BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST?

IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 07.01.05, 15:00
Jadę 1 marca do Belfastu mam 500funtów. Jak wygląda tam rynek pracy, czy jest
łatwo się gdzieś załapać. Jakie wogóle jest to miasto - ładne a może ponure?
    • Gość: dougville Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 08.01.05, 00:49
      Moze pytanie troche nie w temacie, ale powiedz mi dlaczego wlasnie Belfast, a
      nie jakies inne...wieksze miasto?:)

      O dobra prace nie jest tu zbyt latwo i tak jak chyba wszedzie, to czy sie ja
      znajdzie zalezy od tego jak jestes zdeterminowany w jej szukaniu ;) i jak
      dobrze znasz jezyk.

      • Gość: quper Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 08.01.05, 11:41
        Mam tam czworo znajomych. Oni mówią że od marca będzie się tam rozkręcać rynek
        pracy.
        To Belfast jest mały?
        • Gość: dougville Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 08.01.05, 17:07
          hmm...maly to moze nie jest:) rzeklbym...ze nieduzy :)
          ok 350tys mieszkancow...w porownaniu z kilku milionowym Londynem...;]
          potencjal duzo mniejszy

          ...co do rynku pracy, to mam nadzieje, ze Twoi znajomi maja jakas sensowna
          argumentacje na ten wzrost ;)
          • Gość: quper Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 08.01.05, 17:40
            Gość portalu: dougville napisał(a):
            "...co do rynku pracy, to mam nadzieje, ze Twoi znajomi maja jakas sensowna
            > argumentacje na ten wzrost ;)"

            Chodzi im o to że teraz jest z pracą dość ciężko, ponieważ to taki martwy okres
            po świąteczny.
            Czy to prawda?
            • Gość: quper Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.tkk.pl / *.tkk.pl 08.01.05, 17:44
              Aha jeszcze jedno. W Londynie pewnie i jest więcej pracy, ale słyszałem że jest
              drogo i pracodawcy zaniżają stawki(co raz więcej rąk do pracy). Każdy kto
              trochę już jest w UK mówi mi żeby jechać gdzie indziej, bo na Londynie WB się
              nie kończy.
              • Gość: dougville Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 08.01.05, 20:23
                zgadzam sie, na Londynie WB sie nie konczy ;]
                ale...jak ktos przewiduje cokolwiek, to mam nadzieje, ze nie z gwiazd,, tylko
                na racjonalnych przeslankach ;)

                nie sadze zeby tu bylo latwiej niz gdzie indziej..ot co ;)
    • Gość: OPEN Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: 212.87.236.* 24.01.05, 21:21
      Byłem w Irlandii Północnej w wakacje znalazłem pracę pod Belfastem. Powiem jedno
      napewno jest dużo łatwiej o pracę niż w Anglii, ale rewelacji nie ma, trzeba
      znac język (to jest podstawa), i miec przede wszystkim dużo szczęścia.A jeżeli
      chodzo o Belfast to jest to miasto nie duże ale robi wrażenie szczególnie
      niektóre dzielnice protestanckie, które sa zamykane na noc przed innymi
      dzielnicami katolickimi. Warto zwiedzić Belfast otwartym autobusem, można
      zobaczyc wiele ciekawych rzeczy. Oczywiście wracam tam w przyszłe wakacje.
      Osobiście polecam miejscowości pod Belfastem( jeżli chodzi o prace), można się
      załapać na farmach m.in. Portadown itp. POZDRAWIAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Mr Bialy Re: BELFAST jest ok IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 25.01.05, 12:25
        Sam Belfast liczy faktycznie ok. 350 tys., ale drugie tyle zyje w jego
        okolicach, a to juz polowa mieszkancow Pln. Irlandii. Nie slyszalem (jestem tu
        od ponad pol roku) o zamykaniu dzielnic na noc, choc podzialy sa nadal widoczne
        (raczej na murach niz w codziennym zyciu). Poza tym miasto jest ok. zwlaszcza w
        piatki/soboty wieczorem.
        Co do pracy - ja swoja znalazlem jeszcze w Polsce, w zawodzie -architekt, i to
        radze wszystkim, ktorzy mysla o wyjezdzie, choc ogloszen o ciaglym naborze w
        fastfoodach, knajpach czy sklepach nie brakuje.
        Koszty utrzymania niskie nie sa, ale jest taniej niz np. w Anglii. Poza tym
        ludzie sa wiecej niz mili i okazuje sie bardzo podobni do nas. Posluguja sie
        jednak angielskim z tak mocnym akcentem (czyt. niezrozumialym), ze bez w miare
        porzadnej jego znajomosci bedzie, przynajmniej na poczatku, ciezko.
        Wszystko to plus Guiness, krajobraz i klimat miejsca sprawiaja, ze moze warto
        tu byc, czego wszystkim zainteresowanym zycze.
        • xiv Re: BELFAST jest ok 25.01.05, 13:49

          ja tylko slyszalem, ze nocne zycie tam kuleje i Polakow z tygodnia na tydzien
          robi sie coraz wiecej... ostatnio kilkudziesieciu robotnikow do pracy w porcie
          (stoczni?)
          • Gość: Mr Bialy Re: BELFAST jest ok IP: 5.2.* / *.server.ntli.net 25.01.05, 15:20
            Kuleje??? W weekendy wieczorem trudno wejsc do knajpy. Moze to i nie Krakow,
            ale nie jest zle.
            Fakt - Polakow coraz wiecej, i chyba jednak w porcie. Z tego co wiem z
            kilkudziesieciotysiecznej zalogi stoczni (paredziesiat lat temu) zostalo chyba
            2 tys., a i tak nie maja co robic. Jej teren ma byc w czesci adaptowany na
            kolejne w miescie inwestycje. Mysli sie nawet o udostepnieniu dwoch poteznych
            dzwigow (2 i 3 najwiekszy na swiecie) zwiedzajacym (o ile juz nie sa zabytkami).
            Aha, do listy pozadanych zawodow dodalbym fryzjerow, zwlaszcza w meskich
            salonach.
            • xiv Re: BELFAST jest ok 25.01.05, 16:20

              > Kuleje??? W weekendy wieczorem trudno wejsc do knajpy. Moze to i nie Krakow,
              > ale nie jest zle.

              sa knajpy i knajpy... z tego co zauwazylem, to w Irlandii zawsze w pubuch jest
              pelno :) po za tym, tydzien nie sklada sie tylko z piatku i soboty...

              btw. o ktorej zamykaja Starbucksa w Belfascie?

              [tak zupelnie na marginesie - Wiecznie Wesole Miasto Edynburg jest wesole tylko
              podczas festiwali]
      • Gość: pysia Re: do OPEN IP: *.crowley.pl 28.01.05, 13:41
        hej, mógłbyś doradzić jak szukać pracy w Irlandii i gdzie najlepiej uderzać?
        szukam fizycznej pracy dla 2 facetów. z góry dzięki za pomoc!!!
    • Gość: Jajecznica Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.espol.com.pl 28.01.05, 14:11
      A czy pracując w Irlandii Płn trzeba załatwiać te same formalności co pracując w
      UK (NIN, WRS)?
      • xiv Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? 28.01.05, 14:36

        tak (Irlandia Pln jest czescia UK); plusem jest tylko tyle, ze NIN sie wyrabia o
        wiele szybciej (trzeba czekac bodajze trzy dni); inny jest takze adres do
        wymiany prawa jazdy
        • Gość: MrBialy Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.server.ntli.net 28.01.05, 15:21
          To ciekawe z tym NIN, bo ja zaczalem starania w sierpniu i nadal czekam
          (wszystko wg procedur). Wymiana prawka nawet do 8 dni, wg milej pani wymienia
          nawet niewazne polskie (te ktore nalezy wymienic do konca kwietnia)
          • xiv Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? 28.01.05, 16:19

            ale gdzie sie starasz? w Pln Irlandii? po za tym - trzeba im sie przypomniec (!)
            • Gość: MrBialy Re: BELFAST KTOŚ BYŁ ALBO JEST? IP: *.server.ntli.net 28.01.05, 16:58
              dokladnie w Polnocnej, Belfast. Najpierw 6-8 tyg. czekanie na interview, a
              pozniej kolejne 8-10 na papiery, oczywiscie z parokrotnym, telefonicznym
              przypominaniem sie. Podobno tu, to normalka (tlumy jak w Polskim ZUS-ie) - stad
              moje zdziwienie odnosnie twojego info o 3 dniach
Pełna wersja