babsee
25.03.09, 08:47
I wlasciwie tyle albo az tyle.
Od 2 tyg,.opanowal mnie permanentny wkurw.
Wkuwria mnie maz(za wszystko),dziecko(bo gada 24 h na dobę),dziecko
nienarodzone(bo sie przeciąga po moich żebrach), matka(bo dzwoni lub
bo nie dzwoni),przyjaciolka(bo sie nade mną użala).
Wkurwiają mnie absolutnie wszytskie osoby zz mojej pracy ktore krązą
jak sępy nade mnę bo widzą ten rosnący buzrch,wiedzą ze ze lada
dzien pojde w cholere wiec mnie zawalają robotą i ledwo juz wyrabiam.
Wkurwia mnie moj kościec niezdycyplinowany totalnie-boli kregoslup
(ale to od 12 tc wiec nie reaguje),boli rwa kulszowa(tu zwracam
uwage bo nogą nie ruszam),boli miednica,stopy i spojenie łonowe.
Wkurwia mnie moj brzuch wielgachny ktore mnie ogranicza i
przeszkadza w zawiązaniu butów .
maxymalnie wkurwiają mnie moje cycki ktore wbrew wszystkim mądrym
podręcznikom-NADAL ROSNĄ!!!Sa gigantycznymi,ohydnymi bochenkami
chleba na ktorych nie wiedziec czemu nagle zbrązowialy i powiekszyly
sie otoczki co przbliza mnie wyglądem do gwiazdy porno rodem z NRD.
Wkurwia mnie ta cholerna pogoda bo ja sie pytam:gdzie jest wiosna
kurwa mac????
Boze...jak mnie to wszystko wkurwia....
ps.poniewaz leżącego zawsze nalezy dobic, to rano na mojej brodzie
pojawil sie prychol wielkosci grochu-poniewaz mam katar, to schodzi
mi juz skora z nosa od smarkania a nochal jest czewrony jak u żula,
ten pryszcz,blada gęba i generalnie wyglądam jak dupa.
Uuuuuuhhhhhhh!!!!!!!!!!!!!