Dodaj do ulubionych

Trzy niańki

26.04.13, 20:48
A dziecko i tak spierniczyło big_grin

Moja siostrzenica ma rok.
Porusza się głównie na czterech, znaczy raczkuje.
Ależ dzisiaj nam numer wywinęla.. ale na szczęście wszystko dobrze się skonczylo...
Wrócilyśmy ze spaceru, ona pelna energiii raczkuje po domu.
Ja w kuchni, reszta w pokoju, a między tymi pomieszczeniami.
Nikt nie wie w jaki sposób, ale mala uciekla z domu.
Ja myślalam, że ona w pokoju, Ci z pokoju, że u mnie.

A ona? Ona po cichutku przeszla korytarz, a że jest cieplo to drzwi otwarte.
Mamy szczęście, że w domu obok nas (i u nas też jest remont).
Więc Ci, co pracują w domu obok powiedzieli naszym, że dziecko siedzi samo na schodach.
Ale się zdziwiliśmy, jak facet przyniósl nam dziecko big_grin
Obserwuj wątek
    • pina_colada88 Re: Trzy niańki 26.04.13, 20:49
      A między tymi pomieszczeniami dlugi korytarz- tak mialo być
    • esofik Re: Trzy niańki 26.04.13, 21:01
      imho mało zabawna historyjka, na szczescie z happy endem
      remont, drzwi otwarte i nieodpowiedzialna opieka
      • pina_colada88 Re: Trzy niańki 26.04.13, 21:04
        Remont jest na podwórku, dziecko nie chodzilo po żadnych brudach kurzach czy innych.
    • andziulec Re: Trzy niańki 26.04.13, 22:05
      sory pina ale zabawne to nie jest. Owszem dobrze, ze happy end jest chociaż. Niestety ale to nieodpowiedzialne. Miało wyjść zabawnie ale to dla mnie straszne. Odkąd mój sześciolatek potrafi obsługiwać klucze w zamku od chaty chowam je tak, żeby nie miał do nich dostępu i nie wyszedł cichaczem z domu.
    • kwintesencja_patologii Tym razem nie niańki, lecz nauczycielka 27.04.13, 01:13
      A moja bratanica - pierwszoklasistka to dopiero miała przygodę. Przedwczoraj miała wycieczkę z klasą do Centrum Nauki Kopernik i się zgubiła - na szczęście nie sama, tylko z kolegą. Pani ani żadne z dzieci nie zauważyły tego i pani zorientowała się dopiero w szkole...
      Szczęśliwie chłopak (o rok młodszy od mojej bratanicy) okazał się na tyle rozgarnięty, że powiadomił obsługę, iż się zgubili i podyktował im numer telefonu swojej mamy. Obsługa zadzwoniła do mamy, a mama na policję.
      • dziewczyna_bosmana Re: Tym razem nie niańki, lecz nauczycielka 27.04.13, 07:32
        Na miejscu rodziców zgubionych dzieci zrobiłabym mega aferę w szkole.. Liczenie dzieci po wyjściu lub sprawdzenie listy to chyba norma.. Fuck!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka