Dodaj do ulubionych

ŻAL WIELKI ŻAL,

21.10.09, 16:12
że prawdziwie dobre czasy tego forum zdają się już należeć do
przeszłości i że pewnie nigdy nie wrócą ... Parę dni temu
przypadkowo "dokopałam" się do wydruków z lat 2005-6-7 -
najciekawsze dla mnie wówczas wątki drukowałam (oczywiście na
papierze i sprzęcie mojego ówczesnego pracodawcy, który zresztą był
tego wart - rzecz działa się w PL oczywiście), no i tak świetnie mi
się to po tych paru latach czytało... Dziś nie ma tu już takich
dyskusji; Dobrze, że zostały mi te wydruki- ich niedawna lektura
niewyobrażalnie poprawiła mi nastrój - czułam się jak po kilku
udanych sesjach psychoterapeutycznych.
Powtarzam: żal, wielki żal...
Obserwuj wątek
    • Gość: gostek re: ŻAL WIELKI ŻAL, IP: 136.173.162.* 21.10.09, 16:38
      cos ty taka sentymentalana ? to normalna kolej rzeczy. Enlarment sie
      skonczyl zostaly resztki a kazdy ma swoje nowe epsie zycie. Sam tu
      zajrzalem po chyba roku przerwy. A skoro juz tak lubisz zerkac w
      przeszlosc to zawsze masz archiwum forum ;) pzdr
    • Gość: Makaron Re: IP: *.cec.eu.int 21.10.09, 17:29
      Mnie też żal, że dyskusje nie są już takie ciekawe, że więcej tu
      obrzucania się błotem niż wymiany poglądów na interesujące tematy.
      Pamiętam bardzo ciekawą i trudną dyskusję na temat zabójstwa Joe
      Holsebeck'a w Brukseli czy tzw. sprawy bp. Wielgusa. Można to
      zestawić z dzisiejszymi, kpiarskimi próbami dysutowania problemu
      Polańskiego czy nagrody Nobla dla Obamy.

      Mam jednak nadzieję, że będzie lepiej...

      Pozdrawiam.
      • rys.kolargol Re: 21.10.09, 17:43
        No co wy, lepiej juz nie bedzie. Ja to wam obiecuje :-)
    • Gość: mczapl zal IP: 136.173.62.* 21.10.09, 18:56
      Kazde forum ma swoj czas zloty, srebrny i brazowy...
      • rys.kolargol Re: zal 22.10.09, 16:19
        Brazowy jak pewne wydzieliny organiczne?
        • Gość: mczapl Re: zal IP: *.dsl.scarlet.be 23.10.09, 12:12
          czepiasz sie literowek....
    • Gość: zaden zal Re: zaden zal IP: *.242-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.10.09, 19:24
      Nie zaluj, tylko zaczynaj dyskusje jeszcze ciekawsze, a chetni do rozmowy zawsze
      sie znajda.
      • Gość: zaden zal Re: zaden zal IP: *.242-242-81.adsl-dyn.isp.belgacom.be 21.10.09, 19:25
        A tak w ogole, to co to za ciekawe dyskusje wtedy byly? Bo ja forum odkrylam
        jakies poltora roku temu. I wtedy, i teraz jest tak samo.
        • kontraktowiec Re: zaden zal 22.10.09, 16:48

          Ech lezka sie w oku kreci,
          ale to se jiz ne vrati!

          coz potem wszystko przeszlo na droge mailowa :)
        • Gość: mczapl Re: zaden zal IP: *.dsl.scarlet.be 23.10.09, 12:15
          Najlepsze czasy forum to lata 2004-2006/7.
          • Gość: dozalobnikow Re: zaden zal IP: *.cec.eu.int 23.10.09, 12:24
            Nie rozumiem Was, dlaczego sami nie rozpoczniecie temtatu, ktory Was
            nurtuje?
          • ala_501 jednak żal 23.10.09, 12:28
            Czy w 2004 było ciekawsze niż w 2005? Ja je odkryłam wielkim
            przypadkiem dopiero późną jesienią 2005 i byłam zachwycona. Przez
            jakiś czas to forum było chyba nawet po prostu moim właściwym życiem
            towarzyskim.
            Ludziom chciało się wtedy pisać naprawdę ciekawe posty... Dziś
            fantastycznie się to czyta - tyle tam emocji, inteligentnych puent i
            takiej również ironii. No, abstrahując oczywiście od bezcennych
            porad epsich autorstwa niektórych wybitnych forumowych jednostek:-).
            Ech, to były czasy!
            Zal, wielki żal...
            • Gość: goraluczyci niezal Re: jednak żal IP: 136.173.62.* 23.10.09, 17:57
              to byly czasy

              www.youtube.com/watch?v=X5pkkAhETYg
            • Gość: mczapl Re: jednak żal IP: *.pool.ukrtel.net 24.10.09, 12:45
              Zgadzam sie z toba alu - przez kilka lat to forum bylo miejscem, gdzie
              zagladalem kilka razy dziennie, gdzie na biezaco sledzilo sie poszczegolne
              watki, o ktorych sie pozniej mowilo przy spotkaniach w realu.
              Do dzis niejeden z moich znajomych w Brukseli jest przeze mnie nazywany nickiem
              forumowym.
              • byly_eurokrata Re: jednak żal 24.10.09, 12:52
                Gość portalu: mczapl napisał(a):
                > Do dzis niejeden z moich znajomych w Brukseli jest przeze mnie nazywany nickiem
                > forumowym.

                Naprawde??? ;-))))
              • sofi75 Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) 25.10.09, 17:43

                zocha sie klania ;)
                • Gość: kontraktowiec Re: Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) IP: *.cec.eu.int 26.10.09, 15:39
                  Ja tak mowie do Epsotka i to tylko czasem ;)
                • stuzia Re: Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) 26.10.09, 22:31
                  >>>sofi75 napisała:
                  > zocha sie klania ;)
                  -------
                  > Do dzis niejeden z moich znajomych w Brukseli jest przeze mnie
                  nazywany nickiem
                  > forumowym.
                  Naprawde??? ;-))))
                  <<<<<<<<


                  hi, hi...serio?!

                  to moze czas wrocic i zrobic porzadek?
                  pozdr od stuzi
                  ;))



                  m
                  • byly_eurokrata Re: Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) 26.10.09, 23:18
                    hej Stuzia, jestem 9 listopada na delegacji w Bruksie, do ktorego brancha (stare czase, inny zargon ;-) mam wpasc, zeby zrobic porzadek?
                    W naszej starej pracy to przynajmniej jaks dyscyplina panowala: sniadanko o 9,30 ze swieza jajecznica, buleczkami, kielbaskami itd., newsy, kto zostal nakryty rano w biurze w dwuznacznej sytuacji ze sprzataczka, ciagle wizyty VIPów, jak nie prezydenty, to kanclerze, jak nie kanclerze to premiery, jak nie premiery to przynajmniej arcybiskupi. A w Łunii nudy na pudy...;-)
                    • Gość: pracowity Re: Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) IP: 78.251.175.* 27.10.09, 08:02
                      obydwoje macie maile gazety wiec po co publicznie gadac takie rzeczy.....
                      • stuzia Re: Nie jeden, mczapl, nie jeden ;) 27.10.09, 11:04
                        Gość portalu: pracowity napisał(a):

                        > obydwoje macie maile gazety wiec po co publicznie gadac takie
                        rzeczy.....


                        bo my lubimy sie tak UPUBLICZNIAC!
                        ;-DDD


                        pozdr i wiecej luzu wszystkim zycze!
                        • ala_501 no to może i ja coś upublicznię 27.10.09, 17:50
                          Co zrobić w sytuacji, jeśli w pracy jest się zmuszanym (przez szefa,
                          na zasadzie przekazanej ustnie z uśmiechem informacji, że to jest
                          nowe zadanie dla mnie do wykonania)do odwalania potwornej
                          wielodniowej żmudnej roboty za inną osobę WYŁĄCZNIE dlatego, że ta
                          osoba N I E U M I E wykonać tej roboty, a robota musi być
                          wykonana natychmiast? Osoba ta w tym czasie normalnie przychodzi do
                          pracy (i szczerze mówiąc nie wiem co robi). Nie umie zrobić tego, co
                          ma wpisane w zakres obowiązków, bo najzwyczajniej w świecie nie jest
                          w posiadaniu pewnych intelektualnych narzędzi do poradzenia sobie ze
                          sprawą, a są to narzędzia tego rodzaju, że w 3 dni nie da się ich
                          przyswoić. Żeby było ciekawiej, osoba ta została przyjęta do pracy
                          właśnie po to, żeby robić dokładnie to, co w tej chwili jest zwalane
                          na mnie w związku z jej totalną niekompatybilnością z wymogami
                          stanowiska, które zajmuje. Ja w tej chwili najzwyczajniej w świecie
                          pracuję na jej pensję... Oczywiście, oprócz roboty tej osoby mam też
                          swoją własną - równie pilną zresztą.
                          Nie jest to rzecz jasna pierwszy taki przypadek.
                          Co robić i jak żyć z czymś takim? Dlaczego ta osoba bierze
                          pieniadze, które należą się mnie? Pytam poważnie.
                          Rzecz dzieje się po prawej stronie Odry oczywiście.
                          • stuzia Re: no to może i ja coś upublicznię 27.10.09, 20:52
                            >>>Dlaczego ta osoba bierze
                            pieniadze, które należą się mnie?

                            mhmmm..nawet glosno tego nie mow,bo pomimo, ze pewnie masz racje
                            nikt ci pensji nie podwyzszy a niesmak pozostanie.

                            Zamiast tego popros szefa (albo szefa tego szefa) o rozmowe i
                            zapytaj sie co jest tutaj priorytetem, bo trudno jest wykonywac
                            jednoczenie i rownie dobrze obowiazki obu stanowsk. Mozesz cos tam
                            wspomniec o zadaniach wg twojego "job description", ale bez
                            nadasanej miny i roszczeniowej postawy...poprosu sie rozbrajajaco
                            zmartw zaistaniala sytuacja i popros o "porade" kierownictwo...
                            Moze to im oczy otworzy...

                            powodzenia


                            • sofi75 stuzinska, Ty nie za duzo sie nauczylas w ciagu 27.10.09, 21:18

                              tych 4 lat?

                              Normalnie odpowiedzi do Bravo Girl powinnas pisac :)

                              'bez roszczeniowej postawy' to mozna do Gesi isc ;)
                              • Gość: robal Re: stuzinska, Ty nie za duzo sie nauczylas w cia IP: *.233-67-87.adsl-static.isp.belgacom.be 27.10.09, 22:16
                                Na prawo od Odry to nie wiem ale na lewo to po prostu napisalem
                                mejla do szefa, ze nie moge wykonac dodatkowego zadania bo nie mam
                                czasu na swoje i na dodatkowe wiec wykonam tylko swoje.

                                Glupawo to brzmi ale tak to wlasnie bylo...

                                Powodzenia.
                              • Gość: stuzia Re: stuzinska, Ty nie za duzo sie nauczylas w cia IP: *.cec.eu.int 28.10.09, 12:39
                                sofi75 napisała:

                                >
                                > tych 4 lat?
                                >
                                > Normalnie odpowiedzi do Bravo Girl powinnas pisac :)
                                >
                                > 'bez roszczeniowej postawy' to mozna do Gesi isc ;)

                                hi hi...Old Oak, Ges...gdzie te czasy....

                                no ja tylko chcialam atmosfere na forum poprawic, dawno mnie tu nie
                                bylo i to taki rozsadny come-back mial byc;))

                                Ale to szczera prawda co napisalam, czasem mniej znaczy wiecej;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka