tytanya Re: ... 09.01.10, 18:44 Na straganie w dzień targowy takie słyszy się rozmowy - Może pan się o mnie oprze pan tak więdnie panie koprze. - Cóż się dziwić, mój szczypiorku leżę tutaj już od wtorku... Rzecze na to kalarepa: - Spójrz na rzepę, ta jest krzepka. Groch po brzuszku rzepę klepię: - Jak tam rzepką? Coraz lepiej. - Dzięki, dzięki panie grochu, jakoś żyje się po trochu. Lecz pietruszka - z tą jest gorzej, blada, chuda, spać nie może. - A to feler - westchnął seler. Burak stroni od cebuli, a cebula doń się czuli. - Mój buraczku, mój czerwony, czy byś nie chciał takiej żony? Burak tylko nos zatyka - Niech no pani prędzej zmyka, ja chcę żonę mieć buraczą, bo przy pani wszyscy płaczą. - A to feler - jęknął seler. Naraz słychać głos fasoli: - Gdzie się pani tu gramoli? - Nie bądź dla mnie taka wielka - odpowiada jej brukselka. - Widzieliście jaka krewka - zaperzyła się marchewka. - Niech rozsądzi nas kapusta, - Co? Kapusta? Głowa pusta. A kapusta rzecze smutnie. - Moi drodzy, po co kłótnie, po co wasze spory głupie - wnet i tak zginiemy w zupie. - A to feler westchnął seler. :( Odpowiedz Link
airam.as Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 18:58 która ma jeździc na biopaliwa. Chciałaby jechać, ale nie może, bo to po pierwsze wypada drożej, po drugie, skutkiem jakichś przekrętów, w kraju brak kilku biokomponentów, a jak sie kupi je z zagranicy, to bedą stratni polscy rolnicy, po trzecie spalin sklad tak sie zmienia, ze wzrosną wokól zanieczyszczenia, po czwarte jazda ma wplyw szkodliwy na biedny silnik lokomotywy... Takich zagrozen jest ze czterdzieści. Sam nie wiem, co sie w nich jeszcze mieści. Lecz chocby przyszlo ekspertów tysiąc, a kazdy gotów nie tylko przysiąc, lecz takze dowieśc w uczonych pracach, ze ta ustawa sie nie oplaca, to ją ochoczo przeglosowali znaczną wiekszością Wysokiej Sali zlobbingowani nasi poslowie, co klopot mają z olejem. W glowie. :) Odpowiedz Link
henry_klog Re: Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 19:15 która ma jeździc na biopaliwa. Chciałaby jechać, ale nie może, bo to po pierwsze wypada drożej, po drugie, skutkiem jakichś przekrętów, w kraju brak kilku biokomponentów, a jak sie kupi je z zagranicy, to bedą stratni polscy rolnicy, po trzecie spalin sklad tak sie zmienia, ze wzrosną wokól zanieczyszczenia, po czwarte jazda ma wplyw szkodliwy na biedny silnik lokomotywy... Takich zagrozen jest ze czterdzieści. Sam nie wiem, co sie w nich jeszcze mieści. Lecz chocby przyszlo ekspertów tysiąc, a kazdy gotów nie tylko przysiąc, lecz takze dowieśc w uczonych pracach, ze ta ustawa sie nie oplaca, to ją ochoczo przeglosowali znaczną wiekszością Wysokiej Sali zlobbingowani nasi poslowie, co klopot mają z olejem. W glowie. :) Odpowiedz Link
airam.as Re: Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 22:01 Jestem usytasy: www.youtube.com/watch?v=CmrMD09zBWQ :) Odpowiedz Link
henry_klog Re: Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 23:19 wPiSowe wyrazy najgorszego;) Odpowiedz Link
airam.as Re: Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 23:38 henry_klog napisał: > wPiSowe wyrazy na > jgorszego;) > Nie wszystek umrę... Odpowiedz Link
airam.as Re: Stoi na stacji lokomotywa.... 09.01.10, 22:12 Zeby nie było... Lokomotywa we wspolczesnym wydaniu nie jest moja. Ino stąd: www.ready.virtualis.pl/arch/20/online/dane/donhihot_6.htm W pospiechu nie umiesciłam od razu linka. sorki. Odpowiedz Link
ave.duce Re: ... 10.01.10, 20:19 Nie rusz, Lolu, tego kwiatka, Róża kole, rzekła matka. Lola mamy nie słuchała, Ukłuła się i płakała. :p Odpowiedz Link
tojajurek Re: ... bardzo aktualne 10.01.10, 20:35 (!) Po podwórku chodzą kaczki, Wszystkie bose nieboraczki, A w dodatku nieodziane, To są rzeczy niesłychane! Choć serdaczek, choć kubraczek Mógłby znaleźć się dla kaczek, A na nogi - jakieś kapce, A na głowy choć po czapce, Bo to zima akurat, Chwycił mróz i śnieg już spadł. Poszły kaczki do krawcowej: "Chcemy mieć kubraczki nowe, Zimno wszystkim nam szalenie, Pani przyjmie zamówienie. Lecz uwzględnić pani raczy, Że to ma być fason kaczy. Tu zakładka, a tu szlaczek, To jest coś w sam raz dla kaczek, Krój warszawski, bądź co bądź, Zechce pani miarę zdjąć." Potem kaczki na Królewskiej Odszukały zakład szewski I już pierwsza kaczka kwacze: "Pan nam zrobi kapce kacze, Takie małe, zgrabne kapce, By na małej kaczej łapce Należycie się trzymały I na sprzączki zapinały." Odrzekł szewc, bo nie był leń: "Zrobię kapce w jeden dzień." Już nazajutrz poszły kaczki Do krawcowej po kubraczki I po kapce na Królewską, Ale wpadły w pasję szewską: Szewc zażądał pięć tysięcy, A krawcowa jeszcze więcej. "Bez pieniędzy, drogie panie, Dzisiaj nic się nie dostanie. Zapytajcie zręsztą dam, One to potwierdzą wam." Kaczki kwaczą i tłumaczą: "Pieniądz nie jest rzeczą kaczą, Żadna z nas się nie bogaci, Nam za jajka nikt nie płaci." Ale na to szewc z krawcową Powtórzyli słowo w słowo To co przedtem: "Drogie panie, Darmo nic się nie dostanie." Z tej przyczyny kaczy ród Jest ubrany tak jak wprzód, A tu zima akurat, Chwycił mróz i śnieg już spadł. Odpowiedz Link
tojajurek Re: ... bardzo aktualne 10.01.10, 21:34 Wolę cosik z repertuaru "Le Canard Enchaine" (nie wiem jak się robi francuskie litery). Odpowiedz Link
tojajurek Re: ... bardzo aktualne 10.01.10, 21:46 Proszę. To akurat kocham. www.youtube.com/watch?v=eKiujDWRBAM Odpowiedz Link
tojajurek Re: ... bardzo aktualne 10.01.10, 21:48 Albo tu. Jeszcze lepsze wykonanie. www.youtube.com/watch?v=7A9xWYZD55U&feature=related Odpowiedz Link
ave.duce Re: ... 10.01.10, 20:45 Mua? Never. Lolka, Lolka, pamiętasz?... tak to szło? :p Odpowiedz Link
wanda43 Re: ... 10.01.10, 20:39 Proszę Państwa! Oto miś! Mis jest bardzo grzeczny dziś Chętnie państwu łapkę poda Nie chce podać? A to szkoda! Odpowiedz Link