A dziecko i tak spierniczyło
Moja siostrzenica ma rok.
Porusza się głównie na czterech, znaczy raczkuje.
Ależ dzisiaj nam numer wywinęla.. ale na szczęście wszystko dobrze się skonczylo...
Wrócilyśmy ze spaceru, ona pelna energiii raczkuje po domu.
Ja w kuchni, reszta w pokoju, a między tymi pomieszczeniami.
Nikt nie wie w jaki sposób, ale mala uciekla z domu.
Ja myślalam, że ona w pokoju, Ci z pokoju, że u mnie.
A ona? Ona po cichutku przeszla korytarz, a że jest cieplo to drzwi otwarte.
Mamy szczęście, że w domu obok nas (i u nas też jest remont).
Więc Ci, co pracują w domu obok powiedzieli naszym, że dziecko siedzi samo na schodach.
Ale się zdziwiliśmy, jak facet przyniósl nam dziecko