problem sie sam rozwiązał

13.05.09, 22:55
pamiętacie moja prośbę otóż grzecznie informuję że sam się rozwiązał
tzn. "buractwo" nie przyszło ponoć pięniędzy nie mieli coby prazent
kupić tak teściowa ich tłumaczyła i bardzo smutna wtedy była ale h..
z nimi grunt że syn chyba zadowolony był (piszę chyba bo skończył
rok)
    • deela Re: problem sie sam rozwiązał 13.05.09, 23:51
      no jak buractwo prezent przepilo
      heh smile
      • cudko1 Re: problem sie sam rozwiązał 14.05.09, 07:59
        faktycznie buractwo i to nie ze względu na alkohol - tylko blać co
        to za tłumaczenie pieniędzy nie mieli (no chyba że oni w ogóle biede
        klepią - nmo ale raczej nie skoro na urodziny dal swego dziecka
        miewliuncertain )- przecież raczej wiadomo było kiedy mały skończy rok
        tak?? z nieba i nagle ta wiadomość na ni9ch nie spadła tak?? powinni
        być przuygotowani na taka okoliczność - zwłaszcza że sami dla swego
        dziecia imprę z prezentami od cioć wujków i w ogóle urządzili - o i
        to jest własnie buractwo - i ja bym teraz strzeliła focha a nie
        wcześniejsuspicious
Pełna wersja