mr.sajgon 19.11.11, 10:32 Tusk podnosi podatki, bedziemy mieli najwyzszy VAT w Europie. Dolaczymy do Szwecji, Danii, Norwegii i Wegier. I uciekna kolejne miliony z Polski, brawka panie Tusk. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
hummer Re: Jestem zadowolony 19.11.11, 12:06 mr.sajgon napisał: > Tusk podnosi podatki, bedziemy mieli najwyzszy VAT w Europie. > Dolaczymy do Szwecji, Danii, Norwegii i Wegier. > I uciekna kolejne miliony z Polski, brawka panie Tusk. PWD, podatek od wartości dodanej, (nie wiedzieć czemu, w Polsce nazywany podatkiem od towarów i usług) jest najlepszym podatkiem. Bardziej martwiłbym się o ukryte podatki pośrednie jak akcyzy, składki, podatki dochodowe itd. Przy PWD podatek płacisz od tego co konsumujesz. Przy innych, od tego co zarobiłeś, choćbyś te środki przeznaczył na inwestycje. Nie widzę powodu, by ściągać haracz na coś, czego możesz nie zobaczyć, mało tego nie zobaczy tego nikt z osób ci bliskich. Państwo winno się finansować z PWD. A lokowanie środków powierzyć obywatelowi, a nie niewydolnym inwestycjom. Odpowiedz Link
honeyr Re: Jestem zadowolony 26.11.11, 21:44 > Nie widzę powodu, by ściągać haracz na coś, czego możesz nie zobaczyć, mało teg > o nie zobaczy tego nikt z osób ci bliskich. Państwo winno się finansować z PWD. Chyba ktoś się jkm-a nasłuchał... VAT jest najgorszym podatkiem- najbardziej nieegalitarnym i uderzajacym najmocniej w biedniejszych. Dziwiły mnie zachwyty nad podwyższaniem VAT, bo państwo powinno się koncentrować nad progresywnym opodatkowaniem dochodów najbogatszych, transferami zysków zagranicę przez korporacje i opodatkowaniem dóbr luksusowych. Odpowiedz Link
humbak Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 00:00 PIT i CIT mają dużo wyższe od VAT koszty sciągania. Generalnie najwyższe. Odpowiedz Link
taziuta Re: Jestem zadowolony 19.11.11, 14:09 mr.sajgon napisał: > Tusk podnosi podatki, bedziemy mieli najwyzszy VAT w Europie. > Dolaczymy do Szwecji, Danii, Norwegii i Wegier. /.../ Ja tam nie mam nic przeciwko temu abyśmy dołączali do krajów skandynawskich. Takie nasze lokalne parę krajów 'GRUPY NORDIC'. A Węgrów się zepchnie z pokładu bosakami. No i Hummer ma rację. Z czegoś budżet musi się finansować. A wpływy z VAT są najpewniejsze, bo podatków dochodowych jakoś nikt, kto tylko może, nie chce płacić... Odpowiedz Link
honeyr Re: Jestem zadowolony 26.11.11, 21:46 > No i Hummer ma rację. Z czegoś budżet musi się finansować. A wpływy z VAT są na > jpewniejsze Dostaliście legitymacje PO na mikołaja? ;P Podwyższanie VAT to granda, to mafijny haracz płacony co krok - podczas gdy podatku PIT i tak nikt nie traktuje jako swego wynagrodzenia, to częśc która odpada i tyle, w wysokości z góry wiadomej. Odpowiedz Link
taziuta Re: Jestem zadowolony 26.11.11, 23:04 honeyr napisał: > Dostaliście legitymacje PO na mikołaja? ;P Podwyższanie VAT to granda, to mafijny haracz > płacony co krok - podczas gdy podatku PIT i tak nikt nie traktuje jako swego wynagrodzenia, > to częśc która odpada i tyle, w wysokości z góry wiadomej. Czy ja dobrze rozumiem, że jesteś za podwyższaniem podatków dochodowych, zamiast VAT? Przeca pracodawcy nie zwiększą z tego powodu puli przeznaczanej na wynagrodzenia, czyli o tyle mniej będzie do wypłaty 'na rękę', czyli odczujesz taką podwyżkę natychmiast. Odpowiedz Link
humbak Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 00:04 Poza tym podwyżka VAT najpewniej da zyski. Podniesienie PIT na niskich progach to rzeź na poparciu, a na wysokich oznacza tylko że więcej osób będzie kantować przy rozliczaniu. Dobrze choć że jest liniowych PIT, bo by jeszcze w firmy waliło Odpowiedz Link
honeyr Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 00:48 generalnie uważam, ze VAT powinien być znacznie niższy niż jest, a znacznie bardziej restrykcyjne podejście do transferów za granicę (kto wie, może zamiast CIT powinien być podatek obrotowy), realny progresywny PIT - w tym dla prowadzących dzialalność gospodarczą (zupełnie inne ułatwienia należy im zapewnić - np. drożność sądów i jasne prawo podatkowe oraz debiurokratyzacja). Reformy w myśl zasady, jak to haen w drodze wyjątku trafnie okreśłił "kasa nasza, koszty wasze" to ja mam gdzieś. Odpowiedz Link
humbak Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 01:05 PIT progresywny dla przedsiębiorców? Jasne. A potem czekajmy aż nas wydupczą nie tylko kraje rozwijąjęce, ale i rozwinięte pod względem konkurencyjności. Odpowiedz Link
honeyr Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 13:27 Bo tak ci w telewizji powiedzieli? Skoro w to wierzysz, to oczywiście możesz, zachęcam do zapoznania się ze statystykami bezrobocia. To jest problem, a nie niedostatek miłowania tych, co się dorobili. Odpowiedz Link
humbak Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 14:26 Musiałbym najpierw oglądać telewizję by jej uwierzyć. Poza tym ja nie wierzę w nic co podlega poznaniu empirycznemu. Statystyki bezrobocia w tym kontekście mają raczej umiarkowane znaczenie. Istotniejsze jest to że proponowane przez Ciebie rozwiązania rozwalą przede wszystkim naszą rodzimą przedsiębiorczość. Skutek będzie taki że polegać będziemy musieli na inwestycjach zagranicznych i będziemy robić w nieskończoność za siłę roboczą. Odpowiedz Link
honeyr Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 15:01 Istotniejsze jest to że proponowane przez Cieb > ie rozwiązania rozwalą przede wszystkim naszą rodzimą przedsiębiorczość. W żadnym razie. Uważam, że dobre prawo, szybkie sądy, sprawna egzekucja komornicza, jasne przepisy podatkowe, niebieganie po urzędach, debiurokratyzacja, oświadczenia zamiast zaświadczeń itd - znacznie bardziej zachęci przedsiębiorców do działania, niż zaniżony PIT. >Skutek > będzie taki że polegać będziemy musieli na inwestycjach zagranicznych i będzie > my robić w nieskończoność za siłę roboczą. Ależ polegamy już teraz. Po 20 latach neoliberalnych reform Polska jest zadupiem, montażownią, krajem Ubu rexa, który w 5 minut można zamknać i zostawić wywieszkę "zlikwidowano". Nic się tu nie wytwarza od podstaw, nie ma krajowych dużych firm, banki sprzedane, zagraniczne firmy budują nam autostrady i stadiony. Elita wydaje kasę za granicą, jesteśmy rynkiem zbytu dla śmiecia i badziewia, solidarności społecznej zero, zaufania społecznego ani śladu. Odpowiedz Link
humbak Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 15:26 > W żadnym razie. Uważam, że dobre prawo, szybkie sądy, sprawna egzekucja komorni > cza, jasne przepisy podatkowe, niebieganie po urzędach, debiurokratyzacja, oświ > adczenia zamiast zaświadczeń itd - znacznie bardziej zachęci przedsiębiorców do > działania, niż zaniżony PIT. Rozwiązania prawne są niesłychanie istotne. Nawet istotniejsze niż podatki w obecnej sytuacji. Ale obciązenia już w tej chwili są spore. Pamiętaj że jesteśmy na innym etapie rozwoju niż kraje Europy Zachodniej. > Ależ polegamy już teraz. Po 20 latach neoliberalnych reform Polska jest zadupie > m, montażownią, krajem Ubu rexa, który w 5 minut można zamknać i zostawić wywie > szkę "zlikwidowano". Nic się tu nie wytwarza od podstaw, nie ma krajowych duży > ch firm, banki sprzedane, zagraniczne firmy budują nam autostrady i stadiony. E > lita wydaje kasę za granicą, jesteśmy rynkiem zbytu dla śmiecia i badziewia, so > lidarności społecznej zero, zaufania społecznego ani śladu. Nie jest aż tak źle, ale faktycznie mogłoby być lepiej. Porówując z naszymi południowymi sąsiadami wypadamy blado. Nazwy kraju nie wymienię, bo jest tu taki jeden, któremu znów się włączy automat Co do produkcji od podstaw, to niestety jest normalne. Eksport produkcji podzespołów do niżej rozwiniętych krajów jest czymś tak naturalnym, że jego brak świadczy albo o tym że firma liczy na siłą argumentu marketingowego, albo braku kapitału do takiego działania. Pomijam oczywiście specyfikę niektórych rynków. Co do wydawania kasy za granicą- na szczęście widać po zwiększaniu się dostępności różnych dóbr i usług że idziemy powoli do przodu. Powoli. Odpowiedz Link
taziuta Re: Jestem zadowolony 27.11.11, 07:06 honeyr napisał: /.../ > Reformy w myśl zasady, jak to haen w drodze wyjątku trafnie okreśłił "kasa nasza, koszty > wasze" to ja mam gdzieś. A mi się czemuś wydaje, że najlepsze są takie rozwiązania, które dają największe wpływy do budżetu, i to nie jednorazowo (bogatym można zabrać tylko raz, bo za drugim razem są już biedni, lub zwiali za granicę, lub po prostu zajęli się czymś innym a nie robieniem kasy). Dopiero wówczas można się zastanawiać jakie są najważniejsze cele, jak najsensowniej wydać to co mamy. Tu dopiero dla mnie powinny dochodzić do głosu różnice, w 'lewicowym' czy 'prawicowym' podejściu do dzielenia tortu. Ale najpierw ten tort trza upichcić! Nie mam nic przeciw łupieniu najbogatszych, ale tylko wówczas jeśli dzięki temu będzie więcej kasy dla wszystkich, w tym i dla najbiedniejszych. Natomiast jeśli to ma nam dać tylko satysfakcję z tego, że 'jest sprawiedliwie', to ja taką sprawiedliwość pieprzę. No i teraz się zastanów i odpowiedz proszę, czy Ty też? Odpowiedz Link