nigdy skóry nie zabezpiecza hmmmmmm i zawsze zmywa to co nabrudzi
              • kfiatuszkowa Re: Taka mała rada... :) 11.01.12, 18:24
                Bo fryzjerki mają swoje myki big_grin I mogą sobie pozwolić na to, żeby nabałaganić big_grin
                • akasya Re: Taka mała rada... :) 11.01.12, 18:41
                  kfiatuszkowa napisała:

                  > Bo fryzjerki mają swoje myki big_grin

                  Ooooj mają, mają. I czasem tymi mykami wprawiają w zadziwienie big_grin Do tej pory pamiętam swoją minę, jak zobaczyłam czym fryzjerka czyści skórę mojej koleżance. Wilgotny wacik wkładała do popielniczki i tym popiołem wszystko pięknie schodziło... Sposób co najmniej hm....kontrowersyjny (?) ale skuteczny, chociaż nie jestem pewna czy chciałabym aby mnie tak "czyszczono" wink
                  • tedesca1 Re: Taka mała rada... :) 11.01.12, 19:23
                    Moja fryzjerka zmywa chusteczkami dziecięcymi do pupy smile Wszystko pięknie schodzi, nawet ostatnio mówiła, że szefowa kupowała jakieś specyfiki za 50zł do zmywania farby, które nie działały, a chusteczki czynią cuda.
                    • kfiatuszkowa Re: Taka mała rada... :) 11.01.12, 21:23
                      To jest różnie z różnymi farbami smile I też inaczej się "wżera" w skórę tłustą a inaczej w normalną/suchą smile Jedna farby mocniej chwytają, inne mniej. Tak samo z kolorami. Nie ma jednej reguły. U nas na zakładzie i płynem do trwałej fryzjerki zmywały. Każdy robi to co uważa za słuszne bądź wypróbowane i działające smile
    • gadziulinka Blond 11.01.12, 12:35
      Kiedyś farbowałam włosy tylko "Paletem" blondem jasnym, swoje włosy mam dość jasne, tylko lekko rozjaśniałam, żeby podkreślić kolor. jak weszły pianki, postanowiłam spróbować. Kupiłam jasny blond, nałożyłam, odczekałam określony czas i spłukałam. Stwierdziłam, ę mam jakieś ciemne te włosy, no, ale postanowiłam je wysuszyć, żeby nie było zakłamania. Wysuszyłam. Spojrzałam w lustro - zobaczyłam piękny kolor, jakiego nigdy wcześniej nie udało mi się uzyskać - mianowicie szaro-zielony. Szybko poszłam do sklepu kupić farbę, której używałam dotychczas i strzeliłam na szarozielonym, piankowym blondzie prawie białe pasemka. Muszę przyznać, ze poczułam się bardzo literacko - niczym Ania z Zielonego Wzgórza. Ucieszyłam się, że teraz zmiana koloru jest łatwiejsza niż kiedyś. Ale wrażenia - niezapomniane smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka