mam juz dosyc mojego chlopa
jestem w pierwszej ciazy i oboje nie chcemy znac plci dziecka, co by
miec niespodzianke przy porodzie
do porodu w sumie jeszcze troche czasu, ale na taka okolicznosc
trzeba wybrac imie i dla chlopca i dla dziewczynki
no i co jakies imie wybiore to ten moj glupek wymysla jakies
rymowanki, bo 'dzieci w szkole tez beda wymyslac' i odrzuca kazda
moja propozycje
wkurza mnie to juz, no bo kurrrna, ile mozna!
jak mu mowie, zeby on wymyslil jakies, to on mowi, ze jeszcze jest
czas
no i tak w kolko
a wymysla naprawde glupie te rymowanki, na ktore zaden normalny
czlek by nie wpadl
czy wasze chlopy tez byly takie ciezkie przy negocjacjach?
razem decydowaliscie czy jak?
bo mnie rece opadaja
tak, nudzi mi sie w niedziele rano, chlop spi a ja nie moge