Gość: ambrois IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.05, 19:38 Patrzę na te testy i patrzę i zastanawiam się czy je w ogóle można zdać. I jak Wy to zrobiliście? Czuję się jak kiedyś, przed egzaminem z prawa rzymskiego. Przecież to nie jest dla ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
swist33 Re: PATRZE NA TE TESTY... 02.02.05, 20:48 Mysle, ze prawo rzymskie jest bajka w porownaniu z niektorymi testami, zwlaszcza tymi np na kat A8... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tito Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: *.upc.chello.be 02.02.05, 22:24 Mnie sie akurat i rzymskie i A8 b podobaly w odroznieniu np od historii prawa polskiego... Odpowiedz Link Zgłoś
kttosia Re: PATRZE NA TE TESTY... 03.02.05, 07:50 ojj to rzymskie nie było jeszcze najgorsze, ja największą niechęć odczuwałam chyba do finansów, a mimo to zdałam za 1szym podejściem :) ale faktycznie studiując te testy widze że przygotowanie do nich będzie duuuuużo trudniejsze, ale za kilka lat na pewno mi sie uda zdać ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 03.02.05, 10:25 Zabawne, wlasnie mi sie skojarzylo z egzaminami na aplikacje. Przy czwartym albo piatym podejsciu moze sie uda dojsc do ustnego :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: *.consilium.eu.int 03.02.05, 11:45 Twoje porównanie do egzaminów na aplikację wydaje mi się jednak zupełnie nietrafione. Tam liczą się przecież zupełnie inne "kwalifikacje" kandydata i znam ludzi, którzy byli praktycznie przyjęci jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem naboru a i nawet przed zakończeniem studiów (z czym nawet się nie kryli). Tutaj tego nie zauważyłem, no i nikt sobie za pieniądze za egzaminy nie buduje nowej siedziby ani nie jeździ na egzotyczne wycieczki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 03.02.05, 12:42 To nie bylo porownanie zupelnie na powaznie :) i nie bylo oparte na doglebnej analizie wszystkich aspektow obydwu egzaminow :) Tak mi sie tylko skojarzylo po obejrzeniu kilku postow, ktorych autorzy przewidywali zdanie egzaminow na A8 dopiero za n-tym podejsciem. Odpowiedz Link Zgłoś
swist33 Re: PATRZE NA TE TESTY... 03.02.05, 12:56 faktycznie, nie spotkalam jeszcze wiekszego "swinstwa" niz finanse. Ale studiujac pozniej w Belgii, zupelnie zwariowalam przy podreczniku do pr administracyjnego - to jest dopiero korba!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 03.02.05, 13:01 dobrze miec juz to wszystko za soba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lat Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 14:41 > dobrze miec juz to wszystko za soba... Ależ to pesymistycznie zabrzmiało :)) Jakbyśmy nad grobem stali :) WSZYSTKO to mamy jeszcze przed sobą :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: PATRZE NA TE TESTY... IP: 5.6.* / *.europarl.eu.int 03.02.05, 15:07 Wymowa mojego stwierdzenia miala byc wlasnie bardzo optymistyczna - mamy juz z tzw. bani wszystkie egzaminy i teraz pozostaje juz tylko radowac sie zyciem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambrois Re:Może ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 16:16 Może Ci, którzy juz zdali powiedzieliby coś na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tukaukaz Re:Może ... IP: 217.14.96.* 03.02.05, 18:27 Ok.Powiem cos na ten temat. Dostanie sie bedzie coraz trudniejsze ale zalezy tylko i wylacznie od was czy zdacie. Na pewno niech nikt nie zaczyna snuc teorii spiskowych, ze to jest ustawiane jak aplikacje prawnicze albo konsularno-dyplomatyczna. Ci, ktorzy mysla, ze wezma jakis podrecznik i wykuja wszytsko, gruba sie myla bo po to te testy sa takie a nie inne, zeby "zwolennikow teleturniejow" odsiac. Co jest wazne to naprawde miec wiedze z UE, byc ogolnie dobrze wyksztalconym. Wazna jest umiejetnosc analitycznego myslenia i pisania. Aha, bylbym zapomnial- porzadnie nauczcie sie chociaz jednego jezyka bo jak na razie mam wrazenie ze "swietna znajomosc" jezykow obcych wszystkich tych, ktorzy sie skrecaja z zawisci, ze inni zdali, ma raczej charakter deklaratywny ;-) Mysle, ze dobrze byloby tez miec jakis "dodatkowy" stymul oprocz KASY , jak np. chec ratowanie swiata od glupich politykow albo poprawy bytu konika polnego, czy tez wkurzenia wszystkich znajomych ;-) Powodzenia PS:Jezeli jednak komus sie nie uda to mysle , ze nie ma powodu do rozpaczania. Szczescie nie polega na dostaniu sie do Unii ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambrois Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:46 Wiem że masz rację, ale zastanawiam się, czy takie egzaminy mozna zdać mając wiedzę wyniesioną wyłacznie z kraju (mam na myśli zarówno uniwersytet jak i własną naukę i zainteresowania czy udział w życiu publicznym - ale wyłącznie polskim), czy też niezbędny jest jednak pobyt za granicą (staż, praca dorywcza itp). Ja na przykład nieźle znam francuski, ale kiedy przejrzałem testy to od razu zrozumiałem, że przede mną masa roboty. Niestety nie mogę sobie pozwolić na kilkumiesięczny wyjazd do Francji w celu poprawienia języka i zastanawiam się czy w takim wypadku warto się za to wszystko brać. PS. Kasa nie ma w moim wypadku znaczenia - jestem prawnikiem, robię doktorat więc nie narzekam. Ale lubię zmieniać swoje życie i zaczynać co jakiś czas od nowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dot79 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.05, 19:54 Jasne ze mozna, znam wielu ludzi (zreszta sama sie do nich zaliczam) ktorzy z powodzeniem przeszli testy nie majac za soba dluzszych pobytow za granica, stypendiow, stazy i uczac sie jezykow tylko w Polsce. Nie taki diabel straszny! Powodzonka! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambrois Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 20:02 Człowiek od razu czuje sie lepiej. Dzięki. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.245.81.adsl.skynet.be 03.02.05, 20:22 Ja tez studiowalem prawo w Polsce, w Polsce tez sie uczylem jezykow i zdalem. Czyli wyglada na to ze mozna. Glowa do gory ! Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz 03.02.05, 20:59 Jezyk to na pewno duzy atut, ale ponizej niektorzy pisza, ze nie byli w tej materii asami. Ja kupilem testy, 2 ksiazki o Unii, makroekonomie, testy z ekonomii i ksiazke o testach logicznych i to z grubsza przerobilem. Tyle ze u mnie atutem byl jezyk (wszystko "lapie" sie szybciej) i to, ze duzo w nim pisze zawodowo (mnostwo konceptow) i obycie zawodowe w tym jezyku z klientami (ustny). Wiec jak widzisz po roznych wypowiedziach nie ma reguly - jednak na pewno trzeba w siebie WIERZYC i nie przejmowac sie za bardzo:-) A jak sie nie zda, to przynajmniej pozna sie, jak funcjonuje Unia - bardzo ciekwawa wiedza:) Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lat Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.05, 23:07 Myślę, że spokojnie wystarczy znajomość języka, którą można zdobyć bez wyjazdów zagranicznych. Tak naprawdę trzeba tylko doskonale rozumieć i pisać w jęz. obcym, a tego można nauczyć się w kraju. Nie musicie super płynnie mówić, bo na zasób słownictwa i akcent (już na ustnym) oczywiście nikt nie zwraca uwagi. Mnie się wydaje, że i tak (prawie) wszystko rozstrzyga się na etapie testów, a część ustna to już tylko formalność. Pamiętajcie, że w niektórych konkursach do części ustnej nawet nie dopuszczono tylu osób, ile planowano. Przepuszczano wszystkich, którzy przebrnęli przez część pisemną! A ustne, to już była bułka z masłem. Np. w moim konkursie do ustnego dopuścili zdaje się 115 czy 116 osób, a na liście laureatów znalazło się nas 113. Tak czy inaczej, zawsze warto spróbować. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: octi Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.48-201-80.adsl.skynet.be 03.02.05, 23:49 zobaczcie na prawnikow A 8, juz nie pamietam co i jak ale nie wszyscy przeszli ustne a bylo nas wlasnie tylu ile ''potrzebowali'' Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.net.autocom.pl 03.02.05, 23:54 Bardzo, ale to bardzo byłbym ostrożny do określania ustnych jako "bułki z masłem", zwłaszcza w wypadku prawników. Etapy pisemne przeszło w naszym konkursie (A 8/obecne A*5) 80 osób w kategorii prawo (a mogło 120), a z tych 80 po ustnych zostało 45 osób (choć potencjalny docelowy limit wynosił właśnie 80 osób, czyli już nie musieli nikogo oblewać, a jednak oblali 35 osób). Z pozdrowieniami p. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: G. Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 09:28 Mysle, ze ustny to etap jak kazdy inny. Ja po moim wyszlam totalnie 'przemaglowana' dziesiatkami szczegolowych pytan z roznych dziedzin i jezyk w takiej sytuacji to duzy atut, latwiej swobodnie wybrnac z pytania o ktorym nie masz zielonego pojecia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dot79 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.05, 12:34 Zgadzam sie, tez mam podobne wspomnienia z ustnego. Znajomosc jezyka i specjalistycznego slownictwa to podstawa, ale gdy ktos studiowal np. europeistyke lub zajmuje sie zawodowo kwestiami zwiazanymi z UE i ogolnie jest na biezaco, a poza tym ma angielski na poziomie CPE a nawet CAE, to wydaje mi sie, ze nie powinien sie przejmowac. Z drugiej strony nie ma na to reguly - wiem, ze duzo osob, ktore juz pracowaly w Bxl jako "auxilierzy" nie przeszlo egzaminow na A8. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mczapl Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 13:40 "Auxilierow" najbardziej wykosil test logiczny. Wedlug mnie to jest test, ktory najbardziej wymaga dobrego przygotowania jezykowego. Tutaj nie liczy sie wiedza unijna ani specjalistyczna. W tym tescie z powodu bardzo malego czasu trzeba umiec szybko i dobrze logicznie myslec. Jezeli zaczniejsz zastanawiac sie, co znaczy jakies slowko, to na pewno nie zdazysz. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz 04.02.05, 13:56 Aha, cos w tym moze byc, bo zastanawialem sie wlasnie, czemu im tak marnie poszlo. Tez duza "rzez" byla podobno wsrod ludzi z ministerstw (choc tu nie jestem pewien). Wydaje mi sie (baaaardzo osroznie szacujac), ze pozdawali (na A8) "nowi" absolwenci uczelni (jescze gietki umysl), doktoranci i ludzi z "ostrym" doswiadczeniem zawodowym... I faktycznie, kluczem do kolejnych etapow byl raczej logiczny, bo na nim mozna sobie bylo sobie polamac zeby. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz 04.02.05, 13:45 A jeszcze z innej strony, to kilku moich znajomych, ktorzy byli wybitnymi studentami i znaja po kilka jezykow (bez akcentu i plynnie) nie zdalo. A poza tym trzeba miec po prostu gram szczescia. Do ekonomii A8 podeszlo 1100 osob, z tego pewnie polowa byla swietnie przygotowana, wiec nie dalo sie realnie liczyc na zdanie, bo miejsc jest 65. No i pewnie, Ci ktorzy sie tym nie przejeli i byli na luzie, zdali...;) A teraz luzuja sie dalej nie majac zadnych ofert.... he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.bphpbk.pl 04.02.05, 14:11 Ja sie w ogóle nie przygotowywałem. Mam kilka lat doświadczenia w różnych projektach, podkreślam w Polsce. A praca w dużej korporacji nauczyła mnie szybkości analizowania, syntetyzowania, pisania, etc. Wcale mnie nie dziwi że sporo dobrze wykształconych ludzi nie zdało. Dla mnie egzamin to był przede wszystkim test na logiczne myślenie. Uważam że egzamin wyłonił grupę inteligentnych ludzi, odpornych na stres, a niekoniecznie najlepiej przygotowanych. I chyba o to chodzi - wszystkiego mozna sie nauczyć na miejscu. Ja na większość pytań z dziedziny tzw. wiedzy o Unii strzelałem i okazało się że to wystarczyło. Potem jak sprawdziłem odpowiedzi to aż mi było wstyd, że nie wiem jaki jest największy kraj w UE. Podobnie w mojej działce tzn. ekonomii były takie pytania, że nawet mój profesor z ekonomii nie potrafiłby na nie odpowiedzieć. Jeśli chodzi o języki to pare razy wyjechałem na Saksy do roboty i tam podszlifowałem angola, czasami posłucham BBC i to wystarczy. Aha no i dla mnie najważniejsze, trzeba dużo czytać, prasa, tygodniki,polskie i zagraniczne. Tego się nie nauczy, to po prostu trzeba lubić. P.S. Ale na co to wszystko skoro i tak nikt mnie nie chce :(( Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz 04.02.05, 14:43 Dokladnie, tez tak mysle. Chyba chyba faktycznie wspolnym mianownikiem "laureatow" jest zimna krew oraz chlodne, analityczne i szybkie myslenie. Co do samej inteligencji, to bym polemizowal, bo chyba wiekszosc osob, ktora pisala egzaminy jest inteligentna, choc to kwestia samej definicji. Ja bym sie jeszcze jednak upieral przy szczesciu, prosze laureatow:-) Nadto inne "parametry", jak jezyk, przygotowywanie tez mialy wplyw, ale nie jest to warunek wystarczajacy.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.bphpbk.pl 04.02.05, 14:55 Nie ma co polemizować, bo ja nie napisałem że zdali tylko inteligentni, a nieinteligentni pozostali za burtą! Chodziło mi o to że intencją autorów konkursów jest zatrudnienie najlepszych pracowników, a Ci powinni być szybcy, analityczni, kreatywni, z poczuciem humoru, umiejący pracować w zespole, asertywni, etc. Instytucje to nie jest uczelnia wyższa, a dobry pracownik musi przede wszystkim wiedzieć gdzie znaleźć okresloną informację i umieć ją przetworzyć. To jest dla mnie ,by the way, szybka definicja inteligencji. Odpowiedz Link Zgłoś
an_bu brawo dla Mirka - nic dodac, nic ujac! 04.02.05, 15:16 zgadzam sie, zarowno co do wymagan stawianych przyszlym eurokratom, jak i roboczej definicji inteligencji. mam nadzieje, ze szybko sie na tobie poznaja w tej Bxl! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: brawo dla Mirka - nic dodac, nic ujac! IP: *.bphpbk.pl 04.02.05, 15:30 Dzieki ;) No ja również mam nadzieje, ale jak na razie na tym sie kończy :( Może masz jakiś wakacik dla skromnego ekonomisty ?? Odpowiedz Link Zgłoś
an_bu Re: brawo dla Mirka - nic dodac, nic ujac! 04.02.05, 16:05 niestety dopiero od marca zaczynam ich tam rozstawiac po katach - ale obiecuje pamietac i pilnie sie rozgladac! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
an_bu Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz 04.02.05, 14:18 Niestety to nie jest tak, ze wazne sa testy, a potem to juz formalnosc. Tak jak mowi octi, na liscie rezerwowej mialo byc 80 polskich prawnikow i tyluz przeszlo do ustnych, po ktorych zostalo nas 45... Moze inaczej bylo w konkursie na C? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.crowley.pl 04.02.05, 14:40 w konkursie C po ustnych przeszło chyba 390 osób. Miało być 460, z tego co gdzieś wyczytałam. Wstępne nie były aż takie trudne, chociaż niektóre pytania mnie zaskoczyły ;) Ustny to raczej nic wielkiego, tylko trzeba być wyluzowanym i pewnym siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asja Re:pytanie techniczne:-) do tukaukaz IP: *.utaonline.at 04.02.05, 15:31 Jesli chodzi o C, to najtrudniejsze byly wlasnie preselections, najtrudniejsze w tym sensie, ze na tym etapie odsiano wiecej niz polowe ludzi (z ok. 1000 zostalo 470). Biorac pod uwage, ze test o UE byl smiesznie latwy (dzieci w podstawowce nie mialaby z nim problemu), test specj. dla sekretarek tez nie powinien nastreczac trudnosci nawet takim ludziom, ktorzy kompa wlaczaja raz na tydzien, najtrudniejszy okazal sie test log. Na nim, moim zdaniem, odpadlo najwiecej osob. Oprocz dobrej znajomosci jezyka, trzeba bylo sie wykazac umiejetnoscia szybkiego czytania, szybkiego logicznego myslenia i podejmowania decyzji. wszystko co bylo po preselection to byla naprawde bulka z maslem pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambrois PODSUMOWANIE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 15:38 W tak pięknych okolicznościach przyrody przede wszystkim wielkie dzięki za sporo cennych informacji. Wynika z nich (przynajmniej dla mnie),że najważniejsza jest logika i zimna krew, a później wiadomości merytoryczne i język (ale bez przesady) oraz trochę szczęścia. No i wszytko ma być na luzie. W zasadzie wszystko to mam: logiką i prawem zajmuję się zawodowo, francuski znam dobrze, po angielsku się dogadam, mówią o mnie zimny drań, a wogóle nic się nie stanie jak nie zdam... więc luz. Tylko dlaczego kiedy PATRZĘ NA TE TESTY to mam wrażenie, że nie powinienem robić doktoratu tylko zapisać się do pierwszej klasy podstawówki? Czy Pani Hubner zdałaby taki test? To niby podsumowanie, ale niekoniecznie... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: p. Re: PODSUMOWANIE IP: *.net.autocom.pl 04.02.05, 16:39 Spokojnie. Nawet doktorzy nauk prawnych in spe, i także, o dziwo, doktorzy nauk prawnych pleno titulo ten egzamin A 8/A*5 ten egzamin w kategorii prawo pozdawali:). A tak poważniej - to jest ułatwienie, (ale nie gwarancja) - ze względu na wymuszoną przez pracę naukową aktywność intelektualną. A jak jesteś do tego praktykiem, to masz tę cechę w dwójnasób:). Zgadzam się z wcześniejszymi wypowiedziami An_bu i Mirka - co do wymagań stawianych potencjalnym eurokratom. Tylko mała uwaga - o ile ekonomia (a także w pewnym stopniu audyt) jest jedna, i niezależnie czy pracuje się w Bombaju, czy w Brukseli (nic Bombajowi nie ujmując), to decyduje uniwersalna wiedza merytoryczna. Natomiast potencjalny kandydat na eurokratę-prawnika musi być mocny z jego przyszłej dziedziny merytorycznej, czyli prawa europejskiego. Tu ogólna orientacja nie wystarczy. Natomiast, o ile pamiętam, teraz ten konkurs jest z EPA - więc ludzie z tej kategorii będą najbardziej pomocni, co do określenia wymogów. Z tym, że obecny konkurs jest dwie kategorie wyżej niż nasz - co też może znaleźć odzwierciedlenie na egzaminie. Pozdrowienia serdeczne p. Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: PODSUMOWANIE 04.02.05, 19:56 ja co prawda inna kategoria LA, ale mysle, ze te testy na logike podobne, to sie bodajze nazywalo testy na zdolnosc rozumowania slownego. jak ja to przed konkursem przegladalam, to zalamka, bo albo sie ktos pomylil dajac mi magistra (a nawet dwa) albo ja sie posluguje logika jakas specjalna, bo to jak dla mnie nic wspolnego z logika nie mialo. to byly pytania z cyklu, jak czlowieka oglupic. i nie wiadomo, jak sie do tego przygotowac, bo jezyk znasz, tekst rozumiesz, ale co dalej. ja na dodatek jestem az nazbyt analityczna, wiec po glebszym zastanowieniu i rozlozeniu na czynniki pierwsze wlasciwie kazda odpowiedz mi pasowala.na szczescie na egzaminie czasu bylo malo i chyba to mnie uratowalo, bo nie wiem, jakim cudem, ale to przeszlam. Odpowiedz Link Zgłoś
ambrois tak z ciekawości... 06.02.05, 13:08 Na egzaminach było dobre parę tysiecy ludzi, zdało kilkaset. Na tym forum wypowiada się w zasadzie kilkanaście. Tak z ciekawości: widzieliście na egzaminach osoby, które poszły tam "na wariata" bez żadnej wiedzy? Dużo takich modeli? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mirek Re: tak z ciekawości... IP: *.bphpbk.pl 06.02.05, 13:13 Oczywiście. Ja i moi znajomi wszyscy pojechali "na wariata". Co prawda czesc z nich nie zdala, a jeden odpadl na ustnych, no bo tam to juz sie dowiedzieli ze koles ma zero wiedzy. A mowilem mu żeby sobie słownik do UE przeczytal. Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: tak z ciekawości... 06.02.05, 14:35 ja tak sie zlozylo, ze preselekcyjne i tlumaczenia (bo jestem LA) zdawalam na Malcie. jak na kazdy kraj, oni tez mieli 135 miejsc na tlumaczy (u nas bylo 1200 osob na te 135 miejsc, wsrod ktorych rowniez ja, bo na Malcie tylko zdawalam, bo mialam blizej z Italii, ale oczywiscie na polski). i co mnie zadziwilo, to jak ludzie nie potrafia docenic szansy: kandydatow bylo 80, z czego stawilo sie 40, preselekcyjne zdala wiekszosc, ale z jezykami chyba cienko (choc tam spokojnie powinni 3 jezyki znac), bo na koniec wszystkiego zostalo 9 osob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rudy Re: tak z ciekawości... IP: *.129-200-80.adsl.skynet.be 06.02.05, 22:56 ...w rezultacie czego niektore dokumenty w ogole nie sa tlumaczone na maltanski mimo iz to jezyk urzedowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lat Re: tak z ciekawości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.05, 23:13 Nie tylko na Malcie była taka niska frekwencja. W Polsce na egzaminie pojawiło się ok. 1200 osób na blisko 2000 zaproszonych na egzaminy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaśka Re: tak z ciekawości... IP: *.cec.eu.int 07.02.05, 13:34 Mają wszystkiego 400 tys. obywateli, stopę życiową niezłą, łagodny klimat. Praca w instytucjach UE to po prostu nie jest dla nich tak łakomy kąsek, jak dla nas. Patrzysz na nich z pozycji obywatela czterdziestomilionowego narodu i dlatego wydaje Ci się, że nie doceniają swojej szansy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mis Malta IP: *.urz.uni-duesseldorf.de 10.02.05, 18:24 Kasia, dlaczego tak mowisz. Ta Malta, to nic wiecej jak brud, smrod i ubostwo. Wszyscy mlodzi maltanczycy jada do Angli albo do US. Ta wyspa jest tak mala, ze mozna sie udusic. Do UE napewno chcialo wielu, daje glowe. Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Malta 10.02.05, 18:45 rany, ktos to w koncu powiedzial! tam sie mozna udusic. stanie czlowiek na jakim pagorku i juz caly kraj widzi. po dwoch dniach szukania moich papierosow w koncu ktos mnie uswiadomil, ze ich w ogole nie znajde. co to znaczy w ogole? na calej wyspie. to mnie przerazilo, poczulam sie od swiata odcieta. ja osobiscie dostalabym tam klaustrofobii. no ale jak sie tam czlowiek urodzi, to moze inaczej na to patrzy. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Malta 10.02.05, 21:21 :) Musze stanac w obronie Maltanczykow, bo tam bylem miesiac na uropie w ostatnie lato(szkola jezykowa). No i zaprzyjaznilem sie z kilkoma osobami i duzo rozmawialismy. Oni bardzo kochaja Malte, maja niskie bezrobocie, super klimat, cieple morze, wszedzie (!) blisko (co uwielbiaja, bo sa rodzinni). Swietnie znaja jezyki (normalnie wyksztalceni ludzi sa trilingualni). Tez mnie dziwily ich marne wyniki w egzaminach, ale dla nich Bruksela nie jest po prostu atrakcyna (ich punkt widzenia). Bratanica mojej nauczycielki pracowala w Brukseli w Komitecie Regionow i nie mogla sie doczekac, by wrocic do domu! Naturalnie nie kazdemu Malta musi sie podabac, ale im sie podoba:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Malta 11.02.05, 08:07 no i ja ich wlasnie z lekka rozumiem, bo to sie chyba inna mentalnosc wykszalca. mysle poza tym, ze jako maja ta sama niechec do zmiany status quo, jaka zaobserwowalam w poludniowej Italii. poza tym, gdybym na Malte pojechala z Polski, to tez by mi sie podobala, a ze pojechalam tam z Salento (wloski obcas), to wygladalo mi to na jego gorsza wersje, ciut bardziej obskurna i z troche brzydszym morzem, co nie zmienia oczywiscie faktu, ze to na pewno urokliwy kraj :) Maltanczycy tez bardzo sympatyczni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Malta IP: *.crowley.pl 11.02.05, 09:58 Na Malcie nie byłam, ale znam południowe Włochy i tu się z Tobą zgodzę. Chyba tylko trzęsienie ziemi może Włochów z południa wykurzyć poza obręb swojego miasta czy miejscowości. Im po prostu tak wygodnie i dobrze, twierdzą że mają wszystko czego potrzeba do szczęścia: ciepły klimacik, pyszne jedzonko i rodzinkę pod nosem ( zwłaszcza mamunię która obiadek ugotuje ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Malta 11.02.05, 10:08 dokladnie! to znaczy oni narzekaja oczywiscie, ze bieda, pracy nie ma, ale kopsnac sie tak do mediolanu, zeby robote znalezc to absolutnie nie, bo jak tak ziemie wlasna zostawic. wiec ja sie pytam, z czego oni zyja. ok, pasozytuja na rodzicach, ale rodzice na kim? moj tubylczy ex wysuwal supozycje narkobiznesu i innych szemranych interesow. moj obecny, tez lokalny, twierdzi, ze sie zapozyczaja, zeby zachowac pozory bogactwa, np. zapozycza sie na samochod, pokaza sie na placu glownym sobotnim popoludniem, a po jakims czasie musza go oddac, bo nie maja za co splacic rat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 11.02.05, 10:37 :))))) dokładnie!!! na północ nie, bo same tam snoby, daleko i za zimno ;) a z czego zyja?? też zawsze zadaje sobie to pytanie, tym bardziej, że nie lubią się przepracowywać, a lubią fajne macchine, vestiti itp. Oczywiście są wyjątki. Pasożytowanie na rodzicach dla nas Polaków jest co najmniej szokujące, zwłaszcza jak "chłopak" ma 35 lat, studiuje od 10-ciu, żeby tylko rodzice kaskę dawali na wszystko ;) Ale generalnie to miejsce, gdzie można się zrelaksowa, delektować wspaniałymi plażami i przepysznym jedzeniem :)) ( szczególnie Apulijskie owoce morza mniam mniam ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 11.02.05, 10:59 :):) No wlasnie, pod haslem "for ever young"!!! No i mamma:) Nie zapominajmy o MAMMIE!!:) Sporo WLochow (takich 30-letnich pasozytow - hmm:):)), kupuje sobie mieszkanka blisko mammy, bo i wysprzatane i poprane, i wyprasowane, i ugotowane, jak sie lubi:) No, z pewnej perpektywy, to tylko pozazdroscic... Full service! Podobno 75% Wlochow mieszka nie dalej niz 1,5 km od rodzicow...... Ale ma to tez podstawy: np. brak przedszkol, etc... A jeszce wracajac do Malty, to Malta wcale nie jest taka biedna i (!) prawie nie ma przestepczosci!! Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 11.02.05, 11:04 no to mnie wlasnie bawi: kupilem sobie mieszkanie? a gdzie? w kamienicy rodzicow. ale teoretycznie mieszkaja sami. a propos srednich: Wlosi maja najwyzsza w Europie srednia, jesli chodzi o wiek, w ktorym w koncu opuszczaja uniwerek: 28 lat. essere1 napisał: > :):) No wlasnie, pod haslem "for ever young"!!! No i mamma:) Nie zapominajmy o > MAMMIE!!:) Sporo WLochow (takich 30-letnich pasozytow - hmm:):)), kupuje sobie > mieszkanka blisko mammy, bo i wysprzatane i poprane, i wyprasowane, i > ugotowane, jak sie lubi:) No, z pewnej perpektywy, to tylko pozazdroscic... > Full service! Podobno 75% Wlochow mieszka nie dalej niz 1,5 km od > rodzicow...... Ale ma to tez podstawy: np. brak przedszkol, etc... > A jeszce wracajac do Malty, to Malta wcale nie jest taka biedna i (!) prawie > nie ma przestepczosci!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 11.02.05, 11:09 scoiattolo, Salento to w Puglii o ile się nie myle...chyba nas przyciągają te same rejony ;) ja mam przyjaciół w Taranto ( ale mam fioła na punkcie Alberobello, ech te trulli i gaje oliwne ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 11.02.05, 11:18 Salento to ponizej Taranto zaraz, ze 'stolica' w Lecce. w Taranto bylam i nie zamierzam wrocic (zdjec sie balysmy na starowce robic, zeby aparatu nie zapieprzyli), w Alberobello tez (chcialam tam z lubym wrocic, ale to przeciez taaak daleko, ze musielibysmy chyba samolotem leciec). mnie tam przypadkiem rzucilo na trzy lata, ale w sumie ladne miejsce. gdyby tam wawe na miejsce lecce wstawili, to bym juz zupelnie nie narzekala.pozdr Gość portalu: daisy26 napisał(a): > scoiattolo, Salento to w Puglii o ile się nie myle...chyba nas przyciągają te > same rejony ;) ja mam przyjaciół w Taranto ( ale mam fioła na punkcie > Alberobello, ech te trulli i gaje oliwne ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 11.02.05, 11:30 no miasto za piękne nie jest ;) ale mam tam super znajomych i jakoś do tej pory nic nieprzyjemnego mi się tam nie przytrafiło :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 11.02.05, 11:15 :):):):) No wlasnie, wiedza, co robia!:) Ja mam podobnie w domu rodzicow, jak Ty i bronie tego jak niepodleglosci:) scoiattolo napisała: > no to mnie wlasnie bawi: kupilem sobie mieszkanie? a gdzie? w kamienicy > rodzicow. ale teoretycznie mieszkaja sami. a propos srednich: Wlosi maja > najwyzsza w Europie srednia, jesli chodzi o wiek, w ktorym w koncu opuszczaja > uniwerek: 28 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 11.02.05, 11:22 nie wiem, czy sie dobrze wyrazilam (to byla mowa niezalezna, cytat powiedzmy). ja mieszkam od 12 lat sama i w sumie sobie chwale. ale w Italii patrzyli na mnie przez to jak na krzyzowke eksponatu z cyrku Baarnum i radzieckiego gieroja. essere1 napisał: > :):):):) No wlasnie, wiedza, co robia!:) Ja mam podobnie w domu rodzicow, jak > Ty i bronie tego jak niepodleglosci:) > > scoiattolo napisała: > > > no to mnie wlasnie bawi: kupilem sobie mieszkanie? a gdzie? w kamienicy > > rodzicow. ale teoretycznie mieszkaja sami. a propos srednich: Wlosi maja > > najwyzsza w Europie srednia, jesli chodzi o wiek, w ktorym w koncu opuszc > zaja > > uniwerek: 28 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 11.02.05, 11:32 tak sobie myślę, że zaraz nas ktoś opieprzy, że wybraliśmy nie to forum do dyskusji o słonecznej Italii... hihihi ;) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 11.02.05, 14:40 :) To prawda, wszystkie drogi prowadza do Rzymu...:) No ale coz, jak ma sie takie fajne wspomnienia??:-):-) Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 11.02.05, 14:55 to moze my tu sobie tak cichutko przysiadziemy i cichaczem zalozymy kacik wloski... :-) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 11.02.05, 15:17 Molto volentiere, ragazze:-) Jaka nazwa watku?:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 11.02.05, 16:06 może...Italomaniacy ;) do mnie by akurat pasowało :))))) :PPP pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 11.02.05, 16:46 chyba nas jednak stad wyrzuca, bo widzialam, ze jest takie forum wloskie gdzies na gazecie. wiec ja proponuje nic nie deklarowac i sobie tu przycupnac i cicho sza :) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 11.02.05, 18:36 Dobra, to sobie du dalej p o c i c h u t k u konspirujmy, zanim ktos nas nie napietnuje, he he he Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ambrois Re: Włochy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.05, 16:46 a piszcie sobie. zwłaszcza, że ja jestem maniakiem francuskiego wybrzeża morza śródziemnego - chociaż musze przyznać, że gdyby w itali było troszkę czyściej to nie wiem czy nie przeszedłbym na ich stronę. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tito Re: Włochy IP: *.upc.chello.be 12.02.05, 00:47 No to zgadnijcie jakie wybrzeze ja lubie? :) Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 12.02.05, 09:28 Do Ambrois: ja np. Nicee uwielbiam i okolice, choc juz wtedy brud mnie tam z lekka razil (w okolicach bardziej niz w samej Nicei), az do Wloch nie wyjchalam i wtedy i na brud jakos przymknelam oko (choc nadal biore prysznic przynajmniej raz dziennie :) w przeciwienstwie do niektorych tubylcow). A do Tito: jesli to Wlochy, to stawiam na Sycylie. Choc ja osobiscie nie widzialam piekniejszego wybrzeza niz Salento. pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 12.02.05, 10:00 Baltyk??:):):):):) Zalew Zegrzynski???;) No, uchyl rabka tajemnicy :O :o ? A bardziej serio, to ..hmm.. Calabria!!? Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 12.02.05, 10:06 Dzien dobry. Tak wczesnie w sobote? no tak, Calabria tez musi byc niezla, choc, wstyd powiedziec, nie widzialam. w ogole nieduzo tych wybrzez mam na koncie, poza Baltykiem to tylko Lazurowe, Sycylia, Salento i Rzym (a wlasciwie Ostia), gdzie zreszta bylam w godzinnach wieczorno-nocnych, wiec nie dalo sie zbyt zachwycic, zdaje sie zreszta, ze nie bylo tez czym. essere1 napisał: > Baltyk??:):):):):) Zalew Zegrzynski???;) No, uchyl rabka tajemnicy :O :o ? > A bardziej serio, to ..hmm.. Calabria!!? Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 12.02.05, 10:54 Witam rowniez!:-) Jak tak wczesnie?!??? Srodek dnia!:) Niemieckie przyslowie mowi, ze "tylko ranny ptaszek zlapie robaka":) Co prawda przed chwila jeszcze drzacymi rekami wypilem kubek kawy, ale teraz awanti, awanti!! Aaa, no wlasnie, choc Calabria jest boska, to wtajemniczeni Wlosi ZAKLINAJA SIE, ze najpiekniejsze morze jest wokol ! Sardynii!! Ponoc kolor rowna sie temu z Karaibow! Sadze, ze Rzymianie by sie obrazili SMIERTELNIE, ze ktos nie pieje z zachwytu nad ICH Ostia, he he he Wiesz, mam kilku znajomych, ktorych losy rowniez przez jakis czas zwiazaly z WLochami i generalnie darzymy ten kraj wielka sympatia, ale ! nikt by tam na stale nie chcial mieszkac, raczej miejsce do wakacji. Ciekawym bardzo, co Ty sadzisz na ten temat (pominawszy kwestie Twojego zwiazku)? scoiattolo napisała: > Dzien dobry. Tak wczesnie w sobote? > no tak, Calabria tez musi byc niezla, choc, wstyd powiedziec, nie widzialam. w > ogole nieduzo tych wybrzez mam na koncie, poza Baltykiem to tylko Lazurowe, > Sycylia, Salento i Rzym (a wlasciwie Ostia), gdzie zreszta bylam w godzinnach > wieczorno-nocnych, wiec nie dalo sie zbyt zachwycic, zdaje sie zreszta, ze nie > bylo tez czym. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asja Re: Włochy IP: *.2.14.univie.teleweb.at 12.02.05, 11:19 OOooooo Sardynia szczegolnie w Porto Tiramisu (ups Tramatzu) z widokiem na Isolke a z drugiej strony na yachty Berlusconiego, ponetny widok. A jeszcze jakby wymienili piasek na lazurowe kamienie ...... Nawet nie chce myslec, bo chyba zmienilabym miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 12.02.05, 11:51 :) Alez z Brukseli mozna sobie "skoczyc" na weekend na Sardynie:-) 3h lotu.... Gość portalu: asja napisał(a): > OOooooo Sardynia szczegolnie w Porto Tiramisu (ups Tramatzu) z widokiem na > Isolke a z drugiej strony na yachty Berlusconiego, ponetny widok. A jeszcze > jakby wymienili piasek na lazurowe kamienie ...... Nawet nie chce myslec, bo > chyba zmienilabym miejsce zamieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
scoiattolo Re: Włochy 12.02.05, 11:20 tak, Sardynia musi byc zdecydowanie bajeczna... ja w sumie nie wiem, czy bym tam chciala na zawsze. chyba tak, moze niekoniecznie tam, gdzie bylam, bo to wies i odciete od swiata, wiec faktycznie na wakacje, ale z drugiej strony nie przychodzi mi we Wloszech do glowy miasto, zeby bylo duze, nieodciete od swiata, ale i spokojne i zeby morze ladne bylo niedaleko. w sumie jakby warszawe na miejsce Lecce wsadzili, to by bylo niezle. ja tam w sumie chcialam zostac (abstrahujac od zwiazku mojego), ale mnie Wlochy nie chcialy. to, co mi sie tam podoba i denerwuje zarazem to wyluzowanie totalne i bardziej pogodne podejscie do zycia, slonce, krajobrazy, jezyk, gesty, kuchnia z warzywami, kawa i tyle innych rzeczy. zalamuje z lekka niski poziom spoleczenstwa (z wyjatkami od reguly oczywiscie). w Polsce ludzie sa glebsi, ale i smutniejsi zarazem i tacy jacys zamknieci i zaszczuci, co chyba z jednej strony jest kwestia natury, z drugiej historycznych zaszlosci. to wszystko oczywiscie takie tam sobie generalizacje i nie chce tu otwierac polemiki, czy Polacy sa smutni czy nie. ot takie sobie subiektywne odczucia. pozdrawiam essere1 napisał: > Witam rowniez!:-) > Jak tak wczesnie?!??? Srodek dnia!:) Niemieckie przyslowie mowi, ze "tylko > ranny ptaszek zlapie robaka":) Co prawda przed chwila jeszcze drzacymi rekami > wypilem kubek kawy, ale teraz awanti, awanti!! Aaa, no wlasnie, choc Calabria > jest boska, to wtajemniczeni Wlosi ZAKLINAJA SIE, ze najpiekniejsze morze jest > wokol ! Sardynii!! Ponoc kolor rowna sie temu z Karaibow! Sadze, ze Rzymianie > by sie obrazili SMIERTELNIE, ze ktos nie pieje z zachwytu nad ICH Ostia, he he > he > Wiesz, mam kilku znajomych, ktorych losy rowniez przez jakis czas zwiazaly z > WLochami i generalnie darzymy ten kraj wielka sympatia, ale ! nikt by tam na > stale nie chcial mieszkac, raczej miejsce do wakacji. Ciekawym bardzo, co Ty > sadzisz na ten temat (pominawszy kwestie Twojego zwiazku)? > > scoiattolo napisała: > > > Dzien dobry. Tak wczesnie w sobote? > > no tak, Calabria tez musi byc niezla, choc, wstyd powiedziec, nie widzial > am. > w > > ogole nieduzo tych wybrzez mam na koncie, poza Baltykiem to tylko Lazurow > e, > > Sycylia, Salento i Rzym (a wlasciwie Ostia), gdzie zreszta bylam w godzin > nach > > wieczorno-nocnych, wiec nie dalo sie zbyt zachwycic, zdaje sie zreszta, z > e > nie > > bylo tez czym. > > Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 12.02.05, 11:49 Z tymi duzymi miastami, to wlasnie jest problem. Bylem na projektach w Rzymie i Mediolanie - ABSOLUTNY CHAOS!!! Z jednej strony faktyczne piekno zwlaszcza Rzymu, ale jednak przenikajacy wszystko CHAOS. Fajnie jest byc na luzie i rzeczywiscie bardzo lubie WLochow i bardzo sobie cenie wspolne wieczory w restauracji, czy innych, ale jak srodki komunikacji miejskiej sa tez wyluzowane i pan kierowca autobusu wyskakuje sobie kupic kwiaty i ulica zablowana i to jest va bene, to na dluzsza mete to jest PORAZKA, chyba ze sie mentalnie przestawi na ich system i go zaakceptuje (bezdyskusyjnie)! Byl czas, ze chcialem zostac we WLoszech, ale dosc swiadomie zrezygnowalem z tego. Co ciekawe, znajomi o podobnych doswiadczeniach mysla podobnie! Nomen omen moja ulubiona poranna TV jest RAI UNO, wlasnie za serdeczne i wesole usposobienie (i teraz tez w tle slucham sobie tego rozspiewanego programu:))! Ale! po dluzszym, stalym kontakcie mam nieodparte wrazenie powtarzajacej sie plyty i wlasnie! wrazenie braku glebi (ha ha bo ha ha). To nie jest krytyka, tylko bardziej...hmm.. swiadomosc!innosci systemu:) (ale to ladnie powiedziane):) Udanego dnia:):):) scoiattolo napisała: > tak, Sardynia musi byc zdecydowanie bajeczna... ja w sumie nie wiem, czy bym > tam chciala na zawsze. chyba tak, moze niekoniecznie tam, gdzie bylam, bo to > wies i odciete od swiata, wiec faktycznie na wakacje, ale z drugiej strony nie > przychodzi mi we Wloszech do glowy miasto, zeby bylo duze, nieodciete od > swiata, ale i spokojne i zeby morze ladne bylo niedaleko. w sumie jakby > warszawe na miejsce Lecce wsadzili, to by bylo niezle. ja tam w sumie chcialam > zostac (abstrahujac od zwiazku mojego), ale mnie Wlochy nie chcialy. to, co mi > sie tam podoba i denerwuje zarazem to wyluzowanie totalne i bardziej pogodne > podejscie do zycia, slonce, krajobrazy, jezyk, gesty, kuchnia z warzywami, kawa > > i tyle innych rzeczy. zalamuje z lekka niski poziom spoleczenstwa (z wyjatkami > od reguly oczywiscie). w Polsce ludzie sa glebsi, ale i smutniejsi zarazem i > tacy jacys zamknieci i zaszczuci, co chyba z jednej strony jest kwestia natury, > > z drugiej historycznych zaszlosci. to wszystko oczywiscie takie tam sobie > generalizacje i nie chce tu otwierac polemiki, czy Polacy sa smutni czy nie. ot > > takie sobie subiektywne odczucia. pozdrawiam > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 14.02.05, 08:55 hmmmm....chyba coś w tym jest o czym piszecie :) kiedy jedziesz tam na wakacje ten włoski rozgardiasz nawet nie przeszkadza, można się wyluzować, odpocząć..i uśmiechać się częściej i ...tak po prostu. Można śpiewać na cały głos w samochodzie wtórując Pavarottiemu i nikt nie będzie patrzył na Ciebie jak na czubka ;) Kiedy przychodzi wracać do naszych szarości to płakać się chce, ale z drugiej strony czasem czuje się tam jakąś sztuczność, czy brak głębi, jak to określacie...trudno ze statystycznym Włochem porozmawiać o problemach egzystencjonalnych skoro wg niego la vita e' bella! :))) Ale zawsze tam wracam, bo ten kraj ma w sobie jakiś magnez :) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 14.02.05, 10:57 To faktycznie jest fajne z tym spiewaniem, itd... Raz jeden kolega zanucil "Lasiate mi cantare", no i po chwili spiewal caly autobus:-) A najglosniej kierowca!! tak ze omal nie spowodowal wypadku, kiedy sie odwrocil do pasazerow i zaczal dyrygowac...:) Jak we wloskiej komedii! Nieslychane! A wogole to specjane WLochy sa w Poludniowym Tyrolu (choc Wlosi krzywia sie, jak ktos to nazywa WLochami), bo jest fajna mieszanka wloskiej mentalnosci, z niemieckim ordnungiem!!!! Tam to chyba moglbym zyc!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 14.02.05, 11:35 no śpiewanie to stały element włoskiej codzienności ;) pamiętam jak jechaliśmy z grupką znajomych wieczorem na imprezę i kolega zaczął wyśpiewywać na całe gardło przebój Lucio Battisti "Il tempo di morire", do starszej pani w sąsiednim aucie....( na oko 70-latka). O ile dobrze pamiętam, to było coś takiego: Non dire no, Non dire no, non dire no Lo so che ami un altro Ma che ci posso fare Io sono un disperato Perche ti voglio amare Perche ti voglio amare Stanotte, adesso, siiii! Mi basta il tempo di morire Fra le tue braccia cosi Domani puoi dimenticare Ma adesso dimmi di siiiii... :))))))) oczywiście wszyscy pokładali się ze śmiechu, łącznie z tą starszą panią w sąsiednim samochodzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 14.02.05, 13:31 He, he fajne:-)! A znasz moze slowa do takiej ladnej piosenki o chyba namietnej dziewczynie, cos z roza.....?? Bo baaardzo mi sie podoba, a nie znam slow... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 14.02.05, 13:42 a kto to śpiewa? jakąś podpowiedź poproszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 14.02.05, 13:44 Poddaje sie....Nie wiem:( Mnie spiewala ja osoba prywatna:-) Musze w takim razie siegnac do zrodel... Ale to bardzo ladna piosenka. Gość portalu: daisy26 napisał(a): > a kto to śpiewa? jakąś podpowiedź poproszę :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 14.02.05, 13:45 o rozach i namietnych dziewczynach jest duzo włoskich piosenek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 18.02.05, 09:24 Mam, mam!!! (by Fabrizio De Andrè) La chiamavano bocca di rosa, metteva l’amore, metteva l’amore la chiamavano bocca di rosa metteva l’amore sopra ogni cosa. Appena scesa alla stazione del paesino di san vicario tutti si accorsero con uno sguardo che non si trattava di un missionario. C’è chi l’amore lo fa per noia Chi se lo sceglie per professione Bocca di rosa né l’uno né l’altro Lei lo faceva per passione. Ma la passione spesso conduce a soddisfare le proprie voglie senza indagare se il concupito ha il cuore libero oppure ha moglie. E fu così che da un giorno all’altro bocca di rosa si tirò addosso l’ira funesta delle cagnette a cui aveva sottratto l’osso Ma le comari di un paesino non brillano certo in iniziativa le contromisure fino a quel punto si limitavano all’invettiva. Si sa che la gente dà buoni consigli sentendosi come gesù nel tempio, si sa che la gente dà buoni consigli se non può più dare il cattivo esempio. Così una vecchia mai stata moglie senza mai figli, senza più voglie, si prese la briga e di certo il gusto di dare a tutte il consiglio giusto. E rivolgendosi alle cornute le apostrofò con parole argute: “il furto d’amore sarà punito – disse – dall’ordine costituito”. E quelle andarono dal commissario e dissero senza parafrasare: “quella schifosa ha già troppi clienti più di un consorzio alimentare”. Ed arrivarono quattro gendarmi con i pennacchi con i pennacchi ed arrivarono quattro gendarmi con i pennacchi e con le armi. Spesso gli sbirri e i carabinieri al proprio dovere vengono meno ma non quando sono in alta uniforme l’accompagnarono al primo treno. Alla stazione c’erano tutti dal commissario al sagrestano alla stazione c’erano tutti con gli occhi rossi e il cappello in mano, a salutare chi per un poco senza pretese senza pretese a salutare chi per un poco portò l’amore nel paese. C’era un cartello giallo con una scritta nera diceva: “addio bocca di rosa con te se ne parte la primavera”. Ma una notizia un po’ originale non ha bisogno di alcun giornale come una freccia dall’arco scocca vola veloce di bocca in bocca. E alla stazione successiva molta più gente di quando partiva chi mandò un bacio, chi gettò un fiore chi si prenota per due ore. Persino il parroco che non disprezza fra un miserere e un’estrema unzione il bene effimero della bellezza la vuole accanto in processione. E con la Vergine in prima fila E bocca di rosa poco lontano Si porta a spasso per il paese L’amore sacro e l’amor profano Ladne, nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 18.02.05, 11:55 tekst piękny, a melodia? wyobraź sobie, że tego nie znam!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 18.02.05, 12:45 Serio?? Melodia jest tez baardzo ladna!! Ale wybaczysz, ze nie zanuce???:):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 18.02.05, 13:40 Wybaczę :))) chociaż się zastanawiam, jak to możliwe, że nie znam tej ładnej piosenki ;) hmmmm dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 18.02.05, 13:50 Poszukaj sobie jakos muzyki, bo to jest n aprawde ladna melodia!! Masz jakies wloskie piosenki na plikack MP3??? Gość portalu: daisy26 napisał(a): > Wybaczę :))) chociaż się zastanawiam, jak to możliwe, że nie znam tej ładnej > piosenki ;) hmmmm dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 18.02.05, 14:11 mam na płytkach( Umberto Tozzi, Vasco Rossi, Gianluca Gignani, Renato Zero, Ramazzotti, Paola&Chiara, Pino Daniele, Jovanotti, Adriano Celentano, Lucio Battisti, Nek, Enrico Ruggeri, Mina, Liftiba itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: essere1 Re: Włochy IP: *.ipt.aol.com 18.02.05, 21:54 Wymien cene za pare plikow........ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: Włochy IP: *.crowley.pl 23.02.05, 13:12 a które pliczki najbardziej by Cię interesowały? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: Włochy 23.02.05, 13:30 ! No, np... na poczatek Battisti i Jovanotti i pare z Ramazzottiego... A nawet moge przeslac specjalny programik do robienia plikow MP3... no, oczywiscie jak masz czas.... Gość portalu: daisy26 napisał(a): > mam na płytkach( Umberto Tozzi, Vasco Rossi, Gianluca Gignani, Renato Zero, > Ramazzotti, Paola&Chiara, Pino Daniele, Jovanotti, Adriano Celentano, Lucio > Battisti, Nek, Enrico Ruggeri, Mina, Liftiba itd.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: pliki IP: *.crowley.pl 23.02.05, 14:56 spoko, podaj namiary to wyślę Ci mailika i prześlesz mi ten programik. Ale ten Battisti to lata 70-te, pasuje Ci? :) ja słucham też dużo staroci, byleby było po włosku :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: pliki 23.02.05, 15:12 Ale Battista to WLOSKA KLASYKA!! Mozesz mi wyslac kontakt na mpj gazetowy email?? chyba essere1@gazeta.pl Bardzo Ci dziekuje, in anticipo:):):) Gość portalu: daisy26 napisał(a): > spoko, podaj namiary to wyślę Ci mailika i prześlesz mi ten programik. Ale ten > Battisti to lata 70-te, pasuje Ci? :) ja słucham też dużo staroci, byleby było > po włosku :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: pliki IP: *.crowley.pl 23.02.05, 16:01 uppps! ;))) sprawdź pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: pliki 23.02.05, 16:30 Czemu upppps? Wlasnie wyslalem odpowiedz!! Gość portalu: daisy26 napisał(a): > uppps! ;))) sprawdź pocztę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daisy26 Re: pliki IP: *.crowley.pl 23.02.05, 16:40 uppss, bo wyskoczyłam z tymi starociami ;) ale powiem Ci, że mam nawet płytkę MINY z lat 60-tych, to dopiero klasyka :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
essere1 Re: pliki 23.02.05, 17:58 Ale Battisti to jest COS i KTOS!! Gość portalu: daisy26 napisał(a): > uppss, bo wyskoczyłam z tymi starociami ;) ale powiem Ci, że mam nawet płytkę > MINY z lat 60-tych, to dopiero klasyka :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: tak z ciekawości... 14.02.05, 14:10 ambrois napisał: > Tak z ciekawości: widzieliście na egzaminach osoby, które poszły tam "na > wariata" bez żadnej wiedzy? Dużo takich modeli? a no ja widzialam.... Siedzial obok mnie taki koles, ktory sie kompletnie nudzil prawie podczys calego egzaminu. Machal sobie nogami, skroblal paznokciem w lawke, zakladal rece za glowe itd. Mysle, zo to byl jeden z takich modeli, o ktorych wspominasz. Ale szczerze mowiac to sama tez poszlam na wariata bez zadnych przygotowywan (kilka dni wczesniej kilka broszurek o unii sobie przelecialam - ot, cale przygotowanie). Zdziwiona troche bylam, ze mi sie udalo, ale... czemu nie? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
epsotek Jeden z takich modeli 16.02.05, 11:08 Hmm. Mnie sie wydaje, ze to ja moglem obok Ciebie siedziec :) (Opi jakby pasowal) Jaki jezyk pisalas? Ja do testow niewiele sie przygotowywalem (za duzo innej pracy). Dopiero na ustne to zakuwalem jak kowal wyrabiajacy 250% normy. > a no ja widzialam.... Siedzial obok mnie taki koles, ktory sie kompletnie > nudzil prawie podczys calego egzaminu. Machal sobie nogami, skroblal paznokciem > > w lawke, zakladal rece za glowe itd. Mysle, zo to byl jeden z takich modeli, o > ktorych wspominasz. Ale szczerze mowiac to sama tez poszlam na wariata bez > zadnych przygotowywan (kilka dni wczesniej kilka broszurek o unii sobie > przelecialam - ot, cale przygotowanie). Zdziwiona troche bylam, ze mi sie > udalo, ale... czemu nie? > pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: Jeden z takich modeli 18.02.05, 12:14 hmmm.. jednak to raczej Ty nie byles, bo domyslam sie, ze mieszkajac w Polsce, pisales rowniez w Polsce, ja natomiat w Bruxeli - to po pierwsze. Po drugie to nie ta sama kategoria bo ja na C, a o ile sie nie myle to Ty na A. Po trzecie jestem przekonana, ze kolega, ktory obok mnie siedzial raczej nie przeszedl do koncowego etapu gdyz on kompletnie nic nie pisal. Juz takich cudow to chyba nie ma, co? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Jeden z takich modeli IP: *.euroclear.com 18.02.05, 12:23 Wstyd :-) nie powinienes sie nawet przyznawac.........jak beda sie czuc Ci co to sie uczyli hi, hi ( a znam takich ,oj znam !) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: octi Re: Jeden z takich modeli IP: *.241.81.adsl.skynet.be 20.02.05, 10:59 witam :-) tez musze sie przyznac ze gora na przygotowanie poswiecilem max 2 dni i do tego mialem powazna grype na konkursie. Fakt tez jest ze mialem za soba solidne przygotowanie z uniwerka chociaz dosyc odlegle ... i ze jakims cudem na egzaminie wszytko wrocilo. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
epsotek Re: Jeden z takich modeli 21.02.05, 10:51 No cóz. To sie juz wiecej nie powtórzy. Na usprawiedliwienie mam tylko to, ze mialem dobre studia (uczyli nas zdawac konkursy). No i poza tym do ustnych na prawde uczylem sie przez trzy miechy (przepisalem kilka ksiazek aby opanowac slownictwo). Hmmm. No tak. W Brukseli chyba mnie nie bylo. I na C tez nie poszedlem. No to moze sie jednak z Asiunia jeszcze nie widzialem. Moze jak juz ktos w komisji lub parlamencie (lub gdzie indziej) obudzi kiedys z natchniona mysla, ze musi wlasnie mnie zatrudnic :) Pozdrawiam Epsotek Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia.lux Re: Jeden z takich modeli 21.02.05, 14:14 epsotek napisał: > No to > moze sie jednak z Asiunia jeszcze nie widzialem. raczej napewno, jednak nie jest wykluczone, ze tak sie kiedys stanie:-) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś