Dodaj do ulubionych

mam: 3 na 26

11.05.07, 18:57
pytam więc bo po co jutro, skoro można dziś?
co ma do przekazania księga odnośnie nieznajomego,
którego poznałam przez net, a do którego serducho nie bije;-)
3 ze zmiennymi: 2, 3 i 4 i to przechodzi w 26
transwizje, proszę o pomoc
chyba wysiadam w interpretacji, ale wygląda to z mojego patrzenia tak:
Facet ma problemy życiowe
szuka pomocy, analizuje...napatoczyłam mu się na drodze??
rozbite życie, krach
brak kobiety
ale co to ? "nadchodzi zalotnik" to niby ja nadchodzę? a może znam tego
mężczyznę i ja jestem tym zalotnikiem????
po 10 latach ulegnę, czyli zgodzę sie na propozycję z jego strony....
czy masz powody do smiechu teraz transwizje? moja analiza pewnie zasługuje na
nową księgę interpretacji. Noga totalna??
wolę nie kontynuować abyś nie spadła z krzesła :-)
pozdrawiam
ma
Obserwuj wątek
      • lukowitz Re: mam: 3 na 26 12.05.07, 10:42
        powtarzam pytanie, a może to nie jest pytanie, może inaczej nazywa sie ta
        forma ;-) ??

        co ma do przekazania księga odnośnie nieznajomego,
        którego poznałam przez net, a do którego serducho nie bije;-)

        ;-)
        ML
        • transwizje Re: mam: 3 na 26 12.05.07, 13:12
          3, wyobraź sobie kiełek, który się wysiał w nieznanym otoczeniu i nie wiadomo
          czy się przyjmie i czy jego przyjmą, póki co trwa na stanowisku w
          niebezpieczeństwie.
          26 to młode zwierzę (instynkt, popęd) okiełznane zawczasu, aby nie zapędziło
          się na manowce.
          26, powiedziałabym daje szanse znajomości bardziej oficjalnej, lub umówieniu
          się w jakimś neutralnym miejscu, co może uspokoić wyobraźnię w razie czego i
          postawić wszystko na nogach.
          Ewa
          • lukowitz Re: mam: 3 na 26 12.05.07, 18:25
            dzięki, młody kiełek....czyli cos lub ktoś nowy, czy i jedno i drugie,? - jak
            to zrozumieć? czy poczekać na wyjaśnienie?
            26- oficjalna znajomość, czyli dystans, czyli bezpieczeństwo, ale jak czytałam
            wyjasnienia tzn, komentarze, to zrozumiałam, że niebezpieczeństwo może być.
            jeszcze jedno, myslisz, że to nie ja jestem ta osobą?
            ....a moja interpretacja jest kompletnie bezsensowna??? ;-)Podpowiedz od czego
            więc zaczynać aby prawidłowo interpretować? Patrzyłam, rozmyślałam nad
            otrzymanymi liniami ( po rzucie monetami) i to co odczytałam( korzystając z
            komentarza)napisałam na forum :-)

            pozdrawiam serdecznie
            ma
            • transwizje Re: mam: 3 na 26 12.05.07, 19:35
              zaczynaj od przyjrzenia się wymowie obydwu heksagramów jako całości. Ten po
              przemianie odnosi się też do przeszłości w jakiś sposób, to trzeba pamiętać.
              Potem przypomnij sobie charakterystyki linii, ogólne, ważne jest które się
              zmieniają.
              Tekst linii czasem bywa dosłowny, a czasem trzeba się nabiedzić, aby znaleźć
              związek z rzeczywistością, dlatego zawsze trzymaj pewien dystans do orzeczeń.
              Nie przywiązuj się do dosłowności.
              Twoja interpetacja jest dla mnie podminowana emocjami, marzeniami, chęcią
              zajrzenia komuś do kieszeni, itp, a takie intencje zwodzą na manowce
              interpetacyjne.
              3 odnosi się do początku, planów, debiutu, potrzeby zaprezentowania się.
              26 jest "działaniem poza domem", obowiązkowością i obyczajnością. Tu nie ma
              wybuchu emocji, uczuć, jest kontrola, rozważanie mozliwej przegranej, działanie
              rosądne i oparte o rzeczywistość.
              Pozdro. Ewa
    • jasnygrom 3 na co? 14.05.07, 18:40
      :)
      kurteczka, dopiero dziś to czytam.

      lukowitz pisze:
      3 ze zmiennymi: 2, 3 i 4 i to przechodzi w 26.
      ----------------------------

      h03 ze zmiennymi 2, 3 i 4 przechodzi w h43 Przełom, zdecydowanie.
      Żeby dostać h26 z h03 muszą się zmienić linie 2, 3, 5 i 6.

      sorki za zamieszanie ;)

      pozdro :) RP
      • transwizje Re: 3 na co? 14.05.07, 18:53
        o dzięki za sprostowanie. Ja nie sprawdzam przemian, licząc na rzetelność
        pytających. ;-) lukovitz, co to?
        przemiana na 43 nie polepsza sprawy, a raczej miesci ją w zakresie próżnego
        gadania, zabezpieczania się na zapas.
        pozdro. ES
        • lukowitz Re: 3 na co? 14.05.07, 19:04
          3 :: czyli CZEN -dolny i LI-GÓRNY NO TAK, to tu namieszałam....chyba mi się
          oststnio wszystko kopie, bardzo przepraszam za zamieszanie ;/ tak to jest, jak
          sama rzucam monetami.... a tak lubię matematykę;-)
          po przemianie, skoro zmienne linie są : 2;3;4...czyli 26 CZHEIN -dolny i KEN
          górny
          teraz można interpretować...
          podobno nie ma przypadków...jak więc tą pomyłkę odczytać oprócz tego, że jestem
          gapą?
          pozdrawiam
          i raz jeszcze sorryyy
          ma
          • lukowitz Re: 3 na co? 14.05.07, 19:20
            o, transwizje napisała kilka chwil temu o przemianie w 21, czyli
            przegryzanie... mieć zawsze cos przy sobie...czy to może być słowo dobre,
            gotowość pomocy, działania, czy raczej chodzi o materialne sprawy?
            skoro mój heksagram przed przemianą i po sprostowaniu= 21 przegryzanie to
            oznacza,że Nieznajomy jest kimś kto ma coś przy sobie aby mnie jak ta kozę
            poprowadzic do obory?
            ma
              • lukowitz Re: 3 na co? 15.05.07, 15:27
                widać nie jest mi dane otzrymanie odpowiedzi o nieznajomym ;-))
                według spolszczonego wydania I CHING autorstwa Oskara Sobańskiego z roku 1984
                :-) linie które otrzymałam po rzucie monetami dały wynik, który odczytałam w
                tabeli- no chyba że są błędy ;/
                podaję linie od dołu:
                1.ciągła
                2.przerywana-zmienna
                3.przerywana zmienna

                4.ciągła- zmienna
                5.przerywana
                6.ciągła
                ...............................i tym razem nie mieszam :-))
                a kolejność linii jak podaje wydanie tego co posiadam w chałupie liczyć mam od
                dołu, więc zrobiłam jak nakazali i źle?????????
                jakie więc według Ciebie transwizje są to heksagramy?
                • transwizje Re: 3 na co? 15.05.07, 18:52
                  ktoś tu jest mocno roztargniony. mówiłaś o przemianie 3 na 26, potem okazało
                  się, że to musi być 3 na 43 i o tym mówimy z JasnymGromem, a tu nagle i bez
                  dania wyjaśnień 3 zamienia się jednak w 21 na 26... ech, i do tego, proszę
                  zawsze dbaj o sformułowanie swojego pytania do otrzymanej odpowiedzi, albo
                  chociaż drzemiących w duszy intencji dowiedzenia się tego, nie tego.
                  To skróci dyskusję do najważniejszych informacji. ;-)
                  no, to jak? pytałaś wielokrotnie i wyszły się dwa rodzaj odpowiedzi (może 3?)
                  czy jednak odpowiedź była jedna, w takim razie która jest tą właściwą?
                  rany julek ! ;-)
                  pozdro z gorącego lasu
                  Ewa
                  • lukowitz chyba jednak nie 3 ;-) 15.05.07, 19:27
                    z wielu pytań wiele wypowiedzi i wiele niejasności
                    księga coś podpowiedziała, ale że odczytując i pisząc na forum dokladnie
                    przyczyniłam się do karuzeli więc nic dziwnego, że mam groch z kapustą. Smaczny
                    kąsek, nie wiem jak go skosztować, ale widać to wszystko jest idealną
                    odpowiedzią na moje pytanie ;-)
                    czyli jest ok.
                    teraz muszę uporać się z masą informacji, a o rezultatach powiadomię :-)
                    serce wie, jemu księga nie jest potrzebna, choć z drugiej strony potrzebne jest
                    światełko, które nocą sprawia wrażenie, że go nie ma.
                    o ukłdzie linii nie będę powtarzała się ;-)
                    wszystko będzie się "samo" wyjasniało
                    co do heksagramów:
                    jeśli nastąpiła pomyłka (z mojej winy), to była ku temu jakaś przyczyna i
                    patrząc z TU I TERAZ rozumiem to 3 pasuje idealnie do sytuacji ;-)
                    natomiast gdy jasnygrom zauważył błędy, to oznacza dla mnie, że otrzymałam
                    kolejna wskazówkę bez rzucania monetami.
                    Teraz należy poukładać całość. Poradzę sobie :-)...jakoś
                    dzięki Wam za pomoc
                    ma
                • jasnygrom prostszy sposób rysowania znaków 15.05.07, 19:35
                  :)
                  1.
                  lukowitz pisze:
                  3 :: czyli CZEN -dolny i LI-GÓRNY NO TAK, to tu namieszałam....
                  -----------------------------------

                  ... namieszanie wynika z odczytania 3 zamiast 21, co wyjaśnia dalsza część
                  wypowiedzi (po 2 dwukropkach) :)
                  stąd rozterki i nieporozumienia ;)
                  wg mnie wyszło 21/26 :)
                  ----------


                  2.
                  wykumałem kiedyś taki sposób rysowania heksagramów:

                  a. po rzucie 3 monetami patrzymy ile jest orłów. Są 4 możliwości: 3, 2, 1 lub 0
                  orłów. Jeśli ilość jest parzysta rysujemy linię przerywaną (wiadomo - para). Gdy
                  nieparzysta rysujemy mocną (ciągłą).

                  b. obok na tej samej wysokości rysujemy linię drugiego heksagramu. Jeśli liczba
                  jest skrajna (3 lub 0 = zmiana) - linię odwrotnej płci (zmienioną). Jeśli nie
                  skrajna, 1 lub 2, to rysujemy taką samą (bez zmiany).
                  przed narysowaniem linii z boku (tej należącej do heksagramu po przemianie)
                  dobrze jest z boku lewej linii postawić kropkę - pokazuje która jest zmienna.

                  c. powtarzamy to przy każdym kolejnym rzucie.

                  -------------
                  korzyści

                  a. szybkość
                  Po 6. rzucie mamy gotowe oba heksagramy - z lewej pierwotny a z prawej po
                  przemianie.

                  b. mniejsza omylność
                  Jesteśmy zwolnieni z liczenia punktów (3-orzeł, 2-reszka), co zmniejsza
                  możliwość pomyłek. Liczbę parzystą od nieparzystej odróżnić łatwo ;)
                  Liczba skrajna kojarzy się w ten sposób, że więcej orłów jak 3 to być nie może,
                  a mniej jak zero - takoż ;)

                  c. przejrzystość(?)
                  jak poznawałem księgę to notatki były zapełnione obliczeniami (2+2+3; 3+3+2;
                  3+3+3; 2+2+2) - teraz zero obliczeń a wynik jest.

                  -----------------
                  podsumowanie

                  wymyśliłem to w pierwszych dniach zmagań z Księgą i stosuję do dziś.
                  przykład (rzuty lukowitz):
                  1. 1 orzeł - z lewej ciągła z prawej ciągła
                  2. 0 orłów - z lewej przerywana z kropką z prawej ciągła
                  3. 0 orłów - z lewej przerywana z kropką z prawej ciągła
                  4. 3 orły - z lewej ciągła z kropką z prawej przerywana
                  5. 2 orły - z lewej przerywana z prawej przerywana
                  6. 1 orzeł - z lewej ciągła z prawej ciągła

                  po sześciu rzutach mamy gotowe linie - z lewej przed przemianą Piorun pod Ogniem
                  z prawej Góra nad Niebem. Zmienne linie (z kropkami): 2, 3 i 4.
                  A może wszyscy już dawno tak robią ;)

                  pozdro spod chmur :) RP
                    • transwizje Re: prostszy sposób rysowania znaków 16.05.07, 16:32
                      Jesteś uranicznym wynalazcą, JasnyGrom, u mnie na wsi nazywają takiego Łebskim
                      chłopem.
                      Sposób wart rozpropagowania dla tych, co zaczynać uczyć się I-Cing, bo jak już
                      się przyzwyczaisz to dodawanie 2 do 3 jakoś robi się automatycznie samo.

                      Problem z moim niezrozumieniem kwestii 21 wynikł stąd, że Lukovitz użyła nazw
                      chińskich dla trigramów, których ja nie używam, bo ich nie rozumiem. Stąd nie
                      skojarzyłam, że chodzi o inny heksagram, a sprawdzać za każdym razem w Księdze
                      zwyczajnie mi się nie chce.
                      Pozdro
                      Ewa
    • jasnygrom mam: 21 na 26 16.05.07, 18:44
      :)
      proponuję poprawkę (21 w miejsce 3) i jedziemy od nowa ;)

      A zatem lukowitz pisze:
      co ma do przekazania księga odnośnie nieznajomego,
      którego poznałam przez net, a do którego serducho nie bije;-)
      21 ze zmiennymi: 2, 3 i 4 i to przechodzi w 26
      transwizje, proszę o pomoc

      jeszcze trochę chmurne, ale coraz pogodniejsze pozdro :) RP
      • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 16.05.07, 19:02
        :)
        czyżby znajomy naszej lukowitz był prokuratorem, sędzią?
        Wilhelm wspomina, że inna interpretacja h21.Przegryzanie to rynek, targ.
        Jeśli potraktować Ogień jak monetę to od biedy mógłby to być ruch pieniądza.

        Być może Konfucjusz "uładził" Księgę (to właśnie jego wersja przetrwała do
        dziś). Zauważmy, że prawie nic nie mówi np. o seksie czy śmierci - tak jakby te
        dzieziny w życiu nie istniały. Pewnie wg niego popsułyby wrażenie podręcznika
        kierowania państwem (to me prywatne zdanie, niczym nie poparte ;)).

        Natomiast h26.Wielkie ogranicza - Niebo w środku Góry wskazuje na skarby (mogą
        być mądrości). Gdy mi wychodził h26 to odbierałem go jako Niebo Hamuje, czyli
        nie teraz. Jednak zależy to pewnie także od innych aspektów ;)

        pozdro :) RP
        • transwizje Re: mam: 21 na 26 16.05.07, 20:08
          21, dolny trigram zielone niedojrzałe gwałtownie pach się do góry, pełne stresu
          i popędu ;-) góra to ekran monitora, przez jaki gadacie.
          Przegryzanie, poruszanie ustami odnosi się do jedzenia twardego, suchego ale i
          do wypowiadania się, mówienia trudnej prawdy i uzyskiwania wyroku, a więc
          bardziej sądu, niż targu. W praktyce targ wychodzi rzadko, mnie często jako
          publikacje np., pomyślne przejście egzaminu itp.

          2 linia zmienna, kobieta jest miękka i powoduje złudzenia, które mogą wieść do
          nieporozumienia/
          3 i 4 to po wahaniach ustalenie prawdziwego stanu rzeczy (chyba tu odnośnie
          uczuć wzajmenych i oczekiwań).

          26 już pisałam. Okiełznany instynkt (popęd), triumf oficjalności.
          Może kojarzyć się z pieniędzmi, bo knur to kwestie zarobku, który rośnie, gdy
          świnkę dobrze utuczyć. ;-) ale czy to skarb? Może uznanie dorobku przez szersze
          gremium.

          JasnyGrom ja nie stresujas', nic a nic ;-)
          Pozdro
          Ewa
          • lukowitz Re: mam: 21 na 26 17.05.07, 14:54
            1. jasnygrom pisze:
            ....Natomiast h26.Wielkie ogranicza - Niebo w środku Góry wskazuje na skarby
            (mogą
            być mądrości). Gdy mi wychodził h26 to odbierałem go jako Niebo Hamuje, czyli
            nie teraz. Jednak zależy to pewnie także od innych aspektów ;)
            ----co nie teraz? nie rozumiem???
            niemniej bardzo dziękuję za pomoc w interpretacji, cos zaczyna sie klarować w
            mojej łepetynie ;-) o tym potem , a teraz powiem,że rada z zapisywaniem linii,
            które przedstawiłeś, to fantastyczny pomysł, tylko przy mojej spontanicznej
            naturze, lepiej chyba skorzystać z programu ;-)
            ale pewnie i tak w praktyce wykorzystam to o czym mówiłeś- dzięki

            jasny grom pisze: sędzia... a pamiętam, kiedy przed rokiem zapytałam
            korzystając z tarota, jak rozwiną się moje uczucia w ciągu 3 miesięcy i była
            tam m in karta Sprawiedliwość wskazująca kogoś związanego z sądem
            potem dokończę
            przepraszam
            • lukowitz Re: mam: 21 na 26 17.05.07, 16:32
              wracając do poprzedniego wątku
              Sprawiedliwość w moim układzie kart wskazywała na 3 elementy mojego prblemu
              jednocześnie, jakby 3 w jednym. Nadziwic się nie mogłam i zrozumieć. Znajoma
              (obeznana) stwierdziła : osoba związana z sądem, albo poznasz ja w sądzie.
              Jak się sprawy potoczyły?
              Poznałam w ciągu 3 miesięcy o które pytałam mężczyznę - to ten z 49 ;-)
              jak się okazało, ten męzczyzna to osoba kierująca się chłodnym spojrzeniem,
              sprawiedliwa, ważąca słowa ,kierująca sie rozumem, a jednoczesnie pełna ciepła.
              Niezwykła osobowość ;-)
              czyżby Nieznajomy, o którego pytam to ktos inny a jednakowoż podobny? ? ?

              2.
              Natomiast h26.Wielkie ogranicza - Niebo w środku Góry wskazuje na skarby (mogą
              być mądrości).
              Nieznajomy ma w sobie bardzo duzo ciepła, wrażliwości. Sprawy seksu i
              materialne.........o nich nie rozmawiamy ;-)
              Bogactwa owszem, ale te duchowe...
              transwizje ma rację kiedy wspomina o skarbach. Tak myslę, że to raczej chodzi o
              skarby, które nabywamy poprzez trud, doświadczenia...których kupic nie
              sposób ...

              3. Jeśli chciałabym podsumować .....to teraz łatwiej wszystko ogarnąć. Ciekawe
              jest też to, że kiedy myślałam, że heksagram 3 jest właściwym, przed odkryciem
              błędów przez jasnygrom, to doszłam do wniosku, że on mówi w pewnym momencie to,
              co mówił do mnie Nieznajomy, więc tym bardziej byłam pewna, że jest ok.
              pozdrawiam ciepło, choc jest deszczowo i dziękuję za pomoc ;-)

              ma
          • transwizje Re: mam: 21 na 26 17.05.07, 17:44
            a propos targu. pewnie się nie sprawdza, bo już nie uświadczy się u nas takich
            targów jako dawniej bywało. Idziesz z apetytem na coś, widzisz to na stole
            kramarza i pytasz o cenę. On ocenia błysk w oczach, wygląd itp. klienta i wali
            cenę. Ty próbujesz ją obniżyć, ale udawać, że ci aż tak bardzo nie zależy, albo
            towar ma wady (wytykasz je), kramarz spuszcza nadwyżkę, ty płacisz i wszyscy są
            zadowoleni. Wtedy heks. Przegryzanie idealnie opisuje ten proces dobijania
            targu.
            Teraz częściej jest to wymiana ocen, wiedzy, pytanie i odpowiedź, dwóch stron,
            z których jedna coś chce, druga też, ale nie tak ;-) albo nie tego samego.
            Np. egzaminator i egzaminujący, klient i szef (taniej restauracyjki chińskiej
            np. cha cha) itd. itp.
            Jest tu dochodzenie do prawdy, konkluzji, wniosku, osiąganie planu i zamierzeń,
            które się sobie postawiło, a które zależą od drugiej osoby.
            Pozdro, Ewa

            PS, lukovitz, na karcie sprawiedliwość na ogół maluje się kobietę z wagą, więc
            nie mógł to być mężczyzna. są wyjątki, ja mam talię, gdzie jest król Salomon z
            mieczem i niemowlęciem, które zleca przekroić na pół (i rzeczywiście spe`łnia
            się jako mężczyzna, surowy ojciec). tyle poza tematem. ;-)
            --
            ---
            www.astrowyrocznia.republika.pl
            www.tareau.republika.pl
            • lukowitz Re: mam: 21 na 26 17.05.07, 19:23
              ha! zacznę od końca ;-)
              karta Sprawiedliwość oznaczała w moim układzie mężczyznę bez 2 zdań. Zaznaczam,
              że nie była ona kartą samotną i jedyną. Ten temat przerobiony dokładnie, gdybys
              rzuciła swoje światło, byłoby fajnie, ale nie chcę tego na forum przedstawiać
              :-)
              co do Twojego przeanalizowania określonej sytuacji na targu, np. gdy sprzedawca
              widzi przysłowiowy błysk w oku klienta i podwyższa cenę, to masz absolutną
              rację.
              Odnosząc taką sytuację do moich rozmów z Nieznajomym, wyglada sprawa
              następująco: wciągające, aczkolwiek krótkie(z mojego powodu) rozmowy. On
              podsyca klimat, ale jak zauważył jasnygrom- nie ma tu mowy o seksie....
              ja odczytuję między słowami, że to mężczyzna z 49. Mówię mu, co o tym myślę i
              szczerze, bo nie pochwalam kłamstwa. On słucha i wiedząc, że myślę o nim iż
              jest nie tym za kogo się podaje, pisze dalej....................?????
              UWIERZ, NIE WIEM CO ROBIĆ, BO SŁUCHAJĄC SERCA, CHCĘ SŁÓW UKOCHANEGO, WIEDZĄC ŻE
              TO NIE ON, NIE CHCĘ, a nie wiem, nie wiem
              pozdrawiam
              ma
              • lukowitz sprostowanie ;-) 18.05.07, 08:22
                karta Sprawiedliwość oznaczała m in. w moim układzie cechy konkretnego
                mężczyzny, który był wyrażony przez kartę leżącą obok wspomnianej
                sprawiedliwości ;-)
                .................. przeciez wiadomo, że muszę poplątać, cóż jestem wiatrem,
                powietrzem, które porywa bez zastanowienia ;-)
                a potem naprawia szkody
                pozdrawiam
                  • jasnygrom Re: sprostowanie ;-) 19.05.07, 13:05
                    :)
                    transwizje pisze:
                    To się z nim umów na mieście i daj spokój Księdze.
                    --------------

                    popieram. Wszelkie dalsze pytania do Księgi dotyczące tej samej sprawy powodują,
                    że w końcu otrzymamy wszystkie odpowiedzi, które I-Cing zawiera. Przypomina to
                    sytuację, gdy ktoś rzuca monetą (orzeł czy reszka) przed podjęciem decyzji. Gdy
                    moneta mu pokazuje wyrok, on mówi: - Dla pewności rzucę jeszcze raz!
                    Oznacza to, że otrzymał wynik nie po myśli. Czyli - jakieś myśli (plany) na ten
                    temat miał! Ale inne niż mu mówi moneta. To po co rzuca? Bo się boi sam siebie.

                    Skoro nie zamierzamy działać, to cokolwiek wypadnie - nic nie spowoduje. Strach
                    przed ewentualnym wypłoszeniem "kandydata" nie minie on od samych losowań.
                    Trzeba się zmierzyć ze sobą. Często okazuje się, że strach był większy niż
                    ewentualny ból. Podsycanie strachu wyolbrzymia wizję bólu.

                    Życie nie składa się z samych czekoladek (grozi ból zębów :)). Każdy ból mija
                    przemieniając się na inne uczucia. To czyni życie czymś wspaniałym i pożądanym
                    nawet przez ciężko chorych. Im więcej przeżyć, tym życie bogatsze. Dobre
                    intencje najważniejsze - to nieprawda, że wyścielają dno piekieł. Jedyne co ze
                    sobą zabierzemy, to uczucia, które rozwinęliśmy i wiedza, którą zdobyliśmy.

                    Kto czyta Księgę Przemian nie powinien bać się przemian.
                    Czas płynie. Odwagi!

                    wśród wiatru słoneczne pozdro :) RP

                    PS. Ależ mnie poniosło :) jak na drzwiach od stodoły :)
              • transwizje Re: mam: 21 na 26 19.05.07, 18:32
                a jednak jeszcze ci trochę posmęcę, lukovitz.
                wróćmy do pytania. Cytuję:
                >co ma do przekazania księga odnośnie nieznajomego,
                którego poznałam przez net, a do którego serducho nie bije;-)

                tu spytałam po raz drugi ponieważ nie wydało mi się to jakoś dopowiedziane do
                końca w sensie intencji. Kazałam powtórzyć, abyś się namyśliła. Powtórzyłaś
                kropka w kropkę.
                Tu pojawiło się zamieszanie z heksagramami, które źle podałaś. Odpowiem,
                pomyłki mówią o tym, że miałaś jakąś gotową koncepcję własną i widzisz to, co
                chcesz widzieć, a nie to co jest. Dlatego SKUP SIę, ok? na prawdzie i na
                słuchaniu samej siebie. I-Cing wie więcej i lepiej o co ci chodzi, a twoje
                myśli są pomieszane i biegają tu i tam.

                Kiedy już po bólach (i moich konfuzjach, które są odbiciem twoich, ponieważ ze
                mną jest tak, że przechwytuję od innych ich zachowania i reakcje i odbijam jak
                w lustrze, niestety, ale i stety, bo czasem wiem z tego kto jest kim i co w nim
                siedzi) doszliśmy, że chodzi o 21, dopiero wychodzi na jaw coś, co pominęłaś,
                zapewne nieświadomie, ale gdybyś się zastanowiła na początku pewnie byś to
                wiedziała. Cytuję:
                >Odnosząc taką sytuację do moich rozmów z Nieznajomym, wyglada sprawa
                > następująco: wciągające, aczkolwiek krótkie(z mojego powodu) rozmowy. On
                > podsyca klimat, ale jak zauważył jasnygrom- nie ma tu mowy o seksie....
                > ja odczytuję między słowami, że to mężczyzna z 49. Mówię mu, co o tym myślę i
                > szczerze, bo nie pochwalam kłamstwa. On słucha i wiedząc, że myślę o nim iż
                > jest nie tym za kogo się podaje, pisze dalej....................?????
                > UWIERZ, NIE WIEM CO ROBIĆ, BO SŁUCHAJĄC SERCA, CHCĘ SŁÓW UKOCHANEGO, WIEDZĄC
                ŻE TO NIE ON, NIE CHCĘ, a nie wiem, nie wiem

                Przecież 21 tyczy się dowiedzenia się kim on zacz i ustalenia prawdziwej
                tożsamości. 2 linia to niepewność o jakiej piszesz.
                Miękkość to zmienność, podatność, niepewność. Nos to wąchanie przyszłości, chęć
                wywąchania kto to, ale nos ucięty, milczeniem, pominięciem tematu, tak?

                No, i widzisz, najważniejsze jest pytanie, aby zrozumieć odpowiedź. Zwodząc
                siebie i nas, prowadzisz rzecz na manowce interpretacji. Tu zauważ, jak ważne
                jest znać sytuację wyjściową, bo jak wiele można pominąć, albo źle naświetlić i
                nie zrozumieć, heksagramy są proste, ale niezmiernie bogate w niuanse.

                Osobiście nie lubię interpretować (wróżyć, tak to inni nazywają) w ciemno.
                Można rzucić symbolami, przykładami i pytający musi już sam główkować, a nie
                brać to za odpowiedź wyroczni. Gdy się samemu pracuje z Księgą sprawy wyglądają
                inaczej. Ona uczy. I nie ma zgaduj zgaduli.
                Pozdro, Ewa
      • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 20.05.07, 10:59
        :)
        0. ------------------------------------------------
        jasnygrom pisze:
        PS. Ależ mnie poniosło :) jak na drzwiach od stodoły :)
        -----------
        Zbytnie uniesienie grozi upadkiem - to do mnie :/
        "W razie potrzeby polski pilot poleci i na drzwiach od stodoły" (jakoś tak
        powiedział B.Komorowski)

        1. ------------------------------------------------
        h21.Przegryzanie
        (Grom idzie za Błyskawicą; wewnętrzne: Woda na Górze - Przeszkody)
        a. rynek
        chodzenie (Grom), patrzenie, rzucanie okiem (Ogień-Błyskawica) - to głównie
        robię na rynku ;)
        ruch (Grom) pieniądza (Ogień - nie wiem czemu, ale tu ogień kojarzy mi się ze
        złotą monetą)
        klient pyta (Błyskawica), kupiec odpowiada (Grom)

        b. sąd
        dochodzenie (Grom), wyjaśnianie (Ogień) - to czyni sąd przed ogłoszeniem wyroku
        (tak myślę :))
        ogłoszenie wyroku - przypuszczam, że poprzedzone biciem w bębny (Grom);
        uzasadnienie wyroku, wyjaśnienie go (Ogień)
        ukaranie - topór, baty, dyby - w zależności od winy (Grom); to wszystko na
        oczach (Ogień) ludu celem przestrogi (Grom) i nauki (Ogień)

        c. osoba
        ruch (Grom) za namysłem (Ogień) może wskazywać na człowieka czynu działającego
        po zastanowieniu i przemyśleniu sprawy
        droga (Grom) do prawdy (Ogień) może oznaczać człowieka związanego z wymiarem
        sprawiedliwości, ale także badacza, myśliciela
        może to być ktoś związany z handlem czy reklamą - pobudzanie ruchu (Grom)
        pieniądza (Ogień)
        topór, bat, dyby, droga (Grom) - wędrujący egzekutor długów (Ogień - monety, broń)
        Wnętrze osoby może kryć jakieś przeciwności (wewnętrzne 3-gramy Woda na Górze).
        Niebezpieczeństwo (Woda) przed Przeszkodą (Góra) - po przekroczeniu (Grom)
        przeszkody (Góra) można popaść w zagrożenie (Woda). Niebezpieczeństwo powinno
        minąć w naturalny sposób (Woda spłynie z Góry lub jako chmura spadnie deszczem
        lub odpłynie)

        d. sytuacja
        Zaczepki (Grom) z ciekawości, by zobaczyć (Ogień) jak się sprawy potoczą (koło
        na drodze - Ogień nad Gromem)
        Zaloty (najstarszy syn podąża za średnią córką), flirt - niezobowiązująca miła
        wymiana zdań
        Przegryzanie - wspólne rozgryzanie (młoda, niedoświadczona szczęka ze starszą
        doświadczoną) problemów, zagadnień duchowych (wewnętrzne 3-gramy: Woda na Górze
        - nieświadomość, podświadomość wydobyta na wierzch

        e. linie h.21
        --- małe obrazy
        L2 miał nosa, ale utracił - zawodzi intuicja
        L3 trafia na truciznę - zadawniona sprawa ściąga nienawiść
        L4 dostaje metalową strzałę - nie tracąc wytrwałości osiągnie pomyślność
        --- małe orzeczenia
        L2.Bez ujmy
        L3.Małe upokorzenie. Bez ujmy
        L4.Sprzyja świadomośc trudności. Pomyślny los.
        -------
        Trzy kolejne linie zmienne (2,3,4) to dolny 3-gram rdzenny (Góra). Jego linia
        środkowa - zadawniona sprawa wywołuje kłopoty. Jednak cała Góra ulega przemianie
        na Jezioro (Radość) a ostatnia linia Góry zapowiada pomyślny los :)

        2. ------------------------------------------------
        jasnygrom pisze:
        Gdy mi wychodził h26 to odbierałem go jako Niebo Hamuje, czyli
        nie teraz. Jednak zależy to pewnie także od innych aspektów ;)
        -----------
        lukowitz pisze:
        ----co nie teraz? nie rozumiem???
        -----------
        a.
        Gdy w moich sprawach wychodził h.26 Wielkie Ogranicza (O.Sobański) to czułem, że
        mam zbierać siły do czynu, ale jeszcze nie działać. Wynikało to raczej z
        intuicji, niż z wgryzania się w znaczenia linii. Większość moich odczytów
        polegała raczej na intuicyjnym łączeniu nazw heksagramów i symboli Księgi z moją
        aktualną sytuacją. Najwięcej rozumiałem przeważnie po fakcie - wszystko stawało
        się jasne ;) Dlatego warto notować (nie na karteczkach, ale np. w zeszytach) w
        miarę dokładny opis sytuacji, pytanie i wynik losowania - później w to się można
        wgłębiać. Proces jest powolny, ale człowiekowi otwiera oczy (trawa rośnie
        szybko, dąb rośnie powoli ;))

        b.
        h26.Powściągająca siła wielkiego
        Wilhelm w komentarzu do Komentarza do decyzji (Księga III - Komentarze) m.in:
        Góra jest mocna i stała, szczera, pełna blasku. Niebo jest Silne, prawdziwe,
        pełne światła. Oba znaki uzupełniają się. Dzięki spokojowi moc charakteru.
        1.znaczenie: Utrzymywanie się w spokoju i wewnętrzne zbieranie.
        2.znaczenie: Powstrzymywanie i uspokajanie.
        3.znaczenie: utrzymanie i wyżywienie.

        3. ------------------------------------------------
        h21/h26 punkty wspólne
        h21.Przegryzanie
        Kontemplowanie stwarza jedność. Przegryzanie znaczy zjednoczenie.
        Przegryzanie znaczy spożywanie.
        Przegryzanie ma powodzenie. Sprzyja pozwolenie na rządy sprawiedliwości.

        h26.Powściągająca siła wielkiego
        Gdy jest niewinność można poskramiać.
        Powściągająca siła wielkiego polega na czasie.
        Sprzyjająca jest wytrwałość. Nie jeść w domu daje pomyślny los. Sprzyja
        przekroczeniu wielkiej wody.

        h21. Przegryzanie znaczy spożywanie.
        h26. Nie jeść w domu daje pomyślny los.

        A więc wspólna w obu heksagramach jest mowa o pożywieniu ;)
        Na dodatek poza domem - pomyślny los. Czyli, jak doradzała transwizje, można
        spróbować się umówić na mieście na wspólny posiłek ;) Oczywiście po
        Przegryzieniu się (przeżuciu) przez wszystkie swe emocje, tak aby można było
        przy spotkaniu utrzymać się w ryzach :)

        słoneczne pozdro :) RP
        PS. Budda mówi: Nie słuchaj słów, wypróbuj na sobie :)
        • transwizje Re: mam: 21 na 26 20.05.07, 11:13
          no, szczęka mi opadła, JasnyGrom ;-)
          Jeszcze jedno ciekawie zauważyć.
          Odpowiedź I-Cing spełnia się także odnośnie naszej rozmowy na forum. Lukovitz
          rzuciła temat, pomylony nieco (21.2), musiała zjeść truciznę, ja też (21.3),
          ale konkluzje się wreszcie zrodziły zgodne z prawdą (21.4), 26 jako wynik jest
          właśnie radą otrzymaną na forum, poza domem.
          Przygotować się do dalszego działania, konkretów realizowanych poza domem (i
          jakby własnym widzimisię), tuczyć swoją świnkę i byczka, nie pozwalać im szaleć
          zawczasu, czyli czekać na właściwy czas, gdy przyjdą z tego zyski.
          L., mam nadzieję, że cię jakoś nie obraziłam ;-)
          Pozdro. Ewa
          • transwizje Re: mam: 21 na 26 21.05.07, 18:33
            Pieniądz kojarzy ci się z Lśnieniem, bo to ogień i słońce, a kolorem słonecznym
            jest złoto, jak i najszlachetniejszym metalem-ogniem jest złoto, a złoto to
            pieniądz (przynajmniej jeszcze u nas w Polsce ;-))

            Jeszcze jednym jest Lśnienie, pszczołami.
            Na dziś wypadło mi 30 i 55 (osobno). Słońca po pachy. Kwitną 2 krzewy bzu przed
            chatką i mam nalot oszalałych zapachem, nektarem i słońcem pszczół od sąsiada-
            pszczelarza. Bombardują okna od strony słonecznej, wciskają się też w szpary w
            podwalinach, wylatują spod podłogi. Wypuszczam je o ile się uda przeciwnym
            oknem... ech, co to będzie w dzień Kupały? Już wzdycham. Mają wtedy loty godowe.
            Słońce pełni w tym rolę najważniejszą, centrum oddychania i działania pszczoły,
            specjalnie upały ok.30-stopniowe je podniecają, takie jak dziś. Już coś o tym
            wiem.
            Pozdro. ES
          • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 22.05.07, 00:15
            :)
            transwizje pisze:
            (...) tuczyć swoją świnkę i byczka, nie pozwalać im szaleć
            zawczasu, czyli czekać na właściwy czas, gdy przyjdą z tego zyski.
            ---------------
            Wilhelm pisze:
            Pewien dawny komentarz kojarzy zarówno świnię z tej linii (L5 - RP), jak i byka
            z poprzedniej (L4 - RP) ze składaniem ofiar, stąd pomyślny los i błogosławieństwo.
            ---------------
            Skąd oni brali te skojarzenia?
            1.
            Czy powinniśmy brać pod uwagę linie inne niż zmienne? Pytanie to mnie dręczy już
            dłuższy czas. Są oczywiście rózne szkoły. Zauważmy jednak, że od tysięcy lat w
            I-Cingu przy liniach stoi: "Sześć na x-tym miejscu znaczy..." lub "Dziewięć na
            x-tym miejscu znaczy". Jak to rozumieć?
            Skłaniam się do wersji, że "linie" (zwane małymi obrazami) dotyczą linii
            zmiennych, a nie każdych. Czyli opis linii jest znaczący wtedy, gdy dana linia
            ulega zmianie. Pewno, że można przeczytać cały heksagram dla zrozumienia go, ale
            przy wyroczni preferował bym odczyt tylko linii zmiennych.

            2.
            Gdy tak sobie czytam tego Wilhelma, to widzę, jak nieraz na siłę komentarz
            ciągnie za uszy jakiś motyw pomijając przy okazji coś innego, być może
            oczywistszego. Chodzi mi o komentarze "techniczne" z Księgi III. Wygląda mi to
            na robotę Konfucjusza. Miał się on kiedyś wyrazić, że gdyby mógł żyć jeszcze 50
            lat - poświęciłby je na studiowanie Księgi. Gdzie indziej czytałem, iż żałował,
            że tak późno się zabrał za I-Cing.
            Otóż techniczne wyjaśnienia w znakomitej większości ograniczają się do gry linii
            między sobą - która z którą współbrzmi czy też się zwalcza. Tymczasem
            zauważyłem, że opisy linii, zwane niekiedy małymi obrazami opisują skojarzenia
            powstałe z przemiany jednego trygramu w drugi. (Faktycznie opis każdej linii - z
            wyjątkami oczywiście - składa się z obrazu i orzeczenia)

            3.
            Proces mógł wyglądać tak:
            a. nazwy heksagramów
            Na podstawie trygramów składowych i skojarzeń z nimi związanych ustalono nazwy
            heksagramów. Pod uwagę brano głównie 2 trygramy podstawowe - górny i dolny.
            Nie mam zdania odnośnie obrazów heksagramów.

            b. orzeczenia do heksagramów
            Teraz na podstawie nazwy oraz współgrania z nią trygramów składowych pokuszono
            się o ocenę, wyrok - jak postepować gdy taki znak się otrzyma.

            c. małe obrazy (do linii)
            Tworzono je w ten sposó, aby swym sensem pasowały do nazwy i wymowy całego
            heksagramu. Tu do dyspozycji stały 4 trygramy składowe - górny, dolny oraz dwa
            wewnętrzne. Mianowicie większość obrazów w liniach oparta jest na przemianie
            trygramów składowych przez zmianę linii do nich należącej. Często przy
            wgryzieniu się w obraz i porównaniu z trygramami, których dotyczy linia, staje
            się jasne, dlaczego wybrano taki, a nie inny opis. Opisy są skąpe - tu pole dla
            skojarzeń i dwuznaczności oraz gry wyobraźni, też intuicji.

            d. orzeczenia do linii (pomyślna-niepomyślna itp.)
            Tu nie mam na razie koncepcji. Możliwe oparcie na stosunkach między liniami.

            4.
            Przykład
            Małe obrazy w h21.Przegryzanie
            Pisze się o 4.linii jako przeszkodzie między szczękami (wziętymi pewno z
            h27.Kąty ust, Pożywienie). Dlaczego przeszkodą między szczękami nie jest 3.linia
            w h22.Wdzięk? Przecież wygląd obu heks. jest bardzo podobny.

            L1 (9 na początku)
            Stopy w dybach, palce nóg znikają.
            Grom to noga, stopa, Ogień - oko sieci, jarzmo, dyby.
            Najniższa linia należy tylko do dolnego trygramu (Grom). Po przemianie Grom
            przechodzi w Ziemię - palce nóg (najniższa linia nóg - palce - zmienia się w
            słabą, ciemną) znikają (w głebi ziemi lub w dybach)

            L2 (6 na drugim miejscu)
            Przegryza się przez miękkie mięso, nos znika.
            Linia 2.należy do 3-gramu dolnego (Grom) i do dolnego wewnętrznego (Góra).
            Gryziemy ustami (pyskiem), częścią twarzy (głowy). U człowieka nos to górka
            (Góra) na twarzy. Gdy zmienia się ta linia Grom (noga) przechodzi w Jezioro
            (usta), a Góra (nos) w Ogień (oko). Nos znika (zmienił się w oko). Na placu
            zostają usta i oczy - potwierdzenie zniknięcia nosa.

            L3 (6 na 3.miejscu)
            Gryzie stare suszone mięso i natrafia na tuciznę.
            Linia ta należy do 3 trygramów: Grom, Góra i Woda. Po jej przemianie z Gromu
            dostajemy Ogień, z Góry Drzewo, z Wody Jezioro. Palące (Ogień) ziele (Drzewo)
            wywołujące psucie, kruszenie, odpadanie i pękanie (Jezioro) - trucizna wypisz
            wymaluj. Suszone (Ogień). Ale czemu mięso i stare?
            Wilhelm trucizną zwie Wodę (Woda przemieniona na Jezioro - jw.)

            L4 (9 na 4.miejscu)
            Gryzie suszone, żylaste mięso. Dostaje metalową strzałę.
            Linia jest składnikiem 3-gramów: Góra, Woda i Ogień. Suszone (Ogień), żylaste
            (Woda - żyły to rzeki ciała). Po przemianie tej linii przechodzi Góra w Ziemię,
            Woda w Ziemię, Ogień w Górę. Woda to m.in. zginanie i prostowanie (meandry)
            czyli łuk. Po przemianie Ziemia - strzały, Góra - twarde może stąd metalowe.
            Ziemia, Ziemia i Góra - kopce ziemi po wydobyciu rudy na metal). Może być kurhan
            - dostaje strzałę jest dwuznaczne, może oznaczać trafienie strzałą (oby Amora).

            L5 (6 na 5.miejscu)
            Gryzie suszone, chude mięso. Dostaje żółte złoto.
            Linia "bierze udział" w 3-gramach: Woda (chude) i Ogień (suszone oraz złoto). Po
            przemianie z Wody Drzewo (w Fen-Shui Drzewo, Wiatr oznacza wielkie powodzenie a
            w szczególności bogactwo, własność - pewno również stąd, że kto miał las ten nie
            miał biedy), a z Ognia Niebo (metal). Ogień u Króla Wen leży w miejscu Nieba u
            Fu-Xi. Ogień zmieniając się w Niebo nie opuszcza swej pozycji, czyli jest
            prawdziwym (żółtym) złotem (co potwierdza Drzewo-bogactwo).

            L6 (9 u góry)
            Tkwi szyją w drewnianym kołnierzu, znikają uszy.
            Linia w składzie trygramu Ogień, po przemianie Grom. Głowa (górna linia) w
            dybach (Ogień). Po przemianie uszy (Woda - wyższy rdzenny) znikają, bo ich nie
            widać. Ogień (tu widok uszu) znikł, bo przemienił się w Grom.

            poniedziałkowe we wtorek pozdro :) RP
            • transwizje Re: mam: 21 na 26 22.05.07, 08:56
              ciekawe uwagi.
              22 też ma przeszkodę między kątami ust, ale to nie jest przeszkoda. Obraz daje
              ogien w kuchni, domu, czyli strawę, którą spokojnie zapełnia się brzuch,
              czekając na chwilę spełnienia. Może to być uczta, albo gościna. W 21 przeszkoda
              to problem, trudność, który trzeba rozgryźć, dolny Grom ma impet, górny Ogień
              jest pusty, potrzebuje materialu do palenia się (wychodzilo mi pamiętam przy
              kwestii palenia w piecu zimą, w największe mrozy).

              Pozdro, ES
              • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 22.05.07, 22:20
                :)
                Ewa pisze:
                W 21 przeszkoda to problem, trudność, który trzeba rozgryźć, dolny Grom ma
                impet, górny Ogień jest pusty, potrzebuje materialu do palenia się (wychodzilo
                mi pamiętam przy kwestii palenia w piecu zimą, w największe mrozy).
                -----------

                Czyli Księga doradzała topór (Grom) za pas i w drogę (Grom) po ciepło (Ogień)?

                pozdro, RP
                • transwizje Re: mam: 21 na 26 23.05.07, 09:07
                  mniej więcej tak ;-) topór, rąbanie, noszenie, codzienne rozpalanie w piecu
                  zimą, aby nie dać się mrozom to wymagane przegryzanie. Ową kością między zębami
                  były kawałki drewna, spalające się w piecu. Dolny Grom to iskra od zapałki,
                  górny Grom, puste brzucho pieca.

                  Przy 22 nie ma wysiłku, dolny Ogień buzuje pod kuchnią górnej Góry i można
                  uważyć co się chce i lubi, aby spędzić miło czas czekając na nadejście pomocy.
                  Pozdro. ES
                    • lukowitz Re: mam: 21 na 26 24.05.07, 08:59
                      witajcie ;-)
                      bardzo dziękuję za tyle wiadomości, taka analiza...ale abym ja zrozumiała,
                      potrzebuję wszystko jakoś sobie przetransformować aby zrozumieć. Dla mnie to
                      nie takie proste i oczywiste jak dla Was ;-)
                      może gdybym całość kawałek po kawałeczku przeniosła na papier w postaci rysunku
                      byłoby mi łatwiej?
                      Przegryzanie, żylaste mięso, metalowa strzała, złoto, kupiec,
                      prokurator....wszystko wpadło do mojej głowy i nie potrafię się z tym uporać.
                      Wiem, że to mój problem, bo tak czytelnie i obrazowo tłumaczycie, nawet z
                      cierpliwością wyjątkową.
                      Chyba powinna na spokojnie raz jeszcze przeczytac i rzeczywiście narysowć, ale
                      przy moim niepoukładaniu.... ;/ pewnie znowu poplączę istote i będę miała
                      groch z kapustą?
                      aby zrozumieć muszę się zmoblizować.
                      Tyle swojego czasu mi poswięciliście.
                      jasnygrom tłumaczy tak cudownie spokojnie,że aż chce się pytać dalej :-)
                      transwizje, tez tak wszystko dakladnie wykłada, jak dla małego dzieciaka bym
                      zrozumiała...aż mi wstyd, że tak opornie myślę.
                      czy mogę pytać dalej?
                      pozdrawiam ciepło, klonowo, świerkowo, lipowo, truskawkowo ;-))
                      odezwę się, jek przegryzę to co do mnie napisaliście
                      bo cos czuję, że tu jest jakiś nierozwiązany problem, a gdzie problem tam i
                      praca, i wyzwanie ,i wreszcie tęczowa radość
                      ma lub L.
                    • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 24.05.07, 21:18
                      :)
                      1.
                      transwizje pisze:
                      (...) szczękanie z zimna... (...)
                      --------------
                      Takoż trzęsiawki - Grom, Wstrząs ;)

                      2.
                      lukowitz pisze:
                      (...) Dla mnie to nie takie proste i oczywiste jak dla Was ;-)
                      (...) nie potrafię się z tym uporać.
                      (...) to mój problem (...)
                      (...) ale przy moim niepoukładaniu.... ;/
                      (...) pewnie znowu poplączę istote i będę miała groch z kapustą?
                      (...) aż mi wstyd, że tak opornie myślę.
                      --------------
                      Dziewczyno, ty nie myslisz opornie, tylko negatywnie.
                      Krytykujesz (Gromisz) swą jaźń (Ogień).
                      Popraw (postęp - Grom) swój wizerunek (Ogień).
                      Najpierw (Grom) w swoich oczach (Ogień).
                      Oto droga (Grom) do światła (Ogień).
                      Więcej wiary w siebie :)

                      2.
                      lukowitz pisze:
                      czy mogę pytać dalej?
                      -------------
                      Księga ma tysiące lat - pytań sie nie boi ;)
                      Forum mniej, ale chyba też do tchórzliwych nie należy ;)
                      Nie wiem, jak transwizje, ale dla mnie, jak dla Zenka - spoko :)
                      (obawiam się, że ciągnę nauk z forum więcej, niż lukowitz, ale pssst...)

                      wesołe pozdro :) RP
                      • lukowitz Re: mam: 21 na 26 25.05.07, 10:07
                        ee
                        Jasnygrom piszesz:

                        Więcej wiary w siebie :)

                        myślisz, że masz jej więcej ode mnie?? ;-))
                        masz większą wiare w siebie ode mnie? ;-)
                        a czym ją mierzysz?
                        czytasz i analizujesz, odczuwasz, patrzysz...a może należy z innej perspektywy
                        spojrzeć, aby zrozumieć inna osobę, a w tym przypadku mnie? słowo słowu
                        nietożsame ;-))

                        pozdrawiam
                        ma
                      • jasnygrom Re: mam: 21 na 26 28.05.07, 19:50
                        :)
                        1.
                        lukowitz pisze:
                        masz większą wiare w siebie ode mnie? ;-)
                        a czym ją mierzysz?
                        -----------------------
                        Nie gniewaj się, złość piękności szkodzi ;)
                        Nie powiedziałem, że mam wiary więcej od Ciebie, tylko życzyłem jej więcej
                        Tobie. Dam przykład przykład:
                        piszesz: (...) Dla mnie to nie takie proste i oczywiste jak dla Was ;-)
                        a można: (...) Wydaje się zawiłe, ale to pierwsze wrażenie ;)
                        piszesz: (...) nie potrafię się z tym uporać.
                        a można: (...) właśnie to rozgryzam.
                        piszesz: (...) to mój problem (...)
                        a można: (...) to zadanie dla mnie (...); lub: (...) to coś dla mnie (...)
                        piszesz: (...) ale przy moim niepoukładaniu.... ;/
                        a można: (...) przy moim ulubionym systemie pracy... ;)
                        piszesz: (...) pewnie znowu poplączę istotę i będę miała groch z kapustą?
                        a można: (...) skupię się i ujrzę wszystko jak na dłoni!
                        piszesz: (...) aż mi wstyd, że tak opornie myślę.
                        a można: (...) chwytam jednocześnie kilka wątków naraz.

                        i na koniec może być: Nie wierzyłam, że jestem aż taka dobra ;)

                        2.
                        lukowitz pisze:
                        czytasz i analizujesz, odczuwasz, patrzysz...a może należy z innej perspektywy
                        spojrzeć, aby zrozumieć inna osobę, a w tym przypadku mnie? słowo słowu
                        nietożsame ;-))
                        -----------------------
                        Czytam i analizuję, odczuwam, patrzę... z innej perspektywy, aby zrozumieć inną
                        osobę ;) slowo słowu nie tożsame - święte słowa ;)
                        Używając pozytywnych słów nabieramy optymizmu w myśleniu i przyciągamy pozytywne
                        zdarzenia. Podobne przyciąga podobne ;)

                        spokojne pozdro ;) RP
                        PS. Lubię hunę, bo jest pogodna (chodzi o filozofię, bo kahuną nie jestem ;))
      • jasnygrom jeszcze h21 28.05.07, 20:03
        :)
        czy h21 może znaczyć: Gorące czoło, ciało w dreszczach. Raz jako wysoka gorączka
        (w chorobie), a drugi jako rozedrgane emocje ;) Co Ty na to?

        jakby przedburzowe (przedburzliwe?) pozdro :)
        • transwizje Re: jeszcze h21 29.05.07, 09:01
          coś ekstremalnego w każdym razie, emocje znaczy. Złość, lęk, trema, podniecenie
          (rozedrganie), a z warunnków zewnętrznych wszystko co powoduje te stany. Są
          problemem do pokonania (kością, którą trzeba rozgryźć).Pozdro. ES
          • lukowitz Re: jeszcze h21 19.06.07, 19:36
            Ewa pisze:
            ....(kością, którą trzeba rozgryźć)....
            chyba tak, bo problem istnieje cały czas.
            usiłuję "rozgryźć" kim jest i dalej nie wiem.
            nie chcę się spotykać z tym kimś, nawet jeśli jest kimś wyjątkowym
            pewnie spotkanie wyjaśniłoby wszystko, a może nie?
            pozdro
            ML
          • jasnygrom Re: jeszcze h21 20.06.07, 16:15
            :)
            w każdym razie, jak by nie patrzył, h.21 to coś różnego od h.55, o którym mowa w
            związku z h.49 ;)
            h.21 to Ogień nad Gromem, zaś h.55 to Grom nad Ogniem :)

            życzliwe pozdro :) RP
            • lukowitz Re: jeszcze h21 21.06.07, 11:00
              myślisz Jasnygrom, że nie ma tu mowy o masce ?
              nie jest mozliwe aby h.55 czyli Grom nad Ogniem ubrał się w h.21 Ogień nad
              Gromem?
              Nawet jeśli moje pytanie wydaje sie nielogiczne, dla mnie ma znaczenie

              bywa, że z pewnej perspektywy widzimy pewne sytuacje, osoby itd. jak w lustrze,
              artysta tworzący swój autoportret też maluje to co widzi w lustrze, a jednak na
              obrazie niby jest to co zobaczył, a to nie musi byc prawdą ;-) rozumiesz o czym
              mówię? ;-)
              pozdrawiam tęczowo choć z chmurkami
              ML
              • jasnygrom Re: jeszcze h21 21.06.07, 18:57
                :)
                1.
                lukowitz pisze:
                myślisz Jasnygrom, że nie ma tu mowy o masce? nie jest mozliwe aby h.55 czyli
                Grom nad Ogniem ubrał się w h.21 Ogień nad Gromem?
                Nawet jeśli moje pytanie wydaje sie nielogiczne, dla mnie ma znaczenie
                ------------------------
                podobno nie ma rzeczy niemożliwych, ale niektóre występują niesłychanie bardzo
                rzadko ;)
                naprawdę nie wiem, co powiedzieć :|
                co może być lustrem dla h.55?
                (a) h.56 z odwrócenia h.55 do góry nogami;
                (b) h.21 z zamiany trygramów miejscami;
                (c) h.56 z zamiany trygramów miejscami i odwrócenia każdego do góry nogami;
                (d) h.22 z odwrócenia każdego trygramu do góry nogami;
                (e) h.47 z zamiany linii mocnych na słabe i odwrotnie;
                (f) h.48 z zamiany linii jak w (e) i odwrócenia do góry nogami...
                ... to jeszcze nie wszystkie możliwości. Myślę, że ta droga nas nie przybliża do
                rozwiązania zagadki. Nie wiedząc, jak wygląda lustro, tym bardziej trudno
                powiedzieć coś o przebraniu, masce. W Księdze można napotkać określenie "cień"
                dotyczące wersji (e) - zamiany linii mocnych na przerwane i wzajemnie.
                Zbyt wielkie znaczenie przywiązujesz do obcych słów, aby podejmować ryzyko
                radzenia Ci. Może spróbuj z wahadłem?


                2.
                lukowitz pisze:
                bywa, że z pewnej perspektywy widzimy pewne sytuacje, osoby itd. jak w lustrze,
                artysta tworzący swój autoportret też maluje to co widzi w lustrze, a jednak na
                obrazie niby jest to co zobaczył, a to nie musi byc prawdą ;-) rozumiesz o czym
                mówię? ;-)
                ------------------------
                jeśli chodzi o autoportrety, to bardzo niewiele na świecie jest prawdziwych.
                Prawdziwy (mam na myśli podobieństwo do modela) może powstać ze zdjęcia, lub z
                odbicia w parzystej liczbie luster. Obraz z jednego lustra jest zawsze
                wypaczony, bo lewa strona jest na miejscu prawej i odwrotnie.
                Można zrobić prosty eksperyment:
                a. robimy sobie zdjęcie z frontu, twarzą w obiektyw;
                b. skanujemy je;
                c. w programie graficznym kopiujemy
                d. na 1. kopii usuwamy prawą stronę twarzy, a następnie pozostałą lewą odbijamy
                tak, aby utworzyć całą twarz. Analogicznie na 2.kopii z prawą połową.
                Teraz widać, jak różne twarze otrzymaliśmy.
                Wniosek: każda połowa twarzy jest inna. Po zamianie miejscami (jak to ma miejsce
                w lustrze) dostajemy twarz nie swoją.

                Jeśli o to chodziło, to faktycznie - mało kto siebie zna. Przeważnie po
                otrzymaniu świeżych zdjęć od fotografa wołamy: - To przecież nie ja!...
                Stąd między innymi tak trudno poznać siebie ;)

                Podobnie z głosem. Słyszymy swój wypaczony przez drgania kości przy wymowie,
                drgania strun i płuc od wewnątrz oraz zewnątrz. Usłyszenie własnego głosu i
                ujrzenie swego wizerunku na video (np. z wesela) jest często niezłą niespodzianką ;)


                3.
                akurat przerabiam wszelkie zwroty i odwroty heksagramów ;)
                zrobiłem sobie 36 kart, na których mam wszystkie heksagramy. Tych, które po
                obrocie do góry nogami są jednakowe jest 8: 1, 2, 27, 28, 29, 30, 61, 62.
                Pozostałych kart jest 28, czyli (64-8)/2. Razem 28 i 8 daje 36 kart: 18 w
                wyższym kanonie i 18 w niższym. Rozkładam to wszystko na różne sposoby, chcąc
                dojść czym kierował się król Wen, tworząc swój układ. Niby pewien szczątkowy
                wzór się zaczyna wyłaniać, ale droga jeszcze baaardzo długa ;)


                4.
                jako ciekawostkę mogę dodać, że można zamiast linii ciągłej można na kartach
                narysować czarny prostokąt, a zamiast linii przerywanej - białe kółko. W ten
                sposób możemy każdą kartę widzieć z dwóch perspektyw:
                a. prostokąt - linia ciągła; kółko - linia przerywana;
                b. białe kółko - linia ciągła; czarny prostokąt - linia przerywana.
                Aby przedstawić wszystkie 64 heksagramy takich kart wystarczy tylko 20 (akurat
                tyle glifów istnieje w kalendarzu Majów) ;)

                mimo czasu wcale nie mądrzejsze pozdro :) RP
                • lukowitz Re: jeszcze h21 22.06.07, 16:10
                  Jasnygrom piszesz:
                  ...jeśli chodzi o autoportrety, to bardzo niewiele na świecie jest prawdziwych.
                  > Prawdziwy (mam na myśli podobieństwo do modela) może powstać ze zdjęcia, lub z
                  > odbicia w parzystej liczbie luster
                  obawiam się, że ze zdjęcia nie może powstać prawdziwy autoportret, dlatego iż
                  sama fotografia jest pewnym zniekształceniem i nie oddaje absolutnie tego, co
                  widzą oczy( nie mysle tu o foto przstrzennowymiarowym z uzyciem określonych
                  pierwiastków). Oczy fizyczne i duszy widzą bardzo duzo, nawet to, czego nie
                  widać"gołym okiem", portret modela, autoportret są jakby stwarzaniem, nie
                  zatrzymaniem jednej sekundowej chwilki, która i tak potem ( na zdjęciu) jest w
                  jakis sposób zdeformowana;-)
                  Tworzenie, malowanie czy rysowanie...oj! to chyba tekst nie na temat???? ;-)

                  wracając do właściwego wątku :-)
                  pewnie Ewa byłaby tu niezastapiona w interpretowaniu zwrotów i odwrotów
                  heksagramów ;-)
                  Jasnygrom przerabiasz ten temat mozolnie i jak myślę, wyniki otrzymasz w swoim
                  czasie zadowalającosatysfakcjonujące ;-)

                  myślałam o tym odbiciu lustrzanym heksagramów, ale w moim wypadku chyba to nie
                  ma sensu?
                  bo pragnienia to jedno, a rzeczywistość wcale nie musi pokrywać się z
                  pragnieniami. Usiłuję spojrzeć realnie na sytuację.

                  mam pytanie, czy rysując prostokaty i kółka łatwiej Ci Jasnygrom czytać
                  heksagramy? Może i ja tak zrobę? ;-)
                  pozdrawiam wakacyjnie :-)
                  ML
                  • jasnygrom Re: jeszcze h21 22.06.07, 16:57
                    :)
                    lukowitz pisze:
                    czy rysując prostokaty i kółka łatwiej Ci Jasnygrom czytać
                    heksagramy?
                    -------------
                    Nie. Łatwiej jedynie przedstawić ideę, że na jednej karcie mogą figurować
                    jednocześnie 4 heksagramy w jednym rysunku ;) Wtedy do przedstawienia 64 znaków
                    wystarczy 20 rysynków (czyli 20 kart). Jest wtedy kłopot z opisem. Takiej talii
                    jeszcze nie wykonałem. Raczej jej nie zrobię, bo prawdopodobnie by mało pomogła
                    w dociekaniach porządku króla Wena ;)

                    Co do rysowania heksów, to lubię je rysować na dwa sposoby:
                    (a) tradycyjnie: linie ciągłe lub przerwane pośrodku - wtedy zmienną zaznaczam
                    małą kropką z prawej strony linii;
                    (b) linie ciągłe normalnie, a zamiast przerywanych dwie kropki - wtedy zmiennych
                    nie zaznaczam.

                    Ponieważ od lat rysuję naraz oba heksagramy (przed i po przemianie) obok siebie,
                    to robię to w takiej odległości, aby między nimi zmieścić ich numery: wyżej
                    pierwotnego, niżej po przemianie. Bezpośrednio nad tą "kompozycją" piszę nazwę
                    pierwszego heksa, a pod nią drugiego. Jeśli przemian nie było, numer pomiędzy
                    nimi piszę jeden w kółku, a podpis lub nadpis (różnie to jest) też jeden ;)

                    deszczowe, letnie pozdro :) RP
    • transwizje Re: mam: 3 na 26 23.06.07, 09:53
      Jasnygrom, ciekawe to co piszesz. Zapis, o którym mówisz to pismo 4wymiarowe,
      nie da się spłaszczyć do niższego, w którym tkwimy, chyba żeby jakichś słów
      kluczy używać zgranych z symbolami, lecz czytelnych tylko dla wtajemniczonych,
      nie dla zwykłego śmiertelnika. Można używać w medytacji i przeniesienia się,
      przynajmniej na chwilę w wyższą przestrzeń.

      Troche mi się to kojarzy z Nostradamusem i tzw. Ptasią Mową. Jego przepowiednie
      pisane są w ten sposób, że słuchane mówią jedno, czytane drugie, a rozebrane na
      sylaby jeszcze coś innego. Potrafił w jednym słowie zmieścić całe zdanie! albo
      w jednym zdaniu co najmniej dwie wersje wydarzeń z dwóch przeciwnych punktów
      widzenia.

      Lukovitz, niezbyt rozumiem sposób twojego myślenia, ale wydaje mi się, że za
      mało przywiązujesz wagi do związku pytanie-odpowiedź. Możesz uzyskać dwie różne
      opowieści z tego względu, że zadałaś dwa różne pytania.
      Jeśli 49 na 55 odpowiada na pytanie Kiedy? to opisuje porę, lub - jeśli
      wydarzenie ma się nie zrealizowac - odpowiada: w przyszłym życiu, jak zmienisz
      skórę. ;-) albo wtedy, gdy zmienią się relacje między wami, różnie.
      To nie jest odpowiedź na to co się stanie.

      Jasnygrom, ty patrzysz czasem na swoją skrzynkę w gazecie.pl? Moze spojrzyj, bo
      coś ci wysłałam. ;-)
      Pozdro
      Ewa
      • jasnygrom Re: mam: 3 na 26 23.06.07, 22:31
        :)
        Ewa pisze:
        Jasnygrom, ty patrzysz czasem na swoją skrzynkę w gazecie.pl?
        --------
        nie, patrzę w inną, do której miałem przekierowanie z gazeta.pl (niestety, to
        okazała się fatamorgana :< ). Wysłałem Ci na gazeta.pl wyjaśnienie.

        1.
        Ewa pisze:
        [Nostradamusa] przepowiednie pisane są w ten sposób, że słuchane mówią jedno,
        czytane drugie, a rozebrane na sylaby jeszcze coś innego.
        --------
        Czy do pomyślenia jest coś podobnego w polskim języku? Mogłabyś rzucić jakimś
        przykładem?

        2.
        lukowitz pisze:
        myślisz Jasnygrom, że nie ma tu mowy o masce?
        --------
        (chodziło o podobieństwo h.55 i h.21)
        Dzisiaj trafiłem na stronę, gdzie h.49 (tak!) nazwany był:
        49 (...) Revolution (Molting), Unmasking

        czyli w wolnym tłumaczeniu:
        49 (...) Rewolucja (Linienie), Demaskowanie

        Nie miałem czasu się wgryzać, ale na tej stronie jest więcej smakowitości, tylko
        psiakostka, po angielsku :/
        adres:
        members.ozemail.com.au/%7Eddiamond/
        nocne pozdro :) RP
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka