Dodaj do ulubionych

ZA NIECALE 6H

03.08.12, 13:25
odbiore rodzinke z lotniska.
ciesze sie jak gwizdek
wiem, ze po 2 tygodniach bede ich miala wszystkich po dziurki w nosie-ale szalu dostaje z radosci. pokoje gotowe, lodowka zapelniona, plan pobytu ''turystyka'' ulozony.
beda noce rzniecia w tysiaca i 3-5-8. bedzie glosno.
bedzie rodzinnie.

takie sa nasze wakacje w tym roku. i nie zamienilabym ich nawet na malediwy smile
Obserwuj wątek
    • robitussin Re: ZA NIECALE 6H 03.08.12, 14:12
      A ja z kolei za niecałe 6 godzin oddaję moje latorośle na drugą część wakacji i jak co roku przeżywam syndrom opuszczonego gniazda. Zawsze tak bardzo się cieszę, że odpocznę, że w końcu będzie czysto, cicho i niezależnie i zawsze na dzień, dwa przed ich wyjazdem zaczynam łapać doła. A jak wyjadą, to nie mogę sobie znaleźć miejsca. Głupia matka wink W sumie nie tylko matka, bo chłop mój ma dokładnie to samo. Równowagę odzyskujemy po tygodniu albo i dwóch, jak na złość tuż przed powrotem bachorków wink
      A Twoi wracają z wakacji czy przyjeżdżają do Ciebie na wakacje? smile
      • tetika Re: ZA NIECALE 6H 03.08.12, 15:50
        nie mam syndromu pustego gniazda. Moje synio wlasnie pojechalo nad morze i juz dzis wrzucil fotki na jakas stronke i juz ogladalam morze spokojne jak jezioro smile i piekny statek jak piracki i ciesze sie jak cholera ze nie musze zadnego obiadu gotowac. bosko mamm czysto , deska ciagle opuszczona i raduje sie dusza moja wolnoscia big_grin
        • robitussin Re: ZA NIECALE 6H 03.08.12, 16:52
          tetika napisała:

          > nie mam syndromu pustego gniazda.

          A ja im dzieciaki starsze, tym coraz silniej to odczuwam, właśnie w okresie wakacyjnym. Jakiś taki przełomowy i depresyjny dla mnie jest ten okres. Nie Nowy Rok, nie ich urodziny, tylko właśnie wakacje - przeskok do następnej klasy/szkoły i świadomość, że kolejny rok dzieciństwa za nami. Aż się boję myśleć, co to będzie, gdy kiedyś odejdą "na swoje" tak całkowicie.
          No dobra, trza się wziąć w garść i kończyć pakowanie wink

          > ciesze sie jak cholera ze nie musze zadnego o
          > biadu gotowac. bosko mamm czysto , deska ciagle opuszczona i raduje sie dusza m
          > oja wolnoscia big_grin

          Ja to zacznę doceniać dopiero we wrześniu, jak mnie znów do szewskiej pasji będą doprowadzać słomki zostawione w kubkach, walające się papierki od gum, rozlana woda w łazience czy ręczniki zwinięte razem ze skarpetkami i rzucone za pralkę ;-DD

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka