odbiore rodzinke z lotniska.
ciesze sie jak gwizdek
wiem, ze po 2 tygodniach bede ich miala wszystkich po dziurki w nosie-ale szalu dostaje z radosci. pokoje gotowe, lodowka zapelniona, plan pobytu ''turystyka'' ulozony.
beda noce rzniecia w tysiaca i 3-5-8. bedzie glosno.
bedzie rodzinnie.
takie sa nasze wakacje w tym roku. i nie zamienilabym ich nawet na malediwy