0galia
11.04.09, 23:40
A ja się chciałam pochwalić, bo mi z okazji świąt jest dobrze, zajebiście
dobrze nawet. Córa z mężem oddani pod skrzydła teściowej i teścia, a ja 400 km
od domu na Podkarpaciu u kumpeli sobie siedzę. Ona padła po dawce czterech
browarów w plenerze, a ja spać nie mogę to sobie piszę i kończę firmowe rzeczy
(tak, pracoholizm) sącząc piąte regionalne Podkarpackie. W tle Queens of the
stone age, browar przy mnie, fajkę ćmię. Boskość. Po serii przypałów w firmie,
problemów z matką i zjedzonych nerwów czuję, że żyję i mam się całkiem nieźle.
No to życzę Wam wesołych i szczęśliwych świątecznych...
Pozdrawiam