surita
18.05.09, 12:40
Ech.. wybierałam się na konferencję.. Chłop wie o niej od lutego.. Ustalone
zostało, że na dwa dni weźmie urlop, żeby zająć się młodym..
Wyjazd za półtora tygodnia..
A dziś mi mówi, że on nie nie będzie specjalnie brał urlopu z pracy, żebym ja
się mogła "samorealizować"...
Ręce mi opadły i jestem właśnie w czarnej dupie.
Pertraktuje z moją mamą, ale ona ma właśnie remont, rozgrzebane mieszkanie i
obcych fachowców w domu.. No i mieszka 200 km stąd