Dodaj do ulubionych

Wielka Brytania

IP: 62.77.180.* 26.04.04, 10:34
Wlasnie zamiast jechac do Londynu do Szkocji tu jest duzo pracy i mysle ze
latwiej znalesc bo nie ma takie konkurencji.
Obserwuj wątek
    • Gość: Magneto Re: Wielka Brytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.04.04, 12:38
      25-91 tys.? Wolne żarty.. Tyle to wyjechało od początku roku. Teraz dopiero się
      zacznie
      • Gość: sfinks Re: Wielka Brytania IP: 62.233.233.* 28.04.04, 09:14
        slyszalem ze juz buduja dzielnice specjalne dla polakow w londynie cos na
        wzor Jackowa w Chicago , ale bedzie ubaw jak tyle narodu przyjedzie do
        anglii to sie angole lekko zdziwia heheheheh beda mieli maly problem

        sfinks
    • Gość: Kasia 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.in-addr.btopenworld.com 26.04.04, 22:47
      Rany skad wyscie wzieli te dane? W Londynie pracuje pewnie ze 100 tysiecy ;-)
      • Gość: sev Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 27.04.04, 08:33
        Tzn. jeśli byłaś w wakacje to to jest możliwe, ale tak normalnie to
        przypuszczam, że nie jest więcej niż 30-35 tysięcy. Trzeba uwzględnić to, że
        wiele osób przyjeżdza i "dostaje kopa" od tych wszystkich oszustów czających
        się od Victoria Coach Station poprzez śiany płaczu na Ravenscourt/hammersmith
        aż do pracodawcy, który jeśli nie jest Brytyjczykiem najchętniej Cię też oszuka.
        Powiem tyle - Byłem w Anglii przez prawie dwa lata, a następnie w Holandii i
        trzeba przyznać, że mimo iż Anglia wydaje się nam rajem to tak nie jest i
        wyjeżdzając zapomnijcie o swoich ambicjach rozwoju. Ja jestem od jakiegoś czasu
        w Polsce i poza pieniędzmi (których w Holandii zarobiłem naprawde sporo - płacą
        tam tyle ile w Anglii +60-70% - to teraz pnę się szybko po szczeblach kariery w
        Warszawie (zarabiam już więcej niż w czasach, gdy pracowałem w Anglii) i wiem,
        że jeśli już kiedyś wyjadę zagranicę to tylko w ramach danej firmy do jej
        zagranicznego oddziału, gdyż wtedy człowiek ma naprawdę szansę coś dodatkowego
        osiągnąć.
        Żyjac w Anglii i Holandii musicie pamiętać o tym, że perspektywa odłożenia =
        mieszkaniu w kilkuosobowym pokoju, jedzeniu najtańszych pseudoproduktów w
        hipermarketach np. Spaghetti za 7p no i wyłączeniu się ze wszystkich rozrywek
        tego miasta i nie dziwcie się, że po przyjeździe gdy ktoś Was zapyta o to jak
        było w Muzeum Figur Woskowych, to Wy zrobicie głupą minę - najczęściej Waszą
        rozrywką będzie butelka najtańszej wódki w małym zaniedbanym pokoju - po prostu
        ten rok będzie rokiem wyjętym z Waszego życia za najczęściej niewielkie
        pieniądze w stosunku do wartości życia.
        Pozdrawiam
        • Gość: sfinks Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: 62.233.233.* 28.04.04, 23:52
          wiesz duzo racji jest w tym co piszesz oraz prawdy ale za granice przeciez
          nie wyjezdzaja dzieci tylko osoby dorosle ( mam tu na mysli wyjazd do pracy )
          sami sa sobie winni jest duzo rzetelnych informacji sprawdzonych informacji
          jak sie zabezpieczyc przed takimi sprawami typu oszustwa itp. ludzie niestety
          wola sluchac rad znajomych ktorzy cos gdzies slyszeli a potem maja
          pretenssje do calego swiata
          co do twoich wojazy to tak bylo owszem jeszcze bedzie do 1 maja a potem
          bedzie zupelnie inaczej
          nie wiem czy wiesz ze od 1 stycznia wchodza Europasy . Ludzie ktorzy beda
          dobrze przygotowani gwarantuja Ci ze zrobia szybciej kariere niz Ty
          tutaj w Polsce poniewaz wszytkie szczeble wysokie i tak sa obsadzone przez
          kadre zagraniczna
          i nie genaralizuj wszytkich swiat jest podzielony na sprzataczy kucharki
          oraz na menagerow nie moga wszyscy wykonywac tego samego zawodu , ale jesli
          ktos ma skonczone studia w Polsce to je za chwile nostryfuikuje za granica
          jesli ma do tego jeszce zrobiony certyfikat Miedzynarodowy i zna jezyk to
          nie bedzie mial zadnych problemow ze znalezieniem pracy i to dobrej pracy

          zycze Ci poowdzenia i pniecia sie po tej drabinie tylko uwazaj zebys z niej
          nie spadl

          sfinks

          • Gość: sev Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.04, 08:52
            witam,
            zgadza sie z Toba teoretycznie, lecz niestety nie wyglada to tam tak
            praktycznie. Co do wyjazdów przed 1 Maja to ja sie tego nie obawiam, gdyz od
            urodzenia posiadam paszport EU, więc dla mnie nie była problemem legalna praca.
            Głównie chciałem przekazać to, że mimo, iż nostryfikujesz dyplom to na rynku
            Brytyjskim nie będzie mialo to znaczenia ze jestes panem magistrem i masz np.
            MA, gdyz jesli pojedziesz tam to zobaczysz ze wiele menedzerów ma licencjata BA
            a dopiero w czasie gdy juz pracuje zawodowo robi magisterkę, finansowana
            przewaznie przez pracodawce. Problemem dla wielu Polaków będzie doświadczenie i
            wiedza praktyczna - ktoś jeśli nie ma doświadczenia zawodowego to szybko wróci,
            a kto ma ten musi sie liczyc ze bedzie startowal z duzo nizszego pulapu niz
            tego na ktorym to doswiadczenie zdobywal - nie dotyczy to informatyków. (Mialem
            mozliwosc robienia BA w LSE w Londynie i magisterki na SGH - wniosek do dzis
            mam tylko jeden, że po licencjackich studiach w Ldn mam dużo większą wiedzę
            praktyczną (niezbędną w procesie rekrutacyjnym) niż po magisterce naszej
            podobno najlepszej ekonomicznej uczelni tj. SGH- dotyczy to kierunku marketing -
            ale cóż się dziwić u nas tylko nieliczne firmy, które można policzyć na
            palcach jednej ręki (PG, Master Foods,...) mają prawie brytyjski, czy też
            europejski marketing).
            W każdym razie życzę Tobie powodzenia, jeśli wyjeżdzasz. Mam nadzieję, że już
            tam byłeś, znasz realia i masz niezłego powera.
            Take care
          • Gość: sev Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.04, 09:23
            Tak dopisując jeszcze to uświadomie Cię, że te wszystkie wysokie stołki zajęte
            przez obcokrajowców u nas to są najczęściej "odrzuceni przez korporacje
            menadzerowie", aby za jakies wczesniejsze zaslugi ich nie zwalniac od razu i
            jesli sobie z nimi nie potrafisz w Polsce poradzic to zycze powodzenia w walce
            z prawdziwymi menadzerami w Anglii. :)
        • Gość: Lavish Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.crowley.pl 02.05.04, 12:16
          No nie mogę się zgodzić... pracując, juz od teraz legalnie na caly etat (40
          godzin tygodniow, jak i u nas) za stawkę minimalną zarobisz minimum 600 funtow
          miesięcznie. Wydatki tygodniowe to:
          przyzwoity pokój 2 osobowy (z rachunkami)to jakieś 60 funtów od osoby
          żarcie - ok.40 funtów (i to normalne jedzenie, wcale nei najtańsze - jak nie
          wierzycie - wejdźcie sobei ns trony marketów brytyjskich i sprawdźcie ile co
          kosztuje)
          dojazdy - liczmy 20 funtow tygodniowo (a moze tych dojazdów nei byc wcale jak
          pracuje się blisko miejsca zamieszkania)...
          Czyli bez żadnych rozrywek ale i bez głodowania czy mieszkania z karaluchami ;)
          potrzeba miesięcznie na przezycie ok. 480 funtów.
          Zostaje jeszcze 100-120 ;) i tylko od konkretnej zależy czy wyda to w pubie,
          czy na kino, czy kupi sobie 4 pary spodni co miesiąc...

          Myslę, że na rozrywki typu kino/prasa/książka ewentualnie zakup jakiegoś ciucha
          od czasu do czasu wystarczy przeznaczyć 50 funtów miesięcznie - to i tak jest
          się co najmniej 50 funciaków miesięcznie do przodu. A jeśli pobędzie się tam
          chociaż pół roku, podszkoli język, to można spokojnie liczyć na pracę fizyczna
          za 5-6 funtów/h co daje miesięcznie juz nie 600 a 700-750 funtów.

          Pewnie, kokosy to nie są, ale jeśli założę sobie, że wyjeźdżam np. na 2 lata,
          to oprócz wyszlifowania angielskiego mogę przywieźć kilkanaście tysięcy ze sobą.
          Wystarczy odkładać przez te pierwsze pół roku po 50 funtów, a potem po 150 - i
          masz odłożone 20 000 po 2 latach... jestem ciekawa jaka praca w Polsce
          pozwoliłaby odkładać miesięcznie prawie 900 zł przy normalnym utrzymywaniu
          się... i podkreślam - wszystkie wyliczenia dotyczą tych najniższych płac - i
          trzeba być wyjatkowym leniem i antytalentem by po roku pracy za najniższą
          stawkę nie znaleźc sobie czegoś lepiej płatnego...

          Oczywiście - warunek jest jeden - trzeba schować honor w kieszeń i nie bac się
          zasuwać fizycznie... bo na inna pracę rzeczywiście trudno liczyć...
          • Gość: matematyk Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.ipt.aol.com 10.05.04, 21:36
            nie wiem jak to wspaniale policzyłeś/?
          • Gość: o90@wp.pl 40h = 600 & pound; ????? IP: *.handpicked.uk.com 12.05.04, 06:01
            napisz prosze jaka fuche sie wykonuje za taka stawke tzn.600£ bo to jest 15£ na
            godzine czyli 3 razy wiecej niz ja mam. zycie na mojej wyspie jest 2 razy
            drozsze od anglii no ale nie mam vatu i tych innych anglo-zus pierdolek tylko
            6% social security. 600£ fajno ile na lapke z tego ?
          • Gość: inka Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.cable.ubr03.hari.blueyonder.co.uk 09.01.05, 01:23
            Zapomnij,ze po 2 latach wyszlifujesz angielski i odlozysz 20 000 funtow przy
            tak nisko platnych pracach.Mieszkam w Anglii i znam realia.
        • Gość: monia Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.r-d-l.co.uk 11.05.04, 19:43
          Widze, ze masz dosyc przykre wspomnienia z Anglii. Absolutnie sie z toba
          zgadzam co do tego, iz rzeczywiscie rynek angielski jest niezmiernie trudny i
          ciezko tu odlozyc, etc, ale z dniem wejscia do Unii powinno byc lepiej, bo
          Polacy nie musza sie juz obawiac pracy na czarno i zwiazanych z tym okropnie
          niskich stawek... Jak zwykle najgorszego traktowania mozna spodziewac sie od
          naszych rodakow, ale to standard... Ja natomiast absolutnie nie narzekam, bo
          pracuje w sympatycznej angielskiej firmie, ale na to nie m oze zbyt wielu
          Polakow liczyc, bo wiekszosc z nich tutaj ledwo mowi po angielsku...Pozdrawiam!
      • Gość: Europejczyk :D Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 10:23
        Pracuje legalnie matole
      • Gość: Magda Re: 4.5 tys Polakow pracuje? IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.05.04, 11:18
        Dzieki za ta informacje. Zyje od kilu lat w Niemczech, obecnie jestem na troche
        w Anglii, pracuje wprawdzie dla niemieckiej firmy, ale mam wrazenie, ze stoje
        w miejscu, wrecz ze sie w mojej "karierze" cofam. Ciagle mysle o tym, czy bede
        miec w Polsce wieksze szanse robienia czegos sensownego... Pewnie bede...
    • emilakarolina Re: Wielka Brytania 29.04.04, 10:47
      Ano, mieszkam w UK 6 lat, mam 35 lat, nie wyjezdzalam za przyslowiowym chlebem,
      lecz z powodow rodzinnych, maz jest stad i zapragnal:) znowu zamieszkac u
      siebie. Wyjezdzalam z ciezkim sercem, bo wiedzialam, co mnie czeka:
      udawadnianie, ze profesjonalnie nie jestem gorsza od tubylcow. Udawadniam od
      ponad 3 lat, pierwsze 3 spedzilam z dzieckiem w domu. Prosze, nie myslcie, ze
      oni tu na nas czekaja z otwartymi rekoma: na kazdym kroku, ja Polka, musze
      pokazac, ze jestem iles tam razy lepsza od tubylca na tym samym stanowisku
      pracy, pracuje w szkole sredniej. Zdumiewa ich moja wiedza ogolna, fakt, ze
      studiuje sie w Polsce kupe lat, by zdobyc wyzsze wyksztalcenie.Pod wieloma
      wzgledami przewyzszam moje kolezanki w pracy moimi umiejetnosciami. Wiele
      jednak drzwi zostaje przede mna zamknietych, tych profesjonalnych: maja tu
      silnie rozwiniety protekcjonizm i trzeba przekroczyc wiele progow, by w koncu
      postawic na swoim. Wszystkim zycze powodzenia w przygodzie na Wyspach,
      samozaparcia i wiary w siebie: na kazdym kroku jest ona podkopywana. Fajnie
      bedzie, jak sie zjawicie, bo Brytole, poza Walijczykami, to b. malo rozrywkowy
      narod:))))))))
      • zmijowata Re: Wielka Brytania 01.05.04, 20:13
        Calkowicie sie z toba zgadzam! Powinnysmy sie spotkac i podzielic
        doswiadczeniami! Ja tez pracuje jako nauczyciel i wiem ze duzo czasu zajelo mi
        udowodnienie czego jestem warta. Musialam walczyc rekoma i nogami aby pokonac
        stereotypy i bariery jakie stawiano mi na drodze. Teraz kazdy liczy sie z moim
        zdaniem i nie tylo w naszej placowce ale w tej nad nia. Moze to jeszcze nie to
        jakbym chiala aby bylo ale licze, ze teraz po wejsciu do Unii bedzie jeszcze
        lepiej. To jest jednak ciezka praca i wiele stresu aby uznali cie na rowni aby
        uszanowali twoje doswiadczenie i wiedze...ufff...
        Zgadzam sie ze nikt tu nie czeka z otwartymi rekoma na kazdym kroku. Duzo "wody
        w Wisle uplynie" zanim spojrza na nas laskawym okiem.To, ze nasze kwalifikacje
        sa rowne nie znaczy ze poszczegolne placowki czy szkolne czy medyczne czy inne
        obdarza nas rownym zaufaniem. Dluga droga przed Polakami ale warta swieczki!
        Powodzenia!!!
        • ziutka POMÖZCIE RODACZKI 08.05.04, 23:17
          jak to jestescie nauczycielkami???....tak mozna po prostu? ja wyjechalam jako
          nauczycielka niemieckigo do Niemiec i od 5 lat sprzatam na czarno bo nie moge
          pracowac w zawodzie....jak to mpzna zalatwic w Anglii to jade kochani do
          was.prosze o pomoc
      • Gość: dorcia-freedom@wp. Re: Wielka Brytania IP: *.p.lodz.pl 11.05.04, 13:49
        Chce wyjechac do UK. znam tam kilku Polakow ale oczywiscie nikt nie chce mi
        pomoc:( Czy chociaz TY moglabys mi jakos pomoc w znalezieniu nawet malo
        zyskownej pracy. chctnie bym przywiozla z tamtad jakies 'kokosy' ale
        najwazniejsze jest dla mnie to ze poszkolilabym sobie angielski, bo glownie o
        to mi chodzi. Mankament jest tylko taki ze moge wyjechac dopiero ok 20czerwca
        bo tak konczy mi sie sesja, mam 21 lat.Pozdrawiam
        • Gość: Andrzej Re: Wielka Brytania IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.02.05, 17:27
          Mogę pomóc ale musiałabyś napisać test z języka angielskiego i przeprowadzić
          rozmowę telefoniczną z angielskim pracodawcą.Jeśli będziesz zainteresowana
          napisz: anlab@onet.pl
      • Gość: inka Re: Wielka Brytania IP: *.cable.ubr03.hari.blueyonder.co.uk 09.01.05, 01:35
        Nareszcie ktos napisal cos sensownego
    • Gość: zuzia mam pytanie IP: *.acn.waw.pl 29.04.04, 12:46
      mam pytanie do Was kochani, poniewaz sadzac po Waszych wypowiedziach
      orientujecie sie w sprawach co do ktorych mam watpliwosci.
      chce pojechac na 2 miesiace do szkocji do pracy i przy okazji pozwiedzac
      troche. nie mam jeszcze zalatwionej pracy i pewnie znajde ja dopiero po
      przybyciu na miejsce. chodzi mi generalnie o przejazd przez granice-czy teraz,
      po wejsciu do ue wystarczy miec tylko zalatwione mieszkanie na miejscu zeby
      wpuscili bez problemu? dodam tylko ze 2 lata temu bez problemu wpuscili mnie do
      anglii-pracowalam wtedy pod londynem.
      aha, jak to jest z otwieraniem konta w miejscowym banku-jakie musze spelniac
      wymagania. czy wystarczy kwitek ze wynajmuje mieszkanie??
      bede Wam wdzieczna za wszelkie informacje na ten temat.
      pozdrawiam
      • Gość: sev Re: mam pytanie IP: *.bielsko.dialog.net.pl 29.04.04, 22:45
        Nie martw się o mieszkanie czy inne dokumenty - wchodzisz tylko unijną bramką i
        pokazujesz paszport - nie ma żadnych pytań.
        Jeśli chodzi obank to idź do dowolnego tylko z paszportem, jeśli się nie uda to
        spróbuj w innym nawet tym samym, ale innym oddziale. Wiem, że kiedyś najmniej
        formalności wymagał Barclays Bank.
        Pozdrawiam - Szkocja jest piękna
        • zmijowata Re: mam pytanie 01.05.04, 17:07
          tak sie sklada,ze otwarcie konta w tym kraju wcale nie jest takie latwe. Ja
          walczylam o konto 6 miesiecy. Odwiedzalam kazdy napotkany bank i wszedzie byla
          ta sama spiewka: potwierdzenie adresu. Potwierdzeniem adresu nie moze byc jakis
          tam list od landlorda ale rachunek za wode, swiatlo, gaz czy telefon
          stacjonarny. Dopoki nie posiadasz takiego dokumentu, nie otworza ci konta i
          kropka. Byc moze innym bylo latwiej jakis czas temu ale teraz potwierdzenie
          tozsamosci wymaga duuuuuzej cierpliwosci i wytrwalosci.
          • evee1 Re: mam pytanie 12.05.04, 07:48
            Mozna otworzyc sobie konto i bez tego (przynajmniej mozna bylo trzy
            lata temu w Abbey National), ale wtedy trzeba placic 10 funtow na
            miesiac.
          • Gość: inka Re: mam pytanie IP: *.cable.ubr03.hari.blueyonder.co.uk 09.01.05, 01:40
            Tez mialam duze problemy z otwarciem konta,ale mnie uznali list od land lorda.
    • Gość: Lavish Dla tych co piszą o taniej wódce i makaronie ;) IP: *.crowley.pl 02.05.04, 13:21
      Dla zasady ;) wysiliłam się i posprawdzałam sobie troszkę cen na stronie
      najbardziej chyba znanego marketu w UK, czyli TESCO. I nie są to ceny
      najtańszych, nieznanych nikomu produktów...

      KELLOGGS CORNFLAKES 1KG – 2,14 Ł (czyli ok. 15 zł, u nas 1 kg płatków tej klasy
      kosztowałoby ok. 9-10 zł). A 1 kg płatków starczy spokojnie na tydzień
      śniadań ;)

      Tutaj płatki bardziej de luxe, czyli smaczniejsze i droższe ;)
      KELLOGGS CRUNCHY NUT CORNFLAKES RED 500G-2,44 Ł (czyli ok. 17 zł, u nas
      kosztują ok. 9 zł)

      OL UHT SKIMMED MILK 1LT – 0,47 Ł (czyli ok. 3,30 zł, u nas kosztuje ok. 2 zł)

      TWIX TWIN BAR – 0,30 Ł (czyli ok. 2,1 zł, u nas kosztuje ok. 1,5 zł)

      DOLMIO EXTRA ONION & GARLIC SAUCE 500G – 1,17 Ł ( czyli ok. 8,2 zł, w Polsce
      kosztuje ok. 5 zł)

      LEERDAMMER CHEESE QUARTER PER KG – 7,7 Ł/ kg (czyli 55 zł za kg, u nas ok. 20-
      25 zł)

      DANONE SHAPE FRUITY SMOOTH YOGURT 4 X120G – 0,98 Ł (czyli jeden taki jogurt
      kosztuje ok. 1,7 zł, u nas, ok. 1,20 )

      NESCAFE BLACK GOLD COFFEE 100G – 2,47 Ł (czyli ok. 18 zl, u nas 14 zł)

      UNCLE BENS WHOLEGRAIN RICE 500G - - 1,41 Ł (czyli ok. 9,8 zł, u nas – ok. 4
      zł )

      I coś z rzeczy kosmetycznych:

      PALMOLIVE AROMA THERAPY SHOWER GEL 250ML 1,56 Ł (czyli ok. 11 zł, u nas ok. 9
      zł)
      DOVE CREAM BAR 100G – 0,49 Ł (czyli ok. 3,5 zł, u nas tyle samo

      HERBAL ESSENCES 2 IN 1 NORMAL SHAMPOO 250ML –1,80 Ł (czyli ok. 12,6 zł, u nas
      ok. 8 zł )

      Oczywiście wiadomo, że droższe jest np. mięso, wędliny, także PRAWDZIWE ;)
      pieczywo. Ale np. owoce, warzywa kupowane na targu, nabiał – wcale nie są aż
      tak szokująco droższe... a już mając 40 funtów na osobę na tydzień na życie –
      można się odżywiać NORMALNIE.
      • ex-rak Re: Dla tych co piszą o taniej wódce i makaronie 02.05.04, 13:57
        niezle badania rynkowe. Daja troche pojecie o skali.
      • Gość: Marek Re: Dla tych co piszą o taniej wódce i makaronie IP: *.isw.intel.com / *.isw.intel.com 03.12.04, 10:43
        jestem pod wrazeniem badania,
        ale...
        ja jestem mezczyzna i nie przepadam za platkami na sniadanie,
        lubie chleb, maslo i cos na to,
        plus herbata/ kawa, cukier swoj kubek
        spozywam mieso, salatki i ziemniaki (czasami ryz)
        zeby zrobic salatke potrzebuje przyprawy,olej i miske (nie zawsze te rzeczy sa
        na wyposazeniu kuchni)
        gole sie maszynka do golenia i uzywam zelu ("gelu" jak kto woli)
        i mam wiele innych wydatkow o ktorych zapomnialem
        ...a zeby znalezc prace przyda sie telefon( a tych tu nie ma za darmo)
        pozdrawiam
        • Gość: malina Re: Dla tych co piszą o taniej wódce i makaronie IP: *.customer.alfanett.no 15.01.05, 18:03
          samo z nieba nie spada. pozdrawiam rowniez
    • Gość: kamzik Re: Wielka Brytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.04, 16:04
      Te Dane to wy z sufitu bierecie , w samym Birmingham pracuje chyba z 20 tysiecy
      polakow
    • Gość: jarrys Re: Wielka Brytania IP: 212.122.214.* 05.05.04, 13:43
      gdzie można uzyskać konkretne informacje odnośnie osiedlenia się w Szkocji ,może ktoś wie?
    • Gość: jarrys Re: Wielka Brytania IP: 212.122.214.* 08.05.04, 09:46
      tyle się pisze o możliwości podjęcia pracy lub wyjazdu na stałe do Szkocjii,tylko że są to informacje ogólnikowe, żadnych konkretów a mnie interesuje ten temat i nie wiem gdzie szukać,może ktoś wie?
    • jarrys Re: Wielka Brytania 08.05.04, 10:04
      Tyle się pisze o możliwości podjęcia pracy i wyjazdu na stałe do Szkocjii,tyle że nie ma nigdzie żadnych konkretów, tylko jakieś ogólne informacje a mnie interesuje ten temat i nie wiem gdzie szukać,może ktoś wie?
    • Gość: Pitt A np. Irlandia IP: *.local.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.04, 10:34
      Bo faktyczne - wszyscy tylko Anglia i Anglia, a wielu z tych co wyjezdza to
      pewnie nie bardzo wie gdzie jest Irlandia - moze to zlosliwe i nie mowie ze
      wszyscy, ale pewnie wiecie o co chodzi ;)
      Ja nigdzie nie bylem, ale sie przymierzam i bardziej mysle o Ireland - znajomi
      byli i sa chyba nawet jeszcze.
    • Gość: Kath UWAGA IP: *.uclan.ac.uk / *.uclan.ac.uk 08.05.04, 19:25
      Tak... czytalam o tych autokarach i braku wolnych miejsc... Pytanie tylko, po
      co?? Jestem tu (UK) juz od roku, studiuje... Aktualnie szukam pracy, a tej jest
      duzo. Jednak zaminim wyjedziecie, to prosze, zastanowcie sie. Pieniadze ktore
      wydaja sie sie spore nie sa spore tu. A minimalna placa (4,5funta/godz) moze
      byc jeszcze mniejsza, bo i tak sie zdarza. I prosty rachunek: zakladajac ze
      zarabiasz 150 tyg, (duzo? w Polsce tak) to zyjac w Londynie, wydajesz na
      mieszkanie ok 60, na dojazdy do pracy, na jedzenie, a i cos sobie bedziecie
      chccieli kupic... W sumie, moze i na zero wyjsc. Zycze wszystkim jak najlepiej.
      Powodzenia... Ale zycze tez realizmu, tam funty na drzewach nie rosna, a
      angielski to podstawa. Polecam JobCentrePlus: www.jobcentreplus.gov.uk, oferty
      pracy na stronie i biura w calym kraju... Popatrzcie na zarobki... To na prawde
      nie sa kokosy. Ja tylko zaluje ze nie mam obywatelstwa brytyjskiego i ze ang
      nie jest moim jezykiem ojczystym...bo tam po studiach po prostu idzie sie do
      pracy, po roku jest sie kierownikiem... Dla nas ta opcja jeszcze nie jest
      osiagalna. Mam nadzieje ze w tv pokaza rowniez te autokary Polakow ktorzy za
      kilka tygodni wroca do kraju. Pozdrawiam
      • ex-rak Re: UWAGA 08.05.04, 20:00
        Masz duzo racji, no moze z tym kierownikowaniem po roku to lekka przesada.
        Bywa, ale nie zawsze. Zalezy gdzie pracujesz.
      • evee1 Re: UWAGA 12.05.04, 08:13
        Gość portalu: Kath napisał(a):
        > Ja tylko zaluje ze nie mam obywatelstwa brytyjskiego i ze ang
        > nie jest moim jezykiem ojczystym...bo tam po studiach po prostu idzie sie do
        > pracy, po roku jest sie kierownikiem... Dla nas ta opcja jeszcze nie jest
        > osiagalna.
        Sorry, ale to wyobrazenie wziete z sufitu. W pracy musieliby byc chyba sami
        kierownicy (i kim oni niby kieruja) :-)) I wcale nie jest tak, ze jak konczysz
        studia, to od razu przyjmuja Cie do pracy. Owszem sporo duzych firm ma
        programy zatrudniania graduates, ale tych co koncza studia jest tez
        wielu wiec maja w czym wybierac. Fakt, ze absolwenci dobrych prestizowych
        uniwersytetow tez moga w ofertach przebierac, ale takich nie jest znowu
        tak wielu.
        Ja jestem informatykiem i pracowalam ostatnio w Londynie przez trzy lata.
        Jak szukalam tam pracy w 2000 roku, to ofert byly mnostwo. Oczywiscie
        nawet wtedy podstawa byla dobra znajomosc jezyka. Potem rynek sie
        zalamal i na przyklad moja firma (wielki miedzynarodowy bank inwestycyjny)
        zwolnila 25% swoich pracownikow. Inne firmy tez zwalnialy mnostwo ludzi,
        wiec rynek wypelnil sie poszukujacymi pracy. Nie jest prawda, jak tu ktos
        wczesniej napisal, ze informatycy nie maja problemow z praca. Maja, maja,
        a obecnie nawet spore. Oczywiscie liczy sie doswiadczenie, ale jak na
        rynku sa setki "poszukiwaczy" z dobrym doswiadczeniem, to trzeba tez
        miec sporo szczescia, zeby te prace znalezc.
        Co do angielskiego moje doswiadczenia sa calkiem pozytywne. Angielski nie
        jest oczywiscie moim jezykiem ojczystym i mimo ze dobrze mowie w tym jezyku,
        jednak to od razy widac, ze nie jest to moj pierwszy jezyk. Ponadto jestem
        kobieta, a mimo to nie mialam problemow ze znalezieniem pracy. Ale wiem,
        ze na wyzszych poziomach istnieje tzw. "glass ceiling" i doswiadczaja go
        nie tylko kobiety (tego okreslenia uzywa sie glownie w ich kontekscie),
        ale mowiacy z akcentem (czy tez raczej nie mowiacy z odpowiednim akcentem)
        i ci ktorzy nie studiowali gdzie nalezy. Oczywiscie sa srodowiska bardziej
        konserwatywne (prawo) i mniej, oraz zdarzaja sie wyjatki, ale generalnie
        tendencja pozostaje.
      • dormouse Re: UWAGA 24.05.04, 11:16
        Ja tylko zaluje ze nie mam obywatelstwa brytyjskiego i ze ang
        > nie jest moim jezykiem ojczystym...bo tam po studiach po prostu idzie sie do
        > pracy, po roku jest sie kierownikiem...
        taaaak? jestem w UK i znam duzo mlodych Anglikow co to po studiach naprawde
        sporo czasu i pieniedzy stracili na znlezienie satysfakcjonujacej pracy w swoim
        zawodzie. Wcale po roku nie jest sie kierownikiem, trzeba sie piac pod gore i
        wykazywac. Osobiscie znam dziewczyne (angielke), ktora skonczyla management and
        marketing, pracy szukala dlugo, uparla sie na prace w M&S i jej sie wydawalo ze
        bedzie wlasnie szybko na stanowisku kierowniczym. No coz, w M&S pracuje
        rzeczywiscie, ale nie mogli jej zaproponowac nic wiecej oprocz sprzedawczyni, na
        ktorym to stanowisku pracowala rok. Wykazala sie i w tym momencie jest team
        leader ale jeszcze duzo duzo czasu uplynie zanim dojdzie do swojego upragnionego
        kierowniczego stanowiska. Taka jest prawda. Licza sie tu rowniez znajomosci,
        kontakty i generalnie pracodawcy wola zatrudniac znajomego znajomego niz kogos
        zupelnie obcego. No i niestety, jesli chodzi o obcokrajowcow szukajacych pracy w
        tym kraju( w tym Polakow) jesli pracodawca ma wybor miedzy brytyjczykiem a
        obcokrajowcem to nawet jesli rodak ma nieco gorsze kwalifikacje to on prace
        dostanie. Ale mysle ze to akurat jest prawda w kazdym kraju. Pozdrawiam.
    • Gość: barb Re: Wielka Brytania IP: *.proxy.aol.com 09.05.04, 23:10
      mieszkam i pracuje w Anglii ok 3 lat. najlatwiej jest znalesc prace wlasnie w
      londynie, niestety zycie tu jest cholernie drogie
      • Gość: panasonix Re: Wielka Brytania IP: *.rivrw5.nsw.optusnet.com.au 12.05.04, 07:04
        wiesz, czasami nawet "wyjscie na zero" jest juz samo w sobie niezle - nie
        siedzisz komus na garnuszku jako bezrobotny, szlifujesz jezyk - w jakis sposob,
        chocby mieszkajac w anglojezycznym kraju, niemozliwe, zeby w glowie nic ci nie
        zostalo; no i nabywasz doswiadczenia, jesli nie zawodowego, to zyciowego, a to
        jest przydatne.... no i poznajesz roznych ludzi, a i poziom ogolny
        potencjalnych "opportunities" jakby wiekszy....
        pozdrawiam,
        P.
      • Gość: makarov Re: Wielka Brytania IP: 62.233.233.* 13.05.04, 23:46
        jaja se robisz z ta latwoscia znalezienia pracy w Londynie .
        Po co takie pierdoly opowiadasz uczciwym ludziom.
        Czasami sie zastanow nad tym mowisz.
        kochani omijajcie londyn szerokim lukiem , jest wiel miast w anglii,
        poludniowej walii, szkocji tam nie ma takiego naplywu ludzi i prace
        znajduje sie w przeciagu 1- 2 dni

        pozdrowka
        makarov
    • Gość: patrycja Re: kiedys to były czasy IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 18.05.04, 09:23
      Polacy byli w Londynie od zawsze, ale wtedy kiedy ja tam byłam nie było jeszcze
      tylu co teraz. Mi udało sie znaleźć pracę (mimo ze nie miałam permintu) poprzez
      agencję prowadzoną przez Polkę , może jeszcze ona istnieje to było w takiej
      małej uliczce zaraz przy stacji Tottenham Court Rd, wchodziło sie (w tą uliczke
      od Oxford St. A teraz to chbya najlepije szukać poprzez Eures i nie jechać w
      ciemno. Pozdrawiam wszystkich odważnych i zycze powodzenia. :)
    • Gość: ANIA ZYCIE TO NIE BAJKA IP: 194.200.144.* 18.05.04, 14:30
      Jestem tu juz od 6 lat i powiem wam, ze aby tu zostac trzeba harowac jak dziki
      osiol. Przez 2 lata mialam dorywcze prace: jako kelnerka, sprzataczka,
      sprzedawalam bulki, i nic nie dalo sie odlozyc. Aby dostac lepsza prace
      musialam zdac Advance Exam in English, w przeciwnym razie nadal pracowalabym
      jako kelnerka. Odetchnelam z ulga gdy zaczelam pracowac nocami i zarobki
      skoczyly mi do £19 tys rocznie. Ale zeby tu sie rozwijac, musialam zaczac
      studia (w Polsce skonczylam beznadziejna 'Zootechnike'), Jestem na 2 roku ACCA,
      obecnie pracuje jako ksiegowa i w tym momencie ide w gore.
      Nie chce aby tlumy Polakow, ktorzy teraz szturmuja Londyn mysleli, ze tu praca
      czeka na kazdego i zyje sie w raju. Trzeba sie za wszystkim niezle nachodzic,
      naprosic i pokazac z jak najlepszej strony. Licza sie znajomosci, a nie
      kwalifikacje. Polski dyplom jest wart tyle co papier toaletowy, bo trzeba miec
      kwalifikacje na poziomie brytyjskim.
      Ale liczy sie odwaga i determinacja. Marzenia sie czasami spelniaja...
      • Gość: acca Re: ZYCIE TO NIE BAJKA IP: *.l2.c2.dsl.pol.co.uk 18.05.04, 22:03
        czesc Aniu

        Super,ze Ci sie lepiej wiedzie. Jestem w Londynie ponad rok i rowniez robie
        tutaj ACCA - 2 poziom (wlasnie robie przerwe we wkuwaniu na egzaminki:-) ). No
        i niestety znam z autopsji to, o czym piszesz- harowanie + studiowanie, uh...
        Caly czas bylam na wizie studenckiej, ale teraz chcialabym wykorzystac to, ze
        mozemy pracowac tutaj bez problemu na caly etat i zaczac pracowac 'w branzy', a
        studiowac wieczorami. Wczesniej probowalam startowac przez agencje
        posredniczace, ale to jeszcze bylo przed 1 maja, i odzew byl niewielki. Ciekawa
        jestem, jak tobie udalo sie znalezc prace, bylabym wdzieczna za twoje
        wskazowki, bo pewnie masz juz doswiadczenie, jak sie na rynku finansow
        poruszac...

        Dzieki serdeczne i powodzenia na egzamach!
        • Gość: tyran Re: ZYCIE TO NIE BAJKA IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 19.05.04, 00:30
          No dyplom zootechniki to i w Polsce się nie liczy. Nie zartujmy;-))
      • Gość: Yorkshire lady Re: ZYCIE TO NIE BAJKA IP: 217.153.134.* 19.05.04, 09:49
        A jaką to lepsza pracą dostałaś, Aniu, po zdaniu CAE?
        Ja już teraz mam CAE (zdane na A) a i tak nie liczę na lepsza pracę niż
        kasjer/sprzedawca/pracownik restauracji...
        • Gość: arek Re: wlasny biznesik IP: *.novartis.com 19.05.04, 13:40
          --------------------------------------------------------------------------------
          MAM ZAREJSTROWANĄ JEDNOOSOBOWĄ FIRMĘ W BRANŻY BUDOWLANEJ ,
          PLANUJE WYJECHAĆ DO SZKOCJI I TAM ZABRAĆ SIĘ ZA MALOWANIE PRYWATNYCH MIESZKAŃ.
          WCZEŚNIE CHCĘ ROZNIEŚĆ TROCHĘ ULOTEK ABY ZAREKLAMOWAĆ SIE.
          JAK SĄDZICIE CZY COŚ TAKIEGO BĘDZIE MIAŁO WZIĘCIE W SZKOCJI. LONDYN WYKLUCZONY
        • Gość: ell-s.com Re: ZYCIE TO NIE BAJKA IP: 62.233.233.* 25.05.04, 02:10
          wejdz na strone www.ell-s.com a napewno znajdziesz dla siebie pracę
        • Gość: Sylwia Re: ZYCIE TO NIE BAJKA IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 13.01.05, 20:59
          Mam CAE i dostalam prace jako Marketing Executive w firmie elektronicznej od
          razu po studiach. Dostalam sie na staz na 10 tyg i wlasnie przedluzyli mi umowe
          na stale. Troche ambicji i mozna dostac prace w swoim fachu!!
    • Gość: karolina Re: Wielka Brytania IP: 194.75.245.* 26.08.04, 19:26
      pracuje juz 3 miesiace i wyobrazcie sobie anglicy oszukuja pracownikow na temat
      REJESTRACJII W HOME OFFICE!!!zanizaja prawdziwa ilosc pracownikow-kadrowa nie
      wysyla zgloszen do biura,pobierajac 50 f jako oplate.napiszcie prosze czy jesli
      nie jestem zarejestrowana to moga tygodniowo odciagac z mojej pensji oplate za
      national insurence?czy nalezy mi sie pomoc darmowa lekarska?dziekuje!!!
    • Gość: Parker [...] IP: 80.50.29.* 07.02.05, 15:49
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • Gość: ell Re: Wielka Brytania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.05, 12:29
      wybieram sie do pracy ,mam na myśli Szkocje .Jeślibys mógl mi jakoś pomoc to
      byłabym wdzięczna ,chodzi mi o jakies namiary na biura.z góry
      dzieki.elzbieta3223@interia.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka