taziuta
24.02.10, 16:11
Wydaje mi się, że elementarna kultura wymaga abyśmy szanowali
uczucia innych. Dlaczego jednak ustawodawcy uznali, że jakiegoś typu
uczucia winno się bardziej szanować od innych? Do tego stopnia,
ża nieposzanowanie tych akurat uczuć jest karalne?
I co to znaczy, 'nieposzanowanie uczuć religijnych'? Zdaje się, że
nie ma definicji, a jedynie pozostawiono to 'wyczuciu' sądów, przed
które ewentualnie trafią pozwy 'pokrzywdzonych'.
No i dlaczego uczucia tych, których oburza wiara w wymyślone byty,
zasługują na mniejszą ochronę prawną, nie pojmę...