Dodaj do ulubionych

Przypadek? Nie sądzę.

04.07.17, 11:24
Po zmianie - "dobrej", "dobrych rozmowach" i "dobrych spotkaniach" polskiej władzy, przyszła kolej na amerykańskiego prezydenta.

Plan zakłada pokazanie prezydenta USA w dobrym świetle. USA liczą po prostu na dobrą wizytę. Żeby nie było protestów, żeby była dobra frekwencja na spotkaniu na placu Krasińskich w Warszawie - i dobre przemówienie. Jeśli wszystko wypadnie dobrze, prasa to podchwyci - zaznacza Michał Baranowski z GMF.
Obserwuj wątek
    • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 14:18
      To się nazywa trynd... Czystego Dobra via Becia nasza kochana do ciemnego ludu, no!
      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 14:32
        Kiedyś słowo dobry/a/e było dla mnie neutralne. Teraz dostaję trzęsawki :(
        • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 16:49
          No to dobra nasza ;)
          • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 17:36
            AaaAAaaaAaaAAA!

            • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 18:05
              ... jusz topsze, topsze ...
              • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 04.07.17, 18:20
                Snofu mi Pani to robisz?!
                • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 05.07.17, 17:01
                  ... ty swój gust zrewiduj jeszcze raz ...
    • trusiaa Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 16:19
      Dobre sprawdzone wzory - milicjanci chodzili trójkami, bo jeden umiał pisać, drugi czytać, a trzeci liczyć :(

      Koniec języka za przewodnika.

      Dziedziczak: Wolę mieć fachowca (...) niż absolwenta lingwistyki stosowanej, gdzie kryterium była znajomość drugiego, niepotrzebnego języka.

      Jan Himilsbach* mógł tak powiedzieć, ale wiceminister???


      *) Miał propozycję zagrania w zachodnim filmie. Był jednak warunek - musiał nauczyć się języka angielskiego. Odmówił: - Pomyślcie sami - ja się nauczę angielskiego, a oni jeszcze gotowi odwołać produkcję filmu. I co wtedy? Zostanę jak głupi z tym angielskim...
      • ave.duce Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 16:49
        Co do wymogu, określonego jako "specjalistyczna wiedza i doświadczenie", bardzo przydatni w naszych narodowych placówkach dyplomatycznych będą bimbrownicy z Podlasia /np. z Czarnej Białostockiej/(wiedza: 1410, doświadczenie: upędzone hektolitry "Old Bimbru", "Echa Lasu", "Daru Puszczy"...) i znajomość jednego języka obcego w stopniu prawie komunikatywnym - polszczyzny.
        A jakie oszczędności!
        • trusiaa Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 17:21
          Theresa May nie mówi po polsku, więc potrzebny był tłumacz - marszałek Bielan.

          Dobra zmiana - polski, parrdą: wolski, nowym językiem dyplomacji.
      • man_sapiens Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 20:59
        > Dobre sprawdzone wzory - milicjanci chodzili trójkami, bo jeden umiał pisać, dr
        > ugi czytać, a trzeci liczyć

        A trzeci pilnował tych dwóch po oni razem to już była elita.
        • inna57 Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 23:02
          W moim zbiorze dowcipów z czasów prl było że trzeci pilnował tych dwóch inteligentów. Ale pewnie wersji tego dowcipu było wiele.

          Mnie zawsze urzekała inna prosta, ale jakże prawdziwa charakterystyka milicjanta - "Z polskiego nic, z matematyki nic, ale jak przy3,14....".

          • tojajurek Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 27.07.17, 23:35
            Najstarszy dowcip "urągający władzy" znany, o ile pamiętam, już w czasach imperium rzymskiego (w odpowiednio aktualnej wersji) - był taki:
            Podobno w Pałacu Prezydenckim wybuchł niewielki pożar w bibliotece. Niestety spaliły się wszystkie dwie książki, w tym jedna jeszcze nie pokolorowana.
      • scoutek Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 28.07.17, 07:19
        Oczywiście Himilsbach nie użył słowa głupi
        ;))
      • erte2 Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 28.09.17, 12:17
        trusiaa napisała:

        Dobre sprawdzone wzory - milicjanci chodzili trójkami, bo jeden umiał pisać, drugi czytać, a trzeci liczyć :(

        Znam nieco inną wersję: Jeden umiał pisać, drugi czytać, a trzeci pilnował tych dwóch intelektualistów.
        • scoutek Re: Równym krokiem "cofamy się do tyłu" 28.09.17, 12:23
          a ja słyszałam jeszcze inny:
          czemu z psem chodzi zawsze dwóch milicjantów? żeby była równowaga pomiędzy klasa robotniczą a inteligencją
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 10.09.17, 08:05
      Dobra dobra dobra...

      Łapiński o spotkaniu (zwykłego posła z p.o. prezydenta):

      - To była dobra rozmowa i dobra atmosfera

      Dlaczego używają tylko jednego określenia w komentarzach na dowolny temat? Czy im coś dają do wdychania? Jak hel? A może to jakiś umówiony sygnał?
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 11:50
      Morawiecki po "spotkaniu kierownictwa partii" - to były bardzo dobre rozmowy.

      Czy ich tam wszystkich pogięło? Przekaz dnia obejmuje również przymiotniki? Wszystko, co czynią jest dobre albo bardzo dobre, tertium non datur.

      Chyba już gdzieś to widziałam...?


      "(...) (10) Wtedy nazwał Bóg suchy ląd ziemią, a zbiorowisko wód nazwał morzem.
      I widział Bóg, że to było dobre.


      (...)

      (12) I wydała ziemia zieleń, ziele wydające nasienie według rodzajów jego, i drzewo owocowe, w którym jest nasienie według rodzaju jego.
      I widział Bóg, że to było dobre.

      (...)

      (18) I rządziły dniem i nocą oraz aby oddzielały światłość od ciemności.
      I widział Bóg, że to było dobre.

      (...)
      (21) I stworzył Bóg wielkie potwory i wszelkie żywe, ruchliwe istoty, którymi zaroiły się wody, według ich rodzajów, nadto wszelkie ptactwo skrzydlate według rodzajów jego;
      i widział Bóg, że to było dobre.

      (..)

      (25) I uczynił Bóg dzikie zwierzęta według rodzajów ich, i bydło według rodzaju jego, i wszelkie płazy ziemne według rodzajów ich;
      i widział Bóg, że to było dobre.

      (...)

      (31) I spojrzał Bóg na wszystko, co uczynił, a było to bardzo dobre."
      • erte2 Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 12:29
        trusiaa
        Też to zauważyłem. "Dobra zmiana", "dobre rozmowy", "dobre rozwiązania" itp...

        To zapewne nie jest przypadek; to taki (prawdopodobnie podpowiedziany przez fachowców od PR) chwyt propagandowy, mający na celu podprogową sugestię że wszystko to co pisie robią jest "dobre". Ma się utrwalić takie połączenie synapsów - "to co robią rząd i kaczyński jest dobre".
        To jest podświadome, to się nazywa "odruch warunkowy", tak się np. tresuje zwierzęta.
        Mistrz Goebbels ze swojego kotła ze smołą patrzy na to z zazdrością i zachodzi w głowę dlaczego na to nie wpadł.
      • magdolot Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 13:16
        > (21) I stworzył Bóg wielkie potwory...(...) i widział Bóg, że to było dobre.

        Skoro stwarzanie wielkich potworów jest dobre, to wytwarzanie mniejszych jeszcze lepsze jest. Dowodzi tego słynna wypowiedź małej Mi: "Lepszy jest mały drań niż duży, bo małego łatwiej stłuc." [z pamięci cytowam]. A gdyby pogmerać jeszcze w mądrościach proroka Lebiody, choćby f pierwszej lepszej o kotach zatraconych, to ho,ho,ho.

        Tytuł wątku mię przywodzi na pamięć jeden ze szlagwortuf mojego żywota. W dawno zamierzchłych czasach moje dwie przyjaciółki od noszenia koszul we mleczakach chadzały na Oazę, bo takie były śfięte, ale żeby gupie, to nie. I tam był sobie ksiądz, co seryjnie był opowiadał różne straszliwe historie i kfitował je ffffszystkie, normalnie co do jednej, flozoficznym stfierdzeniem: "Przypadek?! Ale jakże pouczający..." Nio i one nawet takie śfięte się z tego turlały radośnie tak, że nam weszło w krew gdzieś obok fspólnego żucia gumy Donald całym zuchowym zastępem [tylko na jedną wygmeraliśmy kass, fięc ją żuliśmy kolejno] oraz Grande Valse Brillante, co był ich firmową piosenką marszową i wykonywany przez dwie istoty płci damskiej z powyłamywanymi uszami [do cna] i ciężkimi plecakami na plerach, taplające się w błocie dysząc, po ćmoku w bieszczadzkich ostępach, zabawny był tak, że można się było posikać.
        "Ta nasza młodość, ten szczęsny czas ta para skrzydeł zwiniętych w nas..."
        Uch.
        Idę se strzyc marfefkę a jutro na rydze, bo nasz tajski ruski Żyd strasznie chce od nas rydze, bo w Rosji szaleńczo je cenią, a on jest smakoszem, a Hiszpan co prawda się boczy, bo on woli biegać po płaskim i bess rydz, ale go nikt nie będzie pytał, prostego postdoka. Oleg mą słynną szarlotkę, co tfierdzi że mogę sfobodnie zarabiać nią we Tajlandii na życie [choć ja wolę zostać piratem morza andamańskiego, of kołz] i karmić nią faszystuf żeby się resocjalizowali, już zafasował, a przy okazji rydz zamierzam ja go nakarmić mym ulubionym pieprznikiem, bebłotną trąbką o smaku jerychońskim tak, że Włosi zań przepłacają okropecznie słono, co z kolei powinno ucieszyć Hiszpana, wielbiciela makaronów. Orzo z bebłotnym trąbkiem i indyczym cycem sakramuckie jest, obydwu powinno położyć pokotem. Kompozycja moja, orzo wniósł Szaciek w posagu do potrawy tej, z jego grzyp ukochanych od tyciego pętaka i to był strzał w dziesiątkę.
        Wow. Jak zwykle nie na temat, ale za to smacznie, czego i Państfu życzę.
        • yoma Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 13:23
          Ja w kwestii formalnej: o kotach zatraconych było w Dobrej (sic) Księdze królowej Zuleyki :)
          • magdolot Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 15:11
            Nio, skojarzenie prima sort, ale we Dobrej Księdze owa mundrość była autorstfa proroka Lebiody. :-)

            Ja ostatnio passsjami uwielbiam podsumowywać ffffszystko mundrością cytaty "Life [always] finds a way." gdyż ponieważ albowiem straszną frajdę mi sprawia powoływanie się na moralne autorytety i zez nadętą [a jakże, nie może być inna:) ] lubością cedzę ja święte źródło onego mądrościa: "Jeff Goldblum, Jurassic Park I". :-)))
            • yoma Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 16:43
              A może i tak być, to ja przepraszam :)
        • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 16:56
          W aproposie do kotuff zatraconych, taka oto durnota mi się przypomniała (obrazek powiększyć czeba).
          • yoma Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 18:00
            Ale bożu mówi także: i uczyńcie ptaszki sobie poddane :)
          • yoma Re: Przypadek? Nie sądzę. 28.09.17, 19:14
            BTW po mnie od dłuższego czasu chodzi namiętnie Staszek Staszewski i stwierdzam autorytetatywnie, że był to wizjoner. Osobliwie podoba mi się wizja K. Jarosława jako Marianny.

            A matka Jadwiga miesza cykutę 
            Zdejmuje ze ściany włócznie zatrute 
            Czerwoną gwiazdeczkę, portrecik cara 
            W kuferku Jarkowi wysyła zaraz 
            Wszak dziecko spleen dławi, niech trochę się zabawi 
            Niech pofika Nike barykad 

            U Jarusia książeczki Mao 
            Sierp i młotek, trójząb ze strzałą 
            Dzieł batiuszki półeczka spora 
            Notatniki agitatora 
            A w lektur swych przerwach już wie jak się rozerwać...
      • ave.duce Ministrant Radziwiłł 29.09.17, 13:35
        ... To była dobra rozmowa ...

        A ci niewdzięczni rezydenci dalej swoje!
    • ave.duce Zgaduj-zgadula! 20.10.17, 20:34
      Jaka, wg rzecznika Dudy, była atmosfera dzisiejszego spotkania z K. Jarosławem?

      DOBRA!
      • trusiaa Re: Zgaduj-zgadula! 20.10.17, 21:00
        Nie mam pojęcia!


        Za to wię, jaka ma być propozycja T. May, żeby zechciano z nią w ogóle rozmawiać:
        Powinniśmy czekać na kolejną propozycję premier Theresy May, jeśli będzie ona dobra, to powinniśmy podjąć dyskusję - powiedziała w Brukseli premier Beata Szydło.
      • trusiaa Re: Zgaduj-zgadula! 20.10.17, 22:43
        Łapiński po czwartym spotkaniu dodał: Myślę, że to spotkanie przybliża nas do kompromisu.
        Nawiązał tym samym do motta Jego Oczywistej Oczywistości: Jesteśmy coraz bliżej prawdy,


        "Fakt powitania prezesa przez prezydenta Andrzeja Dudę potraktujmy jako dobrą wróżbę." - Krzysztof Wyszkowski.

        żona urodziła syna, chłopak, więc chciałem żonie kwiaty, a maleństwu na przywitanie tego świata jakiś bilet na dobrą wróżbę...

    • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. Paris 23.11.17, 21:39
      Broszydło rzekło: to było dobre i potrzebne spotkanie, no!
      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. Paris 24.11.17, 08:10
        W języku wolskim dobry pełni rolę przedimka określonego, stosuje się go najczęściej w połączeniach ze zmianą, spotkaniem i rozmowami. Jest to zabieg formalny nie mający żadnego odniesienia do rzeczywistości ani intencji deklarującego.
        W tym przypadku pochylam się głęboko (błe) nad sformułowaniem poczebne.
        Gdyż albowiem zwrot ten nie został wystarczająco zdefiniowany. Oczekuję zatem doprecyzowania - spotkanie poczebne było jak:
        dziura w moście
        umarłemu kadzidło
        rybie rower
        łysemu grzebień
        zającowi (sic!) dzwonek na polowaniu
        wrzód na ...?
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 07.12.17, 07:43
      https://c.spolecznosci.net/f.spolecznosci.net/2017/12/7972.jpg
      • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 07.12.17, 08:57
        "Prezydent wzywa* na spotkanie premier Szydło i prezesa Kaczyńskiego" na 9.30 ...

        * ściema vel ustawka... Du.a może sobie wzywać co najwyżej Becię...
      • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 07.12.17, 19:09
        Wyszło szydło z worka: K. Jarosław brał udział we wprowadzeniu stanu wojennego.
        • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 08.12.17, 07:30
          Był(by) w stanie wziąć udział we wszystkim co by tylko zechciał, kto mu zabroni(łby)?
          Ma być zimno.

    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 08.12.17, 11:16
      Ucho - sprzed kilku tygodni:


      Tu całość.

      A dziś - Tatulu, pobłogosławcie mi na ten mój nowy czas, trudny czas, ważny czas dla Polski i dla mnie.
    • trusiaa No to: siup! siup! - zmiana... 14.12.17, 11:11
      Ojciec Mateusz: Będziemy mieli bardzo dobre i bardzo ciekawe spotkanie z Grupą Wyszehradzką.

      Jest postęp - dotychczas dobre i bardzo dobre były spotkania odbyte, od teraz każde spotkanie zawczasu się określi jako db, bdb. i z grzywki, ffszak się pozytywne nastawienie liczy, nieprawdaż?
      • ave.duce Re: No to: siup! siup! - zmiana... 16.12.17, 08:05
        Ojtam, ojtam, odbyte są tradycyjnie określane:

        "były to dobre rozmowy" - Macronem, no!
    • trusiaa Macron paczy na nasz spodziwem! 21.12.17, 10:21
      Tak twierdzi Kuźmiuk (członek drórzyny mażeń):

      Myślę, że jego (PMM) pierwsza wizyta jako premiera na posiedzeniu Rady w Brukseli była udana. Premier odbył miedzy innymi uspokajającą rozmowę z panią Theresą May dotyczycącą (pis. oryg.) naszych rodaków mieszkających w Wielkiej Brytanii po brexicie. Z tego też powodu mógł wcześniej wyjechać ze szczytu – wszystkie sprawy związane z Polakami w Wielkiej Brytanii są załatwiane według naszych oczekiwań.
      Ponadto wiemy, że premier odbył krótką, ale intensywną rozmowę z prezydentem Macronem (...)są ludźmi młodymi, zatem w wielu sprawach być może mogą nadawać na wspólnych falach:



      • yoma Re: Macron paczy na nasz spodziwem! 21.12.17, 11:49
        Krótką, ale intensywną, czyli - jak jest po francusku "ty uju głupi"?
        • ave.duce Re: Macron paczy na nasz spodziwem! 21.12.17, 17:38
          Trzeba zaczekać na DOBRY przekład ;)
          • yoma Re: Macron paczy na nasz spodziwem! 21.12.17, 18:09
            Szkoda, że prezydent nie ma na imię Ryszard. Ryszard to Dick, a utas to też dick.
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 03.01.18, 13:09
      Czy mię się w oczach ćmi, czy oto do TVPis dopowróciła Cugier-Kotka, ulubiona aktorka Jacusia K.? Na razie jako ekspertka w reklamie?

      • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 03.01.18, 17:09
        Chodzi o tę ekspertkę z brodą?
      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 03.01.18, 18:15
        Nie tę - tylko tę wypacykowaną i wyprasowaną ze zmarszczek mimicznych, jak Ogórek czy inna Rozenek - z wiekiem coraz młodsze, a oczy im się robią większe i większe.
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 08.02.18, 13:08
      Właśnie w Trujce zapodali, że z sukcesem zakończono dobre i konstruktywne rozmowy z lekarzami.

      Polski język trudny jest, ale wystarczyło znaleźć kilkanaście słów-kluczy i po kłopocie - na lata...
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 16.02.18, 14:04
      Karol Surówka w Trójce o rozmowach Merkel z Morawieckim: to były dobre rozmowy (no ba!), dodał też coś na temat współpracy w ramach TrójkątU Weimerskiego.
    • trusiaa Bizancjum 17.02.18, 08:04
      Dwa lata temu Zieliński ze zgrozą odkrył i pokazał światu przepych gabinetu KGP.

      Społeczeństwo zbaraniało, bo czego niezwykłego kontrolerzy dopatrzyli się choćby w czystej, białej toalecie?
      Jak widać, taki luksus przeciętnemu policjantowi, na przykład wrocławskiemu w pale się nie mieści..
      Rozumiem, brak kasy na gruntowny remont, ale jakie fleje tam muszą pracować? Wstali z ruin, kolan czy czego tam, ale nawet rąk nie umyli.
    • trusiaa Błąd w matriksie? 06.03.18, 18:23
      https://bi.gazeta.pl/im/98/08/16/z23101592IF,Fundusz-Koscielny-zostaje.jpg


      https://blagoevgrad.net/wp-content/uploads/2015/04/sofia_chadari.jpg

    • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 11.03.18, 19:22
      Cyrk Duda ruszył w objazd po kraju...

      ... a św. Andrzej ...

      Tak mi się skojarzyło jakoś ;)
      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 12.03.18, 09:30
        Pani chcesz, żeby mię chorera jasna z rana samego wziena?
        ave.duce napisała: ... a św. Andrzej ...

        https://www.katoliban.pl/upload/images/medium/2017/09/krucjata-rozancowa-za-ojczyzne_51902173.jpg

        Nie ma na takich szczujów kary boskiej, ale ludzkiej też nie?

        Będziemy rozważać męczeństwo św. Andrzeja albowiem obiecał swój patronat nas sprawami które będziemy tak zawierzać.
        Pochyliłam się nad historią kultu męczennika.

        Sam Andrzej przypomniał o sobie swoim rodakom i domagał się od nich czci. Cała sprawa ma posmak sensacji.
        (...) Kolejny proboszcz, ks. Józef Niżnik. Trafił do Strachociny najzupełniej przypadkowo. W 1983. był tam na krótkim zastępstwie. W nocy (z 10 na 11 września) obudziło go uderzenie w rękę. Zobaczył nad sobą jakąś postać - "smukłą, na czarno ubraną i z czarną brodą". Próbował ją schwytać, ale oddaliła się do okna i ... zniknęła. Rano dowiedział się, że na strachocińskiej plebanii "straszy" już od niepamiętnych czasów, a choroba proboszcza ma związek z podobnymi "wizytami". (...) W nocy 16 na 17 maja 1987, zjawiająca się postać na jego pytanie: "kim jesteś? i czego chcesz?" - odpowiedziała: "Jestem Święty Andrzej Bobola. Zacznijcie mnie czcić w Strachocinie". Ksiądz Niżnik podjął realizację tego wezwania. Dowiedział się też, że Ojciec Pio przekazał pewnej zakonnicy z Nowego Żmigrodu informację, że św. Andrzej pragnie kultu w Strachocinie.
        16 maja 1987, w rocznicę męczeńskiej śmierci Świętego odprawił uroczystą Mszę Św. z procesją eucharystyczną i dziękczynnym Te Deum. Wygłosił podniosłe kazanie, w którym mówił m.in.: "Chcemy Ciebie, Andrzeju Bobolo, nasz Święty, za szczególnego patrona i opiekuna. Dzisiaj wołamy: CHCEMY CIEBIE. A wołanie to wynika z historycznej przeszłości, że Ty jesteś nasz[...]. Skoro tu jest Twój początek, skoro tu tkwisz korzeniami to Strachocina wielkimi literami zapisana jest przed Bogiem." ...
        W tę noc po raz ostatni pojawiła się tajemnicza postać.

        W 2002 r. Konferencja Episkopatu Polski ogłosiła Św. Andrzeja Bobolę Patronem Polski.




        • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 12.03.18, 18:08
          trusiaa napisała:

          > Pani chcesz, żeby mię chorera jasna z rana samego wziena?

          Skąd wiesz? ;)
    • trusiaa Oooo... przypadek? Nie sądzę. 18.03.18, 10:21
      Powiła szesnaste dziecię, zaprosiła Dudę, Becię i zDziwisza - na chrzciny.

      Paczę na mapę - szczęśliwa matka szesnaściorga mieszka w Przeciszowie, a to tylko rzut beretką od Przecieszyna pszeciesz?

      Nie wiem czemu przypomniał mi się stary dowcip o bacy, któremu jednego dnia urodziło się troje dzieci, a każde w innej wsi. Zapytany, jak to możliwe, wzruszył ramionami: - Mom rower.
      • scoutek Re: Oooo... przypadek? Nie sądzę. 18.03.18, 11:00
        Jumejkmajdej Trusiuuuuuu
        I mojemu M. też
        :))))))))))))))))))))))))))
        • trusiaa Re: Oooo... przypadek? Nie sądzę. 18.03.18, 11:20
          :D
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 11.05.18, 19:14
      Zamknięto wszystkie wejścia do szpitala, zabroniono wchodzić odwiedzającym, wpuszczono wyłącznie auto SOP.
      Nie podano przyczyny, szpital otwarto po trzydziestu minutach.
      Po dłuższym czasie wydano komunikat - po otrzymaniu sygnału, że na terenie placówki znajduje się niebezpieczny materiał zabezpieczono budynek i podjęto niezbędne działania.
      Aha. Nie zarządzono ewakuacji, nie zawiadomiono saperów, cały obiekt (siłami obsady jednego auta SOP?) przeszukano w ciągu trzydziestu minut.
      • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 11.05.18, 20:01
        > niebezpieczny materiał ... ani chybi - K. Jarosław!!!
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 22.05.18, 18:50
      Para oszustów okradała sklep. A na imię miała właśnie Beata (jemu Adrian było).
      • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 22.05.18, 19:01
        Nieszczęścia chodzą parami (po sklepie też).
    • trusiaa AMC wczoraj 19.06.18, 08:40
      Film z 1984 (!) Przygody Buckaroo Banzai Przez Ósmy Wymiar - pastisz filmów SF, zabawna ramotka ze świetną obsadą.

      Scena z wiadomością od Obcych:
      https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRkZ3sLHMqqO4wWpX49doETN4QA3FL8EYxaOz9UkAdRQGusMa87

      "Nasz wywiad ostrzega (...), że musielibyśmy zniszczyć ziemskie systemy łączności i wystrzelić broń atomową z waszej* przestrzeni powietrznej w stronę Smoleńska w ZSRR."

      *) USA

      A nie mówiłam? Żyjemy w matrixie.
    • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 20.09.18, 07:17
      Morawiecki o zaaranżowanym naprędce spotkaniu z Gersdorf : "To była dobra rozmowa, nie mogę zdradzić jej treści, bo tak ustaliliśmy, ale to była dobra rozmowa."

      Stare nawyki?

      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 07.02.21, 07:29
        Wraca stare, sprawdzone dobre, aleee: poufne.

        Bielan: Nie zwykłem ujawniać przebiegu rozmów, których nie toczę za pomocą mediów, ale to była dobra rozmowa. Rozmawiałem w ostatnim czasie codziennie z Jarosławem Kaczyńskim

    • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 09.02.21, 07:58
      https://bi.im-g.pl/im/4c/87/19/z26768972IH,Trasa-S8.jpg
      • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 09.02.21, 08:18
        Proszę Panią, powiem więcej: Trzaskowski nie radzi sobie ze śniegiem na krańcach wschodnich oraz w Raciborzu- Miedoni.
        • eulalija Re: Przypadek? Nie sądzę. 09.02.21, 09:23
          Ale to przecież wina Tuska!
          • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 09.02.21, 14:40
            Spadł kiedyś w lipcu
            Śnieżek niebieski,
            Szczekały ptaszki,
            Ćwierkały pieski.
            • trusiaa Re: Przypadek? Nie sądzę. 09.02.21, 15:28
              PiSki ćwierkały.
    • ave.duce Re: Przypadek? Nie sądzę. 26.03.21, 16:16
      Rzecznik Kremla nazywa się PieSkow.
      Przypadek? Nie sadzę ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka