szara.szara
21.04.10, 13:26
Poradźcie proszę jak się zachować. Może źle robimy? Już sama nie wiem. Mój mąż
ma jednego brata. Ich babcia przed śmiercią zapisała swój dom w części swojemu
synowi (ojcu mojego męża) i w większej części wnukowi (bratu mojego męża).
Mojego męża w ogóle nie ujęła w testamencie. Dlaczego? Nie wiemy. Stosunki
były miedzy nami dobre. Co prawda mieszkaliśmy osobno (w mieszkaniu, które
było moje przed ślubem) a Marek (brat męża) był wówczas kawalerem i mieszkał
jeszcze z rodzicami i babcia w tym domu. Mijały lata po śmierci babci, a
rodzina męża nawet nie poszła do sądu zatwierdzić testamentu. Formalnie babcia
nadal jest właścicielką domu. Marek ma już żonę i mieszkają nadal w tym domu
razem z rodzicami. My mamy 2 dzieci. I tu pojawił się problem. Mąż zaczął
myśleć o testamencie i poczuł się oszukany i niesłusznie pominięty. Uważa, że
to niesprawiedliwość. Początkowo brat przyznał mu rację. Ale ostatecznie
zmienił zdanie. Oczywiście w sądzie nie mamy szans, bo wnukowi nie należy się
zachowek jeśli w chwili śmierci babci żył ojciec męża. Można by zrobić tak że
brat męża zrzeka się spadku po babci. Wszystko dziedziczy teść i potem dzieli
na pół między synów. Obecnie mężowi nie należy się nic, a jego rodzina woli
nic z tym nie robić. Dziwi mnie postawa teściów. Tym bardziej że nasze
stosunki są poprawne, często się widujemy tu są ich wnuki. A z tego co wiem
nie najlepiej dzieje się w stosunkach między nimi a ich druga synową. Uważają
że lepiej nic nie ruszać. I co mamy ot tak przejść nad tym do porządku
dziennego? Wkurza mnie taka niesprawiedliwość.