rob_gazeta
21.07.07, 20:51
Witam,
chciałbym prosić o fachową poradę w sytuacji w której się znalazłem. Wygląda
ona krótko tak:
Kupiłem mieszkanie od developera. Cała inwestycja jest prawie zamknięta,
pozostała tylko umowa sprzedaży i akty notarialne. Wszystkie odbiory zostały
przeprowadzone, odrębność lokali wydzielona, pozwolenie na zasiedlenie wydane,
mieszkania zasiedlone.
Problemem jest tylko ta umowa sprzedaży. Problem powstał w taki sposób:
Deweloper współpracuje z zagranicznym kontrahentem, któremu sprzedał około
połowy mieszkań w tym bloku. Powstał spór pomiędzy deweloperem i tym
kontrahentem, w następstwie czego kontrahent drogą sądową zażądał zablokowania
zbywania wszystkich mieszkań przez dewelopera co miało stanowić zabezpieczenie
na czas rozstrzygnięcia sporu. Kontrahent niesłusznie wniósł o zablokowanie
wszystkich mieszkań, a nie tylko tych w które sam zainwestował, a sąd niestety
przychylił się do tego wniosku być może przez nieuwagę lub z innego powodu.
Skutek jest taki, że mieszkania osób w ogóle nie uczestniczących w żadnym
sporze zostały zablokowane.
Pytanie: czy istnieje dla mieszkańców ryzyko poważnych problemów w zależności
od tego jak potoczy się spór? Dodam, że wszystkie umowy przedwstępne
mieszkańców zostały zawarte z deweloperem w formie aktów notarialnych.
Czy mieszkańcy mogą wykonać jakiś krok ze swojej strony (pozew sądowy?)aby
doprowadzić do zawarcia umów sprzedaży?
Z góry dziękuję za pomoc.
Roman