Dodaj do ulubionych

teściowe dwie

22.05.07, 15:02
A co powiecie na to?
Moja mamusia nasłała na firmę mojego chłopaka (nie jesteśmy po ślubie,
mieszkamy razem), osiłków którzy mieli wymusić jej udziały w jego
działalności. Niby po to, żeby mnie chronić finansowo :/ Potem zabrała nam
klucze do mieszkania, które przepisała mi z ojcem w 2004 r. czyli praktycznie
z dnia na dzień staliśmy się bezdomni. Postanowiliśmy wyjechać na drugi koniec
Polski, w rodzinne strony mojego chłopaka bo nieco przestraszyliśmy sie metod
działania mojej mamy.
Zwinęliśmy firmę z dnia na dzień, ja rzuciłam dobrą pracę i wyjechaliśmy. Po
przeprowadzce mieszkaliśmy ok miesiąca z teściami bo finansowo od razu nie
było nas stać na wynajem (przeprowadzka z całym dobytkiem mocno nadszarpnęła
nasz budżet).
Na początku było ok ale potem teściowa doszła do wniosku, że skoro moja mama
tak skrzywdziła jej syna to teraz ja będę ponosiła tego konsekwencje.
Przestała się do mnie odzywać, traktowała mnie jak intruza w domu. Ja
zaciskałam zęby ale mój chłopak stanowczo stanął w mojej obronie i szybko się
wynieśliśmy do wynajmowanego mieszkania. W międzyczasie wykańczaliśmy domek
mojego męża aby jak najszybciej się wyprowadzić już na swoje. Wtedy zaczęły
sie konkretne jazdy z teściową. Ponieważ działka była dość duża, teściowa
traktowała ją jak rekreacyjną i była przyzwyczajona do codziennych odwiedzin.
Gdy to my zaczęliśmy tam bywać codziennie, zaczęło się szpiegowanie, że nic
nie robię, że zalotnie się uśmiecham do pana od glazury itd... wszystko za
moimi plecami, mówione tylko mojemu chłopakowi. Kiedyś gdy się na nią
natknęłam na działce zażądałam, żeby powiedziała mi to wszystko prosto w twarz
bo mam dość tego obmawiania. Wtedy dowiedziałam się, że ona chce lepszego losu
dla swojego synka. Potem uraczyła mnie całym stekiem bzdur i "faktów", które
sobie na mój temat wymyśliła. Faktem jest, że gdy poznałam jej syna byłam w
trakcie sprawy rozwodowej z powodu 8-miesięcznego, całkowicie nieudanego,
bezdzietnego małżeństwa. To dało prawo teściowej potraktowania mnie jak
kobiety co najmniej lekkich obyczajów. Dodam, że z moim chłopakiem jesteśmy
oboje ludźmi wykształconymi, oboje sobie nieźle radzimy zawodowo, znamy języki.
Po tej akcji syn kategorycznie zabronił jej wstępu na działkę. Jestem teraz w
21-tym tygodniu ciąży a dla moich teściów to dziecko nie istnieje. Ani razu
nie zapytali się, jak się czuję.
Przetrwaliśmy z moim chłopakiem tylko dlatego, że nasze uczucie jest czymś
bardzo autentycznym i twardo stajemy po stronie partnera, bez kompromisów w
stosunku do rodziców. Tylko to uratowało nasz związek. Jednakże zarówno jedna,
jak i druga mama nie tylko nie będą miały szansy cieszyć się wnukiem ale także
nie będą mogły liczyć na naszą pomoc na starość.
I powiem Wam że walkę z teściową można wygrać jeśli ma się dojrzałego i
kochanego człowieka przy boku, który rozumie, że teraz zakłada własną rodzinę
i będzie jej bronił za wszelką cenę.
Obserwuj wątek
    • klaudynka5 Re: teściowe dwie 06.06.07, 14:21
      Zgadzam się w zupełności. Tylko często nasi partnerzy nie są, aż tak dojrzali i
      kochający jak nam się to wydawało na początku. Nieporozumienia małżeńskie
      często powodują, że po jakimś czasie uciekają do mamusi - niestety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka