Dodaj do ulubionych

samotnosc w Dublinie

17.09.04, 14:29
mieszkam w Dublinei juz rok i dziewiec miesiecy. Pracowalam w roznych
miejscach, w barze, w jakiejs pomylonej firmie sprzedajacej plastik, a teraz
tlumacze w szpitalach, sadach i t p.
I nie mam sie do kogo odezwac! Chetnie wymienie sie informacjami,
doswiadczeniem. I jak ktos skonczyl filozofie na tej nieslawnej uczelni UG to
znajdzie we mnie bratnia duszyczke hehehe.
Obserwuj wątek
    • sbr74 Re: samotnosc w Dublinie 17.09.04, 15:07
      Przez prawie dwa lata nikogo nie poznałaś? To smutne... Wydawało mi się, że
      Dublin jest miejscem, gdzie bardzo łatwo się nawiązuje nowe znajomości...
      • Gość: Halina Re: samotnosc w Dublinie IP: *.ip-pluggen.com 17.09.04, 17:04
        Stan przed supermarkietem i popatrz kto idzie z plakatem reklamowym?
        POLAK! Jak mozesz byc samotny?

        O pracy przy noszeniu plakatach reklamowych pisal pewien Polak z Dublina na
        www.o2.pl forum Polonia. Musial opuscic Irlandie na 3 miesiace i szukal
        zastepcy!!!
      • sasha1 Re: samotnosc w Dublinie 17.09.04, 18:40
        poznalam sporo ludzi, ale nie Polakow. A to, co ci sie wydawalo, jest bardzo
        wzgledna sprawa. Mi tez sie bardzo wiele rzeczy wydawalo, ktore potem
        rzeczywistosc sama rewidowala. Oczywiscie, minelam dzis na ulicy Polakow -
        budowlancow. A widziales "Samotnosc w Tokio"? Polecam.
        • sbr74 Re: samotnosc w Dublinie 18.09.04, 06:49
          Od października będę mieszkać w Dublinie
          • Gość: sebastiano Re: samotnosc w Dublinie IP: *.crowley.pl 18.09.04, 15:04
            hej ja mieszkam w dublinie od pol roku. teraz jestem na wakacjach w polsce.
            wracam za tydzien. jelsi ktos bedzie potzrebowal jakiesj pomocy - w stylu co i
            jak gdzie i z kim to piszcie smialo.moj mail johny_31_poznan@wp.pl
            nie jest tak zle, ale rozowo tez nie...dziwny kraj i ludzi ale mozna sie
            przyzwyczaic..trzymajcie sie ludzie.!
            • Gość: Ola Re: samotnosc w Dublinie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 18.09.04, 15:10
              Do Sebastiano . Napisz jeśli możesz - jak Polacy się tam traktują
              nawzajem ? Czy na obcego Polaka mozna liczyć ? Jakie masz doświadczenia
              w tej dziedzinie ? Czy to wygląda tak jak w Niemczech - Polak
              Polakowi wilkiem ?
              • eirinn Re: samotnosc w Dublinie 18.09.04, 16:20
                Czegoś nie rozumiem - sasha pojechałeś/aś do Dublina, żeby być wśród Polaków?
                Chyba lekka schozofrenia, nie? Gdybym ja była w jakimkolwiek miejscu na świecie
                tak długo jak Ty, miałabym już znajomych na tony. Trzeba się otworzyć na ludzi,
                samemu ich poznawać, a nie siedzieć w wynajętym pokoju i płakać, że nikt nie
                stuka do drzwi. Rozejrzyj się, ludzi jest pełno, w Dublinie Polaków masz całe
                tabuny. Może pierwsza/y do nich zagadaj zamiast narzekać?
                • sbr74 Re: samotnosc w Dublinie 18.09.04, 18:06
                  I takie podejscie mi sie podoba :))))
              • Gość: sebastiano Re: samotnosc w Dublinie IP: *.crowley.pl 18.09.04, 20:55
                po pierwsze ....powiem cos dziwnego...spotkalem dobrych polakow. poprostu
                normalnych ludzi, ktorzy szukaja innych normalnych ludzi. sa spotkania, wymiana
                muzyki, wyjscia na piwo...staramy sie wszyscy miec troche normalnego zycia na
                tej emigracji...ale duzo zalezy poprostu od szczescia...ze spotkasz kogos
                normalnego..mnie sie udalo( sam uwazam sie za raczej normalnego goscia).
                jestem tam od lutego....jeszcze przed wejsciem do unii jeszcze rok temu wszyscy
                mowia ze bylo latwiej. latwiej znalesc prace - o co glownie nam chodzi. latem
                bylo juz tylu polakow, slowakow, czechow, rozjan...ze poprostu w sklepach
                ciagle slyszalo sie jezyk polski. i co mnie samego juz nie dziwi - raczej nie
                odzywalem sie po polsku ja nie musialem. w sumie jest to glupie bo ty widzisz
                kto jest polakiem( widac to odrazu) i inni widza ze ty tez jestss
                polakiem...niestety jak wszedzie sporo spotyka sie zwyklego chamstwa i
                prostactwa. nie mozna oczywiscie uogolniac i mowic ze polacy to bydlo... ale
                czesto naprawde nie masz ochoty sie odezwac.
                poznawanie nowych ludzi...polakow...to jest tak jak poznasz kogos normalnego
                kto ma mniej wiecej takie zainteresowania jak ty i masz z nim oczym pogadac -
                mozesz byc pewna/y ze poznasz nastepnych jego znajomych - zwyklych normalnych
                ludzi.juz w tej chwili raczej nie pozaje ludzi bo nie mam potrzeby - i tak
                sporo czasu poswieca sie dla tych ktorych juz znam...
                co ciekawe i mile...organizowane sa polskie wieczory( regularnie) i
                sporadycznie polskie party. na cotygodniowe wieczorki w czwartki przychodzi
                raczej malo ludzi ale tak raz na 2 mce na polskim party jest grubo ponad 200
                osob. w sumie to jest fajne. ludzi jednak szukaja kontaktu z innymi polakami.
                a roznica miedzy taka impreza a normalna zabawa irlandczykow w knajpach to
                poprostu przepasc. oni raczej sie nie bawia. oporcz picia nic sie nie dzieje. a
                na polskich imprezach wlasciwie od poczatku sie tanczy.
                konczac watek o polakach...ja mam takich znajomych ze moge na nich liczyc o
                kazdej porze dnia i nocy...a znam ich pol roku..poporstu mialem farta...oni tez
                hihihiiii..w tej chwili np...prosilem zeby moi znajomi wzieli ode mnie prace bo
                mialem jej akurat za duzo...oni czasami mi tez pomagaja w inny
                sposob....zzycze wszystkim spotkania podobnych ludzi...
                ale sie rozpisalem...ho ho...sorry.
                zycze powodzenia
                i trzymajcie sie ludzie.
                sebastiano
                • sbr74 Re: samotnosc w Dublinie 18.09.04, 22:24
                  No to może pójdziemy na jakiegoś browarka, co?
                  Ja tam mam tylko moją dziewczynę i nie znam nikogo poza Nią, a jestem raczej
                  towarzyską osobą i w Polsce zostawiam masę znajomych :(
                  • Gość: sebastiano Re: samotnosc w Dublinie IP: *.crowley.pl 22.09.04, 18:50
                    hej!
                    no problemo.
                    wracam do dublina 27.08. moj mail: johny_31_poznan@wp.pl
                    jak co to bywam w the mezz - chodze w kapeluszu. jakby co to wal smialo.
                    pozdrowienia
                    sebastiano
    • sasha1 Re: samotnosc w Dublinie 19.09.04, 17:47
      nie chcialam, zeby moja pierwsza wypowiedz zabrzmiala tak rozpaczliwie, jak to
      niekotrzy odczytali :) Bardzo duzo pracuje, i kontaktu z Polakami tez mam duzo,
      ale glownie na stopie zawodowej. O tym, ze nie jestem az "tak" niesmiala
      swiadczyc moze, ze poznalam tu swojego obecnego chlopaka. A napisalam to
      wszystko, zeby poznac kogos nowego, jakis ludzi, ktorzy przyjechali do Dublina,
      moze chca pomocy, moze nikogo tu nie znaja i szukaja kogos, zeby pogadac przy
      kawie. To i tyle. A wszystkim "duszom towarzystwa" mowie: Oby tak dalej!
    • Gość: martinez Re: samotnosc w Dublinie IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 20:49
      a ja 28 września przybywam do Irlandii(skończyłem studia i wyjeżdżam za pracą),
      nie tyle jednak do Dublina, a do Galway..jeśli ktoś jest w tym mieście lub w
      okolicach i czuje sie samotny lub chce sie spotkać pogadać z rodakiem;) może
      wyskoczymy kiedyś wieczorem na pifo..?
      mam tam brata ale fajnie by było poznać nowych ludzi..pozdrawiam wszystkich!
      marcin_szopen@op.pl
      • sasha1 Re: samotnosc w Dublinie 19.09.04, 20:52
        bylam w Galway, niezapomniane widoki i wrazenia :)
        • glassempire Re: samotnosc w Dublinie 22.09.04, 19:03
          Mieszkam w Ire juz kilka lat na stale, na prowincji, chetnie poznam Polakow
          ktorzy czuja sie obco w tym kraju, fajnie byloby pogadac z kims po polsku,
          wymienic wrazenia, wypic piwo
          • Gość: ksenia Re: samotnosc w Dublinie IP: *.bas502.dsl.esat.net 22.09.04, 19:21
            mieszkam w dublinie od marca. mam troche znajomych, ale zawsze to fajnie
            spotkac kogos milego z Polski. jesli ktos ma ochote nawiazac kontakt, spotkac
            sie czasem na piwku i porozmawiac to moj email: ania55@gazeta.pl
            • Gość: Ola Re: samotnosc w Dublinie IP: *.dialog.net.pl / *.dialog.net.pl 23.09.04, 15:53
              Te szachy to chyba taka odmienna wersja Foresta - życie jest jak
              pudełko czekoladek...... choć szachy podobają mi się bardziej .
              Pozdrawiam autora - Ola.
    • majkamaja Re: samotnosc w Dublinie 28.09.04, 16:50
      ble ble ble
    • Gość: marcin Re: samotnosc w Dublinie IP: *.skierniewice.mediaclub.pl 28.09.04, 19:47
      cześć Sasha wiem jak to jest jak nie ma się do kogo odezwać, uwierz mi proszę
      wiem co mówię, wielę w życiu przeszedłem choć mam dopiero 26 lat, nie
      skończyłem filozofii ale resocjalizację dwa lata temu i jestem bez stałej pracy
      teraz w Polsce. Byłem w Londynie pół roku i miałem trochę szczęścia bo
      pracowałem z fajnymi ludźmi ale teraz wszystko mi się popieprzyło i znowu
      szukam czegoś dla siebie nie wiem czy masz ochotę pogadać ale jeśli tak to daj
      znać większość czasu spędzam przy kompie jak narazie więc chętnie coś Ci
      napiszę,pozdrawiam Marcin
      • sasha1 Re: samotnosc w Dublinie 29.09.04, 12:45
        Hej Marcin, pewnie że chętnie porozmawiam, napisz sasha1@gazeta.pl
    • Gość: micia Re: samotnosc w Dublinie IP: *.pool8291.interbusiness.it 29.09.04, 12:58
      czesc .w styczniu jade do dublina.jesli mozesz dac mi jakies informacje na
      temat wynajmu mieszkan .jak jest tam z praca.dodam ze jade w ciemno.jle
      pieniedzy trzeba na poczatku.z gury dziekuje
    • Gość: borys Re: samotnosc w Dublinie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.04, 13:24
      Cześć!
      Smutne to co piszesz.Ja zastanawiłem się nad wyjazdem,jestem plastykiem
      tzn:rzeźbię,rysuję,maluję,ale...jechałbym sam.Nie wiem jak to by było...
      A filozofi nie studiowałem,ale to takie moje hobby:)
      jak chcesz to możesz mi napisać coś o Dublinie,na:borysgierlinski@gazeta.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka