2 godziny 40 min

30.04.09, 21:20
Jutro dzień pierwszy.
Mojej diety.
Będę stosować dietę MŻ czyli mniej żreć.
Fast foody, chipsy i tego typu świństwa u mnie nie znajdą schronienia.

No ale pytań mam kilka.
Co mooożna?
Można jogurt naturalny z corn flakasami takimi zwyłymi?
Można zamrożony mus owocowy z tesco- 68 kalorii ma, węglowodanów
przyswajalnych 16 gram i 0,3 gram tłuszczy.
Niedawno odkryłam też napój mleczny muller milk pistacjowo kokosowy- kalorii
76, tłuszczy 1,4 gram.

P.s. Możecie napisać mi jakieś przepisy i podać pomysły na dodatki do kanapek.
Ja się nie obrażę big_grin
    • asiaiwona_1 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:24
      jedz dużo sałat, warzyw. jak będziesz głodna to marchewki pogryzaj.
      Może zrezygnuj z kolacji. Żadnego pifka. Na śniadanie jogurt naturalny
      + musli (czy jak to się pisze), chude mięsko
    • mathiola Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:26
      wiesz co można? Wszystkie warzywa i owoce. Nie ma bata, na tym nie przytyjesz.
      Ja na warzywach i owocach pękałam z przejedzenia i chudłam wink No, może ziemniaki
      ogranicz. I banany smile O chipsach zapomnij na wieki, fasfoody to w ogóle fuj, jak
      można to gówno żreć? W ogóle nie zawracaj sobie głowy przetworzoną żywnością, po
      co ci jakieś musy z tesco, jak sama możesz zrobić w domu. Kanapki bez chleba
      (naprawdę). Jak chcę schuść to przestaję jeść pieczywo i efekt natychmiastowy
      jest. Kanapki robię sobie z wędliny + warzywa smile No, ewentualnie waza, ale u
      mnie nie zdaje egzaminu bo nie umiem skończyć.
      Przez pierwsze kilka dni będziesz osłabiona i będzie bolała cię głowa, ale jak
      to przetrzymasz (musisz) to potem z górki.
      Tez się muszę wziąć za siebie bo po ostatnim schuściu znowu mam jakieś dzikie
      napady żarcia.
      Dasz radę, tylko nie pozwalaj sobie na chwile słabości.
      • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:36
        Ojoj...
        Nie można raz na jakiś czas piffka?
        Teraz na mnie czeka desperados czyli to piwo z tekilą.
        I flaszka czystej + sok porzeczkowy i pomarańczowy bo znajomi przychodzą.
      • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:43
        Pina nie tyle MŻ jak MW czyli mniej węglowodanów. Nie wiem czy z
        rady skorzystasz ale ja to przetestowałam na sobie i działa. Zero
        ziemniaków, zero pieczywa tylko wasa, zero makaronów, no i zero
        słodyczy. Wszelkie jogurty to bomby kaloryczne, niezaleznie od tego
        co tam piszą, jelsi już to naturalne i chude twarogi. Wędlina tez
        tylko chuda, idzie sie przyzwyczaić. Jesli masz taka mozliwośc zakup
        parowar, to cudowne urządzenie. W marketach można kupic gotowe mixy
        do gotowania na pare które są obłednie dobre!!! mix marchwiowy
        rulez!!! odrazu mówie garnki do gotowania na parze to szajs, nie ma
        porównania z parowarem, wiem co mówie bo mam i to i to, jedz
        duuuuuuużo ryb, pieczonych gotowanych na parze, grillowanych. No i
        niezmiennie trza pić dużo wody niegazowanej. Takie menu mozesz
        wpierdzielac o kazdej porze dnia w każdej ilości a waga i tak zleci.
        I przede wszystkim!!!!!! jedzenie o stałych porach regularnie!!!! to
        podstawa podstaw!!!! powodzenia! smile
        • aniuta75 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:08
          Zgadzam się z Teqilą z tymi węglowodanami. Każdy posiłek dziel na pół i jedz w
          godzinnych odstępach (czyli w sumie 6 posiłków ale małych). Przez jakiś czas w
          brzuszku będzie burczało ale się przestawisz smile. Na obiad mięsko+warzywka, zero
          ziemniaków, makaronów, kasz, ryżu. Jeżeli masz ochotę na ziemniaka bardzo to
          osobno ale nie łącz z mięsem. Owoce wszystkie ale banany i winogron mają dużo
          cukru, a i arbuzy też więc z tymi musisz uważać. Jogurty naturalne mają więcej
          węglowodanów niż np kefir, więc wybierz kefir. Musli ma od zarypania cukrów i
          węglowodanów. Kolację to możesz jeść nawet o 20 ale coś lekkiego np jabłko, albo
          troche sałatki greckiej. Poczytaj sobie o diecie dla cukrzyków i o south beach.
          No i powodzenia, trzymam kciuki smile. Początki są cieżkie ale jeżeli się
          zaweźmiesz to dasz radę. Pomyśl sobie, że to nie tylko dla Twojego wyglądu i
          samopoczucia ale tez dla zdrowia, aby "na stare lata" nie być pod przymusem
          dietowania bo inaczej będzie źle.
          • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:57
            o własnie dieta cukrzycowa to jest to!! a organizm szybko sie
            przestawia i teraz moge nie miec zegarka ale po burczeniu w brzuchu
            i nasileniu głodu moge określic która godzina smile nie warto sie
            katowac super dietami (no chyba ze potrzebny szybki efekt na jakas
            okazję) tylko generalnie zmienić sposób zywienia.
          • mathiola arbuzy???? 30.04.09, 23:29
            one mają ale 96 procent wody... albo 98, nie pamiętam.
            arbuzy nie tuczą, przestańcie. W ogóle owoce i warzywa nie tuczą.
            • aniuta75 Re: arbuzy???? 01.05.09, 10:10
              Nie no nie tuczą, ale niektóre owoce mają cukru trochę więcej niż inne smile. I
              trzeba z nimi trochę bardziej uważać co nie jest równoznaczne z tym, aby ich
              wcale nie jeść.
            • bernimy Re: arbuzy???? 01.05.09, 12:03
              np. banany pięknie tuczą, winogrona big_grin
        • mathiola parowar 30.04.09, 23:27
          parowar to takie coś co na dole ma zbiornik na wodę a na górze koszyczki na
          żarcie? To ja popieram - super sprawa.
          • teqilaa Re: parowar 30.04.09, 23:32
            dokładnie tak! nie dosyć że zajebiście dobre żarcie wychodzi to
            jeszcze mało roboty przy tym, jednoczesnie mięcho i warzywka
            trzaskasz big_grin ja tam stałam się orędowniczka tego ustrojstwa!
    • cudko1 no pina nareszcie decyzja 30.04.09, 21:36
      gratuluje, trzymam kciuki nie daj sięsmile

      chleb won całkowicie, jak już mocno chcesz (wiem że ciężko tak od
      razu zrezygnować) to tylko graham - 1 kroma np. !!!! napoje gazowane
      tez won, woda woda jeszcze raz woda, o i herbatka zielona, warzywa,
      podobno owoce też w ograniczonej ilosci.

      ja jadłam (o i teraz zaczęłam też tak jeśc) na talerz jajko na
      twardo (bez majonezu ofkors) kawałek gotowanego schabu (plaster
      jeden) i warzywa - rzodkiewka, ogórek pomidor - dużo tego jest
      naprawdę, mało kalorii a pożywne (tak mi się wydaje bo dietetykiem
      nie jestem). na śniadanie jem/piję kefir sokólski - jeden albo dwa.

      pomiędzy śniadaniem a obiadem owoce - jabłka i pomarańcze jakoś mi
      teraz pasują.

      przybierałam się do diety kopenhaskiej ale jednka zrezygnowałam.
    • cudko1 pina 30.04.09, 21:38
      jak poznasz to wspaniałe uczucie jak wchodzisz na wagę i widzisz co
      chwilę kilogram mniej to odechce ci się piffka, czystej i
      wszystkeigo co może Ci przeszkodzic w utracie wagi. Grunt to zacząć
      i zobaczyć pierwsze tracone kilogramy
      • pina_colada88 Re: pina 30.04.09, 21:42
        O właśnie, woda gazowana może być?
        • cudko1 Re: pina 30.04.09, 21:43
          lepiej nie, polecam wode niegazowaną z wyciśniętym sokiem cytryny
          • dlania Re: pina 30.04.09, 22:14
            A dlaczego gazowa na out? To jakies przekłamanie. jak jej smakuje to niech pije,
            ja lubie.
            • dlania Re: pina 30.04.09, 22:19
              cYT.:
              Wody mineralne często są naturalnie nasycone dwutlenkiem węgla, czyli delikatnie
              gazowane (np. Staropolanka). A co z teorią, że woda niegazowana jest zdrowsza od
              gazowanej?

              - To oczywiście tylko mit. Woda gazowana nie szkodzi, a tylko w niektórych
              przypadkach należy jej unikać z określonych powodów zdrowotnych (przy
              nadkwasocie, zaburzeniach trawienia, przy chorobie gardła i strun głosowych).
              Nie tylko nie szkodzi, ale pod względem mikrobiologicznym jest zdrowsza od
              niegazowanej. W obecności „bąbelków”, które obniżają pH wody, nie rozwijają się
              bakterie, które mogą wywoływać różne choroby.
              www.wodadlazdrowia.pl/pl/20628/0/Pij_zdrowa_wode_z_mineralami.html
        • teqilaa Re: pina 30.04.09, 21:45
          woda gazowana out
    • osa551 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:41
      przeczytaj o diecie south beach

      southbeach.c10.pl/
    • cudko1 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:48
      pina mam propozycję - pisz w tym wątku codziennie co jadłaś, a my
      będziemy Cię dopingować, chwalic a ewentualnie opierdzielać od lewej
      do prawejtongue_out

      ps. i jeszcze jedno podobno często jest tak że początkowo przez
      dłuższy okres czasu waga stoi w miejscu a dopiero po jakimś czasie
      zaczyna spadać, więc musisz być cierpliwa
      • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 21:50
        z tego co wiem to pierwsza faza jest najbardziej widoczna wagowo,
        wytraca sie dużo wody więc i waga szybko spada, potem nastepuje
        kryzys, waga stoi w miejscu ale i tak sie w cm traci bo tłuszcz
        zastępują mięsnie, jesli sie wtedy nie złamie i dalej jutrzyma nowy
        sposób żywienia to waga bedzie spadać...
        • asiaiwona_1 pina 30.04.09, 21:58
          A dałabyś radę jeszcze jakie ćwiczenia porobić. Najpierw zwykłe
          skłony, przysiady, potem brzuszki, rowerki. Albo może hulahop
          pokręcisz? Tak zacznij od 10 minut rano i wieczorem, potem zwiększaj
          czas ćwiczeń...
          • dlania Re: pina 30.04.09, 22:08
            Ja polecam warzywa mrozone - takie gotowane i takie na patelnie - nawet jak je
            usmazysz na niedużej ilości tłuszczu to i tak setki kalorii mniej niż czipsy.
            I kciuki mocno trzymam.
            A po podgryzania w razie ataków sobie przygotuj: jabłka, mandarynki, chrupki
            kukurydziane (takie Flipsy), pieczywo ryzowe.
            I duuuuuuzo picia - woda głównie
            • guderianka Re: pina 30.04.09, 22:15
              doopę rusz
              hul-hopem kręć a talię osy sobie wykręcisz
              powodzenia i zdawaj relację wink
              • osa551 Re: pina 30.04.09, 22:48
                a talię osy sobie wykręcisz

                tylko nie moją wink, bo moja to niestety porażka wink
                • guderianka Re: pina 01.05.09, 08:32
                  a kręciłaś ? wink
                  • osa551 Re: pina 03.05.09, 21:09
                    Niestety nie mam chwilowo miejsca na kręcenie tym ustrojstwem. Ale wybieram się
                    na basen po 15 maja...
    • fajka7 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:17
      Kurka Wy sie tu jak na wojne szykujecie.
      Ale ja chcialam powiedziec, ze ja sie zgadzam, ze nie wolno paszy
      pchac i to moze wystarczyc calkowicie.
      Przez pasze ja rozumiem musli, pieczywo, makarony, ziemniory, no
      ciasta, to jasne, ale slodycze, tuczace owoce (winogrona), ale tez
      banany- generalnie wszystko to, co zapycha i dupa rosnie. No alkohol
      niestety nie bardzo sie kwalifikuje.
      Od lat ostroznie powyzsze dawkuje i mam wage nie do ruszenia.
      Za to obzeram sie owocami, miesem, tlustym nabialem (ale nie
      slodkim), warzywami itd.
      Kiedys kupilam krajalnice po to, zeby nie kroic takich grubych pajd
      chleba, tylko takie cienkie 1 cm jako podklad do fury sera, miesa i
      wszystkiego na wierzchu. W zyciu glodna nie bylam, zeby schudnac jak
      juz musialam.
      Ty Sloneczko a ile przed Toba tych kilosow, ze taka nabuzowana
      jestes?
      • endi100 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:27
        Jedz śniadania, a nie jedz kolacji. Dużo owoców i warzyw, wody i
        będzie ok. A jak jezcze zaczniez ćwiczyć to już w ogóle super. Ja
        właśnie dziś kończę odchudzanie. -6 kg w 3 miesiące. Znów jetem
        szczupła! big_grin
      • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:28
        Kuuuuurwa nie uda mi się ;/
        Bez pieczywa i ziemniorów nie da się. Przynajmniej u mnie.
        Za to ziemniory będą same albo surówkę, okazjonalnie jakieś mięso.
        Kupiłam razowy chleb.
        A na posiadówkę wódkową zamierzam zrobić kanapki z chlebem i jakaś pasa oraz
        wędliną i ogórkiem.
        Muszę schuść, bo już czuje, że cholernie ciężko jest mi się schylać.
        Dyszę, jak chodzę to kręgosłup daje znać o sobie.
        Z sercem chyba coś mam.
        Na dodatek podejrzewam cukrzycę.
        A to dlatego, że dużo piję, oraz, nie ważne ile śpię, czy 6 czy 14 h jestem
        niewyspana i zasypiam na wykładach/.
        • bellatrix.lestrange Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:31
          Jak chcesz to ci wysle ta moja diete,naprawde spoko jest i glodna
          nie chodzisz.
          • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:32
            Jasne
        • fajka7 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:34
          A nie mozesz zamiast katowac sie odmawianem zarcia wiecej sie
          ruszac? Ja nie wiem, bo moze sie ruszasz i tak juz masz. Ale wtedy
          latwiej - nie trzeba mocno cudowac wokol jedzenia, wystarcza drobne
          modyfikacje (chyba, ze masz dupe amerykanska), a za to sport i spac
          na glodniaka i zaraz powinna byc roznica.
        • dlania Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:39
          Pina, a może jednak poszukasz dietetyka? Przy taklich objawach wskazane, a poza
          tym podejdziesz do sprawy powazniej jak ktos bedfzie kierował twoim odchudzaniem.
          Nie wiem, jak sie wybiera do tego dietetyka, może ktos wie, czy trzeba miec
          skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu?
          • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:43
            Przede wszystkim gdzie jest dietetyk w lublinie.
            W poniedziałek idę na badania, więc zagadam.
    • bellatrix.lestrange Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:20
      Napisze ci jakie dostalam rady od dietetyczki,piec malych posilkow
      dziennie,przerwy miedzy posilkami nie dluzsze niz trzy
      godziny,sniadanie najpozniej godzine od pobudki,pieczywo wasa lub
      pelnoziarniste,owoce tylko do poludnia,duzo wody
      niskomineralizowanej moze byc lekko gazowana i zadnych przekasek
      miedzy posilkami,ja mam diete ustalona na 1300 kcal ale to sie
      kazdemu ustala indywidualnie zalezy od spalania.
      • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:29
        Generalnie do zrzucenia mam 45 kilo.
        Ale jak schudnę 20-25 będę zajebiście szczęśliwa.
        • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:34
          Aha, do jedzenia nakupiłam różnych kremów serowych, w sensie z sera białego.
          Zamierzam łączyć to z sałatą.
          I pasty pastella.
          Szkoda, że tu wagi nie mam.
          • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:35
            O, wklić zdjęcie przed odchudzaniem????
            I po wkleje.
          • endi100 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:39
            Pinacolada... masz sporo do zrzucenia. Wiesz ja na Twoim miejcu
            chyba poszłabym do lekarza i zapytała o Meridię. Oj, ale jak masz
            kłopoty z serduchem to wątpię czy Ci przepisze
          • dlania Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:43
            , PIna, pewnie przy twoim dotychczasowum odzywianiu pasty i kredy sa "chude" i
            zdrowe, ale to nie to.
            Chcesz sera - kup sobie chudy twaróg, nie żadne kremy, i z maślanka wymieszaj, z
            rzodkiewka i szczypiorkiem.
            Dietetyk bardzo by ci sie przydaj, bo masz fatalne nawyki zywieniowe, sama
            przetworzone szajsy.
            • fajka7 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:46
              Noo..
              tez zauwazylam. A ta cala w nich chemia zabija caly metabolizm.
              Wlasnie chcialam dopisac, ze wydaje mi sie, ze posilki i dania, i
              produkty powinny byc proste. Z przyprawami tez nie warto przesadzac.
          • osa551 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:53
            > Aha, do jedzenia nakupiłam różnych kremów serowych, w sensie z sera białego.
            > Zamierzam łączyć to z sałatą.
            > I pasty pastella.

            Nie kupuj przetworzonego bo to jest szajs, sama sobie taką pastę zrób w
            malakserze z chudego twarogu.
        • bellatrix.lestrange Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:35
          napisz maila,juz skanuje
          • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:41
            pina_colada88@tlen.pl
          • tysia77 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:43
            Ja jestem na MŻ od początku kwietnia.Jem tak jak wcześniej tylko
            mniej.Staram się jeść mniej słodyczy,nie objadam się wieczorami.Jak
            jestem głodna wieczorem jem jogurt naturalny bez
            dodatków,jabłko.Brzuch pełny a kalorii mało.
            • tysia77 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:45
              A i piję dużo wody,naturalnie gazowanej(ja piję Muszyniankę).Woda
              też daje poczucie pełnego brzucha.Bez większego wysiłku schudłam już
              ponad 2 kg.
              • tysia77 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 22:47
                Nie doczytałm ile chcesz schudnąć...Moje rady są bez sensu dla
                Ciebie.Powinnaś iść do lekarza i napewno intensywnie się
                ruszać.Trzymam kciukismile
    • 18_lipcowa1 Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 23:00
      ale dodatki moga byc takie jakie byly
      nie utyjesz od plasterka sera na ciemnym chlebie albo, wedliny,
      pomidora, serka topionego czy typu almette
      polecam twarozek ze szczypiorkiem
      makrele wedzona
      sucha kielbase+ pomidor + salata
      jajko
      • mathiola Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 23:33
        a ja się upieram że bez chleba.
        • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 23:38
          popieram! zero pieczywa, bardzo często do chleba "razowego" dodaja
          karmel żeby kolor był i lepszy w smaku, i gdzie un dietetyczny
          wtedy? postaraj przerzucić się na pieczywo chrupkie.
    • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 23:11
      Kobieto masz do zrzucenia 45 kg i mówisz że cos sie nie da?!! mów
      sobie tak dalej a efekt bedzie taki że kapcie beda Ci inni zakładac
      a cukrzyca wyłączy Ci kolejno wszystkie bebechy. Nie ma nie da się,
      musisz i tyle. To nie jest kwestia kilku kilogramów, to jest kwestia
      Twojego zdrowia. Walić wygląd, to przy okazji, zrób badania, jestem
      pewna że włosy Ci kurwa dęba stana jak zobaczysz swój poziom
      trójglicerydów i opis usg wątroby!! jesli to nie zmobilizuje i
      dalej "bez ziemniorów" się nie da no to sory to faktycznie się nie
      da. Powiem tylko że jeśli masz cukrzyce to i tak będziesz musiała
      porzucić ziemniory. To pierwsze idzie w odstawke przy cukrzycy!
      pieczywo drugie...
      A tak przede wszystkim tylu kg (nawet plan min 20 kg) sam ni
      epowinnas zrzucac. Trzeba być pod opieką lekarzy bo to mega
      rewolucja dla Twojego organizmu. No i dietetyk przede wszystkim,
      taki który ustawi Ci diete pod Ciebie...

      serki, pastelle itp to syfy tylko z nazwy "nietuczące" , odstaw i
      sama sobie rób serki z chudego twarogu i mleko 0.5% a rybne pasty
      np z makreli edzonej z odrobiną oliwy i cebulką...jest mnóstwo
      fajnych potraw, które sa bardzo dobre, syte i nietuczące.
      Podstawa...nie ma "nie da się"!!!!!
      odchudziłam małża 20kg, siebie 10 kg...da się i da się przestawić!
    • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 30.04.09, 23:14
      dodam że produkty im mniej przetworzone tym mniej tuczące i
      zdrowsze, patrz na indeks glikemiczny a nie na zawartosc tłuszczu...
      • pina_colada88 Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 00:25
        Dobra, to co z tymi produktami zrobić co mam?
        Bo czy diete szlag trafi, jeśli je wykończę?
        • fajka7 Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 01:21
          A Ty sie w ogole na powaznie do tego zabierasz? Bo jak na program 20
          czy wiecej kilowy to tak jakos slabo przygotowana jestes. Tu
          imprezka, tam jakies nieprzemyslane zakupy, o ruchu nie wspominasz,
          a cieplo sie zrobilo- moglabys codziennie chociaz porzadny marsz
          odbyc typu 2 km (byle nie do cukierni).
          No jesli chcesz schudnac, to jak tak bedziesz jadla to zadna dieta.
          Moze zacznij malymi krokami, jesli chcesz to robic na wlasna reke,
          chocby slodycze odstaw i nie jedz kolacji.
      • bernimy "jedzenie powinno pamiętać skąd pochodzi" 01.05.09, 12:09
        Zgadzam się z Teqilą, im mniej przetwożone tym lepiej. To nie tylko
        przy odchudzaniu. O jakichś parówówach generalnie powinno się
        zapomnieć big_grin
    • cudko1 PINA NIE PIERDOL 01.05.09, 07:14
      że BEZ ZIEMNIAKÓW CHLEBA ETC się nie da. DA SIE DA. Ja jestem tego
      przykładem najlepszym, ziemniaczane ze mnie dziecko ale jakos sobie
      daje radę i juz mi ich nawet nie brakuje.

      Ty juz nawet nie mysl o wyglądzie, zrzucenie wagi w TEWOIM przypadku
      konieczne jest z uwagi na ZDROWIE.
      • emigrantka34 Re: PINA NIE PIERDOL 01.05.09, 21:08
        wszyscy napierdalaja na ziemniaki, a same ziemniaki w sobie np
        gotowane na parze czy z piekarnika sa zdrowe i gowno prawda, ze
        tuczace

        tuczace to one sa z tlustm sosem

        to samo chleb - jak jest na prawdziwym zakwasie i bez spulchniaczy,
        to jest to bardzo cenne zrodlo blonnika

    • serei Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 07:44
      Pina colada przeze wszystkim gratuluję podjęcia decyzji, to już duzy krok naprzód.
      Po drugie nie ma się co oszukiwać przy tylu kilogramach do zrzucenia nie możesz
      zabierać się za dietę lekkomyślnie, musisz ułożyć sobie na tydzień z góry menu
      aby ci było łatwiej planować posiłki, ruch MUSISZ uwzględnić choćby szybki marsz
      na uczelnię, czy do sklepu albo po prostu 10 minut szybkiego marszu bez celu,
      jak minie zadyszka i zmęczenie będziesz wydłużać i dodawać nowe ćwiczenia.
      Zaopatrz się w dobre balsamy ujędrniające bo przy takiej nadwadze na początku
      szybko będzie waga lecieć i musisz pomóc skórze utrzymać jędrność, polecam
      peeleng kawowy nawet ostatnio jakaś dziewczyna tu podawała smile.
      Nie możesz się zniechęcać, znajdź zajęcie które pozwoli ci zapomnieć o jedzeniu,
      głodzie....
      Na początku możesz być osłabiona, mieć bóle głowy, złe nastroje ale to chwilowe
      i musisz to przetrwać.
      I co najważniejsze nie ma nie NIE DA SIĘ! musi się dać kochana bo potem to
      szpital i wycieczki do lekarzy sad.
      Trzymam kciuki naprawdę naprawdę mocno kiss


      niechaj zdechnie całe zło!
      • l.e.a Pina_colada 01.05.09, 08:16
        Z tego co czytam, to pojęcia zielonego nie masz o zdrowym
        odżywianiu. Masz w domu produkty, które zawieraja masę cukrów i
        tłuszczy. Im bardziej przetworzone produkty tym gorzej dla Ciebie. Z
        ochidzaniem mam wielkie doświadczenie i kilkuletnie. Mam problemy z
        wagą przez choroby i przyznaje niezdrowy tryb życia. Ale nie ma nic
        gorszego jak chudnąć "na czuja". Ja jestem pod opieka lekarza,
        teraz po cc oczywiście na diecie nie jestem ale jak tylko mój stan
        zdrowia na to pozwoli to napewno wrócę !

        Przedewszystkim jedz żywnośc o niskim Indeksie Glikemicznym inaczej
        NIGDY ni schudniesz !


        Zakazane są:
        Piwo IG 110
        95- ziemniaki, mąka ryżowa, frytki, dmuchany ryż
        90 pure ziemniaczane, ryż, miód
        85gotowana marchewka, corn flakes ( STRASZNE PASKUDSTWO ! ), mąka
        pszenna czyli tez produkty z tejże mąki!
        80chipsy
        70 słodkie płatki śniadaniowe, cukier, kukurydza, coca cla, zwykły
        pszenny makaron
        65 pszennie pieczywo, kasza manna, banan, sok pomarańczowy z
        kartonika, rodzynki

        DOPUSZCZALNE 1X W TYGODNIU !
        55 krakersy, ciasteczka maślane, makaron al dente
        50 kasza gryczanna, kiwi, ryz basmati, ciemnny naturalny ryż, sorbet

        DOPUSZCZALNE CZYLI JESZ DO WOLI
        45 chleb otrębowy, czarny chleb tzw. pumpernikiel, spagetti ale
        WYŁĄCZNIE SEMOLINOWE ! to rodzaj mąki o niskim IG , generalnie
        możesz jeść KAŻDY MAKARON WŁOSKI !
        40 chleb czysto żytni, świezy groszek, sok z pomarańczy świezy !!!
        domowy!!, świeża fasolka
        35 chleb orkiszowy, jogurt naturalny, jogurt light, surowa marchewka
        gotowany groch, pomarańcz, gruszka, figi, morele suszone
        30 mleko 1,5%, brzoskwienia , jabłka, fasolka biała, soczewica
        brązowa, marmolada owocowa bez tłuszczy
        20% czekolada gorzka 70%, soczewica zieklona, czereśnie, śliwki,
        fruktoza, soja, orzeszki ziemne w skorupne nie solone !,
        10 cebula, czosnek, orzechy włoskie, włoszczyzna, grzyby, pomidory,
        papryka, kaopusta, brokuły, cukinia, kabaczek

        aaa zapomniałam z tłuszczy:
        zakazane są oleje słonecznikowy, arachidowy

        stosuj, do gorącej kuchni WYŁĄCZNIE olej rzepakowy, do sałatek i
        niskiej temperatury ( np. do duszenia pomidorów ) oliwę z oliwek

        wyrzuć smalec, margaryny, możesz bardzo, bardzo ciemnką warstwą
        smarować pieczywo masłem, żadnym mixem !

        z wędlin wyłącznie pieczone, wędzone żadne parówki ani mielonki !
        nie wolno smażonego ! jedz mięso chude piecczone, gotowane albo
        duszone, idealnie ryby 2x w tyg.

        I jedna podpowiedx od mojego lekarza, jeżeli oliwa z oliwek skropisz
        kaszę gryczaną lub inną czy tez ryż, obnizasz IG posiłku do 40,
        byłam w szoku ale dzięki temu nie byłam głodna smile



        im mniejszy IG tym szybciej chudniesz ! POWODZENIA ! w
        • dlania Lea 01.05.09, 10:04
          Lea, a wytłumacz tak zdroworozsądkowo co to jest ten indeks glikemiczny? Bo
          całkiem smaczne produkty sie znajduja w tej grupie dopuszczalnych w każdej
          ilości, jestem zawink
          No i jakie IG ma wino skoro juz piwa nie mozna?;-(
          • l.e.a Dlania 01.05.09, 10:31
            Alkohole mają bardzo wysoki IG, jeżeli jednak wino połączyć (
            KONIECZNIE WYTRAWNE i czerwone ! )z kolacją o niskim IG to możemy
            sobie na trochę pozwolić IG czerwonego 30 białe 50 ! nie za
            dużo ! - poprostu węglowodany dziela się na te cacy i be wink no i
            łączenie niektórych składników, powoduje,że po dodaniu jakiegoś
            składnika IG spada tak jak np. kako w czekoladzie, dzieki temu 70%
            gorzka czekolada ma tak niski IG albo wspomniana kasza skropiona
            oliwą z oliwek.

            Tak na szybko zacytuję fragmentarycznie smile

            Indeks glikemiczny (IG) to lista produktów uszeregowanych ze względu
            na poziom glukozy we krwi po ich spożyciu. Oblicza się go dzieląc
            poziom glukozy we krwi po przeprowadzeniu testu żywnościowego z
            udziałem 50 gram węglowodanów, przez poziom glukozy uzyskany po
            spożyciu danego produktu. Na przykład indeks glikemiczny wynoszący
            70 oznacza, że po spożyciu 50 gram danego produktu, poziom glukozy
            wzrośnie o 70 procent, tak jak po spożyciu 50 gram czystej glukozy.
            wyższa wartość IG danego produktu, tym wyższy poziom cukru we krwi,
            po spożyciu tego produktu. Zjedzenie węglowodanu o wysokim IG
            doprowadza do gwałtownego skoku poziomu cukru wywołującego w
            odpowiedzi duży wyrzut insuliny. Poziom cukru szybko ulega obniżeniu
            i podobnie do wahadła, które znacznie wychyliło się w jedną stronę i
            musi to podobnie uczynić w przeciwną - poziom cukru nie spada do
            wartości wyjściowej lecz znacznie niższej, źle już tolerowanej przez
            organizm a nazywanej hipoglikemią. Poza różnymi niemiłymi
            doznaniami - objawem hipoglikemii jest głód. Chęć jego zaspokojenia
            jest powodem niekontrolowanego pojadania. Produkty o wysokim IG
            sprzyjają tyciu w dwojaki sposób: wywołują głód, co sprzyja
            częstszemu jedzeniu i działają anabolicznie dzięki powodowaniu
            dużych skoków poziomu insuliny. Insulina reguluje poziom cukru ale
            też powoduje aktywacje procesów przyswajania, składowania
            określanych mianem anabolizmu, co w praktyce przekłada się na tycie.
            Wysoki poziom insuliny sprzyja tyciu. Ów wysoki poziom związany jest
            zaś z konsumpcją pewnej grupy węglowodanów, które w sposób gwałtowny
            i znaczny podnoszą chwilowy poziom glukozy w surowicy krwi, czyli
            innymi słowy, mają tzw. wysoki indeks glikemiczny (wyższy lub równy
            70). Natomiast spożycie produktu o niskim indeksie glikemicznym
            powoduje powolny i relatywnie niewielki wzrost poziomu cukru i co za
            tym idzie - niewielki wyrzut insuliny. Produkty takie nie są więc
            sprzymierzeńcem tycia. Warto pamiętać, że przetwarzanie produktów
            żywnościowych (obróbka termiczna, czas obróbki termicznej) podwyższa
            ich indeks glikemiczny."

            jeszcze jedna tabela
            Ananas 59
            Arbuz 75
            Banan 59
            Banany dojrzałe 72
            Baton Mars 65
            Baton Twix 44
            Biszkopt 46
            Brzoskwinie 29
            Brzoskwinie z puszki w syropie 52
            Budyń 43
            Buraki 65
            Cebula 15
            Chipsy 90
            Chleb - Pieczywo francuskie 95
            Chleb biały 95
            Chleb pełnoziarnisty żytni 58
            Chleb pszenny 85
            Chleb pumpernikiel 40
            Chleb żytni na zakwasie 55
            Chrupki kukurydziane 63
            Chrupki pszenne 70
            Ciasto francuskie 59
            Coca Cola 63
            Cukier rafinowany 68
            Czekolada biała 44
            Czekolada gorzka 22
            Czekolada mleczna 49
            Czereśnie 22
            Czosnek 15
            Daktyle suszone 103
            Dynia 75
            Fanta 68
            Fasola biała 40
            Fasola biała, ugotowana 33
            Fasola czarna 30
            Fasola płaskostrąkowa 46
            Fasola szparagowa 71
            Figi suszone 35
            Fruktoza 20
            Frytki 95
            Glukoza 100
            Grejpfrut 25
            Groch gotowany 22
            Groszek zielony 45
            Groszek zielony z puszki 61
            Gruszki 42
            Herbatniki 57
            Jabłka 38
            Jabłka suszone 29
            Jogurt owocowy 36
            Jogurt 0% tłuszczu 27
            Jogurt czysty bez cukru 15
            Jogurt naturalny 36
            Kasza gryczana ugotowana 54-50
            Kasza jaglana, ugotowana 71
            Kasza manna 58
            Kiełki fasoli Mung 25
            Kiwi 52
            Kleik ryżowy 90
            Knedle ziemniaczane 52
            Kukurydza słodka 53
            Kukurydza z puszki 55
            Kus kus gotowany 65
            Laktoza 46
            Lody z pełnego mleka 61
            Maltoza 110
            Makaron 65
            Mango 55
            Marchewka długo gotowana 85
            Marchewka świeża 30
            Mąka kukurydziana 70
            Melon 65
            Miód 87
            Mleko odtłuszczone 32
            Mleko pełne 3% tłuszczu 27
            Mleko słodzone, zagęszczone 61
            Mleko zsiadłe 32
            Morele suszone 30
            Morele świeże 15
            Nutella 33
            Orzechy 22
            Orzeszki ziemne, solone, prażone 14
            Otręby owsiane 55
            Płatki kukurydziane 84
            Płatki owsiane błyskawiczne 85
            Płatki ryżowe 80
            Pomarańcza 44
            Pomidory 15
            Popcorn 72
            Proso 70
            Rodzynki 64
            Ryba 38
            Ryż Basmati gotowany 60
            Ryż biały gotowany 70
            Ryż brązowy (naturalny) gotowany 55
            Ryż długoziarnisty gotowany 56
            Rzepa 72
            Soczewica z puszki 44
            Soczewica zielona gotowana 30
            Soja 14
            Soja z puszki 18
            Sok ananasowy 46
            Sok grejfrutowy 48
            Sok jabłkowy 40
            Sok pomarańczowy 52
            Sok pomidorowy bez cukru 38
            Sok z marchwi świeży 43
            Śliwki 30
            Truskawki 40
            Winogrona 46
            Wiśnie 25
            Ziarna całe pszenicy 41
            Ziarna całe żyta 34
            Ziarno jęczmienia 25
            Ziarno kukurydzy 69
            Ziemniaki gotowane 95
            Ziemniaki młode 57
            Ziemniaki pieczone 85
            Ziemniaki puree 90




            • guderianka Re: Dlania 01.05.09, 10:33
              A czy IG jest po spożyciu danego produktu takie samo u każdego?To
              dane uniwersalne?Czy też w zależności od organizmu, metabolizmu itp?
              • l.e.a Guderianka 01.05.09, 10:47
                Podaje się dany produkt grupie osób a następnie przez dwie godziny,
                co 15 minut pobiera im krew i bada się poziom cukru. W ten sposób
                uzyskuje się przeciętną wartość IG. Stwierdzono, że wartość średnia
                jest powtarzalna, a badania wykonane w różnych grupach ochotników
                dają zbliżone wyniki. Wyniki uzyskiwane u osób chorych na cukrzycę
                są porównywalne z wynikami uzyskanymi u osób zdrowych. Im wyższa
                wartość IG danego produktu, tym wyższy poziom cukru we krwi, po
                spożyciu tego produktu.
                • teqilaa Re: Guderianka 01.05.09, 21:10
                  Lea brawo! miałam właśnie dzisiaj wkleić liste produktów oznaczonym
                  IG...dziewczyny to nie czarna magia, to działa,żadna dieta cud,
                  tylko zmiana sposobu żywienia pozwoli zdrowo schudnac bez efektu
                  jojo.
                  Ja tez myślałam że zdechne jak nie ede mogła zjesc siweżutkiego
                  chlebusia...teraz nie wzrusza mnie nawet jak mi podstawią pod
                  nochal! i to zadne wyrzeczenie, po prostu odzwyczaiłam się, to tak
                  jak z fajkami. Ja uda sie rzuic to chocby Ci w gebe wsadzali to nie
                  masz ochoty.
                  • dlania Re: Guderianka 01.05.09, 21:23
                    Ale dlaczego nie jeśc dobrego, ciemnego lub zytniego chleba z ziarnami? Jest
                    pyszny i nie ma mozliwości, żeby sie spaść jedząc 3-4 kromki dziennie.
                    • l.e.a Dlania 02.05.09, 09:38
                      Chleby: żytni, orkiszowy,owsiany i pumpernikiel mają bardzo niski IG
                      i można je jeść smile
                      • teqilaa Re: Dlania 02.05.09, 09:50
                        pod warunkiem że jest na naturalnym zakwasie i nie "ulepszany".
                        • l.e.a Re: Dlania 02.05.09, 10:10
                          tak - zgadzam się smile u nas w miasteczku jest mała rodzinna piekarnia
                          i na szczęscie takie pieką smile
          • doniak0 pin 01.05.09, 10:36
            .... popieram dziewczyny !!!

            Jeśli poważnie myślisz o schudnięciu ( min.20 kg ) i sama podejrzewasz cukrzycę,
            to nie ma co... ale do lekarza wynocha !!!!Jeśli nie wiesz do którego, to
            najpierw do pierwszego kontaktu i on na pewno dalej Cię pokieruje !!!

            Ja przyłączam się do Ciebie !!! ( chociaż jak właśnie sobie przypominam to
            przecież ja jestem od kilku dni, a może tygodni na diecie????).

            Kurna też należy mi się opierdziel, za takie podchodzenie do sprawy!!!
            • pina_colada88 Re: pin 01.05.09, 10:44
              Idę, idę.
              Na poniedziałek jestem zapisana do rodzinnego.
              A dziś będę wykańczać resztki jedzenia, które mi w lodówce zostały.
              • doniak0 Jak imprezka? 01.05.09, 10:47
                Wleczone ? smile)))))
                • pina_colada88 Re: Jak imprezka? 01.05.09, 11:22
                  Cytatdoniak0 napisała:

                  > Wleczone ? smile)))))
                  • pina_colada88 Re: O co chodzi? :) 01.05.09, 11:23

                    > Cytatdoniak0 napisała:
                    >
                    > > Wleczone ? smile)))))
                    • doniak0 Re: wleczone, czyt. czy duzo bylo wypite 01.05.09, 11:43

                      • pina_colada88 Re: wleczone, czyt. czy duzo bylo wypite 01.05.09, 12:24
                        To jeszcze nie dziś.
                        Czysta jeszcze na mnie czeka.
              • l.e.a pina_colada BŁĄD ! 01.05.09, 10:48
                Jezeli chcesz schudnąc i wyzdrowieć NIE MOŻESZ WYJADAĆ to co Ci
                zostało, z takim nastawieniem NIGDY nie schudniesz !

                Co zrobić z niezdrowymi produktami ? oddać chudzielcom w akademiku -
                serio mówię !
                • pina_colada88 Re: pina_colada BŁĄD ! 01.05.09, 10:54
                  Resztki z lodówki to 3 kromki chleba i 3 plasterki wędliny.
                  • fajka7 Re: pina_colada BŁĄD ! 01.05.09, 14:02
                    Nie rozumiem- co Ty sie tak uparlas, zeby wyjesc te resztki i
                    nazywac to dieta?
                    Wez to zjedz co masz zjesc, napij sie tej wodki, a diete zacznij od
                    niedzieli czy tam kiedy i tyle.
                    Dlatego pytam czy Ty to powaznie traktujesz, bo tak sie jakos
                    miotasz, ze przy tej wadze problemu, czyli nadwadze, nie moge objac
                    tej sytuacji.
                    • pina_colada88 Re: pina_colada BŁĄD ! 01.05.09, 14:09
                      Bardzo dobrze widzę problem.
                      Myślę, że to co mam w lodówce to pikuś przy moim dotychczasowym jedzeniu.
                      I ilość zjadanych rzeczy też.
                      • fajka7 Re: pina_colada BŁĄD ! 01.05.09, 18:31
                        No to wciagnij to i zrelaksuj sie mimo swiadomosci, ze prawdziwa
                        dieta to jeszcze nie jest, ale juz jak to zjesz, to ja mozesz
                        zaczynac smile
    • lastjestem Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 11:03
      Czesc.Pozwole sobie dorzucić "pare groszy".Otóż ja również mam
      nadwage.Stosuje diete i przede wszystkim staram się
      ćwiczyc.Wczesniej od lekarza dostałam Meridie-mowię odrazu nie bierz
      się za te świnstwo!Ja o mało nie umarłam.Jest cięzko,ale po swoim
      przykładzie wiem ze dieta+ruch to najlepsze rozwiązanie.Co do chleba
      i ziemniaków,to nie mogę zgodzić sie z dziewczynami,aby je
      wyeliminować całkowicie.Można jesc,ale oczywiscie znaczniej mniej
      niz przed rozpoczęciem diety.Naprzykład chlebek tylko na snadanie.To
      tyle odemnie,zyczę powodzenia i pozdrawiamsmile)
      • czarodziejka000 Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 11:27
        To i ja napisze male co nieco smile
        Od 18 do teraz stracilam 1,5 kilo...nie duzo,wiem... ale rozsadnie!!!
        Jem 3 posilki dziennie,o tych samych mniej wiecej porach. Po 18 juz nie
        jem,chyba ze mUSZE cos przekasic to owoce. Ziemniaki jem ale sporadycznie,za to
        przezucilam sie na brazowy ryz,chlebek jem ciemny,ze slodyczy prawie
        zrezygnowalam...mowieprawie,bo na czarna godzine mam gorzka czekolade wink No i od
        czasu do czasu wsiadam na rowerek smile I to wszystko!
        • bernimy Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 12:12
          Pina gratuluję decyzji!!!
          I powodzenia i wytrwałości życzę!
    • emigrantka34 Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 21:06
      pina colada ja Ci juz kiedys napisalam, ze Ty masz najpierw zrobic
      badania a potem z tymi badaniami isc do dietetyka ktory Ci przepisze
      indywidualna diete pod nadzorem.
      jezeli ytraktujesz siebie powaznie to zrob tak

      I qrwa nie zryj owocow z Tesco i napojow mlecznych - jak chcesz
      schudnac porzadnie to dieta ma byc zbilansowana i domowe posilki
      gdzie kontrolujesz co zresz


      • teqilaa Re: 2 godziny 40 min 01.05.09, 21:24
        w kwestii zmiemniaków i pieczywa...jesli do zrzucenia jest pare kg
        to można zminimalizowac nie wyłączając z diety. Natomiast przy
        problemie Piny standardowe zachowania niestety mogą nie zdac
        egzaminu. Ziemniory i pieczywo masakrycznie podnosza cukier!!
        masakrycznie!! nawet ciemne bo jak juz pisałam w 99% przypadków do
        razowca dodają karmel! Jelsi dziewczyna ma cukrzyce to nie ma bata
        ale musi! wyeliminowac te dwie rzeczy! mi po jednej kromce razowca
        cukier potrafił skoczyć do 200!! gdzie godzine po posilku moze byc
        max 140-150.
        Pina, jak bedziesz u lekarza to przede wszystkim popros o
        skierowanie na badanie trójglicerydów, poziom cholesterolu, poziom
        cukru pod obciażeniem i usg wątroby! zreszta porządny lekarz to
        własnie na początek Ci zleci. No i oczywiście dietetyk...
        Jedna rada, omijaj szerokim łukiem wszelkie markety, tam łatwiej
        zgrzeszyć, te przeceny ta mnogość różnych smakołyków...Kupuj w
        małych ilościach w małych sklepikach, a warzywa najlepeij gdzieś w
        sprawdzonym warzywniaku albo na targu wprost od chłopa.
        A i jeszcze zajebisty oszukiwacz mózgu w kwestii głodu, surowa
        marchewka, zeby ją zażrec musisz sporo naruszac się zuchwą wiec
        oszukujesz mózg że dużo jesz...pomaga. A jak marcheweczka jest młoda
        słodka i soczysta to jeszcze można ja potraktowac jako deser.
        Wszystko jest kwestią nastawienia!
        • marta_i_koty Re: 2 godziny 40 min 03.05.09, 22:51
          Ogranicz do minimum węglowodany.. Czyli słodycze, kluchy, pyry, pieczywo -
          najlepiej wywalić z diety w ogóle..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja